Dodaj do ulubionych

Książki naszego dzieciństwa

15.11.04, 08:19
Co czytaliście w wieku 8-10 lat (i trochę później)
oprócz lektur obowiązkowych? Dlaczego właśnie to?
Czym kierowaliście się w doborze lektur?

Czy Wasze ulubione książki stały się ulubione również
dla Waszych dzieci?
Obserwuj wątek
    • rudakitka1 Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 08:32
      Na pewno na pierwszym miejscu Baśnie Andersena,i trochę wcześniej
      i duzo później też.Jedno z najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa
      to tata siedzacy z tą książką koło mojegołóżka podczas jakiejś
      zimowej grypy.Cały czas kazałam sobie czytać o Brzydkim kaczątku,
      a potem w nocy płakałam.Z tych najwczesniejszych lektur to
      jeszcze ilustrowane(i to jak) wydanie Koziłoka Matołka,ja chyba
      nawet na tej książce nauczyłam się czytać?I moze jeszcze Plastusiowy
      Pamietnik,to też książka która bardzo mnie wzruszała.
      Czy moje dzieci tez te ksiązki tak bardzo lubiały?Tak jak
      ja to chyba nie,chociaż Andersena też czytałam im na okrągło.
    • dado11 Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 15.11.04, 11:13
      Czesc bpfsmile
      Moje kochane ksiazki z dziecinstwa:
      Tajemniczy ogrod
      O psie, ktory jezdzil koleja
      Lassie wroc
      Pan Samochodzik
      pozniej:
      Chlopi
      Potop
      Robinson Crusoe
      Chmielewska
      Joe Alex
      i cala reszta kryminalowsmile
      Pozdr.D
      • rudakitka1 Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 15.11.04, 11:23
        dado11 napisała:


        > Moje kochane ksiazki z dziecinstwa:

        > O psie, ktory jezdzil koleja
        Gdyby był taki watek o ksiażkach,które najchętniej
        czytalismy dzieciom,to po Sercu Amicisa,ta książka
        byłaby zaraz na drugim miejscusmile).
        • marialudwika Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 15.11.04, 11:41
          Serce Amicisa-cudna ksiazka!!
          Zaczytywalam sie w Ani z Zielonego Wzgorza,David Copperfield,Wloczegi
          Polnocy..etc
          ml
          • verbena1 Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 15.11.04, 16:01
            Od kiedy pamietam bylam dzieckiem ciagle czytajacym. Zaszywalam sie w kaciku i
            czytalam bez opamietania. W domu bylo zawsze duzo ksiazek, lubilam zwlaszcza te
            z ilustracjami.
            Do dzis pamietam ilustracje do Fizi Ponczoszanki, do Krola Maciusia no i
            oczywiscie do Basni Andersena. Bylam zawiedziona gdy obejrzalam film "Krol
            Macius I",wszystko bylo inaczej niz w mojej fantazji.
            Na poczatku roku szkolnego dostawalismy spis lektur na co czekalam z wypiekami
            na twarzy.Tyle czytania! Nie ominelam ani jednej ksiazki w dodatku chetnie
            pisalam streszczenia kolezankom, takim bylam dziwadlem.
            Moja corka ,wychowana wsrod ksiazek ,czytala tez duzo,na Koziolku Matolku
            poczawszy.
            Nasza wspolna ulubiona ksiazka i filmem sa do tej pory Muminki.
          • bepeef Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 15.11.04, 18:40
            A kiedy przeczytałaś "Przeminęło z wiatrem"?
            • verbena1 Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 15.11.04, 19:03
              Zajrzalam do mojej biblioteczki. Przeminelo z wiatrem -wydanie z 1977roku.
              Sporo lat uplynelo.
              Dosyc zniszczone od ciaglego wypozyczania i czytania. Film widzialam
              wczesniej,w malutkim kinie z piecem kaflowym i pojedynczymi krzeslami. Tego sie
              nie zapomina.
              Ps.Fizia Ponczoszanka pozostanie dla mnie na zawsze Fizia z dziecinstwa.
          • marialudwika Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa c.d. 15.11.04, 18:47
            I wszystk,co moglam "dorwac" o psach,zwierzetach.
            Bajki Andersena i Grimma,bajki rosyjskie, opowiesci o "wojach i witeziach".Maly
            Ksiaze etc.,etc.Nadmierne czytanie,aczkolwiek cieszylo doroslych to czasem
            wywolywalo z nimi konflikty..zamiast odrabiac lekcje czytalam!
            ml
            PS.Koziolka Matolka tez,oczywiscie,Pinokia,Kubusia Puchatka...oczywiscie
            to,jako dziecko.
      • bepeef Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 15.11.04, 18:37
        Cześć smile
        A czytałaś M. Kruger "Wantule", "Dujawica" i "Owcze ścieżki"?
        A Zawady "Kaktusy z Zielonej ulicy" i następne z tego cyklu?
        A Szklarskich "Przygody Tomka..."?
      • knomir Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 21.11.04, 18:12
        A kto pamieta "Pampilio"???? smile))) To ksiazeczka z serii z kotem w butach--
        Opowiada o zolwiu, ktory wybral sie do krola zwierzat, zeby zapytac o nazwe
        owocu smile

        Jeszcze Bajdy i bajki Kraszewskiego(o Alboco--pamietacie???)
        Krolestwo Bajki Szelburg Zarembiny
        Dom pod kasztanami Bechlerowej
        "Rozkladane" ksiazki Kubasty

        Moglabym tak wymieniac w nieskonczonosc!!! big_grin
        • mammaja Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 21.11.04, 18:29
          masz racje - zajrzalam do szafy, gdzie cierpliwie czekaja na nastepne
          pokolenie ksiazki z ktorymi nie mozna sie rozstac. Czego tam nie ma! I Doktor
          Doolitle i Pollyanna, i Emil i Detektywi, i tyle innych.Dobrze,ze nie musialam
          ich sie pozbywac - teraz sa tam juz ksiazki z dwu a nawet 3 dziecinstw!
        • lablafox Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 21.11.04, 18:55
          knomir napisała:

          > A kto pamieta "Pampilio"???? smile))) To ksiazeczka z serii z kotem w butach--
          > Opowiada o zolwiu, ktory wybral sie do krola zwierzat, zeby zapytac o nazwe
          > owocu smile
          >
          > Jeszcze Bajdy i bajki Kraszewskiego(o Alboco--pamietacie???)
          > Krolestwo Bajki Szelburg Zarembiny
          > Dom pod kasztanami Bechlerowej
          > "Rozkladane" ksiazki Kubasty
          >
          > Moglabym tak wymieniac w nieskonczonosc!!! big_grin


          Królestwo Bajki - przepiękne.Wywarło na mnie ogromny wpływ.
          Dorota i jej Twowrzysze, autorki nie pamiętam
          Pan Drops i jego trupa - Jana Brzechwy z ilustracjami Szancera
          • knomir Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa--> Lablafox 22.11.04, 14:10
            Lablafox->ksiazke "Dorota i jej towarzysze" napisala Wanda Borudzka smile)))))))
            • dutchman Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa--> Lablafo 22.11.04, 22:30
              Rozne rzeczy sie wowczas czytalo.... miedzy innymi caly szereg ksiazek James'a
              Oliver'a Curwood'a poczynajac od Szarej Wilczycy....
              Pamietacie ?
              dutchman
              • marialudwika Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa--> Lablafo 22.11.04, 22:41
                To byl moj ulubiony pisarz,zreszta takim pozostal,oczywiscie,ze pamietam!
                ml
              • lablafox Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa--> Lablafo 22.11.04, 22:43
                dutchman napisał:

                > Rozne rzeczy sie wowczas czytalo.... miedzy innymi caly szereg ksiazek
                James'a
                > Oliver'a Curwood'a poczynajac od Szarej Wilczycy....
                > Pamietacie ?
                > dutchman

                Pamiętamy!!!!!!!!!
                A jakże !!!!!!!!!
    • wedrowiec2 Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 18:40
      Całe dzieciństwo słuchałam, a potem sama czytałam książki. Nie wbiły mi się w
      pamięć bajki. Pamiętam opowieści o zwierzątkach i roślinkach, kolorowe atlasy i
      mapy. Jako samodzielny czytelnik najbardziej lubiłam, i lubię do teraz, Dzieci
      z Bullerbyn, Fizia Pończoszanka, powieści Verne`a (szczególnie Tajemniczą
      Wyspę), utwory Londona i innych piewców dalekiej północy, przygody Tomka
      Wilmowskiego. Pewnie jak wszyscy kocham cykl książek o Ani z Zielonego Wzgórza
      i Muminkach. Długo można wymieniać, tym bardziej, że nigdy nie czytałam książek
      przeznaczonych tylko dla mojej grupy wiekowejwink
      Przypomniałam sobie jeszcze Tajemnicy Ogród i Małą Księżniczkę i całą serię
      Złotego Liścia…
      • bepeef Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 18:48
        Nie śmiejcie się ze mnie: Czy Fizia Pończoszanka to to samo,
        co Pippi Langstrumpf? Jeśli tak - to protestuję i nie akceptuję wink
        Tak jak nigdy nie zaakceptuję niby wiernego tłumaczenia
        Kubusia Puchatka jako Fredzia Phi Phi smile
      • omeri Re: Książki naszego dzieciństwa 22.11.04, 23:04
        Sięgnęlam do połki niedaleko łóżka, przy okazji poślizgnęłam się, ale znalazłam
        tam nastepujące ksiązki: Kubuś Puchatek i chatka Puchatka,Wakacje Mikołajka,
        cała Ania z Zielonego Wzgórza, Fizia Pończoszanka,Szop, który miał na imie
        Daniel, Bądz zawsze dobry,Róze pensjonarki, Mała ksiezniczka,
        Kapitanówna,Tabliczka marzenia, Zapałka na zakręcie,Siedemnastolatek, Ferdynand
        Wspaniały i Ferdynandzie zbudż się, Miłość Trzech Pomarańcz,;Ucho, dynia, sto
        dwadziescia pięć, Kalif tak chce,Opowieści starego zegara.
        • marialudwika Re: Książki naszego dzieciństwa 22.11.04, 23:10
          Przypomnialo mi sie,ze czytalam Malego Lorda ale i ksiazki radzieckie tez,dla
          rownowagi,jak Timur i jego druzyna etc.
          Ania z ZW to moja jedna z najulubienszych,Kubus Puchatek tez.
          Dochodze do wniosku,ze dzieci rosnace bez tv,a ja takim bylam wiecej czytaly!
          Moze sie myle?
          ml
        • ada296 Re: Książki naszego dzieciństwa 22.11.04, 23:12
          Omeri
          znam prawie wszystko smile
          aż mi się łza zakręciła w oku

          do czytelnictwa zachęciła mnie koleżanka
          w trzeciej klasie podstawówki
          jej mama była bibliotekarką
          pamiętam gdy cichcem czytałam książki nocką pod kołdrą przy latarce
          ślepa od zawsze byłam ale książki czytałam zawsze i wszędzie
          • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa 22.11.04, 23:39
            Nie wiem czy czytalyscie ksiazke "Druga brama" - Gorskiej. Ta ksiazka robila
            na mnie duze wrazenie - kontrast pomiedzy dziewczynka "z dobrego domu" i
            zajmujaca sie rodzenstwem uboga dziewczyna z oficyny. Druga ksiazka, po ktorej
            moglabym zostac socjalistka to "Pokoj na poddaszu" Wandy Wasilewskiej. Chociaz
            postac autorki malo sympatyczna, czytywalam z upodobaniem.
            • marialudwika Re: Książki naszego dzieciństwa 22.11.04, 23:41
              A Przygody Tomka Sawyera?
              Ksiaze i zebrak?
              ml
              • jan.kran Re: Książki naszego dzieciństwa 27.11.04, 19:11
                Ja zaczelam czytac w wieku lat pieciu i pierwsza ksiazka jak przeczytalam
                samodzielnie bylo " W pustyni i w puszczy ".

                Nastepnie spozylam " Mity Grekow i Rzymian " Markowskiej i Parandowskiego.

                Przeczytalam wiekszosc tego co przedmowcy wymienili i przekazuje milosc do
                ksiazek moim dzieciom.

                A jak mnie trzy dni temu zlozyla ciezka choroba to przezylam ja dzieki
                kasetom dzieci moich smile))

                Sluchalam na okraglo Alfa i Pumukla...
                Bardzo mi to pomoglo stanac na nogi smile)) K. prawie zdrowy.
    • jowoj Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 18:44
      Timur i jego drużyna wink, Chłopcy z placu Broni, caluteńki May, Robin Hood, i
      tysiące innych. Niziurski, Ożogowska, Bahdaj...
      • ewapf Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 18:51
        jowoj napisał:

        > Timur i jego drużyna wink, Chłopcy z placu Broni, caluteńki May, Robin Hood, i
        > tysiące innych. Niziurski, Ożogowska, Bahdaj...
        A nie: "Tezy o Feuerbachu", Wojciechu? smile))))
        • jowoj Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 18:59
          To dopiero jak skończyłem 7 lat. Wtedy Ożogowską zastąpiłem Plutarchem (O
          wychowaniu Spartan)A Bahdaja, Dialogami- Platona wink))
          ******************
          Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym.
        • marialudwika Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 21:16
          O..Timura tez czytalam....
          ml
          • marialudwika Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 21:21
            I to,co Mammaja tez!!!
            A "Przeminelo z wiatrem" mam pieknie oprawione,u introligatora smile)
            A z roku panskiego..nie powiem,bo zdradza moj sedziwy wiek!!!!
            Czytalam chyba 100 razy!Znam nieomal na pamiec.
            ml
    • no_no Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 19:05
      Podróż dokooła świata ropocząłem z Koziołkiem Matołkiem...
      i dalej tak sobie wędrujemy w poszukiwaniu Pacanowasmile))

      No - w drodzesmile
      • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 21:11
        Pamietam doskonale swoje dziecinne ksiazki. Koziolka mialam, ale nie mialam
        Awantur i wbrykow malej malpki Fiki - Miki - i ta ksiazka stanowila przedmiot
        mojej zazdrosci.Miala kuzynka i zawsze u niej czytalam. Tez nalezalam do
        osob,ktore od 6go roku zycia czytaly wszystko co mogly. Gdyby ulozyc ranking
        najbardziej ulubionych ksiazek w wieku 8 - 10 to oprocz bajek wszelkich
        znalazly by sie tam przypadkiem przechowane stare wydania :Kociej Mamy, Marii
        Buyno-Arctowej,Malych Kobietek -L.M. Alcott- Awantury o Basie - Makuszynskiego.
        Kubus Puchatek, czytany na glos przez cale wakacje,Andersen - oczywiscie - z
        ilustracjami Szancera, ale takze wiersze Brzechwy, Tuwima, potem Maly Lord i
        Mala Ksiezniczka,no i najukochanszy Tajemniczy Ogrod. Jeszcze ksiazki Joanny
        Spyri - Heidi, Cornelli - a to dlatego,ze byly to dziecinne ksiazki mojej
        cioci, ktore dostalam. Potem to juz tak jak wszyscy - mozna by tu wymienic
        dziesiatki pozycji. Nad Sercem Amicisa wzruszlam sie cale lata....
        • dado11 Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 15.11.04, 21:26
          Mialam jeszcze jedna ulubiona ksiazeczke w dziecinstwie
          (choc poczatkowo wydawala mi sie troche straszna) -
          "Iv i Finetta" (nie wiem kto byl autorem), dobrze pamietam okladke
          z przerysowanymi postaciami dwojga jezdzcow na koniach...
          • ada296 Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 15.11.04, 21:29
            Czar wielkiej sowy

            o dziecku, które zmieniało się w leśnie zwierzątka by zobaczyć, że bycie
            stworzeniem nie jest ani łatwe ani przyjemne

            póżniej nigdy nie spotkałam tej książki
            • mammaja Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 15.11.04, 21:36
              Aduniu! Uwielbialam Czar wielkiej sowy - autorka Maria Kedziorzyna. I jeszcze
              druga jej ksiazke "Zwiazek Dobrych Duchow".
              A kiedy bylam chora i lezalam kilka miesiecy jakas ciocia przyniosla mi
              oprawione roczniki przedwojennego pisemka dla dzieci "Slonko". I tam ten Czar
              wielkiej sowy byl drukowany w odcinkach!
          • quba Re: Ksia˛z˙ki naszego dziecin´stwa 16.11.04, 12:08
            Iv i Finetta to takze moja upragniona wyczekiwana otrzymana w prezencie i
            wreszcie ukochana basn - do dzis znam ja na pamiec
            pozdrowka
    • jutka1 Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 21:38
      Moja naj, naj, najukochansza ksiazka to byly Przygody Nieumialka i Jego Przyjaciol

      Nie wiem, czy ktos czytal lub kojarzy

      Teraz czesto ja podczytuje i zawsze albo sie zadumam, albo smieje sie do rozpuku
      • ada296 Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 21:39
        Mammajko
        ale się cieszę, że znasz tę książeczkę smile)
      • glodn_y Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 21:41
        jutka1 napisała:

        > Moja naj, naj, najukochansza ksiazka to byly Przygody Nieumialka i Jego Przyjac
        > iol
        >
        > Nie wiem, czy ktos czytal lub kojarzy
        >
        > Teraz czesto ja podczytuje i zawsze albo sie zadumam, albo smieje sie do rozpuk
        > u
        >
        i co Ty robisz na 40+??
        • jutka1 Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 21:49
          glodn_y napisał:

          > i co Ty robisz na 40+??
          ***********
          Ksiazka wyszla w latach 50, czekaj sprawdze>.. 54 rok pierwsze wydanie w oryginale.
          Przetlumaczona na polski chyba we wczesnych 60...
          Sprawdzalam wlasnie na oryginale

          Co, nie nadaje sie? za stara? za mloda? ksiazka do kitu?? smile))))

          Ksiazka to jest taki troche Maly Ksiaze, tylko smieszna. I przy tym bardzo madra.

          Elena ;-D
          • 007_bond Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 21:56

            Koziolka Matolka czytalem;
            i tak zostalem tym kim jestem.
            • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 22:30
              Bepeef - odpowiadajac na twoje pytanie - wiele ksiazek ulubionych zostalo
              takze ulubionymi ksiazkami moich dzieci - a zwlaszcza corki. Z tym, ze wspolnie
              juz czytalysmy caly cykl - Lew,czarownica i stara szafa - czy Hobbita i wladce
              pierscienia - i tez staly sie ulubione!
              • ada296 Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 22:36
                a Słoneczniki Snopkiewicz czytałyście ?
                • monia.i Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 22:51
                  ada296 napisała:

                  > a Słoneczniki Snopkiewicz czytałyście ?
                  >
                  I Słoneczniki, i ciąg dalszy (Paladyni) też
                  Dzieci z Bullerbyn, Ania z Zielonego Wzgórza...
                  i Edith Nesbit - Pięcioro dzieci i Coś, Feniks i dywan, Historia amuletu...
                  • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 22:53
                    TE ostatnie to mam do dzisiaj - czytaly je wszystkie moje dzieci smile
                    • ada296 Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 22:55
                      krótki czas fascynacji Nepomucką
                      Miłość niedoskonała
                      Zazdrość niedoskonała
                      były śmieszne
                      teraz pisze coś dla młodzieży o Tamaryszku(dziewczę tak się zwie) ale to już nie
                      to....
          • glodn_y Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 22:40
            Widocznie już za stary byłem jak ją przetłumaczyli,dlatego nie znam,
            i przypisalem ją małolatom,
            a Ty musialas się wydać ze swoim "kalendarzem"
            • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 22:48
              Oczywiscie, Ado czytalam Sloneczniki i Siesicka smile
    • luiza-w-ogrodzie Byl taki olbrzymi watek na Forum Ksiazka n/t 15.11.04, 22:52

      • bepeef Re: Byl taki olbrzymi watek na Forum Ksiazka n/t 15.11.04, 22:58
        Pewnie wszystkie tematy już gdzieś były wink
        • luiza-w-ogrodzie Linka do watku "Zapomniane ksiazki dziecinstwa" 15.11.04, 23:46
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=4353171
      • lablafox Re: Byl taki olbrzymi watek na Forum Ksiazka n/t 15.11.04, 23:08
        Wszystkie ww CZYTAŁAM.
        Dostałam kiedyś , na gwiazdkę "Ania czy Mania" chyba Knighta- łyknęłam we
        wigilię , drugą ksiazkę tego samego autora - "Latająca klasa " w I święto.
        Całego Szklarskiego , całego Fiedlera.
        Nawet "Szerszenia" , wówczas na indeksie, ale nic z tego nie pamiętam.
        Wodopianowa - "Wyprawa na biegun".
        Winetou i pozostałe Old Shaterhandy i Surehandy też.
        Właściwie trzeba by zapytać czego nie czytałam.
        W I klasie Lo Shakspeara - jak leci , z półki.
        Potem miałam wypadek i wymazało mi z pamięci wiele wiadomości, tak ze właściwie
        czytać powinnam wszystko jeszcze raz.
        Książki z dzieciństwa , w pamięci pozostały, nienaruszone.
        • luiza-w-ogrodzie Lablafox 15.11.04, 23:12
          ...czy my sie nie znamy? Czyzbys czytala moja biblioteczke?

          Karma i skrzyzowanie drog we mgle, er'perrehnne
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • lablafox Re: Lablafox 15.11.04, 23:14
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > ...czy my sie nie znamy? Czyzbys czytala moja biblioteczke?
            >
            > Karma i skrzyzowanie drog we mgle, er'perrehnne
            > Luiza-w-Ogrodzie
            >
            > ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((
            > º>
            > .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´&mac
            > r;`·.¸¸><crying(((º>

            Moze podczytywałyśmy z tej samej. na prawdę czytałaś Anie i Manie? i Latajaca
            klasę?
            • bepeef Re: Lablafox 16.11.04, 07:23
              "Ania czy Mania" - ta książka zrobiła na mnie duże wrażenie smile
              Do dzisiaj ją czuję...
    • luiza-w-ogrodzie Książki naszego dzieciństwa - zwierzenia mola 15.11.04, 23:10
      W wieku lat 10 przeczytalam wszystko co wymieniliscie oprocz Przygod
      Nieumialka. Poza tym:

      "Ziemia Slonych Skal" (Sat-Okh = Stanislaw Suplatowicz)
      seria ksiazek o Pozyczalskich
      "Sejdzio i jej Bobry", "Pielgrzymi Puszczy" (Grey Owl)
      "Winnetou", "Old Shatterhand", "Skarb w Srebrnym Jeziorze" - Karol May
      "Krabat" - Otfried Preussler (przecudowna ksiazka, nigdy pozniej nie wznowiona
      w Polsce, Harry Potter niech sie schowa w kacie i nakryje miotla)
      Cala trylogia konczaca sie Ostatnim Mohikaninem
      "Piekny Statek" i "Drzwi do Lasu" - Halina Snopkiewicz
      "Sanchez i jego dzieci" (Wlasciwie raport socjologiczny, pelen strasznych
      fizjologicznych i obyczajowych szczegolow. Ksiazka ta wpadla mi w rece kiedy po
      przeczytaniu zawartosci dzialu dzieciecego w lokalnej bibliotece panie
      bibliotekarki cichaczem wpuscily mnie do dzialu dla doroslych. Wtedy tez
      siedzac miedzy polkami zaczelam czytac Van de Veldego, z ktorego na szczescie w
      wieku 10 lat niewiele zrozumialam i szybko zarzucilam ;oD)
      Dumasa - "Trzej Muszkieterowie" etc
      Verne - chyba wszystko co bylo dostepne po polsku
      Centkiewiczowie - "Fritjof, co z ciebie wyrosnie" itd
      Alfred Szklarski - wszystkie "Przygody Tomka" oraz indianska trylogia "Zloto
      Gor Czarnych"
      Arkady Fiedler, krajan z Puszczykowka, gdzie mam nadzieje, do dzis jest jego
      muzeum (Lablafox - jest?) - "Ryby spiewaja w Ukajali", "Orinoko" i druga czesc
      ktorej tytulu nie pamietam. I kilka innych.
      I jeszcze "Dywizjon 303", "Czarne Stopy" "Pan Samochodzik", "Alicja w Krainie
      Czarow" i...

      Nie umiem powiedziec, ktora ksiazka byla najlepsza albo najbardziej ulubiona. Z
      dzisiejszej perspektywy chyba "Krabat" i "Ziemia Slonych Skal", bracia Grimm i
      Andersen.

      Potem (w wieku 11-12 lat) zaczal sie dla mnie etap sci-fi i fantasy - Lem,
      Bradbury, Strugaccy, niezliczone antologie... ale to juz chyba wykracza poza
      ramy czasowe tego watku ;oP

      Pozdrawiam zyjacych w ksiazkach i z ksiazkami, czytajacych przy jedzeniu, w
      czasie partyjki scrabbla, na pontonie, pod stolem i pod koldra
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • ada296 Re: Książki naszego dzieciństwa - zwierzenia mola 15.11.04, 23:13
        źle wspominam czas czytactwa o II wojnie światowej
        obozach koncentracyjnych
        w nocy miewałam koszmary
        nie wrócę do tych lektur
        • lablafox Luizo - 15.11.04, 23:18
          Muzeum w Puszczykowie - jest , nadal.
          Opiekują sie nim jego synowie.
          Z wymienionych przez Ciebie nie przeczytałam tylko tej bez wznowienia czytania.
          Grabiański - "Puc Bursztyn i goście" i inne tego autora.
          Oj, Grabiański to chyba był ilustrator , a autorem Grabowski.
          Niech mnie ktoś poprawi.
          • luiza-w-ogrodzie Ilustratorzy ksiazek dla dzieci 15.11.04, 23:42
            Lablafox, czy jako dziecko tez zwracalas uwage na ilustratorow?

            Grabianski byl swietnym ilustratorem ksiazek o zwierzetach, szczegolnie jego
            koty i psy byly piekne.
            Stanislaw Rozwadowski - rysunki do Winnetou. Old Shatterhanda i kilku innych
            ksiazek o Indianach, mial dynamiczna i troche kanciasta czarna kreske.
            Szancer - piekne powiewne wrozki, kolory i ksztaly, ktore usilowalam imitowac.
            Ilustrowal tez "Dom pod Kasztanami", do dzis uwazam te ilustracje za jego
            najlepsze.

            Chyba zaczne nowy watek na Forum Ksiazka ;oP

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            • lablafox Re: Ilustratorzy ksiazek dla dzieci 16.11.04, 00:22
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > Lablafox, czy jako dziecko tez zwracalas uwage na ilustratorow?
              >
              > Grabianski byl swietnym ilustratorem ksiazek o zwierzetach, szczegolnie jego
              > koty i psy byly piekne.
              > Stanislaw Rozwadowski - rysunki do Winnetou. Old Shatterhanda i kilku innych
              > ksiazek o Indianach, mial dynamiczna i troche kanciasta czarna kreske.
              > Szancer - piekne powiewne wrozki, kolory i ksztaly, ktore usilowalam
              imitowac.
              > Ilustrowal tez "Dom pod Kasztanami", do dzis uwazam te ilustracje za jego
              > najlepsze.
              >
              > Chyba zaczne nowy watek na Forum Ksiazka ;oP
              >
              > Pozdrawiam
              > Luiza-w-Ogrodzie
              >
              > ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((
              > º>
              > .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´&mac
              > r;`·.¸¸><crying(((º>

              Zwracałam uwagę na ilustracje.
              Były bardzo waznym elementem ksiązek .Dlatego wolałam Baśnie braci Grimm od
              Baśni Andersena , bo miały śliczne ilustracje.
              Potem dopiero przyszła świadomośc nazwisk i rozpoznawanie ilustratorów.
          • luiza-w-ogrodzie Muzeum Fiedlera w Puszczykowie 15.11.04, 23:53
            lablafox napisała:

            > Muzeum w Puszczykowie - jest , nadal.
            > Opiekują sie nim jego synowie.

            He, he,he, jak plotka glosila, Fiedler sial synow na prawo i lewo. Sa jak
            znalazl gdy trzeba wesprzec ojcowe dziedzictwo ;oP

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            • lablafox Re: Muzeum Fiedlera w Puszczykowie 16.11.04, 00:23
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > lablafox napisała:
              >
              > > Muzeum w Puszczykowie - jest , nadal.
              > > Opiekują sie nim jego synowie.
              >
              > He, he,he, jak plotka glosila, Fiedler sial synow na prawo i lewo. Sa jak
              > znalazl gdy trzeba wesprzec ojcowe dziedzictwo ;oP
              >
              > Pozdrawiam
              > Luiza-w-Ogrodzie
              >
              > ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((
              > º>
              > .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´&mac
              > r;`·.¸¸><crying(((º>


              Ci synowie ,z jednego łoża i jednej matki.
      • monia.i Re: Książki naszego dzieciństwa - zwierzenia mola 15.11.04, 23:17
        O właśnie - Krabat!smile Świetna książka - zawsze, gdy do niej wracałam, ciarki
        mi po plecach chodziły. Mroczna.
        Totalnie zaczytany egzemplarz, poklejony i ze szczątkową okładką stoi gdzieś na
        półce.
      • monia.i Re: Luizo 15.11.04, 23:46
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > "Krabat" - Otfried Preussler (przecudowna ksiazka, nigdy pozniej nie
        wznowiona
        > w Polsce, Harry Potter niech sie schowa w kacie i nakryje miotla)

        Krabata wznowili - dopiero w 1999. Ale już w innej szacie graficznej.
        Zdecydowanie gorszej.
        Pozdrawiam!

        • luiza-w-ogrodzie Krabata wznowili - GDZIE????? 15.11.04, 23:57
          monia.i napisała:

          > Krabata wznowili - dopiero w 1999.

          GDZIE mozna dostac Krabata? Szata nie szata, nawet golego wezme!

          Wdzieczna za kazde namiary
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • monia.i Re: Krabata wznowili - GDZIE????? 16.11.04, 12:48
            www.siedmiorog.pl/?pg=grupa&idgrupa=205
            Nie wiem, Luizo, czy jest to aktualna oferta.
            Jeśli nie - zawsze mogę popytać w znanych mi antykwariatach. Pozdrawiam!smile
    • glodn_y Re: Książki naszego dzieciństwa 15.11.04, 23:55
      Teraz na topie "djalogi peczaka"

      Za 30 lat przyszle 40stki ,dopiero bedą miały o czym pisać,
      nie jakieś bajeczki a czysty horror ,sensacja itd.
      • maryna04 Re: Książki naszego dzieciństwa 16.11.04, 00:29
        Ja mam swoja ksiazke mit, ktorej oprocz mnie chyba nikt nie czytal.Nie wiem
        skad ja mialam, chyba z jakis zbiorow przedwojennych ale zaczytywalam sie nia
        do 7-mego roku zycia, a potem zginela. Nazywala sie "Zaklety dwor". Bohaterka
        byla Hania, ktora mieszkala w niewielkim dworku wraz z rodzicami. Hania miala
        kochajacych rodzicow, rodzenstwo i byla, ze tak powiem po dzisiejszemu wielce
        neurotyczna dziewczynka, samotna, zamknieta w swoim swiecie, mimo kochajacej
        rodziny, ktora uwazala ja za dziwaczke. Co obszernie w ksiazce bylo
        udokumentowane. Jej jedyna przyjaciolka byla obskurna lalka o przezwisku
        Paluba. Razu pewnego w lesie spotkala Cyganka, ktory mial na imie chyba Pali
        bardzo chcial grac na skrzypcach, a ich nie mial, wiec ona zabrala (znaczy sie
        ukradla) skrzypce dziadka, ktore lezaly na szafie i dala mu, a potem sie
        strasznie tym gryzla, ciagle sama i nieszczesliwa. Po zimie zjawil sie powozem
        we dworze jakis jasniepan z slicznym chlopczykiem w aksamitnym ubraniu, byl
        to Pali, bo jasniepan wzial go na nauki, a teraz przyjechali odwiezc skrzypce.
        Niby wszystko w porzadku, ale nie - bo okazalo sie, ze rodzina ma sie
        przeprowadzic do miasta. Hania jest wielce nieszczesliwa, a pociag unosi ja do
        miasta i kola wagonow stukaja Hani: trzeba zyc, trzeba zyc. Jezuuu, jakie to
        bylo piekne, czy zawsze bylam neurotyczka, czy tez ta ksiazka wywarla na mnie
        wplyw na cale zycie?
        Jesli chodzi o bajki to zwlaszcza bracia Grimm porazali mnie swoim
        okrucienstwem, Andersen tez nie jest niewinny. Wiec dzieci juz dawniej byly
        wychowywane na wzorach przemocy, wtedy to byly bajki, a teraz fikcja filmowa.
        • lablafox Re: Książki naszego dzieciństwa 16.11.04, 00:53
          Ale w tych bajkach dobro było zawsze nagradzane.
          We współczesnych bajkach i filmach niekoniecznie, lub na pewno nie.
          Ta ksiazka o Hani to nie była czasami Powieść Kurtz - Mahlerki? , albo
          Mniszkówny?
          Na poziomie 2 klasy lo zaczytywłam sie takimi ksiazkami też , "ich usta ,
          drżące , spotkały się , a ona padła zemdlona w jego ramiona" , jakież to było
          romantyczne.
          • maryna04 Re: Książki naszego dzieciństwa 16.11.04, 01:51
            Tam byly absolutnie polskie realia, wiec musiala byc polska autorka i nie
            bylo o milosci, ale o zagubionej, neurotycznej dziewczynce. Nigdy nie pociagaly
            mnie ksiazki o milosci, z wyjatkiem jednej "Luk triumfalny", ale czy to bylo o
            milosci, czy o samotnosci? Natomiast "Pestka", powszechnie lubiana, wspolczesna
            o milosci wielce mnie denerwowala. "Glupia wariatka" i bezwolny mydlek- i
            tyle, ale to moja opinia, z ktora nie trzeba sie zgadzac.
            • maryna04 Re: 16.11.04, 04:44
              • maryna04 Re: jeszcze mi sie przypomnialo 16.11.04, 04:53
                Nie bardzo zgadzam sie z tym, ze w bajkach bylo duzo okrucienstwa, ale dobro
                zwyciezalo. W filmach - ze tak powiem wspolczesnych bajkach - w ktorych
                strzelaja, morduja, plynie krew, jesli historyczny to lamanie kosci, wbijanie
                na pal, wypalanie oczu, tez naogol dobro zwycieza, przynajmniej w filmach
                holywoodzkich, chyba, ze jest to film z grupy niezaleznych, lub
                niskobudzetowych. Jak Fargo czy "Chlopcy nie placza" (nie mylic z polskim
                filmem o takim samym tytule. Tam zwycieza zlo, jak czesto w zyciu. Tak, ze to
                okrucienstwo w bajkach nie do konca moze sie wybronic, wiele dzieci bierze
                doslownie, ze wilk zjadl babcie, a okrutna wiedzma obcina dzieciom paluszki.
                • lablafox Re: jeszcze mi sie przypomnialo 16.11.04, 09:21
                  Wilka spotkała jednak kara , leśniczy uwolnił babcię i wnuczkę z jelit tej
                  wstrętnej i podstępnej bestii i one potem żyły długo i szczęśliwie, obie już
                  mniej ufne.Tak mniemam.
    • witekjs Re: Książki naszego dzieciństwa 16.11.04, 11:18
      Na podobne pytanie w F.Książki odpowiadałem w 2002 r.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=217568&a=1962172
      Pozdrawiam. Witek smile
      • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa - Maryno 16.11.04, 11:51
        Ksiazke "Zaklety dwor" napisala Hanna Zakrzewska albo Zalewska. Na okladce
        byla dziewczynka trzymajaca w ramionach sarenke. Musze sprawdzic, czy w
        biblioteczce mojego brata nie ostala sie ta ksiazka naszego dziecinstwa.
        • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa - Maryno 16.11.04, 12:04
          Ona, ta Hania poszla do lasu chyba i tam prosila jakiegos weza (krola wezow) o
          zwrot skrzypiec.Byl taki bardzo przejmujacy obrazek z tym krolem wezow,ktroego
          troche sie balam jak mialam jakies 6 -7 lat.Ale w ogole ksiazka byla
          super...Dlaczego uwazasz, ze nikt jej nie cztal?Autorka jednak chyba uzywala
          nazwiska Zalewska, chociaz tak naprawde zazywala sie Zakrzewska.Jej wnuk jest
          obecnie prof. UJ, czesto komentujacym sprawy polityczno - bliskowschodnie w TV.
          Dziadek tez byl prof. UJ - kiedys w Krakowie to sie "wszyscy" znali smile
          • maryna04 Re: Książki naszego dzieciństwa - Maryno 21.11.04, 19:10
            Mammajo - jestes najcudowniejsza. Oczywiscie o ta ksiazke chodzi "Zaklety
            dwor". Oczywiscie, ze to ta okladka i ten waz! Sprawdz u brata, czy ostal sie
            na swiecie ten jeden egzemplarz. Czy nie cudowna ksiazka? No wiesz, jestem tak
            rozradowana jak bym odzyskala.... no nie powiem co. A dlaczego myslalam, ze
            nikt jej nie czytal na forum? No bo jak mowil Henry Fonda do Katherine Hepburn
            w filmie "Gold pond",(chyba inny tytul). Niemozliwe, ludzie tak dlugo nie
            zyja. Absolutnie to byl przytyk wylacznie do mojego wieku. Jeszcze raz
            dziekuje za odzew.
            • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa - Maryno 21.11.04, 19:16
              Ciesze sie, ze obie tak bardzo lubimy te ksiazke! Postaram sie ja odnalezc w
              ten czy inny sposob - nie wierze, zeby wszystkie egzemplarze zniknely!
              • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa - Maryno 21.11.04, 22:34
                Rozmawialam z bratem - niestety nie ma tej ksiazki - ale moze jakos ja zdobede!
                • alfredka1 Re: Książki naszego dzieciństwa - Maryno 27.11.04, 19:33
                  Zaklęty dwór można kupić w Merlinie za złotych 14 /złóz zamowienie - dostawa
                  do domu/ pozdrawiam
                  • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa - Maryno 27.11.04, 20:53
                    Alfredko - jestes rewelacyjna! Ja tez sobie kupie!
                    • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa - Alfredko 27.11.04, 21:14
                      Juz zamowilam i nawet dla brata Pojednanie - bo wspominal, ze to byla jego
                      ulubiona ksiazka. Bardzo dziekuje!
                      • dutchman Re: Książki naszego dzieciństwa - Alfredko 27.11.04, 23:06
                        We wczesnej mlodosci ni stad ni z owad przeczytalem tez Jozefa Conrada
                        Korzeniowskiego "Los" - taka gruba pigula. Wtedy zrobila na mnie spore
                        wrazenie smile
                        dutchman
                        • maryna04 Re: Książki naszego dzieciństwa - Alfredko 29.11.04, 00:54
                          Juz zamawiam, okropnie, bardzo dziekuje Alfredko. Niech mi nikt nie mowi, ze
                          forum to marnacja czasu.
                          • mammaja Re: Książki naszego dzieciństwa - Maryno 01.12.04, 12:18
                            Juz dostalam zamowione ksiazki - wprawdzie mialy byc poczta a przyszly
                            przesylka kurierska, ale Merlin grzecznie napisal email, ze to pomylka i 6 zet
                            zalicza mi na poczet przyszlych zakupowsmile
                            Maryno - szkoda tylko,ze nie ma obrazkow, ale ja i tak dobrze je pamietam!
                            Ksiazki bede czytac w samotnosci i skupieniu!Ciekawe tylko, ze Zaklety Dwor w
                            mojej pamieci to gruba ksiazka - a tu niewielka, ale to sprawa druku i
                            papieru,bo stron prawie 200. Czy oni wysylaja do Stanow?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka