krwawy
22.09.03, 16:35
Prawdopodobnie każdy ma takie miejsce, do którego
chętnie wraca, bądź do którego bardzo chciałby wrócić.
W moim przypadku jest to Sulęczyno na Kaszubach.
Wspaniała enklawa, w której czas zatrzymał się w epoce
„późnego Gierka”, czyli moich lat licealnych. Bywam tam
prawie co roku, chociaż już nie pod namiotem i zawsze z
pewnym rozrzewnieniem zasiadam na tarasie „Morenki”,
zamawiam siuśkowate „Gdańskie z kija” i obserwuję
matrony z dzieciarami, które (matrony) w tamtych latach
biegały zasmarkane, blondrumiane z odrapanymi kolanami
po wiosce, albo których wtedy jeszcze na świecie nie było.
Czy macie takie miejsca?