Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 255 - marcowe

06.03.08, 10:40
Juz za dwa tygodnie (prawie) Wielkanoc, czas przyspiesza coraz
bardziej. W promieniach czwartkowego slonca, mimo nocnych mrozow,
zapraszam do kolejnych relacji - 255 - tez piekna liczba!
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 06.03.08, 10:57
      Witam sie i zegnam jednoczesnie - czas zapracowac na bulke z maslem,
      a czasem i z pasztetowa wink))

      Milego dnia smile

      PS. Luizo, wspolczuje Tobie i corce sad
      • verbena1 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 06.03.08, 20:00
        Rzeczywiscie, czas przyspiesza coraz bardziej ale jakos nie mam
        glowy myslec o swietach. Licze dni do przyjazdu moich kangurkow i
        zaczynam jak zwykle panikowac. Dokladnie za dwa tygodnie bedziemy
        juz razem.
        Musze jeszcze przewrocic chalupe do gory nogami, zrobic liste
        zakupow swiateczno-wizytowych i przygotowac sie do wyjazdu zaraz po
        swietach do Paryza.
        Juz zaczyna mnie brzuch bolec z nerwowsmile) Niechby juz byly!
        • dado11 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 06.03.08, 21:36
          Spokojnie Verbenosmile przecież to ma być frajda dla was wszystkich!
          a czy będziesz szczęśliwa, lecąc na lotnisko z wywieszonym ozorem,
          podkrążonymi oczyma z niewyspania i milionem spraw niedokończonych
          w głowie? Uśmiechnij się, wypielęgnuj siebie samą, czuj się
          cudownie, to i twoje dzieci będą radosne!!! a nawet jeśli nie
          dostaną perfekcyjnego ciasta, czy czystych serwetek, to prędzej
          ukochają cię za szczęście i uśmiech na twarzy... sorry za takie
          oczywiste dyrdymały, wybacz mi i uśmiechnij sięsmile)))tym bardziej,
          że Paryż w takim ukochanym towarzystwie, to po prostu malinka!!!
          A wracając do naszej szarej reality... u nas wietrznie, błotnisto,
          zimno i mokro. Na jutro zapowiadają piękną pogodę, więc jeśli mi
          tylko klienci pozwolą, to porzucę stanowisko pracy i oddalę się w
          tajemniczy gąszcz zarośli i innych krzaczorów w ogrodzie i rozpocznę
          dzieło zniszczenia, czyli wytnę suche badyle, rozrośnięte ponad
          normę gałęzie, dzikie róże, dzikie wino, bluszcze itp... niestety
          trzeba wezwać ekipę z elektrowni, bo część wybujałych pnączy wisi
          wdzięcznie na drutach wysokiego napięcia... no, a życie mi jeszcze
          miłe... dziś rozpoczęłam, po pracy oczywiście, wielką akcję
          wywalania wszystkiego, czego ma ręka nie tknęła od co najmniej lat
          dwóch (mam na myśli części garderoby) i okazało się, że dwa lata
          temu tego nie zrobiłam, ani cztery lata temu, ani sześć... no i
          naprodukowaliśmy górę rozciągniętych, sfilcowanych, przykrótkich i
          poplaminych rzeczy, które okupują wszelkie zakamarki i tak
          nielicznych szaf, półek i pudeł na zaś... chyba jednak jestem
          chomik...sad(( no dobra, ale się rozpisałam...
          pozdrawiam was serdecznie i życzę miłego piątkusmile D.
          • verbena1 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 06.03.08, 22:14
            Dado, Ty to potrafisz czlowieka podbudowacsmile Bedzie dobrze, na
            szczescie umiem wziac w karby wlasna histerie i na spokojnie
            wszystko zaplanowac.
            Dzis kupilam wiaderko granulowanych krowich kupek i jak tylko deszcz
            ustanie rozsypie po moim poletku, rozsiewajac upojny wiejski zapachsmile
            Nabylam tez cebulki gladiolusow, sztuk 30 i teraz glowie sie gdzie
            je wcisnac, moze pietrowo? No nic, cos sie wyrzuci, przesadzi i
            miejsce musi sie znalezc.
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 07.03.08, 09:36
              Brawo Dado, brawo Verbeno, coz za mobilizacja. Chyba rusze na taras
              w tych samych celach.Dzieki za ostrzezenie Ewelino, ja wprawdzie nie
              mam problemu z kleszczami, bo one Krowisi nie chca. Bieda moja ma
              psia werseje sklerodermii i te kleszcze musi o tym wiedza, bo
              jeszcze nigdy nie znalazlam na niej bydlaka.
              Dzisiaj mam dzien spokojniejszy za to jutrooo: o 12 Manifa, o 14
              ivent na Zamku Krolewskim, o 19 balet z kibutzu (modern)a po balecie
              bankiet babski u Czarnej Hanki.
              • jutka1 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 07.03.08, 09:44
                Fed., skad Ty bierzesz na to energie. Ja po wczorajszych 10
                godzinach sluzbowych bylam wypluta jakby mnie przez maszynke
                przepuscili.
                Plany na weekend mam (mam nadzieje) moze nie mniej intensywne, ale
                inaczej.

                Pozdrawiam i milego dnia smile
                • monia.i Re: Dzisiejki 255 - marcowe 07.03.08, 09:57
                  Pogoda za oknem taka sobie - na szczęście przestało wiać. Remont powoli zbliża
                  się do końca, być może w niedzielę wieczorem wrócimy do siebie. No, może w
                  poniedziałek...Nie wiem, jak mi się będzie mieszkało w mieszkaniu o tak gładkich
                  ścianach - nie jestem przyzwyczajonasmile Ale teraz bardziej rzuca się w oczy
                  krzywość ścian i innych stropów. Budownictwo J.W sad Wrrrr...sad
                  Poza tym - jakoś leci. A - i pochwalę sięsmile w tym tygodniu osiągnęłam forumową
                  pełnoletność smile))
                  Miłego dnia wszystkim smile
                  P.S. Kleszcze to paskudztwo - jednego z rodzinnych piesków nie udało się
                  uratować mimo wielkich starańsad A piesek zaprzyjaźniony ledwie się
                  wylizał...Trza zwierzątka zabezpieczać.
                  • verbena1 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 07.03.08, 12:22
                    Moniu, dziecinko pelnoletnia, teraz zaczynasz najciekawszy okres
                    zycia. Doswiadczenie ,trzezwosc spojrzenia i piekna dojrzalosc. Ile
                    jeszcze mozna z tym zrobic. Zycze wielu szczesliwych latsmile)

                    Po remoncie mieszka sie jak w calkiem nowym miejscu. Krzywe sciany
                    zakryj obrazkami i bedzie kolorowo. Milego powrotu w pieleszesmile

                    • monia.i Re: Dzisiejki 255 - marcowe 11.03.08, 11:22
                      Dzięki, Verbenko smile
        • ewelina10 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 06.03.08, 22:12
          Verbenko, ależ takie uczucia to naturalna rzecz. Jak tylko się z
          rodziną spotkasz już sama radość zastąpi te wszystkie emocje.

          Wylicytowałam dębowy stolik do kawy na Allegro. Nie przypuszczałam,
          że towarzyszy temu taki dreszczyk smile

          U mojej Cher znalazłam 2 pękate kleszcze. Wete już w progu zgadł po
          co przyjechałam i powiedział, że od rana drzwi do jego gabinetu się
          nie zamykają po frontline. Zabezpieczcie swoich pupilów
    • dado11 Ufff... piątek się kończy:-) 07.03.08, 16:55
      No to klienci nie dali dziś nawet ziewnąć... od samego rana zaczęły
      się nerwowe telefony: tu coś brakuje na konferencję, tam wykrzaczyły
      się montaże, serwery się sypią, gwałtu-rety, pożar burdelu! Właśnie
      wysłałam ostatniego kuriera do klienta, ale czy zdąży... nie wiem...
      tym bardziej, że nawet przesyłki exspresowe nie przyjmują pilnych
      zleceń... no, taki zwariowany piątek. Ale i pogoda dalece odbiegała
      od wzorca piękna... zimno, mokro szaro... nie ciągnęło przynajmniej
      do ogrodusmile a teraz, choć mogłabym coś zrobić w domu, to tak mi się
      już nie chce, aż strach. Otworzyłam właśnie zdobycznego shiraza
      (Artur zdobył), i zaczynam mościć się w przytulnym fotelu weekendu.
      Pobliska pizzeria robi pyszne pizze, więc rodzina się wyżywismile
      ufff, jak przyjemniesmile pozdrawiam, D.
      • mammaja Re: Ufff... piątek się kończy:-) 07.03.08, 23:18
        Wprawdzie nie mialam takiego wspanialego programu dnia jak Fed, ale
        tez byl bardzo wypelniony, ledwo teraz zagladam do kompa zeby was
        pozdrowic i zyczyc milej soboty, mam nadzieje jutro wiecej tu
        zgladac, chociaz mloda ciagnie na jakies wypady. Moniu, gratulacje
        wielokierunkowe!
        • mammaja Re: Ufff... piątek się kończy:-) 08.03.08, 13:34
          Witam w sloneczna sobote, widze ze piekna pogoda wygnala was od
          kompow no i dobrze. ja tez wybieram sie na spacer, zyczac milego
          dnia paniom i panom smile
          • dado11 Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 18:59
            Dziś nadchodząca wiosna sprezentowała nam przepiękny dzień,
            słoneczny, ciepły i bezwietrznysmile cudny!!! wstałam wcześnie i zaraz
            po śniadaniu ruszyliśmy w ogród, z sekatorami, piłą, siekierką i
            grabiami... narobiliśmy się jak woły, nie wiem jak jutro wstanę...
            ale długa część płotu prawie odczyszczona z pnączy, dzikich sumaków,
            i wszelkiej maści chwaściorów, pół trawnika wygrabione, iwy
            przystrzyżone "na garnuszek", no i znów - psia produkcja
            wyzbierana... róże tak mnie pokaleczyły, że co raz to trzeba było
            latać po wodę utlenioną, i to mimo rękawiczek... ale już wszystkie
            krokusy pokazują kolorowe łebki, wzeszła cała masa tulipanów,
            clematis zazielenił się pięknie, może ta wiosna będzie jeszcze
            ładniejsza niż poprzednia? no nic, Artur pojechał na spotkanie ze
            swoją klasą, dziecko na imprezkę, a ja mam święty spokójsmile może
            sobie pooglądam Bonda, a potem Bridget Jones...
            a tak z innej beczki, co myślicie o dzisiejszym zestawie GW:
            Gretkowska na okładce "WO" i wywiad, i prezent na Dzień Kobiet: film
            o miłości z Bollywood? czy to nie wygląda na prowokację? hmmm...
            • sredniowieczna1 Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 20:35
              Dobry wieczor, ja jestem z sasiedniego Forum . Panie wybieraly sie
              na Manife, no i jak bylo bo w tv tylko mignelo
              troszeczke.Zorientowalam sie za warszawianek tutaj duzo. Ja jestem
              ze srodkowego Wybrzeza. -: }}
              • mammaja Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 20:55
                Na manifie reprezentowala nas Fedorczyk i mam nadzieje, ze cos
                napisze. Ja caly dzien w obejsciu - tak jak Dado, no i spacer.
                Pozdrawiam Sredniowiczna smile
              • ewelina10 Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 21:06
                Wspomniałam na sąsiednim wątku, że byłam na manifie na pl. Defilad,
                ale tylko jako obserwator. Wyglądałam Fedorczyka, ale jej tam nie
                spotkałam smile

                Przed południem ubrana w sweter, kurtkę, i w czapie na głowie
                ruszyłam w miastu, a tu raptem tak się zrobiło ciepło, że trzeba
                było po drodze po trosze się rozdziewać i z bagażem w ręce się
                męczyć
                • dado11 Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 21:14
                  Fed, bidulek, leży złożona niemocą i wypaca nawrót grypysad((
                  Nawet pogadać jej się nie chciało, znaczitsja - baaardzo chorasad
                  Trzymam za nią kciuki, a was pozdrawiam, D.
                  • sredniowieczna1 Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 22:29
                    Przykro z powodu choroby Fed.
                    Ale manifa była ponoć spora liczebnie a lysoli niewiele /na
                    szczescie/.
                    • mammaja Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 23:55
                      Biedna Fed, a takie miala piekne plany, jak to nigdy nie wiadomo co
                      nas spotka sad
                      • mammaja Niedziela 09.03.08, 12:04
                        Slonecznie, obejrzalam w TV 2 kolejny film z cyklu "Potega sztuki" -
                        tym razem o Vav Gogh'u, bardzo pieknie zrealizowany i fotografowany.
                        Mloda po wczorajszym spacerze po bagnach znowu narzeka na
                        zaziebienie. Musze jachac na odsiecz. Milego dnia smile
                        • mammaja Re: Niedziela 09.03.08, 12:23
                          A jeszcze gwoli rozrywki, wkleje trzy fotki z wczorajszego spacerusmile

                          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c89ff6195fcc2648.html
                          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/bda2964a3ecb8ced.html
                          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/06cfe0c3d38b3d21.html
                          no i czy nie wyglada jak potwor z bagien smile))))
                          • dado11 Re: Niedziela 09.03.08, 21:38
                            faaaktycznie... na samą myśl o kąpaniu takiego "potwora" lub
                            wpuszczeniu do domu bez kąpieli, włos mi się jeży na plecach... ale
                            widać na pysku psie szczescie i to wystarczysmile))
                            U nas dziś dzień był rodzinny, ugościłam obiadem i mamę i dzieci, no
                            i niestety nic nie zrobiłam w ogrodzie... a taki piękny, wiosenny
                            dzionek przeminął... za moment oddalę się w sypialne komnaty,
                            powłócząc opadającymi powiekami, gdyż z rana spodziewam się "klęski
                            żywiołowej" w robocie, no i trzeba zebrać siły na przyjęcie "fali
                            uderzeniowej" na waleczną pierś...wink))
                            No, to życzę wam wspaniałego nowego tygodnia i dobrej nocy, D.
                            • jutka1 Re: Niedziela 09.03.08, 22:20
                              Melduje, ze wrocilam, ze bylo fajnie i milo, i ze teraz ze dwa dni bede musiala
                              poodpoczywac. smile))
                              • mammaja Re: Niedziela 10.03.08, 14:06
                                Poniedzialek z piekna ciepla pogoda, od rana spotkanie w Klubie
                                Europejczyka UTW, bardzo ozywcze. Krasnoludka nadeszla po tygodniu
                                nieobecnosci i ostro ruszyla do sprzatania. Ogrod coraz bardziej
                                zielony - do roboty trzeba ruszyc.
                                Dado, te psy jakos sie samooczyszczaja smile Do wieczora juz byla
                                bialutka. Nie wiem jak to sie dzieje smile)))
                                • gaudia Re: Niedziela 10.03.08, 19:10
                                  nawrót grypy poszedł w las, zostalo ust pąkowie w opryszczkach

                                  apeluję o wysyłanie dobrej energii w stronę Fedo, bo marna nadal

                                  dostałam różę od pana ze spozywczego

                                  • mammaja Sprostowanie 10.03.08, 21:40
                                    Już poniedziałek sie konczy, a tu ciagle niedziela smile
                                    Gaudio, opryszczka minie jak wszystko, Fed zasilam dobra energia -
                                    jak tylko umiem. Zrobilam z mloda niezbedne dla niej zakupy ( do
                                    pracy) 2 spodnice i 1 zakiet. No w czyms musi chodzic smile))) Ja nie
                                    musze smile
                                  • monia.i Re: Niedziela 11.03.08, 11:21
                                    Fedo - zdrowiej szybciutko, dobra kobieto smile Mnóstwo ciepła przesyłam i uścisków
                                    też.
        • monia.i Re: Ufff... piątek się kończy:-) 11.03.08, 11:22
          Mammaju - dzięki smile
    • luiza-w-ogrodzie Juz wtorek? O, kurcze... Wielkanoc za 10 dni! 11.03.08, 04:49
      Wrocilo lato i bedzie trwalo caly marzec, z temperaturami 25-30
      stopni i zapowiedzia deszczu przez dwa-trzy dni okolo Wielkanocy.

      Weekend byl fantastyczny, w sobote nurkowalam w Jervis Bay, oprocz
      zatrzesienia roznych rybek i slimakow morskich widzialam polmetrowe
      koniki morskie i wielkie matwy (Sepia apama) dorastajace do poltora
      metra. Buszmen z bratem w tym czasie poplyneli stateczkiem ogladac
      delfiny. Przespalismy sie na kempingu, w nocy bylo tak cieplo, ze
      nie trzeba bylo sie przykrywac a olbrzymie gwiazdy gesto staly nad
      zatoka w milczeniu przygladajac sie wodzie.

      W niedziele ruszylismy na plaze Green Patch, gdzie nauczylam
      Buszmenowego brata jak sie plywa z maska i pletwami. Kupilam mu
      jednorazowy aparat do zdjec pod woda i pstrykal jak szalony.
      Mielismy szczescie ze oprocz stad kolorowych rybek widzielismy tez
      duze wargacze (Achoerodus viridis, u nas nazywane "blue groper").
      Woda byla ciepla (21-22 stopnie), zadnych fal. Poszlismy tez na
      przechadzke plaza gdzie widzielismy stadko siedmiu delfinow
      plynacych wzdluz wybrzeza.

      Wczoraj wrocilam do biurowej rzeczywistosci, zarzucona po uszy
      raportami, ale za to moja nowa kierowniczka wyjechala do Singapuru
      na reszte tygodnia. Hulaj dusza, piekla nie ma! Pojechalam dzis w
      czasie lunchu do wielkiego sklepu z materialami budowlanymi sieci
      Bunnings, ktory ma tez sekcje ogrodnicza (he he) i kupilam zwoje
      drucianej siatki przeciwko komarom zeby zabezpieczyc kroliki przed
      myxomatoza roznoszona przez te owady. Oczywiscie nie moglam oprzec
      sie zajrzeniu do sekcji ogrodniczej, gdzie kupilam mlode drzewko
      tibouchiny (po polsku brzydko zwanej szorstkowcem czy jakos tak),
      rozowo kwitnacej odmiany Kathleen. Posadze je obok letniej kuchni,
      moze wyrosnac do 7 metrow. Jak widac mam ambitne plany na weekend:
      ogradzanie krolikow i oczyszczenie chwastowiska pod sadzenie
      drzewek.

      Pozdrawiam i wracam do platnych i nieplatnych zajec

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • skynews Re: Juz wtorek? O, kurcze... Wielkanoc za 10 dni! 11.03.08, 10:31

        Otrzymałem nowe narty - "Blackeye" - absolutne high-tech/cackosmile

        W najbliższą sobotę przetestuje je na lodowcu Glacier de la Plaine Morte ponad
        Crans - Montana w samym sercu Alp u podnurza
        Matterhorn i Mont Blanc - czterotysięczników pięknych i groźnych jednocześnie...

        Wielkanoc zapowiada się wiec ciekawiesmile))

        Enjoy it !
        • monia.i Re: Juz wtorek? O, kurcze... Wielkanoc za 10 dni! 11.03.08, 11:28
          Pogoda przepiękna po prostu - w firmowym ogródku dostrzegłam hiacyntowe łebki i
          mnóstwo nowych listko-rożków. Uwielbiam wiosnę smile
          My cały czas się remoncimy. Strasznie mi się ckni do własnego kąta - ale taka
          bardzowieloosobowa rodzina pod jednym dachem też ma swoje fajne strony smile
          Szczególnie, gdy dom niemały smile Zamarzyła mi się przytulna kuchnia z wygodnym
          stołem, krzesłami i ładnym widokiem zaokiennym...Eh..smile))
          Miłego dnia wszystkim smile
      • fedorczyk4 Re: Juz wtorek? O, kurcze... Wielkanoc za 10 dni! 11.03.08, 11:26
        Ano za dziesiec. Chyba zaczne myslec o menusmileWreszcie widze koniec
        tunelo. Strasznie mnie to chorobsko przeczolgalo. Na szczescie
        Dziecinka stanela na wysokosci zadaniea i zajela sie biedna
        mateczka.
        Pogoda oblednie piekna. Po zajeciach obowiazkowych, czyli kolo 17
        rusze z sekatorem na Taras.
        Opis Twojego week endu Luizo, wprowadzil mnie w calkowity trans.
        Muuusze gdzies pojechac. Oczywiscie skonczy sie jak zawsze wycieczka
        dio Joachimowa Mogil, albo do Kopek nad Swidrem i tez bedzie milowink
        • fedorczyk4 Moniu! 11.03.08, 11:27
          Twoje nieustajace!!! i gremialnie dziekuje za pamiec.
          • monia.i Re: Moniu! 11.03.08, 11:29
            Fedo - i Twoje również smile))
            Miło Cię widzieć pośród żywych smile
            • mammaja Wtorek 11.03.08, 11:48
              No jak milo, ze zdrowiejecia, Pogoda piekna, a ja musze popracowac
              troche, na lodowiec ani na plaze, niestetuy sie nie wybieram. Bunt
              przedswiateczny, jak co roku, narasta. Dlaczego zawsze u mnie? Jest
              to tez wina wspolmalzonka, ktory nie chce ruszac sie z domu. No i
              potem sila rzeczy rodzina sie zwala. No i jest bardzo milo, ale mnie
              tak ciagnie do jakiejs podrozy sad(((
              Chyba pojade do sklepu ogrodniczego, kupie ziemie i nasieje
              roslinek na rozsadnik. Juz czas smile
              • gaudia Re: Wtorek 11.03.08, 13:12

                żyję w mieście brudu wszechobecnego, przyjeżdżający spoza są zażenowani

                żyję w mieście gdzie niemal od roku trwa beznadziejny zupełnie remont
                komunikacji w centrum; idei tegoż remontu już nikt nie pamięta

                żyję w mieście, w którego ścisłym centrum straszą wielkie puste kamienice oraz
                ogromna przestrzen pofabryczna przeznaczona na "centrum JPII" (??? - mozna
                wpłacac na jakies konto, sądząc z transparentu)

                żyję w mieście wciąż zaniedbywanych sznas, w którym więcej ostatnio robią
                artyści (m.in. Lynch) niż urzędnicy


                czemu poświęca czas urzędowania prezydent tegoż miasta?
                otóż Wielkiej Inicjatywie ustanowienia święta 3 króli - dniem wolnym od pracy

                niech to szlag

                ps. a kiedys latem spotkałam tego idiote na pustej ulicy.....że też nie....uch

                zapraszam tutaj: www.ratujemykinogdynia.pl/
                • jutka1 Re: Wtorek 11.03.08, 13:39
                  Przyznaje, ze dopiero nadrabiam forumowe zaleglosci po trzydniowej nieobecnosci
                  (rym niezam.). Przegapilam, ze Fed zaniemogla. Przegapilam wiele rzeczy. Fed,
                  ciesze sie, ze wyzdrowialas smile))

                  U nas kwitna forsycje; porzeczki i agrest za oknem gabinetu maja juz spore
                  listki, a w powietrzu czuc wiosne.
                  Za tydzien i 6 godzin bede miec wiosne pelna para na brukach miasta swiatel.
                  Cale siedem dni wloczenia sie, knajp, przyjaciol i znajomych Krolika, kina,
                  ksiegarn i innych sklepow, zieleni. Ech... smile

                  Poza tym luzik. Bylam u krawcowej, na poczcie (Luizo, wreszcie poszlo,
                  lotnicza), w aptece, w sklepach spozywczo-warzywnych. Wzielo mnie na krupnik, co
                  tez zaraz niniejszym wykonam. smile

                  Milego dnia zycze, i rychlego przyjscia wiosny smile))
                  • mammaja Re: Wtorek 11.03.08, 23:01
                    Wieczor spedzony u przyjaciół na wtorkowym rozwiazywaniu jolki.
                    Uwinęlismy sie dość syzbciutko smile Nie bma to wspolpraca
                    intelektualna smile
                    Gaudio, na jakiej ulicy jest to kino Gdynia?
                    • gaudia Re: Wtorek 11.03.08, 23:51
                      kino Gdynia jest przy ulicy Tuwimasmile
                      Kiedys naprzciw niemal bylo kino Wisła, ale w Wiśle zrobili, ekhm, klub -
                      dyskoteke "Cabaret"

                      króluja tam, w tych pieknych kiedys wnetrzach - panienki z golymi brzuchami i dresy
    • luiza-w-ogrodzie Sroda ciepla i sloneczna - lato jesienia trwa! 12.03.08, 00:51
      Za oknem slonce oswietla las, powoli dochodzacy do 30 stopni w
      cieniu. Noce sa na szczescie chlodne. Fantastyczna pogoda na
      plaze/basen no i do pracy w ogrodzie!

      Po pracy planuje wykarczowac rabate przy schodkach do najwyzszej
      czesci ogrodu i wrzucic tam duzo kompostu a potem posadzic
      miniaturowa tibuchine "Carol Lyn". Przy okazji przerzuce kompost z
      jednego przedzialu kompostownika do drugiego zeby sie przewietrzyl.
      Dostalam od przyjaciolki uzywany obrotowy kompostownik, zobacze czy naprawde
      szybciej przerabia material z ogrodu. Czesciej kosimy trawe a ze
      mamy 7 krolikow i trzeba im czyscic klatki dwa razy w tygodniu, wiec
      mamy tez wiecej slomy, papieru i bobkow :o) i nowy kompostownik
      zawsze sie przyda.

      Jesli zdaze, zdejme tez wszystkie daszki z krolikarni, zeby sie
      przymierzyc z zakladaniem siatki przeciwko komarom. Ale pewnie nie
      zdaze, bo na siodma musze zawiezc corke na mecz halowego hokeja.

      Dalam wczoraj ogloszenie, ze mam male kroliczki do oddania w dobre
      rece, mam nadzieje ze zredukujemy troche poglowie :o) Na razie ze
      scisnietym sercem przygladam sie im uwaznie, czy nie maja objawow
      myxomatozy.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Buuu, slonce rano bylo ale sie zmylo 12.03.08, 09:16
        Luizo, trzymam kciuki za kroliczeta. Jutko, masz sie za mnie wybawic
        i napatrzyc. To jest polecenie sluzbowewink Lece na spacer z
        suczydlem, na przeswietlenie z zebem, do dentyski z reszta paszczy.
        I pomysle nad jakas przyjemnoscia dla siebiesmilePewnie wpadne do
        Empiku poki jeszcze mam moralne prawo, bo od 1 kwietnie zaczyna ich
        bojkotowac, za hipokryzje i cenzure. Przestaja sprzedawac
        wydawnictwa pornograficzne. I co ja zrobie? Przeciez nie bede latac
        po swierszczyki po sex shopachwink)
        • jutka1 slonce rano bylo i ciagle jest 12.03.08, 11:01
          W powietrzu wiosna. Slonce, rosliny sie powoli zielenia, forsycje kwitna,
          zonkile zakwitna za pare dni, tulipany wylazly z ziemi. Cudnie jest.

          I tym optymistycznym akcentem odpelzam do gabinetu i siadam do skype - pare
          przedparyskich telefonow trza wykonac. smile

          Milego dnia smile
          • mammaja Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 11:48
            ..ale majestatyczne, podswietlone chmury plyna po niebie dosc
            szybko, znaczy jest wietrzno. Ciekawa jestem tego kompostownika,
            musze poszukac na polskich stronach. Po kolejnej kawie, przeczytaniu
            gazet w necie znowu ogarnia mnie sennosc. Kocik obudzil mnie o 6 tej,
            nie wiem co mu odbilo, darl sie w nieboglosy, zeby go wypuscic.
            Milego dnia smile
            Gaudio, planujemy dla UTW wycieczke do Lodzi, ale dopiero jesienia.
            Skontaktuje sie z toba co warto teraz zobaczyc.
            • gaudia Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 14:01
              Mamajko, z miła chęcią zaplanuję
              wczesniej pewnie przetestuję na Fedotongue_out

              Jeśli odpowiednio wczesniej wyznaczysz termin postaram sie zorganizowac
              jakiegos lodzermenscha smile
              • fedorczyk4 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 18:32
                Tiaaaa, obiecanki cacankisad
                • verbena1 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 20:31
                  Pare dni bylam odcieta od komputera (wiadomo, fachowiec w domusmile.
                  Poza tym wieje, leje i nie zamierza przestac.

                  Jutko, byc moze spotkamy sie przypadkowo w Paryzu? To dopiero byloby
                  smiesznie. Bede od 26 do 30 marca. Na wszelki wypadek bede sie
                  bacznie rozgladalasmile
                  Podaj namiary na jakas fajna knajpke.
                  • jutka1 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 20:45
                    Verbenko, wracam 24 marca, tak wiec sie miniemy. Szkoda.

                    Napisz mi maila w jakiej okolicy bedziesz przebywac, to Ci wysle zwrotnie jakies
                    adresy knajp, o ile bede znac jakies w Twoich "rewirach".
                    • verbena1 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 21:12
                      Jutko droga, nie mam pojecia w jakich okolicach bede przebywac,
                      nigdy nie bylam w Paryzu. Beda nas obwozic bo jade z biurem podrozy
                      a jeden dzien bedziemy wloczyc sie z rodzinna przewodniczka ,ktora
                      mieszka w Paryzu i zna wszystkie katki (kontki).
                      Ciekawa jestem swoich odczuc i wrazen ,wszyscy wychwalaja Paryz jako
                      miasto zupelnie niepowtarzalne.

                      Zycze milych wrazensmile)
                • gaudia Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 21:03
                  fedorczyk4 napisała:

                  > Tiaaaa, obiecanki cacankisad


                  no żesz...
                  nie powiem kto mnie ostatnio w telefonie...nie powiemtongue_out

                  • fedorczyk4 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 21:07
                    A powiedz, powiedz, jak Kaczynski powiedz!!!Calom prawde co to
                    kilkanascie lat temu ....Wiecie my sie prawdy nie boimy!!!
                    No chyba, ze jednak wink
                    • gaudia Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 22:02
                      fedorczyk4 napisała:

                      > A powiedz, powiedz, jak Kaczynski powiedz!!!Calom prawde co to
                      > kilkanascie lat temu ....Wiecie my sie prawdy nie boimy!!!
                      > No chyba, ze jednak wink

                      mam sie wzorowac na gajowym?????

                      obraziłam sie
                      • fedorczyk4 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 22:53
                        Wczoraj Jan Maria Jackowski w TV Trwam powiedzial ze pownnismy
                        siegac po etnicznie i kulturowo bliskie nam narodowe wzorce. No
                        teraz sie sama decyduj. Jestes pelnoletnia, masz komplet szczepien
                        obowiazkowych no to...
                        • gaudia Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 13.03.08, 01:37
                          fedorczyk4 napisała:

                          > Wczoraj Jan Maria Jackowski w TV Trwam powiedzial ze pownnismy
                          > siegac po etnicznie i kulturowo bliskie nam narodowe wzorce. No
                          > teraz sie sama decyduj. Jestes pelnoletnia, masz komplet szczepien
                          > obowiazkowych no to...

                          to ja mam kurna problem, bo najbliższe mi etnicznie i duchowo są wzorce
                          indiańskie oraz masajskie.

                          wzorce kulturowe łowiczanek, Kaszebów, górali itd przerabiałam 8 lat hasając w
                          dwudziestokilogramowych kieckach na estradach różnych. Haracz spłaciłam tongue_out Nawet
                          jak zarządzą jarmarki nie dam się wpuścić w ten kanał informacyjnybig_grin

                          a tak w ogóle to PR gajowego jakiś przewrotny. Wszak gdyby gajowy przyznał, że
                          goli piwo przy pirackich pornosach w necie to od razu sondaż by się mu poprawił
                          smile) A on znów strzał w kolano sobie wykonał.

                          A czytaliście jak odpowiedział na zarzuty internautów?

                          "Kiedyś przeszedłem się późnym wieczorem po BuUWie (Bibliotece Uniwersyteckiej),
                          jak jeszcze tam pracowałem i zobaczyłem, co młodzi ludzie mają na ekranach
                          komputerów. Nie będę państwu tego opisywał – uzasadniał dziennikarzom Kaczyński."


                          a ludzie nieżyczliwi mówili, że gajowy nie zna się na internecie big_grinD

                          ps. Bardzom ciekawa co gajowym tak wstrząsnęło.....
                      • fedorczyk4 I w PieSie 12.03.08, 22:55
                        bardzo prosze nie obrazac sie na bylego premiera demokratycznie
                        zwycieskiej partii, ktora ulegla byla manipulantom bez czci i wiary,
                        ale ponoc tylko chwilowo!
                        • mammaja Re: I w PieSie 13.03.08, 00:09
                          I w Dzienniku przeczytalam, ze pan Jaroslaw potepiajac internet
                          jako zrodlo informacji podal za przyklad przemawianie na jarmarkach
                          jako komunikator !!!! No piekne smile
                          • luiza-w-ogrodzie Re: I w PieSie 13.03.08, 01:06
                            mammaja napisała:

                            > I w Dzienniku przeczytalam, ze pan Jaroslaw potepiajac internet
                            > jako zrodlo informacji podal za przyklad przemawianie na
                            jarmarkach
                            > jako komunikator !!!! No piekne smile

                            Mammaju, mnie rozsmieszylo dokladnie to samo:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=72069668&a=76870844
                            Gdzie sie ten facet uchowal?


                            Luiza-w-Ogrodzie
                            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                            Australia-uzyteczne linki
    • dado11 środa marcowa, gradowa, czasem słoneczna... 12.03.08, 21:54
      mija sobie już spokojnie, a u nas zawitała grypa, Artur leży z 39
      stopniami, wygląda jak z krzyża zdjęty, a ja biegam do apteki i
      podaję herbatki z malinami...sad jutro rano do doktora... reszta dnia
      też do d..y, robota się posypała, podwykonawca nawalił, a ja pewnie
      jutro dostanę taki opieprz, że nawet nie chcę o tym myślećsad((
      chociaż jutro 13-ty, to może nie będzie tak źle...
      poza tym było gradobicie, lało, wiało, czasem zza malowniczych,
      przemykających błyskiem po niebie, chmur, wychodziło jaskrawe, umyte
      słońcesmile i tyle...
      pozdrawiam wkrótce-Paryżanki i inne podróżniczki i wracam w skórę
      siostry-pigułysmile))
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek z widokiem z werandy 13.03.08, 01:04
      Z wczorajszych planow wyszly nici, bo po pracy ugrzezlam w sklepach
      kupujac potrzebne a zawsze zapominane rzeczy, takie jak przedluzacze
      i listwa z kontaktami dla corki, adaptor do komputerowych wtyczek,
      wywolanie podwodnych zdjec dla naszego goscia, ziarno dla
      krolikow... a gdy juz sie dostalam do domu, corka powiedziala mi ze
      mecz hokejowy zaczyna sie pol godziny wczesniej niz jej sie zdawalo.
      Mecz trwa 2x20 minut, dojazd na mecz 40 minut w jedna strone, nie
      cierpie tego wieczornego jezdzenia, ale nie moge sie nawet umowic z
      inna rodzina zeby podwozic dziewczynki co drugi tydzien, bo nikt z
      druzyny nie mieszka z naszej strony Sydney. Wrocilam do domu
      samochodem w rwacym rytmie - szwankuje mu chyba cos elektrycznego.

      Z tego powodu samochod dzisiaj odstawilam do serwisu dealera (po
      polsku to chyba brzmi "do warsztatu sprzedawcy"?), odwiezli mnie
      busikiem do domu, gdzie pracuje. Przyjada po mnie o pierwszej, chyba
      ze go nie naprawia. Naprawia, czy nie, zbajerowalam cale biuro, ze
      samochod jutro tez bedzie zepsuty, wiec jutro tez bede pracowac z
      domu.

      Poza tym lato trwa, za oknem wisi piekne niebo z rozowymi chmurami,
      lekka bryza, bedzie upal - plazowa pogoda, czego i Wy wkrotce
      doswiadczycie.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z werandy 13.03.08, 08:10
        Ja mam widok z okna jedynie, ale dzisiaj wyjatkowo smetny. Park
        rozkopali dokumentnie, remontuja fontanny. To akurat mnie cieszy,
        ale wiatr znowu urywa lep i nawet na mnie ta pogoda zaczyna zle
        wplywac. Za to paki listowia widac juz golym okiem nawet na duza
        odleglosc. I krokusy i przylaszczki i inne slicznosci. Wczoraj
        pomiedzy przeswietleniem a wizyta u dentyski mialam troche czasu i
        pojechalam pod hale Mirowska. Istny fajerwerk kolorow. Palmy
        wielkanocne wszelkich rozmiarow i kolorow, bazie co metr i
        kwiaty,kwiaty, kwiaty. Kupilam sobie hiacynty i cos ladnego malego z
        zoltym kwiatkiem dla dentystki. Alez sie ucieszylasmile Kupilam chleb
        na zakwasie z ziolami i juz raczej mam przechlapane bo Dziecinka
        powiedziala kategorycznie ze juz innego nigdy wiecej nie ruszy.
        Polazilam, pogapilam sie na owoce i jarzyny, jajka i wedliny.
        pasjami uwielbiam targi i bazary. Tylko tego ze stadionu nie lubie.
        Dzisaiaj postanowilam nie interesowac sie polityka. Wczoraj zgodnie
        z zapowiedzia zrobilam sobie w empiku prezent i kupilam dwie
        ksiazki. Kryminaly. A co kurcze niech mam. Dzisiaj bede je po
        robocie leniwie konsumowac z krewetkami po ktore sobie pojade.
        • jutka1 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 10:05
          U nas wieje, duje, i zbiera sie na deszcz. +8 C. Fuj.

          Zaraz wybywam "na miasto" pozalatwiac pare spraw, po czym zabiore sie za
          dokonczenie porzadkowania papierow. Wieczorem przyjdzie przyjaciolka na
          pogaduchy i wino. Przygotuje jakies zakaski, bo pelnej kolacji na cieplo mi sie
          nie chce. Lenistwo mnie dopadlo. smile

          Milego dnia smile
          • fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 10:21
            No nareszcie cos milego mi sie przydazylo. A wlasciwie wyjatkowo
            milego, bo mile to mama non stop. Moja Ukochana Przyjaciolka
            przyjezdza na Wielkanoc i spedzi ja u nas. A ze przyjezdza w
            poniedzialek, to informuje ze od poniedzialku z lekka zanikne w
            zwiazku z postanowieniem poswiecenia jej maksimum mojego czasu,
            mozgu, serca i samochodu!!
            • mammaja Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 11:27
              Fed, zajrzyj chociaz raz dziennie ! Relacje z pobytu przyjaciolki
              tez beda bardzo ciekawe!
              Wichrzysko dudnilo noca, teraz znowu piekne widowisko sloneczo -
              chmurne na niebie, czeka mnie jak zwykle bardzo zajety czwartek. Na
              bazarek przed Wielkanocny musze sie wybrac! Co sie dzieje z Lx, wie
              kto?
              • fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 11:36
                No wlasnie nie i zaczynam sie zastanawiac czy nie nalezaloby sie tym
                gwaltowniej zainteresowac.
                • fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 11:44
                  Juz wiem, wszystko w normie, ale musi sie zanickowac od nowa, ciagle
                  czasu bylo jej brak. Ale obiecala ze sie tym zajmie w najblizszymsmile)
                  • gaudia Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 14:03
                    dla wszystkich z naciskiem na Fedo wiosna z Chwistkiem w tle:

                    pl.youtube.com/watch?v=izT45hfPGBw
                    • fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 15:09
                      Upraszam nastepnym razem o lzejszy nacik, bo z trudem mi sie
                      oddychalo. Ty lepiej przyjedz obejrzec te wystawe, bo jest warta
                      grzechu jak malo ktorasmile
                      • gaudia Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 16:58
                        okrrropnosc
                        wyszlam z psem i coby pozalatwiac to i owo
                        i czym predzej wrocilam, zimno i mokro strasznie
                        i noga mi omowila posluszenstwasad zalatwilam ją wczoraj marszobiegiem

                        uwięzionam
                        no to rozkładam robotę, kubel herbaty z malinami w dłoń, Amy Winhouse w tle...
                        • oktoberka Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 17:16
                          ....muszę powiedzieć radośnie,że dzisiaj widok z okna domowego i w związku z tym żadna pogoda mi nie strasznasmile
                          Załatwiałam dziś od rana lekarzy różnych (jeszcze trochę a wyleczę się z wszystkich możliwych,faktycznych i jedynie przypuszczalnych dolegliwości bo hasło "lekarz" przynajmniej działa na mojego obecnego szefa - no bo zabronić iść do lekarza to przecież nieludzkie,no nie?smile). No i jeszcze - to prawie jak przygoda Jamesa Bonda - udało mi się kupić takie właśnie wiosenne buty jakie chciałam i w cenie jaką byłam skłonna za nie zapłacić!smile
                          Tłumaczcie dzieciom i wnukom,że cierpliwość popłaca i czasem warto pocierpieć w za ciepłych już zimowych butach!smileCiotka Oktoberka potwierdzismile)
                          Miłego po-po-popołudnia,
                          Oktoberka w Nowych Butach.
                          • fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 17:59
                            Powolam sie na Ciebie w ten week end. Czeka mnie horror w postaci
                            mojej Dziecinki i wlasnie zakupu butow. Gusta mamy na wprost
                            przeciwlegle i obie zle znosimy opor materii. Ona mojej, ja jej. I w
                            dodatki oczywiscie to ja wiem lepiej co ona powinna nosic, a za co
                            ja mam placicwink
                            • mammaja Re: Czwartek z wiatrem i deszczem 13.03.08, 20:45
                              Wrocilam do domu jadac w korku, przewiana wiatrem i zroszona ( ! )
                              deszczem. Zalatwiałam recepty, apteki i mam dośc wykorzystywania
                              przez wszystkie dziecinki smile)))) Fed - kto placi to ma przynajmniej
                              prawo wyrazac opinie ( i prawdopodobnie tylko tyle smile)
                              • luiza-w-ogrodzie Uczucia macierzynskie w zaniku? 13.03.08, 22:53
                                mammaja napisała:

                                > Fed - kto placi to ma przynajmniej > prawo wyrazac opinie ( i
                                prawdopodobnie tylko tyle smile)

                                Chyba mam uczucia macierzynskie w zaniku, bo nie ograniczam sie
                                tylko do wyrazania opinii, ale po prostu zamykam portfel. Dlatego
                                moje dziecko w lipcu zeszlego roku podjelo platne zajecie i teraz
                                kupuje sobie za wlasne pieniadze to, na co mamusia jej pieniedzy nie
                                daje, bo uwaza, ze to niepotrzebne :o) np nowy model komorki.
                                Dziecko zaczelo tez oszczedzac i planuje kupno samochodu, jak sie
                                upelnoletni. Ciekawam co z tego bedzie.
                              • dado11 Re: Czwartek z wiatrem i deszczem 13.03.08, 22:59
                                U nas grypa króluje na całego, Artur kaszle i cierpi, no i niestety
                                ma wciąż dużą gorączkę, ale leży grzecznie, więc może prędko się
                                wyliże... za oknem duje wściekle, popadując złośliwie wprost w
                                wymyte szyby, ja mam wszystkiego dosyć, więc delektuję drinia z
                                sokiem z czarnych porzeczek i pewnie niebawem oddalę się dostojnie w
                                czeluście komnat intymnychwink)) Gaudio, rozmasuj kosteczki i obłóż
                                altacetem, jutro będą jak nowe! Oktoberko, gratuluję takiego fajnego
                                nabytku! wszystkim życzę dobrej nocy, D.
    • luiza-w-ogrodzie Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 13.03.08, 23:11
      "Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa" podspiewuje sobie nad
      klawiatura. W dodatku nie mam dzis zbyt duzo pracy (tej platnej, bo
      w ogrodzie zawsze mam co robic), wiec czuje juz na plecach oddech
      weekendu. Zamiast ryc zarobkowo poedukuje sie za pieniadze
      pracodawcy - nigdy nie wiadomo kiedy to sie przyda. A w czasie
      lunchu dokoncze wyrywanie chwastow, nowozelandzkich niecierpkow i
      miety z malego klombu przy schodkach i posadze tam miniaturowa
      tibuchine, o ktorej Wam opowiadam od tygodnia :o) Powinnam tez
      zrobic zdjecia kroliczkow, zeby je dodac do ogloszen.

      Plany na sobote to prace ogrodowe: zabezpieczanie klatki krolikow
      metalowa siatka przeciwko komarom i oczyszczanie terenu obok kuchni
      letniej, zeby zaczac sadzenie kolorowych drzew i krzewow. W
      niedziele idziemy z Buszmenem na 50-te urodziny do mojej bylej
      managerki, wiec nie bede gotowac obiadu :o)

      No i tyle z tej strony oceanu.
      Pozdrawiam

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 13.03.08, 23:28
        Moje dorosle dziecko utrzymnuje siebie i psy, niestety czasem
        trzeba je jeszcze wspomoc. Taki los smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 13.03.08, 23:32
          mammaja napisała:

          > Moje dorosle dziecko utrzymnuje siebie i psy, niestety czasem
          > trzeba je jeszcze wspomoc. Taki los smile

          Moje jeszcze nie jest dorosle, zobaczymy, kogo/co bedzie utrzymywac
          jak dorosnie ;o) Na razie ja utrzymuje stado jej krolikow! Nie
          macie pojecia ile one potrafia zjesc - co gorsza, w parku skosili
          lany dorodnych mleczy i musze poczekac az znowu odrosna!

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • fedorczyk4 Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 14.03.08, 09:58
            Oj piekne slowo, piekner. Luizo w zasadzie postepuje tak jak Ty.
            Dziecinka zarabia juz od prawie 2 lat na swoje kosmetyki i inne
            pierdulki, takie jak prezenty "dokazyjne" dla znajomych itd itp.
            Niemniej obuwie jest tak zwana pierwsza potrzeba i to ja za nie
            place. A ja odmawiam placenia za cos co wzbudza we mnie odrzut
            estetyceny, natomiast ona nie bedzie latala przez cala wiosne w
            czyms czego nienawidzi. Potrzebny jest zloty srodeksmile
            Jak dlugo beda odrastaly mlecze?
      • jutka1 Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 14.03.08, 09:57
        Tez lubie piatki. smile
        Dzien przede mna zwyczajny i spokojny. Jakies sprawy na miescie, jakies porzadki
        w domu, jakies wieczorne wyjscie do knajpy.

        Milego dnia smile
        • verbena1 Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 14.03.08, 12:22
          Dzisiejszy piatek to dla mnie dzien jak najbardziej roboczy.
          Przestalo padac i zabralam sie wreszcie za mycie okien. Holenderskie
          okna sa dziwnie skonstuowane. Szersza czesc jest nieotwieralna a ta
          wezsza otwiera sie na zawnatrz co oznacza ,ze musze wychodzic przed
          dom cieplo ubrana i zmagac sie z wiatrem. Skonczylam robote na
          dole ,firanki kreca sie w pralce a teraz jeszcze gora.
          Kupilam wczoraj dywanik pod lawe w kolorze oliwkowej zieleni i pokoj
          nabral wiosennej barwy.
          W ogrodzie kwitna biale hiacynty, czerwone anemony i niebieskie
          iryski. Zaczynam czuc wiosne.
          • gaudia Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 14.03.08, 14:49
            siedze, rysuje rury jakies, leczę moje biedne stopy
            zaraz sprztanie, a wieczorem chyba Saura - jakos mi sie Carmen zachcialosmile
            a skoro Saura to dla Was wspomnienie:
            pl.youtube.com/watch?v=nu-F1ieHDMQ
            • mammaja Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 14.03.08, 18:01
              Przedpoludnie pracowite, a teraz cos poczulam sie kipsko, mialam
              jechac do miasta, ale chyba zrezygnuje. Mloda jeszcze nie wrocila,
              psy spia znudzone, kot im towarzyszy. Kot absolutnie żąda
              przebywania z psami w "duzym pokoju" i wszystko jest swietnie dopoki
              lezy na swojej poduszce. Kiedy zaczyna sie przemieszczac Urgusia
              natychmiast zaczyna go gonic. No, ale Kocik ppo wielu latach cwiczen
              z Balbina doskonale sobie radzi. Poza tym wkurza mnie J. Kaczynski
              bardziej niz zwykle, o ile to mozliwe smile
              • mammaja Re: Do Gaudii 14.03.08, 18:18
                Gaudio, wzruszyly mnie te tanczace dzieci, zupelnie jak w moim
                dziecinstwie ! Kiedy rodzice gdzies wychodzili i zostawalismy pod
                opieka mlodych "opiekunek" wlasnie tak spedzalismy czas. I patefon
                tez byl na plyty analogowe, oczywiscie smile
                • fedorczyk4 Re: Do Gaudii 14.03.08, 19:05
                  Nakarmic Kruki uwielbiam. Carmen jakos mniej, ale saura generalnie
                  bardzo tak.
                  No patrz Pani, Mammajko mam dokladnie tak samo. Chyba mi sie
                  odpornosc skonczyla definitywnie. Moze rzeczywiscie referendum i
                  niech te gnide zawszona, zniesie w niebyt polityczny fala rolnikow,
                  przedsiebiorcow, studentow, oraz innych inteligentow ktorym dzieje
                  sie lepiej dzieki Europie. Poprostu patrzec na ten ryuj zaklamany,
                  sluchac tej pokretnej retoryki juz nie jestem w syttanie, bo nie noz
                  mi sie w kieszeni otwiera, tylko bazooka odpala.
                  • mammaja Re: Ogolnie :) 14.03.08, 20:25
                    Kulisy tej postawy sa tak obrzydliwe, nawet Dziennik "przeswietla"
                    dosc przejrzyste, zreszta, mistyfikacje. Chyba masz racje Fed, ale
                    i tak wychodzimy na ciemniakow.
                    • fedorczyk4 Re: Ogolnie :) 14.03.08, 20:30
                      Oczywiscie i ogolnie chodzi Ci o to ze mam racje ze mi bazooka w
                      kieszeni odpalawink
                      • dado11 Re: Ogolnie :) 14.03.08, 21:21
                        Artur sprzedał mi zarazę, a jadowita jest jak żmija...sad od południa
                        ścięła mnie z kopytek, trochę pospałam, ale znów atakuje. Łeb mnie
                        boli, skóra boli, dreszcze trzęsą, chyba oddalę się pod kołdrę
                        wypocić paskudę... nawet czytać mi sie nie chce, bo patrzałki też
                        boląsad(((
                        pociecha jeno taka, że jutro znów ma być brzydko, więc nie żal
                        będzie dnia w ogrodzie...
                        Pozdrawiam, aaaapsik, miłego weekendu,
                        dado zagrypione...
                        • mammaja Re: Ogolnie :) 14.03.08, 22:23
                          Dado, wspolczuje - miejmy nadzieje ze szybciutko sie wykurujesz.
                          Dobrze, ze w domu. Moja kolezanka pojechala na 2 tygodnie do
                          sanatorium w Krynicy, poczym natychmiast sie rozlozyla. Za nie male
                          pieniadze sobie tak lezy. Zawsze moze byc gorzej!
                          Fed, gdybym miala armatke w kieszeni tez by wypalila smile
                          • mammaja Re: Ogolnie :) 15.03.08, 10:45
                            Sobota malo zachecajaca do dzialania poza domem. Kocik wrocil z
                            porannej inspekcji mokry i wrzaskiem domaga sie wyglaskania. Gapie
                            sie na moje ulubione drzewa i mysle od czego zaczac niekonczace sie
                            prace domowe. Gazeta zawiadamia nas o planowanym powstaniu nowego
                            ruchu narodowo - patriotycznego p.Nowaka. Jeszcze mało?
                            • jutka1 Re: Ogolnie :) 15.03.08, 15:01
                              Dziendobrybardzo smile

                              Wstalam rano, pobieglam zalatwiac sprawy, wrocilam, zjadlam, wszystko w biegu.
                              Przy okazji okazalo sie, ze myslalam, ze ide do przyjaciol wieczorem, a tu
                              przyjaciolka przyjedzie do mnie, wiec musze wymyslic cos do jedzenia, hmmmm. Mam
                              roszponke, pomidory koktajlowe - bedzie salata; mam oliwki i fete, i kozi ser -
                              bedzie sakaska, a jesli bedziemy glodne, to moge zrobic linguine z czerwonym
                              pesto. Pecorino w kawalku mam, zastapi parmiggiano. I w ten sposob nie bede juz
                              musiala jezdzic na dodatkowe zakupy. smile))

                              Poza tym swieci slonce i jest wioooosnaaaa! big_grin

                              Czego i Wam zycze. Milego week-endu smile
                              • verbena1 Re: Ogolnie :) 15.03.08, 17:53
                                Porzadki zakonczone, mieszkanie odswiezone dla gosci ,teraz tylko
                                czekac czwartku.
                                Wykorzystalam dzien bez deszczu i zdazylam jeszcze poprzycinac
                                hortensje w ogrodzie, jedne bardziej drugie mniej ,tak jak pisza w
                                madrych ksiazkachsmile Przesadzilam pare roslin, zebralam liscie
                                przyniesione wichura i teraz zaczyna byc juz naprawde wiosennie.
                                Prognoza pogody na najblizszy tydzien nie zapowiada sie ciekawie,
                                trzeba znow uzbroic sie w cierpliwosc.
                                • gaudia Re: Ogolnie :) 15.03.08, 19:34
                                  wielkie sprzątanie
                                  firanki pachną

                                  siadlam zmęczona, zajrzałam do portali z info - i po co ja to zrobiłam????!!!

                                  rany

                                  wszędzie ta morda starego bobaska

                                  cholera jasna

                                  traktat lizboński to poważna sprawa, należy o tym w SPOKOJU roznawiac

                                  tymczasem gajowy znów tupie nóżkami i GROZI (!!!)


                                  oklapłam

                                  • mammaja Re: Ogolnie :) 15.03.08, 21:36
                                    I jeszcze jaka ma zdowolona mine!
                                    Verbeno - jak przycinasz te hortensje? ja czytalam gdzieś zeby w
                                    ogole nie przycinac Wiec jak to jest ?
                                    W lesie krzaki tarniny juz maja listki smile
                                    • fedorczyk4 Re: Ogolnie :) 15.03.08, 23:40
                                      Won z polityka dzisiaj. jak postanowilam tak zrobilam. Najpierw
                                      straszliwe zakupy z Dziecinka. Macma pojechala z nami i rozszalala
                                      sie nieprzytomnie obdarowujac wnusie. Wiec teraz wnusia ledwie zipie
                                      ze szczescia. Potem lekkie prasowanie, kino kawiarnia i spacer.
                                      Poszlysmy sobie do Luny na "Ostroznie,pozadanie" Ang Lee. Zupelnie
                                      nam sie nie podobalo. Spotkalysmy w kinie wspolnych przyjaciol i
                                      razem wespol w zespol nam sie nie podobalo. Bardzo milo bylosmile
                                      • monia.i Re: Ogolnie :) 15.03.08, 23:55
                                        Wróciliśmy do siebie. Ranyyy - ale bajzel smile)) To chyba najgorsza
                                        część każdego remontu - sprzątanie po...I to zaskoczenie - że kolor
                                        na wzorniku wygląda niby tak samo, jak ten na ścianach - ale jednak
                                        kapeńkę inaczej:0
                                        Pozdrowionka dla wszystkich smile
                                        • mammaja Niedziela Palmowa 16.03.08, 12:57
                                          Moniu, ale świeta bedzisz miala w pieknie odnowionym mieszkanku!
                                          Pochmurno, piekna muzyka w radio classic, milej niedzieli smile
                                          • fedorczyk4 Re: Niedziela Palmowa 16.03.08, 13:53
                                            Powinszowania Moniusmile A do sprzatania po remontowego powinas najac
                                            firme. Istnieje takie ktore naprawde nie sa drogie, a ile zyskasz
                                            czasu i zdrowia! Do sprzatania po remoncie potrzebne sa zupelnie
                                            inne umiejetnosciu i sprzet niz do codziennego.
                                            U mnie niedziela nie jest dniem wolnym, a nawet odwrotnie bo poza
                                            robota zawodowa, przewaznie musze jeszcze spelnic oczekiwania
                                            rodziny w kwestii obiadu dominicalnego. Ale radio classic yes yes
                                            yes.
                                            • gaudia Re: Niedziela Palmowa 16.03.08, 16:56
                                              smutnooooo
                                              deszcz kapie zamiast padać, noga boli, rury się nie zgadzają...

                                              tylko Pati Yang się ładnie wpisuje...

                                              ech
                                              chyba nabędę warkę
                                              • gaudia Re: Niedziela Palmowa 16.03.08, 17:41
                                                wiedziałam
                                                wiedziałam, że na Was nie można liczyc
                                                nie powstrzymłascie mnie

                                                i nabyłam te warke

                                                uncertain
                                                • gaudia Re: Niedziela Palmowa 16.03.08, 21:35
                                                  nie ma jak panowie
                                                  przepędzili chandrę
                                                  pan Koz i pan Brubeck

                                                  pozdrawiam i dobranoc
                                                  • jutka1 Re: Niedziela Palmowa 16.03.08, 21:45
                                                    Jakbys odbierala telefon, to tez bym Ci poprawila humor smile)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka