Dodaj do ulubionych

Nadmiar wolnego czasu.

16.11.04, 18:51
Jestem w dziwnym stanie. Zakończyłam bardzo dużą pracę, mam wolne popołudnia,
nic mnie nie goni. Jestem panią własnego czasu. Nie mogę jednak odnależć się
w tym. Zaczynam czytać książke - odkładam, w połowie dłuższego artykułu
przerywam lekturę i pędzę do komputera, by coś sprawdzić, próbuję słuchać
muzyki - nawet nie wiem kiedy płyta kończy się.
Zaczęłam nowe projekty, badania, ale brak mi tego pędu i presji czasusad
Ma ktoś propozycje jak wyjść z tego stanu? Czy można to porównać do przejścia
na emeryturę?
Obserwuj wątek
    • verbena1 Re: Nadmiar wolnego czasu. 16.11.04, 19:04
      W watku o luksusie prawie kazdy pisze o chwili wolnego czasu jako czyms bardzo
      luksusowym. Wedrowcze dostalas tak piekny prezent, czas tylko dla siebie i nie
      wiesz jak go zapelnic? Zartuje oczywiscie ,rozumiem Cie doskonale przechodzilam
      przez to. Miewalam w tym czasie potworne migreny,lezalam plackiem nudzac i
      meczac sie niemilosiernie.
      Jestes wytracona z rytmu ,Twoj organizm musi sie powoli przystosowac. To
      wymaga czasu ,moze joga bylaby rozwiazaniem?
    • kanoka Re: Nadmiar wolnego czasu. 16.11.04, 20:00
      Witaj, Wędrowczesmile)
      A. Kępiński pisał o tz. depresji szczytu, kiedy to po wielu latach wysiłków i
      największego napięcia, osiaga się wymarzony cel. Teraz cel jest wreszcie
      osiągnięty i powstaje pustka, w której nie możemy się odnaleźć...Często
      występuje to u ludzi intensywnie pracujących twórczo...
      A jakie jest z tego wyjście? Postawić sobie kolejny cel....ludzka natura nie
      znosi spoczynku..... tak mówi A. Kępiński.
      A cel - może być z dowolnej półki....to już moja opinia i doświadczeniewink
      Pozdrawiam
      knk
      • mammaja Re: Nadmiar wolnego czasu. 16.11.04, 20:54
        Zgadzam sie z przedmowczynia i nie mam watpliwosci Wedrowcze, ze ty predziutko
        sobie ten czas wypelnisz dalsza praca.A narazie sprobuj go wykorzystac
        planowo.Przeciez napewno chcialas cos zobaczyc, pojsc do kina, itp. Moze
        zaplanuj troche rozrywek - tak jak planowalas swoja prace?
    • ewelina10 Re: Nadmiar wolnego czasu. 16.11.04, 20:53
      wedrowiec2 napisała:
      > Ma ktoś propozycje jak wyjść z tego stanu? Czy można to porównać do przejścia
      > na emeryturę?

      Poddałabym się całkowicie pełnemu delaktowaniu tego stanu. Otoczyłabym go pełną
      troską, bo czas jego trwania jest zbyt krótki i ulotny.
    • tom_tam Re: Nadmiar wolnego czasu. 16.11.04, 21:19
      hmm...
      malzenstwo, ew. "stale partnerstwo" z osobnikiem plci odmiennej.
      Zrobienie "czlowieka" nawet z podatnego materialu meskiego, to zadanie ktore
      wiekszosci Pan spedza sen z powiek i trwa LATA!.
      A.. absorbujaca i ciezka to robota (ponoc), oj ciezka! smile).

      Powyzsze oparte na autoryzowanym zdaniu mojej zony i Jej przyjaciolek
      (wszystko "ciezko doswiadczone" w tej materii dziewczyny) - polecam Ci
      Wedrowcze jako jedna z alternatyw.

      pozdrawiam,-
      tom
      • bodzio49 Re: Nadmiar wolnego czasu. 16.11.04, 22:20
        To takie rozluźnienie po dużym napięciu. Proponuję ewentualnie kupienie
        wreszcie aparaciku cyfrowego. To zajęcie na wiele, wiele dni i potem wieczorów
        przy obróbce. A nie szukaj sobie przypadkiem nadobowiązkowej pracy. Bozia nie
        do tego nas stworzyła smile
        • omeri Re: Nadmiar wolnego czasu. 16.11.04, 23:33
          To okres przejsiowy, jaki znam, gdy kończą się zajecia i zaczynaja wakacje.
          Potrzebujez czasy by organiżm zwolnił obroty. Nowy cel to jasne, ale nie
          koniecznie naukowy, może wyprawa w Himalaje?
    • wedrowiec2 Re: Nadmiar wolnego czasu. 17.11.04, 17:16
      Zaczęłam prace nad nowym pomysłem, ale jeszcze, mimo istnienia internetu nie
      nabrała ona odpowiedniego tempa. Sprowadzenie literatury, zebranie odpowiedniej
      aparatury i odczynników do badań wymaga czasu. Mam go bardzo dużo, ale wolę
      szybsze życiesmile Bodziu, aparatu fotograficzeno, miomo szczerych chęci, chwilowo
      nie kupięsad TT - w moim otoczeniu wszyscy żyją tak samo jak jawink
      • jutka1 Re: Nadmiar wolnego czasu. 17.11.04, 20:18
        Wedrowcze, duzo wolnego czasu to dla mnie blogoslawienstwo, ale zobaczymy, jak
        bede reagowac, kiedy kurz przeprowadzkowy osiadzie i rzeczywiscie bede miec
        miesiac czy dwa niewypelnione niczym konkretnym.

        Czytam jednak, ze masz w glowie nowy projekt - niedlugo cie on pochlonie i nie
        bedziesz miec czasu. Moze zatesknisz do "nadmiaru wolnego czasu"?

        Ja sobie wymyslilam zloty srodek, to znaczy prace na pol gwizdka, ze mna jako
        szefem, ktory ustala, kiedy pracuje a kiedy nie. Ciekawam, jak to w praktyce
        bedzie wygladac smile

        J.
        • dado11 Re: Nadmiar wolnego czasu. 17.11.04, 20:26
          To naprawde bardzo dobry "zloty srodek" Jutkosmile
          Praktykuje go co dzien i... niestety, prawie nigdy nie moge dogonic zalozensad
          Ale juz przywyklam i jakos leci...
          Pozdr.D
          • jutka1 Re: Nadmiar wolnego czasu. 17.11.04, 20:30
            Dado, wlasnie tego sie obawiam... smile

            J. smile
            • wedrowiec2 Re: Nadmiar wolnego czasu. 17.11.04, 20:34
              Jutko, ja od wielu, wielu lat tak pracuję. W ciągu roku mam tylko dwa
              obowiązki - 210 godzin spędzić ze studentami i opublikować dwie prace naukowe.
              Mam nienormowany czas pracy i wykonuję tzw. wolny zawód.
              Charakter czyni mnie jednak układem samonapędzającym się. Chyba, że nudze sięsmile
              • jutka1 Re: Nadmiar wolnego czasu. 17.11.04, 20:45
                Z ciekawoscia bede obserwowac swoje reakcje na "nowe zycie". Jest
                niebezpieczenstwo, ze zaladuje sie praca na 3 etaty wink)))
        • tom_tam Re: Nadmiar wolnego czasu. 17.11.04, 20:46
          jutka1 napisała:
          "..Ja sobie wymyslilam zloty srodek, to znaczy prace na pol gwizdka, ze mna jako
          szefem..."

          "gwizdek" Jutko jest chyba problem naszego forumowego Naukowca.
          Jako milosnik muzyki hmm.. w sytuacji niedostepnosci urzadzen odtwarzajacych
          nosniki z nagraniami - podgwizduje sobie przychodzace mnie na mysl ciekawsze
          fragmenty smile
          "..w moim otoczeniu wszyscy żyją tak samo jak ja " - napisal nasz Wedrowiec
          w odpowiedzi na moja propozycje sensownego spedzania chwil "wolnych od
          intensywnych badan naukowych" - hmmm... no comment´s.
          Czasy sie zmieniaja (niestety) bo jak sobie przypominam, nasza najwybitniejsza
          w historii Uczona - Maria Curie-Sklodowska swoja pierwsza nagrode Nobla
          otrzymala wspolnie z malzonkiem, czas dzielac miedzy laboratorium oraz robienie
          z Niego "czlowieka".
          Byc moze byla to zla metoda bo drugiego Nobla dostala juz sama ale hmm....w
          miedzyczasie (ponoc) zmuszona zyciowymi okolicznosciami "wychowywala" rowniez
          obcych mezow smile).
          No coz, dzisiaj chyba tylko o Nagrody swiatowego formatu - trudniej.
          Panow-balwanow (moim zdaniem) wcale nie mniej smile).

          Powyzsze byl ZART i prosze by nie byl brany przez nikogo zbyt doslownie smile)

          pozdrawiam,-
          tom
          (mimo wieloletnich wysilkow domowego
          wychowawcy - "balwan" jak przedtem)smile
          • jutka1 Re: Nadmiar wolnego czasu. 17.11.04, 21:23
            Tt, wszystko ladnie pieknie, ale ja nie jestem osrodkiem wychowawczym wink)

            Tyle innych rzeczy moge robic, zamiast wychowywac kogos (i jak sam twierdzisz,
            bez rezultatu) wink)

            J.
            • tom_tam Re: Nadmiar wolnego czasu. 18.11.04, 19:42
              Jutko - wreszcie Ty mnie przekonalas! smile)

              "Wywabiajac plamy na schody oraz piorac po mordzie i wysadzajac skrzynki
              balkonowe" - znalazlas zajecie ktorego porownywac z bensensem "pracy
              wychowawczej" nad osobnikiem plci brzydkiej, jako pozytecznego wypelnienia
              czasu miedzy zadaniami wynikajacymi z powolania czy zawodowej profesji, po
              prostu nie wypada.
              Z uszanowaniem,-
              tom



              • jutka1 Re: Nadmiar wolnego czasu. 18.11.04, 23:08
                Tak to jest.
                Nie lubie zadan bez konca i bez rezultatow wink

                Jutka smile
                • mammaja Re: Nadmiar wolnego czasu. 18.11.04, 23:28
                  Em - em, doskonale cie rozumiem! Stan "wypalenia" naszczescie mija przy
                  nastepnym zaangazowaniu w kolejna prace! Ale czasami troche trwa!
    • bepeef pracoholizm 17.11.04, 20:59
      Odwiedził mnie mój Brat - pracoholik (przy okazji pobytu na POLEKO).
      Coraz trudniej mi się z nim rozmawia - z każdego tematu potrafi skręcić
      rozmowę na problemy związane z ochroną środowiska w kontekście wejścia
      Polski do UE wink
      Najchętniej rozciągnąłby dobę do 48 godzin, a gdyby jeszcze dało się czymś
      zastąpić sen - to pewnie by to kupił wink
      Obserwuję od dłuższego czasu, jak praca wypełnia mu całe życie.
      Chorował poważnie w młodości i wtedy nabrał przeświadczenia, że nie powinien
      wiązać się węzłem małżeńskim ani mieć dzieci "bo szybko umrze". Ale jeszcze
      kilka lat temu to od niego dowiadywałam się co z nowości wydawniczych warto
      przeczytać albo na co warto iść do kina czy teatru. Dzisiaj już nie ma na to
      czasu. Nawet zjeść spokojnie "nie ma czasu" sad

      Najadłam się strachu, bo zasłabł na ulicy sad.
      Na szczęście "złe przeszło bokiem" wink Wiem, że nie pójdzie
      do lekarza - jutro ma kilka ważnych spotkań w Warszawie, w piątek gdzieś
      tam indziej...Daje się wykorzystywać okrutnie, wykonując pracę, którą
      powinni wykonać ci, do których należy "bo oni mają rodziny, więc...".

      I tak się zastanawiam - co będzie, gdy emerytura dopadnie go jeszcze
      żywego?
      • wedrowiec2 Re: pracoholizm 17.11.04, 21:26
        Bepeef - daj znać, gdy Twój brat opatentuje dobę rozciągalnąsmile
    • glodn_y Re: Nadmiar wolnego czasu. 17.11.04, 21:08
      Można wykożystac w kuchni.
      Zrobienie 2 kanapeczek może zajać 2 godziny,a obiad trzy daniowy 12 godzin.
      smile)))))))))))))))))))
      • skynews Re: Nadmiar wolnego czasu. 17.11.04, 21:55

        Dysponowanie wolnym czasem jest dowodem na posiadanie perfekcyjnych wręcz
        zdolności organizacyjnych.
        Nadmiar wolnego czasu może być zjawiskiem zupełnie przeciwnym.
        Mamy tysiąc pomysłów,wydaje nam się że wszystko zrealizujemy bo nie ma żadnych
        ograniczen i w konsekwencji nie doprowadzamy niczego do szczęśliwego końca.
        Trochę ograniczeń może pozytywnie wpływać na naszą samodyscyplinę.
    • em_em Re: Nadmiar wolnego czasu. 18.11.04, 20:30
      wedrowiec2 napisała:

      > Jestem w dziwnym stanie. Zakończyłam bardzo dużą pracę, mam wolne popołudnia,
      > nic mnie nie goni. Jestem panią własnego czasu. Nie mogę jednak odnależć się
      > w tym.

      doskonale Cię rozumiem - jestem w identycznym stanie, choć moja "duża praca"
      innego formatu, ale też była szalenie absorbująca
      stan obecny nazywam na własny użytek "wypaleniem" - mam sporo czasu, niewiele
      aktualnych obowiązków - i z ABSOLUTNIE niczym nie potrafię zdążyć, coś
      zaczynam, rzucam.... bez sensu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka