Dodaj do ulubionych

Morze, może teraz morze

02.12.04, 14:22
Do załozenia tego wątku, natchnęła mnie wypowiedź No_no i moja wczorajsza
bytność nad morzem.
Było o górach , to może teraz o morzu?
Są osoby które z nim obcują na codzień np.ML.
Są takie , które , jak ja , muszą choć na chwilkę pojechać popatrzeć ,
posłuchać by się zregenerować.
Może o oceanach - to też przecież morza , choc tylko troszkę większe.


• Re: Dzisiejki 68 - świat jest piękny...
lablafox 02.12.2004 13:02 + odpowiedz


no_no napisał:

> lablafox napisała:
>
> > Tak No-no , świat jest piękny, nawet w bezruchu morza
> ___________________
>
> Hmm..morze...bezbrzeżna toń wód...przy bezwietrznej pogodzie wydaje się
> takie spokojne, bez życia, leniwie trwające w pozornym bezruchu, łagodne,
> niczym baranek obmywający delikatnie 'stopy' ziemi... wystarczy jednak mały
> podmuch wiatru, by je ożywić, zmarszczyć licosmile, a przy silniejszym wietrze
> doprowadzić do stanu wzburzenia...
>
> Miałem okazję wielokrotnie przyglądać się morzu, gdy wiały huraganowe
wiatry,
> a sztorm osiągał 12 stopni...pomimo, że stałem w znacznej odległości od
brzegu,
> ukryty za wydmami, czułem się taki malutki, taki ledwie pyłek wobec
kipieli...
> Byłem przerażony rykiem granatowych fal, uderzających z ogromną siłą o
ląd...
> Morze, możesmile fascynować swym pięknem szafirowej toni w słoneczny,
bezwietrzny
> dzień, musi budzić respekt, poruszone wiatrem...
>
> No - na wszelki wypadek, kłaniam się żywiołomsmile

Wczoraj , zmeczone sztormami , odpoczywało , rozleniwione, lekko i czasami
jakby bezwiednie i sennie oddychając.
Dziś szumi i burzy się.( to relacja telefoniczna)
Tak no_no masz rację, poruszone wiatrem budzi respekt i strach , ale
fascynuje.
Kocham morze.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:17
      Dziala na mnie jak balsam.
      Bezmiar.
      Ryk albo szept fal.
      Moge godzinami siedziec zahipnotyzowana.

      Nie wiem, kiedy zobacze znowu...
      A nie, w Kalifornii zobacze smile))
      • jowoj Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:19
        Osobiście bardzo lubie patrzyć jak morze się bałwani wink
    • ewapf Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:21
      Tylko morze, Lx. Gory ograniczaja.
      • jowoj Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:24
        Nie zgadzam się. To my się ograniczamy
        • ewapf Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:25
          jasne, ze tak. smile) Pretekstu szukalam, Wojtku.
          • jowoj Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:30
            Pretekstu? A do czego wink)) Jaśniej proszę wink
            • ewapf Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:31
              jowoj napisał:

              > Pretekstu? A do czego wink)) Jaśniej proszę wink


              Wojciechu, chcesz o konwenasach? fuj!!!!
              • jowoj Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:32
                Nie chcę o konwenansach wink)Fuj! wink
                ******************
                Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym.
                • ewapf Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:34
                  jowoj napisał:

                  > Nie chcę o konwenansach wink)Fuj! wink
                  > ******************
                  > Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym.

                  Pisalam kiedys, ze nie lubie kategorii, ktora nazywam snem przedwojennej
                  kusnierzowej.
                  • jowoj Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:38
                    Owszem pamiętam. I jeszcze Tuwim. Straszni mieszczanie, w strasznych
                    mieszkaniach.. wink
                    • jan.kran Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 15:42
                      Ja mam fjord pod nosem.

                      Jak jade na zakupy do centrum to mijam port.
                      Czesc zalogi fabrycznej oraz kolegow Mlodziezy doplywa lodka do cywilizacji.

                      Ja bardzo lubie podroze morskie, chyba zaraz pojde na przystan zobaczyc czy cos
                      nie plynie po Oslofjord smile)))

                      Gory tez mam blisko....

                      Kran Polnocny.
                      • skynews Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 16:17

                        Fjordy sa zimne,zimne jak lod,brrr...
                        Cala polnoc jest zimna,czyz nie tak?
                        • jan.kran Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 16:28
                          skynews napisał:

                          >
                          > Fjordy sa zimne,zimne jak lod,brrr...
                          > Cala polnoc jest zimna,czyz nie tak?

                          To sa przesady smile)

                          Oslo jest OK , nie sadze zeby specjalnie zimniejsze niz inne okolice.

                          Polnoc to szerokie pojecie.
                          Moje kolezanki z fabryki potrzebuja 14 godzin pociagiem zeby dojechac do domu...
                          Kran Polnocny.

                        • ewapf Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 16:30
                          skynews napisał:

                          >
                          > Fjordy sa zimne,zimne jak lod,brrr...
                          > Cala polnoc jest zimna,czyz nie tak?
                          >


                          Zimna, jak nos psa. Brrrr
                        • ewelina10 Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 20:13
                          skynews napisał:
                          > Fjordy sa zimne,zimne jak lod,brrr...

                          Kąpiel w fiordzie ma właściwą moc.
                          Lodowato zimna woda biczuje strumieniem
                          "ostrych szpileczek" w każdy milimetr ciała.
                          Wzmaga się ukrwienie, a skóra po wyjściu z wody
                          daje wrażenie jakby zetknięcia z ogniem.
                          Niesamowite wrażenie.
                          Trzeba się jednak mocno przemóc na początku.
                      • alfredka1 Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 17:53
                        Drogi Kranie, zazdroszcze Ci bliskości fiordów i gór. Zawsze marzyłam aby
                        je /fiordy/ zobaczyć. Wodnik świat cały opłynął a "najcieplej" mówi właśnie o
                        fiordach. Niesamowicie wyglądają od strony morza a wpływanie do nich to zawsze
                        ogromne przeżycie.
                        • skynews Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 21:19

                          Kąpiel w fiordzie,dokladnie o to mi chodzi.
                          Chce skoczyc z 20m ze skaly,nurkowac bez aparatow tlenowych,chce zeby fiord byl
                          moj.
                          Mocno przemóc się na początku nie musze,po prostu skoczyc i plywac.
                          Jak dlugo czlowiek moze wytrzymac w wodzie o tem.4-5°C?
                          Podobno 10-15 min,pozniej nastepuje smierc wskutek zbytniego oziebienia organizmu.
                          Chce wszystko sprobowac,tez "ostrych szpileczek" w każdy milimetr ciała,ale
                          samobojca nie jestem.
                          • maryna04 Re: Morze, może teraz morze 02.12.04, 22:19
                            Jan.kranie - dla mnie "Twoje" morze jest najbardziej interesujace. I kiedys
                            na pewno je "odwiedze". Opowiadala mi znajoma, ze w hotelach w Norwegii lozka
                            sa pieknie scielone w takie tunele. Czy jest to powszechnie?
                            Mieszkam tez nad morzem, a wlasciewie nad oceanem. Lekka przesada, do
                            najblizszej plazy mam pol godziny jazdy, ale za to ilosc wypadow w rozne
                            miejsca nad slona wode wrecz nieograniczona. Najmniej lubie morze latem, chyba,
                            ze poznym popoludniem i wieczorem, a najbardziej sloneczna, ciepla jesienia.
                            Kilometry marszu plaza uwielbiam, ale fascynujace sa wlasnie skaliste
                            wybrzeza polnocy.
    • luiza-w-ogrodzie Pacyfik w Sydney 03.12.04, 01:20
      Pacyfik w Sydney jest odmienny w kolorze, zachowaniu i temperaturze od morz
      polkuli polnocnej. Mieni sie od jasnego turkusu do stalowego granatu, przyplywy
      i odplywy zdradziecko zmieniaja dno. Latem na poludnie od Sydney mozna zobaczyc
      fosforescencje oceanu, zjawisko nie dajace sie oddac na zadnym filmie.

      Nad oceanem mozna przebywac calymi dniami i podobnie dlugo o nim opowiadac.

      Pozdrawiam w oceanicznym rozmarzeniu
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • mammaja Re: Pacyfik w Sydney 03.12.04, 15:10
        Morze mnie nie ciagnie! Nie plywalam zreszta za zbyt wiele,ot promem do
        Szwecji,jakies przybrzezne rejsy turystyczne.Wiec nie wiem jak to wlasciwie
        jest,kiedy ma sie dookola morze czy ocean przez wiele dni.Natomiast patrzec
        moge dlugo i chetnie.Albo podziwiac brodzac wzdluz laguny,jak na Krecie.Kiedys
        wyplywalam "na piechote" dosc daleko w morze i adrenalinka sie wydzielala - czy
        uda sie wrocic z powrotem. Teraz juz sie normalnie boje,raczej trzymam sie
        wyznaczonych miejsc, jak przystalo. W gruncie rzeczy podziwiam wlasnego syna i
        jego polarnicze upodobania.Ale ja nie, dziekuje!
        • jan.kran Re: Fjordy osloanskie. 04.12.04, 00:17
          To co ja mam pod nosem w postaci fjord to jest namiastka.
          Fjord ale taki bardziej ucywilizowany.

          Norwegii prawie w ogole nie znam , bo Oslo to wlasciwie prawie normalne
          europejskie miasto.

          Prawdziwa Norge taka jak Wam sie pewnie kojarzy dzika i niezwykla miesci sie
          gdzie indziej.

          Mam w planie zwiedzic.

          Ale lubie wiatr od fjordu i takie piekne niebo w Oslo i kompletnie inna
          przyrode niz w Europie...

          Kran na rubiezach.
          • lablafox Re: Fjordy osloanskie. 04.12.04, 07:15
            Nie pozostało Tobie nic innego jak zrobić zdjecia i tego nieba i tego Fiordu i
            Oslo i wrzucić nam na stronę www.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka