Dodaj do ulubionych

Ratuj się kto może!

04.10.05, 14:36
wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2951379.html
Uważam, że to bardzo prawdopodobne.
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Ratuj się kto może! 04.10.05, 14:48
      trzeba by odkupic Madagaskar i tylko zastanawiam sie czy mamy ich tam wyslac,
      czy sami sie osiedlic. Ta koalicja to jest pomysl mojego ulubienca ojca
      Rydzyka.jego wyznawcy sa zywym dowodem ze glupota ludzka nie ma granic.
      • felinecaline Re: Ratuj się kto może! 04.10.05, 14:52
        Zgroza wieje - i to juz z sila niemal "katriny".
      • lablafox Re: Ratuj się kto może! 04.10.05, 14:56
        Oglądałam program w TVN o ojcu Rydzyku.
        Niepojęte dla mnie sytuacje , sprawy , siła.
        Ciekawe kto za tym stoi.
        Ciekawe czy Ci dziennikarze , którzy odważyli się zrobić ten program, śpią
        spokojnie.
        Dziwna ta Polska.
        Niby srodek Europy , niby w 91% katolicka ,a ciemnota , bezprawie i
        kryminogenność aż skowyczy z uciechy.
        • aszar.kari Re: Ratuj się kto może! 04.10.05, 15:04
          Kto ma dostep i lubi po angielsku, niech zajrzy do najnowszego Economista -
          bardzo uczciwa analiza sytuacji w Polsce. Spokojna i rozwazna a ponadto z boku
          wiec pewnie warta przeczytania.
          Aszar

          www.economist.com/world/europe/
          • ertes Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 03:59
            This article is premium content. To read it, please log in, or pick a
            subscription option.
            • aszar.kari Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 14:10
              ertes napisał:

              > This article is premium content. To read it, please log in, or pick a
              > subscription option.

              Wiem, ale moze ktos zachecony skorzysta z biblioteki smile
              Aszar
              • ertes Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 20:56
                Not so good joke.
                • aszar.kari Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 22:03
                  ertes napisał:

                  > Not so good joke.

                  Oh, c'mon - to nie byl zart, co bys chcial - zebym skopiowala caly tekst tutaj
                  w watku? Ja za swoja subskrypcje place, inni jak nie chca placic - maja
                  biblioteki a fragment z linku moze byc zacheta do poczytania. Przeciez nikt nic
                  nie musi - to tylko propozycja smile
                  Aszar
    • reksioipucek Re: Ratuj się kto może! 04.10.05, 16:43
      byfauch napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2951379.html
      > Uważam, że to bardzo prawdopodobne.

      Dlaczego?Bo straszy tym rozwiązaniem OBIEKTYWNA GW,czy dlatego że to na rękę
      oszołomowi Rydzykowi?
      Radzę odrobinę rozsądku i nie dajcie sie sterować NIKOMUwink).
      • fedorczyk4 Re: Ratuj się kto może! 04.10.05, 17:24
        Rada dobra, ale chyba zle skierowana. Akurat na tym forum ludzie sa malo
        sterowalni bo dojrzali i ze zdecydowanymi pogladami politycznymi. Nie
        jednakowymi ale jasno okreslonymi. A co do naszych lekow to niestety historia
        ostatnich 15 lat tego kraju calkowicie je usprawiedliwaia. Chcemy miec rzad
        prawicowy, ale polityke socjalna komunistyczna, Chcemy byc dobrymi kochanymi
        katolikami, ale zeby wokolo nas nie bylo obcych, no i bardzo boimy sie
        samorzadnosci bo nie umiemy sie nia bawic. Ciagle czekamy az ktos za nas
        posprzata, a pan Kaczynski wraz z pozostalymi zwolennikami silnej wladzy
        centralnej wlasnie to proponuja. W naszym imieniu oni sie zajma rzadem dusz
        • reksioipucek Re: Ratuj się kto może! 04.10.05, 17:39
          fedorczyk4 napisała:

          > Rada dobra, ale chyba zle skierowana. Akurat na tym forum ludzie sa malo
          > sterowalni bo dojrzali i ze zdecydowanymi pogladami politycznymi. Nie
          > jednakowymi ale jasno okreslonymi. A co do naszych lekow to niestety historia
          > ostatnich 15 lat tego kraju calkowicie je usprawiedliwaia. Chcemy miec rzad
          > prawicowy, ale polityke socjalna komunistyczna, Chcemy byc dobrymi kochanymi
          > katolikami, ale zeby wokolo nas nie bylo obcych, no i bardzo boimy sie
          > samorzadnosci bo nie umiemy sie nia bawic. Ciagle czekamy az ktos za nas
          > posprzata, a pan Kaczynski wraz z pozostalymi zwolennikami silnej wladzy
          > centralnej wlasnie to proponuja. W naszym imieniu oni sie zajma rzadem dusz

          Rozumiem,że domakracje pochwalasz ale tylko do momentu kiedy wybory wygrywają
          ci których ty popierasz?Widzisz ,wygrywją ci których w demokracji popiera
          większość i nie nalezy ich wyborów uważac za spowodowane ciemnotą,albo brakiem
          wyrobienia politycznego.Moze to właśnie większość ma racje?a może lepiej
          wprowadzić u nas komunizm,koledzy z Rosji i Białorusi tylko na to czekają.
          Albo szanujemy swój Naród i jego wybór,albo .....

          • aszar.kari Re: Ratuj się kto może! 04.10.05, 17:49
            Fedorczyk uwazaj - przymruzanie oka cos ci kiepsko wychodzi, bo Cie dwa psy
            gonia do budy wink
            Tez miewam czasem klopot z zapodaniem wlasciwego tonu oddajacego sarkazm i tym
            podobne "niuanse".
            smile
            Aszar
            • fedorczyk4 Re: Ratuj się kto może! 04.10.05, 18:16
              aszar.kari napisała:

              > Fedorczyk uwazaj - przymruzanie oka cos ci kiepsko wychodzi, bo Cie dwa psy
              > gonia do budy wink
              > Tez miewam czasem klopot z zapodaniem wlasciwego tonu oddajacego sarkazm i
              tym
              > podobne "niuanse".
              > smile
              > Aszar
              No fakt nie podrzucilam w odpowiedniej chwili odpowiedniego znaku.Kontekst
              wydawal mi sie dostatecznie jasy zeby usprawiedliwic kilka uproszczen. Mea
              wina.Ale milo mi ze zostalam we wlasciwy sposob przywolana do porzadku.Ide do
              budysad
          • fedorczyk4 Re: Ratuj się kto może! 04.10.05, 18:11
            reksioipucek napisał:
            > Rozumiem,że domakracje pochwalasz ale tylko do momentu kiedy wybory wygrywają
            > ci których ty popierasz?Widzisz ,wygrywją ci których w demokracji popiera
            > większość i nie nalezy ich wyborów uważac za spowodowane ciemnotą,albo
            brakiem
            > wyrobienia politycznego.Moze to właśnie większość ma racje?a może lepiej
            > wprowadzić u nas komunizm,koledzy z Rosji i Białorusi tylko na to czekają.
            > Albo szanujemy swój Naród i jego wybór,albo .....
            >

            No i wlasnie kompletnie nic nie najwyrazniej nie rozumiesz, ale nie szkodzi jak
            o mnie chodzi. Pewnie w 36 w Rzeszy wiekszosc tez miala racje. Boje sie
            populizmu.
    • skrzydlate Re: Ratuj się kto może! 05.10.05, 08:39
      gdzieś usłyszałam: "demokracja to rządy głupków, bo wyboru dokonuje wiekszosc a
      wiekszosc to glupki" wink moze zatem zaproponuje monarchię? wink
      • reksioipucek Re: Ratuj się kto może! 05.10.05, 08:54
        Dla uspokojenia nastrojówwink) polecam artykuł w Pulsie Biznesu.Biznesmeni jak
        się okazuje potrafią dostrzec dobre strony nowej koalicjiwink).

        www.pb.pl/content.aspx?sid=2289&guid=33B7B46E-5681-430A-9E3E-4E59E12AC4A8
        • jutka1 Re: Ratuj się kto może! 05.10.05, 09:15
          Kazda ekipa, jaka pamietam, na wejsciu miala programy naprawy panstwa i
          antykorupcji.
          Zobaczymy w praniu.
          • antyproton Re: Ratuj się kto może! 05.10.05, 10:43
            A ta na dodatek bedzie miala tez progam antykoncepcji .
            Jakiekolwiek nadac by temu znaczenie .
            wink)
            • jutka1 Re: Ratuj się kto może! 05.10.05, 10:53
              Antykoncepcji mentalnych i koncepcji medycznych
              wink)
    • byfauch Re: Ratuj się kto może! 05.10.05, 12:31
      Polityczna prowieniencja członków PiS.

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2952345.html?as=1&ias=2
    • byfauch Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 12:20
      bi.gazeta.pl/im/4/2953/m2953834.jpg
      www.ufni.republika.pl/
      • skynews Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 12:24

        Nic innego nie pozostalo jak tylko pracowac i modlic sie.
        • jutka1 Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 12:37
          Mam nadzieje, ze nie bede musiala rozwazac ponownej emigracji sad
          Boje sie takich ludzi i grup.
          sad
          • fedorczyk4 Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 12:39
            I masz racje ze sie ich boisz, a oni popieraja Kaczynskiego i wiedza ze nie
            musza niczego sie bac, bo on ich obroni
            • skynews Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 12:49

              Ale o co chodzi ?
              Obojetnie kto wygra wybory i tak sie nic nie zmieni.
              Kraj jest czlonkiem UE - prawodastwo musi byc dostosowane do unijnego,
              a Bruksela ma juz odpowiednie mozliwosci nacisku - kasa !

              Nie ma wiec potrzeby dramatyzowac.
              • ewelina10 Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 13:06
                skynews napisał:
                > Nie ma wiec potrzeby dramatyzowac.

                to w takim razie ... może jakiś Lepper lub inny Bubel crying
                • jutka1 Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 13:14
                  No wlasnie, Ew.
                  sad
                  • fedorczyk4 Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 14:03
                    Sky, Unia nie ma wplywu na drobiazgi z zycia codziennego i osobiscie widze duza
                    roznice w tym kto bedzie decydowal o tym czy mam prawo poprosic o reke moja
                    kolezanke, lub czy moj syn podwojnej narodowosci moze lub nie kupic dzialke pod
                    budowe domu. Nie mam ochoty zeby moja corka sluchala w szkole belkotu o
                    nienaturalnosci homo i wyzszosci metody kalendarzyka lub wstrzemiezliwosci nad
                    antykoncepcja. Oczywiscie trywializuje, ale niestety do tego doprowadzil mnie
                    wybor zycia tu i teraz
                    • reksioipucek Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 14:19
                      fedorczyk4 napisała:

                      > Sky, Unia nie ma wplywu na drobiazgi z zycia codziennego i osobiscie widze
                      duza
                      >
                      > roznice w tym kto bedzie decydowal o tym czy mam prawo poprosic o reke moja
                      > kolezanke, lub czy moj syn podwojnej narodowosci moze lub nie kupic dzialke
                      pod
                      >
                      > budowe domu. Nie mam ochoty zeby moja corka sluchala w szkole belkotu o
                      > nienaturalnosci homo i wyzszosci metody kalendarzyka lub wstrzemiezliwosci
                      nad
                      > antykoncepcja. Oczywiscie trywializuje, ale niestety do tego doprowadzil mnie
                      > wybor zycia tu i teraz

                      Tak to masz teraz,pod rządami liberalnej lewicy.Za prawicy bedą stosy dla
                      niewierzacych,obozy pracy dla homo,a obcokrajowców wszystkich wyrzucimy z
                      Polski.Juz sie cieszę na taką rzeczywistośćwink)).
                    • aszar.kari Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 14:21
                      Bowiem demokracja niedoskonalym systemem jest, co nie znaczy, ze nalezy z niej
                      rezygnowac smile Mysle, ze za duzo sie w Polsce mowilo i wierzylo w cos takiego
                      jak "zbiorowa madrosc narodu" czy inne tego typu ogolniki. A cudow raczej nie
                      ma - jezeli na 10 osob, 8 to ludzie prosci, niewyksztalceni, czasem pijani,
                      naiwni, niezbyt zamozni duchem i kontem, nieobyci i zabobonni to latwo Ich
                      przestraszyc, namowic na cos, naciagnac obietnicami itd. No i potem taka tez
                      jest ta zbiorowosc i jej madrosc - takie i wyniki wyborow. Kolejnych. Ja tu
                      zadnych prawd wiekopomnych nie odkrywam - edukacja, kwestionowanie przyjetych
                      prawd, podrozowanie, poznawanie innych ludzi i rozwiazan - to sa jakies tam
                      kroczki do tego zeby zbiorowosc zaczela sie wykazywac jakas moze i madroscia.
                      Ale na to potrzeba lat i kolejnych "przebojow" z Lepperami czy Tyminskimi.
                      A tak na marginesie to ze wszystkich zon kandydatow, Irka Lepper i tak wydaje
                      sie byc najsensowniejsza, nie zesnobowana i normalna ale to nie ma nic do
                      rzeczy smile
                      A moze i ma?
                      Aszar
                      • reksioipucek Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 14:26
                        aszar.kari napisała:

                        > A cudow raczej nie
                        > ma - jezeli na 10 osob, 8 to ludzie prosci, niewyksztalceni, czasem pijani,
                        > naiwni, niezbyt zamozni duchem i kontem, nieobyci i zabobonni to latwo Ich
                        > przestraszyc, namowic na cos, naciagnac obietnicami itd.

                        Oj ,widzę że wielbicielka Łukaszenki tu też pisujewink)).Podziwiam obeznmanie w
                        temaciewink).
                        • fedorczyk4 Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 14:52
                          reksioipucek napisał:

                          > aszar.kari napisała:
                          >
                          > > A cudow raczej nie
                          > > ma - jezeli na 10 osob, 8 to ludzie prosci, niewyksztalceni, czasem pijan
                          > i,
                          > > naiwni, niezbyt zamozni duchem i kontem, nieobyci i zabobonni to latwo Ic
                          > h
                          > > przestraszyc, namowic na cos, naciagnac obietnicami itd.
                          >
                          > Oj ,widzę że wielbicielka Łukaszenki tu też pisujewink)).Podziwiam obeznmanie w
                          > temaciewink).

                          A Tobie Marsjanie mozg wyonaczyli czy co, ze jak patrzysz na trzy palce to
                          mowisz ze w Guatemali pada?
                          • reksioipucek Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 15:56
                            fedorczyk4 napisała:

                            > >
                            > A Tobie Marsjanie mozg wyonaczyli czy co, ze jak patrzysz na trzy palce to
                            > mowisz ze w Guatemali pada?

                            Nic mi nie wyonacyliwink),tylko w podobnym tonie o Polsce i Polakach wypowiada
                            sie Łukaszenka!Co do jednego Aszar ma racje,łatwo niektórych z nas
                            zastraszyćwink) i widać tu tego efekty.
                        • aszar.kari Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 14:55
                          reksioipucek napisał:

                          > Oj ,widzę że wielbicielka Łukaszenki tu też pisujewink)).Podziwiam obeznmanie w
                          > temaciewink).

                          Zebys tylko nie zostal z rozdziawionym z podziwu pyszczkiem, bo Ci gardlo
                          powiew historii zawieje i nawet poszczekac nie dasz rady wink
                          Aszar
                        • skynews Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 15:39

                          Fed,
                          chcesz jednak zeby nawet o Twoim prywatnym zyciu decydowali politycy, moze nie
                          ne na szczeblu unijnym ale przynajmniej krajowym lub lokalnym ?

                          Co Ci stoi na przeszkodzie poprosic o reke kolezanke ?
                          Pros ja - nie musisz przeciez brac z nia slubu koscielnego lub meldowac
                          sie w urzedzie stanu cywilnego.
                          Chodzi Ci o sprawy majatkowe - wszystko daje sie bez problemow zalatwic.
                          Nie za bardzo tez wiem co stoi na przeszkodzie Twojemu synowi z podwojnym
                          obywatelstwem, w kupnie dzialki pod budowe ?
                          Pisze obywatelstwie bo pojecia podwojnej narodowosci w prawie polskim
                          i miedzynarodowym jeszcze nikt dokladnie nie sprecyzowal.

                          Jezeli wiec ma obywatelstwo to ma rowniez prawa i obowiazki regulowane oraz
                          okreslone przez prawo oraz konstytucje polska.
                          Jezeli nie ma to tez moze nabyc nieruchomosc - tylko troche wiecej formalnosci.

                          O belkocie w szkole - sa jeszcze inne dzieci, ktorych rodzicie byc moze
                          maja odmienne zdanie.

                          Fed,
                          naprawde to nie sa zadne problemy a przynajmniej nie takie, ktore maja
                          rozwiazywac politycy: najwazniejszy jest rozwoj gospodarczy i biznes.

                          Nie ulegaj propagandzie wyborczej w mediach.
                          Zwroc uwage ze praktycznie promowanych jest tylko dwoch kandydatow,
                          ktorzy wymyslaja coraz to nowe populistyczne hasla - inni nie
                          maja mozliwosci wypowiedzenia sie dokladnie tak samo jak my mozemy
                          tylko ponarzekac w forach.
                          Ich kampaniami kieruja profesjonalisci, fachowcy od prania mozgow, ktorzy
                          wiedza ze "95% ludzi nie ma wlasnego zdania" - ta regula z branzy Marketing
                          niestety funkcjonuje.

                          I tak sie nic nie zmieni obojetnie kto wygra - zalozymy sie ?
                          • skynews Re: Ratuj się kto może! 06.10.05, 21:20

                            Potwierdzenie ze UE ma cos jednak do powiedzenia:
                            pasz 06-10-2005, ostatnia aktualizacja 06-10-2005 18:43

                            Kandydat na premiera Kazimierz Marcinkiewicz znalazł się za granicą w ogniu krytyki za swoją wypowiedź na temat homoseksualistów.
                      • fedorczyk4 Re: Ratuj się kto może! 07.10.05, 11:58
                        aszar.kari napisała:
                        Mysle, ze za duzo sie w Polsce mowilo i wierzylo w cos takiego
                        > jak "zbiorowa madrosc narodu" czy inne tego typu ogolniki. A cudow raczej nie
                        > ma - jezeli na 10 osob, 8 to ludzie prosci, niewyksztalceni, czasem pijani,
                        > naiwni, niezbyt zamozni duchem i kontem, nieobyci i zabobonni to latwo Ich
                        > przestraszyc, namowic na cos, naciagnac obietnicami itd. No i potem taka tez
                        > jest ta zbiorowosc i jej madrosc - takie i wyniki wyborow. Kolejnych. Ja tu
                        > zadnych prawd wiekopomnych nie odkrywam - edukacja, kwestionowanie przyjetych
                        > prawd, podrozowanie, poznawanie innych ludzi i rozwiazan - to sa jakies tam
                        > kroczki do tego zeby zbiorowosc zaczela sie wykazywac jakas moze i madroscia.
                        > Ale na to potrzeba lat i kolejnych "przebojow" z Lepperami czy Tyminskimi.

                        Jesli mam byc szczera to wcale sie nie czuje "urazona" opinia Aszar o mnie jako
                        czesci spoleczenstwa polskiego. Jest to ocena surowa, ale w duzym stopniu sie z
                        nia zgadzam. Odrabiamy ciezkie zaleglosci w praktyce demokracji i dobrobycie,
                        musimy przejsc wiele etapow ewolucji i zmian w mentalnosci. Nie ma co udawac
                        lepszych niz jestesmy tylko trzeba sobie dac narzedzia i pomoce naukowe do
                        wyksztalcenia madrosci narodowej.
                        Sky, jesli prezydentem zostanie pan Kaczynski to mozesz miec niespodzianki i to
                        tak waznych dla Ciebie dziedzinach jak ekonomia i gospodarka.
                        • no_no Re: Ratuj się kto może! - Przepraszam Aszar.Kari 09.10.05, 12:28

                          aszar.kari napisała:
                          >> Mysle, ze za duzo sie w Polsce mowilo i wierzylo w cos takiego
                          jak "zbiorowa madrosc narodu" czy inne tego typu ogolniki. A cudow raczej
                          nie ma - jezeli na 10 osob, 8 to ludzie prosci, niewyksztalceni, czasem pijani,
                          naiwni, niezbyt zamozni duchem i kontem, nieobyci i zabobonni to latwo Ich
                          przestraszyc, namowic na cos, naciagnac obietnicami itd. >>
                          ----
                          fedorczyk napisała:
                          >> Jesli mam byc szczera to wcale sie nie czuje "urazona" opinia Aszar o mnie
                          jako czesci spoleczenstwa polskiego. Jest to ocena surowa, ale w duzym stopniu
                          sie z nia zgadzam. Odrabiamy ciezkie zaleglosci w praktyce demokracji i
                          dobrobycie, musimy przejsc wiele etapow ewolucji i zmian w mentalnosci.
                          Nie ma co udawac lepszych niz jestesmy tylko trzeba sobie dac narzedzia i pomoce
                          naukowe do wyksztalcenia madrosci narodowej.>>
                          -----
                          Podzielam zdanie Aszar.Kari - i tak jak Fedorczyk4 - w niczym jako Polak
                          nie czuję się obrażony Jej opiniami. Refleksje Jej_meza na temat antypolskości -
                          jakoby wyssanej przez Aszar z mlekiem Jej matki - uważam za niesmaczne,
                          a rozważania o pochodzeniu Jej imienia, za wyjątkowo obrzydliwe.
                          Trudno to nawet komentować, bo robi mi się niedobrze...

                          Aszar, wybaczsmile, ostatnie badania mówią, że 80% Polaków, to wtórni analfabeci,
                          którzy nie rozumieją co czytająsmile "Na usprawiedliwienie" moich rodaków dodam
                          tylko, że wśród innych narodów ta sytuacja nie wygląda chyba lepiejsmile

                          Tu pozwolę jeszcze na małą dygresjęsmile Miałem swego czasu przyjemność brać udział
                          w wykładach z profesorami ze Stanów Zjednoczonych. Muszę tu się pochwalićsmile,
                          że nie kryli swego zdziwienia dla wiedzy Polaków. Jeden z tych wykładowców na
                          koniec zajęć ze swego przedmiotu przeprowadził test kończący cykl zajęć z jego
                          przedmiotu. Na ok. trzydziestu biorących udział w egzaminie, były tylko bodajże
                          dwie oceny "B"(no, takie stare "piątki"), reszta ocen - to same "A"(szóstki) smile
                          Nie mógł wyjść z podziwusmile dla Polaków, podobnie jak ja w stosunku do Ciebie,
                          tyle że bardziej z innego powodu. Pomimo że nie jesteś rodowitą Polką, tak
                          pięknie i czysto piszesz w moim ojczystym języku, że aż mi głupiosmile, że ja,
                          który wyssałem polskość z mlekiem matki, robię czasami kardynalne "byki"smile

                          No i na koniec moja mała refleksjasmile
                          Gdybym miał do wyboru na prezydenta Polski dwie kandydatury - Twoją i Jej_męza -
                          wybrałbym bez najmniejszego cienia wątpliwości ASZAR.KARI
                          • ewelina10 Re: Ratuj się kto może! - Przepraszam Aszar.Kari 09.10.05, 12:40
                            dzizzus .. uchroń mnie od gustów snobów ! crying
                            • fedorczyk4 Re: Ratuj się kto może! - Przepraszam Aszar.Kari 09.10.05, 13:34
                              ewelina10 napisała:

                              > dzizzus .. uchroń mnie od gustów snobów ! crying

                              Aj, nie rozumiemsad( (to sie u mnie powoli robi stan permanentny). Ale slowo
                              daje ze nie jestem snobemwink
                      • ewelina10 Re: Ratuj się kto może! 07.10.05, 18:27
                        aszar.kari napisała: > Bowiem demokracja niedoskonalym systemem /.../
                        > jezeli na 10 osob, 8 to ludzie prosci, niewyksztalceni, czasem pijani,
                        > naiwni /.../

                        Aszar - czy podając te dane liczbowe korzystałaś z jakiś publikacji czy to są
                        tylko twoje przypuszczenia ?

                        Muszę ci przyznać częściowo rację, bo demokracja nie jest pozbawiona wad,
                        chociaż - póki co - na obecną chwilę nie wiem, co mogłoby być lepszego smile

                        Wielcy pisali, że rządzenie państwem wymaga znajomości wielu spraw, na których
                        trzeba się znać, a głosowanie nie może dobrze o tym rozstrzygnąć bo lud nie
                        posiada w tym kierunku kompetencji.

                        Arystoteles podkreślał przekraczanie kompetencji w stosunku do autetycznego
                        prawa: "Jeśli bowiem cos jest prawem tylko dlatego, że uchwalone zostało przez
                        większość, to de facto miejsce prawa zajmuje uchwala. Uchwala zaś jest wynikiem
                        woli większości, a nie rozumu. /.../w głosowaniu decyduje po prostu liczba, a
                        nie rozum /.../
                        Co więcej, oparcie prawa na woli, a nie na rozumie, grozi tym, ze lud staje się
                        zbiorowym tyranem /.../ Tyrania takiej demokracji, w której lud staje ponad
                        prawem, powoduje, że lepsi są uciskani, a demagog pełni role analogiczna do
                        pochlebcy. /.../"
                        (Platon) "Lud jako silniejszy zaczyna rządzić tylko we własnym interesie i to
                        uważa za sprawiedliwe. Miejsce polityków prawdziwych zajmują partyjniacy"

                        Mimo tych minusów, trudno mi sobie wyobrazić władzę bez poparcia społecznego,
                        bo nawet najbardziej sprawny Rząd nie mógłby się bez tego zbyt długo
                        utrzymać smile
    • antyproton Do Aszar : 06.10.05, 21:33
      Przykro mi ale nie moge przejsc obojetnie obok tego co napisalas o Polakach.
      Naprawde tak myslisz , czy moze niejasno sie wyrazilas ?
      Uwazalem Cie z innych wpisow za osobe inteligentna choc z przesada do
      skrajnych osadow .
      Czy nadal mam tak o tobie myslec ?


      • glodn_y Re: Aszar :ciekawe czy w tej 8 do pijanych sie 06.10.05, 21:48
        zaliczasz!!!!!!!!!!!
      • aszar.kari Od Aszar :) 06.10.05, 21:58
        antyproton napisał:

        > Przykro mi ale nie moge przejsc obojetnie obok tego co napisalas o Polakach.
        > Naprawde tak myslisz , czy moze niejasno sie wyrazilas ?
        > Uwazalem Cie z innych wpisow za osobe inteligentna choc z przesada do
        > skrajnych osadow .
        > Czy nadal mam tak o tobie myslec ?
        >

        Eh, Polacy - zawsze tylko o sobie mysla smile

        To jest dokladnie, co napisalam:
        "na 10 osob, 8 to ludzie prosci, niewyksztalceni, czasem pijani,
        naiwni, niezbyt zamozni duchem i kontem, nieobyci i zabobonni to latwo Ich
        przestraszyc, namowic na cos, naciagnac obietnicami itd."

        Tak postrzegam znakomita wiekszosc spoleczenstw na swiecie lacznie z
        Kanadyjczykami wsrod ktorych zyje juz bardzo dlugo. I tak, tak - czesto sama
        siebie widze wsrod tych 8 - bywam zabobonna, uboga duchem, naiwa i pijana (choc
        to juz od jakiegos czasu coraz rzadziej) itd. itd. itd. Ogonie rzecz biorac,
        jestem zdania, ze jak sie wezmie 10 przypadkowych osob z ulicy lub drogi polnej
        w jakimkolwiek kraju swiata, to grupa bedzie najprawdopodobniej jak opisana
        powyzej.
        Ta jednak wymiana zdan to bardzo ciekawy przyczynek do niekonczacacy sie
        rozwazan "slon a sprawa polska" - jak widac nie da sie o demokracji
        rozmawiac "ogolnie" - wszystko MUSI odniesc sie do Polakow wink Jak zreszta
        wszelkie inne tematy tez, eh...
        Baloniku nasz malutki, rosnij duzy okraglutki smile
        Smile, people - chociaz czasem!
        Aszar

        • bodzio49 Re: Od Aszar :) 06.10.05, 22:35
          Nic już nie rozumiem. To rozmowy, opinie na polskim forum pomiędzy polakami o
          ludziach w kontekście wyborów nie możemy odnosić do polaków? Czemu tu się
          dziwić? Jeśli zaś tak myślisz Aszar o wszystkich i o sobie tez to jest to
          bardzo przygnębiające.
        • skynews Re: Od Aszar :) 06.10.05, 22:36

          Aszar,
          podziwiam Twoj optymizm - 20% ludzi jest ok smile
          Mam inne wyliczenia - tylko 5%, ale to moze i lepiej.

          A przecietny Polak juz nie cuchnie wodka wyborowa i kielbasa krakowska,
          tylko zapachami top fragrancesmile
          • antyproton Re: Od Aszar :) 07.10.05, 09:21
            "Osobiscie zdecydowanie NIE toleruje w zadnych okolicznosciach i pod zadna
            postacia rasizmu, antysemityzmu, homofobii i paru jeszcze innych spraw malych i
            wielkich lacznie z paleniem w mojej obecnosci lub czytaniem mojej prywatnej
            korespondencji. "

            Czy wiesz kto to napisal i w odpowiedzi na jakie poglady ?
            Zapewniam Cie , ze te poglady wyrazone o pewnej grupie spolecznej nie byly tak
            skrajne i pogardliwe (choc zupelnie inne np. od moich) jak Twoj na temat
            poziomu kulturalnego i cywilizacyjnego wiekszosci homo sapiens .
            Z Twojej wypowiedzi nie wynikalo ,ze piszesz to z przymrozeniem oka .
            A to czy tyczylo to Polakow , czy Rosjan , Rumunow czy Kanadyjczykow ma tu
            zerowe znaczenie .
            Zeby nie bylo nieporozumien , uwazam , ze kazdy moze wyrazac to co mysli i musi
            miec do tego zagwarantowane prawo .
            Po prostu przykro czytac cos takiego od osoby o ktorej mialo sie inne
            wyobrazenie , w dodatku kobiety .

            Sky to co innego . Wiem , ze lubi sobie strzelic z armaty , nie widzac jak willy
            koyote ze kula byla przywiazana do lewej nogi wink)

            Chce Ci jeszcze tylko zwrocic uwage , ze cala historia Polski swiadczy o tym
            jak bardzo Polacy daja sie zastraszyc .

            • skynews Re: Od Aszar :) 07.10.05, 13:40

              Anty,
              a wez Ty sie odpiórkaj i nie dramatyzuj powolujac sie na bajkismile
    • byfauch Matka Teresa? 06.10.05, 23:01
      Bodziu,
      a jaki według Ciebie odsetek polskiego społeczeństwa stanowią ludzie wymienieni
      przez Szarą Irkę?
      Do jakiej kategorii zaliczyłbyś elektorat LPR i Samoobrony? Elektorat PiSu co
      prawda trudniej zdefiniować ale można się pokusić o pewne uogólnienia a
      przynajmniej podać jeden, dwa czynniki ten elektorat spajające.
      Tu się nie ma o co obrażać.
      Jest jak jest.
      A to, że nie tylko w Posce nie znaczy, że trzeba o tym milczeć... bo u nich
      murzynów biją.
      • reksioipucek Do Bodzia 07.10.05, 07:38
        byfauch napisał:

        > Bodziu,
        > a jaki według Ciebie odsetek polskiego społeczeństwa stanowią ludzie
        wymienieni
        >
        > przez Szarą Irkę?
        > Do jakiej kategorii zaliczyłbyś elektorat LPR i Samoobrony? Elektorat PiSu
        co
        > prawda trudniej zdefiniować ale można się pokusić o pewne uogólnienia a
        > przynajmniej podać jeden, dwa czynniki ten elektorat spajające.
        > Tu się nie ma o co obrażać.
        > Jest jak jest.
        > A to, że nie tylko w Posce nie znaczy, że trzeba o tym milczeć... bo u nich
        > murzynów biją.

        Bodzio! daj spokój ze zdaniem odrębnymwink).Jeśli wszedłeś między wrony musisz
        krakać tak jak one.Tak tu jest,a że te wrony innostrancy?I tak wiedzą najlepiej
        bo są lepsiwink))!!!!
        • aszar.kari Anty :) 07.10.05, 14:52
          Jezeli postrzegasz nas wszystkich inaczej niz ja to good for you. Ja widze w
          nas wiele, nazwijmy to, niedostatkow. I jestem przekonana, ze duzo trzeba pracy
          nad soba i wsrod ludzi zeby te niedostatki mogly zaczac zamieniac sie w
          dostatki smile Dlatego tez demokracja jest tak trudnym do zaakceptowania systemem,
          bo po wyborach najczesciej widac tak wyraznie to, czego poszczegolnym
          spoleczenstwo brak. Wiedzy, inteligencji, dobrej woli, uczciwosci, zdrowego
          rozsadku, pracowitosci itd, itd, itd... az do obrzydzenia - lista jest dluga i
          kazda spolecznosc cos na niej dla siebie znajdzie. Nas (Kanadyjczykow) czekaja
          kolejne wybory moze zima, moze wiosna - wciaz nie wiadomo dokladnie kiedy.
          Kiedykolwiek by nie bylo, po nich znow sie dowiemy jak bez sensu wybralismy
          swoich przedstawicieli czyli... jak beznadziejni jestesmy my sami jako wyborcy.
          Polacy maja ten sam problem, przynajmniej ja tak uwazam. I nie sa w nim
          odosobnieni, co moze w jakims sensie podnosic na duchu wink A moze nie...
          Wszystko to powyzsze nijak sie ma do mojego braku akceptacji roznych -izmow.
          To, ze uwazam kogos (siebie czesto tez) za slabego lub niewyksztalconego, nie
          ma nic wspolnego z dopuszczalnoscia dyskryminacji. Cos Ci sie chyba pomylilo
          albo ja nie rozumiem Twoich sciezek, co tez jest wysoce prawdopodobne, bo IQ
          mam jakie mam sad
          A teraz ide podreczyc moich studentow zanim sobie pojada na indyki do domu.
          Pa, Aszar
          • mammaja Re: Anty :) 07.10.05, 16:58
            Ale sie zdziwilam przeczytawszy te wypowiedz:
            A cudow raczej nie
            ma - jezeli na 10 osob, 8 to ludzie prosci, niewyksztalceni, czasem pijani,
            naiwni, niezbyt zamozni duchem i kontem, nieobyci i zabobonni to latwo Ich
            przestraszyc, namowic na cos, naciagnac obietnicami itd.
            No bo kurde, co? Jakas elyta jestem. Na 10 osob z ktorymi mam kontakty - 8 to
            osoby skomplikowane, wyksztalcone, dosc rozwinieci duchowo i wiazacy koniec z
            koncem bez dramatow.(Nie mowie o tych powyzej srednij, bo i tacy sa). Czy czasem
            piwaja pijani - raczej nie, zachowuja umiar. I jak ja sie mam czuc w tej
            sytuacji. Spedzajac wakacje w malopolskim miasteczku znanym mi od dziecinstwa
            podziwialam poprostu awans spoleczny rodzin, ktore jeszcze 40 lat temu, jak to
            sie mowi "gesi pasly". Ich dzieci i wnuki maja doktoraty, wlasne
            przedsiebiorstwa, a przynajmniej piekne domy i prace. Nie mowie, ze wszyscy. Ale
            jest to przynajmniej bardzo duzy procent. Czy maja wyrobione opinie polityczne?
            Nie wiem. Ale wiem, ze potrafia byc dobrymi gospodarzami swojego terenu, bo
            roznica wprost kolosalna. A te same wsie podkrakowskie byly najwyzej
            dostarczycielami "pomocy domowych". Awans byl jak ktos zostal dozorca albo
            pracownikiem fizycznym. "Konopielke" Redlinski napisal tez dawno temu, a dla
            Aszar wszyscy jestesmy jak Poleszucy z przed 50 -ciu lat?
            • ertes Re: Anty :) 07.10.05, 17:22
              Skoro wedlug ciebie wszyscy sa inteligentni, skomplkowani duchowo, wyksztalceni
              to dlaczego w Polsce jest taka beznadzieja a rzadza zlodzieje?
              • mammaja Re:) Ertes 07.10.05, 17:28
                Ja wyraznie napisalam o tym z czym sie stykam, a nie o wszystkich! A o
                inteligentnych w ogole nie pisalam smile Czytasz bez zrozumienia tekstu, jak
                podobno 80 % Polakow!
                • ertes Re:) Ertes 07.10.05, 17:37
                  ie mowi "gesi pasly". Ich dzieci i wnuki maja doktoraty, wlasne
                  przedsiebiorstwa, a przynajmniej piekne domy i prace. Nie mowie, ze wszyscy. Ale
                  jest to przynajmniej bardzo duzy procent.
                  --------------

                  To tak zwana "miejska legenda", niestety. Polacy sa jednym z mniej
                  wyksztalconych narodow w Europie. Okolo 10% to ludzie z wyzszym wyksztalceniem,
                  okolo 45% posiada conajmniej srednie. Oczywiscie poprawilo sie w stosunku do PRL
                  gdzie wyzsze wyksztalcenie posiadalo okolo 5% spoleczenstwa.
                  Dane GUS, oczywiscie, na podtsawie spisu powszechnego.
                  Jak wiec widzisz masz dosc mylne wyobrazenie. Ale takie ma wiekszosc.
                  I nadal sie upieram ze w tym nalezy upatrywac polskiej beznadzieji itp.
                  • reksioipucek Re:) Ertes 07.10.05, 17:56
                    Może warto podeprzeć sie fachowcami?wink)

                    www.diagnoza.com/
                  • bodzio49 Re:) Ertes 07.10.05, 17:59
                    No tak, statystyka. A może to stąd, że wciąż na wsiach duży odsetek mieszka
                    gdzie i trudniej do szkoły się załapać i mniej to potrzebne. W miastach jest
                    znacznie lepiej. Hmm.. podałbym przykład inteligencji naszych rodaków, którzy
                    wyjechali z kraju ale zaraz powiedzą, że nainteligentniejsi wyjechali i wyjdzie
                    że w kraju głąby zostały he, he.
                    Nie ma sensu licytować się na procenty ilu mamy wykształconych, ważne ilu
                    inteligentnych. Uważam, że poziom inteligencji polaków jest podobny jak innych
                    narodów. Poziom wykształcenia (to jest co innego) bardziej różni się w
                    zależności od miejsca zamieszkania niż narodowości. Nie widzę też żadnej
                    beznadziei. Mimo różnych wybryków wszystko jakoś się kręci i idzie do przodu.
                    Pewnie, że mogłoby iść szybciej ale takie jest życie, że nie zawsze jest z
                    górki i nie wszystkim marzenia się spełniają. Jedni w nich toną innym wiary w
                    nie nawet brakuje smile
                    • ertes Re:) Ertes 07.10.05, 18:08
                      > Hmm.. podałbym przykład inteligencji naszych rodaków, którzy
                      > wyjechali z kraju ale zaraz powiedzą, że nainteligentniejsi wyjechali i wyjdzie
                      > że w kraju głąby zostały he, he.

                      To rowniez miejska legenda. Wyjechani rodacy sa dokladnym odbiciem tego jak jest
                      w Polsce pod tym wzgledem.

                      > Nie widzę też żadnej beznadziei.

                      To dobrze ze jestes optymista smile

                      > Mimo różnych wybryków wszystko jakoś się kręci i idzie do przodu.

                      W Polsce to zawsze JAKOS jest i JAKOS sie kreci. Dlatego mamy JAKIS kraj.
                      • bodzio49 Re:) Ertes 07.10.05, 18:44
                        ertes napisał:

                        > > Hmm.. podałbym przykład inteligencji naszych rodaków, którzy
                        > > wyjechali z kraju ale zaraz powiedzą, że nainteligentniejsi wyjechali i w
                        > yjdzie że w kraju głąby zostały he, he.
                        >
                        > To rowniez miejska legenda. Wyjechani rodacy sa dokladnym odbiciem tego jak
                        jest w Polsce pod tym wzgledem.
                        -------------
                        To jak wyglądają Polacy pracujący za granicą na tle innych narodowości?
                        Wydawało mi się, że nieźle. Czy to też mit?
                        • mammaja Re:) Ertes 07.10.05, 18:49
                          Szkoda, ze nie odczytaleś żartobliwegi tonu mojego postu. Przeciez napisałam,
                          ze jestem chyba elyta! Nic nie poradze, ze takie mam środowisko!
                          • aszar.kari High life ;) 07.10.05, 19:45
                            mammaja napisała:

                            > Szkoda, ze nie odczytaleś żartobliwegi tonu mojego postu. Przeciez napisałam,
                            > ze jestem chyba elyta! Nic nie poradze, ze takie mam środowisko!

                            Bo jako gwiazda (albo lep na muchy) przyciagasz do siebie tych wszystkich z
                            wysokim IQ i manierami z podrecznika savoir-vivre wink Potem juz np. dla mnie nic
                            nie zostaje i obcuje z kim obcuje wink Potem pisze, co widze i slysze... i gromy
                            sie na mnie rzuca a to wszystko wina Mammaji, bo zabrala smietanke towarzyska i
                            trzyma ja blisko swojej spodnicy albo kto wie jakiej innej czesci garderoby.

                            Powyzsze jest w zdecydowanie ZARTOBLIWYM TONIE choc lekko mi glupio, ze czuje
                            sie w obowiazku to zaznaczyc wink

                            Aszar
                        • ertes Re:) Ertes 07.10.05, 19:30
                          > To jak wyglądają Polacy pracujący za granicą na tle innych narodowości?
                          > Wydawało mi się, że nieźle. Czy to też mit?

                          Niczym specjalnym sie nie wyrozniamy ani w gore ani w dol.
                          • mammaja Re:) aszar 07.10.05, 19:56
                            Dokladnie tak! - jak teraz mowia Polacy smile
    • no_no Re: Ratuj się kto może! 07.10.05, 21:26
      Tak, tylko gdzie tu spieprzać, jak 95% rodaków pijanych czy naćpanych idzie
      w narkotycznym zwidzie od płota do płota? Jedni wytaczają się z "pijalni",
      a inni do niej idą? Ciągle z pieśnią na ustach: Ojczyznę wolną racz nam wrócić
      Panie... I tak od wieków...
      Polska stoi nad przepaścią do piekła... Chocholi taniec trwa...A Pan ma to gdzieś...
      Boże coś Polskę...Ratuj nas panienko pszenaj swintsza...
      Wszendzie jak nie Żydy, to masony...albo czerwone...
      Pod twoją opiekę uciekamy się panie...
      *****

      A miałeś chamie jeden złoty rógsmile To przepiłeś go? Co?smile
      • tez.cenzor Re: Ratuj się kto może! 07.10.05, 21:57
        Tak Towarzyszu Grzybek. Społeczeństwo nie dorasta do Was sad
        Płaczę razem z Wami.
        • no_no Re: Ratuj się kto może! 07.10.05, 22:04
          tez.cenzor napisał:

          > Płaczę razem z Wami.
          -----
          Mówiłem jusz chyba? Bal się skończył, maskę zdjońć, kostium rozebrać, rajtuzy
          i reformy odłożyć na bok i leżećsmile Być sobą, no...pełny relax...
          I proszem ja ciebie bardzo pałzy mi nie przerywać, bo kontempluje teras.

          Miłych snów w poświaciesmile
          • tez.cenzor Re: Ratuj się kto może! 07.10.05, 22:24
            Pozwólcie Towarzyszu Grzybek chociaż na tą maskę tlenową. Duszno wśród tych
            naćpanych i pijanych rodaków. Wasze słowa mają tyle świeżości i są tak czyste i
            bezalkoholowe. Pluję razem z Wami Towarzyszu. Wy kontem na taras a ja nawprost.
    • ewelina10 Do Aszar 08.10.05, 17:04
      Nie otrzymałam odpowiedzi na moje pytanie. Pozwoliłam sobie go bezpośrednio do
      ciebie skierować, może wcześnie nie było ono zbyt widoczne.
      Aszar napisała: > jezeli na 10 osob, 8 to ludzie prosci, niewyksztalceni,
      czasem pijani, naiwni /.../
      ****************
      Ew. napisała: "Aszar - czy podając te dane liczbowe korzystałaś z jakiś
      publikacji czy to są tylko twoje przypuszczenia ?"
      ****************

      Czy możesz podać źródła, z których taką wiedzę czerpałaś ?
      • byfauch Re: Do Aszar 08.10.05, 19:57
        ewelina10 napisała:
        > (...) Czy możesz podać źródła, z których taką wiedzę czerpałaś ?

        Lepiej nie wywołuj wilka z lasu. Na pewno nie chciałybyś zobaczyć wyników
        reprezentatywnego badania wiedzy czy świadomości społecznej i politycznej
        Polaków.
        Nie trzeba statystyk. Zadaj kilka pytań w Twoim najbliższym otoczeniu. Np. "z
        ilu izb składa się polski parlament a z ilu sejm?" , "czy prezydent może orzec
        karę śmierci w procesie cywilnym?", "kto jest przewodniczącym Rady Państwa?"...

        (I nie ma żadnego znaczenia, że Polacy nie byliby wyjątkiem)
        • bodzio49 re byfauch 09.10.05, 02:24
          A więc to, że nie interesuję się strukturą naszego parlamentu czy szczegółowymi
          kompetencjami Prezydenta oznacza że jestem ludziem prostym, niewyksztalconym,
          czasem pijanym, naiwnym ??? I nawet nie zmienia tego fakt, że nie tylko
          polaków to nie interesuje.
          Pierdoły wypisujecie bufauch. No, może z tym pijanym to juz blisko bo teraz
          trochę mi się w głowie kołuje i spać przez to nie mogę ale przecie piszę. I mam
          nadzieję że do rzeczy smile
    • jej_maz Refleksje nie tylko, ale glownie na temat. 09.10.05, 03:12
      Tak sie sklada, ze spotkalem sie dzisiaj z przyjaciolmi, ktorzy wrocili
      niedawno z kilkutygoniowego pobytu w Polsce (Poznan) i z sasiadami ktorzy
      jeszcze sie nie zdazyli sie rozpakowac z podrozy do Krakowa. Ci pierwsi to
      stare Polonusy i ich cokilkuletnie wyjazdy jedynie pozwalaja im zauwazac
      zachodzace w kraju zmiany. Drudzy, to sasiedzi - malzenstwo Polki z Hindusem i
      dla niego byla to pierwsza wizyta w naszym Kraju. Dla mnie najciekawsze jest
      porownywanie dwoch relacji ludzi, ktorzy sie w ogole nie znaja i o tak roznym
      punkcie wyjsciowym i widzenia. Generalnie wrazenia sa bardzo pozytywne,
      najciekawsze jednak jest to, ze pewne uwagi typu "ale" dotycza tych samych
      problemow. Hmm... coraz bardziej ciekawosc ciagnie mnie do Polski wink)

      Jednoglosnie wszyscy (aczkolwiek szczegolnie mam tu na mysli wrazenia tego pana
      z Indii) podkreslaja urode polskiej ulicy i tu majac na uwadze zarowno
      krakowska, czy poznanska starowke jak i sliczne nasze dziewczyny wink) Tutaj
      jednym tchem jest wymieniane mile i przyjacielskie usposobienie moich rodakow i
      ich... wysoki poziom wiedzy; Syed (tak ma moj sasiad na ime - wymowa Sajid) nie
      mial nigdzie najmniejszych problemow z porozumiewaniem sie po angielsku - nawet
      z taksowkarzem, gdzie sprawy jezykowe byly powodem wielu uciazliwosci w Wedniu,
      odwiedzonym podczas tej samej podrozy. Wiem, wiem; tu mial szczescie a w
      Austrii mniej, ale podkreslam tu elementy, ktore - miedzy wieloma innymi -
      wplynely na jego bardzo pozytywny obraz Polski. Wiem rowniez, ze gdyby pojechal
      np; gdzies do zapadlej wsi, to jego wrazenia moglyby byc inne, ale wlasnie; w
      kazdym kraju (mowie to na podstawie wlasne doswiadczenia i mieszkania
      przynajmniej po kilka lat w czterech) znajdziemy ludzi, ktorzy nie mieli
      szczescia lub zwyklej ochoty zetknac sie z lepszym poziomem edukacyjnym. Powiem
      wiecej; wedlog mnie, przy porownaniu wiedzy ogolnej, pracowitosci, ambicji czy
      kultury osobistej, Polacy zdecydowanie goruja nad wieloma bogatszymi i lepiej
      rozwinietymi krajami. Dlaczego o tym pisze? Otorz o ile jestem w stanie
      zdzierzyc negatywne komentarze Polakow o swoich rodakach czy kraju, rozumiejac
      je jako wynikajace z troski o swoj dom, to mam powazne watpliwosci w stosunku
      do osob, ktore maja podobne komentarze, ale podkreslaja swoje nie-polskie
      pochodzenie. Jest to tym bardziej dla mnie nieprzyjemne, gdy wiem, ze to
      wlasnie Polsce te osoby zawdzieczaja bezpieczny dom z dala od wlasnego domu
      (obojetnie z jakiego powodu) i uzyskaniem (darmowego!) wyksztalcenia, ktore
      pomoglo dobrze znalesc sie gdzie indziej. Parafrazujac tu znane wszystkim
      powiedzenie jednego z absolwentow Univerytetu Jagielonskiego, powiem, ze takie
      zachowanie jest antypolskoscia wyssana z mlekiem matki i perfekcyjna znajomosc
      naszej gramatyki i ortografii jest jedynie dowodem na kompletny brak taktu.
      Przyznam, ze nie wiem juz jak naprawde interpretowac geneze nicka Aszar; jako
      Szara Irka czy jako imie kultur wschodu, ale nic nie zmieni faktu ze jej uwagi
      o Polakach sa dla mnie po prostu obrazliwe. Idac dalej, to przy zalozeniu ze
      stalych bywalcow mamy tu ok 30 osob i Mammaja (wedlog Aszar) jest polskim
      wyjatkiem robiacym za lep na muchy, to dodajmy jeszcze cztery osoby i dowiemy
      sie, ze pozostalych 24 nas to "zdawalobysiezeinteligentni", niewyksztalceni
      alkoholicy, ktorym trzeba zaznaczyc kiedy piszesz z przymrozeniem oka - my
      niegramotni to i nich Ci sie dziwnie nie robi ze musisz zaznaczac wink

      Prosze Aszar - nie odbieraj powyzszego jako personalnego atatku, ale jako probe
      artykulacji pewnych mysli, ktore, przewijaja sie po czytaniu Twoich wypowiedzi.
      Zwracam Ci uwage, ze piszesz z kraju, ktore powstalo niedawno i dzieki temu nie
      ma bagarzu nalecialosci historii. Poza tym z kraju, ktore ma jedynie ok 6%
      bezrobocia, z miasta, gdzie to bezrobocie praktycznie nie istnieje a piszesz o
      innym, ktore boryka sie z powaznymi problemami ekonomicznymi, takimi jak 48%
      bezrobocia wsrod mlodziezy do lat 24 i gdzie kiedys bogaty region (dzisiejsze
      wojewodztwo Dolnoslaskie) dzisiaj jest na smutnym, pierwszym miejscu w UE z 28%
      nie mogacych znalesc pracy. Nie wspomne tu o innych problemach typu sytuacji
      wyksztalconych dziewczat, ktore rezygnuja z zakladania rodziny bo boja sie
      stracic prace (dane z artykulow z GW). Problemy te sa problemami ekonomicznymi,
      ktore niestety wplywaja na obraz socjalny kraju. Osobiscie uwazam, ze za taki
      stan rzeczy odpowiedzialny jest rzad i jezeli jeden nie zdal egzaminu to nalezy
      go zmienic na drugi. Ciagle powtarzam, ze nie znam sie na sprawach Polski i nie
      zabieram glosu w dyskusjach na te tematy, ale smiem twierdzic, ze krytyka z
      zewnatrz z pewnoscia nikomu tam nie pomoze. Mozemy jedynie przedstawiac
      porownywalne aspekty pewnych mechanizmow; przykladowo rodzina niedawno w
      rozmowie ze mna wspomniala, ze w moim miescie rodzinnym, ktore kiedys bylo
      mekka dla wielu szukajacych pracy z calej Polski, dzisiaj jest smutnym obrazem,
      gdzie wiele kiedys dobrze prosperujacych zakladow jest zamykanych i ludzie
      naprawde nie wiedza co dalej. Kazdy szuka przyczyny i nic dziwnego, ze obwinia
      sie obcy kapital wykupujacy wszystko na pniu, a to rodzi zrozumialem
      niezadowolenie, ktore jest jedynie krokiem do wrogosci. Nic tylko sie upic wink
      Jak z pewnoscia wiesz, w Kanadzie w zadna firma nie moze byc wiecej niz 50%
      udzialu kapitalu zagranicznego a w przemyslach strategicznych (takich jak np;
      telekomunikacja) ten limit jest ustalony na 30%. W miescie o ktorym pisze,
      wykupione jest przez obcy (niemiecki) kapital 100% nawet wywozka smieci i
      system wodociagowy. Takie rzeczy sa tu nie do pomyslenia i za taki stan rzeczy
      w Polsce odpowiedzialny jest nieudolny rzad. Mysle, ze wiele debat programowych
      dotyczacych np; malzenstw homoseksualistow w porownaniu z niedostatkiem chleba
      na stole tych, ktorzy cale zycie pracowali ciezko i uczciwie a stracili prace
      nie z ich winy, jedynie zle swiadczy o tych, ktorzy ubiegaja sie o wladze jako
      ze nie widza, lub nie chca widziec prawdziwych problemow kraju i spoleczenstwa.
      Nawet tu na naszym forum spotykalismy sie z wieloma zarzutami iz jestesmy syta
      mniejszoscia, a nasze punkty widzenia sa kompletnie oderwane od rzeczywistosci.
      W wielu przypadkach przyznawalem racje i rozumiem rozgoryczenie kogos, kto
      liczy kazdy grosz od pierwszego do ostatniego, czytajac Twoje uwagi o "moich
      studentach" czy o corce ktora wysylasz do jednego z pieciu najlepszych
      uniwersytetow. Good for you i nikt nic nie powie, ale czytajac, ze "na 10 osob,
      8 to ludzie prosci, niewyksztalceni, czasem pijani, naiwni" to juz ciut za
      duzo - nie sadzisz? Wiem, wiem; ja pisalem o zlocie, akcjach, gieldzie, ale
      moja intencja byla pomoc w pokazaniu jak grosz do grosza daje trzy grosze - tez
      nie wyszlo, ale rozumiem dlaczego i dlatego zaprzestalem. Raz jeszcze - nie
      pisze niczego aby komus dowalic, ale tak jakos mi sie dziwnie zrobilo czytajac
      niektore opinie.

      Niezaleznie od wszystkiego, zycze wszystkim Polakom dobrego wyboru, ktory
      zapewni wszystkim podstawy do zadowolenia i spokojniejszego patrzenia w
      przyszlosc... bardzo szczerze zycze.
      • jej_maz PS 09.10.05, 03:13
        O chlera.. alez tasiemiec. Przepraszam sad
        • mammaja Re: PS 09.10.05, 12:24
          Tasiemiec - ale jakze interesujacysmile
    • byfauch Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 08:45
      Lepper prawie 16%.
      Czy wymaga to komentarza?
      W drugiej turze głosy tej hołoty dostanie Kaczyński.
      • jej_maz Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 15:23
        Czekaj, czekaj Krwawy... 16% elektoratu w kraju to "holota"? Toz to - tu
        dodajac sympatykow ktorzy nie glosowali - niezly procent spoleczenstwa. Moze
        zadam teraz naiwne pytanie, ale czyz ryba nie psuje sie od glowy? Zamiast
        walczyc ze zjawiskiem i objawami, moze przyjzec sie dlaczego choroba w ogole
        sie zaczela? A moze po prostu Aszar miala racje ze swoim rozprocentowaniem
        naszego spoleczenstwa?
        • byfauch Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 17:01
          Słuchaj Marku,
          Nie jestem ani politykiem ani Matką Teresą. Nie muszę kochać i rozumieć
          wszystkich ludzi. Wręcz nie mam najmniejszej ochoty rozczulać się nad biednymi
          sierotami po PRL-u. Nie rozumiem i nie chcę rozumieć, że taka czy inna afera z
          udziałem członków elit politycznych legitymuje głosowanie na bezczelnego chama.
          Nie rozumiem i nie chcę rozumieć pokazywanej w Wiadomościach babci uważającej,
          że prezydent powiniem być taki jak Janosik (trochę zabrać bogatym a trochę
          dodać biednym).
          • jej_maz Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 17:27
            Nawet nie wiesz jak bardzo Cie szanuje za szczere postawienie swojego punktu
            widzenie - naprawde rozumiem tym bardziej ze czesto gesto mysle podobnie.
            Dzieki i powodzenia.
            • glodn_y Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 20:10
              I chyba pierwszy raz ,zgodzę sie z autorem opini:

              >W drugiej turze głosy tej hołoty dostanie Kaczyński<
              Ps
              holote ,zastąpilbym "prymitywem"
              • bodzio49 Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 20:35
                glodn_y napisał:
                holote ,zastąpilbym "prymitywem"
                ----------------------
                No to już wiesz kogo ja uważam za prymityw.
          • bodzio49 Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 20:34
            Nawet jeśli te 16% to niewykształcone wiejskie prostaczki to co najmniej
            niesmaczne jest nazywanie ich chołotą. To, że ich nie rozumiesz wynika moim
            zdaniem z tego, że właśnie tobie brakuje inteligencji. Tej zwykłej ludzkiej
            inteligencji, która pozwala zrozumieć ludzi bardzo biednych, zdesperowanych i
            nie znęcać się nad słabszymi.Byłem w komisji wyborczej w takiej właśnie wiosce
            gdzie dużo większy niż 16% wyborców głosował na Leppera. To, że trzeba trochę
            dać tym najbiedniejszym nie ulega wątpliwości. I nie myślę tu o gotówce tylko
            raczej o pracy. Bo pracy to oni się naprawdę nie boją. A najgorsze jest to, że
            najbardziej dotknęło to młodych ludzi. A na wsi pracy po prostu nie ma. A elity
            nawet we własnych opcjach nie mogą się ze sobą dogadać. I za to należy im się
            solidna lewatywa. Te 16% powinno im dać do myślenia.
            • byfauch Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 21:07
              bodzio49 napisał: (...)

              Amen.
              • antyproton Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 21:45
                Bodzio , chociaz nie jestesmy z tej samej opcji politycznej ,
                jestem za toba cala piersia ! (jezeli moge sie tak wyrazic) wink)

                Jak ktos dzialal spolecznie , lub po prostu dzialal , wspolpracowal z ludzmi
                roznymi , madrymi , glupimi , lepszymi i gorszymi ( czy my jestesmy jakims
                autorytetem zeby to oceniac ? ) ma do nich SZACUNEK .
                Kazdy ma prawo glosowac na tego na kogo ma ochote ,
                jezeli czuje sie zagrozony i bezbronny glosuje na tego z ktorym wiaze
                najwieksze nadzieje na poprawe swojego bytu .

                Jak sie glebiej zastanowi to w zdrowym panstwie powinna wiecznie rzadzic
                lewica , bo elektorat prawicy , z definicji konserwatywny sam sobie da rade .
                A ze tak sie nie dzieje to sama lewica jest sobie winna .
                • bodzio49 Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 21:55
                  Masz rację i opcja nic tu nie ma do rzeczy. Właśnie w różnorodności jest siła
                  demokracji i nie tylko. Tyle ciążkich słów padło w obronie różnych dewiacji a
                  obraża się ludzi których jedyną winą jest to że stracili wiarę w elity.
                • jej_maz Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 21:58
                  Jestem w trudnej pozycji; z jednej strony rozumiem Panow uwagi o formie, ale z
                  drugiej strony jestem Krwawemu wdzieczny za nazwanie rzeczy po imieniu prosto z
                  serca bez tej cholernej politycznej poprawnosci. Tak mysli i jestem wdzieczny
                  za takie a nie inne postawienie sprawy; przynajmniej nie ma niedomowien. Inna
                  sprawa jest geneza i ewentualne konsekwencje zjawiska populizmu. Niby Wielka
                  Rewolucja Francuska tak sie zaczela i tak powstalo USA, ale i Pazdziernikowa i
                  Nazjonalizm w Niemczech lat dwodziestych tez... kwestia wypaczenia lub nie
                  samej ideii? Mysle, ze w wielu przypadkach jest to cos, co jedni nazywaja
                  demagogia, a inni mowieniem o trudnych sprawach prostym jezykiem do prostych
                  ludzi. Tak czy inaczej podoba mi sie ta "lewatywa" smile
                  • antyproton Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 22:08
                    No mam nadzieje ze nie dojdzie do nowego Pazdziernika w Polsce .
                    Bo nam jeszcze Jutke wywlaszcza i rozpalceluja . wink)

                    Jutus , ja tylko dla przykladu jako wklad do dyskusji , nie ciepnij torepkom wink)
                    • jutka1 Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 22:14
                      Anty, wiem, wiem, ciepac nie bede, a dwuznacznosc palcelacji przyprawila mnie o
                      usmiech wink))
                      • jej_maz Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 22:18
                        No Anty - to by bylo straszne, ale znajac nasza Jutus, to nie tylko torebka by
                        ciepnela wink ...a tak a propos; skad u Was znajomosc godki?
                        • jutka1 Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 22:21
                          Alez, Marku, tylko i wylacznie torebka! A ze moja wazy pare dobrych kilogramow,
                          to insza inszosc smile)
                        • jutka1 Re: Ratuj się kto może! ps 10.10.05, 22:23
                          Skad znajomosc?
                          Sie mialo rozne znajomosci wink)))
                    • bodzio49 Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 22:17
                      antyproton napisał:

                      > Bo nam jeszcze Jutke wywlaszcza i rozpalceluja . wink)
                      Rozpalcelują? Czy to się robi palcem smile
                      • antyproton Re: Ratuj się kto może! 10.10.05, 22:19
                        Palcem .
                        Sie stuka nie w ta litere wink)
    • jej_maz Re: Ratuj się kto może! 11.10.05, 05:57
      Oj niedoskonale jest forum. Pisze o uzywaniu skrotow myslowych i innych takich,
      zwlaszcza w mojej odpowiedz do Krwawego. O ile rozumiem i absolutnie zgadzam
      sie z rozumowaniem Bodzia, ze ci ludzie potrzebuja przede wszystkim pracy, bo
      jak zaznaczylem) w przeciwnym razie stana sie latwym lupem demagogow, to jednak
      bronie prawa Byfauch'a do ustalania i jasnego okreslania wlasnych priorytetow
      jak w jego wypowiedzi z 10.10.05, 17:01. przynajmniej otwarcie i bez zaklamania.

      Poza tym w tak powaznym temacie moja uwaga o przezarciu sie drobiem itd. byla
      co najmniej nie na miejscu, przepraszam i mam nadzieje ze Wszyscy rozumieja
      dlaczego zostala usunieta.
      • bodzio49 Re: Ratuj się kto może! 11.10.05, 09:28
        Nie o prawo do własnego zdania mi chodziło Marku tylko o pogardliwy stosunek do
        ludzi o innych poglądach.
        A co do drobiu (nawet indyk) to jeśli moje zdanie coś dla Ciebie znaczy to
        raczej unikaj. Nie jest to zdrowe jedzenie. Ale zrobisz jak uważasz smile
        • jej_maz Re: Ratuj się kto może! 12.10.05, 05:58
          Znaczy i to nawet duzo (zdanie) i bede pamietal smile

          Chyba mam problem z precyzja wypowiedzi - moja wina. Zgadzam sie ze z Twoja
          uwaga, potepiam forme, ale jakos chyle czola przed ludzmi, ktorzy potrafia
          powiedziec pewne rzeczy prosto z mostu, podczas gdy inni jedno robia (tzn;
          dobre wrazenie) a mysla cos zupelnie innego. Przyklad co dokladnie mam na
          mysli? Prosze i to nawet gdzies, ktos, cos podobnego rzucil na forum i ja
          bardzo sie z tym zgadzam, ze taki model postepowania jest po prostu modny;
          niektorzy z aprobata klepia po plecach homoseksualiste i to tak aby wszyscy
          widzieli a potem szybciutko i cichaczem leca do lazienki umyc rece mruczac pod
          nosem cos po piepszonych pedalach. Czyz nie jest bardziej uczciwie po prostu
          powiedziec otwarcie ze nie pasuje mi to czy tamto? Tak tez odebralem wypowiedz
          Krwawego. Przeczytaj raz jeszcze;

          "Nie jestem ani politykiem ani Matką Teresą. Nie muszę kochać i rozumieć
          wszystkich ludzi. Wręcz nie mam najmniejszej ochoty rozczulać się nad biednymi
          sierotami po PRL-u. Nie rozumiem i nie chcę rozumieć, że taka czy inna afera z
          udziałem członków elit politycznych legitymuje głosowanie na bezczelnego chama.
          Nie rozumiem i nie chcę rozumieć pokazywanej w Wiadomościach babci uważającej,
          że prezydent powiniem być taki jak Janosik (trochę zabrać bogatym a trochę
          dodać biednym)."

          Podoba mi sie takie postawienie sprawy i to mam na mysli. Faktem jednak jest,
          ze mogl uzyc innego slowa w okresleniu zwolennikow populizmu - powinno sie
          unikac jakichkolwiek pogardliwych, lub wrecz wulgarnych okreslen w stosunku do
          kogokolwiek.
    • byfauch Re: Ratuj się kto może! 18.10.05, 13:37
      "- Apeluję do wszystkich wyborców, którzy w I turze zagłosowali na mnie, aby w
      II turze oddali głos na Lecha Kaczyńskiego - powiedział przewodniczący
      Samoobrony Andrzej Lepper"

      W zamian za poparcie dostanie tekę Ministra Kultury smile))
      • fedorczyk4 Re: Ratuj się kto może! 18.10.05, 14:01
        Ratunku
        • jutka1 Re: Ratuj się kto może! 18.10.05, 14:02
          A ten kwiatek?

          wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2972957.html
    • byfauch Re: Ratuj się kto może! 18.10.05, 15:19
      "Jeśli wygram wybory to po upływie kadencji obecnego prezesa Narodowego Banku
      Polskiego Leszka Balcerowicza nie wysunę go ponownie jako kandydata na to
      stanowisko - zapowiedział Lech Kaczyński."

      Zapewne kolejny ukłon w stronę polskiego oberwsiuna, obok teki Ministra Kultury.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka