Dodaj do ulubionych

Pretensje do....

02.08.03, 23:05
Nie chcecie pisać o czułościach , to może tutaj wywalicie swoje pretensje do
swoich drugich połówek . Może wiedza ta pozwoli nam wzajemnie się zrozumieć ,
poprawić relacje , łagodzić napięcia i doprowadzić do czulszych kontaktów
(ha).
Panowie ! Wiecej śmiałości w wypowiadaniu się na temat małżenskich czułości ,
proszę .
Przyznam się ,ee temat ten wywołał popeye .
Pozdrawiam lablafox
Obserwuj wątek
    • jej_maz Re: Pretensje do.... 03.08.03, 06:00
      To tak jak z czulosciami; sa momenty, ze jedno spojrzenie czy uwaga powoduje
      uczucie powaznego topnienia w okolicy serca a kiedy inndziej z tej odwilzy robi
      sie lodowa slizgawka. Jednak aby na zimno usiasc, wyliczyc zale i ponarzekac na
      internecie to nie ma za bardzo powodow. Jako typowy przedstawiciel tej gorszej
      czesci, to o moim szczesciu slubnym mysle bardziej sercem niz glowa, stad takie
      analogie do pogody i pustka pod przylbica wink) Chociaz mam tu jedna uwage; jako
      impulsywne i szczere z natury stworzenie, potrafi okreslic cos slowami, ktorych
      wyraznie pozniej sama zaluje a mnie dlugo w pietach siedza. No coz, z regoly
      jest to moja wina a wiec sobie na to zasluguje... hmm... to ze wiecznie moja
      wina to bylby punkt drugi wink)))
      • lablafox Re: Pretensje do.... 03.08.03, 06:57
        która tera u was jest godzina, moje posty znów nie przechodza bo nie mozna ,
        ponoć znaleźc serwera.
        Podzrawiam lablafox
        • lablafox Pretensje do... 03.08.03, 07:14
          Ciekawe ,ze głupoty , które wypisuję zawsze przechodza. Będę pisała krótko .
          Moze przejdą i mądrości.
          Pozdrawiam lablafox
          • lablafox Re: Moja mądrość 1i 2 03.08.03, 07:28
            1.To nie chodzi o to by na zimno wyliczać , ale na goraco się podzielić .
            2. Już Tobie pisałam ,że Baranki tak mają , od urodzenia, ale mówią w ten
            sposób czymś BARDZO sprowokowane- zastanów się w czym przyczyna.
            • lablafox Re: Moja mądrość nr 3 03.08.03, 07:36
              Wiedząc ,że baranki tak mają , nie staraj się pamiętać słów zbyt długo , ani
              tym bardziej urazy, ale nie lekceważ , oj NIE!!!. Zastanów się dlaczego to
              powiedziała i co powinieneś lub możesz , lub chcesz zrobić lub zmienić
              • lablafox Re: Koniec wymądrzania sie na ten temat 03.08.03, 07:44
                Baranki lubią czułości , a przytulane i wypieszczane sa mięciutkie i milutkie,
                chowają rogi po sobie. Wiem to z baraniej autopsji.
                A zresztą kto tego nie lubi ?
                Pozdrawiam lablafox
                • lablafox Re: Wina zawsze czyjaś musi być 03.08.03, 07:52
                  Nieprawdaż ? Najlepiej gdy jest drugiej połowy. Tak na marginesie , w moim domu
                  zawsze jest moja wina.
                  Wow skończyłam ten serial .
                  Pozdrawiam lablafox
        • popaye placisz? - to 'pogon' providera! 03.08.03, 07:34
          lablafox napisała:

          > która tera u was jest godzina, moje posty znów nie przechodza bo nie mozna ,
          > ponoć znaleźc serwera.
          > Podzrawiam lablafox

          Nie wiem gdzie mieszkasz Lablafox, lecz cos chyba jest NIE TAK z Twoim
          polaczeniem internetowym!.
          Nie musi byc wina Twojego sprzetu! lecz, co najczesciej, tzw. routera -
          urzadzenia sterujacego polaczeniem z serverem providera.
          Zauwazylem iz powtarza sie to czesto - reklamuj u dostawcy uslug internetowych!.

          Od "niepamietnych" czasow korzystam z (prywatnie) z uslug AOL (America Online)
          i musze przyznac iz nie pamietam kiedy ostatnio mialem tego rodzaju problemy!.
          Mam lacze DSL i wskaznik predkosci transmisji danych, nawet w godzinach szczytu
          polaczen, w przedziale 695 - 768 Kb/s.
          PLACISZ za usluge - wiec pogon tych "nygusow" - niech Ci dostarcza PRODUKT za
          ktory biora Twoje ciezko zarobione pieniadze! -smile.

          popay E (inz.mechanik)

          • lablafox Re: Dziękuje , pogonię 03.08.03, 08:07
            Dziękuję , pogonię. Mąż mówi ,ze sprzęt jest dobry. Mieszkam w Poznaniu , w
            Polsce hahaha
            Zaczynam lubować się w pisaniu seriali.
            lablafox- humanistka , zupełnie nietechniczna niestety
            • popaye Re: Dziękuje , pogonię 03.08.03, 11:02
              lablafox napisała:

              (...)
              > Zaczynam lubować się w pisaniu seriali.
              > lablafox- humanistka , zupełnie nietechniczna niestety

              S'tety, s'tety - mila Lablafox -smile

              Dzieki Opatrznaosci iz istnieja zawody humanistyczne i kobiety ktore znaja sie
              nie tylko na pieczeniu chleba ale i.. Igrzyskach! -smile.
              Troche to paradoksalne, ale my (prymitywne chlopy) z jednej strony oburzamy sie
              na tzw. babskie-fanaberie, a z drugiej.. co nas podnieca to wlasnie ta
              KOBIECOSC -smile).
              Z praktyki wiem iz u Pan - psyche i fizys stanowia nierozlaczna calosc
              i niemozliwoscia jest radykalna zmiana zachowan oraz "babskiego pojmowania
              Swiata" bez negatywnego wplywu na owe nieuchwytne "cos" co zwie sie
              kobiecoscia -smile.
              Poniewaz jako 100% hetero NIC w chlopach mnie nie pociaga - podswiadomie,
              zadowolony jestem iz moja zyciowa partnerka za nic sobie bierze
              moje "pohukiwania i kasliwe uwagi" - nie pozostajac przez to byc KOBIETA -smile.

              Nie ulega dla mnie watpliwosci ze gdyby nie bylo kobiet - samce juz dawno
              pourywaly by sobie lby a "drobiazgi" stanowiace o tym czym roznimy sie od
              innych naczelnych: kultura, tradycja, formy towarzyskie i kultywacje rodzinnych
              zwiazkow - dawno by "diabli wzieli"! -smile).

              ps: co do standartu uslug Twojego providera.
              TP SA i inni - dzialajacy w Polsce opieraja sie na technicznych rozwiazaniach
              France-Telecom a ci na technologii Koncernu Philips.
              Polski inzynier i technik wcale nie jest GLUPSZY od francuskiego czy
              holenderskiego - wiec to nie tego rodzaju techniczne problemy sa przyczyna zlej
              jakosci polaczen.
              To powszechna nieswiadomosc klientow, ktorzy przyjmuja iz tak "musi byc" -
              zezwala na niechlujstwo i niska jakosc uslug.
              Nie bez znaczenia jest rowniez "politicum" - zezwalajace na monopolistyczne
              ustawienie TP SA wsrod dostawcow.
    • jej_maz Re: Pretensje do.... 14.08.03, 04:40
      Mysle ze jest to na prawde ciekawy temat; po ilus tam latach razem, chyba mozna
      wyraznie okreslic roznice miedzy plciam i tym samym o co do siebie mamy
      najwieksze pretensje. Papaye stara sie nam pokazac caly czas wyzszosc kobiet
      nad mezczyznami – w zasadzie nie mam z tym problemow, ale "w zasadzie", lub
      inaczej; dla swietego spokoju. Z wlasnego doswiadczenia wiem ze to ostatnie
      dominuje meskie podejscie do wielu spraw. A wiec dlaczego u Was, kobiet, zawsze
      wszystko musi byc tak cholernie logiczne, czyste, uporzadkowane, jasne, a co
      najgorsze; nigdy nie moze poczekac i musi byc natychmieast? Juz gdzies pisalem
      o tych naczyniach, ktore po obiedzie musza byc natychmiast myte i nie mogo
      poczekac do wieczora. Nawet gdy idziecie w zlym kierunku, to nie dacie sobie
      wytlumaczyc, ze mozna tam isc jutro, a dzisiaj mozna po prostu polezec. Nie
      jestescie stanie zrozumiec, jak my mozemy sie emocjonowac jak 22 innych facetow
      gania za kawalkiem nadmuchanej skory, podczas gdy same spedzacie godziny przed
      telewizorem placzac nad czyjastam wyimaginowana tragiczna miloscia. Macie
      problem ze facet spedza godziny w garazu skrecajac rozbabrany motor a same
      potraficie tracic te same godziny na wybieraniu bluzki w sklepie i wszystko
      jest ok. Jestescie bardziej zazdrosne o spotkanie na piwie kilku chlopakow niz
      o cycata kolezanke meza z biura, a to podobno dlatego, ze na takich spotkaniach
      inni, samotni Koledzy maca w glowie Waszemu slubnemu. Gonicie caly dzien
      sprzatajac, piorac czy costam, a wieczorem zmeczone nie macie ochoty na nic. To
      jest powod dlaczego na forach zakladacie pozniej tematy typu "gdzie sie podzial
      ognie mlodosci?". Gdzie? Wyprany w pralce lub wessany z brudem w odkurzacz.
      Przypomina mi sie tutaj kawal, jak dwoch dobrych kolegow ze szkoly spotyka sie
      po paru latach;
      - ozenilem sie niedawno – mowi pierwszy
      - a to musisz byc szczesliwy
      - taaaaaak, musze...
      Pomyslec, ze to wszystko dla tego naszego swietego spokoju wink)
      • warum Re: Pretensje do.... 14.08.03, 06:43
        jej_maz napisał:

        > , a co
        > najgorsze; nigdy nie moze poczekac i musi byc natychmieast?
        Bo gdybym chciala,zeby bylo pozniej- to powiedzialabym to pozniej. Jezeli mowie
        w tym momencie to :1. Tak ma byc! Pozdrawiam serdecznie.
        PS. Potem to beda inne zajeciasmile)))
      • ewelina10 Re: Pretensje do.... do jej_maz 14.08.03, 08:52
        jej_maz napisał:

        > Mysle ze jest to na prawde ciekawy temat; po ilus tam latach razem, chyba
        mozna
        >
        Czasami daję swoje uwagi tutaj, bo za bardzo mi nie wypada zajmować Wam miejsca.
        Choć przyznam trudno się powstrzymać - ale za dużo by było tych ewelin smile)))))
        Czytać mi nikt nie zabroni - nawet nie macie pojęcia jak fajnie jest z wami.
        Zawsze się tu coś dzieje. Ale lukier wypływa feeeeeeeeeeeeeeee ewelina10

        Dziś wydałam dłuższy głos - wreszcie się otworzyłeś bardziej w tej opinii o
        drugiej połowie. Nie jesteś taki różowy papierek smile))
        Takie otwarcie jest bardziej prawdziwe smile))

        A co do... taką samą prawdę mogę o mężach .... uciekam już smile))
      • marialudwika Re: Pretensje do.... 14.08.03, 09:13
        Wasze "zaraz" trwa wieki...trzeba miec cierpliwosc slonia by to wytrzymac a ja
        nienawidze czekac jako osoba z natury niecierpliwa.To "zaraz",albo "chwileczke"
        dotyczy wyrzucania smieci,podlewania tarasu,wyjscia z psami etc.
        A ta fascynacja silnikami samochodowymi,jakimis starymi samochodami,w
        ktorych "babranie sie" jest dla Was rozkosza,a tam.
        Ale nie ma sie chwili cierpliwosci gdy musze wybrac sobie szminke...
        Na szczescie jest pare wspolnych zainteresowan.
        Gwoli sprawiedliwosci dodam,ze Raki lubia miec wszystko "pod kontrola" a
        rogate Byki tego nie lubia,uf!Zbyt sie rozgadalam.
        ml
        • ewelina10 Re: Pretensje do.... 14.08.03, 11:51
          Nie wytrzymuję bez komentarza smile
          ...... a dlaczego sami nie pomyślicie, że należy to zrobić - czekacie i
          czekacie i czekacie - muchy fruwają na brudnymi talerzami, śmiecie wysupują się
          z przepełnionego wiadra.... aż ta Wasza kobieta traci cierpliwość i ..........
          tupnie nogą !!! smile))
          • popaye Re: Pretensje do.... 14.08.03, 11:53
            Eeee.. - kupi nowa szminke i sie uspokoi! -smile

            Nigdy nie jest tak zle by nie moglo byc... gorzej .
            • mammaja Re: Pretensje do....Popaye!!!! 15.08.03, 21:36
              Tak sobie czytam i oczom nie wierze!"Kupi nowa szminke i sie uspokoi".....I
              wbrew wszelkim teoriom o wspanialosci kobiecej psychiki,inteligencji ze nie
              wspomne o urodzie, wylazi z P. meski szowinista!Czyli wciska nam
              kit,poniewaz w protekcjonalizmie stwierdzenia, ze rozwiazywanie problemow
              odpowiedzialanosci za harmonijne wspoldzialanie mozna "zalatwic" kupieniem
              szminki, jest ukryta werbalizacja pogardy dla tej codziennej krzataniny ,bez
              ktorej pograzylibyscie sie w haosie,wydajacym sie byc moze z perspektywy
              wratosci stale posiadanej czyms zbytecznym i uciazliwym,wrecz zagrazajacym
              wolnosci osobniczej.O nie ze mna te numery Bruner!Moze kolia z brylantow
              moglaby podzialac uspokajajaco - ale szminka!
              • popaye popaye - szowinista i meski dran! 15.08.03, 21:53
                Szanowna Pani,-

                nie przegina Pani czegos?

                Dwa wpisy wyzej nasza znajoma ML napisala:
                " A ta fascynacja silnikami samochodowymi,jakimis starymi samochodami,w
                ktorych "babranie sie" jest dla Was rozkosza,a tam.
                Ale nie ma sie chwili cierpliwosci gdy musze wybrac sobie szminke...

                Ja sie na kobiecej psychice NIE ZNAM - logika (kobieca) - tez mnie jest obca -
                czemu dawalem kilkakrotnie na tym forum wyraz!.
                Jezeli dla ML "problemem" byl ten brak cierpliwosci Partnera dla Jej
                kosmetycznych wyborow - zalozylem a'priori iz po jego ROZWIAZANIU - tj -
                zakupie rzeczonej szminki - sytuacja i humor ML poprawi sie na tyle by
                rozladowac chwilowe wzburzenie -smile

                Widocznie ZLE zalozylem!- wiec jako "meski szowinista" zycze Wam by do szminki
                KAZDA z WAS dokupila innych mazidel, lakierow i kremow w ilosci wystarczajacej
                na rozladowanie malzenskiego stres-u.
                Licze iz Pani przemysli moja propozycjie i jak najszybszego wprowadzi ja
                w zycie.

                z wyrazami szacunku

                PopayE
                • mammaja Re: popaye - szowinista i meski dran! 15.08.03, 21:56
                  No dobrze ,juz dobrze Popayku,chcialam sie tylko z toba poprzekomarzac!smile)))))
                • marialudwika Re: popaye - szowinista i meski dran! 15.08.03, 22:07
                  Ale ja sie nie chcialam Tobie az tak narazac by zaraz przechodzic "na pani".
                  A co do tych motorow i w nich grzebania to mam jaka taka wyrozumialosc,choc
                  nie rozumiem czym sie w nich az tak zachwycac...No coz sa gusta i gusciki i od
                  wiekow tak bylo,ze my bawilysmy sie lalkami a Wy samochodzikami...Sa od tej
                  reguly wyjatki,ale nieliczne.Oglaszam wiec zawieszenie broni Popaye!!Masz
                  racje,jestem troche prozna z ta szminka..
                  ml
                  • marialudwika Re: popaye - szowinista i meski dran! 15.08.03, 22:09
                    Zapomnialam dodac,ze "malzon" wkurzyl mnie komentarzem "po co ci
                    szminka,zajrzyj do szafki w lazience-tam druga drogeria" i dlatego bylam ciut
                    zlosliwa "wzgledem" grzebania w silnikach samochodowych...
                    ml
                • ewelina10 Re: popaye - szowinista i meski dran! 18.08.03, 21:26
                  popaye napisał:

                  > wiec jako "meski szowinista" zycze Wam by do szminki
                  >
                  > KAZDA z WAS dokupila innych mazidel, lakierow i kremow w ilosci
                  wystarczajacej
                  > na rozladowanie malzenskiego stres-u.

                  Te "mazidła" - to wynik kompleksów mężczyzny, że jest płcią brzydką.

                  Nie lepiej by było, żebyście raz na jakiś czas dali nam odpocząć od siebie wink
            • marialudwika Re: Pretensje do.... 15.08.03, 21:50
              Kupila i jest niezadowolona bo kolor nie ten..jeszcze jedna "do kolekcji".Poza
              tym szminka to tak jak pasta do zebow,mydlo etc.-artykul nader prozaiczny.
              Nie cieszy ducha ani ciala...Wolalabym cos bardziej "podnioslego" tylko
              jeszcze nie wymyslilam co,bo po upalach glowka jakos ciezko pracuje...
              ml
              • popaye Re: Pretensje do.... 15.08.03, 22:08
                Same Panie przyznajecie iz Wy tak "nie bardzo" wiecie CZEGO chcecie -smile
                Moze teraz zrozumiesz Twojego MALZONA i Jego reakcje?
                • mammaja Re: Pretensje do.... 15.08.03, 22:17
                  Czasami chcemy tak troszke zamieszac zeby bylo smieszniej!A wysoka kultura
                  wspolforumowiczow gwarantuje nie posuniecie za daleko......
        • antroj Re: Pretensje do.... 18.08.03, 20:19
          O właśnie, u mnie też tak jest.Mąż czeka aż ja zauważę cały brud w domu i go
          sprzątnę. On zawsze ma coś innego, pilniejszego do "zrobienia" -trzeba
          poleżeć po obiedzie , przy którym nic nie robił, ale zmęczył się
          jedzeniem,pooglądać bzdurny program w telewizji,itp.Do roboty jest przecież
          żona - ona nie musi odpoczywać, nie musi mieć żadnych rozrywek, a wieczorem ma
          jeszcze mieć ochotę na sex.A na propozycję wspólnego wykonania pracy
          oczywiście się obraża,bo on jest przepracowany. Nawet porozmawiać z żoną mu się
          nie chce,o zapewnieniu jakiejś rozrywki nie wspomnę. No i po co mi taki chłop?
          Czy nie lepiej by mi było samej, nie musiałabym mu gotować, opierać go,
          sprzątać po nim!!
          • marialudwika Re: Pretensje do.... 18.08.03, 20:41
            Moze to jest tylko chwilowe rozgoryczenie z Twojej strony?
            Sprobuj jeszcze meza "wychowac".moze sie uda?Nie robieniem zlosliwych uwag,ale
            jakos inaczej.Z wdziekiem.
            Panowie zajecia kuchenno-domowe uwazaja za niegodne siebie bo sa stworzeni
            do "wyzszych celow".To nie jest ich wina-mysle,ze niektorzy zostali tak
            wychowani.
            Pozdrawiam
            ml
          • ewelina10 Re: Pretensje do.... 18.08.03, 21:20
            antroj napisała:



            > poleżeć po obiedzie , przy którym nic nie robił, ale zmęczył się
            > jedzeniem,

            Po jedzeniu należy się odpoczynek.
            Ja bym mu obiad dała dopiero jak już by swoją robotę wykonał smile))
      • em_em Re: Pretensje do.... 15.08.03, 23:50
        jej_maz napisał:

        > A wiec dlaczego u Was, kobiet, zawsze wszystko musi byc tak cholernie
        > logiczne, czyste, uporzadkowane, jasne, a co najgorsze; nigdy nie moze
        > poczekac i musi byc natychmieast? Juz gdzies pisalem o tych naczyniach, ktore
        > po obiedzie musza byc natychmiast myte i nie mogo poczekac do wieczora.

        hihi - wychodzi mi z tego że mój mąż jest kobietą
        może coś w tym jest - kiedyś jeden z kolegów patrząc na mnie miotającą się
        przed urlopem pomiędzy koniecznościami w pracy a pakowaniem itp -
        zauważył "tobie, to by się żona przydała"
        • mammaja Re: Pretensje do.... 16.08.03, 00:39
          To co napisalas dotyczy mnie dokladnie!Naszczescie mam taka
          wspaniala "zone",przychodzi dwa razy w tygodniu na przychodne.Dlatego
          chcialam troche przewrotnie (w sposob szczegolnie wyszukany stylistycznie)
          wywolac maly ferment.Ale dostalam po uszach!
          • em_em Re: Pretensje do.... 16.08.03, 00:42
            mammaja napisała:

            > Naszczescie mam taka wspaniala "zone",przychodzi dwa razy w tygodniu

            moja nazywała się "krasnoludek" smile)
          • marialudwika Re: Pretensje do....????????????????? 19.08.03, 20:57
            Jakos chyba nie jestem w temacie moja Mamajko.....
            A do tego Popaye daje nam zdrowo "po uszach"..boje sie nawet odezwac!
            Niestety w wielu p-tach musze Mu przyznac racje!Bije sie troche w piersi,chyba
            jestes Popaye moim wyrzutem sumienia.Jednak gdybyscie/chyba slowo dziwolag/
            byli tacy SWIECI,jak piszesz porwali by Was zywcem do nieba.
            Pozdrowionka,juz sie nie zlosc
            ml
        • popaye Pretensje do garbatego (jak dobrze byc mezem!) 19.08.03, 20:45
          Nie rozumiem tego ciaglego narzekania Was - kobiet, tego "nieszczescia" i tej
          niesprawiedliwosci ktoraWas spotykasad.

          Cuda - obiecujecie przed slubem! -smile
          Po fakcie - placz, narzekania, lzy i pretensje! -sad.

          - Partner siedzi w domu, czyta gazete i oglada TV - ZLY! - jakby sie zajal
          garami i wynoszeniem smieci - bylby LEPSZY! -smile

          - Gotuje i wynosi smieci - ZLY! - pantoflarz, bez fantazji, zadna atrakcja -sad.
          - Malo pracuje i pomaga w domu - ZLY! - trzeba drania jeszcze "utrzymywac"! -sad
          - Duzo pracuje, wysokie dochody - ZLY! - nigdy Go nie ma i...cholera wie co on
          naprawde robi jak go w domu nie ma -sad
          - Pije, pali i baluje - ZLY!,- wiadomo czemu.
          - Nie pije, nie pali, domator - ZLY! - inne to maja partnera z ..fantazja! -sad
          - Ma hobby - Zly! - grzebie w tym silniku od auta nie wiadomo po co -sad
          - Nie ma hobby - ZLY! - chlop-ofiara -sad
          - nie przynosi kwiatow dla partnerki - cham i gbur -sad
          - przynosi - hmmm... pewnie poderwal jakas blondyne z kwiaciarni - DNO! -sad
          - Ubiera swoja ukochana marynarke w "spokojnym, normalnym kolorze" - jako
          standard do pracy - ZLE! - wyglada jak obszarpaniec! - takie piekne sa ubranka
          w kolorze...pink albo inna "wscieklizna" - czy Ty juz nie masz zadnego pojecia
          o modzie? - wrrrr...
          - Ze zdziwieniem czyta listy gratulacyjne od American Express, Visa i Eurocard
          iz ZNOW p.Malzonka pobila rekord Swiata w wydawaniu pieniedzy i spokojnie sie
          pyta czy nie mogla by ograniczyc odrobine "zapedow" - jest cham, gbur i
          prymitywny burak! -sad.
          A... wogole to ONA "biedactwo" haruje caly dzien - sprzata, pierze, gotuje
          a on - tylo WYPOCZYWA i BALUJE w pracy i... jeszcze ma "wymagania".

          I tak prawie lzy nam kapia - jak widzimy Wasze NIESZCZESCIE "Dziewczynki" -
          przez cale dluuugie zycie -sad.
          • mammaja Re: Pretensje do garbatego (jak dobrze byc mezem 19.08.03, 20:50
            Przepraszam,to chyba jakis felieton humorystyczny,Popaykusmile))))))))
          • em_em Re: Pretensje do garbatego (jak dobrze byc mezem 19.08.03, 20:51
            ożesz Ty Popayu jeden wink

            (nie mam nic przeciw dużo zarabiającemu i nieobecnemu w domu smile
            • mammaja Re: Pretensje do garbatego -jeszcze do P. 19.08.03, 20:57
              Uwazaj,bo po tym zwierzeniu napadnie cie tlum pan,ktore beda chcialy
              udowodnic,ze z niemi byloby zupelnie inaczej!!!
          • antroj Re: Pretensje do garbatego (jak dobrze byc mezem 20.08.03, 09:20
            Pretensje do garbatego, że ma proste dzieci - to ulubione powiedzenie mojego
            męża. Do niego nie można mieć żadnych pretensji, on jest nietykalny. To zawsze
            ja coś zrobię nie tak, jak trzeba. Pewnie dlatego, że wszystko robię sama, bo
            jak mam czekać aż on się za coś weżmie, to mnie szlag trafia i robię sama.
            Zastanawiam się tylko, po co mi taki chłop? Lepiej by mi było bez niego.Zeby to
            chociaż jakaś przyzwoitą kasę przyniósł do domu, ale z tym też kiepsko! A jaki
            przemądrzały! Żadnych rad nie przyjmuje, bo on wie lepiej.
            Zamienię chłopa na lepszy model!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka