Dodaj do ulubionych

Nowa twarz-nowy temat

19.09.03, 14:57
Witam, jestem tu nowa i od razu postanowilam rzucic Wam "na pozarcie"
temat,ktory chcialam poddac dyskusji na innym forum 40+.Niestety, nie
wzbudzil on tam,jak czuje, entuzjazmu, ani wiekszego zainteresowania,byc moze
dlatego,ze pisuja tam same baby i to o dosc konserwatywnych pogladach.Panie
sie wyraznie przyczaily i czekaja tylko, zeby podjac przerwana przeze mnie
brutalnie rozmowe o kwiatkach i rabatkach.Wrzucam go wiec tutaj,wystawiajac
niejako tylek do bicia,ale temat dla mnie wazki i chcialabym poznac jak
najwiecej opinii.Kopiuje zatem zywcem z tamtego forum:
czy zdarzylo wam sie kiedys pojsc do lozka z facetem z przyjazni? Jestem tak
jak Wy czterdziestolatka z malym okladem, od 3 lat rozwiedziona, drugi
zwiazek tez juz rok temu okazal sie niewypalem. I wyobrazcie sobie, ze dwa
dni temu zrobilam to z kolega poznanym w necie, ktory wpadl do mnie naprawic
mi kompa (facet z tego zyje,ma zarejestrowana firme-najpierw to oczywiscie
sprawdzilam, wiec nie bylo powodu, zebym nie skorzystala z jego uslug).
Zasiedzial sie do pozna, milo sie rozmawialo, wypilismy po drinku i juz nie
mogl wracac do domu samochodem, wiec zaproponowalam mu, zeby sie przespal na
kanapie,a sama poszlam do swojej sypialni.Kiedy juz bylam w lozku zapukal
zeby jeszcze o cos zapytac...no i stalo sie, jakos tak samo wyszlo, z
poczatku to byly tylko wyglupy, ale potem juz niestety nie.Facet jest zonaty,
opowiadal,ze zone ma dobra, niedlugo zostanie tesciem i jest bardzo dumny ze
swego doroslego potomka.Jednym slowem normalna rodzina. Nie wiem jak teraz
mam sie zachowac,jemu to sie bardzo podobalo, traktuje to jako rzecz
naturalna,chociaz twierdzi,ze jestem jego drugim "skokiem w bok" w ciagu
ponad 20 lat malzenstwa.Czy mnie sie podobalo? Sam fakt owszem,mowiac
szczerze,tylko nazajutrz jakos tak glupio sie czulam.Co sadzicie o takim
seksie bez zobowiazan,z przyjazni?On twierdzi,ze nikomu tym krzywdy nie
robimy,bo ja jestem wolna, a jego polowka nigdy sie o tym nie dowie i chce
powtorki.A ja sama nie wiem czego chce i jestem calkiem skolowana. Co o tym
myslicie?
Obserwuj wątek
    • wywrot53 Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 15:18
      "Co sadzicie o takim
      seksie bez zobowiazan,z przyjazni?On twierdzi,ze nikomu tym krzywdy nie
      robimy,bo ja jestem wolna, a jego polowka nigdy sie o tym nie dowie i chce
      powtorki."
      Widzę w tym same sprzecznosci. Bez zobowiazań to się może zdarzyć jeden skok,
      ale z tego co widać on nie chce na tym poprzestać. O żonę dba bo ona nigdy się
      nie dowie, a co z Tobą? Pozatym, powiedz co to za przyjaźń kiedy masz być
      traktowana instrumentalnie ?

      --------------------------------------
      " Gdy siwy szron na głowę prószy...
      przynajmniej w górę trzymaj uszy "
      • instant Re: Nowa twarz-nowy temat 21.09.03, 17:27
        Przyznam, ze nie spodziewalam sie az takiego odzewu..43 posty w ciagu niespelna
        dwoch dni,to chyba niezly wynik.Nie jest to dla mnie jednak zaden powod
        do "radochy", jak byla to laskawa okreslic jedna z forumianek.Byc moze,jak w
        kazdym,kto decyduje sie pisac na forums sa i we mnie pierwiastki
        ekshibicjonizmu, lecz z pewnoscia nie masochizmu.
        Ale powrocmy do tematu, choc ewelina dala juz sygnal do odwrotu (i to naprawde
        nie moja wina, ze wrzuciliscie tu tak wiele watkow pobocznych - od zapachu
        babcinego chleba, do zyczen dla chorej Zony Marka).Po kolei zatem. Wywrocie i
        Olgo, piszac o pojsciu do lozka "z przyjazni", przyznaje, ze uzylam pewnego
        eufemizmu. Mialam tu raczej na mysli seks z innych "pobudek",niz milosc,co
        zdarzylo mi sie po raz pierwszy, bo przeciez gdyby bylo inaczej nie
        rozpisywalabym sie na tem temat, tylko przeszla nad tym do porzadku dziennego.
        Dodam jeszcze, olgo55,ze net to takie samo dobre miejsce na zawieranie
        przyjazni, jak szkola,podworko, uczelnia, imieniny u cioci, czy prywatka u
        Marioli. Sama mam kilku prawdziwych przyjaciol plci obojga,poznanych wlasnie w
        ten sposob, ktorzy przez te pare lat sprawdzili sie jako przyjaciele czasami o
        wiele lepiej, niz osoby znane mi "z piaskownicy". Oczywiscie znajomosci te
        zostaly juz dawno przeniesione "w real" i drugie oczywiscie:pana, o ktorym
        pisze nie moge jeszcze nazwac przyjacielem, bo wbrew wszelkim pozorom za malo
        sie znamy, choc takiej przyjazni nie wykluczam, niezaleznie od tego, co sie
        miedzy nami wydarzylo, wydarzy,czy nie wydarzy.Tak wiec nazwijmy to raczej
        pojsciem do lozka z sympatii, pod wplywem impulsu, chwili, popedu, chuci, czy
        jak tylko chcecie to sobie zdefiniowac, ale nie z milosci.Zamiescilam tu ten
        post, liczac na to, ze moze ktoras/ktorys z Was mial podobne doswiadczenie i
        chcialby opowiedziec jak z tego wybrnal, lub co z niego wyniklo, poniewaz
        wychodze z zalozenia, ze czlowiek uczy sie przez cale zycie, zarowno na swoich
        wlasnych, jak i na cudzych bledach. Mysle tez,ze spelniam kryteria tego forum,
        ktorego wlasciciel glosi, ze mozna tu rozmawiac na kazdy temat, jesli tylko ma
        sie na karku 40 lub wiecej wiosen. Nie jestem jednak do konca przekonana, czy
        wszystkie Wasze wypowiedzi byly w 100% szczere, no ale tego nigdy sie nie
        dowiem i prawde mowiac wiedziec nie musze. Dlatego tez dziekuje Ci Rzepicho, bo
        co do Ciebie nie mam watpliwosci - szczera bylas.Dzieki tez foxalowi, on
        przynajmniej staral sie byc dowcipny, w przeciwienstwie do mariludwiki, ktora
        calkiem niepotrzebnie i niezbyt uprzejmie mi przywala, nie wiem dlaczego, bo
        przeciez chyba nie ma tu obowiazku wypowaidania sie w kazdym watku? Posty
        niezaleznej1 zignoruje-nie zamierzam z nikim dyskutowac na tym poziomie.I
        jeszcze pytanko do lablafox i paru innych: co jest w tym Cosmpolitan,ze tak
        czesto odwolujecie sie do tego pisma?Czy naprawde warto je czytac?Przyznam, ze
        nigdy nie mialam go w reku, nawet u fryzjera, czy cos przez to stracilam? A tak
        na marginesie to uwielbiam takie gadki "czytam brukowce, ale tylko u
        fryzjera,jestem na biezaco we wszystkich serialowych tasiemcach, bo tesciowa je
        oglada, Harlekin wpadl mi w rece w WC na wakacjach, a ja bez czytania nie umiem
        sie tam skupic...itd. wink
        P.S. Dwom panom, ktorzy do mnie napisali na priv., chociaz adresu tu nie
        podawalam (nie trudno go jednak wydedukowac, skoro jestem tu zalogowana).
        Odpowiadam zbiorowo: dziekuje, nie skorzystam, polecam ogolnie
        dostepne "serwisy randkowe".
        I to by bylo na tyle - pozdrawiam
        instant
    • olga55 Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 15:22
      Piszesz o pójściu do łózka z przyjaźni. Czy można nazwać przyjaźnią znajomość
      internetową??Może jestem staroświecka w "tym temacie", ale ja bym tego nie
      nazwała przyjaźnią. Więc sformułuj pytanie :"czy poszłybyście do łóżka z
      poznanym przez internet gościem".
      No, ja bym nie poszła, ale ja mam inne życie rodzinne. Nie potrafię
      powiedzieć "co byłoby, gdyby", bo takie teoretyzowanie niestety,życie
      weryfikuje różnie.
      Ale poza wszystkim, zastanów sie w co sie pakujesz.Każdy taki "raz", coraz
      bardziej zbliża i może sie okazać, że to np. dla Ciebie lub dla niego za mało.
      I co wtedy??
    • lubona Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 17:35
      Witam. Tak się zastanawiam. Nie mam męża i nigdy go nie miałam, moze więc nie
      znam się. Jednak wiem jedno, zawsze już na wstępie odrzucam anse
      żonatego.Chociaż uwazam,ze jeżeli którakolwiek ze stron w związku zaczyna
      szukać atrakcji gdzieś indziej-w związku nie dzieje się dobrze.W Twoim
      przypadku na pewno nie robiłabym tego drugi raz, bo potem trzeci,czwarty
      i....co? Pozdrawiam.
      • ewelina10 Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 18:30
        Miałam nie komentować, ale dziś weekend i po pracy ... i trochę zabawy by się
        przydało....
        Cały list jest dla mnie fantazyjno-realistyczny, więc i moja odpowiedź jest
        utrzymana w fantazyjnym tonie:
        Facet sobie i Tobie zrobił przyjemność, więc o co Ci chodzi ???
        Nie jesteś nastolatką - powinnaś się przespać i zapomnieć o sprawie.
        Radzę cieszyć się, że okazja się trafiła, a okazji nie należy przegapić, bo
        może Cię drugi raz ominąć.
        Życzę miłej fantazji.
        PS' swoją drogą, temat przedstawiasz już na drugie forum. Jeśli go kierowałaś
        do chłopaków, przedstawiając jako swój poważny problem, ufff .... koledzy, to
        naprawdę nie ja.smile)))))))
    • rzepicha Re:Do Instant....... 19.09.03, 19:00
      W Twoim wątku jest i przyjaźń i namiętność i zdrada i .....

      Za dużo jak na mnie.
      Skupię się na namiętności.......gdyby mnie dopadła......gdyby opanowało mnie
      pragnienie .......gdyby ten ktoś.....nie zastanawiałabym się ani chwili. Warto
      raz zgrzeszyć po to by potem mieć co wspominać całe pozostałe życie.Ale ..
      moim przypadku nigdy tak nie było i dlatego jestem wierną żoną.
      Jestem wierną żoną i tak już będzie......nikt mnie nie pociąga ....a i ja już
      nikogo nie pociągam......w końcu mam ..50 +.
      • rzepicha Re:Do Instant....... 19.09.03, 19:17
        .......i jeszcze dodam.....a morały to każdy głupi .......itd.. pozdrówka ))))
        • warum Re:Do Instant....... 19.09.03, 19:41
          Sadzisz,ze wiek tak bardzo przeszkadza?smileJestes atrakcyjna dla tych, ktorzy
          szukaja tego czegos w srodku, moze to ten ogien?smile) Wybor ,ze jestes wierna to
          chyba Twoj wybor i na tyle " swiadomy", ze "zniechecasz" potencjalnych
          adoratorow. Pozdrawiam i ciesze sie,ze przeczytalam tak odwazna wypowiedz.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • rzepicha Re:Do Warum 20.09.03, 06:34
            Napisałam, że zrobiłabym "to" gdyby mnie taka namiętność napadła....ale czy
            żałuję, że nie zrobiłam ??
            Nie nie żałuję.
            Pozdrawiam
    • trium Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 19:39
      Tak do konca to nie wiem, o co ci chodzi. Czy szukasz rozgrzeszenia,
      uspokojenia swojego sumienia? Czy chodzi ci o ciag dalszy?
      Mysle tak, jesli to zrobilas, to mam nadzieje, ze tego chcialas. Stalo sie i
      tego juz nie zmienisz. Natomiast zastanow sie nad tym, czy jestes w stanie
      poradzic sobie z tym, do czego mozesz doprowadzic nie przerywajac tego. To jest
      najtrudniejsze. A konsekwencje moga byc kolosalne. I dla Ciebie i dla tej
      drugiej. Hmmm... masz problem. Pozdrawiam
      • lablafox Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 20:54
        Hahaha , podoba mi się bardzo takie "samo się i niechcący"
        Przeanalizujmy:
        - facet poznany w necie
        - jest samochodem , Ty częstujesz go drinkiem ( Piłeś nie jedź)toż to czysta
        propozycja ,
        -"to" mu sie podobało , traktuje jako rzecz naturalną" - Oczywiście ,że seks
        jest rzeczą naturalna i " się podoba"
        Co dalej ? Decyzję musisz podjąć sama .Co się stało już się nie odstanie, już
        nie masz na to wpływu. Natomiast masz wpływ na ciąg dalszy.
        Po przeczytaniu Cosmopolitan , moge Tobie powiedzieć ,że jesteś niemodna .
        Nie obrażaj sie . dlaczego niemodna w nastepnym poście
        Pozdrawiam lablafox


        • lablafox Re: Najnowsze trendy 19.09.03, 21:05
          Teraz , modny jest szybki seks, bez wchodzenia do cudzego łóżka i porannych
          wyrzutów sumienia.
          Spotykasz się wzrokiem z obcym facetem . Rozumiecie się bez słów i
          robicie "to" , jak to pięknie ujęłaś natychmiast w : windzie, toalecie
          ( toaleta jest wyraźnie preferowana ???)piwnicy winiarni , na schodach, pod
          drzewem w parku itd.. Kończycie "to" przeżywając szalony orgazm i rozchodzicie
          się , nadal jako zupełnie obcy ludzie. Pełen relaks i seksualne zaspokojenia .
          Pozdrawiam lablafox
          PS "do łóżka" zawsze chodzę z pożądania , z przyjażni nie .Czy przyjaźn
          uważasz za oddanie komuś przysługi ?
          Lx
      • glodn-y Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 20:58
        he.hehe.he
        A ja myślałem ,że tylko facetów "krocze"prowadzi przez życie!
        pozdrówko
        Mało ciekawy wątek,wolę o ciastach
        • ewelina10 Re: Nowa twarz-nowy temat do glodnego 19.09.03, 21:08
          Uwielbiam zapach pieczonego ciasta.
          Z lat dziecięcych - wigilia... jeszcze ciemno na dworzu, godz. 5-ta a moja mama
          już się krząta w kuchni... I ten zapach przeplatany... pieczonego ciasta
          drożdżowego z wypastowaną podłogą.
          Zapachu domowego ogniska z lat dziecinnych nigdy się nie zapomni.
          • glodn-y Re: Nowa twarz-nowy temat do glodnego 19.09.03, 21:23
            ewelina10 napisała:

            > Uwielbiam zapach pieczonego ciasta.
            > Z lat dziecięcych - wigilia... jeszcze ciemno na dworzu, godz. 5-ta a moja
            mama
            >
            > już się krząta w kuchni... I ten zapach przeplatany... pieczonego ciasta
            > drożdżowego z wypastowaną podłogą.
            > Zapachu domowego ogniska z lat dziecinnych nigdy się nie zapomni.

            Moja babcia miała w chałupie piec chlebowy,
            to był dopiero zapach, jak raz w miesiącu piekła chleb,
            nic tak nie pachnie ,no chyba ze mzonka
            • ewelina10 Re: Nowa twarz-nowy temat do glodnego 19.09.03, 21:29
              Moja babcia też piekła chleb. Mieszkała na wsi. Czasami wakacje spędzałam u
              niej. Pieczony chlep + mleko wiejskie ciepłe prosto od krowy, to był codzienny
              zestaw w menu :-___
        • lablafox Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 21:11
          Niestety seks należy do tzw. I układu sygnałowego . Nie przeskoczysz.
          Pozdrawiam Lx
          • lablafox Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 21:17
            Zapach pieczonego ciasta połączony z zapachem pasty do podłogi zawsze kojarzy
            mi się ze świetami
            Pozdrawiam lablafox
    • iremos Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 21:18
      dla przyjemności i zdrowia, czemu nie, ale nic więcej. Twój problem, jak jesteś
      taka jaka jestes.
    • ewelina10 Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 21:20
      Kiedy gdzieś jakiś czas temu czytałam ten post - jakoś go przełknęłam.
      Ostatecznie ludzie mają różne problemy.
      Ale teraz traktuję go jako gorszą "twórczość literacką" dla pensjonarek.
      PS' labladox - znam piękne strony erotycznie na necie, które rzeczywiście mogą
      być preludium do bram rozkoszy. Polecam - w razie czego mogę przesłać linki smile)
      • lablafox Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 21:31
        Hahaha Znam piękny erotyzm z autopsji , linków nie musisz mi wysyłać.
        To co napisałam jest artykułem w poczytnej , zwłascza przez młode panie i
        panienki , gazecie. Z nudów przeglądałam ją u fryzjera. Przyznam ,że byłam
        zdumiona. Ewelinko nie bój sie o moje morale. Jest OK .
        Pozdrawiam , niekoniecznie zboczona lablafox
        • ewelina10 Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 21:45
          Jeszcze króciutko do lablafos i już uciekam - zawsze cenię sobie Twój rozsądek.
          czasami przy wypowiedzi, bierze się jakiś punkt odniesienia, gwoli podkreślenia
          swojej wypowiedzi.
          Dobranoc dla naszej starej ale jeszcze jakże młodej gwardii.
          Ps" zawsze lepiej w realu niż na necie smile))
          • marialudwika Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 22:35
            "..ZA MLODZI NA SEN............"
            ML
    • dab12 Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 23:09

      instant przeczytaj to na zimno-
      > czy zdarzylo wam sie kiedys pojsc do lozka z facetem
      ((((z przyjazni? )))

      I wyobrazcie sobie, ze dwa dni temu zrobilam to z kolega poznanym w necie,
      ktory wpadl do mnie naprawic mi kompa (facet z tego zyje,ma zarejestrowana
      firme-najpierw to oczywiscie sprawdzilam, wiec nie bylo powodu, zebym nie
      skorzystala z jego uslug).

      -----facet żyje z czego? z jakich usług skorzystałaś???


      > Zasiedzial sie do pozna, milo sie rozmawialo, wypilismy po drinku i juz nie
      > mogl wracac do domu samochodem, wiec zaproponowalam mu, zeby sie przespal na
      > kanapie,a sama poszlam do swojej sypialni.Kiedy juz bylam w lozku zapukal
      > zeby jeszcze o cos zapytac...no i stalo sie, jakos tak samo wyszlo, z
      > poczatku to byly tylko wyglupy, ale potem juz niestety nie.

      -------Niestety??? a nie tego oczekiwałaś?

      >Facet jest zonaty, opowiadal,ze zone ma dobra, niedlugo zostanie tesciem i
      jest bardzo dumny ze swego doroslego potomka.Jednym slowem normalna rodzina.

      ----------Znudzony facet i dobra żona.


      >Nie wiem jak teraz mam sie zachowac,jemu to sie bardzo podobalo, traktuje to
      jako rzecz naturalna,chociaz twierdzi,ze jestem jego drugim "skokiem w bok" w
      ciagu ponad 20 lat malzenstwa.

      -------Pewnie mówi nawet prawdę, że mu się podobało. W to drugie raczej wątpię.

      >Czy mnie sie podobalo? Sam fakt owszem,mowiac szczerze,tylko nazajutrz jakos
      tak glupio sie czulam.

      ----------Na ile głupio. i dlaczego? Ze nieznajomy, że żonaty, że tak dla
      rozrywki, że ...( nie wiem co..)

      >Co sadzicie o takim seksie bez zobowiazan,

      ----nic nie sądzę, zdarza sie chyba dosyć często

      >z przyjazni? ---
      • glodn-y Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 23:20
        Różne rzeczy się robi,ale chwalić się nimi ,nawet "inkognito" na
        forum,trzeba być .......... (wstwcie co chcecie)
        Nie chcę nikogo obrażać,ale...?
        dobranoc
        • marialudwika Re: Nowa twarz-nowy temat 19.09.03, 23:35
          Podzielam poglady Glodnego,kogo te zwierzenia na poziomie tandetnych brukowcow
          moga interesowac??????Napij sie Nowa twarz szklanke zimnej wody to zawsze
          pomaga na "wapory"
          ml
    • niezalezna1 Re: Nowa twarz-nowy temat 20.09.03, 14:15
      Do mnie też taki poznany na necie przyszedł kompa naprawić. Pewno ten sam tu
      krąży niespełniony.
      Kiedyś przychodzili, żeby płyt posłuchać smile
      Ale ja bym dziewczyny ostrzegła przed nim - chociaż popyt na chłopaków na tym
      forum przewyższa podaż - facet był beznadziejny. Wymiary miał mniejsze od
      standardowych /cieniutki, króciutki/, wytrysk przedwczesny... dałam mu szansę
      sprawdzenia się po raz drugi... ale jego "dyrdelek"niestety nie okazał żadnych
      oznak życia smile)) Wywaliłam faceta w środku nocy do żonki. Żadnego z niego
      pożytku.
      Noc, ja cała rozpalona i zawiedziona.
      Na szczęscie, poratował mnie kolega, któremu żona w delegację wyjechała smile))

      Dziewczyno - o jakim entuzjaźmie piszesz. Nie wiesz, jak masz się zachować ???
      Zachowujesz się jak pensjonarka, albo małolata. Chyba wcześnie ubożuchne miałaś
      życie erotyczne ?
      Na Twoim miejscu też bym była skołowana takim "dyrdelkiem"
      Co my o tym sądzimy ? pytasz. Tu w ogóle nie ma nic do sądzenia. Obejrzałaś
      sobie jakiś film w telewizji, przysnęło się, chłopa pod ręką brak i ot takie
      efekty smile))
      Z forum na forum skaczesz z tak beznadziejnym tematem. Nie rób wstydu rodu
      kobiecemu !!!

      PS' polecam różne gadżety w sklepach erotycznych dla kobiet. Są nawet różne
      rozmiary.
      Rozumiem, że chodziło o bezpruderyjną odpowiedź. Narzekałaś na jakieś baby
      gadające o kwiatkach. A może Twój sposób myślenia nie da się trawić.
      Robisz wokół tyle hałasu - nie udało mi się tego już zbywać milczeniem.
      • niezalezna1 Re: Nowa twarz-stary temat do instant 20.09.03, 15:20
        Dobra rada - zbyt długie przebywanie w necie - zaraz takie są skutki.
        Wyjdź trochę do ludzi, albo ... jeszcze lepiej - podróż w ciepłe kraje.
        Taki na przykład muskularny, opalony i wysportowany ratownik pilnujący
        wybrzeża... na białym piasku z widokiem w tle morza szfirowego - jeśli nawet to
        co ukryte nie zaspokoiłoby wyobrażeń - to napewno jest lepszym obiektem marzeń
        niż - blady sieciowiec spędzający całe dnie w zamkniętym pomieszczeniu przy
        komputerze. smile)))))))))))))
        • niezalezna1 Re: Nowa twarz-stary temat do instant 20.09.03, 15:25
          Oj dziewczyny, dziewczyny - widać, że lubicie zaczytywać się w Harlekinach.
          Pozdrawiam
    • foxal Re: Nowa twarz- STARY nie nowy temat 20.09.03, 16:25
      instant napisała:

      > Witam, jestem tu nowa i od razu postanowilam rzucic Wam "na pozarcie"
      > temat,ktory chcialam poddac dyskusji na innym forum 40+.Niestety, nie
      > wzbudzil on tam,jak czuje, entuzjazmu, ani wiekszego zainteresowania,byc moze
      > dlatego,ze pisuja tam same baby i to o dosc konserwatywnych pogladach.

      Po kilku odpowiedziach mozesz zauwazyc, taka jest dola "swiatkow Jehowych" co
      sex po forach sprzedaja. Temat wlasciwie bardzo stary, bo podobno Kaim zabil
      Abla za podobne sprawy, choc wowczas liczyli na palcach a nie na komputerach.

      >Panie sie wyraznie przyczaily i czekaja tylko, zeby podjac przerwana przeze
      mnie brutalnie rozmowe o kwiatkach i rabatkach.

      Przeciez panie zawsze z natury zawsze czekaja - no moze teraz troche sie
      zmienilo wsrod nastolatkow, bo Twoje rowiesniczki dosc czesto chodza spac z
      bolem glowy, dlatego ten sieciowiec tak sie zagadal z przyzwyczjenia.

      >Wrzucam go wiec tutaj,wystawiajac niejako tylek do bicia,ale temat dla mnie
      wazki i chcialabym poznac jak najwiecej opinii.

      A ja na Twoim miejscu, to nie wystawial bym swojego tylka do bicia, bo juz
      wiesz ze mozna inaczej - inni moze robia to sama, ale po cichu - propaganda w
      tej sprawie, naogol jest szkodliwa.

      > czy zdarzylo wam sie kiedys pojsc do lozka z facetem z przyjazni? Jestem tak
      > jak Wy czterdziestolatka z malym okladem, od 3 lat rozwiedziona, drugi
      > zwiazek tez juz rok temu okazal sie niewypalem.

      Mnie sie wydje, ze to nie byla przyjazn, tylko zwykle zaspokojecie
      swoich "chuci", co wcale nie jest zle i znane juz w starozytnosci - poczytaj
      Biblie.

      Jesli chodzi o 2 zwiazek i te sieciowe computerowe naprawy, to chyba to daje
      wiecej do myslenia, niz czy powtorzyc to raz jeszcze. Ten facet mial szczescie
      ze Ty nie mialas bolu glowy co napewno zdarza sie czesciej jego ukochanej zonie.

      > wiec zaproponowalam mu, zeby sie przespal na kanapie,a sama poszlam do swojej
      sypialni.

      Mysle, ze nalezy Ci sie pochwala, ze nie wyslals go do domu, bo moglby
      spowodowac wypadek, i na pogotowiu ciagle majaczyl by przez sen twoje imie a to
      dostarczylo by wiecej emocji u jego zony i u ciebie. Zrobilas dobry uczynek
      siostro i Pan Bog ci to wybaczy.

      >Czy mnie sie podobalo? Sam fakt owszem,mowiac szczerze,tylko nazajutrz jakos
      tak glupio sie czulam.Co sadzicie o takim seksie bez zobowiazan,z przyjazni?

      Wlasnie przeciez moglas uniknac tego nazajutrz. (1) nie oferowac drinka, (2) po
      robocie wyslac go domu i nie bylo by nazajutrz.

      > bo ja jestem wolna, a jego polowka nigdy sie o tym nie dowie i chce
      > powtorki.A ja sama nie wiem czego chce i jestem calkiem skolowana. Co o tym
      > myslicie?

      Jego polowka napewno bedzie o tym wiedziala. Ah te baby maja taka intuicje, ze
      az strach. Dziwie sie ze nic o tym nie wiesz. Jego tez bedzie sumienie dreczyc
      az sie sam przyzna i wowczas mozesz miec podbite oko.

      Na skolowanie mam sugestie - zawolaj teraz faceta co wypedza z komputera
      diably - czyli wirusy. Tych specjalistow jest kilku i wowczas nie bedziesz
      miala tego kaca na drugi dzien.

      A jaki jest Twoj adres? Bo ja jestem specjalista od wypedzania specjalistow.
      • ewelina10 Re: Nowa twarz- STARY nie nowy temat 20.09.03, 16:42
        foxal napisał:
        > A jaki jest Twoj adres? Bo ja jestem specjalista od wypedzania specjalistow.


        Ty się nie pytaj dziewczyny o adres - widzisz, że ona nie może do tej pory
        ochłonąć z wrażenia. Chcesz się następnym wątkiem na forum stać smile))
        Rozgłoś duży a przyjemność ...wątpliwa sądząc po autorce tego listy.
        • glodn-y Re: Do Eweliny 20.09.03, 17:55
          • glodn-y Re: Do Eweliny 20.09.03, 18:02
            Gdzie myśmy są???????????????????????????
            Co za .......ny świat,żadnej romantyki,
            długi-cienki.gruby-chudy,wzwód-kapeć,tylko to się liczy??
            ps
            Chyba czas zchodzićsmile

            Ewelinko odpowiedz
            • ewelina10 Re: Do glodnego 20.09.03, 18:48
              Każda epoka ma swe własne cele smile))
              Romantyzm sobie w łóżku zachowuję. Na bieżąco też trzeba iść, bo inaczej inni
              Cię prześcigną smile)), a nanuki nigdy nie za dużo smile))
              Ponoć wszystko jest dla ludzi. My mamy - jedno i drugie.
              Schodzić czas ? smile)) A po co. To mój najlepszy etap życia.

              Nie wierz pozorom. Sądzę, że nie zrozumiałeś niezalażnej. Trzeba się nauczyć
              czytać między wierszami. smile Mi się wydaje, że chciała dosadnie i dobitnie
              zrobić ripostę na tut. wątek. Dała sobie upust.
              A propos - wbrew pozorom... jesteśmy bardziej w śroku romantyczni, niż
              usiłujemy to na zewnątrz przedstawić. Wierz mi. smile))

              Szkoda, że mi opadły skrzydła... rzadziej mi się zdarza mówić to co myślę.
              A może odpowiedź jest w tym, co Piotrowi odpowiedziałam - >nie boję się i mówię
              to co myślę, ale tylko wtedy, kiedy inni myślą< a dosadniej nie trać energii
              po próżnicy smile))

              Już czuję te zadyszki na plecach, te ziajania, te wystające żółte kły,
              warczenia i ostrzenia pazurów ...Widzę ten tuman kurzu wydostający się spod łap
              przebierającyh w ziemi, jakby już, już szykowały do skoku.smile))
              Nie liczy się sedno sprawy, żadnej rzeczowej rozmowy tylko jak by tu...
              Takie wyskakiwanie zza pleców, nawet "kiedy leżysz sobie spokojnie na plaży",
              żadnego tematu nie poruszasz - chodzi Ci tylko o krótkie zatrzymanie tej
              minutki w kadrze- a tu Ci wyskakuje z tyłu...Oczy wytrzeszczasz i za cholerę
              nie rozumiesz... skąd tyle żółci....Jedna przez drugą Ci mówi - >ja też się nie
              boję< Albo na czymś Cię złapią, albo swoje pseudo freudowskie tezy...
              No nie, ręce opadają co odpowiedzieć, bo nie mam zupełnie zielonego pojęcia
              dlaczego mam zbierać gromy za czyjś żywot.
              Usuwam się, nie ma rzeczowej dyskusji, kiedy ktoś jest mocno wzburzony i pewno
              sam nie wie o co mu chodzi w przedmiocie. smile))
              • lablafox Re: Do Eweliny 20.09.03, 19:01
                Przesadzasz , kochanie, jak zwykle przesadzasz. Nigdy nie atakuję ( bo szkoda
                mi życia , zdrowia i czasu) , ale nie pozwalam się atakować .Ot i wszystko .
                Ppozdrawiam , ze schowanymi pazurami i zębami ( białymi) wyszczerzonymi w
                uśmiechu, lablafox
                • ewelina10 Re: Do lablafox 20.09.03, 19:16
                  Szczoteczkę, czy nitką dentystyczną smile))
                  A przecież to nie było w ogóle na twój temat smile)))))))))))))))))))))
                  To i Ty jeszcze ???
              • glodn-y Re: Do glodnego 20.09.03, 20:00
                ewelina10 napisała:

                > Każda epoka ma swe własne cele smile))

                A jakie ma nasza? (KASA?)

                > Romantyzm sobie w łóżku zachowuję. Na bieżąco też trzeba iść, bo inaczej inni
                > Cię prześcigną smile)), a nanuki nigdy nie za dużo smile))

                Wyścig ... mnie nie interesuje (stary jestem)


                > Ponoć wszystko jest dla ludzi. My mamy - jedno i drugie.

                Czyżby wszystko? hę!

                > Schodzić czas ? smile)) A po co. To mój najlepszy etap życia.

                Jeszcze raz, stary jestem


                >
                > Nie wierz pozorom. Sądzę, że nie zrozumiałeś niezalażnej. Trzeba się nauczyć
                > czytać między wierszami. smile Mi się wydaje, że chciała dosadnie i dobitnie
                > zrobić ripostę na tut. wątek. Dała sobie upust.
                > A propos - wbrew pozorom... jesteśmy bardziej w śroku romantyczni, niż
                > usiłujemy to na zewnątrz przedstawić. Wierz mi. smile))

                Wierzę Tobie! Jej nie!(między wioerszami nic nie było ZERO)

                ps
                Resztę wymazałem ,bo to nie na głowę biednego pracownika MPOwink
                • glodn-y Re: miało być do Ewelinki 20.09.03, 20:04
            • marialudwika Re: Do Eweliny i Glodnego 20.09.03, 19:55
              Hejki Wam!!!!!
              Macie racje!!Dosc tych wulgaryzmow,grrrrrrrrr!!!!!!!
              A schodza niech ONI!! A NIE my
              ml
    • jej_maz Re: Nowa twarz-nowy temat 21.09.03, 04:15
      glodn-y@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 19-09-2003 20:58 + dodaj do ulubionych wątków


      he.hehe.he
      A ja myślałem ,że tylko facetów "krocze"prowadzi przez życie!
      pozdrówko
      Mało ciekawy wątek,wolę o ciastach


      Ciekawie ujete wink ale mysle ze Glodny ma tu wiele racji; Pewne wartosci
      strasznie sie zdewaluowaly albo widac jedynie ta bardziej krzykliwa mniejszosc,
      podczas gdy inni wola rozmawiac a ciastach wink Juz gdzies tu pisalem o swoim
      podejsciu do tego tematu. Nie uwazam sie za kogos wyjatkowego, czy o
      ultrakonserwatywnych, mega katolickich pogladach, ale myslec kroczem i jeszcze
      sie tym glosno chwalic, to ciut dla mnie za duzo (kolejny dowod mojej mundrosci
      i malej inteligencji wink) Moze jednak nie chodzi tu wcale o poglady? Moze ja po
      prostu mialem szczescie w zyciu trafic na partnerke, ktora nie tylko jest moim
      soul mate (w wolnym tlumaczeniu; wspolwlascicielka duszy, czyli osoba, z ktora
      nie tylko dzielimy poglady, ale nawet czujemy tak samo), ale rowniez w tych
      sprawach jestesmy super kontabilni? Nie ze nie mialem okazji, ale nigdy z nich
      nie skorzystalem bo coz innego oprocz kaca moralnego moge doswiadczyc? Inna
      sprawa jest to ze nie kusze diabla i nie przyjmuje zaproszenia na przespanie
      sie na kanapie bo pozno, tylko lece do domu. Nawet teraz, gdzie powazna choroba
      zony (jeden z powodow dla ktorego nie jestem z Wami tak czesto jakbym tego
      sobie zyczyl) nastrecza wiele problemow, to nie widze powodu dla ktorego rozum
      mialby zleciec mi do rozporka i byc opanowany przez chucie. Moze jestem
      staroswiecki, ale dla mnie przysiega ze na dobre i zle ma jakies znaczenie, a
      moze jest to moja odpowiedz na pytanie LX czym jest milosc? Tak czy inaczej
      chetnie poczytam o nowych przepisach na ciasta wink)

      • lablafox Re: Nowa twarz-do Marka 21.09.03, 10:09
        Marku w tych trudnych dla Was chwilach jesteśmy , mój mąż i ja z Wami. Pozdrów
        serdecznie Żonę. Bądźcie dobrej myśli.
        Uważam ,iż słowa od"...soul mate..." powinny znaleźć się koniecznie na wątku
        czym jest miłość . Koniecznie !
        To jest kwintesencja miłości .
        Pozdrawiam , wzruszona Twoja odpowiedzią , lablafox
        • marialudwika Re: Nowa twarz-do Marka 21.09.03, 11:00
          Serdecznie pozdrawiam Ciebie Marku i Twoja Zone,o ktorej tak pieknie i cieplo
          zawsze mowisz.
          ml
          • ewelina10 Re: Nowa twarz-do Marka 21.09.03, 11:09
            Dziewczyny, ja Was bardzo błagam wyjdźcie już z tego wątku - jeśli chcecie
            przesłąć życzeniai do marka. Choćby na szacunek, do tego co wyraził. Wchodząc
            tu, zawsze ciśnie się w oczy pierwszy post.
            Dla tej dziewczyny to tylko radocha, kiedy patrzy na liczbę osób tu
            wchodzących.
            wiem, że i ja się przykładam w tej chwili, ale jakoś niesmacznie mi się robi,
            kiedy w tym właśnie a nie w innym wątku składacie wyrazy współczucia dla marka.
            Już więcej napewno tu nie wejdę.
            • marialudwika Re: Nowa twarz-do Marka 21.09.03, 11:27
              Ewelino,nie rozumiem dlaczego sie oburzasz?Post umiecilam tu,gdzie odezwal sie
              Mark i do niego go kierowalam a nie do "autorki" watku,o ktorej juz dawno
              zapomnialam bo nie byla warta zapamietania!!!!!!
              ml
              • instant Re: Nowa twarz 21.09.03, 17:35
                Przepraszam, ale moj ostatni post wkleil mi sie gdzies w srodku tematu, a
                powinien byc na koncu. Ale coz, jestem tu nowa...wrzucam go wiec tu jeszcze raz
                i mysle, ze w ten sposob temat zostanie zamkniety, zgodnie z sugestia moich
                poprzedniczek:
                Przyznam, ze nie spodziewalam sie az takiego odzewu..43 posty w ciagu niespelna
                dwoch dni,to chyba niezly wynik.Nie jest to dla mnie jednak zaden powod
                do "radochy", jak byla to laskawa okreslic jedna z forumianek.Byc moze,jak w
                kazdym,kto decyduje sie pisac na forums sa i we mnie pierwiastki
                ekshibicjonizmu, lecz z pewnoscia nie masochizmu.
                Ale powrocmy do tematu, choc ewelina dala juz sygnal do odwrotu (i to naprawde
                nie moja wina, ze wrzuciliscie tu tak wiele watkow pobocznych - od zapachu
                babcinego chleba, do zyczen dla chorej Zony Marka).Po kolei zatem. Wywrocie i
                Olgo, piszac o pojsciu do lozka "z przyjazni", przyznaje, ze uzylam pewnego
                eufemizmu. Mialam tu raczej na mysli seks z innych "pobudek",niz milosc,co
                zdarzylo mi sie po raz pierwszy, bo przeciez gdyby bylo inaczej nie
                rozpisywalabym sie na tem temat, tylko przeszla nad tym do porzadku dziennego.
                Dodam jeszcze, olgo55,ze net to takie samo dobre miejsce na zawieranie
                przyjazni, jak szkola,podworko, uczelnia, imieniny u cioci, czy prywatka u
                Marioli. Sama mam kilku prawdziwych przyjaciol plci obojga,poznanych wlasnie w
                ten sposob, ktorzy przez te pare lat sprawdzili sie jako przyjaciele czasami o
                wiele lepiej, niz osoby znane mi "z piaskownicy". Oczywiscie znajomosci te
                zostaly juz dawno przeniesione "w real" i drugie oczywiscie:pana, o ktorym
                pisze nie moge jeszcze nazwac przyjacielem, bo wbrew wszelkim pozorom za malo
                sie znamy, choc takiej przyjazni nie wykluczam, niezaleznie od tego, co sie
                miedzy nami wydarzylo, wydarzy,czy nie wydarzy.Tak wiec nazwijmy to raczej
                pojsciem do lozka z sympatii, pod wplywem impulsu, chwili, popedu, chuci, czy
                jak tylko chcecie to sobie zdefiniowac, ale nie z milosci.Zamiescilam tu ten
                post, liczac na to, ze moze ktoras/ktorys z Was mial podobne doswiadczenie i
                chcialby opowiedziec jak z tego wybrnal, lub co z niego wyniklo, poniewaz
                wychodze z zalozenia, ze czlowiek uczy sie przez cale zycie, zarowno na swoich
                wlasnych, jak i na cudzych bledach. Mysle tez,ze spelniam kryteria tego forum,
                ktorego wlasciciel glosi, ze mozna tu rozmawiac na kazdy temat, jesli tylko ma
                sie na karku 40 lub wiecej wiosen. Nie jestem jednak do konca przekonana, czy
                wszystkie Wasze wypowiedzi byly w 100% szczere, no ale tego nigdy sie nie
                dowiem i prawde mowiac wiedziec nie musze. Dlatego tez dziekuje Ci Rzepicho, bo
                co do Ciebie nie mam watpliwosci - szczera bylas.Dzieki tez foxalowi, on
                przynajmniej staral sie byc dowcipny, w przeciwienstwie do mariludwiki, ktora
                calkiem niepotrzebnie i niezbyt uprzejmie mi przywala, nie wiem dlaczego, bo
                przeciez chyba nie ma tu obowiazku wypowaidania sie w kazdym watku? Posty
                niezaleznej1 zignoruje-nie zamierzam z nikim dyskutowac na tym poziomie.I
                jeszcze pytanko do lablafox i paru innych: co jest w tym Cosmpolitan,ze tak
                czesto odwolujecie sie do tego pisma?Czy naprawde warto je czytac?Przyznam, ze
                nigdy nie mialam go w reku, nawet u fryzjera, czy cos przez to stracilam? A tak
                na marginesie to uwielbiam takie gadki "czytam brukowce, ale tylko u
                fryzjera,jestem na biezaco we wszystkich serialowych tasiemcach, bo tesciowa je
                oglada, Harlekin wpadl mi w rece w WC na wakacjach, a ja bez czytania nie umiem
                sie tam skupic...itd. wink
                P.S. Dwom panom, ktorzy do mnie napisali na priv., chociaz adresu tu nie
                podawalam (nie trudno go jednak wydedukowac, skoro jestem tu zalogowana).
                Odpowiadam zbiorowo: dziekuje, nie skorzystam, polecam ogolnie
                dostepne "serwisy randkowe".
                I to by bylo na tyle - pozdrawiam
                instant


                • warum Re: Nowa twarz 21.09.03, 18:07
                  Dobrnelam do koncasmile i juz wiem jaki to trud czytac dlugie moje wlasne
                  wypowiedzi. Siedzialam cicho, bo liczylam na odzew "innych". pozaforumowiczow.
                  Odpowiem ogolnie, tu elita jest po prostu porzadna - bez podtekstow. Jedni sie
                  bardziej z tym obnosza i oczekuja chwaly inni przez zwykla skromnosc,
                  uwazaja,ze tak nalezy.I tym nalezy sie prawdziwy podziw. Ale moze mieli wiecej
                  szczescia niz inni...Na koniec dodam od siebie,ze ...pewne tematy sa
                  nieporuszane" bo nie wypada", a "pranie brudow" publicznie nie nalezy do
                  dobrego tonu. pozdrawiam serecznie i ... mam nadzieje,ze olejesz zlosliwosci i
                  bedziesz mowic co myslisz. No chyba, ze zalozysz oddzielne forum smile)ja coraz
                  bardziej odstaje, mimo,ze staram sie mowic tylko w swoim imieniu i o sobie.Ale
                  czasem ,mam wrazenie demokracja polega na jednoglosnosci w mniemaniu
                  niektorych.PS. wazne,ze tak wielu umie mowic tak normalnie o swoim szczesciu.
                • rzepicha Re: Nowa twarz 21.09.03, 18:18
                  Pozdrawiam Instant.
                  Myślę że na forum 40 + powinniśmy pisać o wszystkim co nas (staruszków)
                  gnębi......a więc i też o seksie,zdradzie,namiętności....a niestety ..nie
                  każdy żyje w szczęśliwym małżeństwie...
                  Można powiedzieć....idźcie na forum erotyczne ale czy tym którzy piszą o
                  wypiekach nie możnaby napisać...idźcie na forum kuchnia ?

                  "Siadając" na to forum spodziewałam się, że będą tu rozmowy o wszystkim a
                  nie.....jedyny słuszny kierunek.......
                  • jej_maz Re: Nowa twarz 21.09.03, 18:48
                    rzepicha napisała:


                    > "Siadając" na to forum spodziewałam się, że będą tu rozmowy o wszystkim a
                    > nie.....jedyny słuszny kierunek.......


                    Jak najbardziej. Jak napisalem wyglada na to ze mam szczescie a i tu nie uwazam
                    ze jest to jedyny sluszny kierunek; jest to kierunek ktory mi osobiscie
                    odpowiada. Zdaje sobie sprawe ze istnieja rozne uwarunkowania w malzenstwie,
                    ktore determinuja taka a nie inna postawe. Wcale nie ganie tutaj Instant; jest
                    osoba samotna, a temu panu najwidoczniej nie zalezy na szybkim powrocie do
                    rodziny a wiec jaki jest problem? Ja po prostu nie ma doswiadczen aby byc
                    partnerem w tej rozmowie, ale z przyjemnoscia witam Instant a i temat na pewno
                    mogacy wielu zainteresowac.
                    Tak na marginesie pytanie; pamietam ze na ok 40 dzieci w mojej klasie bylo nas
                    zaledwie paru z tzw. rozbitych rodzin. Tutaj moje dzieci sa w bardzo nielicznej
                    grupie, ktora moze pochwalic sie ze tata i mama sie nie zmienili; jak to ma sie
                    teraz w kraju?
                    • rzepicha Re: Mark 21.09.03, 18:57
                      Nooooo nie chcę być złośliwa ale.......gdzieś tam napisałeś, że wolisz o
                      wypiekach. Ja o wypiekach nie lubię......to co umiem piekę na okrągło i nie
                      chce mi się nowych przepisów poznawać.....ale się w te wątki nie wtrącam i
                      chyba ......O TO CHODZI ! Niech każdy pisze co chce i niech nie uważa, że jego
                      temat jest najlepszy, słuszny a inni to beeeee.

                      Pozdrówka
                      • jej_maz Re: Mark 21.09.03, 19:24
                        rzepicha napisała:

                        > Nooooo nie chcę być złośliwa ale.......gdzieś tam napisałeś, że wolisz o
                        > wypiekach. Ja o wypiekach nie lubię......to co umiem piekę na okrągło i nie
                        > chce mi się nowych przepisów poznawać.....ale się w te wątki nie wtrącam i
                        > chyba ......O TO CHODZI ! Niech każdy pisze co chce i niech nie uważa, że
                        jego
                        > temat jest najlepszy, słuszny a inni to beeeee.
                        >
                        > Pozdrówka


                        Jezeli tak to zostalo odebrane to przepraszam - chcialem napisac tylko swoje
                        zdanie i chyba nawet podkreslilem ze z przyjemnoscia witam Instant i ze jest
                        to temat na pewno mogacy wielu zainteresowac. Nic nie jest beee wink a te ciasta
                        to tak jak te krosnoludki wchodza do slangu uczestnikow tego forum smile)
                      • piotr-61 Do Rzepichy 21.09.03, 21:40
                        rzepicha napisała:

                        > Niech każdy pisze co chce i niech nie uważa, że jego
                        > temat jest najlepszy, słuszny a inni to beeeee.

                        Pomimo tego, ze na tym watku dopisywac sie nie chcialem (zero doswiadczen), na
                        Twoj post musze odpowiedziec.
                        Powiem krotko. Brawo! O to chyba wylacznie chodzi!

                        pozdrawiam

                        piotr
                    • warum Re: Nowa twarz 21.09.03, 18:57
                      A w kraju? to jest mniej wiecej tak jak tu na forum: zadowoleni sie chwala, a
                      nieszczesliwi siedza cicho, bo nie chca narazic sie na dodatkawa krytyke, ze
                      nie potrafia byc szczesliwi.Pozdrawiam serdecznie.
                  • lablafox Re: Nowa twarz 22.09.03, 00:06
                    rzepicha napisała:
                    >
                    Też tak sądziłam , podobnie jak Ty rzepicho.
                    Pozdrawiam Lx
    • popaye Re: Nowa twarz-STARY dylemat -:) 21.09.03, 19:09
      instant napisała:

      (...)

      > Co o tym myslicie?


      Witaj Instant

      Przeczytalem Twoj wpis, poczytalem komentarze forumowiczow -smile
      Wracajac dzis w nocy z urlopu, nasluchalem sie Radia Maryja i... chyba "znam"
      wiekszosc komentatorek(ow) Twojego postu -smile.

      Nawet - jesli to byla "zamierzona prowokacja" - milo iz tu jestes -smile.

      Ja, wlasciwie juz "wypadlem" z tego Forum - dodalem sobie nastepny "+" do: 40+
      wiec hmmm..... znam troche "zycie" i ..... sa: "rozni Swieci" -smile
      sw.Popay´a - nie bylo, nie ma i NAPEWNO nie bedzie -smile.
      Eeeeh - troszke mnie sie cni za... Mammajka - artystyczna to dusza i "gorsecik
      ocen moralnych" ma przez to... luzniejszy -smile.
      pE.

      ps (do Mammajki - jesli to przeczyta): ostatnie zdanie mojego wpisu nie jest
      insynuacja do jakichkolwiek Twoich osobistych zachowan - tych nie znam i WARA
      mnie od ich "oceny".
      Chodzilo mnie o nasza "wspolnote duchowa" i bylo "w tym sensie".
      Truizm,- bo nie mam watpliwosci w jakim duchu to odczytalas, ale czego to ja
      juz (o sobie i mojej "moralnosci") sie nie nasluchalem a w dyskusji z Toba
      stosowanie mojego standardowego wpisu na koncu mych wypowiedzi uwazam za ....
      niepowazne wiec go wymazalem -smile


      • instant Re: Nowa twarz 21.09.03, 19:50
        Weszlam na to forum "nie skazona" czytaniem poprzednich jego watkow, jedyne co
        mnie zachecilo to byl ten"+" przy 40.I przyznam, ze zrobilam to celowo, aby
        nikogo nie osadzac z gory, aby nie wiedziec, czego i po kim moge sie
        spodziewac,do nikogo sie nie uprzedzac,ani nie wpadac w zachwyt z niczyjego
        powodu. Nadrobilam to dopiero teraz, przegladajac niektore watki i juz mniej
        wiecej wiem who is who i jaka "linie" reprezentuje.Nie wiem tylko nadal, kogo
        ma na mysli warum piszac o "porzadnych elitach" i prawde mowiac niewiele mnie
        to obchodzi, wiem juz, ze ona sama nadaje na podobnych czestotliwosciach, co ja
        (zwlaszcza przeczytawszy Twoj watek o rodzicach i opiece nad nimi).Zgadzam sie
        tez z Rzepicha, bo sama po pobieznym przeczytaniu tematow z pierwszej strony
        zauwazylam, ze dominuje tu "jedynie sluszna linia". Przepraszam,jesli wsadzilam
        kij w mrowisko. I jeszcze do Rzepichy: blagam, nie mow o nas "staruszkowie"wink.
        Nie czuje sie staro, jak to deklarowal tu niedawno jeden z forumowiczow, a i Ty
        mi na staruszke nie wygladasz ze swoja otwartoscia i tolerancja. Panu Markowi
        dziekuje za mile powitanie i spiesze go uspokoic, ze ten pan absolutnie nigdy
        nie myslal o porzuceniu rodziny, wiec nie musi do niej wracac. O przyczynach
        tego, ze tak, a nie inaczej postapil tez kiedys mozemy pogadac,ale to juz
        calkiem inna bajka, czyli osobny temat.Popaye tez witam i pocieszam, ze
        Sw.Instanty na lonie kosciola tez nie uswiadczyszsmile, a prowokacja, jesli byla,
        to niezamierzona. Venezie7 tylko pozdrawiam, bo wlasciwie nic swym postem nie
        wniosla i trudno mi sie do niego ustosunkowac.
        • rzepicha Re: Nowa twarz,,,Instant 21.09.03, 19:58
          Czyli wszyscy jesteśmy......jak to się mówi po polsku ?.....acha...heeepyyysmile)))
          • warum Re: Nowa twarz,,,Instant 21.09.03, 20:04
            Nie wiem czy "jestesmy" to odpowiednie slowo. Ale na pewno bedzie to "trendy"smile
            no i nie ma zlych energii. Ewentualnie nalezy pamietac, co mowic i nie mowic co
            sie mysli.Ale czy wtedy ma sens mowienie w ogole?smile
            • instant Re: Nowa twarz,,,Instant 21.09.03, 20:08
              To co? Zakladac nowy watek? wink
              • rzepicha Re: Nowa twarz,,,Instant 21.09.03, 20:13
                instant napisała:

                > To co? Zakladac nowy watek? wink

                Nowych wątków nigdy dość........
              • warum Re: Nowa twarz,,,Instant 21.09.03, 20:17
                musze teraz wyjscsadale... skoro Jej_maz nas jeszcze nie wyrzucil to moze
                zostanmy? Przeciez... byla juz koalicja UW z ZCh-enem to i inne innosci sa
                mozliwe do zakceptowaniasmile))Pozdrawiam, i jako spelniajaca podstawowe
                kryteriom forum /40 z plusikiem/ polubilam tu forumowiczow i zalozyciela, a ze
                nie wszyscy mnie lubia? to ich problemsmile Bede lojalna, az mnie nie beda chcieli
                tu widziec.. bo moze niektorzy czytajacy, a milczacy, tez mysla podobnie?
                Zreszta jak mnie temat rusza to mowie co mysle nawet wsrod malolatowsmile))
            • rzepicha Re: Nowa twarz,,,Instant 21.09.03, 20:11
              warum napisała:

              . Ewentualnie nalezy pamietac, co mowic i nie mowic co
              >
              > sie mysli.Ale czy wtedy ma sens mowienie w ogole?smile

              Można też myśleć i nic nie mówić.......albo może..nie myśleć ?
      • em_em Re: Nowa twarz-STARY dylemat -:) 21.09.03, 20:39
        popaye napisał:

        > Wracajac dzis w nocy z urlopu, nasluchalem sie Radia Maryja i... chyba "znam"
        > wiekszosc komentatorek(ow) Twojego postu -smile.

        masz ci los - co za szczęście, że nie miałam czasu się odezwać
        ale tej konkluzji mogłabym się spodziewać chyba po wszystkich a nie po Tobie -
        surowym wychowawcy młodzieży wink

        > Eeeeh - troszke mnie sie cni za... Mammajka - artystyczna to dusza
        > i "gorsecik ocen moralnych" ma przez to... luzniejszy -smile.

        jw
    • venezia7 Re: Nowa twarz-nowy temat 21.09.03, 19:24
      Oczywiście,że nie jest to wątek U Cioci Na Imieninach, i można autorkę
      Zganić
      Pochwalić
      Zignorować
      Pozostał tylko jeszcze AIDS i temat się wyczerpie, bo przecież po 40
      każdy jest wystarczająco dorosły, aby wiedział, co robi i brała za to
      odpowiedzialność.
      Nie bój się - myśl, zanim coś powiesz.
      • marialudwika Re: Nowa twarz-nowy temat 21.09.03, 20:55
        Popaye'ka i innych UROCZYSCIE zapewniam,ze nigdy nie sluchalam i nie zamierzam
        sluchac radia MARYJA.
        A temat byl widocznie "grzechu warty" skoro wywolal tyle reakcji.
        Na przyszlosc nie zawsze bede mowic to ,co mysle ....albo raczej zanim cos
        powiem to najpierw przemysle..i nie bylo moim zamiarem nikomu "dowalac".
        pozdro
        ml
        • popaye Re: Nowa twarz-nowy temat 21.09.03, 22:17

          Witaj ML,-
          co do RM - wiele stracilas! -smile))
          Ja - jestem pod wrazeniem! - te komentarze, te intencje i... morale -smile))
          Nie mialem Ciebie i Twojego wpisu (konkretnie) na mysli - serio.
          Masz prawo do swobodnej wypowiedzi jak kazdy i nikomu (poza zainteresowanym)
          nic do tego - Twoje przemyslenia wynikaja z Twoich subiektywnych doswiadczen.
          Mysle iz "ocena postepowania" kobiet przez inne kobiety bedzie dla wiekszosci
          mezczyzn i tak trudna do zrozumienia.
          Macie inny punkt widzenia.
          Moge najwyzej "przyjac do wiadomosci"smile.
          Buziak
          pE
          • marialudwika Re: Nowa twarz-nowy temat 21.09.03, 22:44
            Drogi Popaye'ku,gorliwych sluchaczy R.M. niechcacy "zapoznalam" i to w sposob
            bierny na forum Kraj i Spoleczenstwo,grrrrrrrrrr!!!!!!
            Byloby to wszystko smieszne nawet,ale przeraza mnie ten ciemnogrod!!!!
            Buziaczki
            ml
    • jej_maz Re: Nowa twarz-nowy temat 21.09.03, 21:56
      Autor: instant@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 21-09-2003 20:08 + dodaj do ulubionych wątków

      To co? Zakladac nowy watek? wink

      Jak najbardziej! Jak ML juz tu napisala ten byl wart grzechu a wiec do dziela.
      Tak na marginesie moje pytanie o ilosc rozbitych malezenstw bylo zupelnie nie
      zwiazane z Twoja sytuacja a bardziej ogolenie. Teraz jednak, jak o tym
      wspomnialas, to skad wiesz ze ten zwiazek nie wplynie na status rodziny tego
      pana? Moze on nie ma zamiaru, ale jaka bylaby reakcja jego zony? Moze wlasnie
      ten zwiazek doprowadza do rozbicia rodziny? Ty niby jestes w porzadku; w koncu
      wolna, ale mnie bardziej zastanawia ten pan...

      PS. Em-em - nie moge sie powstrzymac; swietny komentarz smile))))))))))))
      • lablafox Odpowiedź dla instant 21.09.03, 23:53
        Pytasz co jest takiego w Cosmopolitan , że tak często odwołuję sie do
        niego .Nie wiem , kiedyś przed laty było to dość ciekawe pismo. Egzemplarz ,
        któy miałam w ręce dotyczył tego o czym nie wiedziałam , czyli o nowym
        trendzie + techniczne strony seksu.
        Czy warto czytac ?- nie wiem , rzecz gustu.
        Na to pisemko powoływałam się tylko raz , więc chyba nie często.
        Na marginesie - z racji zawodu - takie wyznania mnie nie szokują . Szokuje
        mnie jednak mentalność wielu kobiet , z którymi miałam do czynienia i ich
        umiejętność wikłania się w przeróżne , fatalnie konczące się dla nich układy.
        Moja mama , kiedyś twierdziła ,że powinnam zmienić zawód , gdyż wstyd ze mną
        iść ulicą , bo kłaniają mi się jakieś podejrzane typy i Q .
        Dziewczyno , jakie ty masz znajomości dziwiła się . A ja uważam ,że to też są
        ludzie.
        Pozdrawiam lablafox
    • niezalezna1 Re: Nowa twarz-nowy temat 22.09.03, 11:53
      Przekrój forum, stanowi kalkę przekroju społeczeństwa w realu :->
      Wychwyciłam tutaj różne podziały - charakterystycznych trzy :
      - ludzi szczerych, których zachowanie jest odzwierciedleniem ich przekonań
      NP ML - tych pomimo, że na dwóch róznych biegunach stoimi - bardzo sobie
      cenię ze względu na to, że nie są przynajmniej fałszywi;
      - ludzi nieznajdujących się za dobrze w otoczeniu, których głoszone tu opinie
      nie są wynikiem ich poglądów - lecz wyrażanym buntem. Określiłabym to jako
      średni stopień fałszu, oraz
      - ludzi, których zachowanie nazwałabym bigoterią.

      Ostatniej grupie poświęcę trochę czasu. Niestety, jest ich najwięcej na forum.
      Na zewnątrz - dbają o pozory, oburzają się na widok gołego ciała, a po cichu
      przed żoną, w "przybytku" rozkoszy podczas rozluźniania "zwieraczy" kontemplują
      zdjęcia z "rozkładówek" smile))
      Nie wierzę w ich moralność, jak nie wierzę w 90 % ludzi wierzących w naszym
      kraju.
      Po czym można ich poznać. Na początku muszą się "okopać", tzn przedstawiają się
      z pozycji ludzi przykładnych, aby broń boszze sobie nikt złego o nich nie
      pomyślał... a potem - refleks... jestem już czysty i nikt sobie nie pomyśli o
      mnie źle.... a teraz pokażę jaki jestem tolerancyjny... wyrażę swój akt łaski
      dla tych bardziej "brzydszych" ode mnie smile
      Kolejność redagowania postów, wchodzenia, wychodzenia i znowu zaglądanie -
      wyraźnie ciągnęło tu niektórych. Patrząc na zegarek - niektórzy przez cały
      dzień walczyli z pokusą smile)) Oczywiście, że każdy z nich, chciał
      tylko ...."popatrzyć" - skąd ja to znam smile))
      Króciutko do autorki postu - mój komentarz sobie dokładnie przeczytałaś sądząc
      po twojej " nie reakcji". Jednej rzeczy nie rozumiem. Chciałaś odpowiedzi
      niepruderyjnej, pisałaś coś o paniach rozmawiających o rabatach... sama zaś
      swoim zachowaniem dałaś dowód, że tak właściwie nie różnisz się od tych pań.
      Myślałaś, że Twój post stanowi górną granicę odwagi, że kogoś zszokujesz.
      A ja uważam, że był przedszkolną zagrywką i to spóźnioną o jakieś 20-30 lat.
      Dziś kobiety inaczej się zachowują i postępują.
      PS' jeszcze raz polecam tego ratownika z plaży smile))
      • popaye PODPADKA na calego! - nowa i moze 'czarnoskora'? 22.09.03, 12:36
        Nooo! - Niezalezna - krotko jestes na tym forum i..... wychylasz sie
        nierozwaznie!.
        Tutaj na serio obowiazuje "jedynie sluszna linia" -smile
        Jak chcesz by natarto Ci uszu - masz jak w...Banku! -smile
        To nie jest: forum "dyskusyjne" - tylko "Towarzystwo Wzajemnej Adoracji" -smile
        Nie wiedzialas?
        To wiesz! -smile

        Nie odczytaj tego wpisu opacznie.
        Ja mam juz "natarte uszy" i... mimo wszystko NIE szukam na sile "sojusznikow"
        - jednomyslnosc tylko mnie mierzi i jej wyrachowana nieszczerosc.

        Ja - nie ustosunkowywalem sie do samego Twojego wpisu (literalnie) ale.... znam
        zycie, znajdowalem sie w roznych okolicznosciach i sytuacjach (podobnych do
        opisanych tez) i..... zyje -smile.
        Mimo prob "udowodnienia mnie" mojej (rzekomej) dewiacji, prymitywizmu i glupoty
        (z tym juz sie zgadzam predzej! -smile ) - zachowalem tez swoj "kregoslup moralny"
        zapewnie porazony "moralna": skolioza, kifoza i lordoza, lecz poruszam sie dosc
        sprawnie bez gipsowego gorsetu - co jak widac i Ciebie nie spotkalo -smile.
        pozdrowienia i uklony,-
        pE

      • instant Re: Nowa twarz-nowy temat 22.09.03, 13:28
        Mialam cie, niezalezna1 ignorowac, ale coz, skoro tak usilnie domagasz sie
        mojej reakcji - prosze bardzo:
        "Wychwyciłam tutaj różne podziały - charakterystycznych trzy :
        - ludzi szczerych, których zachowanie jest odzwierciedleniem ich przekonań NP
        ML - tych pomimo, że na dwóch róznych biegunach stoimi - bardzo sobie cenię ze
        względu na to, że nie są przynajmniej fałszywi;"
        - a skad to wiesz? poddalas ja wirtualnemu wykrywaczowi klamstw? (sorry ML, nie
        kwestionuje w tej chwili Twojej szczerosci, bo zupelnie Cie nie znam)
        "ludzi nieznajdujących się za dobrze w otoczeniu, których głoszone tu opinie
        nie są wynikiem ich poglądów - lecz wyrażanym buntem. Określiłabym to jako
        średni stopień fałszu"
        - idem (czyli to samo, co powyzej, jakbys nie zrozumiala)
        "oraz
        - ludzi, których zachowanie nazwałabym bigoterią. Ostatniej grupie poświęcę
        trochę czasu. Niestety, jest ich najwięcej na forum. Na zewnątrz - dbają o
        pozory, oburzają się na widok gołego ciała, a po cichu przed żoną,
        w "przybytku" rozkoszy podczas rozluźniania "zwieraczy" kontemplują zdjęcia z
        rozkladówek" smile))
        Nie wierzę w ich moralność, jak nie wierzę w 90 % ludzi wierzących w naszym
        kraju.
        Po czym można ich poznać. Na początku muszą się "okopać", tzn przedstawiają się
        z pozycji ludzi przykładnych, aby broń boszze sobie nikt złego o nich nie
        pomyślał... a potem - refleks... jestem już czysty i nikt sobie nie pomyśli o
        mnie źle.... a teraz pokażę jaki jestem tolerancyjny... wyrażę swój akt łaski
        dla tych bardziej "brzydszych" ode mnie smile
        Kolejność redagowania postów, wchodzenia, wychodzenia i znowu zaglądanie -
        wyraźnie ciągnęło tu niektórych. Patrząc na zegarek - niektórzy przez cały
        dzień walczyli z pokusą smile)) Oczywiście, że każdy z nich, chciał
        tylko ...."popatrzyć" - skąd ja to znam smile))"
        - tu odnioslam podobne wrazenie i ciesze sie, ze bylas na tyle odwazna, by mnie
        wyreczyc w jego wyrazeniu. Ja po prostu nie portafie "walic na odlew",
        zwlaszcza ludzi, ktorych nie znam i ktorzy nic zlego mi nie zrobili. Nie
        traktuje forum jako wentylu dla swoich frustracji, ani jako worka treningowego,
        nie mam poczucia misji wychowywania, czy naprawiania kogokolwiek, bo wiem, ze
        to bezcelowe, zwlaszcza w takim miejscu.
        "Króciutko do autorki postu - mój komentarz sobie dokładnie przeczytałaś sądząc
        po twojej " nie reakcji". Jednej rzeczy nie rozumiem. Chciałaś odpowiedzi
        niepruderyjnej, pisałaś coś o paniach rozmawiających o rabatach... sama zaś
        swoim zachowaniem dałaś dowód, że tak właściwie nie różnisz się od tych pań.
        Myślałaś, że Twój post stanowi górną granicę odwagi, że kogoś zszokujesz..."
        - i co? postanowilas mnie "przebic" w tym szokowaniu swoja opowiescia
        o "dyrdelku"? czy nie byla to przedszkolna zagrywka w stylu "kto wyzej
        podniesie spodniczke i nizej zsunie majteczki"? owszem, oczekiwalam odpowiedzi
        niepruderyjnej, ale te pierdoly, ktore tu zaprezentowalas nie sa przeciez zadna
        odpowiedzia na temat.
        Dziś kobiety inaczej się zachowują i postępują.
        - Mianowicie jak? oswiec mnie-ciemna babe.
        PS' jeszcze raz polecam tego ratownika z plaży smile))
        - Dziekuje, ale chcialabym kiedys osiagnac taki stopien opalenizny, jak ten
        moj "blady sieciowiec", a i wysportowanej sylwetki tez niejeden brzuchaty
        rowiesnik moglby mu pozazdroscic. Ratownika zatem pozostawiam tobie, moze
        sprosta i wzbogaci kolekcje gadżetow.
      • lablafox Re: Nowa twarz-nowy temat 22.09.03, 21:33
        Pytanie kogo miałaś na myśli pisząc Do autorki postu..., która mówiła o
        jakichś rabatach, bo nie łapię do kogo to było ?
        Możesz uściślić .
        Pozdrawiam lablafox zdezorientowana
    • niezalezna1 Nie taka nowa ta twarz 22.09.03, 13:29
      Kiedyś się udzieliłam u eweliny na wątku.
      Jestem taka sama w środku i na zewnątrz.
      Największym strachem było podjęcie decyzji, co do mojego ukazania się na tym
      ziemskim padole smile
      Dziewczyny i tak nie muszą się obawiać z mojej strony konkurencji. Jeśli nie
      przekroczą normy kobiecych zagrywek - nie wkraczam. Nie mam czasu na tego typu
      głupotki - choć nie wykluczam.
    • venezia7 Re: Nowa twarz-nowy temat 22.09.03, 13:49
      Nie zgadzam się z tym, że teraz kobiety tak nie postępują. Im dalej na zachód
      Europy, tym bardziej kobiety sięgają po to, co do tej pory zarezerwowane było
      tylko dla mężczyzn. Czy gdyby napisał to mężczyzna, reakcja byłaby taka sama ?

      Pojawił się nawet Cosmopolitan, na dowód zepsucia tego świata (dla pocieszenia
      niektórych Forum Cosmopolitana, prawdopodobnie ze wzgledu na obsceniczność
      postów, zastapiono Pradnikiem Domowym), wypłynęło nawet Radio Maryja, jako
      koronny argument każdej dyskusji.

      Gdyby to chodziło o listonosza, całość byłaby zabawniejsza. Potem tylko
      prysznic i kolejne nacięcie na drzwiach kabiny. Przecież można i tak, to zależy
      od tego, jaki ma się stosunek do własnego ciała i jak to gra z własna duszą.
      Jesli ktoś tak potrafi, to może się w ten sposób wyrażać wlasną seksualność i
      czerpać radość z życia.
      • instant Re: Nowa twarz-nowy temat 22.09.03, 14:13
        "Gdyby to chodziło o listonosza, całość byłaby zabawniejsza. Potem tylko
        prysznic i kolejne nacięcie na drzwiach kabiny"

        - A co bys powiedziala o hydrauliku?winkeh, venezio kolejny twoj post, ktory nie
        wnosi nic do dyskusji. Poczytaj uwaznie to, co napisalam powyzej, jesli
        koniecznie chcesz zabrac w niej glos. Nie lubie cytowac samej siebie, ale
        zrobie tu wyjatek, specjalnie dla venezii:
        "Mialam tu raczej na mysli seks z innych "pobudek",niz milosc,co
        zdarzylo mi sie po raz pierwszy, bo przeciez gdyby bylo inaczej nie
        rozpisywalabym sie na tem temat, tylko przeszla nad tym do porzadku dziennego".

        O jakich wiec "kolejnych nacieciach" chcialabys porozmawiac, droga venezio?
      • popaye Re: Nowa twarz-nowy temat 22.09.03, 14:15
        venezia7 napisała:

        > Nie zgadzam się z tym, że teraz kobiety tak nie postępują. Im dalej na zachód
        > Europy, tym bardziej kobiety sięgają po to, co do tej pory zarezerwowane było
        > tylko dla mężczyzn. Czy gdyby napisał to mężczyzna, reakcja byłaby taka sama ?
        (....)

        Brawo! - szczera prawda!
        TYLKO po 2-gim zdaniu z tego urywka Twojego wpisu - gwoli uczciwosci - dodaj:
        "ze wszelkimi konsekwencjami z tego wyplywajacymi, rowniez kontr-reakcja
        potencjalnych partnerow".

        Na "ZACHODZIE" tym ... wymarzonym przez niektore "zahukane" w tradycji i
        gorsecie katolickiej moralnosci polskiej mentalnosci - 90% z ca 20-tu stron
        ogloszen matrymonialnych w moim regionalnym dzienniku to ROZPACZLIWE
        poszukiwania partnera przez PANIE w wieku powyzej 25 - 30 lat ktore w
        tym "wyscigu szczurow" nie zajely miejsc na "podium zwyciezcow" -smile.

        Wszedzie DOBRZE gdzie nas nie ma -smile

        uklony,-
        pE
      • niezalezna1 Re: Nowa twarz-nowy temat 22.09.03, 14:30
        Teraz Popay-e chyba mnie rozumiesz, dlaczego wolałam stać z boku. Słowo - rodzi
        dwa słowa. I człowiek wciąga się zupełnie bez sensu. Każdy ma swoje racje -
        gorzej jak na siłę chce przekonać kogoś do swoich racji.
        Jeśli ktoś mnie jeszcze nie zrozumiał, wyjaśnionko - ale już króciutko.
        Jeszcze raz podkreślam - temat dla gospodyń domowych. Jeśli już poruszasz się
        po tym zagadnieniu, należałoby się troszkę lepiej przygotować. W Twoim wieku
        nie powinno się mieć już takich rozterek 17-stolatek.
        Mężczyzna - jeśli by się znalazł jakiś, który by w ten sposób przedstawił to w
        wątku - napewno nie doczekałby się mojego komentarza. Nie jest to męskie.
        Jednak jak widać szanuję instand - wynika to choćby z czasu, jaki poświęciłam
        temu wątkowi.
        Takie jest moje zdanie. Moja świadomość na te tematy jest po prostu "bardziej"
        zaawansowana. Mój przypadek - jest też wzięty z życia, z tym, że dla mnie od
        początku wszystko było jasne - wiedziałam w jakim celu przyszedł. Samo życie.

        Nie potrafię zmienić zdania. Sposób w jaki to przedstawiłaś - jest dla mnie
        śmiesznie dziecinny.
        Wciąż nie dostałam odpowiedzi od Ciebie, o co ten cały szum ? Chyba gdzieś o
        tym już pisała ewelina.
        • instant Re: Nowa twarz-nowy temat 22.09.03, 15:26
          Moja świadomość na te tematy jest po prostu "bardziej"
          zaawansowana. Mój przypadek - jest też wzięty z życia, z tym, że dla mnie od
          początku wszystko było jasne - wiedziałam w jakim celu przyszedł. Samo życie.

          - no widzisz, niezalezna, od poczatku mowilam, ze malo doswiadczona jestem w te
          klocki. Tak sie jakos glupio zlozylo, ze do niedawna mialam stalego partnera,
          ktory calkowicie mi wystarczal, zarowno w "tych tematach", jak i w innych, a
          jeszcze wczesniej bylam przez kilanascie lat wierna zona wiernego meza. I moze
          dlatego dla mnie nie wszystko "od poczatku bylo jasne", bo moze jeszcze nie
          weszlam w ten etap, kiedy listonosz, pan Wiesio-hydraulik z sasiedztwa, czy
          informatyk, ktory przychodzi z walizeczka narzedzi, kompletem plyt z programami
          (nie takich z muzyka do sluchania)i ktory nigdy wczesniej nie robil mi zadnych
          damsko-meskich "awansow" bylby przeze mnie traktowany jako potencjalny obiekt
          konsumpcji. Moze stad to moje naiwno-pensjonarskie podejscie do calej sprawy.
          Czy musze nauczyc sie cynizmu, zeby stac ci sie rowna partnerka w rozmowie? Nie
          mam zamiaru, wybacz, wole pozostac seksualnym przedszkolem.
          P.S. A tak na ucho ci powiem, tylko nie rozpowiadaj nikomu, ze w lozku jest
          swietny. Namiarow jednak nie podam, zebys nie wiem jak mnie prosila smile)))
    • jej_maz Moment... 22.09.03, 17:42
      ...czekajcie; to znaczy ze jak ktos jest szczesliwy ze swoim partnerem i nie ma
      ani potrzeby ani ochoty na pozamalzenskie przygody to automatycznie oznacza ze
      jest bigotem i sluchaczem Radia Maria? Wy to tak na powaznie? Jezeli tak to jak
      nazwiecie pruderie kogos, kto grzmi widzac czyjs tatuaz prezentujac sie jako
      idealny ojciec idealnych dzieci a na boku lata za luznymi gorsetami?
      • warum Re: Moment... 22.09.03, 17:47
        A "lata" czy tylko wzrokiem bladzi?smile
        • jej_maz Re: Moment... 22.09.03, 17:53
          Nie dopowiedziane, ale silnie w domysle ze lata. Okiem bladzi kazdy wink)
          • warum Re: Moment... 22.09.03, 18:09
            Buusad(musze wyjsc i nie moge rozwinac tematu "bladzenia"sad((strasznie zaluje,
            bo to dopiero poczatek do klopotow lub usprawiedliwianie "blednych" zachowansmile
            ale wroce!
            • jej_maz Re: Moment... 22.09.03, 19:23
              Dobra, a czekajac na Ciebie ponowie moje pytanie do tej calej grupy
              niezaleznych;

              Czy jak ktos jest szczesliwy ze swoim partnerem i nie ma ani potrzeby ani
              ochoty na pozamalzenskie przygody to automatycznie oznacza ze jest bigotem i
              sluchaczem Radia Maria?
              • instant Re: Moment... 22.09.03, 20:03
                Ja tak nie twierdze,Mark, chociaz jestem teraz niezalezna.Dopoki bylam
                szczesliwa ze swoim partnerem do glowy mi nie przyszlo by szukac przygod
                pozamalzenskich.Zdradzilam go dopiero na dluuuugo po tym,jak przestalam go
                kochac, a pozew rozwodowy byl juz w sadzie.I zrobilam to z milosci, bo nawet
                wowczas nie wyobrazalam sobie,ze moglabym to zrobic z innych powodow i z kims,
                kogo bym z wzajemnoscia nie kochala.Moze wlasnie dlatego robie teraz tyle
                halasu na temat swojej "przygody kobiety niezaleznej", bo to dla mnie calkiem
                nowa sytuacja. Radio Maryja znam tylko ze swietnych cytatow zamieszczanych tu
                przez popay'a i zapewniam,ze swego "wystepku" nie odlezalam krzyzem w kosciele
                i nie mam takiego zamiarusmile
                • popaye Aj - jaj - jaj! - diably smole grzeja! -:) 22.09.03, 20:24

                  Ja - do tej pory, przynajmniej, nie spotkalem na tym Forum oszoloma-zwolennika
                  tegoz Radyja ( poza mna - oczywiscie! -smile)) ).
                  Nikomu tego (na serio) tez nie wypominalem.
                  Zazdroszcze tym ktorzy umieja narzucic sobie dyscypline prostolinijnych
                  zachowan, niepopelniania bledow i zyciowych kursow, bez zbaczania do celu!.

                  Tak doskonaly - nie jestem -smile

                  A doswiadczenie zyciowe podpowiada nauczylo mnie iz "chetnych do rzucania
                  kamieniami" - jest wielu!
                  Niestety, wiekszosc z nich "rzuca" ze szczescia iz to nie ICH zlapano i nie w
                  NICH rzucaja -smile.

                  Dorosli ludzie maja prawo do postepowania wedle wlasnego wyboru.
                  Jezeli czynia to w zgodzie z prawem (ludzkim) i nie powoduja fizycznej krzywdy
                  innym - nic innym do tego.
                  SPRAWIEDLIWOSC jest w NIEBIE i cierpiacy moralne katusze beda NAGRODZENI!

                  Oby!
                • jej_maz Re: Moment... 22.09.03, 20:27
                  instant napisała:

                  > Dopoki bylam
                  > szczesliwa ze swoim partnerem do glowy mi nie przyszlo by szukac przygod
                  > pozamalzenskich. Zdradzilam go dopiero na dluuuugo po tym,jak przestalam go
                  > kochac, a pozew rozwodowy byl juz w sadzie.I zrobilam to z milosci, bo nawet
                  > wowczas nie wyobrazalam sobie,ze moglabym to zrobic z innych powodow i z kims
                  > kogo bym z wzajemnoscia nie kochala.


                  BINGO! Dziekuje za odpowiedz i zycze powodzenia a przede wszystkim powtornego
                  znalezienia szczescia. Ja ciagle jestem z moim pierwszym wink)


                • em_em Re: Moment... 22.09.03, 21:30
                  instant napisała:

                  > Radio Maryja znam tylko ze swietnych cytatow zamieszczanych tu
                  > przez popay'a

                  a propos cytatów - natknęłam się na te i inne na którymś forum, ale
                  wybaczcie ...skleroza sad (myślę jednak, że jeśli to cytaty, to "podrasowane" -
                  bardziej śmieszno niż straszno)
              • warum Re: Moment... 22.09.03, 20:31
                Moim zdaniem jak masz to szczescie - ze masz swa "polowke", to...zrozumiale
                jest,ze nie szukasz, nie korzystasz, nie ulegasz...bo cie to nie interesuje!.
                Masz Wszystko co Ci potrzebne do spelnionego zycia. I jesli okresliles to:
                pokrewienstwem duszy i dobraniem w seksie- to... wielu Ci moze zazdroscic. I
                nie jest ani bigotem ani wyznawca o.R ktos kto zyje jak przykladny mazsmilejesli
                jest tak jak mowisz rzeczywiscie. Bo haslo dotyczylo.. raczej tych ,
                ktorym "zalezy" zeby " wygladac" przykladnie. Pozdrawiam serdecznie.
                • instant Re: Moment... 22.09.03, 21:07
                  Egzaktly!smile) Tez pozdrawiam cieplo Szanownych Przedmowcow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka