Dodaj do ulubionych

Pokój z widokiem na morze.

07.11.06, 09:57
Wyjeżdżałam , w skutek prognoz pogody , troche z duszą na ramieniu.
Gdyby nie mąż i Wy , każący mi nie marudzic tylko jechać, chyba zostałabym w
domu.
Droga nad morze cudowna.
Niebo błękitne,ani jednej chmurki.
Szosa pusta - wybralismy trasę przez Czarnków -Trzciankę - Wałcz - Czaplinek -
Połczyn - Karlino.
Czasami coś nas wyprzedzało , czasami jakies autko mijało się z naszym.
Za Trzcianką nad horyzontem zaczeły pojawiać się pierwsze chmurki - jakby
Wielki Indianin rozpalał fajke.
Potem robiło się ich coraz wiecej i wiecej , ale zawsze tylko na horyzoncie.
Dojechalismy wreszcie do , dla mnie ,jednego z piękniejszych miejsc.
Odcinka między Czaplinkiem i Połczynem .
Droga wije się tam serpentyną , właściwie to same zakrętasy na długości 11 km
po bokach jary , płonące czerwienią buków, rozzłocone modrzewiami i lśniące
jeziorkami.
Tak prawde powiedziawszy mogłabym tą droga jeżdzić wielokrotnie ,żeby się
napatrzeć , zachłysnąć pięknem .
Pokonuję pierwszy zakręt i oczom ukazuje się inny świat - biało , dopiero co
przeszła śnieżyca , szosa jeszcze mokra.
Robimy przystanek - nie tam gdzie najpiękniej ,ale tam gdzie można i
oddychamy cudwonie ostrym powietrzem , aż w płuca kłuje.
Robie oczywiście zdjęcia. w pamieci mam wpis Dado o spotkaniu jesieni z zimą
i podawaniu sobie rąk.Spotkały się własnie tu.
Dochodzę też do wniosku ,że jesień dziś jest już Dojrzałą Kobieta - ruda ,
odziana w brązy , czerwoności , machonie , oliwki i burgundy.
To nie to samo co Złota Polska Jesień.
Za Połczynem zima skonczyła się , albo tylko tam na trasie umówiła się na
spotkanie z jesienią.
Droga nadal prawie pusta, piątek godziny południowe, cos niesamowitego.
Wreszcie dojeżdżamy .
Morze huczy , wiatr wyje.
Jest cudownie.
Pokój mamy na 4 piętrze ,z widokim na morze.
Co ja robię na samym początku?
Oczywiście wychodzę na balkon i robię zdjęcia.

cd.nastapi wink))
Obserwuj wątek
    • lablafox Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 11:10
      Zdjęcia , jako ilustracje to tego co wyzej napisałam , wkleiłam do albumu.
      • fedorczyk4 Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 11:14
        Widoki przepiekne, ale gdzie morze? Mam nadzieję ze trochę oderwałaś sie od
        codziennej codzienności. Że kontrast byl może krótki, ale wystarczająco silny
        zeby przywrócić Ci siły, nadwatlone wypadkami losowymismile))
        • lablafox Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 11:18
          To tylko ilustracja do trasy Czaplinek - Połczyn.
          Reszta w kolejnych wolnych chwilach.
          Sygnalizacyjnie - oderwałam sie , odpoczełam jak nigdy.
          Swietna sprawa.
          Polecam każdemu.
          • mammaja Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 11:40
            Ciesze sie z toba z fajnego wypoczynku, a podopieczni jakos sobie poradzili,
            nieprawdaz?
            • lablafox Pokój z widokiem na morze - cz II. 07.11.06, 19:48
              Morze - po sztormie.
              Jeszcze rozdygotane.
              Huczące.
              Słonecznepopołudnie z bajkowymi chmurami .
              Poszliśmy na molo , potem spacerkiem , plażą do latarni, potem z powrotem na
              molo.
              Fale wsciekle biły o falochron rozbryzgując się na nim i opryskując
              spacerowiczów.
              Czapka okazała sie nader przydatną częścia garderoby, rękawiczki też.
              Kolejny spacer ta sama trasą jeszcze przed zachodem słońca .
              Wracaliśmy,oglądajac w zachwycie niebo różowo-błękitne , do hotelu
              dotarliśmy ,gdy księżyc wyszedł zza chmur.
              Widoki wręcz szmirowato kiczowate,oczywiście ja cały czas robiłam zdjęcia.
              To wszystko spowodowało ,że zapomnielismy o troskach i problemach.

              Wtręt dla Skaya - wiem ,że to nie opis Hawajów ,ale trudno , wybacz ,że
              poruszam tak przyziemne sparwy jak krótki pobyt nad tylko polskim i zimnym
              Bałtykiem.Wiem,że nie ma sie czym chwalić , ale cóż.
            • lablafox Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 19:49
              Zapomniałam dodać - cd nastąpi.
              • joujou Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 20:23
                Lx opisujesz tak ładnie,że czuję się jakbym też tam
                była.Cieszę się bardzo,że odpoczęłaś smile)
                • ewelina10 Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 20:28
                  Lbx nawet nie masz pojęcia jak bardzo tęskniłam za naszym Bałtykiem i pyszną
                  smażoną rybką za 1/5 ceny i naszą piaszczystą plażą, za tym swoiskimi wydmami,
                  mimo, że "ciepło" ma tutaj krótszy żywot
                  • verbena1 Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 20:38
                    Nigdy nie bylam nad Baltykiem jesienia ale po Twoim opisie Lbx mam chec sie
                    wybrac.
                    Baltyk - to jest to. Poludniowe morza maja swoj urok,szumiace oceany sa piekne
                    ale z Baltykiem zwiazane sa moje najmilsze wspomnienia.
                    Fajnie ,ze pojechalas Lbxsmile))
                    • jutka1 Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 20:46
                      Lx, chce nad Baltyk sad
                      Strach pomyslec, ile lat nie bylam...
                      Moze wiosna sie uda?

                      Dzieki za reportaz! smile))
                    • zbyfauch Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 20:54
                      verbena1 napisała:

                      > Nigdy nie bylam nad Baltykiem jesienia ale po Twoim opisie Lbx mam chec sie
                      > wybrac.

                      To kwiecień ale przecież prawie to samo. Plaża w Białogórze.

                      img393.imageshack.us/img393/9062/plaza1ux0.jpg
                      img393.imageshack.us/img393/6362/plaza2gg3.jpg
                      img393.imageshack.us/img393/7092/schody1qw3.jpg
                      • lablafox Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 21:58
                        Piękne te twoje zdjęcia.
                        Moje wklejam do albumu, bo nie mam cierpliwości wklejac je w ten sposób ,za
                        duzo czasu to trwa.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Pokój z widokiem na morze. 07.11.06, 22:26
      LX, jak pieknie opisujesz nadmorskie i podrozne widoki, widac, ze wyjazd byl
      Tobie potrzebny i swietnie ze pozostalo po nim tyle pozytywnych wrazen.

      Czy ktos z Was byl nad Baltykiem zima? Mnie sie zdarzylo w podstawowce pojechac
      na zimowisko nad morze w czasie ktorejs z "zim stulecia". Baltyk byl
      zamarzniety tak, ze ludzie uciekali piechota i Fiacikami na Bornholm. Zamiast
      plazy byly rzezby lodowe, wysokie na dwa metry. Do dzis zaluje, ze nie mialam
      wowczas aparatu i nie pozostaly mi z tych wakacji zadne zdjecia.

      Pozdrawiam, wspominajac zime bo szaro tutaj jakby europejska jesien sie
      przeniosla na antypody
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • lablafox Pokój z widokiem na morze.-dzień II 08.11.06, 07:32
        Napaliłam się na uwiecznienie wschodu słońca nad morzem.
        Obudziłam się wcześnie i czyham na kolor, a tu szaro i szaro.
        Wstałam więc z łóżka i wychodzę na balkon .
        Obraz i dżwięk powalajacy.
        Skłębione chmury pożarły słońce.
        Na horyzoncie jakaś ciemnoniebieska linia.
        Dalej szarość nieba zlewa się ze stalowosinym morzem.
        W huk morza i wycia wiatru wplecione krzyki mew.
        Fale wściekle tłuką o falochron.
        Nie pada.
        Kliknełam kilka zdjęć , bo nie dam się byle czemu i skokiem do łóżka -wygrzać
        się.
        Leżę obserwujac przelatujące przed oknem ptaki,też je uwieczniłam wink)a co?
        Raptem cos mi migneło na tle tej szarości .
        Coś kolorowego.
        Malowany ptak , myślę sobie.
        Gramowle sie więc spod ciepłej kołderki i widzę, go , Malowanego Ptaka,
        wykonuje niesamowite ewolucje , wiatr daje mu życie.
        Trudno go ułapac obiektywem, bo żwawy niesłychanie , zmienia trajektornię lotu
        z szybkościa błyskawicy.
        Odpuszczam , z powrotem ładuję się do łóżka.
        Zasypiam mimo grzmotu morza.
        Druga pobudka - godz 9:00.Pada deszcz.
        Szykujemy sie na śniadanie.
        Wszędzie( w windzie , na holu , na korytarzach w jadalni) pełno Niemców i
        Holendrów.Ludzie starsi od nas .W jadalni dosłuchaliśmy sie 2 stolików
        mówiących po polsku.
        Po sniadaniu ubieramy się cieplutko , jak w największe mrozy.Obowiązkowy spacer
        po molu .Trzeba mocno trzymac sie barierek , albo meżasmile) żeby wiatr nie
        zepchnął nas z obranej trasy.Potem spacer brzegiem morza w kiunku wschodnim.Na
        plaży pełno sztormowego smiecia - + hałdy czarnych muszelek z zawartościa w
        srodku ,
        Żywią się ,tą małżą???, nie wiem co to , mewy i kawki i wrony siwe.
        Pada cały czas . Przemoczeni dochodzimy do wniosku ,ze czas na obiad - wiec
        rybka w smażalni - sola i łosoś.Potem marsz do pokoju i zdejmujemy mokre
        odzienie.
        Robimy polegiwanko.
        Pan od malowanego ptaka nadal na plaży.Drażni mnie ta fruwajaca istota wiec
        poluję na nią z aparatem .
        Myśli ona ,że jest szybka ,ale ja jestem uparta i pstrykam, pstrykam i ma ją
        wreszcie uwiecznioną.
        Po przeschnięciu kolejny spacerek , siąpi , wieje , Jest nieźle.Poluje teraz z
        aparatem na ptaki .
        Staram sie podejść jak najbliżej , gadam do nich,że mają siedziec spokojnie ,że
        jeszcze kroczek ,że nie zjem , bo nie lubię piór, a teraz proszę o profil.
        Wiem,że mam rózne opcje w aparacie ,ale po pierwsze bez okularów nie widzę ,bez
        instrukcji nie wiem, no i jest za zimono by cos tam grzebać , zwłaszcza ,że
        pstrykam gołą ręką.
        Mąż oczywiście karmi łabędzie,żebraki , gdy tylko zobacza kogoś z siateczką
        suną w jego kierunku i domagają się chleba .Gdy wg nich podajesz za wolno ,
        same dobierają się do siatki .Mąż do nich gada , ustawia , one wyciągaja ku
        niemu długie szyje , wydaje się ,że chcą mu powiedziec nie gadaj tylko dawaj
        ten chlebek.
        Ze tez nie pękna z obżarstwa to cud.
        Jedzą tylko podany prosto do dzioba, to co spadnie nie jest godne pochylenia
        długiej łabędziej szyi , oprócz tego mewy zaraz z krzykiem dopadaja i w nogi z
        łupem ,a właściwie w skrzydła .Wrzask i rwetest okrutny sie robi.

        Zdjęcia wkleję przy czasie.
        Cd nastapiwink)
        • oktoberka Re: Pokój z widokiem na morze.-dzień II 08.11.06, 09:00
          Lab,jestem pod wrażeniem twojej opowieści...
          Wiecie co mi dało forum? Prawie pewność, że prawie każdy człowiek nosi w sobie
          pisarza, tylko nie ma sposobności go wyrazićsmile Sama po sobie też widzę,że w
          codziennym zabieganiu nie ma często czasu na zastanowienie się nad widzianymi
          obrazami; to jest jak film na przyspieszonych obrotach. A wystarczy ciut
          wolniej przewijać klatki- do czego mnie na przykład -zmusiło zastanowianie się
          jakimi słowami wam bym to opisała...smile
          I choć przeważnie jest to opis nie przelany na tekst tutajsmile, takie podejście
          sprawiło,że znowu wiem do czego służą oczysmile))
          Mam wrażenie,że nie ja jedna tak to widzę - czego przykładem jest chociażby
          powyższa opowieść Lab, dzięki której przez chwilę dzisiaj rano byłam nad morzem
          oglądając podniebne akrobacje Malowanego Ptakasmile))
          O.
          • lablafox Re: Pokój z widokiem na morze.-dzień II 08.11.06, 09:05
            Wiesz Octoberko , ja juz tak mam - gdzie jadę, chłonę w siebie jak gąbka
            widoki , obrazy , odgłosy ,zapachy.
            Nasiąkam nimi i czasami nawet w wiersz mi się to układa.
            Zdjęcia ptaków wkleiłam do albumu Lx.
          • jutka1 Re: Pokój z widokiem na morze.-dzień II 08.11.06, 09:05
            oktoberka napisała:

            > Lab,jestem pod wrażeniem twojej opowieści...
            > Wiecie co mi dało forum? Prawie pewność, że prawie każdy człowiek nosi w sobie
            > pisarza, tylko nie ma sposobności go wyrazićsmile Sama po sobie też widzę,że w
            > codziennym zabieganiu nie ma często czasu na zastanowienie się nad widzianymi
            > obrazami; to jest jak film na przyspieszonych obrotach. A wystarczy ciut
            > wolniej przewijać klatki- do czego mnie na przykład -zmusiło zastanowianie się
            > jakimi słowami wam bym to opisała...smile
            > I choć przeważnie jest to opis nie przelany na tekst tutajsmile, takie podejście
            > sprawiło,że znowu wiem do czego służą oczysmile))
            > Mam wrażenie,że nie ja jedna tak to widzę - czego przykładem jest chociażby
            > powyższa opowieść Lab, dzięki której przez chwilę dzisiaj rano byłam nad
            morzem oglądając podniebne akrobacje Malowanego Ptakasmile))
            ************
            Oktoberko, fajnie to opisalas. smile))

            Lx, dziekuje za podzielenie sie Baltykiem. Czuje sie, jakbym tam tez byla.

            Luizo, jesli byla to zima stulecia na przelomie 1978-1979, to tez wtedy bylam na
            tzw. zimowisku nad morzem. Niesamowite, bylismy przez tydzien odcieci od swiata.
            A te widoki! smile))
            • luiza-w-ogrodzie Zima stulecia nad morzem 08.11.06, 09:54
              jutka1 napisała:
              > Luizo, jesli byla to zima stulecia na przelomie 1978-1979, to tez wtedy bylam
              na tzw. zimowisku nad morzem. Niesamowite, bylismy przez tydzien odcieci od
              swiata .
              > A te widoki! smile))

              Tak, do dokladnie ta zima :o) Pobierowo w sniegu, kolonisci odcieci od swiata
              i zapasow zarcia, zamarzniete studnie i hydrofory, wspanialy kulig i koncepcja
              ewakuacji zimowiska helikopterem (do czego nie doszlo ku naszej wielkiej
              rozpaczy, bo w koncu odsniezyli drogi). A Ty gdzie bylas?
              Pozdrawiam jesiennie, qrka
              Luiza-w-Ogrodzie
              ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • jutka1 Re: Zima stulecia nad morzem 08.11.06, 10:18
                O, to, to, to! Tez liczylismy na helikoptery, ale odsniezyli smile
                Ja bylam w Mielnie ;-D
        • luiza-w-ogrodzie Re: Pokój z widokiem na morze.-dzień II 08.11.06, 09:56
          LX, jak pieknie opisujesz! Dziekuje, ze chce sie Tobie pisac dla nas, dzielic
          sie doznaniami z podrozy, to rzadka i cenna umiejetnosc. Widze Baltyk i
          burzliwa pogode jak zywa!

          Serdecznie pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • lablafox Re: Pokój z widokiem na morze.-dzień III 09.11.06, 20:01
            Niedziela.
            Pada deszcz .
            Szaro.Zdjęcia prawie czarnobiałe.
            ostatni długi spacer plażą .
            O 13 wyruszamy do Poznania.
            Od Karlina wzrok przyciąga ziemia - czekoladowobrązowa , nie czarna , nie
            płowa , taka własnie jak gorzka czekolada.
            Kolor ten szczególnie uwydatnia się gdy obok znajdzie się łan soczystej
            oziminy, jak dywan.
            Coś mi nie gra w krajobrazie - jest za brązowo.
            Wreszcie wpadamy na rowiązanie - przeciez to tereny roponośne , stąd chyba
            wysycenie roślin tym niesamowitym brązem.
            Teren lekko falisty poprzecinany szlaczkami drzew w jesiennych rudościach i
            pomaranczach , innych od tych mi znajomych.
            Brzozy z gałązkami czekoladowymi , pnie przydrożnych drzew mahoniowe.
            Suche badyle - ciemny brąz .
            Żałowałam ,że nie mamy kamery ,żeby to ten widok utrwalić.
            Potem wjeżdżamy do Połczyna i na zakrętasową trasę - wypatrzyłam że 4 km od
            szosy jest punkt widokowy , ale przeleciałam tylko obok wjazdu.
            W przyszłości nie omieszkam się przyczaić i pojedziemy tam .
            Trasa powrotna na luzie.Znów raz po raz jakis samochód , spokojnie , od
            Trzcianki bez deszczu.
            Wrócilismy superwypoczęci.

            Teraz podsumowanie:
            Mieszkaliśmy w hotelu Bałtyk , tuż przy molo - pobyt ten kosztował nas po 120
            zł os osoby za całość - czyli 2 noclegi , 2 sniadania i 3 godz basenu , czyli
            240 zł + 40 zł za parking.
            Pytałam w recepcji o cenę pokoju w tygodniu - 190 zł za dobę.

            Dlaczego piszę o kosztach , bo często myślimy ,że nas na coś nie stać, a tu mąż
            znalazł taką oferte w necie - obowiązuje ona poza sezonem .
            Trzeba jedynie wczesniej , to znaczy kilka dni wcześniej,zatrezerwować pokój -
            od str południowej kosztuje 90 zł,za całość pobytu .
            Jesli ktoś miałby ochote skorzystać to polecam taki wypad i to miejsce
            serdecznie.
            Zdjęcia umieściłam w kilku miejscach , równiez w Albumie Lx.
            Miałabym serdeczną prośbę,napiszcie mi , które z nich uważacie za najlepsze ,a
            ja potem wkleję je do mojego albumu.
            Sama nie potrafię wybrać.
            Sama , jeszcze teraz nie potrafię wybrać, choć mam kilka ulubionych.
            • joujou Re: Pokój z widokiem na morze.-dzień III 09.11.06, 20:21
              Ciężko zdecydować,bo wszystkie zdjęcia są
              bardzo ładne.Jeżeli muszę wybierać,to podam:
              1)Rozmowa człowieka z łabędziami
              2)Słońce wyzłociło fale
              3)Okazja.Jedzonko.
              Wiem,że miało być jedno,ale...
              To prawda,że czasami nam się wydaje iż nie możemy
              sobie pozwolić na wyjazd ze względów finansowych i nawet
              nie podejmujemy próby zorientowania się w kosztach,a trzeba tylko
              chcieć.Dzięki Lx za relacje,to takie oderwanie od szarości dnia
              codziennego.

            • mammaja Re: Pokój z widokiem na morze.-dzień III 09.11.06, 20:23
              Bardzo mi sie podobal twoj opis, Lx, dolaczam do przepisczyn z pochwalami.
              Czasami taki krotki i intensywnie przezyty wyjazd daje wiecej ladunku niz nudnwy
              tydzien. We wrzesniu po konferencji w Slupsku bylam na wycieczce w Slowinskim
              Parku Narodowym i Ustce i ten jeden dzien z widokiem na morze, kilka zaledwie
              godzin na plazy tez mnie doladowalo, widocznie morze tak ma smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka