Dodaj do ulubionych

Radość o poranku

12.05.07, 04:35
Nie jestem śpiochem porannym, tak generalnie rzecz ujmując. Pasjami uwielbiam
wstawać o poranku. To jest dla mnie magiczna pora kiedy duchy już śpią,
nieznane mi z nazwy ptaszki pitolą i niebo zmienia te najcudowniejsze z
kolorów. Z czerni na granat, z granatu na jasną szarość z odcieniami błękitów
i różne różowościtam gdzie ono wstaje. Ono to słońce. To jest mój prywatny
kawałek wszechświata. Ten który lubię. A Wy którą chwile dnia lubicie
najbardziej?
Ten post dedykuję Kamforze
Obserwuj wątek
    • dha_tomciaj Re: Radość o poranku 12.05.07, 09:35
      Zaczym Kamfora odpowiewink)
      Radość??jeżeli uda mi się wskoczyć do łóżka o 21:27,czyli w chwili kiedy w
      programie pierwszym PR jest czas teatru.Zakładam kołdrę na głowę i wsłuchując
      się w słowa płynące z radioodbiornika,nie myślę o tym,że o poranku
      -4:30- trzeba wstawać do pracy.....
    • jutka1 Re: Radość o poranku 12.05.07, 10:28
      Wrecz przeciwnie, jestem typowa sowa.
      smile
      • aka10 Re: Radość o poranku 12.05.07, 10:48
        Ja rowniez lubie siedziec wieczorami,rano (w week-end-y) wole spac,ale z kolei
        nie do poludnia,bo chce i dzien jakos wykorzystac.Pozdrawiam.
        • fedorczyk4 Re: Radość o poranku 12.05.07, 13:36
          Jak jest fajna okazja to też mogę siedzieć nocą, ale świt daje mi poczucie
          bezpieczeństwa. O świcie wszyscy śpią, nie zadzwoni telefon, Radio Maryja
          milczy. I pachnie porą roku a nie samochodami.
          • mammaja Re: Radość o poranku 12.05.07, 21:39
            fed, dokladnie takie same mam odczucia siedzac w ciszy pozna noca! Wreszcie
            swiety spokoj. A poranki uwielbiam, zwlaszcza na wakacjach!
            • monia.i Re: Radość o poranku 13.05.07, 02:24
              Ranki uwielbiam późnym wrześniem, gdy na grzyby się wybieram. Jedyny to chyba
              czas, gdy twierdzę, że im wcześniej wstanę, tym lepiej. Piąta rano - bardzo
              proszę - Monia podnosi się bez protestów - powiem więcej - zaczyna ponaglać
              opieszalców. Kawę wszystkim robi i kanapki - zwleka kołdrę z leniwców - i
              denerwuje się, że jest bardzo późno. Badzo.
              A tak generalnie - preferuję noc. Jestem sową totalną...o poranku mnie nie ma.
              Bardzo nad tym boleję - bo latem przepięknie jest o świcie, na ten przykład...
    • luiza-w-ogrodzie Sowy gora! 14.05.07, 05:20
      Dolaczam sie do Jutki, Mammai i Moni. Sowy gora!
      Poranki ujda, ale tylko pod namiotem i tylko pod warunkiem ze poprzedniej nocy
      polozylam sie spac o osmej. Albo o siodmej (zalezy od tego jaka trase
      poprzedniego dnia przeszlismy).
      Wieczory to dla mnie czas, gdy jest cisza, spokoj, nikt ode mnie nic nie chce,
      drewno zarzy sie w kominku, leci ktoras z moich ulubionych plyt, na stoliku
      stoi kieliszek shiraza, sofa komfortowo ugina sie pode mna i NIC sie nie
      dzieje...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Ba, 14.05.07, 07:20
        zawsze nalezalam do mniejszoscismile))
        • verbena1 Nie lubie poniedzialkow! 14.05.07, 08:35
          • verbena1 Re: Nie lubie poniedzialkow! 14.05.07, 08:39
            Wlasnie dlategosmile) Rano jestem malo przytomna i reaguje z duzym opoznieniem.
            Gdyby nie slonce za oknem bylabym bardzo nieszczesliwa wstajac rano.
            Ratuje mnie jazda rowerem do pracy,musze tylko uwazac na zakretach i odpowienio
            reagowacsmile))
    • kamfora Re: Radość o poranku 14.05.07, 08:51
      No nie da się ukryć: zajrzałam tu dzisiaj "o poranku" i od tamtej pory mam
      zagwozdkę: skądże ta dedykacja? Tekst niezły - więc niemożliwe, coby dedykacja
      dotyczyła kamforowej skłonności do grafomanii wink

      A ja faktycznie lubię poranki: a najbardziej sam moment wschodu słońca. Mam na
      tapecie komputera wschód słońca na Jamnej - coś cudownego (przy czym
      wspomnienia tych chwil dużo lepsze niż jakość zdjęć smile)

      Zawsze więcej udawało mi się i udaje zrobić rano, niż wieczorem: może to
      dlatego, że wychowałam się na wsi?
      Tyle tylko, że ze mnie raczej nie skowronek a...zwykła kura wink
      • fedorczyk4 Re: Radość o poranku 14.05.07, 08:59
        Hi, hi, Kamforo, otwieralam watek o poranku i jako zywo nie pamietam czym sie
        kierowalam dedykujac Ci go. Na pewno nie zlosliwoscia, bo o 4 rano nie bywam
        zlosliwa. Jakis powod mialam, ale jaki??? Moze o kolejnym switaniu przypomne
        sobiesmile))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka