może nie powinnam się wypowiadać, bo nie mam tv
ale codziennie przeglądam net, w tym serwisy "Polityki", GW, Dzienników (obu), Przekroju, TVN24, BBC, czasem Rzepy i Wprost.
Zdzarza mi się zajrzec na serwisy plotkarskie, choc bez tv coraz mniej kumam o kim one.
I kurcze blade zaczynam tesknic za komuna.
Bo za komuny "Kobra" to byl czasem niezly teatr tv z przyzwoitym aktorstwem. Bo za komuny dawali co prawda Janka Kosa (panbuk, jak pomysle kto go gral - ech), ale (wiem, z braku laku) - byl tez ogladany teatr tv oraz calkiem przyzwoite seriale. Seriale, w ktorych grali AKTORZY, a nie Zcichapączki i Zmroczki oraz Owady.
Zwolennicy tzw. wolności (czytaj: oglądalności) rzekną, że jest teraz super bowiem niemal nie ma cenzury, a tv dogadza.
Ja natomiast się zastanawiam kim byłabym bez tęsknot, które wzbudził we mnie choćby "teleturniej" XYZ, w którym wszyscy mówili o Mistrzu i Małgorzacie każac mi sięgnąć po tę książkę.
Nie lubię Niny T. - żeby była jasność - od pewnego czasu szczególnie.
Jaka to muzyka, Idź na calosc i podobne - tesknot nie budza....Zapewne w wielu - tesknoty za nowym telewizorem
Kuźwa - nie moge sie oprzec wrazeniu, że tracimy pokolenia. Bo to musi kiedys peknac. Nie wierze, że ludzie obejrzawszy juz gole dupy w realtyszołach nie padna z nudow i nie zaczna szukac czegos nowego....Albo - no wlasnie - moze wroca do dobrego?
Wiem, nie wszyscy "musza czytac ksiazki". Ale do cholery - czemu promuje sie jednokomorkowce?
www.tvn24.pl/2632,1,kropka_nad_i.html
przepraszm, trzepło mnie
gaudia trzepnieta