mammaja 06.03.08, 10:40 Juz za dwa tygodnie (prawie) Wielkanoc, czas przyspiesza coraz bardziej. W promieniach czwartkowego slonca, mimo nocnych mrozow, zapraszam do kolejnych relacji - 255 - tez piekna liczba! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 06.03.08, 10:57 Witam sie i zegnam jednoczesnie - czas zapracowac na bulke z maslem, a czasem i z pasztetowa )) Milego dnia PS. Luizo, wspolczuje Tobie i corce Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 06.03.08, 20:00 Rzeczywiscie, czas przyspiesza coraz bardziej ale jakos nie mam glowy myslec o swietach. Licze dni do przyjazdu moich kangurkow i zaczynam jak zwykle panikowac. Dokladnie za dwa tygodnie bedziemy juz razem. Musze jeszcze przewrocic chalupe do gory nogami, zrobic liste zakupow swiateczno-wizytowych i przygotowac sie do wyjazdu zaraz po swietach do Paryza. Juz zaczyna mnie brzuch bolec z nerwow) Niechby juz byly! Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 06.03.08, 21:36 Spokojnie Verbeno przecież to ma być frajda dla was wszystkich! a czy będziesz szczęśliwa, lecąc na lotnisko z wywieszonym ozorem, podkrążonymi oczyma z niewyspania i milionem spraw niedokończonych w głowie? Uśmiechnij się, wypielęgnuj siebie samą, czuj się cudownie, to i twoje dzieci będą radosne!!! a nawet jeśli nie dostaną perfekcyjnego ciasta, czy czystych serwetek, to prędzej ukochają cię za szczęście i uśmiech na twarzy... sorry za takie oczywiste dyrdymały, wybacz mi i uśmiechnij się)))tym bardziej, że Paryż w takim ukochanym towarzystwie, to po prostu malinka!!! A wracając do naszej szarej reality... u nas wietrznie, błotnisto, zimno i mokro. Na jutro zapowiadają piękną pogodę, więc jeśli mi tylko klienci pozwolą, to porzucę stanowisko pracy i oddalę się w tajemniczy gąszcz zarośli i innych krzaczorów w ogrodzie i rozpocznę dzieło zniszczenia, czyli wytnę suche badyle, rozrośnięte ponad normę gałęzie, dzikie róże, dzikie wino, bluszcze itp... niestety trzeba wezwać ekipę z elektrowni, bo część wybujałych pnączy wisi wdzięcznie na drutach wysokiego napięcia... no, a życie mi jeszcze miłe... dziś rozpoczęłam, po pracy oczywiście, wielką akcję wywalania wszystkiego, czego ma ręka nie tknęła od co najmniej lat dwóch (mam na myśli części garderoby) i okazało się, że dwa lata temu tego nie zrobiłam, ani cztery lata temu, ani sześć... no i naprodukowaliśmy górę rozciągniętych, sfilcowanych, przykrótkich i poplaminych rzeczy, które okupują wszelkie zakamarki i tak nielicznych szaf, półek i pudeł na zaś... chyba jednak jestem chomik...(( no dobra, ale się rozpisałam... pozdrawiam was serdecznie i życzę miłego piątku D. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 06.03.08, 22:14 Dado, Ty to potrafisz czlowieka podbudowac Bedzie dobrze, na szczescie umiem wziac w karby wlasna histerie i na spokojnie wszystko zaplanowac. Dzis kupilam wiaderko granulowanych krowich kupek i jak tylko deszcz ustanie rozsypie po moim poletku, rozsiewajac upojny wiejski zapach Nabylam tez cebulki gladiolusow, sztuk 30 i teraz glowie sie gdzie je wcisnac, moze pietrowo? No nic, cos sie wyrzuci, przesadzi i miejsce musi sie znalezc. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 07.03.08, 09:36 Brawo Dado, brawo Verbeno, coz za mobilizacja. Chyba rusze na taras w tych samych celach.Dzieki za ostrzezenie Ewelino, ja wprawdzie nie mam problemu z kleszczami, bo one Krowisi nie chca. Bieda moja ma psia werseje sklerodermii i te kleszcze musi o tym wiedza, bo jeszcze nigdy nie znalazlam na niej bydlaka. Dzisiaj mam dzien spokojniejszy za to jutrooo: o 12 Manifa, o 14 ivent na Zamku Krolewskim, o 19 balet z kibutzu (modern)a po balecie bankiet babski u Czarnej Hanki. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 07.03.08, 09:44 Fed., skad Ty bierzesz na to energie. Ja po wczorajszych 10 godzinach sluzbowych bylam wypluta jakby mnie przez maszynke przepuscili. Plany na weekend mam (mam nadzieje) moze nie mniej intensywne, ale inaczej. Pozdrawiam i milego dnia Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 255 - marcowe 07.03.08, 09:57 Pogoda za oknem taka sobie - na szczęście przestało wiać. Remont powoli zbliża się do końca, być może w niedzielę wieczorem wrócimy do siebie. No, może w poniedziałek...Nie wiem, jak mi się będzie mieszkało w mieszkaniu o tak gładkich ścianach - nie jestem przyzwyczajona Ale teraz bardziej rzuca się w oczy krzywość ścian i innych stropów. Budownictwo J.W Wrrrr... Poza tym - jakoś leci. A - i pochwalę się w tym tygodniu osiągnęłam forumową pełnoletność )) Miłego dnia wszystkim P.S. Kleszcze to paskudztwo - jednego z rodzinnych piesków nie udało się uratować mimo wielkich starań A piesek zaprzyjaźniony ledwie się wylizał...Trza zwierzątka zabezpieczać. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 07.03.08, 12:22 Moniu, dziecinko pelnoletnia, teraz zaczynasz najciekawszy okres zycia. Doswiadczenie ,trzezwosc spojrzenia i piekna dojrzalosc. Ile jeszcze mozna z tym zrobic. Zycze wielu szczesliwych lat) Po remoncie mieszka sie jak w calkiem nowym miejscu. Krzywe sciany zakryj obrazkami i bedzie kolorowo. Milego powrotu w pielesze Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 255 - marcowe 06.03.08, 22:12 Verbenko, ależ takie uczucia to naturalna rzecz. Jak tylko się z rodziną spotkasz już sama radość zastąpi te wszystkie emocje. Wylicytowałam dębowy stolik do kawy na Allegro. Nie przypuszczałam, że towarzyszy temu taki dreszczyk U mojej Cher znalazłam 2 pękate kleszcze. Wete już w progu zgadł po co przyjechałam i powiedział, że od rana drzwi do jego gabinetu się nie zamykają po frontline. Zabezpieczcie swoich pupilów Odpowiedz Link
dado11 Ufff... piątek się kończy:-) 07.03.08, 16:55 No to klienci nie dali dziś nawet ziewnąć... od samego rana zaczęły się nerwowe telefony: tu coś brakuje na konferencję, tam wykrzaczyły się montaże, serwery się sypią, gwałtu-rety, pożar burdelu! Właśnie wysłałam ostatniego kuriera do klienta, ale czy zdąży... nie wiem... tym bardziej, że nawet przesyłki exspresowe nie przyjmują pilnych zleceń... no, taki zwariowany piątek. Ale i pogoda dalece odbiegała od wzorca piękna... zimno, mokro szaro... nie ciągnęło przynajmniej do ogrodu a teraz, choć mogłabym coś zrobić w domu, to tak mi się już nie chce, aż strach. Otworzyłam właśnie zdobycznego shiraza (Artur zdobył), i zaczynam mościć się w przytulnym fotelu weekendu. Pobliska pizzeria robi pyszne pizze, więc rodzina się wyżywi ufff, jak przyjemnie pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Ufff... piątek się kończy:-) 07.03.08, 23:18 Wprawdzie nie mialam takiego wspanialego programu dnia jak Fed, ale tez byl bardzo wypelniony, ledwo teraz zagladam do kompa zeby was pozdrowic i zyczyc milej soboty, mam nadzieje jutro wiecej tu zgladac, chociaz mloda ciagnie na jakies wypady. Moniu, gratulacje wielokierunkowe! Odpowiedz Link
mammaja Re: Ufff... piątek się kończy:-) 08.03.08, 13:34 Witam w sloneczna sobote, widze ze piekna pogoda wygnala was od kompow no i dobrze. ja tez wybieram sie na spacer, zyczac milego dnia paniom i panom Odpowiedz Link
dado11 Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 18:59 Dziś nadchodząca wiosna sprezentowała nam przepiękny dzień, słoneczny, ciepły i bezwietrzny cudny!!! wstałam wcześnie i zaraz po śniadaniu ruszyliśmy w ogród, z sekatorami, piłą, siekierką i grabiami... narobiliśmy się jak woły, nie wiem jak jutro wstanę... ale długa część płotu prawie odczyszczona z pnączy, dzikich sumaków, i wszelkiej maści chwaściorów, pół trawnika wygrabione, iwy przystrzyżone "na garnuszek", no i znów - psia produkcja wyzbierana... róże tak mnie pokaleczyły, że co raz to trzeba było latać po wodę utlenioną, i to mimo rękawiczek... ale już wszystkie krokusy pokazują kolorowe łebki, wzeszła cała masa tulipanów, clematis zazielenił się pięknie, może ta wiosna będzie jeszcze ładniejsza niż poprzednia? no nic, Artur pojechał na spotkanie ze swoją klasą, dziecko na imprezkę, a ja mam święty spokój może sobie pooglądam Bonda, a potem Bridget Jones... a tak z innej beczki, co myślicie o dzisiejszym zestawie GW: Gretkowska na okładce "WO" i wywiad, i prezent na Dzień Kobiet: film o miłości z Bollywood? czy to nie wygląda na prowokację? hmmm... Odpowiedz Link
sredniowieczna1 Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 20:35 Dobry wieczor, ja jestem z sasiedniego Forum . Panie wybieraly sie na Manife, no i jak bylo bo w tv tylko mignelo troszeczke.Zorientowalam sie za warszawianek tutaj duzo. Ja jestem ze srodkowego Wybrzeza. -: }} Odpowiedz Link
mammaja Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 20:55 Na manifie reprezentowala nas Fedorczyk i mam nadzieje, ze cos napisze. Ja caly dzien w obejsciu - tak jak Dado, no i spacer. Pozdrawiam Sredniowiczna Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 21:06 Wspomniałam na sąsiednim wątku, że byłam na manifie na pl. Defilad, ale tylko jako obserwator. Wyglądałam Fedorczyka, ale jej tam nie spotkałam Przed południem ubrana w sweter, kurtkę, i w czapie na głowie ruszyłam w miastu, a tu raptem tak się zrobiło ciepło, że trzeba było po drodze po trosze się rozdziewać i z bagażem w ręce się męczyć Odpowiedz Link
dado11 Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 21:14 Fed, bidulek, leży złożona niemocą i wypaca nawrót grypy(( Nawet pogadać jej się nie chciało, znaczitsja - baaardzo chora Trzymam za nią kciuki, a was pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
sredniowieczna1 Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 22:29 Przykro z powodu choroby Fed. Ale manifa była ponoć spora liczebnie a lysoli niewiele /na szczescie/. Odpowiedz Link
mammaja Re: Ojjj, sobota się kończy:-( 08.03.08, 23:55 Biedna Fed, a takie miala piekne plany, jak to nigdy nie wiadomo co nas spotka Odpowiedz Link
mammaja Niedziela 09.03.08, 12:04 Slonecznie, obejrzalam w TV 2 kolejny film z cyklu "Potega sztuki" - tym razem o Vav Gogh'u, bardzo pieknie zrealizowany i fotografowany. Mloda po wczorajszym spacerze po bagnach znowu narzeka na zaziebienie. Musze jachac na odsiecz. Milego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela 09.03.08, 12:23 A jeszcze gwoli rozrywki, wkleje trzy fotki z wczorajszego spaceru www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c89ff6195fcc2648.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/bda2964a3ecb8ced.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/06cfe0c3d38b3d21.html no i czy nie wyglada jak potwor z bagien )))) Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedziela 09.03.08, 21:38 faaaktycznie... na samą myśl o kąpaniu takiego "potwora" lub wpuszczeniu do domu bez kąpieli, włos mi się jeży na plecach... ale widać na pysku psie szczescie i to wystarczy)) U nas dziś dzień był rodzinny, ugościłam obiadem i mamę i dzieci, no i niestety nic nie zrobiłam w ogrodzie... a taki piękny, wiosenny dzionek przeminął... za moment oddalę się w sypialne komnaty, powłócząc opadającymi powiekami, gdyż z rana spodziewam się "klęski żywiołowej" w robocie, no i trzeba zebrać siły na przyjęcie "fali uderzeniowej" na waleczną pierś...)) No, to życzę wam wspaniałego nowego tygodnia i dobrej nocy, D. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 09.03.08, 22:20 Melduje, ze wrocilam, ze bylo fajnie i milo, i ze teraz ze dwa dni bede musiala poodpoczywac. )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela 10.03.08, 14:06 Poniedzialek z piekna ciepla pogoda, od rana spotkanie w Klubie Europejczyka UTW, bardzo ozywcze. Krasnoludka nadeszla po tygodniu nieobecnosci i ostro ruszyla do sprzatania. Ogrod coraz bardziej zielony - do roboty trzeba ruszyc. Dado, te psy jakos sie samooczyszczaja Do wieczora juz byla bialutka. Nie wiem jak to sie dzieje ))) Odpowiedz Link
gaudia Re: Niedziela 10.03.08, 19:10 nawrót grypy poszedł w las, zostalo ust pąkowie w opryszczkach apeluję o wysyłanie dobrej energii w stronę Fedo, bo marna nadal dostałam różę od pana ze spozywczego Odpowiedz Link
mammaja Sprostowanie 10.03.08, 21:40 Już poniedziałek sie konczy, a tu ciagle niedziela Gaudio, opryszczka minie jak wszystko, Fed zasilam dobra energia - jak tylko umiem. Zrobilam z mloda niezbedne dla niej zakupy ( do pracy) 2 spodnice i 1 zakiet. No w czyms musi chodzic ))) Ja nie musze Odpowiedz Link
monia.i Re: Niedziela 11.03.08, 11:21 Fedo - zdrowiej szybciutko, dobra kobieto Mnóstwo ciepła przesyłam i uścisków też. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Juz wtorek? O, kurcze... Wielkanoc za 10 dni! 11.03.08, 04:49 Wrocilo lato i bedzie trwalo caly marzec, z temperaturami 25-30 stopni i zapowiedzia deszczu przez dwa-trzy dni okolo Wielkanocy. Weekend byl fantastyczny, w sobote nurkowalam w Jervis Bay, oprocz zatrzesienia roznych rybek i slimakow morskich widzialam polmetrowe koniki morskie i wielkie matwy (Sepia apama) dorastajace do poltora metra. Buszmen z bratem w tym czasie poplyneli stateczkiem ogladac delfiny. Przespalismy sie na kempingu, w nocy bylo tak cieplo, ze nie trzeba bylo sie przykrywac a olbrzymie gwiazdy gesto staly nad zatoka w milczeniu przygladajac sie wodzie. W niedziele ruszylismy na plaze Green Patch, gdzie nauczylam Buszmenowego brata jak sie plywa z maska i pletwami. Kupilam mu jednorazowy aparat do zdjec pod woda i pstrykal jak szalony. Mielismy szczescie ze oprocz stad kolorowych rybek widzielismy tez duze wargacze (Achoerodus viridis, u nas nazywane "blue groper"). Woda byla ciepla (21-22 stopnie), zadnych fal. Poszlismy tez na przechadzke plaza gdzie widzielismy stadko siedmiu delfinow plynacych wzdluz wybrzeza. Wczoraj wrocilam do biurowej rzeczywistosci, zarzucona po uszy raportami, ale za to moja nowa kierowniczka wyjechala do Singapuru na reszte tygodnia. Hulaj dusza, piekla nie ma! Pojechalam dzis w czasie lunchu do wielkiego sklepu z materialami budowlanymi sieci Bunnings, ktory ma tez sekcje ogrodnicza (he he) i kupilam zwoje drucianej siatki przeciwko komarom zeby zabezpieczyc kroliki przed myxomatoza roznoszona przez te owady. Oczywiscie nie moglam oprzec sie zajrzeniu do sekcji ogrodniczej, gdzie kupilam mlode drzewko tibouchiny (po polsku brzydko zwanej szorstkowcem czy jakos tak), rozowo kwitnacej odmiany Kathleen. Posadze je obok letniej kuchni, moze wyrosnac do 7 metrow. Jak widac mam ambitne plany na weekend: ogradzanie krolikow i oczyszczenie chwastowiska pod sadzenie drzewek. Pozdrawiam i wracam do platnych i nieplatnych zajec Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
skynews Re: Juz wtorek? O, kurcze... Wielkanoc za 10 dni! 11.03.08, 10:31 Otrzymałem nowe narty - "Blackeye" - absolutne high-tech/cacko W najbliższą sobotę przetestuje je na lodowcu Glacier de la Plaine Morte ponad Crans - Montana w samym sercu Alp u podnurza Matterhorn i Mont Blanc - czterotysięczników pięknych i groźnych jednocześnie... Wielkanoc zapowiada się wiec ciekawie)) Enjoy it ! Odpowiedz Link
monia.i Re: Juz wtorek? O, kurcze... Wielkanoc za 10 dni! 11.03.08, 11:28 Pogoda przepiękna po prostu - w firmowym ogródku dostrzegłam hiacyntowe łebki i mnóstwo nowych listko-rożków. Uwielbiam wiosnę My cały czas się remoncimy. Strasznie mi się ckni do własnego kąta - ale taka bardzowieloosobowa rodzina pod jednym dachem też ma swoje fajne strony Szczególnie, gdy dom niemały Zamarzyła mi się przytulna kuchnia z wygodnym stołem, krzesłami i ładnym widokiem zaokiennym...Eh..)) Miłego dnia wszystkim Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Juz wtorek? O, kurcze... Wielkanoc za 10 dni! 11.03.08, 11:26 Ano za dziesiec. Chyba zaczne myslec o menuWreszcie widze koniec tunelo. Strasznie mnie to chorobsko przeczolgalo. Na szczescie Dziecinka stanela na wysokosci zadaniea i zajela sie biedna mateczka. Pogoda oblednie piekna. Po zajeciach obowiazkowych, czyli kolo 17 rusze z sekatorem na Taras. Opis Twojego week endu Luizo, wprowadzil mnie w calkowity trans. Muuusze gdzies pojechac. Oczywiscie skonczy sie jak zawsze wycieczka dio Joachimowa Mogil, albo do Kopek nad Swidrem i tez bedzie milo Odpowiedz Link
fedorczyk4 Moniu! 11.03.08, 11:27 Twoje nieustajace!!! i gremialnie dziekuje za pamiec. Odpowiedz Link
monia.i Re: Moniu! 11.03.08, 11:29 Fedo - i Twoje również )) Miło Cię widzieć pośród żywych Odpowiedz Link
mammaja Wtorek 11.03.08, 11:48 No jak milo, ze zdrowiejecia, Pogoda piekna, a ja musze popracowac troche, na lodowiec ani na plaze, niestetuy sie nie wybieram. Bunt przedswiateczny, jak co roku, narasta. Dlaczego zawsze u mnie? Jest to tez wina wspolmalzonka, ktory nie chce ruszac sie z domu. No i potem sila rzeczy rodzina sie zwala. No i jest bardzo milo, ale mnie tak ciagnie do jakiejs podrozy ((( Chyba pojade do sklepu ogrodniczego, kupie ziemie i nasieje roslinek na rozsadnik. Juz czas Odpowiedz Link
gaudia Re: Wtorek 11.03.08, 13:12 żyję w mieście brudu wszechobecnego, przyjeżdżający spoza są zażenowani żyję w mieście gdzie niemal od roku trwa beznadziejny zupełnie remont komunikacji w centrum; idei tegoż remontu już nikt nie pamięta żyję w mieście, w którego ścisłym centrum straszą wielkie puste kamienice oraz ogromna przestrzen pofabryczna przeznaczona na "centrum JPII" (??? - mozna wpłacac na jakies konto, sądząc z transparentu) żyję w mieście wciąż zaniedbywanych sznas, w którym więcej ostatnio robią artyści (m.in. Lynch) niż urzędnicy czemu poświęca czas urzędowania prezydent tegoż miasta? otóż Wielkiej Inicjatywie ustanowienia święta 3 króli - dniem wolnym od pracy niech to szlag ps. a kiedys latem spotkałam tego idiote na pustej ulicy.....że też nie....uch zapraszam tutaj: www.ratujemykinogdynia.pl/ Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 11.03.08, 13:39 Przyznaje, ze dopiero nadrabiam forumowe zaleglosci po trzydniowej nieobecnosci (rym niezam.). Przegapilam, ze Fed zaniemogla. Przegapilam wiele rzeczy. Fed, ciesze sie, ze wyzdrowialas )) U nas kwitna forsycje; porzeczki i agrest za oknem gabinetu maja juz spore listki, a w powietrzu czuc wiosne. Za tydzien i 6 godzin bede miec wiosne pelna para na brukach miasta swiatel. Cale siedem dni wloczenia sie, knajp, przyjaciol i znajomych Krolika, kina, ksiegarn i innych sklepow, zieleni. Ech... Poza tym luzik. Bylam u krawcowej, na poczcie (Luizo, wreszcie poszlo, lotnicza), w aptece, w sklepach spozywczo-warzywnych. Wzielo mnie na krupnik, co tez zaraz niniejszym wykonam. Milego dnia zycze, i rychlego przyjscia wiosny )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek 11.03.08, 23:01 Wieczor spedzony u przyjaciół na wtorkowym rozwiazywaniu jolki. Uwinęlismy sie dość syzbciutko Nie bma to wspolpraca intelektualna Gaudio, na jakiej ulicy jest to kino Gdynia? Odpowiedz Link
gaudia Re: Wtorek 11.03.08, 23:51 kino Gdynia jest przy ulicy Tuwima Kiedys naprzciw niemal bylo kino Wisła, ale w Wiśle zrobili, ekhm, klub - dyskoteke "Cabaret" króluja tam, w tych pieknych kiedys wnetrzach - panienki z golymi brzuchami i dresy Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda ciepla i sloneczna - lato jesienia trwa! 12.03.08, 00:51 Za oknem slonce oswietla las, powoli dochodzacy do 30 stopni w cieniu. Noce sa na szczescie chlodne. Fantastyczna pogoda na plaze/basen no i do pracy w ogrodzie! Po pracy planuje wykarczowac rabate przy schodkach do najwyzszej czesci ogrodu i wrzucic tam duzo kompostu a potem posadzic miniaturowa tibuchine "Carol Lyn". Przy okazji przerzuce kompost z jednego przedzialu kompostownika do drugiego zeby sie przewietrzyl. Dostalam od przyjaciolki uzywany obrotowy kompostownik, zobacze czy naprawde szybciej przerabia material z ogrodu. Czesciej kosimy trawe a ze mamy 7 krolikow i trzeba im czyscic klatki dwa razy w tygodniu, wiec mamy tez wiecej slomy, papieru i bobkow :o) i nowy kompostownik zawsze sie przyda. Jesli zdaze, zdejme tez wszystkie daszki z krolikarni, zeby sie przymierzyc z zakladaniem siatki przeciwko komarom. Ale pewnie nie zdaze, bo na siodma musze zawiezc corke na mecz halowego hokeja. Dalam wczoraj ogloszenie, ze mam male kroliczki do oddania w dobre rece, mam nadzieje ze zredukujemy troche poglowie :o) Na razie ze scisnietym sercem przygladam sie im uwaznie, czy nie maja objawow myxomatozy. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Buuu, slonce rano bylo ale sie zmylo 12.03.08, 09:16 Luizo, trzymam kciuki za kroliczeta. Jutko, masz sie za mnie wybawic i napatrzyc. To jest polecenie sluzbowe Lece na spacer z suczydlem, na przeswietlenie z zebem, do dentyski z reszta paszczy. I pomysle nad jakas przyjemnoscia dla siebiePewnie wpadne do Empiku poki jeszcze mam moralne prawo, bo od 1 kwietnie zaczyna ich bojkotowac, za hipokryzje i cenzure. Przestaja sprzedawac wydawnictwa pornograficzne. I co ja zrobie? Przeciez nie bede latac po swierszczyki po sex shopach) Odpowiedz Link
jutka1 slonce rano bylo i ciagle jest 12.03.08, 11:01 W powietrzu wiosna. Slonce, rosliny sie powoli zielenia, forsycje kwitna, zonkile zakwitna za pare dni, tulipany wylazly z ziemi. Cudnie jest. I tym optymistycznym akcentem odpelzam do gabinetu i siadam do skype - pare przedparyskich telefonow trza wykonac. Milego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 11:48 ..ale majestatyczne, podswietlone chmury plyna po niebie dosc szybko, znaczy jest wietrzno. Ciekawa jestem tego kompostownika, musze poszukac na polskich stronach. Po kolejnej kawie, przeczytaniu gazet w necie znowu ogarnia mnie sennosc. Kocik obudzil mnie o 6 tej, nie wiem co mu odbilo, darl sie w nieboglosy, zeby go wypuscic. Milego dnia Gaudio, planujemy dla UTW wycieczke do Lodzi, ale dopiero jesienia. Skontaktuje sie z toba co warto teraz zobaczyc. Odpowiedz Link
gaudia Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 14:01 Mamajko, z miła chęcią zaplanuję wczesniej pewnie przetestuję na Fedo Jeśli odpowiednio wczesniej wyznaczysz termin postaram sie zorganizowac jakiegos lodzermenscha Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 18:32 Tiaaaa, obiecanki cacanki Odpowiedz Link
verbena1 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 20:31 Pare dni bylam odcieta od komputera (wiadomo, fachowiec w domu. Poza tym wieje, leje i nie zamierza przestac. Jutko, byc moze spotkamy sie przypadkowo w Paryzu? To dopiero byloby smiesznie. Bede od 26 do 30 marca. Na wszelki wypadek bede sie bacznie rozgladala Podaj namiary na jakas fajna knajpke. Odpowiedz Link
jutka1 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 20:45 Verbenko, wracam 24 marca, tak wiec sie miniemy. Szkoda. Napisz mi maila w jakiej okolicy bedziesz przebywac, to Ci wysle zwrotnie jakies adresy knajp, o ile bede znac jakies w Twoich "rewirach". Odpowiedz Link
verbena1 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 21:12 Jutko droga, nie mam pojecia w jakich okolicach bede przebywac, nigdy nie bylam w Paryzu. Beda nas obwozic bo jade z biurem podrozy a jeden dzien bedziemy wloczyc sie z rodzinna przewodniczka ,ktora mieszka w Paryzu i zna wszystkie katki (kontki). Ciekawa jestem swoich odczuc i wrazen ,wszyscy wychwalaja Paryz jako miasto zupelnie niepowtarzalne. Zycze milych wrazen) Odpowiedz Link
gaudia Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 21:03 fedorczyk4 napisała: > Tiaaaa, obiecanki cacanki no żesz... nie powiem kto mnie ostatnio w telefonie...nie powiem Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 21:07 A powiedz, powiedz, jak Kaczynski powiedz!!!Calom prawde co to kilkanascie lat temu ....Wiecie my sie prawdy nie boimy!!! No chyba, ze jednak Odpowiedz Link
gaudia Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 22:02 fedorczyk4 napisała: > A powiedz, powiedz, jak Kaczynski powiedz!!!Calom prawde co to > kilkanascie lat temu ....Wiecie my sie prawdy nie boimy!!! > No chyba, ze jednak mam sie wzorowac na gajowym????? obraziłam sie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 12.03.08, 22:53 Wczoraj Jan Maria Jackowski w TV Trwam powiedzial ze pownnismy siegac po etnicznie i kulturowo bliskie nam narodowe wzorce. No teraz sie sama decyduj. Jestes pelnoletnia, masz komplet szczepien obowiazkowych no to... Odpowiedz Link
gaudia Re: slonce rano bylo ale go nie ma.... 13.03.08, 01:37 fedorczyk4 napisała: > Wczoraj Jan Maria Jackowski w TV Trwam powiedzial ze pownnismy > siegac po etnicznie i kulturowo bliskie nam narodowe wzorce. No > teraz sie sama decyduj. Jestes pelnoletnia, masz komplet szczepien > obowiazkowych no to... to ja mam kurna problem, bo najbliższe mi etnicznie i duchowo są wzorce indiańskie oraz masajskie. wzorce kulturowe łowiczanek, Kaszebów, górali itd przerabiałam 8 lat hasając w dwudziestokilogramowych kieckach na estradach różnych. Haracz spłaciłam Nawet jak zarządzą jarmarki nie dam się wpuścić w ten kanał informacyjny a tak w ogóle to PR gajowego jakiś przewrotny. Wszak gdyby gajowy przyznał, że goli piwo przy pirackich pornosach w necie to od razu sondaż by się mu poprawił ) A on znów strzał w kolano sobie wykonał. A czytaliście jak odpowiedział na zarzuty internautów? "Kiedyś przeszedłem się późnym wieczorem po BuUWie (Bibliotece Uniwersyteckiej), jak jeszcze tam pracowałem i zobaczyłem, co młodzi ludzie mają na ekranach komputerów. Nie będę państwu tego opisywał – uzasadniał dziennikarzom Kaczyński." a ludzie nieżyczliwi mówili, że gajowy nie zna się na internecie D ps. Bardzom ciekawa co gajowym tak wstrząsnęło..... Odpowiedz Link
fedorczyk4 I w PieSie 12.03.08, 22:55 bardzo prosze nie obrazac sie na bylego premiera demokratycznie zwycieskiej partii, ktora ulegla byla manipulantom bez czci i wiary, ale ponoc tylko chwilowo! Odpowiedz Link
mammaja Re: I w PieSie 13.03.08, 00:09 I w Dzienniku przeczytalam, ze pan Jaroslaw potepiajac internet jako zrodlo informacji podal za przyklad przemawianie na jarmarkach jako komunikator !!!! No piekne Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: I w PieSie 13.03.08, 01:06 mammaja napisała: > I w Dzienniku przeczytalam, ze pan Jaroslaw potepiajac internet > jako zrodlo informacji podal za przyklad przemawianie na jarmarkach > jako komunikator !!!! No piekne Mammaju, mnie rozsmieszylo dokladnie to samo: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=72069668&a=76870844 Gdzie sie ten facet uchowal? Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
dado11 środa marcowa, gradowa, czasem słoneczna... 12.03.08, 21:54 mija sobie już spokojnie, a u nas zawitała grypa, Artur leży z 39 stopniami, wygląda jak z krzyża zdjęty, a ja biegam do apteki i podaję herbatki z malinami... jutro rano do doktora... reszta dnia też do d..y, robota się posypała, podwykonawca nawalił, a ja pewnie jutro dostanę taki opieprz, że nawet nie chcę o tym myśleć(( chociaż jutro 13-ty, to może nie będzie tak źle... poza tym było gradobicie, lało, wiało, czasem zza malowniczych, przemykających błyskiem po niebie, chmur, wychodziło jaskrawe, umyte słońce i tyle... pozdrawiam wkrótce-Paryżanki i inne podróżniczki i wracam w skórę siostry-piguły)) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek z widokiem z werandy 13.03.08, 01:04 Z wczorajszych planow wyszly nici, bo po pracy ugrzezlam w sklepach kupujac potrzebne a zawsze zapominane rzeczy, takie jak przedluzacze i listwa z kontaktami dla corki, adaptor do komputerowych wtyczek, wywolanie podwodnych zdjec dla naszego goscia, ziarno dla krolikow... a gdy juz sie dostalam do domu, corka powiedziala mi ze mecz hokejowy zaczyna sie pol godziny wczesniej niz jej sie zdawalo. Mecz trwa 2x20 minut, dojazd na mecz 40 minut w jedna strone, nie cierpie tego wieczornego jezdzenia, ale nie moge sie nawet umowic z inna rodzina zeby podwozic dziewczynki co drugi tydzien, bo nikt z druzyny nie mieszka z naszej strony Sydney. Wrocilam do domu samochodem w rwacym rytmie - szwankuje mu chyba cos elektrycznego. Z tego powodu samochod dzisiaj odstawilam do serwisu dealera (po polsku to chyba brzmi "do warsztatu sprzedawcy"?), odwiezli mnie busikiem do domu, gdzie pracuje. Przyjada po mnie o pierwszej, chyba ze go nie naprawia. Naprawia, czy nie, zbajerowalam cale biuro, ze samochod jutro tez bedzie zepsuty, wiec jutro tez bede pracowac z domu. Poza tym lato trwa, za oknem wisi piekne niebo z rozowymi chmurami, lekka bryza, bedzie upal - plazowa pogoda, czego i Wy wkrotce doswiadczycie. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z werandy 13.03.08, 08:10 Ja mam widok z okna jedynie, ale dzisiaj wyjatkowo smetny. Park rozkopali dokumentnie, remontuja fontanny. To akurat mnie cieszy, ale wiatr znowu urywa lep i nawet na mnie ta pogoda zaczyna zle wplywac. Za to paki listowia widac juz golym okiem nawet na duza odleglosc. I krokusy i przylaszczki i inne slicznosci. Wczoraj pomiedzy przeswietleniem a wizyta u dentyski mialam troche czasu i pojechalam pod hale Mirowska. Istny fajerwerk kolorow. Palmy wielkanocne wszelkich rozmiarow i kolorow, bazie co metr i kwiaty,kwiaty, kwiaty. Kupilam sobie hiacynty i cos ladnego malego z zoltym kwiatkiem dla dentystki. Alez sie ucieszyla Kupilam chleb na zakwasie z ziolami i juz raczej mam przechlapane bo Dziecinka powiedziala kategorycznie ze juz innego nigdy wiecej nie ruszy. Polazilam, pogapilam sie na owoce i jarzyny, jajka i wedliny. pasjami uwielbiam targi i bazary. Tylko tego ze stadionu nie lubie. Dzisaiaj postanowilam nie interesowac sie polityka. Wczoraj zgodnie z zapowiedzia zrobilam sobie w empiku prezent i kupilam dwie ksiazki. Kryminaly. A co kurcze niech mam. Dzisiaj bede je po robocie leniwie konsumowac z krewetkami po ktore sobie pojade. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 10:05 U nas wieje, duje, i zbiera sie na deszcz. +8 C. Fuj. Zaraz wybywam "na miasto" pozalatwiac pare spraw, po czym zabiore sie za dokonczenie porzadkowania papierow. Wieczorem przyjdzie przyjaciolka na pogaduchy i wino. Przygotuje jakies zakaski, bo pelnej kolacji na cieplo mi sie nie chce. Lenistwo mnie dopadlo. Milego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 10:21 No nareszcie cos milego mi sie przydazylo. A wlasciwie wyjatkowo milego, bo mile to mama non stop. Moja Ukochana Przyjaciolka przyjezdza na Wielkanoc i spedzi ja u nas. A ze przyjezdza w poniedzialek, to informuje ze od poniedzialku z lekka zanikne w zwiazku z postanowieniem poswiecenia jej maksimum mojego czasu, mozgu, serca i samochodu!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 11:27 Fed, zajrzyj chociaz raz dziennie ! Relacje z pobytu przyjaciolki tez beda bardzo ciekawe! Wichrzysko dudnilo noca, teraz znowu piekne widowisko sloneczo - chmurne na niebie, czeka mnie jak zwykle bardzo zajety czwartek. Na bazarek przed Wielkanocny musze sie wybrac! Co sie dzieje z Lx, wie kto? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 11:36 No wlasnie nie i zaczynam sie zastanawiac czy nie nalezaloby sie tym gwaltowniej zainteresowac. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 11:44 Juz wiem, wszystko w normie, ale musi sie zanickowac od nowa, ciagle czasu bylo jej brak. Ale obiecala ze sie tym zajmie w najblizszym) Odpowiedz Link
gaudia Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 14:03 dla wszystkich z naciskiem na Fedo wiosna z Chwistkiem w tle: pl.youtube.com/watch?v=izT45hfPGBw Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 15:09 Upraszam nastepnym razem o lzejszy nacik, bo z trudem mi sie oddychalo. Ty lepiej przyjedz obejrzec te wystawe, bo jest warta grzechu jak malo ktora Odpowiedz Link
gaudia Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 16:58 okrrropnosc wyszlam z psem i coby pozalatwiac to i owo i czym predzej wrocilam, zimno i mokro strasznie i noga mi omowila posluszenstwa zalatwilam ją wczoraj marszobiegiem uwięzionam no to rozkładam robotę, kubel herbaty z malinami w dłoń, Amy Winhouse w tle... Odpowiedz Link
oktoberka Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 17:16 ....muszę powiedzieć radośnie,że dzisiaj widok z okna domowego i w związku z tym żadna pogoda mi nie straszna Załatwiałam dziś od rana lekarzy różnych (jeszcze trochę a wyleczę się z wszystkich możliwych,faktycznych i jedynie przypuszczalnych dolegliwości bo hasło "lekarz" przynajmniej działa na mojego obecnego szefa - no bo zabronić iść do lekarza to przecież nieludzkie,no nie?). No i jeszcze - to prawie jak przygoda Jamesa Bonda - udało mi się kupić takie właśnie wiosenne buty jakie chciałam i w cenie jaką byłam skłonna za nie zapłacić! Tłumaczcie dzieciom i wnukom,że cierpliwość popłaca i czasem warto pocierpieć w za ciepłych już zimowych butach!Ciotka Oktoberka potwierdzi) Miłego po-po-popołudnia, Oktoberka w Nowych Butach. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek z widokiem z okna 13.03.08, 17:59 Powolam sie na Ciebie w ten week end. Czeka mnie horror w postaci mojej Dziecinki i wlasnie zakupu butow. Gusta mamy na wprost przeciwlegle i obie zle znosimy opor materii. Ona mojej, ja jej. I w dodatki oczywiscie to ja wiem lepiej co ona powinna nosic, a za co ja mam placic Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek z wiatrem i deszczem 13.03.08, 20:45 Wrocilam do domu jadac w korku, przewiana wiatrem i zroszona ( ! ) deszczem. Zalatwiałam recepty, apteki i mam dośc wykorzystywania przez wszystkie dziecinki )))) Fed - kto placi to ma przynajmniej prawo wyrazac opinie ( i prawdopodobnie tylko tyle ) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Uczucia macierzynskie w zaniku? 13.03.08, 22:53 mammaja napisała: > Fed - kto placi to ma przynajmniej > prawo wyrazac opinie ( i prawdopodobnie tylko tyle ) Chyba mam uczucia macierzynskie w zaniku, bo nie ograniczam sie tylko do wyrazania opinii, ale po prostu zamykam portfel. Dlatego moje dziecko w lipcu zeszlego roku podjelo platne zajecie i teraz kupuje sobie za wlasne pieniadze to, na co mamusia jej pieniedzy nie daje, bo uwaza, ze to niepotrzebne :o) np nowy model komorki. Dziecko zaczelo tez oszczedzac i planuje kupno samochodu, jak sie upelnoletni. Ciekawam co z tego bedzie. Odpowiedz Link
dado11 Re: Czwartek z wiatrem i deszczem 13.03.08, 22:59 U nas grypa króluje na całego, Artur kaszle i cierpi, no i niestety ma wciąż dużą gorączkę, ale leży grzecznie, więc może prędko się wyliże... za oknem duje wściekle, popadując złośliwie wprost w wymyte szyby, ja mam wszystkiego dosyć, więc delektuję drinia z sokiem z czarnych porzeczek i pewnie niebawem oddalę się dostojnie w czeluście komnat intymnych)) Gaudio, rozmasuj kosteczki i obłóż altacetem, jutro będą jak nowe! Oktoberko, gratuluję takiego fajnego nabytku! wszystkim życzę dobrej nocy, D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 13.03.08, 23:11 "Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa" podspiewuje sobie nad klawiatura. W dodatku nie mam dzis zbyt duzo pracy (tej platnej, bo w ogrodzie zawsze mam co robic), wiec czuje juz na plecach oddech weekendu. Zamiast ryc zarobkowo poedukuje sie za pieniadze pracodawcy - nigdy nie wiadomo kiedy to sie przyda. A w czasie lunchu dokoncze wyrywanie chwastow, nowozelandzkich niecierpkow i miety z malego klombu przy schodkach i posadze tam miniaturowa tibuchine, o ktorej Wam opowiadam od tygodnia :o) Powinnam tez zrobic zdjecia kroliczkow, zeby je dodac do ogloszen. Plany na sobote to prace ogrodowe: zabezpieczanie klatki krolikow metalowa siatka przeciwko komarom i oczyszczanie terenu obok kuchni letniej, zeby zaczac sadzenie kolorowych drzew i krzewow. W niedziele idziemy z Buszmenem na 50-te urodziny do mojej bylej managerki, wiec nie bede gotowac obiadu :o) No i tyle z tej strony oceanu. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 13.03.08, 23:28 Moje dorosle dziecko utrzymnuje siebie i psy, niestety czasem trzeba je jeszcze wspomoc. Taki los Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 13.03.08, 23:32 mammaja napisała: > Moje dorosle dziecko utrzymnuje siebie i psy, niestety czasem > trzeba je jeszcze wspomoc. Taki los Moje jeszcze nie jest dorosle, zobaczymy, kogo/co bedzie utrzymywac jak dorosnie ;o) Na razie ja utrzymuje stado jej krolikow! Nie macie pojecia ile one potrafia zjesc - co gorsza, w parku skosili lany dorodnych mleczy i musze poczekac az znowu odrosna! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 14.03.08, 09:58 Oj piekne slowo, piekner. Luizo w zasadzie postepuje tak jak Ty. Dziecinka zarabia juz od prawie 2 lat na swoje kosmetyki i inne pierdulki, takie jak prezenty "dokazyjne" dla znajomych itd itp. Niemniej obuwie jest tak zwana pierwsza potrzeba i to ja za nie place. A ja odmawiam placenia za cos co wzbudza we mnie odrzut estetyceny, natomiast ona nie bedzie latala przez cala wiosne w czyms czego nienawidzi. Potrzebny jest zloty srodek Jak dlugo beda odrastaly mlecze? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 14.03.08, 09:57 Tez lubie piatki. Dzien przede mna zwyczajny i spokojny. Jakies sprawy na miescie, jakies porzadki w domu, jakies wieczorne wyjscie do knajpy. Milego dnia Odpowiedz Link
verbena1 Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 14.03.08, 12:22 Dzisiejszy piatek to dla mnie dzien jak najbardziej roboczy. Przestalo padac i zabralam sie wreszcie za mycie okien. Holenderskie okna sa dziwnie skonstuowane. Szersza czesc jest nieotwieralna a ta wezsza otwiera sie na zawnatrz co oznacza ,ze musze wychodzic przed dom cieplo ubrana i zmagac sie z wiatrem. Skonczylam robote na dole ,firanki kreca sie w pralce a teraz jeszcze gora. Kupilam wczoraj dywanik pod lawe w kolorze oliwkowej zieleni i pokoj nabral wiosennej barwy. W ogrodzie kwitna biale hiacynty, czerwone anemony i niebieskie iryski. Zaczynam czuc wiosne. Odpowiedz Link
gaudia Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 14.03.08, 14:49 siedze, rysuje rury jakies, leczę moje biedne stopy zaraz sprztanie, a wieczorem chyba Saura - jakos mi sie Carmen zachcialo a skoro Saura to dla Was wspomnienie: pl.youtube.com/watch?v=nu-F1ieHDMQ Odpowiedz Link
mammaja Re: Piaaatek, to najpiekniejsze slowo swiaaataaa 14.03.08, 18:01 Przedpoludnie pracowite, a teraz cos poczulam sie kipsko, mialam jechac do miasta, ale chyba zrezygnuje. Mloda jeszcze nie wrocila, psy spia znudzone, kot im towarzyszy. Kot absolutnie żąda przebywania z psami w "duzym pokoju" i wszystko jest swietnie dopoki lezy na swojej poduszce. Kiedy zaczyna sie przemieszczac Urgusia natychmiast zaczyna go gonic. No, ale Kocik ppo wielu latach cwiczen z Balbina doskonale sobie radzi. Poza tym wkurza mnie J. Kaczynski bardziej niz zwykle, o ile to mozliwe Odpowiedz Link
mammaja Re: Do Gaudii 14.03.08, 18:18 Gaudio, wzruszyly mnie te tanczace dzieci, zupelnie jak w moim dziecinstwie ! Kiedy rodzice gdzies wychodzili i zostawalismy pod opieka mlodych "opiekunek" wlasnie tak spedzalismy czas. I patefon tez byl na plyty analogowe, oczywiscie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Do Gaudii 14.03.08, 19:05 Nakarmic Kruki uwielbiam. Carmen jakos mniej, ale saura generalnie bardzo tak. No patrz Pani, Mammajko mam dokladnie tak samo. Chyba mi sie odpornosc skonczyla definitywnie. Moze rzeczywiscie referendum i niech te gnide zawszona, zniesie w niebyt polityczny fala rolnikow, przedsiebiorcow, studentow, oraz innych inteligentow ktorym dzieje sie lepiej dzieki Europie. Poprostu patrzec na ten ryuj zaklamany, sluchac tej pokretnej retoryki juz nie jestem w syttanie, bo nie noz mi sie w kieszeni otwiera, tylko bazooka odpala. Odpowiedz Link
mammaja Re: Ogolnie :) 14.03.08, 20:25 Kulisy tej postawy sa tak obrzydliwe, nawet Dziennik "przeswietla" dosc przejrzyste, zreszta, mistyfikacje. Chyba masz racje Fed, ale i tak wychodzimy na ciemniakow. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Ogolnie :) 14.03.08, 20:30 Oczywiscie i ogolnie chodzi Ci o to ze mam racje ze mi bazooka w kieszeni odpala Odpowiedz Link
dado11 Re: Ogolnie :) 14.03.08, 21:21 Artur sprzedał mi zarazę, a jadowita jest jak żmija... od południa ścięła mnie z kopytek, trochę pospałam, ale znów atakuje. Łeb mnie boli, skóra boli, dreszcze trzęsą, chyba oddalę się pod kołdrę wypocić paskudę... nawet czytać mi sie nie chce, bo patrzałki też bolą((( pociecha jeno taka, że jutro znów ma być brzydko, więc nie żal będzie dnia w ogrodzie... Pozdrawiam, aaaapsik, miłego weekendu, dado zagrypione... Odpowiedz Link
mammaja Re: Ogolnie :) 14.03.08, 22:23 Dado, wspolczuje - miejmy nadzieje ze szybciutko sie wykurujesz. Dobrze, ze w domu. Moja kolezanka pojechala na 2 tygodnie do sanatorium w Krynicy, poczym natychmiast sie rozlozyla. Za nie male pieniadze sobie tak lezy. Zawsze moze byc gorzej! Fed, gdybym miala armatke w kieszeni tez by wypalila Odpowiedz Link
mammaja Re: Ogolnie :) 15.03.08, 10:45 Sobota malo zachecajaca do dzialania poza domem. Kocik wrocil z porannej inspekcji mokry i wrzaskiem domaga sie wyglaskania. Gapie sie na moje ulubione drzewa i mysle od czego zaczac niekonczace sie prace domowe. Gazeta zawiadamia nas o planowanym powstaniu nowego ruchu narodowo - patriotycznego p.Nowaka. Jeszcze mało? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ogolnie :) 15.03.08, 15:01 Dziendobrybardzo Wstalam rano, pobieglam zalatwiac sprawy, wrocilam, zjadlam, wszystko w biegu. Przy okazji okazalo sie, ze myslalam, ze ide do przyjaciol wieczorem, a tu przyjaciolka przyjedzie do mnie, wiec musze wymyslic cos do jedzenia, hmmmm. Mam roszponke, pomidory koktajlowe - bedzie salata; mam oliwki i fete, i kozi ser - bedzie sakaska, a jesli bedziemy glodne, to moge zrobic linguine z czerwonym pesto. Pecorino w kawalku mam, zastapi parmiggiano. I w ten sposob nie bede juz musiala jezdzic na dodatkowe zakupy. )) Poza tym swieci slonce i jest wioooosnaaaa! Czego i Wam zycze. Milego week-endu Odpowiedz Link
verbena1 Re: Ogolnie :) 15.03.08, 17:53 Porzadki zakonczone, mieszkanie odswiezone dla gosci ,teraz tylko czekac czwartku. Wykorzystalam dzien bez deszczu i zdazylam jeszcze poprzycinac hortensje w ogrodzie, jedne bardziej drugie mniej ,tak jak pisza w madrych ksiazkach Przesadzilam pare roslin, zebralam liscie przyniesione wichura i teraz zaczyna byc juz naprawde wiosennie. Prognoza pogody na najblizszy tydzien nie zapowiada sie ciekawie, trzeba znow uzbroic sie w cierpliwosc. Odpowiedz Link
gaudia Re: Ogolnie :) 15.03.08, 19:34 wielkie sprzątanie firanki pachną siadlam zmęczona, zajrzałam do portali z info - i po co ja to zrobiłam????!!! rany wszędzie ta morda starego bobaska cholera jasna traktat lizboński to poważna sprawa, należy o tym w SPOKOJU roznawiac tymczasem gajowy znów tupie nóżkami i GROZI (!!!) oklapłam Odpowiedz Link
mammaja Re: Ogolnie :) 15.03.08, 21:36 I jeszcze jaka ma zdowolona mine! Verbeno - jak przycinasz te hortensje? ja czytalam gdzieś zeby w ogole nie przycinac Wiec jak to jest ? W lesie krzaki tarniny juz maja listki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Ogolnie :) 15.03.08, 23:40 Won z polityka dzisiaj. jak postanowilam tak zrobilam. Najpierw straszliwe zakupy z Dziecinka. Macma pojechala z nami i rozszalala sie nieprzytomnie obdarowujac wnusie. Wiec teraz wnusia ledwie zipie ze szczescia. Potem lekkie prasowanie, kino kawiarnia i spacer. Poszlysmy sobie do Luny na "Ostroznie,pozadanie" Ang Lee. Zupelnie nam sie nie podobalo. Spotkalysmy w kinie wspolnych przyjaciol i razem wespol w zespol nam sie nie podobalo. Bardzo milo bylo Odpowiedz Link
monia.i Re: Ogolnie :) 15.03.08, 23:55 Wróciliśmy do siebie. Ranyyy - ale bajzel )) To chyba najgorsza część każdego remontu - sprzątanie po...I to zaskoczenie - że kolor na wzorniku wygląda niby tak samo, jak ten na ścianach - ale jednak kapeńkę inaczej:0 Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link
mammaja Niedziela Palmowa 16.03.08, 12:57 Moniu, ale świeta bedzisz miala w pieknie odnowionym mieszkanku! Pochmurno, piekna muzyka w radio classic, milej niedzieli Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedziela Palmowa 16.03.08, 13:53 Powinszowania Moniu A do sprzatania po remontowego powinas najac firme. Istnieje takie ktore naprawde nie sa drogie, a ile zyskasz czasu i zdrowia! Do sprzatania po remoncie potrzebne sa zupelnie inne umiejetnosciu i sprzet niz do codziennego. U mnie niedziela nie jest dniem wolnym, a nawet odwrotnie bo poza robota zawodowa, przewaznie musze jeszcze spelnic oczekiwania rodziny w kwestii obiadu dominicalnego. Ale radio classic yes yes yes. Odpowiedz Link
gaudia Re: Niedziela Palmowa 16.03.08, 16:56 smutnooooo deszcz kapie zamiast padać, noga boli, rury się nie zgadzają... tylko Pati Yang się ładnie wpisuje... ech chyba nabędę warkę Odpowiedz Link
gaudia Re: Niedziela Palmowa 16.03.08, 17:41 wiedziałam wiedziałam, że na Was nie można liczyc nie powstrzymłascie mnie i nabyłam te warke Odpowiedz Link
gaudia Re: Niedziela Palmowa 16.03.08, 21:35 nie ma jak panowie przepędzili chandrę pan Koz i pan Brubeck pozdrawiam i dobranoc Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela Palmowa 16.03.08, 21:45 Jakbys odbierala telefon, to tez bym Ci poprawila humor ))))) Odpowiedz Link