Dodaj do ulubionych

Kozetka narzekan i biadolen - 2

23.07.06, 22:56
Gdyby komus w nocy zachcialo sie ponarzekac, to klucz od gabinetu jest pod
wycieraczka.
Ostatni niech zgasi swiatlosmile))
Obserwuj wątek
    • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:10

      Nic do jedzenia nie ma w domu, lodowka pusta, nikt nie zrobil zakupow - wino tylko
      jest...
      • jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:12
        Przestan narzekac, otworz butelke, grand cru zagryz puszka dla kota, i gites!
        wink))))
        • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:14

          Dokladnie o tym samym pomyslalem i...kotki chyba tez bo juz czekaja, kurde, no...

          Enjoy it !
      • poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:13
        skynews napisał:

        >
        > Nic do jedzenia nie ma w domu, lodowka pusta, nikt nie zrobil zakupow - wino ty
        > lko
        > jest...
        Sky, chyba za wczesnie dales "marysi" wychodne.
        Albo goscie wyzarliwink)
        • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:16

          Goscie nic nie wyzarli bo juz wczoraj nic nie bylo oprocz wina i lodu a jakas,
          moze byc "marysia" by sie przydalasmile

          Enjoy it !
          • joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:18
            >Ostrzegam Was,bo tym razem nie ujdzie nam
            na sucho wink wracajta więc lepiej na nocniki.
            • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:29

              Joujou,
              a jak ja mam z pustym brzuchem wrocic na nocniki, mozesz mi to powiedziec ?

              Zeby bylo jeszcze smieszniej to wlasnie przed chwilka zonka zadzwonila z daleka
              i zapytala czy... kicie nakarmione a jak zapytalem jak
              to sie stalo ze obie lodowki puste to powiedziala ze slodkim smiechem
              ze...mozesz sobie tyton żuć, przeciez masz papierochy...
              Sytuacja jest powazna...


              • joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:30
                >a papierochów nie zbraknie Ci do rana?
                • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:33

                  Jak bede tylko palil to nie ale jak zaczne zuc to trudno przewidziec bo nigdy
                  jeszcze tak sie nie odzywialem...
                  Nie jest dobrze...
                  • joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:38
                    >można truskawkami,to tytoniem chyba też,tylko
                    zapijaj mineralną,będzie pęcznieć i szybciej się
                    nasycisz wink
                    • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:42

                      Joujou,
                      smile))))))))
                      zamiast mnie zaprosic na kolacje albo wpasc do mnie z czyms dobrym to chcesz zeby
                      cos pecznialo...
                      Zle jest...
                      • joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:43
                        >jeszcze wpadłabym po uszy wink
                        • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:55

                          ...oboje bysmy wpadlismile
                  • poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:41
                    Widze Sky, ze jestes w impasie..
                    Zamow pizze telefonicznie, to moze do rana przezyjeszwink
                    • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:45

                      Wlasnie o tym myslalem ale trzeba zaplacic tylko gotowka wiec jak mam jechac
                      najpierw do bankomatu to i chyba skocze juz do jakiegos ciekawego miejscasmile

                      • poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:50
                        Jak bym chciala rzucic w Ciebie tostem, to i tak nie zlapieszwink
                        • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:55

                          Skad wiesz ze nie zlapie ?

                          Nie no musze gdzies pojsc bo im wiecej rozmawiamy tym bardziej glodny jestem,
                          chcialo by sie cos ale jak tezaz wyjde to wroce rano...
                          Jest ciezko...
                          • poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 23.07.06, 23:57
                            skynews napisał:

                            >
                            > Skad wiesz ze nie zlapie ?

                            No to lap, bo rzucam...........

                            > Nie no musze gdzies pojsc bo im wiecej rozmawiamy tym bardziej glodny jestem,
                            > chcialo by sie cos ale jak tezaz wyjde to wroce rano...

                            To sie nazywa kolacja polaczona ze sniadaniemwink))
                            > Jest ciezko...

                            Ale.... pierwszy raz widze, zebys narzekalwink)))
                            • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 00:02

                              Kitty,
                              dzieki, zlapalem, gdyby nie ten tost to bym chyba skretu kiszek dostalsmile
                              Nie narzekalem bo jeszcze nigdy nie bylem w tak zlej sytuacjismile

                              Ciezko ale juz lepiej...
                              • poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 00:05
                                Jak rozumiem sytuacji zlej aprowizacyjnie????
                                Wszystko inne dziala???
                                • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 00:10

                                  Dzialasmile

                                  Ile moze pizza kosztuje, bo wlasnie znalazlem w pralce mokre dzinsy, ktore
                                  zapomnialem powiesic i w kieszeni jest 30 zl tylko troche mokre sa - wystarczy ?
                                  Jest nadzieja...
    • joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 00:18
      >Sky powinno wystarczyć.Ty chociaż wybredny nie
      jesteś,jak masz puste lodówy.Podpadłeś Skayowej,
      czy co ? że się tak zemściła... smile
      • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 00:35

        Dzieki za bycie ze mna w tych ciezkich chwilachsmile

        Podpadles - ladnie powiedziane, mowi mi ze jestem jej kula u nogi ale tylko
        niekiedy.
        Mam h-doga ze stacji benzynowej - wystarczy do jutrasmile

        Sytuacja sie wyjasnila - koniec narzekansmile
    • luiza-w-ogrodzie Zab mnie boli n/t 24.07.06, 00:58

      • poor_kitty Re: Zab mnie boli n/t 24.07.06, 01:01
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        >
        Jak juz lyknelas analgetykow jakichs, to moge doradzic
        jedynie akolohol. Bo przyspiesza wchlanienie....wink
        Nic innego do glowy mi mie przychodzi, poza dentysta
        • jakotakot Re: Zab mnie boli n/t 24.07.06, 01:13
          Luizko nagryz bolacym zebem gozdzika - nie kwiatka, tylko przyprawe - pomaga
          doraznie.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Zab mnie boli n/t 24.07.06, 01:19
          Alkohol w pracy odpada, gozdzikow tez tu nie mam, ale moj dentysta znalazl dla
          mnie chwile czasu! Odliczam.... juz za 6 godzin go zobacze! Na paracetamolu z
          kodeina i Neurofenie jakos dotrwam. Strasznie mi sie we lbie kielbi.
          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 09:30
      Ciesze sie, ze jestem pierwsza, cala kozetke mam dla siebie - po wczorajszym
      tloku jest to, nie powiem, orzezwiajace. wink))

      To ja sie umoszcze i zaczne narzekac.
      Goraco.
      Parno (nic wspolnego z "porno" wink).
      Duchota.
      Zero wiatru.
      Wszystko stoi w miejscu.
      Nic mi sie nie chce.
      Nie lubie takich dni.

      No to sobie ponarzekalam.
      Dziekuje.
      smile))

      Niniejszym zwalniam kozetke big_grin
      • skynews Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 11:14

        Na "Zero Wiatru" to wiatraki wymyslili, na pradsmile

        Enjoy it !
        • jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 12:38
          To mi pozycz jeden wiatrak, pewnie masz kilka, bo ja aktualnie splukana jestem smile))
          • joujou Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 14:32
            >Teraz ja:moja radość z deszczu była przedwczesna,
            spadło kilka dużych kropel i koniec,jak na razie...
            Poza tym spać mi się chce i nic więcej,no i gazeta
            ostatnio chodzi,jak bardzo stary żółw sad
            Dziękuję,już mi lepiej smile
            • antyproton Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 18:21
              Przepraszam, czy dzisiaj mozna na polityke ?
              Aha.
              Czyli mozna.
              Q..VA!

              Dziekuje.
              • jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 20:26
                Codziennie miedzy 18:00 a 17:59 dnia nastepnego:
                polityka.
                Qr...
                wink))))
                • poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 23:11
                  Mam duza zlosc i niechec do tutejszych warunkow
                  klimatyczych.
                  I jak sie to, kurnia, nie skonczy, to.......
                  dobrze nie bedzie;-(((
                  • jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 23:39
                    Ja mam niechec do klamczuchow i falszywek.
                    sad
                    • poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 23:42
                      Ja tez: wiem, ze ktos moze nie moc lub nie chciec
                      powiedziec o czyms. I zawsze ma taka opcje, ze na pytanie
                      zadane wprost odpowiada: nie chce, nie moge....
                      Ale nie znosze kretactw, polslowek i enigmatycznych
                      odpowiedzi.
                      Koncze po prostu rozmowe.
                      • jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 23:49
                        Mnie chodzilo o _z-premedytacja-udawanie-kogos-innego_
                        I tompnelo sie, no prosze.
                        Quelle surprise.

                        Nalejesechybaznowu sad
                        • poor_kitty Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 24.07.06, 23:50
                          Wlasnie zalapalam osssochodzi....
                        • luiza-w-ogrodzie Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 01:21
                          jutka1 napisała:

                          > Mnie chodzilo o _z-premedytacja-udawanie-kogos-innego_
                          > I tompnelo sie, no prosze.
                          > Quelle surprise.
                          >
                          > Nalejesechybaznowu sad

                          Kto udaje kogo innego? Przykre. Duzy powod do narzekania.
                          Luiza-w-Ogrodzie
                          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                          Australia-uzyteczne linki
                          • lablafox Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 10:09
                            No to siem kładem i biadolem.
                            Mój mąsz (ort.zam.)obudził się w nastroju , teraz chodzi obnosząc swój ból i
                            traumę po całym mieszkaniu , spogladając raz po raz w moim kierunku ,czy widzę
                            jak cierpi, pod nosem nuci jakieś smutaśne melodie.
                            Na pytania wprost - o co chodzi , co sie stało , boli cie coś - odpowiada ,że
                            nic , pogadać nie chce .
                            Siadłam więc tyłem do jego problemów ,i nastrojów ,żeby i mnie się nie
                            udzieliły.
                            Stąd wizyta na kozetce.
                            Nie lubię takich sytuacji, tym bardziej ,że gorąco jak diabli.
                            • jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 10:35
                              Lx, jesli nie chce o tym gadac, tylko sie obnosi pojekujac, to udawaj, ze nic
                              nie ma. Nie pytaj wiecej, co ci jest, badz przez godzine "Zla Kobieta", i
                              zobaczysz, ze mu przejdzie. Jak z kaprysnym dzieckiem postap.
                              wink)))))))))))

                              W zastepstwie doktor Verbeny-
                              doktor Jutek smile))
                              • lablafox Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 10:39
                                dr Jutek siedzenie przy kompie jest tą metodą - nie widzę , nie słyszę , nie
                                cierpię.
                                • jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 10:55
                                  Dobra metoda, brawo Pacjentko. smile
                                  • lablafox Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 10:56
                                    No i już mu przeszło , już się wdzieczy i nadskakuje.
                                    • jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 11:02
                                      Heheheeeee....
                                      No widzisz, jak to dziala?
                                      smile)))
                                      • lablafox Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 11:03
                                        Działa , stara ,dobra szkoła, ale co nastrój psuje to psuje.
                                        • lablafox Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 11:32
                                          Sam stwiedził teraz ,że chyba w nocy 'globusa' załapał , albo zaczyna
                                          przekwitać.
                                          No ładnie.
                                          Ta pogoda to nas wykończy, chyba kryzys nastąpi.
                                          • jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 11:45
                                            Co to jest "zalapac globusa"?

                                            Lx, nalej zimnej wody do wanny, i co jakis czas pluskajcie sie przez pare minut.
                                            Pomaga.
                                            • clean_jansen Re: Kozetka narzekan i biadolen - 2 25.07.06, 18:03
                                              migrena.
                                              • jutka1 Dzieki, nie znalam. ntxt 25.07.06, 19:40

                                                • oktoberka Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:02
                                                  To ja po prysznicu i ze szklanką zimnej wody się właśnie uwalam!wink)
                                                  I miejsca nie ustąpię przez czas jakiś bo mam powód - znów jestem kobietą
                                                  pracującą i wczoraj czyli pierwszego dnia po urlopie, spędziłam w pracy 11
                                                  godzin. Dziś mniej co prawda ale i tak nie mam siły się ruszyć...
                                                  Witajciesmile)))
                                                  O.
                                                  • jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:07
                                                    Oktoberko, szok pourlopowy jest przykry, a podwojnie przykry zapewne w tym upale.
                                                    Chlodny prysznic i duzo H2O - pomaga.
                                                    smile
                                                  • poor_kitty Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:11
                                                    Oktoberko, po urlopie tak od razu na kanapke wlazisz?wink
                                                  • oktoberka Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:19
                                                    poor_kitty napisała:

                                                    > Oktoberko, po urlopie tak od razu na kanapke wlazisz?wink

                                                    A co, wyśta się już na niej pokotłowali jak widzę, to ja nie mogę?wink))
                                                    Że co, że po urlopie to nie powinnam,tak? A nieznośny szef? A popsuta
                                                    klimatyzacja? A zmienione trasy komunikacji? A niemyjący się ludzie w środku
                                                    tejże, to co - to mało powodów do narzekań?wink)))
                                                    O.
                                                  • oktoberka Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:24
                                                    No dobra, już złażę...idę na swojąsmile Poczytam trochę, pokręcę się, może ta noc
                                                    w końcu będzie normalnie przespana, bo upał nie do końca pozwalasmile
                                                    Ale i tak wolę takie upały niż zimno - już za nimi tęsknię w przyszłoścismile)
                                                    O.
                                                  • oktoberka Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:11
                                                    A chleję ile się da! Wody oczywiście!wink))
                                                    Co tam się działo jak mnie nie było - czy kozetka to również kozetka
                                                    zwierzeń?smile))
                                                    O.
                                                  • jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:21
                                                    No, troche sie nakotlowalo na kozetce, fakt smile))
                                                    Plotek tam narozpuszczali, ktos kogos po plecach drapal, no mowie Ci: sodomia z
                                                    gomoria. wink))
                                                  • poor_kitty Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:24
                                                    Acha, plotek bylo sporo...wink))
                                                    I intrygi jakowes, co by Jutke za meza wydac.
                                                    A ona nie chcewink))
                                                  • oktoberka Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:26
                                                    poor_kitty napisała:

                                                    > Acha, plotek bylo sporo...wink))
                                                    > I intrygi jakowes, co by Jutke za meza wydac.
                                                    > A ona nie chcewink))

                                                    Trzeba ją było na kozetce przydusićsmile)) Co nie chce, a wesele?? Już sto lat nie
                                                    byłam na weselu i to wiejskim jak mniemam!smile)
                                                    O.
                                                  • jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:28
                                                    oktoberka napisała:

                                                    > Trzeba ją było na kozetce przydusićsmile)) Co nie chce, a wesele?? Już sto lat
                                                    nie byłam na weselu i to wiejskim jak mniemam!smile)
                                                    ************
                                                    Uomatko, nastepna!!! smile))))
                                                  • mantra1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 22:05
                                                    Ja chce z powrotem tam, skad wrocilam.
                                                    buuuuuuuu
                                                  • jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 22:57
                                                    mantra1 napisała:

                                                    > Ja chce z powrotem tam, skad wrocilam.
                                                    > buuuuuuuu
                                                    **********
                                                    Manterko, jak mawiaja starozytni Rosjanie: "one person's loss is another
                                                    person's gain". Ciesze sie, ze wrociliscie. smile))
                                                    Ale tez rozumiem pourlopowe biadolenie. smile)))
                                                  • mantra1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 23:45
                                                    Jest male swiatelko w tunelu: wracamy do naszej ukochanej letniej rezydencji na
                                                    sierpniowy dlugi lykend. Juz nam Janka-gospodyni miodówke chlodzi smile)
                                                  • jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 23:49
                                                    To wypije za Wasze zdrowie - w sierpniowy dlugi lykend mam czwarty coroczny zlot
                                                    przyjaciol z czasow studiow w Warszawie.
                                                    Bedzie w porywach 18 osob (stan na dzien dzisiejszy), z Warszawy, z wybrzeza, z
                                                    poludnia Polski, i z zagramanicy.
                                                    Oj, bedzie sie dzialo! smile))))
                                                  • mantra1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 23:59
                                                    No kurde żesz! To sie znowu nie spotkamy sad
                                                    To ja sie kłade z powrotem i na nowo bede biadolic
                                                    Łolabogaaaaaaaa!
                                                  • jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 00:12
                                                    Spotkamy sie w koncu wrzesnia, bo bede w Warszawie zawodowo. To sobie dodam ze
                                                    dwa-trzy dni do dnia spotkania komitetu, i cos zmontujemy smile))
                                                  • jutka1 Erratum 26.07.06, 09:48
                                                    jutka1 napisała:

                                                    > To wypije za Wasze zdrowie - w sierpniowy dlugi lykend mam czwarty coroczny
                                                    zlot przyjaciol z czasow studiow w Warszawie.
                                                    ***********
                                                    Zlot jest u mnie, jak co roku. To studia byly w Warszawie. smile))
                                                    Brak mojej precyzji w pisaniu sprawil, iz odnioslas wrazenie, ze bede wtedy w
                                                    Warszawie. Przepraszam. smile))
                                                  • jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:26
                                                    No fakt, nie bardzo mnie w tym kierunku ciagnie...
                                                    wink))))
                                                  • joujou Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 21:28
                                                    >No nareszcie wróciłaś urlopowo zbłąkana owieczko.
                                                    Narzekasz zgodnie z przewidywanym regulaminem:we wtorki
                                                    na szefa i pracę można smilePozdrówka smile
                                                  • poor_kitty Re: Kozetka narzekań i biadoleń 25.07.06, 22:01
                                                    Ponarzekam jeszcze: niechcemisieprzyjmowacgosci!!!!
                                                    Na jutro sie zapowiedzieli.
                                                    ;-(((
                                                  • lablafox Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 08:55
                                                    Od świtu , nieutłuczona wczoraj w nocy mucha, podgryzała mnie i spać nie
                                                    dawała , buuuuuuuuu.szelma nie mucha , zabiałam w jej zastępstwie kilka
                                                    innych ,a ta dalej żyje.
                                                  • jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 13:06
                                                    Czarna dziura wespol z upalem wyssala ze mnie cala energie.
                                                    Czuje sie jak wyzeta szmatka.
                                                    Nic mi sie nie chce.
                                                    Pogryzly mnie komary.

                                                    Jestem splukana, bo klient znowu sie spoznia z platnoscia za dawno juz wykonana
                                                    prace. Sil brakuje na kolejne monity.
                                                    Inny klient zawiesil bardzo duze zlecenie, na ktore mnie zarezerwowal na cale
                                                    lato, co mnie kosztowalo miesiac czekania na kontrakt podczas ktorego odmowilam
                                                    trzy inne zlecenia "bo bylam zarezerwowana".
                                                    Projekt z Amerykanami tez zawieszony.

                                                    Ogolnie, narzekam na pogode, na zycie, i na realia "bycia na swoim", jak rowniez
                                                    na polskie realia "platnosci za wykonana prace".

                                                    Pojde sie dobic i posiedze na sloncu.
                                                    Bede mogla potem ponarzekac, ze sie spieklam, i ze mi slabo.

                                                    Dziekuje smile))
                                                  • antyproton Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 14:33
                                                    Zal mi sie Ciebie zrobilo ,
                                                    to ja teraz ponarzelam a Tobie widzac ze inni maja gorzej
                                                    od razu sie polepszy smile)

                                                    Upal pod czterdzieskte , wilgotnosc pod osiemdziesiatke.
                                                    A ja pakuje , rozkrecam, skladam , przekladam.
                                                    Mam do spakowania 15 lat. smile
                                                    Czy wy wiecie ile sie nazbiera przez 15 lat np. samych wieszakow do ubran ?!
                                                    To wam powiem 2 worki. Policzcie sobie sami w waszych szafach. smile

                                                    Jutro przyjezdza ciezarowka a ja jeszcze nawet nie w polowie.
                                                    Jutro przylatuje zona , bo okazalo sie ze jest potrzebny jej podpis do
                                                    aktu sprzedazy (notariusz mial papiery od miesiaca a zorientowal sie
                                                    pol godziny przed aktem ).

                                                    Za chwile przyjezdza pomoc drogowa po moj samochod co od dwoch lat stal
                                                    nieczynnie w garazu a teraz jak chcialem go wlaczyc to zrobil tak:
                                                    grrrr, grrrr, grrrrr, plufffff .

                                                    Zeby bylo weselej w niedziele musze leciec na tydzien do Kairu.
                                                    Wracam, wsiadam w samochod i jade do Polski bo na ten nastepny mam
                                                    zamowione pare rzeczy u klientow.

                                                    Przy okazji musze zalozyc w Polsce spolke, urzadzic lokal , zagospodarzyc,
                                                    i cala reszta co sie z tym wiaze.

                                                    To ja sie pytam,
                                                    a wakacje to kiedy ???!!!

                                                    Czy ja traktor jestem , czy cus ?
                                                    Q..VA!

                                                    Lepiej ci , Jutka ?
                                                    smile))





                                                  • jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 14:56
                                                    Wrecz przeciwnie, Neutrino.

                                                    Wspolczuje pakowania pietnastu lat zycia. Pamietam pakowanie osiemnastu, koszmar.

                                                    Trzymaj sie,
                                                    J. smile
                                                  • joujou Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 16:18
                                                    >Anty...łomatko,to mnie już nic nie jest dziś straszne,a
                                                    już miałam zamiar trochę pomarudzić.Trzym się chłopie dzielnie smile
                                                  • joujou Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 16:19
                                                    >Jutek i Ty też się trzym,nie martw się,jeszcze się
                                                    odkujesz smile
                                                  • jutka1 Re: Kozetka narzekań i biadoleń 26.07.06, 19:48
                                                    Dzieki, Joujou, o przyszlosc akurat sie nie martwie, tylko ta bardzo
                                                    bezposrednia terazniejszosc mnie czasem na kozetke wysyla.

                                                    Nic to. R.D.P., jak zwyklam mawiac.
                                                    smile
                                                  • joujou Re: Kozetka narzekań i biadoleń 31.07.06, 19:27
                                                    >Dziś chyba ta kozetka jest dla mnie najwłaściwszym
                                                    miejscem,bo nosi mnie i za chwilę wybuchnę...
                                                    Podminowali mnie już w pracy,wracam do domu,a
                                                    tu mój pan ledwo dycha(39 gorączki) i oczywiście cały
                                                    dzień siedział w domu,a do lekarza nie poszedł(mamy kilka
                                                    kroków do przychodni).Próbuję podpytać co i jak(złość),do lekarza(jutro)
                                                    więc najlepiej zamknąć się gdzieś,nic nie słyszeć i nie widzieć.
                                                    Do tego gazeta od wczoraj tak się ślimaczy,że wysłanie postu graniczy
                                                    z cudem.Jedyny pozytywny akcent dzisiejszego dnia:popadał deszczyk,tyle co
                                                    kot napłakał,ale popadał.Wygadałam się,ale chyba dalej mnie nosi...
                                                  • joujou Re: Biuro Spraw beznadziejnych 01.08.06, 20:33


                                                    Posłuchaj, o nocy blada
                                                    I zwierzu ukryty wśród traw:
                                                    Oto jest smętna ballada
                                                    O Biurze Beznadziejnych Spraw!
                                                    Niewielkie to biuro się mieści
                                                    We wnętrzu mego mieszkania
                                                    Przy Beznadziejnej Czterdzieści,
                                                    Parter, wstęp bez pukania.
                                                    Przychodzą tam po kolei
                                                    Albo po kilka osób,
                                                    Ci co nie mają nadziei
                                                    Na polepszenie losu,
                                                    Na przykład nieuleczalnie
                                                    Chorzy, co muszą skonać,
                                                    Albo ci, co fatalnie
                                                    Kochają się w cudzych żonach,
                                                    A zwłaszcza w żonach ministrów,
                                                    Które się nie chcą rozwieść,
                                                    I mnóstwo niedoszłych artystów,
                                                    I takich, co piszą powieść
                                                    Skazaną na niewydanie
                                                    Już w embrionalnym stanie,
                                                    I śliczne, choć smutne, panie,
                                                    Więc pełne jest moje mieszkanie...
                                                    Posłuchaj, o nocy blada,
                                                    Ty, zwierzu, posłuchaj ballady,
                                                    Jak z tymi ludźmi gadam,
                                                    Jakie im daję rady...
                                                    Lecz najpierw herbatkę im daję,
                                                    Która jest słodka i czarna,
                                                    I mówię z udanym żalem,
                                                    Że muszę wyjść na kwadrans,
                                                    Że chwilę zostaną sami,
                                                    Więc niech się nie gniewają...
                                                    A potem schowany za drzwiami
                                                    Słucham jak rozmawiają...
                                                    A w ich rozmowach jest smutek
                                                    I żal, i ból, i łzy,
                                                    Ale tych rozmów skutek
                                                    Nie jest bynajmniej zły,
                                                    Bo sobie mnóstwo pocieszeń
                                                    Mówią, podają sposoby:
                                                    A to na pustą kieszeń,
                                                    A to na wszystkie choroby.
                                                    I mogą się wygadać,
                                                    Ponarzekać, pobiadać
                                                    I sprawdzić wielokrotnie,
                                                    Że nie cierpią samotnie.
                                                    O, zwierzu, który nocą
                                                    Błądzisz, wyjąc ponuro,
                                                    Posłuchaj teraz, po co
                                                    Prowadzę to całe biuro?
                                                    Po to, że moje prywatne
                                                    Zmartwienia i rozpacze
                                                    Wyglądają przy tamtych
                                                    Całkiem, całkiem inaczej.
                                                    O, takie są malutkie,
                                                    O, takie są niewielkie,
                                                    Już po prostu nie smutki
                                                    Tylko komary lub pchełki
                                                    Rozpatrywania nie warte...
                                                    Dlatego otwieram w kolejny
                                                    Każdy (z wyjątkiem świąt) czwartek
                                                    Swe Biuro Spraw Beznadziejnych.
                                                    Więc - żebyś w trosce nie żył -
                                                    Więc - żebyś nie żyła w płaczu -
                                                    Przyjdź do mnie, ponury zwierzu,
                                                    Przyjdź, nocy, targana rozpaczą...

                                                    A. Waligórski

                                                    >Pomyślałam,że kozetka spełnia tę samą funkcję wink

    • luiza-w-ogrodzie Anty, wszystko da sie przetrzymac 27.07.06, 01:21
      Anty, wszystko da sie przetrzymac, nawet przeprowadzke 15 lat polaczona z
      zaczynaniem biznesu i zycia od nowa. Tylko uwazaj, zeby Tobie serce nie peklo.
      Sciskam i trzymam kciuki
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Anty, wszystko da sie przetrzymac 27.07.06, 09:26
        ... a co Cie nie zabije, to Cie wzmocni smile))

        Tak jak nizej podpisana smile
        • lablafox Re: Anty, wszystko da sie przetrzymac 28.07.06, 10:54
          Anty , bidulku , ja jak poprzedniczki mówię - wszystko da się przetrzymać -
          mowię jako osoba po przejściach.
          Mam nadzieję ,że w Polsce nie dasz się zeżreć - paragrafom , urzędasom ,
          papiórkom i innym takim niedorzecznościom.

          Teraz walę się na kozetkę i narzekam - serducho zaczyna mi się tlepać , już nie
          mam siły na te upały , nawet z lekką bryzą w tle.
          • lablafox Re: Anty, wszystko da sie przetrzymac 28.07.06, 15:57
            Znowu walnełam sie na kozetkę ,az jęknęła pod moim cieżarem .
            Biadolę tym razem na kierowców - jacy niektórzy wredni są ,zwłaszcza stojący na
            światłach.
            20 min w korku i pełnym słoncu - lewoskręt - 4 samochody i czerwone.
            wreszcie dojechałam - stoję jako 3 , - zielone - ruszam , a facet przede mną
            stoi ,wreszcie wrzuca jedynkę , wreszcie rusza - zmykałam za nim juz na
            czerwonym , cholera taka jedna, jakby nie mógł się przygotować wcześniej.
            Miałam ochotę mu nakopać.
            Pewnie siedział i dłubał w nosie gapiąc się na sygnalizator.
            • fedorczyk4 Lx, 28.07.06, 17:10
              bez przysiadania na kozetce postaram się pocieszyć Cię. Policjant w ślicznym
              autku zatrzymał jednego pana w równie ślicznym autku, celem omandatowania go za
              nie znane mi wykroczenie. A ustawił go na skrzyżowaniu z Wisłostradą, tak
              przemyślnie, że nic nie bylo widać. Jedzie co, nie jedzie, można jechać?
              Dostałam furii, bo przez 5 minut (sam jedna, pieredamnoj nikawo)nie mogłam
              włączyć się do ruchu, aż wylazłam z samochodu i tak obtańcowałam glinę że
              prawie spychał mi z przed nosa ten samochód.
              • fedorczyk4 P.S. 28.07.06, 17:11
                Nie zgadzam się że wszystko można przetrzymać. Nikt normalny nie prztrzyma
                wojującej głupoty sad
                • poor_kitty Re: P.S. 28.07.06, 18:44
                  fedorczyk4 napisała:

                  > Nie zgadzam się że wszystko można przetrzymać. Nikt normalny nie prztrzyma
                  > wojującej głupoty sad

                  Fed, ja obstaje przy tym, ze wojujaca jest wredna. Natomiast pasywna, lezaca
                  odlogiem, zadowolona z siebie, to..... ponad moje sily ....uffffsad
                  • oktoberka Re: P.S. 01.08.06, 18:24
                    O...znalazłam, jaka ładna, siednę sobie na chwilkę bom zdyszana...
                    Poszukam regulaminu.Może wpadł pod spód? A fuj, ale kurzu! Czy ktoś tu sprząta?
                    A psik! nic nie widzę, to zalegam.
                    Obudźcie mnie jakby co.
                    smile)
                    O.
                    • oktoberka Re: P.S. 01.08.06, 18:29
                      Halo Jutka, tu jestem! Albo się przesiądź do mnie,albo śpij na tamtej - jak
                      widać sen ci potrzebny - i kozetka jak znalazłsmile
                      O.
                      ale na litość, kto tą koszmarną kratkę na obicie wybierał?!
                      wink)
                      • fedorczyk4 Się 01.08.06, 18:54
                        kratki nie czepiaj, jak zielona, li niebieska, to powinna Cię ukoić Oktoberko.
                        Jou, jesli nie pociągneło go chróbstwo do lekarza, to musi nie jest na
                        wyzdychaniu. Moje domowe chłopiska, (w liczbie czterech, dwaj synowie, jeden
                        mąż i jeden ojciec)nawet nie chcą słyszć o doktorze jeżeli nie są w stanie
                        zbliżonym do zejścia. Jak ich stan osiąga zbliżony do niemożliwości trawienia
                        ulubionych potraw, to sami dzwonią i umawiają się. Mam zaniżony próg empatii w
                        stosunk do męskih niedomagań.
                        • joujou Re: Się 01.08.06, 19:52
                          >Fed,dziś poleciał z samego rańca i ma stosik
                          skierowań na badania.Martwić się należy,bo przecież
                          taki chłop to przydatna w domu istota jest(czasami),
                          zwłaszcza,jak zbliża się rodzinna impreza,a sprawy
                          do załatwienia się mnożą i leżą odłogiem,jak i on wink
                          Z tego zmartwienia kupiłam sobie dwa nowe ciuszki i już
                          mi lżej(w porfelu)-trzeba jakoś se radzić ze stresem.
                          • fedorczyk4 Re: Się 01.08.06, 20:00
                            Jou, brawo Ta Pani. A co sobie kupiłaś?
                            • joujou Re: Się 01.08.06, 20:08
                              >Letnią bluzeczkę i spodnie-rybaczki,ale to na
                              kozetkę się nie nadaje i Verbenka nas pogoni.
                              Ciekawe,jak ona się trzyma na odwyku tytoniowym?
                              • verbena1 Jestem glodna !! 01.08.06, 20:45
                                Jesc mi sie chce!
                                Przez ten tytoniowy odwyk niedlugo nie zmieszcze sie na kozetce.
                                Ciekawe, zupelnie nie mysle o papierosach za to mam uczucie wiecznego glodu.
                                Nie wiem czym mam sie zapychac a nie utyc.
                                Moze ktos ma jakies rady?
                                Slyszalam ,ze ocet jest dobry na schudnieciesmile
                                • joujou Re: Jestem glodna !! 01.08.06, 20:49
                                  >Ja Ci dam ocet!!! Moja koleżanka długo płaciła
                                  za błędy młodości.Masz przecież owoce:od arbuza nie utyjesz,
                                  jeno siusiać często będziesz wink Trzym się dzielnie!
                                • dado11 Re: Jestem glodna !! 02.08.06, 00:28
                                  Verbeno! trzymaj się mocno! ja już nie palę prawie 3 lata (po 28 intensywnego zatruwania), przytyłam
                                  prawie 8 kilo, trudno, chyba nie ma na to rady, jak się zaprę to pewnie schudnę, tyle, że ja tak kocham
                                  gotowanie i jedzeniesmile)) Przysięgam ci, że co rano wstawałam z wrażeniem, że oddycham kryształowym
                                  powietrzem i nawet zbędne fałdki nie były w stanie zmienić mojego zachwytu, że się uwolniłam od tego
                                  smrodusmile)) Pojadaj: rośliny strączkowe, paprykę, pomidory, chude ryby (mocno przyprawione),
                                  grillowane lub szybko smażone chude mięso..itp. Ważne, żeby potrawy miały dosyć intensywny smak i
                                  były stosunkowo mało kaloryczne. Unikaj słodyczy i wszelkich pogryzawek typu: słone orzeszki (ja na
                                  nich właśnie poległam), słone paluszki, kruche ciasteczka, owoców też nie za dużosmile
                                  I trzymaj się, a ja będę za ciebie trzymała kciukismile))
                                  • verbena1 Re: Jestem glodna !! 02.08.06, 14:56
                                    Dado, ja nie chce przytyc 8 kg, buuuusad
                                    Tez kocham jedzonko,zwlaszcza to kaloryczne i rozne slodkie wypieki.Co robic
                                    aby wilk byl syty i koza cala? Jesc swiadomie,zwracac uwage na kazdy kes?
                                    Zapisywac wszystko?
                                    Kurde, za co taka kara,powinnam cos dostac w nagrode,przestalam przeciez palic.
                                    No dobrze,tak sobie pomarudzilam i juz czuje sie lepiej.
                                    Zaloze nowe narzekania bo sie juz przelewa.
                      • joujou Re: P.S. 01.08.06, 19:34
                        >Oktoberko,Ty ostatnio jak wpadasz to od razu mościsz
                        się na kozetce i jeszcze wybrzydzasz,porządki sprawdzasz
                        Co jeeee??? Wymagania to ma każdy,a sprzątać nie ma komu wink
                        Tak przy okazji może przegoni na moment tego lenia i
                        napisze słów kilka,co porabia haa???
                      • jutka1 Re: P.S. 01.08.06, 20:55
                        O kurcze, wpisalam sie na zly watek smile)))

                        Juz mi sie odechcialo spac. Nie mam powodu do narzekania, i z tego powodu
                        ponarzekam. O! smile))))
                        • clean_jansen Re: P.S. 01.08.06, 22:30
                          Ech
      • clean_jansen Źle sie dzieje w państwie Lecha, jeśli żadna 02.08.06, 20:38
        dziewczyna nie chce ze mna na kozetce ponarzekać?sad Dobrze, ponarzekam sobie
        sam: Ech te dziewczyny...
        wink
        • lablafox Re: Źle sie dzieje w państwie Lecha, jeśli żadna 02.08.06, 20:48
          A proponowałeś nam?
          Czy może upatrzyłeś sobie jedną , a ona nie chce?
          Masz wiec jak chciałeś.
        • dado11 Re: Źle sie dzieje w państwie Lecha, jeśli żadna 02.08.06, 21:32
          Jansenie, pozwól, że cię uświadomię! Ta kozetka już nie jest trendy, troszki się zużyła!
          Nowa, świeżo wytrzepana przez Verbenę czeka!
          D.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka