verbena1 23.07.06, 22:56 Gdyby komus w nocy zachcialo sie ponarzekac, to klucz od gabinetu jest pod wycieraczka. Ostatni niech zgasi swiatlo)) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:10 Nic do jedzenia nie ma w domu, lodowka pusta, nikt nie zrobil zakupow - wino tylko jest... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:12 Przestan narzekac, otworz butelke, grand cru zagryz puszka dla kota, i gites! )))) Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:14 Dokladnie o tym samym pomyslalem i...kotki chyba tez bo juz czekaja, kurde, no... Enjoy it ! Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:13 skynews napisał: > > Nic do jedzenia nie ma w domu, lodowka pusta, nikt nie zrobil zakupow - wino ty > lko > jest... Sky, chyba za wczesnie dales "marysi" wychodne. Albo goscie wyzarli) Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:16 Goscie nic nie wyzarli bo juz wczoraj nic nie bylo oprocz wina i lodu a jakas, moze byc "marysia" by sie przydala Enjoy it ! Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:18 >Ostrzegam Was,bo tym razem nie ujdzie nam na sucho wracajta więc lepiej na nocniki. Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:29 Joujou, a jak ja mam z pustym brzuchem wrocic na nocniki, mozesz mi to powiedziec ? Zeby bylo jeszcze smieszniej to wlasnie przed chwilka zonka zadzwonila z daleka i zapytala czy... kicie nakarmione a jak zapytalem jak to sie stalo ze obie lodowki puste to powiedziala ze slodkim smiechem ze...mozesz sobie tyton żuć, przeciez masz papierochy... Sytuacja jest powazna... Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:30 >a papierochów nie zbraknie Ci do rana? Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:33 Jak bede tylko palil to nie ale jak zaczne zuc to trudno przewidziec bo nigdy jeszcze tak sie nie odzywialem... Nie jest dobrze... Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:38 >można truskawkami,to tytoniem chyba też,tylko zapijaj mineralną,będzie pęcznieć i szybciej się nasycisz Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:42 Joujou, )))))))) zamiast mnie zaprosic na kolacje albo wpasc do mnie z czyms dobrym to chcesz zeby cos pecznialo... Zle jest... Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:41 Widze Sky, ze jestes w impasie.. Zamow pizze telefonicznie, to moze do rana przezyjesz Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:45 Wlasnie o tym myslalem ale trzeba zaplacic tylko gotowka wiec jak mam jechac najpierw do bankomatu to i chyba skocze juz do jakiegos ciekawego miejsca Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:50 Jak bym chciala rzucic w Ciebie tostem, to i tak nie zlapiesz Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:55 Skad wiesz ze nie zlapie ? Nie no musze gdzies pojsc bo im wiecej rozmawiamy tym bardziej glodny jestem, chcialo by sie cos ale jak tezaz wyjde to wroce rano... Jest ciezko... Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:57 skynews napisał: > > Skad wiesz ze nie zlapie ? No to lap, bo rzucam........... > Nie no musze gdzies pojsc bo im wiecej rozmawiamy tym bardziej glodny jestem, > chcialo by sie cos ale jak tezaz wyjde to wroce rano... To sie nazywa kolacja polaczona ze sniadaniem)) > Jest ciezko... Ale.... pierwszy raz widze, zebys narzekal))) Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 00:02 Kitty, dzieki, zlapalem, gdyby nie ten tost to bym chyba skretu kiszek dostal Nie narzekalem bo jeszcze nigdy nie bylem w tak zlej sytuacji Ciezko ale juz lepiej... Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 00:05 Jak rozumiem sytuacji zlej aprowizacyjnie???? Wszystko inne dziala??? Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 00:10 Dziala Ile moze pizza kosztuje, bo wlasnie znalazlem w pralce mokre dzinsy, ktore zapomnialem powiesic i w kieszeni jest 30 zl tylko troche mokre sa - wystarczy ? Jest nadzieja... Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 00:18 >Sky powinno wystarczyć.Ty chociaż wybredny nie jesteś,jak masz puste lodówy.Podpadłeś Skayowej, czy co ? że się tak zemściła... Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 00:35 Dzieki za bycie ze mna w tych ciezkich chwilach Podpadles - ladnie powiedziane, mowi mi ze jestem jej kula u nogi ale tylko niekiedy. Mam h-doga ze stacji benzynowej - wystarczy do jutra Sytuacja sie wyjasnila - koniec narzekan Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Zab mnie boli n/t 24.07.06, 01:01 luiza-w-ogrodzie napisała: > Jak juz lyknelas analgetykow jakichs, to moge doradzic jedynie akolohol. Bo przyspiesza wchlanienie.... Nic innego do glowy mi mie przychodzi, poza dentysta Odpowiedz Link
jakotakot Re: Zab mnie boli n/t 24.07.06, 01:13 Luizko nagryz bolacym zebem gozdzika - nie kwiatka, tylko przyprawe - pomaga doraznie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Zab mnie boli n/t 24.07.06, 01:19 Alkohol w pracy odpada, gozdzikow tez tu nie mam, ale moj dentysta znalazl dla mnie chwile czasu! Odliczam.... juz za 6 godzin go zobacze! Na paracetamolu z kodeina i Neurofenie jakos dotrwam. Strasznie mi sie we lbie kielbi. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 09:30 Ciesze sie, ze jestem pierwsza, cala kozetke mam dla siebie - po wczorajszym tloku jest to, nie powiem, orzezwiajace. )) To ja sie umoszcze i zaczne narzekac. Goraco. Parno (nic wspolnego z "porno" ). Duchota. Zero wiatru. Wszystko stoi w miejscu. Nic mi sie nie chce. Nie lubie takich dni. No to sobie ponarzekalam. Dziekuje. )) Niniejszym zwalniam kozetke Odpowiedz Link
skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 11:14 Na "Zero Wiatru" to wiatraki wymyslili, na prad Enjoy it ! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 12:38 To mi pozycz jeden wiatrak, pewnie masz kilka, bo ja aktualnie splukana jestem )) Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 14:32 >Teraz ja:moja radość z deszczu była przedwczesna, spadło kilka dużych kropel i koniec,jak na razie... Poza tym spać mi się chce i nic więcej,no i gazeta ostatnio chodzi,jak bardzo stary żółw Dziękuję,już mi lepiej Odpowiedz Link
antyproton Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 18:21 Przepraszam, czy dzisiaj mozna na polityke ? Aha. Czyli mozna. Q..VA! Dziekuje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 20:26 Codziennie miedzy 18:00 a 17:59 dnia nastepnego: polityka. Qr... )))) Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 23:11 Mam duza zlosc i niechec do tutejszych warunkow klimatyczych. I jak sie to, kurnia, nie skonczy, to....... dobrze nie bedzie;-((( Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 23:39 Ja mam niechec do klamczuchow i falszywek. Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 23:42 Ja tez: wiem, ze ktos moze nie moc lub nie chciec powiedziec o czyms. I zawsze ma taka opcje, ze na pytanie zadane wprost odpowiada: nie chce, nie moge.... Ale nie znosze kretactw, polslowek i enigmatycznych odpowiedzi. Koncze po prostu rozmowe. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 23:49 Mnie chodzilo o _z-premedytacja-udawanie-kogos-innego_ I tompnelo sie, no prosze. Quelle surprise. Nalejesechybaznowu Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 23:50 Wlasnie zalapalam osssochodzi.... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 01:21 jutka1 napisała: > Mnie chodzilo o _z-premedytacja-udawanie-kogos-innego_ > I tompnelo sie, no prosze. > Quelle surprise. > > Nalejesechybaznowu Kto udaje kogo innego? Przykre. Duzy powod do narzekania. Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
lablafox Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 10:09 No to siem kładem i biadolem. Mój mąsz (ort.zam.)obudził się w nastroju , teraz chodzi obnosząc swój ból i traumę po całym mieszkaniu , spogladając raz po raz w moim kierunku ,czy widzę jak cierpi, pod nosem nuci jakieś smutaśne melodie. Na pytania wprost - o co chodzi , co sie stało , boli cie coś - odpowiada ,że nic , pogadać nie chce . Siadłam więc tyłem do jego problemów ,i nastrojów ,żeby i mnie się nie udzieliły. Stąd wizyta na kozetce. Nie lubię takich sytuacji, tym bardziej ,że gorąco jak diabli. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 10:35 Lx, jesli nie chce o tym gadac, tylko sie obnosi pojekujac, to udawaj, ze nic nie ma. Nie pytaj wiecej, co ci jest, badz przez godzine "Zla Kobieta", i zobaczysz, ze mu przejdzie. Jak z kaprysnym dzieckiem postap. ))))))))))) W zastepstwie doktor Verbeny- doktor Jutek )) Odpowiedz Link
lablafox Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 10:39 dr Jutek siedzenie przy kompie jest tą metodą - nie widzę , nie słyszę , nie cierpię. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 10:55 Dobra metoda, brawo Pacjentko. Odpowiedz Link
lablafox Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 10:56 No i już mu przeszło , już się wdzieczy i nadskakuje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 11:02 Heheheeeee.... No widzisz, jak to dziala? ))) Odpowiedz Link
lablafox Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 11:03 Działa , stara ,dobra szkoła, ale co nastrój psuje to psuje. Odpowiedz Link
lablafox Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 11:32 Sam stwiedził teraz ,że chyba w nocy 'globusa' załapał , albo zaczyna przekwitać. No ładnie. Ta pogoda to nas wykończy, chyba kryzys nastąpi. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 11:45 Co to jest "zalapac globusa"? Lx, nalej zimnej wody do wanny, i co jakis czas pluskajcie sie przez pare minut. Pomaga. Odpowiedz Link
oktoberka Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:02 To ja po prysznicu i ze szklanką zimnej wody się właśnie uwalam!) I miejsca nie ustąpię przez czas jakiś bo mam powód - znów jestem kobietą pracującą i wczoraj czyli pierwszego dnia po urlopie, spędziłam w pracy 11 godzin. Dziś mniej co prawda ale i tak nie mam siły się ruszyć... Witajcie))) O. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:07 Oktoberko, szok pourlopowy jest przykry, a podwojnie przykry zapewne w tym upale. Chlodny prysznic i duzo H2O - pomaga. Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:11 Oktoberko, po urlopie tak od razu na kanapke wlazisz? Odpowiedz Link
oktoberka Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:19 poor_kitty napisała: > Oktoberko, po urlopie tak od razu na kanapke wlazisz? A co, wyśta się już na niej pokotłowali jak widzę, to ja nie mogę?)) Że co, że po urlopie to nie powinnam,tak? A nieznośny szef? A popsuta klimatyzacja? A zmienione trasy komunikacji? A niemyjący się ludzie w środku tejże, to co - to mało powodów do narzekań?))) O. Odpowiedz Link
oktoberka Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:24 No dobra, już złażę...idę na swoją Poczytam trochę, pokręcę się, może ta noc w końcu będzie normalnie przespana, bo upał nie do końca pozwala Ale i tak wolę takie upały niż zimno - już za nimi tęsknię w przyszłości) O. Odpowiedz Link
oktoberka Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:11 A chleję ile się da! Wody oczywiście!)) Co tam się działo jak mnie nie było - czy kozetka to również kozetka zwierzeń?)) O. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:21 No, troche sie nakotlowalo na kozetce, fakt )) Plotek tam narozpuszczali, ktos kogos po plecach drapal, no mowie Ci: sodomia z gomoria. )) Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:24 Acha, plotek bylo sporo...)) I intrygi jakowes, co by Jutke za meza wydac. A ona nie chce)) Odpowiedz Link
oktoberka Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:26 poor_kitty napisała: > Acha, plotek bylo sporo...)) > I intrygi jakowes, co by Jutke za meza wydac. > A ona nie chce)) Trzeba ją było na kozetce przydusić)) Co nie chce, a wesele?? Już sto lat nie byłam na weselu i to wiejskim jak mniemam!) O. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:28 oktoberka napisała: > Trzeba ją było na kozetce przydusić)) Co nie chce, a wesele?? Już sto lat nie byłam na weselu i to wiejskim jak mniemam!) ************ Uomatko, nastepna!!! )))) Odpowiedz Link
mantra1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 22:05 Ja chce z powrotem tam, skad wrocilam. buuuuuuuu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 22:57 mantra1 napisała: > Ja chce z powrotem tam, skad wrocilam. > buuuuuuuu ********** Manterko, jak mawiaja starozytni Rosjanie: "one person's loss is another person's gain". Ciesze sie, ze wrociliscie. )) Ale tez rozumiem pourlopowe biadolenie. ))) Odpowiedz Link
mantra1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 23:45 Jest male swiatelko w tunelu: wracamy do naszej ukochanej letniej rezydencji na sierpniowy dlugi lykend. Juz nam Janka-gospodyni miodówke chlodzi ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 23:49 To wypije za Wasze zdrowie - w sierpniowy dlugi lykend mam czwarty coroczny zlot przyjaciol z czasow studiow w Warszawie. Bedzie w porywach 18 osob (stan na dzien dzisiejszy), z Warszawy, z wybrzeza, z poludnia Polski, i z zagramanicy. Oj, bedzie sie dzialo! )))) Odpowiedz Link
mantra1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 23:59 No kurde żesz! To sie znowu nie spotkamy To ja sie kłade z powrotem i na nowo bede biadolic Łolabogaaaaaaaa! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 00:12 Spotkamy sie w koncu wrzesnia, bo bede w Warszawie zawodowo. To sobie dodam ze dwa-trzy dni do dnia spotkania komitetu, i cos zmontujemy )) Odpowiedz Link
jutka1 Erratum 26.07.06, 09:48 jutka1 napisała: > To wypije za Wasze zdrowie - w sierpniowy dlugi lykend mam czwarty coroczny zlot przyjaciol z czasow studiow w Warszawie. *********** Zlot jest u mnie, jak co roku. To studia byly w Warszawie. )) Brak mojej precyzji w pisaniu sprawil, iz odnioslas wrazenie, ze bede wtedy w Warszawie. Przepraszam. )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:26 No fakt, nie bardzo mnie w tym kierunku ciagnie... )))) Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:28 >No nareszcie wróciłaś urlopowo zbłąkana owieczko. Narzekasz zgodnie z przewidywanym regulaminem:we wtorki na szefa i pracę można Pozdrówka Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 22:01 Ponarzekam jeszcze: niechcemisieprzyjmowacgosci!!!! Na jutro sie zapowiedzieli. ;-((( Odpowiedz Link
lablafox Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 08:55 Od świtu , nieutłuczona wczoraj w nocy mucha, podgryzała mnie i spać nie dawała , buuuuuuuuu.szelma nie mucha , zabiałam w jej zastępstwie kilka innych ,a ta dalej żyje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 13:06 Czarna dziura wespol z upalem wyssala ze mnie cala energie. Czuje sie jak wyzeta szmatka. Nic mi sie nie chce. Pogryzly mnie komary. Jestem splukana, bo klient znowu sie spoznia z platnoscia za dawno juz wykonana prace. Sil brakuje na kolejne monity. Inny klient zawiesil bardzo duze zlecenie, na ktore mnie zarezerwowal na cale lato, co mnie kosztowalo miesiac czekania na kontrakt podczas ktorego odmowilam trzy inne zlecenia "bo bylam zarezerwowana". Projekt z Amerykanami tez zawieszony. Ogolnie, narzekam na pogode, na zycie, i na realia "bycia na swoim", jak rowniez na polskie realia "platnosci za wykonana prace". Pojde sie dobic i posiedze na sloncu. Bede mogla potem ponarzekac, ze sie spieklam, i ze mi slabo. Dziekuje )) Odpowiedz Link
antyproton Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 14:33 Zal mi sie Ciebie zrobilo , to ja teraz ponarzelam a Tobie widzac ze inni maja gorzej od razu sie polepszy ) Upal pod czterdzieskte , wilgotnosc pod osiemdziesiatke. A ja pakuje , rozkrecam, skladam , przekladam. Mam do spakowania 15 lat. Czy wy wiecie ile sie nazbiera przez 15 lat np. samych wieszakow do ubran ?! To wam powiem 2 worki. Policzcie sobie sami w waszych szafach. Jutro przyjezdza ciezarowka a ja jeszcze nawet nie w polowie. Jutro przylatuje zona , bo okazalo sie ze jest potrzebny jej podpis do aktu sprzedazy (notariusz mial papiery od miesiaca a zorientowal sie pol godziny przed aktem ). Za chwile przyjezdza pomoc drogowa po moj samochod co od dwoch lat stal nieczynnie w garazu a teraz jak chcialem go wlaczyc to zrobil tak: grrrr, grrrr, grrrrr, plufffff . Zeby bylo weselej w niedziele musze leciec na tydzien do Kairu. Wracam, wsiadam w samochod i jade do Polski bo na ten nastepny mam zamowione pare rzeczy u klientow. Przy okazji musze zalozyc w Polsce spolke, urzadzic lokal , zagospodarzyc, i cala reszta co sie z tym wiaze. To ja sie pytam, a wakacje to kiedy ???!!! Czy ja traktor jestem , czy cus ? Q..VA! Lepiej ci , Jutka ? )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 14:56 Wrecz przeciwnie, Neutrino. Wspolczuje pakowania pietnastu lat zycia. Pamietam pakowanie osiemnastu, koszmar. Trzymaj sie, J. Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 16:18 >Anty...łomatko,to mnie już nic nie jest dziś straszne,a już miałam zamiar trochę pomarudzić.Trzym się chłopie dzielnie Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 16:19 >Jutek i Ty też się trzym,nie martw się,jeszcze się odkujesz Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 19:48 Dzieki, Joujou, o przyszlosc akurat sie nie martwie, tylko ta bardzo bezposrednia terazniejszosc mnie czasem na kozetke wysyla. Nic to. R.D.P., jak zwyklam mawiac. Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekań i biadoleń 31.07.06, 19:27 >Dziś chyba ta kozetka jest dla mnie najwłaściwszym miejscem,bo nosi mnie i za chwilę wybuchnę... Podminowali mnie już w pracy,wracam do domu,a tu mój pan ledwo dycha(39 gorączki) i oczywiście cały dzień siedział w domu,a do lekarza nie poszedł(mamy kilka kroków do przychodni).Próbuję podpytać co i jak(złość),do lekarza(jutro) więc najlepiej zamknąć się gdzieś,nic nie słyszeć i nie widzieć. Do tego gazeta od wczoraj tak się ślimaczy,że wysłanie postu graniczy z cudem.Jedyny pozytywny akcent dzisiejszego dnia:popadał deszczyk,tyle co kot napłakał,ale popadał.Wygadałam się,ale chyba dalej mnie nosi... Odpowiedz Link
joujou Re: Biuro Spraw beznadziejnych 01.08.06, 20:33 Posłuchaj, o nocy blada I zwierzu ukryty wśród traw: Oto jest smętna ballada O Biurze Beznadziejnych Spraw! Niewielkie to biuro się mieści We wnętrzu mego mieszkania Przy Beznadziejnej Czterdzieści, Parter, wstęp bez pukania. Przychodzą tam po kolei Albo po kilka osób, Ci co nie mają nadziei Na polepszenie losu, Na przykład nieuleczalnie Chorzy, co muszą skonać, Albo ci, co fatalnie Kochają się w cudzych żonach, A zwłaszcza w żonach ministrów, Które się nie chcą rozwieść, I mnóstwo niedoszłych artystów, I takich, co piszą powieść Skazaną na niewydanie Już w embrionalnym stanie, I śliczne, choć smutne, panie, Więc pełne jest moje mieszkanie... Posłuchaj, o nocy blada, Ty, zwierzu, posłuchaj ballady, Jak z tymi ludźmi gadam, Jakie im daję rady... Lecz najpierw herbatkę im daję, Która jest słodka i czarna, I mówię z udanym żalem, Że muszę wyjść na kwadrans, Że chwilę zostaną sami, Więc niech się nie gniewają... A potem schowany za drzwiami Słucham jak rozmawiają... A w ich rozmowach jest smutek I żal, i ból, i łzy, Ale tych rozmów skutek Nie jest bynajmniej zły, Bo sobie mnóstwo pocieszeń Mówią, podają sposoby: A to na pustą kieszeń, A to na wszystkie choroby. I mogą się wygadać, Ponarzekać, pobiadać I sprawdzić wielokrotnie, Że nie cierpią samotnie. O, zwierzu, który nocą Błądzisz, wyjąc ponuro, Posłuchaj teraz, po co Prowadzę to całe biuro? Po to, że moje prywatne Zmartwienia i rozpacze Wyglądają przy tamtych Całkiem, całkiem inaczej. O, takie są malutkie, O, takie są niewielkie, Już po prostu nie smutki Tylko komary lub pchełki Rozpatrywania nie warte... Dlatego otwieram w kolejny Każdy (z wyjątkiem świąt) czwartek Swe Biuro Spraw Beznadziejnych. Więc - żebyś w trosce nie żył - Więc - żebyś nie żyła w płaczu - Przyjdź do mnie, ponury zwierzu, Przyjdź, nocy, targana rozpaczą... A. Waligórski >Pomyślałam,że kozetka spełnia tę samą funkcję Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Anty, wszystko da sie przetrzymac 27.07.06, 01:21 Anty, wszystko da sie przetrzymac, nawet przeprowadzke 15 lat polaczona z zaczynaniem biznesu i zycia od nowa. Tylko uwazaj, zeby Tobie serce nie peklo. Sciskam i trzymam kciuki Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Anty, wszystko da sie przetrzymac 27.07.06, 09:26 ... a co Cie nie zabije, to Cie wzmocni )) Tak jak nizej podpisana Odpowiedz Link
lablafox Re: Anty, wszystko da sie przetrzymac 28.07.06, 10:54 Anty , bidulku , ja jak poprzedniczki mówię - wszystko da się przetrzymać - mowię jako osoba po przejściach. Mam nadzieję ,że w Polsce nie dasz się zeżreć - paragrafom , urzędasom , papiórkom i innym takim niedorzecznościom. Teraz walę się na kozetkę i narzekam - serducho zaczyna mi się tlepać , już nie mam siły na te upały , nawet z lekką bryzą w tle. Odpowiedz Link
lablafox Re: Anty, wszystko da sie przetrzymac 28.07.06, 15:57 Znowu walnełam sie na kozetkę ,az jęknęła pod moim cieżarem . Biadolę tym razem na kierowców - jacy niektórzy wredni są ,zwłaszcza stojący na światłach. 20 min w korku i pełnym słoncu - lewoskręt - 4 samochody i czerwone. wreszcie dojechałam - stoję jako 3 , - zielone - ruszam , a facet przede mną stoi ,wreszcie wrzuca jedynkę , wreszcie rusza - zmykałam za nim juz na czerwonym , cholera taka jedna, jakby nie mógł się przygotować wcześniej. Miałam ochotę mu nakopać. Pewnie siedział i dłubał w nosie gapiąc się na sygnalizator. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Lx, 28.07.06, 17:10 bez przysiadania na kozetce postaram się pocieszyć Cię. Policjant w ślicznym autku zatrzymał jednego pana w równie ślicznym autku, celem omandatowania go za nie znane mi wykroczenie. A ustawił go na skrzyżowaniu z Wisłostradą, tak przemyślnie, że nic nie bylo widać. Jedzie co, nie jedzie, można jechać? Dostałam furii, bo przez 5 minut (sam jedna, pieredamnoj nikawo)nie mogłam włączyć się do ruchu, aż wylazłam z samochodu i tak obtańcowałam glinę że prawie spychał mi z przed nosa ten samochód. Odpowiedz Link
fedorczyk4 P.S. 28.07.06, 17:11 Nie zgadzam się że wszystko można przetrzymać. Nikt normalny nie prztrzyma wojującej głupoty Odpowiedz Link
poor_kitty Re: P.S. 28.07.06, 18:44 fedorczyk4 napisała: > Nie zgadzam się że wszystko można przetrzymać. Nikt normalny nie prztrzyma > wojującej głupoty Fed, ja obstaje przy tym, ze wojujaca jest wredna. Natomiast pasywna, lezaca odlogiem, zadowolona z siebie, to..... ponad moje sily ....uffff Odpowiedz Link
oktoberka Re: P.S. 01.08.06, 18:24 O...znalazłam, jaka ładna, siednę sobie na chwilkę bom zdyszana... Poszukam regulaminu.Może wpadł pod spód? A fuj, ale kurzu! Czy ktoś tu sprząta? A psik! nic nie widzę, to zalegam. Obudźcie mnie jakby co. ) O. Odpowiedz Link
oktoberka Re: P.S. 01.08.06, 18:29 Halo Jutka, tu jestem! Albo się przesiądź do mnie,albo śpij na tamtej - jak widać sen ci potrzebny - i kozetka jak znalazł O. ale na litość, kto tą koszmarną kratkę na obicie wybierał?! ) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Się 01.08.06, 18:54 kratki nie czepiaj, jak zielona, li niebieska, to powinna Cię ukoić Oktoberko. Jou, jesli nie pociągneło go chróbstwo do lekarza, to musi nie jest na wyzdychaniu. Moje domowe chłopiska, (w liczbie czterech, dwaj synowie, jeden mąż i jeden ojciec)nawet nie chcą słyszć o doktorze jeżeli nie są w stanie zbliżonym do zejścia. Jak ich stan osiąga zbliżony do niemożliwości trawienia ulubionych potraw, to sami dzwonią i umawiają się. Mam zaniżony próg empatii w stosunk do męskih niedomagań. Odpowiedz Link
joujou Re: Się 01.08.06, 19:52 >Fed,dziś poleciał z samego rańca i ma stosik skierowań na badania.Martwić się należy,bo przecież taki chłop to przydatna w domu istota jest(czasami), zwłaszcza,jak zbliża się rodzinna impreza,a sprawy do załatwienia się mnożą i leżą odłogiem,jak i on Z tego zmartwienia kupiłam sobie dwa nowe ciuszki i już mi lżej(w porfelu)-trzeba jakoś se radzić ze stresem. Odpowiedz Link
joujou Re: Się 01.08.06, 20:08 >Letnią bluzeczkę i spodnie-rybaczki,ale to na kozetkę się nie nadaje i Verbenka nas pogoni. Ciekawe,jak ona się trzyma na odwyku tytoniowym? Odpowiedz Link
verbena1 Jestem glodna !! 01.08.06, 20:45 Jesc mi sie chce! Przez ten tytoniowy odwyk niedlugo nie zmieszcze sie na kozetce. Ciekawe, zupelnie nie mysle o papierosach za to mam uczucie wiecznego glodu. Nie wiem czym mam sie zapychac a nie utyc. Moze ktos ma jakies rady? Slyszalam ,ze ocet jest dobry na schudniecie Odpowiedz Link
joujou Re: Jestem glodna !! 01.08.06, 20:49 >Ja Ci dam ocet!!! Moja koleżanka długo płaciła za błędy młodości.Masz przecież owoce:od arbuza nie utyjesz, jeno siusiać często będziesz Trzym się dzielnie! Odpowiedz Link
dado11 Re: Jestem glodna !! 02.08.06, 00:28 Verbeno! trzymaj się mocno! ja już nie palę prawie 3 lata (po 28 intensywnego zatruwania), przytyłam prawie 8 kilo, trudno, chyba nie ma na to rady, jak się zaprę to pewnie schudnę, tyle, że ja tak kocham gotowanie i jedzenie)) Przysięgam ci, że co rano wstawałam z wrażeniem, że oddycham kryształowym powietrzem i nawet zbędne fałdki nie były w stanie zmienić mojego zachwytu, że się uwolniłam od tego smrodu)) Pojadaj: rośliny strączkowe, paprykę, pomidory, chude ryby (mocno przyprawione), grillowane lub szybko smażone chude mięso..itp. Ważne, żeby potrawy miały dosyć intensywny smak i były stosunkowo mało kaloryczne. Unikaj słodyczy i wszelkich pogryzawek typu: słone orzeszki (ja na nich właśnie poległam), słone paluszki, kruche ciasteczka, owoców też nie za dużo I trzymaj się, a ja będę za ciebie trzymała kciuki)) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Jestem glodna !! 02.08.06, 14:56 Dado, ja nie chce przytyc 8 kg, buuuu Tez kocham jedzonko,zwlaszcza to kaloryczne i rozne slodkie wypieki.Co robic aby wilk byl syty i koza cala? Jesc swiadomie,zwracac uwage na kazdy kes? Zapisywac wszystko? Kurde, za co taka kara,powinnam cos dostac w nagrode,przestalam przeciez palic. No dobrze,tak sobie pomarudzilam i juz czuje sie lepiej. Zaloze nowe narzekania bo sie juz przelewa. Odpowiedz Link
joujou Re: P.S. 01.08.06, 19:34 >Oktoberko,Ty ostatnio jak wpadasz to od razu mościsz się na kozetce i jeszcze wybrzydzasz,porządki sprawdzasz Co jeeee??? Wymagania to ma każdy,a sprzątać nie ma komu Tak przy okazji może przegoni na moment tego lenia i napisze słów kilka,co porabia haa??? Odpowiedz Link
jutka1 Re: P.S. 01.08.06, 20:55 O kurcze, wpisalam sie na zly watek ))) Juz mi sie odechcialo spac. Nie mam powodu do narzekania, i z tego powodu ponarzekam. O! )))) Odpowiedz Link
clean_jansen Źle sie dzieje w państwie Lecha, jeśli żadna 02.08.06, 20:38 dziewczyna nie chce ze mna na kozetce ponarzekać? Dobrze, ponarzekam sobie sam: Ech te dziewczyny... Odpowiedz Link
lablafox Re: Źle sie dzieje w państwie Lecha, jeśli żadna 02.08.06, 20:48 A proponowałeś nam? Czy może upatrzyłeś sobie jedną , a ona nie chce? Masz wiec jak chciałeś. Odpowiedz Link
dado11 Re: Źle sie dzieje w państwie Lecha, jeśli żadna 02.08.06, 21:32 Jansenie, pozwól, że cię uświadomię! Ta kozetka już nie jest trendy, troszki się zużyła! Nowa, świeżo wytrzepana przez Verbenę czeka! D. Odpowiedz Link