Dodaj do ulubionych

Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo...

22.08.06, 22:36
Moje problemy z kanalizacją niestety nie skończyły się wraz z wizytą szambelana..sad Prawdopodobnie
mamy zapchaną rurę odpływową i niestety znów (już 3 razy to przerabialiśmy) trzeba rozkopać
ogród, rozebrać kostkę pod podcieniem, wymienić rury, tylko dlatego, że pewien kretyn wiele lat
temu czegoś nie wymierzyłsad((( Dla wszystkich budujących dom: sprawdźcie: gdzie jest zamontowana
rura odpływowa (najlepiej sfotografować!!!), czy macie założone odpowietrzenie szamba, i czy nie
ma przeciwspadku lub zakrętów pod kątem 90st!!! No q...wa niewyróbkasad((( U nas wszystko jest
spieprzone!!! A poza tym, że nie mogę nadal się wykąpać, to wszystko inne jakoś leci.
Dziś po raz pierwszy ususzyłam pomidory na włoską modłę i za parę dni sprawdzę jak mi poszło...
Ale efekt wyciągnięty z piekarnika pachniał i smakował cudownie, jak wspomnienie o Toskanii..smile
Milszych dzisiajek wam życzęsmile D.
Obserwuj wątek
    • zbyfauch Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 22.08.06, 22:42
      Szambelan!
      Bajer!
      Mogę sobie zawłaszczyć?
      • dado11 Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 22.08.06, 22:50
        Ależ proszę uprzejmiesmile to stare i wypróbowanewink
    • luiza-w-ogrodzie Sroda, dzien relaksujacy 23.08.06, 00:28
      Widac ze jeszcze spie, bo wpisalam sie na poprzednich Dzisiejkach. Adminie,
      prosze zdjac stamtad...

      Powoli sie budze do nowego dnia, ktory - o, niespodzianka! - bedzie rowniez
      sloneczny i cieply :o)
      Slonecznikow przykrytych drucianymi koszami nic w nocy nie zjadlo, wiedzialam,
      ze to musi byc to bydle possum! Odwalilam wczoraj duzo pielenia zaniedbanego
      trawnika wzdluz garazu, kosz na ogrodowe odpadki wypelnilam do polowy a dzis
      rano podjechala ciezarowka zbierajaca je co dwa tygodnie i znowu mam pusty
      kosz. Bede dalej pielic ten kawalek po powrocie do domu, zastanawiam sie co
      posadzic w tamtym miejscu bo jest tam za duzo cienia i trawa niechetnie rosnie,
      w przeciwienstwie do chwastow. Trzeba tez przetrzebic bambusy i posadzic
      sadzonki bratkow wyhodowane z nasion. Ale to sa plany na popoludnie, teraz czas
      skupic sie na ciekawym raporcie i w czasie lunchu wyskoczyc na joge.
      Zycze Wam suchej nocy i slonecznego srodowego poranka
      • jutka1 Sroda, dzien deszczowy 23.08.06, 09:35
        Ciagle pada, zimno, szaro. Zaczynam sie juz przyzwyczajac... Chyba smile
        Splinik (zam. smile odgonilam pod schody, niech sie sam ze soba meczy, ja z nim
        nie chce miec nic wspolnego wink))

        Mam dzis troche do poczytania i pomyslenia zawodowo, pare telefonow, pare maili.
        Stopniowo koncze "letni urlop".

        Milego dnia smile
        • joujou Re: Sroda ciepła i słoneczna :-) 23.08.06, 14:34
          Witam serdecznie smile U nas pogodowo ładnie od samego
          rana,chmurki na krótko przysłoniły słońce i już się
          rozpierzchły.Ogólnie wszystko w normie,nawet humor nie
          najgorszy.Miłego popołudnia życzę wszystkim!
          • lablafox Sroda ciepła i przekropna , właściwie przelewna 23.08.06, 16:22
            bo na zmianę leje jak z cebra ,a za ulewą słoneczko.
            Poznan w kratkę - jechałam przez środmieście na Dębiec- i co kawałek ulicy
            kałuże , za moment sucho, ulewa , sucho, kałuze , sucho .
            Fajnie tak.
            Wczoraj wieczorem natomiast przeżyłam chwilę niesamowitego różowego światła ,
            tuż przed zachodem słonca.Coś fantastycznego , stałam jak urzeczona, niestety
            aparat nie oddaje tego co widziały oczy.
            • verbena1 Re: Sroda ciepła i przekropna , właściwie przelew 23.08.06, 18:43
              Wczoraj zapowiadacze pogody oglaszali wszem i wobec: dzis caly dzien nie bedzie padac!
              Rzeczywiscie,nie pada. Dziwnie jakos. Mozna nawet wyjsc na swiat bez parasola i nawet sloneczko swieci.
              Jutro wszystko wroci do normy,bedzie lalosmile)
              • dado11 Re: Sroda ciepła i przekropna , właściwie przelew 23.08.06, 19:02
                Dzień był pracowity, ale nie za bardzo, poganiałam po mieście, ususzyłam kolejną partię pomidorów (tym
                razem z oregano), udało się odetkać rurę bez demolki w ogrodzie, ale i tak wiadomo, że niedługo trzeba
                będzie to zrobić...sad Góra prasowania jak leżała tak leży, i na dodatek rośnie, a ja robię wszystko byle by
                jej nie zauważać...smile Pozdrawiam zmokniętych i wysuszonych słoneczkiem, D.
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek cieply i deszczowy 24.08.06, 00:14
      Obudzilam sie rano i wsluchalam w odglos opon przejezdzajacych samochodow -
      brzmialo, jakby jechaly po mokrym asfalcie! Okazalo sie ze pada drobny ale
      nieustepliwy deszcz, ktory zwolnil mnie z podlewania grzadki warzywnej. Pachnie
      mokra ziemia, ozywily sie strumyki w lesie, ptaki ganiaja i spiewaja jak
      szalone. Wiosenny deszczyk, przyjemny i cieply.
      Siedze teraz w suchym biurze i obzeram sie rodzynkami z zamiarem rozpoczecia
      pracy. Wkrotce. Za chwile. Jeszcze nie teraz.
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Czwartek cieply i sloneczny (jak na razie) 24.08.06, 08:51
        Mam nadzieje, ze slonce bedzie dzis swiecic jak najdluzej, bo przede mna dzien
        sadowo-ogrodniczy. Przerzedzanie jablek (tzn. zrywanie malych, zeby wieksze
        lepiej dojrzaly), zbieranie mirabelek, odchwaszczanie.

        Milego dnia - do week-endu juz z gorki smile
        • dado11 Re: Czwartek cieply i sloneczny (jak na razie) 24.08.06, 14:56
          Witam, dzień wstał wietrzny, zbierało się i zbierało na deszcz, ale potem rozlazło się po kościach.
          Jest dosyć ciepło, 22 st. Wczoraj z nienacka wpadła moja psiapsiółka z flaszką winka i siedziałyśmy do
          późna świętując jej urodzinysmile Troszki mnie dzisiaj łepek pobolewa i praca do rąk się klei...sad A panowie
          na torach za płotem od świtu tłukli młotami w szyny i dawali koncert złożony wyłącznie ze słów
          nieparlamentarnych. I jak tu dojść do siebie w takich warunkach...sad
          Mimo wszystko pozdrawiam ciepłosmile D.
          • lablafox Re: Czwartek cieply i sloneczny (jak na razie) 24.08.06, 17:17
            Po wczorajszym dniu , pełnym zaskoczen pogodowych ,dziś ranek wstał
            czyściutki , spokojny , słoneczny.
            Dziś wyjazd do magika kręgosłupowego - więc pogoda na podróz wymarzona .
            Zrobiliśmy sobie w drodze powrotnej wycieczkę zamiast prosto do domu ,
            skręciliśmy w lewo i dalej przez wioski, wioseczki , płaskie wielkopolskie
            krajobrazy.
            Cudnie było , bo i bocki na łąkach - jeszcze( podobno w Małopolsce już po
            sejmikach i odlatują)i myszołowy szybujące jak szybowce z pobliskiego
            aeroklubu, świergolące w koronach drzew szpali i poczatek komponowania muzyki
            przez jaskółki,a chmury...
            Chmury przepiękne cumulusy i altokumulusy , ciągle w akcji.
            Po drodze pyszny obiadek i wyszedł nam z tego 1 dzien wakacji.
            Teraz odpoczywajac, siadłam sobie zobaczyc co u nas słychać.smile))
            • jutka1 Re: Czwartek cieply i sloneczny (jak na razie) 24.08.06, 19:30
              Wiekszosc dnia bylo w miare slonecznie.
              Zerwalam "drobnice" jablek - 8 worow. Podejrzewam, ze w tym roku bedzie z 200
              kg... Polowe oddam do domu dziecka, polowe rozdysponuje miedzy rodzine i
              znajomych. Ja sama za jablkami nie przepadam, szarlotek nie pieke, niech inni
              maja i uzywaja. smile
              • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek cieply i sloneczny (jak na razie) 25.08.06, 00:44
                Jutko, no a cydr, cydr jablkowy??? Ja tam bym wiedziala co zrobic z 200 kg
                jablek.
                :o)

                Luiza-w-Ogrodzie
                ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
                • lablafox Re: Czwartek cieply i sloneczny (jak na razie) 25.08.06, 09:07
                  Luizo , cydr jabłkowy - opisz "to" w obiadkach,koniecznie.
                • jutka1 Re: Czwartek cieply i sloneczny (jak na razie) 25.08.06, 09:36
                  luiza-w-ogrodzie napisała:

                  > Jutko, no a cydr, cydr jablkowy??? Ja tam bym wiedziala co zrobic z 200 kg
                  > jablek.
                  ************
                  Do robienia cydru chyba trzeba miec osprzet?
                  (plus, szczerze moiac, od samej mysli o przygotowywaniu 200 kg jablek na cydr
                  jezy mi sie wlos smile

                  Moze sobie kiedys sprawie dobry sprzet do destylacji (po naszemu bimbrownica
                  ;-D) - wtedy bede pedzic domowy calvados. smile))
    • jutka1 Piatek 25.08.06, 09:45
      Znow pada, ma byc dzis 19 stopni zaledwie. Buuu.

      Dzisiaj jestem w szponach bankow, rachunkow i innych naleznosci do zaplacenia.
      To podczas wizyty Pani Krasnoludki. Potem czytanie.
      Akurat odpowiednie zajecie na szarobury dzien jak dzisiaj.

      Milego piatku smile
      • joujou Re: Piatek 25.08.06, 19:39
        U nas dzień był piękny:ciepły i słoneczny,ostatnie
        skrawki lata.
        Słucham muzyki,czytam książkę i taaak mi dobrze smile
        Miłego wieczoru wszystkim.
        • lablafox Re: Piatek 25.08.06, 21:05
          Piątek rodzinny - zaprosiłam moich staruszków na obiad i kawę , bo ojciec
          słomianym wdowcem jest, a do gotowania talentu nie ma.
          Było miło i sympatycznie i 2 razy dałam mu szacha -mata ,bo w chwili gdy Mama
          ogladała tę telenowelę 20000 , któryś wątek, to strzeliliśmy sobie 2 partyjki
          szachów.
          Jutro od rana wielkie zamieszanie ,bo niespodziewanie przychodzi ekipa okna
          wymieniać - mieli przyjść 31 .08, ale jutro mi zrobią wszystko.
          Tak więc po wizycie rodziców zamiast oddpocząć zabraliśmy się za zdejmowanie ,
          przesuwanie , itp.
          Miłej soboty życzę.
          • lablafox Re: Piatek 25.08.06, 21:30
            Znikam bo za chwilę TV 1 prapremiera widowiska plenerowego( na terenie
            Miedzynarodowych targów Poznanskich) - opery wg Rogera Watersa "Ca Ira" -
            poświęconego Poznanskiemu Czerwcowi, choć inspiracja była rewolucja francuska.
            Na razie nie pada , ale wilgoć i mgiełka .
    • jutka1 Sloneczna sobota 26.08.06, 10:11
      Swieci slonce, wiec wieksza czesc slonecznej soboty spedze na opalaniu sie.
      Wszak to ostatnie juz podrygi lata.

      Milej soboty, milego week-endu smile
      • jan.kran Re: Sloneczna sobota 26.08.06, 10:22
        Ja jak w każdy łykend od dawna pracuję. Ale wieczorem więc mam chwile dla siebie.
        Spałam dziesięć godzin pierwszy raz od bardzo dawna.
        Wczoraj przeżyłam lekki szok. Koleżanka z fabryki , nocna podpielęgniarka leży w
        szpitalu w stanie przedzawałowym.
        Jakoś tak w moim wieku. Przyszła do pracy , źle się czuła. Ale myślała ze da
        radę. Niestety gdzieś koło pólnocy padła .I tak miała szczęście bo kolega nocny
        pielegniarz natychmiast dał jej leki i wezwał pogotowie.
        Udało się znależć zastępstwo dla Niej na noc ale stres był ogromny.
        Pali dużo , dużo pracuje i jest zestresowana.
        Dało mi to niestety do myślenia.
        Kran

        • ewelina10 Re: Sloneczna sobota 26.08.06, 12:11
          Pogoda jak w dżungli nad Amazonią, wcześniej padało, teraz parno i słońce
          usiłuje się przebić przez warstwę chmur ołowianych. Dla mnie jeszcze za
          wcześnie by narzekać na pogodę ... odpowiada mi w sam raz.

          Za chwilę mam spotkanie z dziewczynami, z którym łączy mnie coś więcej niż
          tylko zwykłe koleżeństwo, znamy się ... ho ho albo jeszcze dłużej. Najpierw
          jakiś obiadek (u znajomej Fed) a potem zobaczy się jeszcze.

          PS' ostatnio tak cicho na forum, ale nie dziwię się, mnie się też nie chce,
          dzisiaj się przełamałam smile))))
    • zbyfauch Idzie jesień 26.08.06, 12:10
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3574957.html
      • jutka1 Re: Idzie jesień 26.08.06, 12:21
        "Moje" bocki juz odlecialy. Pusto troche bez ich klekotu...
        • joujou Re: Idzie jesień 26.08.06, 14:05
          Witam smile Poranek pochmurny,straszył deszczem,a
          teraz słońce próbuje się przebić przez chmury,ale
          jakoś niemrawo.Wróciłam z pracy i mam luz blues,bo
          do jutrzejszego wieczora jestem sama.Gorzej,że boli mnie
          łepetyna,może po tabletkach przejdzie,ale na wszelki wypadek
          nic na dziś nie planuję.
          • jutka1 Re: Idzie jesień 26.08.06, 17:18
            Na dlugo u nas slonca nie starczylo. Niedlugo chyba zacznie padac.

            Jou, mam nadzieje, ze bol glowy przeszedl.
            • joujou Re:Niedziela pod znakiem lenia ;-) 27.08.06, 10:30
              Słońce nieśmiało zaczyna zaglądać w okna,poranna
              mgła już opadła.W planach mam nicnierobienie wink
              tzn. podobnie jak wczoraj:poczytam,posłucham muzyki albo
              ciszy,pobędę sama ze sobą.Miłego dnia smile
              • jutka1 Re:Niedziela pod znakiem lenia ;-) 27.08.06, 10:41
                Witaj, Jou smile
                Dzien dobry wszystkim smile

                Niedziela zaczela sie szaroburo, zobaczymy co bedzie pozniej.
                Czesc dnia spedze na nicnierobieniu à la Joujou wink, czesc - na "robieniu". W
                srode mam termin napisania jednej rzeczy, wiec przydaloby sie zaczac.
                Poza tym luzik.

                Milej niedzieli smile
                • verbena1 Re:Niedziela pod znakiem deszczu 27.08.06, 20:29
                  Gdziez to sie wszyscy podziewaja? Len (od lenic) was zmogl zupelnie?

                  Pojechalismy dzis z mezem do centrum miasta,rowerami oczywiscie,dla zdrowia.
                  Odbywala sie tam dzis impreza Full Color Festival,czyli pokaz
                  tancow,strojow,obyczajow i kuchni krajow afrykanskich i poludniowo-
                  amerykanskich.
                  Bylo ciekawie,barwnie i tloczno. Sprobowalam argentynskiego wina,afrykanskich
                  pierozkow(bardzo ostrych), wdalam sie w rozmowe z milym czlowiekiem dzialajacym
                  harytatywnie w Afryce,kupilam pare drobiazgow i obejrzalam pokaz tanga
                  argentynskiego.
                  Obeszlismy dopiero czesc festynu kiedy zaczelo padac. Najpierw delikatnie,potem
                  lunelo jak z cebra. Biedni straganiarze rzucili sie ratowac dobytek,publicznosc
                  szukala dachu nad glowa a my stalismy z problemem,jechac do domu czy przeczekac.
                  Tym razem przezornie zabralam plaszcz przeciwdeszczowy,wiec ruszylismy w
                  szybkim tempie,rozbryzgujac kaluze wody, w strugach deszczu do suchego domku.
                  Plaszcz zdal egzamin,od gory bylam sucha,gorzej z dolna partiasmile))
                  Po goracej herbatce szybko wrocilam do normy.
                  • dado11 Re:Niedziela pod znakiem deszczu 27.08.06, 21:45
                    Cześć kochanismile rano obudziło mnie niepokojące gęganie gęsi odlatujących w zwartym szyku na
                    południe, oj, oj, oj, jesień coś zbyt szybko się zbliżasad((( na równe nogi poderwała mnie myśl o nie
                    wymienionym od zimy kaloryferze, o konieczności kupienia drewna, o nie załatwionych sprawach z
                    gazownikami..sad(( po chwili uprzytomniłam sobie, że to przecież niedziela... ufff, mogłam jeszcze
                    chwilkę podrzemaćsmile potem już dzień był piękny, leniwy, słoneczny i ciepły, obiad zrobiony wczoraj
                    starczył i na dziś, śliwki na drzewach dojrzewają, więc ganiałam co chwila poskubać dorodne, nieco
                    jeszcze kwaśnawe owoce, mniammmsmile)) Jurto od rana robota, ale jeszcze chwilę się polenięsmile))
                    Marzy mi się już wyprawa do puszczy na grzyby, ale to dopiero może za trzy tygodnie.
                    Pozdrawiam D.
                    • jutka1 Poniedzialek 28.08.06, 08:57
                      Jak na razie swieci slonce - zobaczymy, czy i kiedy sie zmieni.
                      Dzien mam dzis pracujacy, ale mam nadzieje, ze uda sie chociaz popracowac na
                      tarasie, w sloncu.

                      Milego poniedzialku smile
                      • ewelina10 Re: Poniedzialek 28.08.06, 16:22
                        Źle się dzieje w państwie duńskim, nie mogłam znaleźć "dzisiejek"

                        Jeszcze dzisiaj odczuwam wczorajszą jazdę na skuterze. Po upałach i suszach,
                        wystarczyło tylko parę dni deszczowych, by na łąkach wyrosła wysoka trawa a
                        kwiaty zaczęły ponownie nęcić swoją wonią. Celem naszej wycieczki nie były
                        grzyby, ale nie sposób było się oprzeć pieczarkom rosnącym gęsto na polach.
                        • jutka1 Re: Poniedzialek 28.08.06, 18:19
                          Ew., o wysokiej trawie i kwiatach cos niecos wiem - widze przez okna jak mi sie
                          eks-trawnik zamienia w lake (uonke). Traktor ma awarie, Pan Krasnoludek jest nad
                          morzem, a jedyny mieszkaniec wioski, ktory za pieniadze kosi kosa - zniknal.
                          Mowia, ze wyjechal do Niemiec.

                          Ech, jednak nie nadaje sie na ogrodnika, zawsze jakis wiatr w oczy. sad

                          Pracowalam pilnie wieksza czesc dnia, teraz ogladam "Oz" na DVD. Serial w Polsce
                          nie pokazywany ze wzgledu na szokujace sceny wszelakie. smile))
                          • verbena1 Re: Poniedzialek 28.08.06, 19:41
                            Z powodu zimna,wilgoci i na poprawe nastroju wlaczylam dzis ogrzewanie. Jak
                            milo i przytulnie.
                            Popoludniowa czesc dnia przebyczylam na kanapie ogladajac telewizje. Jestem
                            szczesliwa posiadaczka kanalu tv kultura. Musze kiedys podziekowac
                            ludziom ,ktorzy ten program stworzyli bo znajduje tam prawdziwe perelki. Pare
                            dni temu byly wspomnienia o Jeremim Przyborze,wczoraj rozmowa o dawnym Sopocie
                            (festiwalu).No i filmy,wczorajszy "Ostatni seans filmowy" Bogdanovica a dzis w
                            porze zupelnie dziwnej "Jezioro Bodenskie". Jak to sie teraz ,po latach
                            zupelnie inaczej oglada.
                            Szkoda ,ze naprawde dobre filmy sa pozno w nocy.Moglabym nagrac na video
                            ale...zapomnialam jak to sie nagrywa i wstydze sie pytacsmile))
                            • lablafox Re: Poniedzialek 28.08.06, 20:01
                              Miło ogladając Kulturę , wiedzieć ,że ogladamy razem , verbeno.
                              W sobotę, niespodziewanie zaczęto wymieniać mi okna , oczywiście wcześniej ,
                              pożnym wieczorem w piątek był telefon z pytaniem czy można, termin był na 30
                              sierpnia.
                              Dzis zakończono wymianę .
                              Jutro sprzątanie po ...
                              Cieszę się jak diabli z nich , bo ładne i mieszkanie inaczej wyglada i nie
                              cieknie oraz nie wieje.
                              Kolejny etap za mną .Teraz tapety i powoi dobrniemy do mieszkania takiego jakie
                              chcemy mieć.
                              Znikam , po padam na rózne części ciała .
                              • ewelina10 Re: Poniedzialek 28.08.06, 21:18
                                Remont to nieprzyjemna rzecz, ale za to potem, jakby nowy etap życia się
                                rozpoczął.

                                Jakie zimno, gdzie ... ???? Czytam Was i mam wrażenie, jakbym w innym klimacie
                                mieszkała. U mnie w domu jest wciąż dosyć ciepło. Zerkam na termometr, wiszący
                                z dala od wszystkich rzeczy grzewczych, typu żarówki, monitory, telewizory,
                                kuchenki ... i jak nic, temperatura 24 stopnie, siedząc na fotelu z książką,
                                przy stojącej lampie, i jest mi za ciepło w t-shircie na ramiączkach.
                                Ocieplenie domu chyba teraz dobrze procentuje smile
                              • joujou Re: Poniedzialek 28.08.06, 22:23
                                Do mnie jutro przychodzą wziąć wymiary okna.Już
                                tylko to jedno do wymiany zostało i nie można
                                dłużej zwlekać,bo przy dużych deszczach strach,by
                                mieszkania nam nie zalało.Nie wiem,jak to zrobią,bo
                                z remontem pokoju chciałabym się wstrzymać do wiosny.
                              • jutka1 Re: Poniedzialek 29.08.06, 08:10
                                Lx, gratuluje nowych okien i planow remontowych... Tylko uwazaj na kregoslup,
                                nie forsuj sie przy sprzataniu.
    • jutka1 Deszczowy i zimny wtorek 29.08.06, 08:34
      Leje, 12C, brrr.
      Chyba wdaje mi sie jakies przeziebienie sad

      Dzien wypelniony - wyjazd "do miasta", oplacenie zaleglych rachunkow, potem do
      domu i praca caly dzien.
      Dopiero wieczorem kolacja w knajpce z kolezankami, czyli tzw. babeczkowanie. smile))

      Mimo chlodu - milego dnia smile
      • dado11 Re: Deszczowy i zimny wtorek 29.08.06, 10:14
        U nas też zimno, ale nie aż tak, 16 st. Popaduje, wilgoć przełazi do kości...
        Zaraz wsiąkam w wir pracy, więc pozdrawiam i miłego dnasmile D.
        • ewelina10 Re: Deszczowy i zimny wtorek 29.08.06, 10:59
          Na dworzu jest rzeczywiście chłodno, i bez słońca ... Na szczęście w domu jest
          całkiem względnie, podwójne "ocieplenie" ścian zewnętrznych spełnia rolę
          takiego "termosu"
          • lablafox Re: Deszczowy i zimny wtorek 29.08.06, 19:03
            Wreszcie się troche przejasniło .
            Porządki nie skończone , bo w tzw. międzyczasie telefon ,że znajomi są
            przelotem w Poznaniu i czy mogą wpaść.
            Szybko upiekłam babkę cytrynowa i wpadli.
            Przeprosiłam za bałagan , ale gdybym powiedziała ,że robimy porządki po
            remoncie, widzielibyśmy się znowu za rok ,aa tak odpoczęlismy trochę spędzajac
            czas w przemiłym towarzystwie.
            Zimno teraz okrutnie , tez pewnie skarpetki założę.
    • joujou Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 29.08.06, 19:34
      U mnie chyba nawet na moment nie wyszło słońce,
      albo ja byłam tak zajęta,że tego nie zauważyłam.
      W drodze powrotnej z pracy złapała mnie ulewa i
      zanim doszłam to nogi i spodnie mokre niemal do
      kolan.Poza tym zimno i ponuro.
    • jutka1 Juz sroda... 30.08.06, 10:47
      Zimno, szaro, za oknem wichura wygina w palak (pauonk) co sie da.
      Dzis dzien pisania, bo termin mnie goni.
      Napale w kominku i ulokuje sie z laptopem blisko ciepla - na dole jest za
      chlodno jak na moj podziebiony gust.

      Milego dnia smile
      • ewelina10 Re: Juz sroda... 30.08.06, 11:12
        Po tych deszczach, trawa, skoszona tydzień temu, znowu wymaga koszenia.

        Bedę miała więcej osób na obiedzie, zatem trzeba wymyślić w "kulinarii" coś
        nietypowego, jakąś niespodziankę smile
        • dado11 Re: Juz sroda... 30.08.06, 11:29
          Witam zmarzniętych i zmokniętychsmile za oknem leje i zimno - 13 st, nasz klient przyspieszył i lecimy z
          prędkością awaryjną, tempo szaleńcze, dopiero spływają materiały bazowe do pracy (ogromnej!) do
          oddania na gotowo do 6 wrześniasad A w sobotę ślub syna Arturowego, więc prawie dwa dni wypadają...
          Oj ciężko będzie... No ale nic to, miłego dnia i wracam do robotysmile D.
          • verbena1 Re: Juz sroda... 30.08.06, 13:14
            Witam zmarzniete,zapracowane i zagonione dziewczyny.
            Jeszcze jutro do pracy i potem 3 tygodnie wolnosci! Czas pomyslec o podrozy.
            Wczoraj przegladalam polki szukajac ksiazek do poczytania na urlopie.Wszystkie
            juz przeczytane ale trudno,nie moge sobie ot,tak kupic nowych.
            Natrafilam na cienka ksiazeczke,ktorej nie znalam. Zaczelam czytac i nie moglam
            sie oderwac. Napisana pieknym jezykiem,autor opowiada o spotkaniach ze sztuka w
            czasie swoich podrozy.
            Ten autor to znakomity Marian Turwid a ksiazka nazywa sie "Wyprawa po
            diamenty",rok wydania 1966. Prawie antyk.
            Nie wiem jak sie ona uchowala podczas tych wszystkich przeprowadzek i selekcji.
            Widocznie czekala az dojrzeje do jej przeczytania.
            Jest tam cudna opowiesc o wizycie w domu Rembranta w Amsterdamie i perypetiach
            autora w Holandii.Mowa tu o latach 50.
            Lece czytac dalejsmile))
            • joujou Re: Juz sroda... 30.08.06, 15:12
              Od wczoraj mamroczę pod nosem:pada deszczyk pada,
              pada sobie równo....
              nie przestał nawet na minutkę,że też w tym niebie
              kurka nikt nie przykręci wink
              Emocje zawodowe już nieco przycichły,a przede mną
              spokojny, samotny wieczór.Miłego popołudnia smile
              • jutka1 Re: Juz sroda... 30.08.06, 19:39
                Uffff. Napisalam.
                Jutro tylko ostatnia korekta i wio, do klienta. smile

                Z czystym sumieniem udaje sie na "zebranie partyjne" wink))
                • bodzio49 Re: Juz sroda... 30.08.06, 20:24
                  A mnie tam taka pogoda nie przeszkadza. Przynajmniej nie spocę się jeśli nawet
                  dość szybko do pracy idę. Wprawdzie głupio już chodzić w sałdankach bez
                  skarpetek ale i tak jest fajnie. A na przelotne deszczyki zwykły parasol
                  wystarczy. Cieszę się już na złotą jesień. No, naraziłem się zimnokrwistym smile
    • jutka1 Czwartek jesienny.... 31.08.06, 09:34
      ... zadnej poprawy pogody sad
      Wiatr, deszcz, zimno, szaro.
      Na szczescie nigdzie dzis nie musze wychodzic ani wyjezdzac - moge caly dzien
      siedziec w domu. Zostala mi tylko ostatnia korekta wczorajszego tekstu, plus cos
      tam nowego do napisania, ale krotkie, latwe i przyjemne, wiec sie nie liczy. smile

      Milego dnia, mimo pogody smile
      • skynews Re: Czwartek jesienny....? ? ? 31.08.06, 11:11

        Jaki jesienny ?!
        I co z tego ze troche popadalo w sierpniu ?
        Do konca lata mamy jeszcze ponad trzy tygodnie i zadnych oznak ze rzeczywiste lato
        sie nie wydłuży - na pewno sie wydłuży - czuje to !
        U mnie teraz 28°C, blekit nieba, krysztalowo przejzyste powietrze i fascynujace
        niezwykla swieżosciasmile

        Enjoy it !
        • jutka1 Re: Czwartek jesienny....? ? ? 31.08.06, 12:03
          Nic, tylko Ci pozazdroscic, Sky. U mnie zbliza sie kolejne zagrozenie powodziowe.
          I jest tak zimno, ze musze palic w kominku, chodzic w swetrze i kurtce, i
          skarpetach (grubych).

          Ciesz sie sloncem. A ja bede tylko o nim marzyc. smile
          • skynews Re: Czwartek jesienny....? ? ? 31.08.06, 12:38

            Dziekujesmile
            ...chodzi o to zeby byc na wlasciwym miejscu we wlasciwym czasiesmile

            Enjoy it !
          • joujou Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 14:19
            Dzieńdoberek smile Widocznie dziś znalazłam się
            w grupie tych szczęśliwców,którzy są pogodowo
            na właściwym miejscu i we właściwym czasie.
            W końcu się chyba wypadało i po nocnej burzy
            wstał cieplutki, słoneczny dzień. Wiatr przepędza
            chmurki i robi to skutecznie,jak na razie.Wczoraj
            coś mnie napadło i przespałam z krótkimi przerwami
            całe popołudnie,wieczór i nawet nocna burza mnie nie
            ruszyła.Widocznie organizm się zregenerował,bo dziś od
            rana gęba mi się śmieje,a energia rozpiera.
            Jadąc do pracy potargowałam się z panem taksówkarzem wink
            potem załatwiłam pozytywnie kilka ważnych spraw i jest ok.
            Miłego dnia smile
            Ciekawa jestem gdzie Ty się Sky podziewałeś i nadal
            podziwasz skoro tak odmienna pogoda u Ciebie i Jutki,
            chyba że Ty masz na myśli pogodę ducha big_grin

            • skynews Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 14:33

              A wiec o przedwczesnej jesieni nie moze byc jeszcze mowy i bardzo dobrzesmile

              Joujou,
              wiesz za jak sie wkurze albo mnie wkurza to w samolocik i na poludnie na kilka dni
              zebrac mysli, sie odstresowac i pogoda ducha wraca a co najwazniejsze umysl
              pozbawiony emocjismile

              Enjoy it !
              • joujou Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 14:51
                >hmmm w samolocik powiadasz...ja niestety ze
                stresem muszę sobie radzić w inny sposób,a to
                wszystko dlatego,że mam lęk wysokości -wybieram
                więc leżankę Verbeny wink
                • skynews Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 21:23

                  Joujou napisała:

                  "hmmm w samolocik powiadasz...ja niestety ze
                  stresem muszę sobie radzić w inny sposób,a to
                  wszystko dlatego,że mam lęk wysokości -wybieram
                  więc leżankę Verbeny wink"

                  Joujou,
                  w samolociku nie odczuwamy leku wysokosci.
                  Lecimy najczesciej ponad chmurami lub w chmurach a podczas startu i ladowania
                  nie musimy patrzec przez okno - nie ma sie czego obawiacsmile

                  Enjoy it !
                  • joujou Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 21:25
                    Sky napisałam to z przymrużeniem oka wink
              • ewelina10 Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 15:22
                Sky taki jesteś tajemniczy. Myślałam, że to Korsyka, kiedy pisałeś o tym
                cellulicie.

                Ciekawe gdzie jeżdżą ci z południa jak chcą się odstresować ?

                Słonecznie, ale niemożebnie wiatr daje się we znaki. Powołam się na babcię,
                która mawiała, że wieje jakby się ktoś powiesił
                • jutka1 Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 15:35
                  Ci z poludnia albo jezdza na fiordy, albo siedza w domu i spia wink)))
                  • jan.kran Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 18:43
                    Może Sky jest w moich okolicach bo u mnie słońce i ciągle jeszcze ciepłe lato...
                    Aż trudno uwierzyć.


                • skynews Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 21:30

                  Ewelina10 napisała:

                  "Sky taki jesteś tajemniczy. Myślałam, że to Korsyka, kiedy pisałeś o tym
                  cellulicie.
                  Ciekawe gdzie jeżdżą ci z południa jak chcą się odstresować ?"


                  Nie Korsyka Ewelino,
                  Palma de Mallorca - na kilkudniowy wypad jest w sam raz.
                  Korsyka jest jednorazowa i niepowtarzalna ale trzeba na dluzej.
                  Ci z poludnia odstresowuja sie na miejscu - wykrzycza sie, pobiadola, popija
                  winem, zagryza czyms ostrym i jast im zaraz lepiejsmile

                  Enjoy it !
                  • poor_kitty Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 21:39
                    No prosze, Sky siedzi na Majorce, ma czas zeby poforumowac,
                    a tutaj kurnia tylko wiatr...wink)

                    Wczoraj mialam przesuniecie w czasie i uznalam, ze dzis jest
                    piatek.... Tak czlek zasuwa ( mysle o sobie), ze mu sie dni tygodnia myla.
                    Moze na szczescie jednak przywrocilam sie do rzeczywistosci.
                    Dzis jest czwartek, a jutro dzieki Bogu.... wink)))
                    • skynews Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 22:09

                      Kitty,
                      nie siedze - to jest urlopik aktywnysmile
                      Odwiedzilem kolezanke mieszkajaca tam na stale wiec program jest bardzo napietysmile
                      Jutro wracamsmile

                      Enjoy it !
                      • poor_kitty Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 22:11
                        skynews napisał:

                        >
                        > Kitty,
                        > nie siedze - to jest urlopik aktywnysmile
                        > Odwiedzilem kolezanke mieszkajaca tam na stale wiec program jest bardzo napiety
                        > smile
                        > Jutro wracamsmile
                        >
                        > Enjoy it !

                        Sky, tylko sie nie napinaj zbytnio.
                        W tym aktywnym programiewink))
                        I zeby Cie nie zawialo w jakims cabrio....
                        • skynews Re: Piękny,słoneczny czwartek :-) 31.08.06, 22:21

                          Zawiania to sie obawiam najbardziejsad((

                          Woda w morzu ma cala dobe 26° o tej porze roku ale wieczory sa chlodnesmile

                          Enjoy it !
                          • dan8 Re: Piękny,słoneczny piatek 01.09.06, 04:47
                            Lazurowe niebo na nim sloneczko czyli tak jak powinno byc w pierwszy dzien
                            wiosny.
                            • jutka1 Piękny bezdeszczowy - odpukac - piatek :-) 01.09.06, 09:32
                              Nie chce zapeszac, ale chyba odpuscily deszcze, na razie przynajmniej. Jest
                              jasniej, juz nie szaroburo, ale perlowo.

                              Jesli klient nie bedzie miec dzis uwag do wyslanego wczoraj dokumentu, to mam
                              dzis labe. Tylko poznym popoludniem wyskocze "do miasta" na spotkanie.
                              Dobre, lagodne przejscie do week-endu...
                              Czego i Wam zycze, milego piatku smile
                              • jutka1 Re: Piękny bezdeszczowy piatek :-) -- PS 01.09.06, 10:14
                                Dzwonil klient, zero uwag, "trafilas w dziesiatke, o to nam chodzilo".
                                Czyli: laaaabbbaaaaaa smile))
                                Niniejszym zaczynam dlugi week-end!

                                big_grin
                                • skynews Re: Piękny bezdeszczowy piatek :-) -- PS 01.09.06, 10:33

                                  Oj,
                                  to kasa u Ciebie zadzwoni, zasluzylas i zapracowalas - ciesze siesmile
                                  Niech dlugi week-end bedzie slonecznysmile

                                  Enjoy it !
                                  • jutka1 Re: Piękny bezdeszczowy piatek :-) -- PS 01.09.06, 10:56
                                    Kasa w perspektywie dopiero, Sky. To co robilam to przygotowywanie jednego
                                    projektu, zanim go Bruksela zatwierdzi (o ile zatwierdzi) minie troche czasu -
                                    ale potem, owszem, bedzie mi to potencjalnie dawac staly dochod.

                                    Ale, jak mowie, to dopiero ewentualnosc na horyzoncie.

                                    Dzieki za zyczenia, Tobie rowniez slonecznego week-endu smile
                            • skynews Re: Piękny,słoneczny piatek 01.09.06, 10:36

                              "Lazurowe niebo na nim sloneczko" - Dan, to jest to co mnie tez zawsze cieszysmile

                              Enjoy it !
    • poor_kitty Piatek: chlodno i pochmurno... 01.09.06, 09:21
      Wstawac spiochy!

      Zimno i jakos tak mocno jesiennie.
      W nocy musialam siegnac po kolderke cieplejsza...;-(

      Teraz tylko czekac na pierwszy dzwonek w szkole pobliskiej
      i dzieciaki maszerujace na lekcje...
      Ech, zycie mija...
      wink
      • skynews Re: Piatek: chlodno i pochmurno... 01.09.06, 10:31

        Jakie spiochy - od dziewiatej siedzimy w ogrodzie popijajac swiezo wycisniety z
        pomaranczy soksmile))
        26°C, kilka bialych chmurek na niebie, lekki powiew wiatru - krotko: Balearow
        pelnia latasmile

        Slonca wszxstkim zyczesmile

        Enjoy it !
        • lablafox Re: Piatek: chlodno i pochmurno... 01.09.06, 10:43
          Leje , ponuro i zimno.
          Wczoraj magik ,a potem wizyta u kuzynek - pięknie było w ich patio zrobionym z
          byłego podwórka grzybki rosną - może halucynogenne ,nie próbowałam ,cały łan
          brązowych kapturków i fiołki kwitną .
          Niesamowite.
          Powrót do domu koszmarny - od Leszna do Poznania jeden za drugim w te i we wte
          i wyprzedaznka na 3, na 4 .Swiatła oślepiające w oczy od tych jadących na
          przeciw i w lusterkach od tych z tyłu.
          Zmęczyłam się bardzo.
          Dziś dzień spokojny .Na obiad przyjezdżaja dziewczynki z mamuśką.
          Dzięki Sky za życzenia słońca i piękny opis letniego poranka.Baw sie dobrze.
    • joujou Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 01.09.06, 17:23
      Dziś słońce na przemian z deszczem,teraz jest ładnie.
      Dzień bardzoooo pracowity i długi(póżno wyszłam z pracy)
      ale za to jutro mam wolne i bardzo się cieszę.
      Miłego weekendu wszystkim smile
      • lablafox Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 08:24
        Od rana ostre słońce wyrzuciło mnie z lóżka .
        Wchodziło pod powieki i łaskotało po nosie.Niebo błękitnawe ,choć z chmurkami.
        Oby taka pogoda utrzymała sie przez cały dzień.
        • no_no Re: Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 10:02
          Wszystkim dzisiejszym solenizantom:
          Absalonom, Bohdanom, Czesławom, Czechom, Czechoniom, Dersławom, Dionizym,
          Elizom, Hendrykom, Julianom, Stefanom, Tobiaszom, Wilhelmom i Witomysłomsmile -
          składam serdeczne życzenia imieninowe w kolejności alfabetycznej.
          Innym, niewymienionym z imienia, mówię tylko:

          no_no - Dzień dobry smile
        • skynews Re: Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 10:53

          Wlasnie,
          ostre słońce - wracam do domu a tu tez ostre słońce - i tak ma bycsmile))
          A cos ktos tutaj o jakies jesieni wspominal - zapomniec, mamy jeszcze
          lato...te zapachy poznego latasmile))

          DzienDobry wszystkim i milego zakonczenia tygodnia zyczesmile

          Enjoy it !
        • jutka1 Re: Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 10:57
          U nas tez slonce. smile))))))
          Moze to juz ostatnia szansa, zeby sie poopalac, wiec wezme prase z tygodnia i
          bede czytac na tarasie.
          Do poznego popoludnia nie mam zadnych obowiazkow.

          Milej soboty smile
          • skynews Re: Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 11:02

            Jaka tam ostatnia szansa ??? - najczesciej nie uzywam tkich pojec - lato jeszcze
            trwa, w opcji zlota i ciepla jesien a poza tym do lotniska masz wyjatkowo
            bliskosmile))

            Zycze kilkunastu nowych piegowsmile

            Enjoy it !
            • jutka1 Re: Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 11:14
              Dzieki, postaram sie zrealizowac.
              smile
              • skynews Re: Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 11:31

                ...i wiesz co ? - zostaw ta prase prase z tygodnia - nie pasuje do slonca, piegow
                i zapachu lawendy...- jakis mp3 player albo inny iPod - oddaj sie marzeniom,
                wzruszeniom, mala lezka sie moze zakreci...- pelny relax i odpoczynek - wiesz
                zreszta jak to sie robismile))

                Enjoy the Music !
                • jutka1 Re: Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 11:58
                  Lubie laczyc przyjemne z pozytecznym, nie mam iPoda ani mp3.
                  smile

                  Spadam na taras, milej soboty smile
                  • skynews Re: Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 12:32

                    Jak przyjemne i pozyteczne to oksmile

                    ...a mp3 player masz zintegeowany w swojej komorce i headset tez masz i zbiory
                    w mp3 rowniez - pelnia szczescia jest w zasiegu tchnienia..., Skarbiesmile))

                    Enjoy the Music !
                    • joujou Re: Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 16:47
                      Dzieńdoberek smile Mimo wolnej soboty,wstałam przed
                      piątą i pognałam do lasu,wiem...wiem,że to chore,ale
                      nie grożne winkRanek był pochmurny lecz ok 9 wyszło słońce,
                      zrobiło się bardzo ciepło i taki jest cały dzień.
                      Zmykam do kuchni,bo teraz męczę się z grzybami.
                      Poza tym za chwilkę wraca mój syn i muszę go godnie
                      przywitać smile
                      • jutka1 Re: Już sobota i juz drugi dzień września 02.09.06, 17:24
                        Podziwiam, Joujou. smile
                        Grzybiarzem nigdy nie bylam, jakos nie zlapalam bakcyla.
                        Ciagle polegam na Mamie jesli chodzi o suszone czy marynowane grzyby.
                        Za grzybami duszonymi nie przepadam - uraz z dziecinstwa.

                        Do gotowania czesto uzywam boczniakow,
                        i bardzo, bardzo lubie kanie, smazone na masle z sola i pieprzem, albo w
                        panierce. I rydze, i smardze. Te ostatnie uwielbiam.

                        No, trufle tez... najlepsze jadalam w duzych ilosciach w Slowenii (gdzie swego
                        czasu bywalam czesto), od pazdziernika-listopada do grudnia. Byly tansze niz we
                        Francji, i uzywali ich do wszystkiego. Nawet deser z truflami: twardy dojrzaly
                        zolty ser skrojony na cienkie skrawki, zwiniete tworzace "kwiatek", maczalo sie
                        w miodzie i posypywalo truflami. Ach.... Niebo w gebie.

                        O kurcze, Joujou, zglodnialam! smile))

                        Ide wiec szykowac sie do wyjscia - wieczor z przyjaciolka i jej mezem nad garem
                        leczo. smile))
                        • joujou Re: Już sobota i juz drugi dzień września 03.09.06, 01:26
                          Jutko,trufle i smardze znam tylko z nazwy,
                          kanię dzisiaj usmażyłam szt.1 ,a boczniaki też
                          lubię i kupuję.
                          • skynews Re: Już sobota i juz drugi dzień września 03.09.06, 01:36

                            DobryWieczor a wlasciwie Dziendobrysmile

                            Wesoly jestem totalnie - musialem wracac taksowka do domusmile

                            Joujou,
                            dobrze ze jestessmile
                            Gdzie reszta przyjaciol ?


                            Enjoy the Music !
    • joujou Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 02.09.06, 17:08
      Życzę Dado wspaniałej zabawy,a Verbenie cudownego
      urlopu smile Nam wszystkim pięknego i słonecznego
      weekendu!
      • verbena1 Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 02.09.06, 21:17
        Jou, dziekuje za troske, postaram sie dobrze bawic.
        Waliza spakowana,ledwie sie zamknela. Chlop moj jeszcze jej nie widzial,takiej
        pekatej i ciezkiej ,bedzie pewnie plakal,ze nie udzwignie. Taki to pozytek z
        chlopasmile))
        Popoludnie spedzilam u sasiadki(Ormianki) na pysznym obiedzie,potem kawie i
        torcie. Ormianie pod wzgledem przyjmowania gosci przypominaja Polakow,nie
        wypuszcza cie poki masz jeszcze sile jesc i pic.
        Jestem po prostu obzarta do niemozliwosci.
        Jutro jeszcze na urodziny do drugiej sasiadki,Holenderki. Nie spodziewam sie
        tam zadnego jedzenia poza plackiem sliwkowym upieczonym dzis przeze mnie dla
        niej w prezenciesmile
        Milego wieczorusmile
        • jutka1 Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 02.09.06, 22:21
          Verbeno, z niewiadomego powodu bylam przekonana, ze wyjechaliscie dzisiaj.
          Bezpiecznej podrozy i milego pobytu!
          smile))
          • verbena1 Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 02.09.06, 22:36
            Jutko,to dlatego ,ze tyle juz czasu marudze o wyjezdzie i ciagle tu jestemsmile
            Wyjazd w poniedzialek po poludniu.
            Najpierw w przeciwnym kierunku na Schiphol (lotnisko),potem na wschod samolotem.
            Musze pochwalic Holendrow za wspanialy dojazd do lotniska.
            Wsiadam obok domu w pociag i wysiadam doklanie pod lotniskiem. Ruchomymi
            schodami(Zbyfaucha) na gore i juz jestem w glownej hali.

            To tyle wyjasnien,przyrzekam nie wspominac juz o podrozy i pakowaniusmile)

            • jutka1 Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 02.09.06, 22:41
              Nie, Verbenko, to mnie sie pomerdalo smile
    • joujou Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 03.09.06, 01:36
      Wy już sobie samacznie śpicie,a ja błąkam się
      jeszcze na forum.Póżnym wieczorem zadzwoniła
      moja psiapsióła i powiadomiła mnie,że niespodziewanie jest w
      Polsce,ale jeszcze tylko kilka godzin i w niedzielę raniutko
      wraca do Danii.Rzuciłam wszystko i tak się cieszę,że mogłyśmy
      się spotkać,pogadać.
      • joujou Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 03.09.06, 01:38
        Cześć Sky smile ja miałam osobistego kierowcę wink
        Nawet się nie spodziewałam,że taki fajny wieczór
        mnie dziś czeka.
        • joujou Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 03.09.06, 01:41
          Wesoła też jestem smile
          • skynews Re: Dzisiejki na schyłek lata, zastępstwo... 03.09.06, 01:59

            Joujousmile)),
            ciesze sie ze mialas udany wieczor - tak wlasnie ma wygladac goraca letnia
            sobotnia nocsmile))

            Delektowalismy sie z przyjaciolmi koncertem w Sopocie - to bylo to !
            Zaluj troche ze nie widzialas - wszystko bylo live - cudowne to bylo...smile))

            Enjoy the Music !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka