W podświadomości utkwił mi świąteczny wpis Octoberki.Dla mnie niesłychanie
piękny i ciepły .
Pomyslałam sobie o wielu takich wpisach , ktore gdzies zapadły w netowej
przestrzeni , a zrobiły na mnie wrażenie , czy to wpisy Ewypf czy Dado, czy
innych osób , nie chodzi mi o wymienianie teraz autorów , chodzi o treść.
Zakładam więc wątek pt."Perełki" i nanizuję na sznureczek pierwszą :
Żeby ludzie zawsze przedświąteczni byli..

życzę
Autor: oktoberka
Data: 12.12.06, 20:13 + dodaj do ulubionych wątków
+ odpowiedz cytując + odpowiedz
------------------------------------------------------------------------------
--
wam i sobie; oraz wyjaśniam
Parę dni przed Mikołajkami błąkałam się po sklepach zarzuconych już
przedświątecznymi cudownościami oraz odkurzonymi z zeszłych lat świątecznymi
bohomazami, straszydełkami i innymi duperelkami, których przeznaczenia nie
byłam w stanie pojąć, oprócz mało inteligentnego przypisania ich do
nadchodzących świąt(z powodu gwiazdek,brokatu i motywu czapki Mikołajowej;-
)),kiedy znalazłam półkę z pluszakami. Ach, co to za Pluszaki były (są)!
Małe, duże, wielkie, maciupkie,jasne,ciemne,z długim włosem, nastroszoną
sierścią, oklapniętym uchem, paciorkowymi oczkami itp itd. Istny Pluszakowy
Raj

Chciałam wybrać drobiazg dla koleżanki i zatonęłam w oglądaniu,
przebieraniu, naciskaniu i głaskaniu; niektóre bowiem jakoś niesamowicie
przytulaśne były,aż lgnęły do ręki i puścić nie chciały

) Zajęta tym
organoleptycznym testowaniem w pierwszej chwili nie zauważyłam, jak
przystanęła koło mnie kobieta. Ot, tak zwana zwyczajna i nie wyróżniająca się
z tłumu, trochę zmęczona i przyszarzała dniem codziennym. W końcu
zarejestrowałam kątem oka jej obecność i odruchowo odwróciłam się do niej.
Jakby na to czekała.
- Ten pluszak jest niesamowity, prawda? - spytała, wskazując na trzymane
przeze mnie zwierzątko - Taki miły i sympatyczny..
- Tak - uśmiechnęłam się bardziej nawet do pluszaka niż do niej w tym
momencie.Ona byłam niezrażona, jakby bardzo chciała się podzielić ze mną
wrażeniami: - Ja wczoraj kupiłam takiego samego. On nie jest drogi, cena jest
źle opisana.Proszę sprawdzić na czytniku, kosztuje tylko 12 zł.
Sprawdziłam; kosztował 11,99 a nie jak można było odczytać z podpisów na
półce, 39 zł. Tym bardziej stawał się przez to atrakcyjny

- Kupiłam go dla dorosłej osoby...- trochę już speszona ciągnęła dialog
kobieta - Chciałam pani powiedzieć o tej cenie..
W tym momencie jakby pożałowała swojej śmiałości i rozgadania, oczy zaczęły
uciekać jej na boki.
- Och!- uśmiechnęłam się do niej najszerzej jak umiałam - Ja właśnie też
szukam Mikołajka dla dorosłej osoby, nawet z tych bardziej dorosłych! Ten
jest świetny, dziękuję pani za podpowiedź, wezmę go!
Kobieta w jednej chwili zaświeciła

Gdybym była reżyserem, puściłabym w tle
wesołą kolędę z dzwoneczkami, sypnęła iskrzącym śniegiem, rzuciła anielskie
włosy żeby spadały leciutko wirując wokół jej postaci...
-Tak - znów głośniej i pewniej zaczęła mówić - Bo w każdym z nas jest
dziecko, który ucieszy się z takiego Pluszaka, prawda?
I poszła w swoją stronę,a ja w swoją czyli do kasy
Ja zaś chciałam się podzielić tą historią, bo wciąż mam ją w sobie i tą
refleksję, która nie jest odkrywcza i powtarza się chyba w każdym z nas co
roku - dlaczego w zasadzie tylko przed świętami mamy w sobie to coś, co
pozwala nam zwyczajnie porozmawiać z drugim człowiekiem, nawet tym obcym, na
chwilę tylko w życiu spotkanym?
Mam nadzieję, że chociaż trochę przedświątecznie Przedświąteczna

O.
Zapraszam do wklejania swoich typów , jesli takowe gdzies już są lub
pojawią się.
Jednak nic na siłę - i nic byle było .
Mają , czy powinny to być wpisy godne zapamiętania , bo zrobiły na nas , na
Was, na mnie wrażenie, może niezapomniane wrażenie.