mammaja 05.08.05, 15:38 W piatek - dobry poczatek - mowi przyslowie, moze przewidywano week - endy? Wiec udanego week - endu i wszystkich nastepnych dni sierpniowych. Mm Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mammaja Re: Dzisiejki 129 05.08.05, 15:39 Ale gafa! W pospiechu opuscilam 128? Jak admin wykasuje, to poprawie Odpowiedz Link
antyproton Re: Dzisiejki 129 05.08.05, 17:15 Nic nie kasowac ! Dzieki bledom powstaly niezle dziela sztuki ) Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 129 05.08.05, 19:07 Ufff , jak dobrze w domu , cicho i spokojnie. Samochód wrócił z przeglądu , dostałam zaproszenie z salonu na bezpłatny przegląd w związku z tym iż w peugeotach 307 zdarzały się samozapłony , wymiana cześci gratis.Okazało się że rudy jest OK. Przy okazji , odwiedzając ojca i jego żonę dowiedzieliśmy się o tragedii jaka zdarzyła się tuż przed ich blokiem. Scigajacy się motocyklista (150km/h na liczniku) staranował włączajace się do ruchu tico, którego kierowca nie miał szans, wjechał na pustą ulicę. Zabił siedzące w z tyłu auta 2 dziewczynki - 6 i 9 lat. Dziś pogrzeb. Motor doszczętnie zniszczony.Kierowca - 23 lata nieprzytomny w szpitalu.Drugi uciekł , ale potem sam zgłosił sie na policję. Sprawy wymagające cierpliwości połowicznie załatwione choć główna aktorka tego spektaklu chyba już się w kłamstwach pogubiła. Wieczór , choć chłodny , słoneczny z cumulusami na błękitnym niebie. Odpowiedz Link
lablafox Anty , witaj po podróży 05.08.05, 19:09 Napisz, proszę, gdzie byłeś w Emiratach? Oczywiście jeśli to nie tajemnica. Odpowiedz Link
verbena1 Re:...jesli jest piatek to jestesmy w Belgii 05.08.05, 20:35 Pamieta ktos moze ten film? Nawiazalam do niego, poniewaz wlasnie dzis mialam byc w Belgii. Zaplanowalam trzydniowa wycieczke do Brugii (po holendersku Brugge).Juz od dawna mam chec tam pojechac, stare, piekne miasto nazywane Wenecja polnocy. Poza tym niedaleko Brugge sa piekne otwarte ogrody ,na ogladanie ktorych szykowalam sie z radoscia. No i co? Nic. Znow pogoda popsula moje plany. Dzis w calej Holandii i okolicach deszcz. Jutro i w niedziele bez zmian. Nie dam sie zdolowac! Jutro jade do Groningen (na polnocy) pozwiedzac muzea i galerie. Tam deszcz mnie nie dopadnie. Odpowiedz Link
lablafox Re:...jesli jest piatek to jestesmy w Belgii 05.08.05, 22:10 verbena1 napisała: > Pamieta ktos moze ten film? Nawiazalam do niego, poniewaz wlasnie dzis mialam > byc w Belgii. > Zaplanowalam trzydniowa wycieczke do Brugii (po holendersku Brugge).Juz od > dawna mam chec tam pojechac, stare, piekne miasto nazywane Wenecja polnocy. > Poza tym niedaleko Brugge sa piekne otwarte ogrody ,na ogladanie ktorych > szykowalam sie z radoscia. > No i co? Nic. Znow pogoda popsula moje plany. Dzis w calej Holandii i okolicach > > deszcz. Jutro i w niedziele bez zmian. > Nie dam sie zdolowac! Jutro jade do Groningen (na polnocy) pozwiedzac muzea i > galerie. Tam deszcz mnie nie dopadnie. Wybierz się koniecznie do Brugii , jest przepiękna. Do Groningen chętnie wybrałabym się ponownie , z Tobą. Myśl o mnie oglądając dzieła sztuki. Odpowiedz Link
antyproton Re: Anty , witaj po podróży 05.08.05, 20:51 Witaj Lx. Bylem w Dubaju. 52°C i 90% wilgotnosci. Temperatura morza - 40°C. To tak jakby wejsc do wanny z ciepla woda. Zaciekawil mnie zwyczaj arabow - ablucja , czyli mycie nog przed modlitwa lub udaniem sie do meczetu.A moze by tak w Polsce ? )) P.S. Porzadny arab powinien modlic sie 5 razy dziennie . Odpowiedz Link
lablafox Re: Anty , witaj po podróży 05.08.05, 22:18 antyproton napisał: > Witaj Lx. > Bylem w Dubaju. > 52°C i 90% wilgotnosci. > Temperatura morza - 40°C. > To tak jakby wejsc do wanny z ciepla woda. > > Zaciekawil mnie zwyczaj arabow - ablucja , czyli mycie nog przed modlitwa lub > udaniem sie do meczetu.A moze by tak w Polsce ? )) > > P.S. Porzadny arab powinien modlic sie 5 razy dziennie . Znam Dubaj , piękne miasto, pływałam łodzią po kanałach. Mieszanina supernowoczesnej , wówczas architektury z tradycyjną arabską.Byłam w Emiratach 10 lat temu .Lądowaliśmy w Dubaju .Mieszkałam w Sharjah - w Holideyu.Zwiedzałam Abu Dhabi , szok , wówczas w Warszawie był 1 "szklany " nowoczesny wieżowiec.Właściwie to objechaliśmy całe Emiraty i zahaczyliśmy o Oman. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 129 05.08.05, 20:54 Przed chwilą zapłonęły latarnie, jeszcze szaro, na niebie piękne różowo-sine pasy. Przy płotach pachną, jak marzenie kiczowate floksy, pierwsze jesienne chwasty pokazują drobne, żółte kwiatki, a wszystko spowite w delikatnej mgle z nasiąkniętej, rozgrzanej ziemi. I jakby chłodem powiało, ale powietrze tak aksamitne, że chce się stać i je wchłaniać płucami, skórą, oczyma Miło się biega z psiarnią o tej porze... Dzień był pracowity i pod znakiem kiepskiego nastroju Właściwie bez powodu. Jutro przyjeżdża zagraniczna rodzina, więc stanie przy garach - obowiązkowo! Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru D. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 129 05.08.05, 21:34 dzisiejszy dzień należy do tych smutniejszych dni, jakim jest czas pożegnań. musiałam podjąć decyzje o roztaniu z czworonożnym przyjacielem. właściwie sunia swoje lata przeżyła, staruszką była. udało jej przetrzymać chorobę. czuję smutek a zarazem ulgę, że już po wszystkim. dzień był chłodny. taka chwilowa temperatura mi nawet odpowiada, zwłaszcza dzisiaj. jednak za dzień góra dwa chciałabym więcej słońca. nie chcę myśleć jeszcze o jesieni. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 129 05.08.05, 22:01 Ewelinko, tak bardzo mi przykro, tak dobrze cię rozumiem, już przez to przechodziłam. Odchodzimy - przychodzimy - wiele serdecznych myśli ci posyłam... Odpowiedz Link
lablafox Ewelino 05.08.05, 22:21 Jestem , przy Tobie , wiem jak się czujesz , pamietasz też żegnałam naszego psa.Trzymaj sie i myśl ,że dzięki tej decyzji już nie cierpi. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 129 05.08.05, 23:22 Ewelino, rozumiem... Moja najstarsza suczka odeszła w lutym. U nas ten brak zawsze kończył się nowym lokatorem Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 129 06.08.05, 00:39 Verbeno, Bruge jest cudowne, mam takie mile wspomnienia, chociaz bylam tam tylko jeden dzien.Prawdziwa Wenecja polnocy Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 129 06.08.05, 10:47 Witajcie w ten listopadowy poranek - zimno - 14 stopni, leje , szaro na dworze w domu ciemno. To taki dzień , który można przeleżeć z ksiażką i herbatą z malinami, albo z rumem .Rum chyba byłby lepszy na te dzisiejsze mokrości. Zabieram się za prasowanie, o 14 najazd Hunów na mój dom, placek upieczony , za obiad się wezmę po prasowaniu. Choć kawałka błękitu na tym szarym niskim niebie Wam i sobie życzę. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 129 06.08.05, 11:10 Blekitu ani na lekarstwo, ale nie tak zle, niebo dosyc jasne. Snilo mi sie, ze mzonek wycial wszystkie drzewa w ogrodzie - swierki i modrzewie, zostala jakies rachityczne sosenki (ktorych w naturze nie ma!), sen byl przerazajacy - na wszelki wypadek po wstaniu natychmiast sprawdzilam! Sa! Co za glupi sen! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 129 06.08.05, 11:59 Tu tez zimno i leje. W nocy byla burza i walnelo mi w komputer ((( Byl wlaczony bo a) nie zapowiadali burz, b) w nocy z piatku na soboty mam nastawione duze uaktualnianie firewall'a. Komputer powedrowal do naprawiacza. Ostalam sie z modemem, ktorego na staly kabel nie mozna podlaczyc, bo jakiejs karty brakuje (precz z radiowym internetem, zglosilam sie na liste na neostrade) Milego dnia zycze Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 129 06.08.05, 12:12 współczuję Jutko ... zniszczenie elektoników przerabiałam w zeszłym roku. a propos ... te nasze burze robią się coraz bardziej niebezpieczne. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 129 06.08.05, 16:54 Sprzet wlasnie wrocil od naprawy. 140 zl. za czesci i robocizne. Tak szybko zrobili po znajomosci, inaczej czekalabym do poniedzialku. Zalety mieszkania na prowincji: dwa telefony, i bylo zalatwione ))) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 129 06.08.05, 12:10 witam mam ochotę na wysiłek fizyczny. wezmę się za koszenie trawy. pogoda jest w sam raz ... chłodno i nie pada. Ew. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 129 06.08.05, 20:20 Melduje ,ze wrocilam z krotkiej wycieczki do Groningen, miasta studentow i pieknej starej architektury. Bylismy w muzeum (osobisty znudzony wlokl sie jak za kare),byla akurat wystawa niemieckiech ekspresjonistow czyli Kandinsky, Kirchner, Kokoschka. Potem lazenie po miescie, siedzenie na tarasie kawiarni, zagladanie ludziom do okien. Slonce przebijalo sie przez ciezkie burzowe chmury ale nie spadla ani kropelka deszczu. Znalazlam swietny sklep z artykulami artystycznymi i wsiaklam tam na dobra godzine. Ludzie, jaki wybor papieru, farb, pedzli. Kupilam pare farb - drogie niesamowicie! Na koniec dotarlismy na rynek, akurat zwijali juz kramy z kwiatami i sprzedawca chcac pozbyc sie kwiatow sprzedawal za bezcen. Kupilam 60 pieknych zoltych roz za 5 euro! Szlam z tym ogromnym nareczem przez miasto i usmiechalam sie do ludzi. W drodze powrotnej gonilo nas wielkie czarne chmurzysko,ledwo weszlismy do domu lunal deszcz z gradem. Teraz niech sobie pada, siedze w domu i spogladam na roze. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 129 06.08.05, 21:26 Swietnie spedzilas dzien, Verbeno! A sklepy z materialami plastycznemi moga przyprawic o zawrot glowy - i kieszeni Cos dzisiaj "slabuje", nie wiem wlasciwie co mi jest - przelazalam prawie caly dzien.Nawet wizyte przyjaciol przelozylam nma jutro. A forumowicze tez jakos przysneli Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 129 06.08.05, 22:18 Ja po najeździe Hunów siedzę oklapła jak przekłuty balon . Młode nakarmione , odmyte z poobcinanymi paznokciami i widac ,że już łapią pewne zasady , jednak wiek robi swoje. Złość na strą Hunkę już mi przechodzi,a miałam ochotę ją zabić, ale mężowi ciśnienie podskoczyło na 163/102 . Dobranoc. Może kiedyś zdarzy się jakiś cud. Odpowiedz Link
jutka1 Niedzielnie... 07.08.05, 08:09 Wstalam wczesnie, bo jedziemy z gosciem na targ staroci, a potem w okolice Walimia do domku "na urwisku" Niestety, leje jak z cebra Dziendobrybardzo ) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Niedzielnie... 07.08.05, 09:25 witam śliczny dzionek, słoneczny. po skoszeniu trawy ogród wygląda zdecydowanie lepiej. Odpowiedz Link
lablafox Re: Niedzielnie... 07.08.05, 09:33 Wstałam wreszcie , po nocy koszmarnych snów, po to tylko żeby usłyszec i zobaczyć ,ze leeeeeeeje. Podobno bez wody nie ma życia i deszcz jest potrzebny. Może poszedłby nad kraje nieszczone suszą i zrobił dobry uczynek. Witam wszystkich późnoporankowo i niedzielnie. Odpowiedz Link
annabellee1 Re: Niedzielnie... 07.08.05, 09:51 U mnie sloneczko takie akurat- na rowerek i spacerek.Ale sie czuje nie bardzo.Meteopatka ze mnie i moge tu wieścic - ida upały...Pozdr M Odpowiedz Link
jan.kran Re: Niedzielnie... 07.08.05, 10:05 Witam porannie. Obudziłam się godzine temu i popędziłam do netu. Uratowani )))) Cały czas o Nich myślałam , Anglicy Ich wyciągnęli. A tak to w Oslo szaro i deszczowo. Idę do pracy na popołudnie , jeszcze zdążę ponetować i się zdrzemnąć. Kran. Odpowiedz Link
fan-j23 Re: Niedzielnie... 07.08.05, 10:24 Za oknem nareszcie słońce,chociaż niestety bardzo chłodno.Od wczoraj nie ma dzieci w domu,bo córki pojechały odwiedzić syna,który drugi miesięc "stażuje" w stolycy.Uświadomiłam sobie,że oni pierwszy raz są sami na wyjeżdzie.To znaczy sami już bywali,ale pojedynczo,a teraz razem!Moze jestem do niczego),ale udało mi się chyba stworzyć między nimi fajną więź,bez ciągłej rywalizacji,martwią się o siebie i wspierają. A my z mżonkiem?No cóż-mąż dzisiaj pracuje,ale wieczór był nasz!. Wieczorem dziewczyny już wracają,no trudno,może jeszcze kiedyś będziemy sami. Odpowiedz Link
wenus440 Re: Dzisiejki 129 07.08.05, 12:13 dzien dobry witam wszystkich pogoda ostanimi dniami bardzo niestabilna, jak w kalejdoskopie, bez parasola ani rusz! zastanawiam sie co by tu "spsocic" kocie moje depta mi po glowie i nie daje spokoju, napisanie jednego zdania trwa wiecznosc Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 129 07.08.05, 16:00 Bardzo mila wizyta przyjaciol, w zwiazku z czym nie ma mnie narazie na forum! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
terem Re: Dzisiejki 129 07.08.05, 17:20 Słoneczny dzień, choć chmurki pałętają się tu i ówdzie, większej szkody jednak nie czyniąc Temp. bardzo zacna, ok 19, 20 st. C. Baaardzo lubię taką pogodę. A poza tym, odpoczynek, po ciężkim tygodniu i przed... Doglądam upraw balkonowych, spoglądam przez okno, leniwię sie wręcz nieprzyzwoicie... Czy jeszcze ktoś tak leniwie spędza niedzielę? Tak tylko pytam, bo pewnie większość... ) Odpowiedz Link
ligia12 Re: Dzisiejki 129 07.08.05, 17:59 Ja mam dyzur całe szczęscie,ze juz dobiega końca, a tak ogólnie to mam zły dzień ,zaraz ide do znajomych może napiję się dobrego drinka i przejdzie mi ostatni jestem bardzo humorzasta pozdrawia serdecznie! ligia Odpowiedz Link
blekit_nieba Re: Dzisiejki 129 07.08.05, 18:12 Rano slonecznie i bezchmurnie , w poludnie na niebie pojawily sie chmury i zaczelo padac i grzmiec , a zeby bylo smiesznie , to tak dokladnie umylam szklanke , ze na pogotowiu zalozyli mi 6 szwow na malym palcu prawej reki ,zycze milego wieczoru Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 129 08.08.05, 01:17 blekit_nieba napisała: > a zeby bylo smiesznie , to tak dokladnie umylam > szklanke , ze na pogotowiu zalozyli mi 6 szwow na malym palcu prawej > reki ,zycze milego wieczoru ----- Wiesz co, błękicie nieba? Co, jak co, ale kawy to napiłbym się w Twoim domu bez obaw i odruchów wymiotnych), bo widzę, że należycie dbasz o czystość szkła, i pewnie nie tylko) Ja jak już biorę coś do buzi, muszę być pewny, że to coś jest nieskazitelnie czyste. Pozdrawiam i łączę się w bólu no_no - od urodzenia deli kutaśny 00:--) Odpowiedz Link
terem Re: Dzisiejki 129 07.08.05, 18:23 Ojej, takie niedomywalne szklanki należałoby wyrzucać... Lub nie przesadzać z domywaniem... Życzę rychłego powrotu do sprawności manualnej. T. Odpowiedz Link
blekit_nieba Re: Dzisiejki 129 07.08.05, 19:36 Kiedy ta szklanka wcale nie byla brudna , poprostu cos mnie podkusilo , zeby ja przemyc, powiedziano mi , ze dobrze mi tak , bo ciagle cos wycieram przecieram , albo myje , ze to za kare ) Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 129 07.08.05, 22:19 Cześć Kochani dziś był dzień piękny i leniwy, trza było odespać rodzinne pogawędki? Przed południem lekko chmurzaste, błękitne niebo, słońce i rześki wiaterek, później trochę więcej chmur i bardziej rześki wiaterek. Ale i tak dało się poleżeć leniwie na trawie, wystawić na słoneczko nienawykłe części bladego ciała..., a nuż będą lepiej wyglądać)) Dziecko nad morzem (podobno nie leje) nawet nie marznie... Pozdrawiam i zmykam znużoną istotę cielesną złożyć w małżonkowe ramiona. Dziś minęło 22 lata od pierwszego wejrzenia Dobranoc, D. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 129 07.08.05, 22:28 Błękitowi - szybkiego gojenia się ran . Dado błękitu nieba w oczach małżonka , bez względu na pogodę , gdy patrzycie sobie w oczy, na dalsze przynajmniej 22 lata. Wrócilismy właśnie z imprezy urodzinowej mojej Mamy - różnica w wieku - między najstarszą , a najmłodsza kobietą z rodu wynosi 80,5 roku. Mama bardzo dziekuję za życzenia była wzruszona ,że płynęły z tak różnych miejsc na świecie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 129 07.08.05, 22:56 bardzo mily dzien, pogoda dopisala, bardzo lubiani ludzie tez. Totez wyprztykalam sie werbalnie i tylko zycze dobrej nocki! Dado, zyczenia rocznicowe! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczny poniedzialek 08.08.05, 02:37 Poniedzialek wstal sloneczny i zimny, jak to powinno byc w sierpniu, drugim najsuchszym miesiacu roku po wrzesniu. Siedze przy biurku i przyjemnie bola mnie nogi po wczorajszym lazeniu po gorach, mniej przyjemnie bola naciagniete w upadku na rumowisku sciegna w nadgarstku lewej reki, ale co tam - to tylko lewa reka. Wlasnie mielismy drugie sniadanie - zebral sie caly nasz zespol, normalnie pracujacy w 3 roznych miastach (wiekszosc z nas w Sydney, kilka osob w Melbourne i jeden z Queensland). Upieklam ciasto jablkowe, kazdy cos przyniosl. W srode mamy kolacje, znowu bedzie wesolo ;oD ciesze sie ze wlasnie z nimi pracuje, jestesmy bardzo zzyta grupa. Poniewaz "jaki poniedzialek, taki caly tydzien" z usmiechem patrze w glab rozpoczynajacego sie tygodnia. Pozdrawiam slonecznie i promieniscie Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
annabellee1 Re: Sloneczny poniedzialek- Pochmurny poniedzialek 08.08.05, 07:50 Hejki. Wstalam rano solennie sobie obiecujac,ze biore sie ostro do pracy.Za oknem dosc chmurno, mimo ze sadzilam iż sie przelamuje na pogode.Idealny dzien na prace wlasna.I co? Stracilam juz pol godziny blakajac sie po forum.A tu zajrzalam a tam zajrzalam.Cos mnie to forum wciągło.Wessało.I lapie sie ze pisze- wciąglo.Taki jezyk z lekka kumplowski,ktorego nie lubie.Sobie mysle,ze Chmielewska zaszczepila pewna maniere niezbyt dobra, tzw. fajne pisanie. Co wy na to? Akurat tu moze tego tak nie widac.Ja lapie maniery jak odkurzacz.Ostatnio czytalam wspomnienia Przybory i pisalam listy Przyborą.OO! To tez maniera,rzecz jasna ale...Pozdr. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Sloneczny poniedzialek 08.08.05, 08:25 U nas po wietrznym i bardzo zmiennym wczorajszym dniu słoneczko wstało w pełnej krasie. Na niebie ani jednej chmurki, aż oczy bolą. Trzeba zaplanować jakiś wyjazd albo chociać dluższy spacer po okolicy. Odpowiedz Link
lablafox Re: Sloneczny poniedzialek 08.08.05, 08:51 Słonecznie , ale zimno 15 stopni. Na Kasprowym dziś pada śnieg , chyba mu się pomyliło z zimą w Australii. Dziś jadę uczyć koleżankę "pisania na komputerze", no, no i kto by to pomyślał,że ja kiedyś , kogoś będę uczyć własnie takich rzeczy. Jesli zdążę to odwiedze jeszcze dzisiaj chorą koleżankę. Annabello , załóż wątek o manierach , a manierach w pisaniu zwłaszcza. Do zobaczenia , wieczorem. Odpowiedz Link
ewelina10 poniedziałek 08.08.05, 09:15 witam. u nas dzień pochmurny, ale taka pogoda mi na razie jeszcze nie przeszkadza. wracam do swoich obowiązków. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczny poniedzialek 08.08.05, 09:25 Pospalam jeszcze troche po kocim przebudzeniu - za oknem slonce zza chmur, wiatr. Poza niewyspaniem nie jest zle )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny poniedzialek 08.08.05, 10:01 Dziendobry, pochmurno, ale dobrze - bo dzien wymaga aktywnosci.Dobrze byloby jeszcze wyskrobac czas na fryzjera - raz na kilka tygodni nie da sie tego uniknac A spadla mi na glowe sprawa pomocy w zalatwieniu mieszkania dla dziewczyny super dzielnej, ktora wydzial lokalowy chce umiescic w najgorszym miejscu jakie mozna sobie wyobrazic. Otoczenia calkowicie dysfunkcyjnego, gdzie jak w czarna dziure wpadaja ludzie i z gory sa skazani na degradacje spoleczna. I wyobrazcie sobie tam 18- letnia sierote z prawami opieki nad mlodszym bratem. Zginie, bez pomocy srodowiska, ktore pomogalo jej wyjsc z podobnego otoczenia. Oj, nie popuszcze. Czy to jest temat na dziesiejki? O, slonko wyjrzalo, ruszam do ataku! Odpowiedz Link
dan8 Re: Sloneczny poniedzialek 08.08.05, 14:36 Mamajko jest to doskonaly temat na dzisiejki,taka postawa jak Twoja pozwala wierzyc w ludzi. Tyle zlego dzieje sie wokol nas,ze kazdy przejaw ludzkiej dobroci jest cenny. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Sloneczny poniedzialek 08.08.05, 14:50 Ruszaj Mamajo , masz moje moralne wsparcie ! Kran. P.S A w jakim wieku jest Jej Brat? K. Odpowiedz Link
lablafox Snieg w środku lata - na Kasprowym 10 cm 08.08.05, 17:39 wiadomosci.onet.pl/1144942,135,item.html Odpowiedz Link
no_no Re: Oooooo:-) 08.08.05, 20:12 Widzę, że forum mimo letniej kanikuły, jakby "ożyło"...czuję nawet jakby powiew bryzy? Lepsze to, niż bryndza, nieprawda żż? Cieszy mnie to bardzo, bo jestem wierny firmowemu znakowi "40+", od początku, pomimo, że moja aktywność w ostatnich miesiącach, jest zaledwie śladowa ze względów nazwijmy to różnych A tak by the way, chciałem się pochwalić, że nigdy nie zdradziłem tego forum na rzecz innych, poza małym wyjątkiem dla "alternatywnych", gdzie przecież też sami swoi) Nie znajdziecie nigdzie indziej moich wpisów, poza tymi dwoma forami. No Tymczasem życzę miłych rozmów, a sam udaję się na stadion w Helsinkach, gdzie toczą się mistrzostwa świata w lekkoatletyce. Cóż, stara miłość nie rdzewieje, a ja jako były sprinter, przeżywam wszystko tak, jakbym sam startował. no_no - macham kitką:--), wierny bez mała, jak ten pies Odpowiedz Link
mammaja Re: Oooooo:-) 08.08.05, 20:27 Dziekuje za wsparcie, tym ktorzy mnie wsparli! Dziewczyna z bratem ktory zdal do 6-tej klasy (to pewnie ma z 13 lat) napewno nie pojdzie na Kresowa (jak ktos mieszka w Warszawie, to niech sobie zobaczy na planie - miejsce oddzielone od reszty swiata gigantycznym torowiskiem PKP), sam Bardzo Wazny Urzednik bedzie sie staral, zreszta wszyscy by chcieli dobrze tylko.... przepisy,przepisy...ustawy, kolejki do lokali...do piatku beda sie starali i maja mi dac odpowiedz co sie wystarali. Dosc bylo zabiegow, zeby dziewczyna dostala status rodziny zastepczej dla brata, a nie zeby go poslac do domu dziecka.Sad rozsadnie przyznal. Teraz trzeba im dalej pomoc i napewno sie uda. Tylko,ze sa sprawy ktore trzeba zalatwiac juz, a nie za miesiace i lata. No to sie rozpisalam, ale i do fryzjera zdazylam i moge jutro na samolot z Toronto wyjechac w pieknej fryzurze (ach,ta kobiecosc ))))Pewnie wiecie po kogo )) Odpowiedz Link
ewapf Re: Dzisiejki 129 - Kombanwa :-) 08.08.05, 20:11 Pozdrawiam Was z ulicy Owocem Brzemiennej Wiśni Ale... Czy ktoś mnie tu jeszcze pamieta? Czy pozwolą Państwo? Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 129 - Kombanwa :-) 08.08.05, 20:21 Pamięta , pamięta i ciagle czeka na umieszczenie Twoich arcydziełek na naszej stronie www. Odpowiedz Link
lablafox Zatęczyło 08.08.05, 20:24 Padał deszcz i świeciło słońce, podobno wówczas czarownica się zakrada . Zamiast niej na ciemnej chmurze połowa tęczy. Oczywiście uwieczniłam. Odpowiedz Link
ewapf Re: Dzisiejki 129 - Kombanwa :-) 08.08.05, 20:25 Za chwilkę, za chwilkę ... Niech pomyślę i przypomnę sobie... Odpowiedz Link
ewapf Re: Dzisiejki 129 - Kombanwa :-) 08.08.05, 21:17 ewapf napisała: > > > Niech pomyślę i przypomnę sobie... ------------ I prosze, pozwólcie mi właczyć muzykę.... Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 129 - Kombanwa :-) 08.08.05, 21:53 ewapf napisała: > > Niech pomyślę i przypomnę sobie... > ------------ > > I prosze, pozwólcie mi właczyć muzykę.... ----- Sama jesteś muzyką... no_no - słucham jak zaczarowany Twoimi dźwiękami...Muzo Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 129 08.08.05, 22:29 Witam Dzisiejszy dzien należał do tych bardziej przyjemnych niż norma przewiduje dla poniedziałku Nasz klient po letnim letargu powstał z martwych i zaczął przysyłać zlecenia. Dziecię miało dziś piękną pogodę nad morzem. W przeciwieństwie do nas - tu było szaro, mokro i chłodno. Ja spędziłam cudowne 2 godziny w czułych rękach mojej przyjaciółki-kosmetyczki i zasmakowałam dobrodziejstwa maski kolagenowej - coś fantastycznego! Reszta dnia upływa mi pod znakiem sennego relaksu Jutro teściowa wraca z sanatorium, pełna wrażeń, zadowolona, i jak to określiła "totalnie odblokowana"! Mam nadzieję na pozytywne wibracje na następne 12 miesięcy Pozdrawiam wszystkich i zwiewnym krokiem zmykam spać Dobranoc, D. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 129 - ps do MM 08.08.05, 22:33 Mammaju, podziwiam nieustająco twoje zaangażowanie w naprawianie świata! Trzymam kciuki za twoją nową podopieczną i wierzę, że znajdzie się dla takiej fajnej dziewczyny, niż to przerażające miejsce! No i miłego powitania jutro D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczny i zimny wtorkowy ranek 09.08.05, 00:17 Jaskrawy, zimny poranek, pewnie w dzien bedzie okolo 22 stopni. Szronu rano nie bylo - mam nadzieje ze to juz koniec zimy. W pracy zapowiada sie duzo raportow na dzisiaj, wiec na forum bede z doskoku. Milego dnia Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jan.kran ReMamajko:-))))) 09.08.05, 01:03 Cieszę się razem z Tobą. Powitanie będzie burzliwe pewnie... Kran)))))) Odpowiedz Link
meg_s Re: Mamajko:-))))) 09.08.05, 07:00 Dzielna jesteś Mammaju - i skuteczna. Oby tak dalej... mam wyrzuty sumienia, że nie skupiłam się na żywych witam w nareszcie słoneczny ranek Odpowiedz Link
lablafox Re: Mamajko:-))))) 09.08.05, 09:12 Em-em , każdy skupia się na tym , na czym może, więc nie rób sobie wyrzutów.Zostałas przeznaczona do innych celów i już. Mammajko , jeśli warto to pomagaj tej dziewczynie, koniecznie. Napisałam "jeśli warto", na bazie doswiadczeń moich , bo to co teraz robimy , to moim zdaniem sztuczne utrzymywanie przy życiu, odpuścimy , padnie , bo jej "nie zależy i ją to wali, najważniejsze żeby na papierosy starczyło". Córeczek szkoda i mieszkania , które z takim trudem jej załatwiliśmy. Nie można dopuścić do zmarnowania, ale jak długo uda nam się utrzymac ją na powierzchni? Nie wiem. Odpowiedz Link
lablafox Dzisiejki 09.08.05, 09:27 W Poznaniu niebo lekko zachmurzone , zimno.W nocy było zimno okrutnie. Myslę o bezdomnych , dla których letnie ciepłe noce są wybawieniem , dosyć namarzną jesienią ,zimą i wiosną. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczny i zimny wtorkowy ranek 09.08.05, 09:31 U nas koniec lata sie zbliza. Kwitna gladiole i zaczynaja kwitnac astry - znak, ze juz niedlugo.. Spodziewani goscie opoznili swoj przyjazd do jutra, mam wiec wiecej czasu na zajecia zawodowo-domowe, a sporo dzis tego mam. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 129 09.08.05, 10:26 witam niebo troszkę rozjaśnia się mocno trzymam kciuki za lądujących by bezpiecznie wrócili do swoich domów. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 129 09.08.05, 11:01 Dzieńobybardzowszystkimdobry, ciśnienie do kitu, energii brak, nawet poczucie humoru jakoś więdnie, może to tak na koniec lata. Jutro chrzciny wnuczęcia,a dzisiaj dowiedziałam się że drudzy dziadkowie nie przyjadą. No i bądż tu mądry i pisz wiersze. Zadzwoniłam rano do syna nr 1 i pytam o której wyjazd, a ten na mnie z wrzaskiem i jeszcze się okazało że podał wszystkim nie tę co trzeba godzinę.Co ja miałam za pomysł żeby się rozmnażać, nie mógł mnie ktoś uprzedzić, że to kretyński pomysł? Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 129 09.08.05, 11:08 wyruszam z samym panem Dyrektorem mężem na inspekcję Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzisiejki 129 09.08.05, 11:31 ewelina10 napisała: > witam > > niebo troszkę rozjaśnia się > > mocno trzymam kciuki za lądujących by bezpiecznie wrócili do swoich domów. Dołaczam się. Trzymanie za batyskaf pomogło więc mam nadzieję że tym razem też będzie dobrze. Kran. Odpowiedz Link
skynews Re: Dzisiejki 129 09.08.05, 12:01 Kto pozno wstaje ten musi reszte dnia biegac... Dzien Dobry wszystkim O powrot Discovery bym sie nie martwil: poradza sobie, dysponuja odpowiednimi technologiami i sa perfekcyjni, ale ryzyko istnieje jak we wszystkim na tej ziemi. Jutka, o koncu lata jeszcze nie mysl: u mnie zakwitla magnolia drugi juz raz w tym roku)) Lato i jego zapach ma wrocic juz pod koniec tygodnia. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 129 09.08.05, 18:38 Dobry wieczor, spedzilam dwie godziny na lotnisku, ostrzegam ze czas oczekiwania na bagaze rozrosl sie do nieprawdopobnych wymiarow czasowych. Ale w koncu silny uscisk zeglarski oslodzil oczekiwania i mialam mozliwosc przynajmniej troszeczke pogadac. Bo zaraz po szybkiej kapiolce pojechal do pracy. W kazdym razie wszystko OK, jeszcze pobalowali w Toronto, pojechali nad Niagare, a fotek bedzie bez liku. Popoludnie na jakichs sprawach - jutro chce wyprysnac na kilka dni na poludnie. Dwa kilo dna morskiego dla Petromina plynie na Jachcie, bedzie w Gdyni w pazdzierniku! Jeszcze wracajac do sprawy dziewczyny o ktorej pisalam - opiekujemy sie nia od dwu lat - tylko sytuacja prawna i mieszkaniowa zmienila sie pol roku temu, kiedy zmarla matka. Dziewczyna jest super, pomaga jej jeszcze ktos z forum, kogo serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 129 09.08.05, 20:41 to wesoło masz już w domu Mammajko dzisiaj najeździłam się troszkę. oko raduje kiedy patrzy się na pracę która tworzy wartość Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 129 10.08.05, 00:06 Dobry wieczór od rana była pogoda pod psem, więc postanowiłam odnowić kuchnię, obwieszoną już od jakiegoś czasu girlandami tłustych pajęczyn, oklejonych kurzem (bleeeee...) Artur odebrał zachwyconą teściową z dworca, wrócił do domu i dostał pędzel do ręki wraz wiadrem farby Ja szorowałam zaszłości i wyganiałam pająki, a małżonek bielił kolejne m2. Konieczna okazała się wymiana oświetlenia i teraz kuchnia lśni (we fragmencie), jak nowa Jutro, jak się uda kolejny fragment....Wieczór jakby cieplejszy niż dzień...czyżby to była obietnica poprawy pogody? Oby! Pozdrawiam serdecznie, D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda rano z widokiem na City 10.08.05, 00:29 Dzisiaj pracuje po drugiej stronie Mostu Portowego w budynku z widokiem na City albo na Gory Blekitne - zalezy gdzie siedze. Niebo blekitne i zimne, nad gorami widac lekkie biale chmury, w dole na ulicy sznury samochodow i piesi spieszacy ze stacji kolejki do pracy. Wlaczylam sobie plyte Elektrycznych Gitar na laptopie i wlasnie zauwazylam ze o zgrozo, byla to jedyna plyta jaka ze soba zabralam do pracy, wiec chyba bede caly dzien w kolko sluchac Kuby & Co. Moj men(zczyzna) zwalil sie wczoraj z roweru wracajac z pracy do domu (a mowilam: nie jedz po ciemku bez lampy i zakladaj kask - oczywiscie nie sluchal) i skonczylismy wczoraj wieczorem w szpitalu, gdzie gadatliwy lekarz - Chinczyk mu pieknie zeszyl dwa ciecia nad i pod okiem. Men w domu jeszcze spi, a ja od godziny tancze palcami na klawiaturze. Zapowiada sie ciekawy dzien - w czasie lunchu bedzie poltoragodzinna mini- konferencja na temat wielokulturowosci w Australii i jak to wplywa na dzialanie firm zatrudniajacych ludzi z roznych krajow. Wieczorem mamy kolacje dla calego naszego zespolu. A w miedzyczasie bede pracowac i podrozowac pociagiem (co bardzo lubie) i wyszywac nastepny projekt (tez lubie) - jeden ze wzorow Marilyn Lewitt-Imblum www.tiag.com Pozdrawiam, zyczac pieknego dnia Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Sroda rano z widokiem na Sleze 10.08.05, 08:59 Slonecznie dzis i piekna widocznosc. Az weszlam na strych, zeby sie ponapawac: z jednego okna widac Gory Sowie, z drugiego Sleze. Ladnie. Do popoludnia zajmuje sie przygotowaniami, potem juz bede z goscmi. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Magiczny Slask Sapkowskiego 11.08.05, 02:23 jutka1 napisała: > Slonecznie dzis i piekna widocznosc. Az weszlam na strych, zeby sie ponapawac: > z > jednego okna widac Gory Sowie, z drugiego Sleze. Ladnie. Wg Sapkowskiego mieszkasz w bardzo magicznym miejscu (czytalas "Narrenturm" i "Bozych Bojownikow"?). Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jej_maz Re: Dzisiejki 129 10.08.05, 04:17 Do dzisiaj, mielismy w sumie 39 dni powyzej 30 stopni. Inaczej mowiac - zwariowac mozna i nie moge doczekac sie zimy. Takie 30 w tutejszej wilgotnosci czuje sie jak 40+ i nie ma czym oddychac. Zeby nie bylo watpliwosci; tym razem mowiac 40+ mam na mysli temperature Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 129 10.08.05, 08:04 witam słoneczko wprawdzie nieśmiało zza chmur wygląda, ale i tak przezornie ubrałam się w cieplejsze odzienie. poprawiło mi to nastrój, bo zmieściłam się w moją obcisłą spódniczkę do kolan, którą ostatni raz miałam na sobie przed rzuceniem palenia. ale jeszcze nie spocznę na laurach ... zaraz opuszczam biuro ... hmmm ... coś się ostatnio migam od tej pracy za biurkiem Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 129 10.08.05, 09:24 Ewelino , gratuluję sukcesu. Ze mną gorzej , wydawało mi się , patrząc w lustro ,że nie jest tak źle ( jak wiecie stres zażeram). Na urodzinach mamy brat mi zrobił kilka zdjęć , zgroza, ale i dobrze , wiem ,że musze coś z tym zrobić. U nas poranek chłodny , wietrzny , pochmurny. Brzydko , nie wiadomo jak się ubrać. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 129 10.08.05, 09:31 Wiecie co? Te dzisiejki sa naprawde super! Czytam je z wielkim zainteresowaniem i przenosze wzrok z nad City na Gory Sowie. U mnie slonko zaczelo przyswiecac, szykuje sie do drogi - pryskam na kilka dni na poludnie - wreszcie skoncze reportaz, moze nawet na strone. Zostawiam panow, a kobiety w (tym jedna suka) znikaja! Niech za nami teraz potesknia! PS.Luizo, w dziecinstwie zachwycaly mnie takie wyszywane obrazki! Link jest super! Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 129 10.08.05, 09:46 Też miłego pobytu życzę i czekam z niecierpliwością na reportaż. Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 129 - poranek z haiku:-) 10.08.05, 12:10 Poranek wstaje Kawa budzi zapachem Cykl mego życia Witam wespół w zespół prozą dnia codziennego, opisaną tak celnie w poezji Tomasza Głogowskiego. A za moim oknem na świat, drzewa dzielnie walczą opierając się silnym podmuchom wiatru. Gałęzie gną się, sprawiając wrażenie, jakby tańczyły jakiś dziwny taniec... Otwieram okno, słyszę szum liści i dzwon pobliskiego kościoła... Wróbel w kałuży Furkot piór krople wody Życie jest proste no_no - czy aby? Odpowiedz Link
bacik6 Re: Dzisiejki 129 10.08.05, 22:05 witam wszystkich serdecznie. W ciagu ostatnich kilku dni nie mam czasu na nic. Dzisiaj sobie dopiero troszke poczytałam. Luizo, ciekawy link. Haftowane obrazy to moja pasja od wielu lat. To jak nałóg albo choroba. Moje córki też się nią zaraziły ode mnie. Patrzę właśnie na scianę za komputerem - wisi na niej wyhaftowana przeze mnie Kompozycja i Kompozycja x wg.Kandinsky'ego. A w całym mieszkaniu wiele innych. Życzę dobrej nocy. Jestem nieco zmęczona, a jutro znowu wcześnie pobudka. Jeszcze troszkę poczytam i może zasnę. )) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 129 10.08.05, 22:18 A u mnie po chrzcinach, było znacznie gorzej niż myślłlam,ale nie ma tego złego co by na dobre nie......Zrobię z tego scenariusz,sprzedam, dzieciom zapiszę. I na dobre wyjdzie.Dobrze że wnucze jest fajne, bo reszta rodziny do odstrzału.Ze mna pewnie w środku celu. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 129 10.08.05, 23:03 Dobry wieczór, moi mili U mnie dalszy ciąg powolnego remontu kuchni, tony gratów do wyrzucenia, hektary małych powierzchni do doczyszczenia; moja droga Fed. odbyła niepowtarzalne chrzciny - Kusturica(moja miłość), nie powstydziłby się takiej historii))) Za chwilkę wyjmę z piekarnika coś, co się urodziło w mojej steranej głowie dopiero co, (Jutuś, weź baczenie, i za chwilę opowiem jakie jest Pozdrawiam D. ps. - Mammaju, wypoczywaj całościowo i cudownie .... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Fed, zanim zrobisz scenariusz... 11.08.05, 02:21 Fed, zanim zrobisz scenariusz, zapodaj nam ogolna wizje - jestem ciekawa, jak chrzesniak na tym wyjdzie. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 129 11.08.05, 02:09 bacik6 napisała: > witam wszystkich serdecznie. W ciagu ostatnich kilku dni nie mam czasu na nic. > Dzisiaj sobie dopiero troszke poczytałam. Luizo, ciekawy link. Haftowane obrazy > > to moja pasja od wielu lat. To jak nałóg albo choroba. Moje córki też się nią > zaraziły ode mnie. Patrzę właśnie na scianę za komputerem - wisi na niej > wyhaftowana przeze mnie Kompozycja i Kompozycja x wg.Kandinsky'ego. A w całym > mieszkaniu wiele innych. > Życzę dobrej nocy. Jestem nieco zmęczona, a jutro znowu wcześnie pobudka. > Jeszcze troszkę poczytam i może zasnę. )) Uff, to nie ja jedna oddaje sie nalogowi wyszywania ;oD Utrudniam sobie zycie wyszywajac Anioly Por Roku krzyzykami milimetrowej wielkosci (24 na cal - zamiast rekomendowanej wielkosci sciegu 14 na cal). Z daleka wygladaja jak male akwarele ;oD Pozdrawiam inne hafciarki-hobbystki Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek 11 sierpnia - ostatnie podrygi zimy 11.08.05, 02:30 Zima jeszcze podryguje - wczoraj padal snieg w okolicach Melbourne, u nas lodowate wiatry, w nocy w okolicy byly przygruntowe przymrozki, w dzien tylko 15 stopni. Ale to juz ostatnie pogrozki zimy, bo dni sa juz dluzsze i zakwitly krzewy golden wattle (podobne do mimozy, maja puchate zolte kulki kwiatow zebrane w grona). Kicham, bo nie cierpie zapachu wattle, ale z drugiej strony jest on zapowiedzia wiosny. Pozdrawiam zza mojego biurka Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jej_maz Re: Czwartek 11 sierpnia - ostatnie podrygi zimy 11.08.05, 02:43 Widzialem migawki z tego sniegu... nie wyobrazasz sobie jak strasznie sie za czyms takim stesknilem. Odpowiedz Link
monia.i Re: Czwartek 11 sierpnia - ostatnie podrygi zimy 11.08.05, 03:05 To taki uśmiech na pożegnanie... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Tesknota za sniegiem 11.08.05, 04:11 jej_maz napisał: > Widzialem migawki z tego sniegu... nie wyobrazasz sobie jak strasznie sie za > czyms takim stesknilem. Steskniles sie? To dlaczego nie pojedziesz na snieg? U nas sezon narciarski w pelni, 3-3.5 godziny jazdy od Sydney, spojrz tutaj: www.ski.com.au/snowcams/nsw.html Chyba od tej zimowej pogody wczoraj snilo mi sie ze kupilam sobie jakies zielonozolte narty i ohydna kurtke puchowa zeby pojechac na narty. Obudzilam sie i pomyslalam, ze moze zamiast tego wsiasc w samolot i skoczyc na rafe koralowa (2.5 godziny lotu z Sydney). ;oD Pozdrawiam snieznie i lodowato Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
fedorczyk4 Śniegowi 11.08.05, 08:21 mówię stanowcze nie, wcale mi się jeszcze nie przejadło lato, a za oknem poranek taki bardziej jesienny. Ja chcę jeszcze upałów i słońca! A w Warszawie znowu chmury i wiatr. Witajcie. Luizo jak Cię czytam to mam wrażenie że piszesz z innej planety ) Odpowiedz Link
lablafox Ziepła zima , chłodne lato 11.08.05, 08:47 U nas znów w nocy lało , teraz pada i jest 15 stopni , czyli tyle ile w Liuzowej zimie. Chciałabym się jeszcze torche pogrzać w ciepełku .Deszcze i chłód coraz bardziej czuję w stawach. Fed , pocieszam Cię ,że takich chrzcin po raz drugi przeżywać nie będziesz , masz już to za sobą . Pisz scenariusz. Hafciareczki moje drogie ( którym w życiorysy Poznań jest wpisany), róbcie zdjęcia swoim pracom i umieśćie je na stronie ( nie w ablumie) tylko na stronie www w dziale moje hobby. Odpowiedz Link
lablafox Australia: Największe śnieżyce od pół wieku 11.08.05, 08:59 Australia: Największe śnieżyce od pół wieku Australia w samym środku zimy ma szansę przeżyć największe śnieżyce od 50 lat. W Melbourne wiele dzieci biały puch widzi po raz pierwszy... PEŁNY ARTYKUŁ PEŁNY ARTYKUŁ Fala mroźnego powietrza napłynęła nad południową Australię co w połączeniu z przechodzącym deszczowym frontem dało największe od lat śnieżyce. Takiej zimy nie spodziewali się nie tylko mieszkańcy ale nawet meteorolodzy. Białe krajobrazy spotkać można w niemal całej południowo-wschodniej części kontynentu oraz na sąsiedniej Tasmanii. W stanie Victoria tak potężnych opadów śniegu nie było od 50 lat. W wielu miastach pokrywa śnieżna wzrosła do 30 centymetrów. W Melbourne temperatura w pełni dnia nie przekroczyła 10,4 stopnia. W samym mieście opady śniegu zostały określone przez meteorologów jako największe od 1951 roku. Co ciekawe najmłodsi mieszkańcy Melbourne biały puch widzą pierwszy raz w swoim życiu, gdyż ostatnio śnieg padał na miasto w 1986 roku. W wielu regionach z powodu śnieżyc zdecydowano się zamknąć szkoły i inne budynki publiczne. Białym puchem przysypana została także Tasmania, gdzie spadło najwięcej śniegu od 20 lat. Na wyspie przez pewien czas zdecydowano się zamknąć główne lotniska w wyniku czego na stały ląd nie mogło się dostać tysiące turystów. Tegoroczna zima płata Australijczykom wiele figli, najpierw przynosi wyjątkowo ciepłe i słoneczne dni, a następnie aura zmienia się o 180 stopni, sypie śnieg, a temperatura spada poniżej zera. Źródło: Twoja Pogoda. (Dodane: 11.08 / 01:39) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Australia: Największe śnieżyce od pół wieku 11.08.05, 10:08 Artykul z Sydney Morning Herald. Dzis byl drugi najzimniejszy dzien w roku (po 12 lipca). W gorach na przeleczy Charlotte jest 135 cm sniegu. W Gorach Blekitnych kolo Sydney spadlo 10 cm sniegu, przewiduje sie dalsze opady co najmniej do poniedzialku. Sydney feels Arctic chill By Jano Gibson and AAP August 11, 2005 - 4:42PM Sydneysiders had good reason to be shivering in their socks today. The Bureau of Meteorology said the mercury failed to climb above 13.9 degrees, making it the second coldest day of the year. The coldest was on July 12 when temperatures reached an icy 13.5 degrees. But Sydney's freezing conditions, which are about 5 degrees below average, should ease ever-so-slightly tomorrow, hitting around 15 degrees, a spokesman for the bureau said. "It will be warmer," he promised. However, ugg boots shouldn't be packed away just yet, as temperatures are expected to plunge to about 6 degrees overnight. The cold snap has forced the Roads and Traffic Authority to warn motorists to take extreme care on the roads. "There is still ice on the roads in some areas," a spokeswoman said. Key roads in the Blue Mountains area are open, including the Great Western Highway, the Bells Line of Road and the Darling Causeway, she said. The freezing conditions have turned the snowy mountains into a skier's paradise. "At Charlotte Pass we've been told they're enjoying 135-centimetre snow cover," a Bureau of Meteorology spokesman said. "This amount of snow cover is going to give skiers an unbelievable powder day, in fact it's safe to say this would be as good as it gets." More than 15 centimetres of snow had fallen on Thredbo ski fields in the past 24 hours, while Perisher Blue received 25 centimetres. "There's excellent cover across the whole of the ski resorts with all areas receiving at least five centimetres of snow and many areas ... receiving far more," the spokesman said. The Blue Mountains was treated to snowfall last night, with Oberon receiving 10 centimetres and an extra 30 centimetres in snow drifts. No snow was recorded overnight in Orange, which had snow earlier in the week, nor in the rest of the state. The bureau predicted a "steady continuation" of snow for the rest of the week for the Snowy Mountains and parts of the Central West Tablelands region. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Śniegowi mówię stanowcze nie??? 11.08.05, 10:11 fedorczyk4 napisała: > mówię stanowcze nie, wcale mi się jeszcze nie przejadło lato, a za oknem > poranek taki bardziej jesienny. Ja chcę jeszcze upałów i słońca! A w Warszawie > znowu chmury i wiatr. Witajcie. Luizo jak Cię czytam to mam wrażenie że piszesz > > z innej planety ) Jak to sniegowi mowisz "nie"? Przeciez juz lato dostatecznie dlugo trwalo zeby sie stesknic za mrozna zima i migoczacym, chrupiacym sniegiem? Upalow i slonca sie zachciewa? zapraszam serdecznie do Sydney w lutym, zobaczymy jak sie spodoba! Pozdrawiam spogladajac z niepokojem na termometr Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tesknota za sniegiem 11.08.05, 10:09 Tutaj musze zareagowac jak Fed. Lato lato lato, chce lato na zawsze! No, na dlugo Goscie juz nakarmieni, dwie kawy wypite, mozna ruszac w swiat. W ktorym to swiecie jest mglisto, mokro i zupelnie nie-letnio Odpowiedz Link
no_no Re: Raport z nad Bałtyku 11.08.05, 10:54 Ciągle pada.... no_no - a jak nie pada, to siompi Odpowiedz Link
no_no Re: Raport z nad Bałtyku 11.08.05, 10:58 * kap * kap * ** płyną łzy . . * no_no - w łez kałużach, ja i ty Odpowiedz Link
no_no Re: Raport z nad Bałtyku 11.08.05, 11:05 Może dzisiejki by tak kto założył? A? no_no - bo sie te już przelały Odpowiedz Link