Dodaj do ulubionych

Czy cos chcecie zmienic bedac po 40?

28.09.03, 22:05
Teraz z innej strony; co macie ochote dokonac? Nie jest to pytanie o jakies
konkretne plany czy zamierzenia, ale gdyby nagle czas i mozliwosci by
pozwolily. Mam pare takich... nie wiem jak to nazwac... marzenia nie bo w
sumie realne, plany nie bo nie robie nic konkretnego w tym kierunku, poza tym
ten czas... moze ochoty? Pierwsze to chcialbym przeplynac jachtem z Toronto
do Gdanska a druga to zrobic kurs i uzyskac licencje pilota. A Wy?
Obserwuj wątek
    • olga55 Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 28.09.03, 22:13
      Ja bym to raczej zatytułowała "przed 50" brrrr, to brzmi strasznie.Ja
      chciałabym zrobić kurs instruktora jazdy konnej, (zabieram sie za to już jakiś
      czas i dość niemrawo)i, oj wstyd przyznać, ale choć umiem prowadzić, nie mam
      prawa jazdy.(rumienię się), zawsze jestem wożona-jakie to wygodne.Muszę sie z
      tym sprężyć w 2 lata, a jeszcze chyba mam coś po drodze czasochłonnego do
      załatwienia.
      • jej_maz Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 29.09.03, 03:30
        Zle sprecyzowalem pytanie. Mam pare rzeczy, ktorych nie zrobilem przed
        czterdziestka i teraz mi zal. Mam swoje chucie na po czterdziestce a zdaje
        sobie sprawe, ze sa nikle szanse na ich zrealizacje. Czy jest to normalne, ze
        ma sie zawsze cos, co sie chcialo zrobic ale jakos sie nie skladalo? Czy warto
        wiec wogole zalowac? Stop! Myslac w ten sposob dojde do wniosku ze nie warto
        wogole marzyc... A moze wlasnie raz na jakis czas zapomniec o obowiazkach,
        terminach czy zobowiazaniach, przestac myslec o innych i egoistycznie sobie
        powiedziec ze mnie tez sie cos od zycia nalezy? Ze ja tez mam na cos ochote? Co
        jest lepsze na starosc; piatka z odpowiedzialnosci ale pala z marzen, czy
        swiadomosc ze zrobilem cos co przekroczylo prog zywota czlowieka przecietnego.
        Cholera... mam chandre... sorki...
        • foxal Re: Czy cos chcielibyscie zmienic bedac po 40? 29.09.03, 05:19
          Marku,

          Nasz wieszcz powiedzial w Odzie do Mlodosci: "mierzmy sily na zamiary a ne
          zamiar wedle sil".

          Marzenia wg mnie nalezy realizowac od momentu ich powstania, az do momentu ich
          zrealizowania - oczywiscie zyjac przy okazji.

          Wg mnie to wcale nie jest takie wygorowane, aby zrealizowac (1) licencje pilota
          i (2) poplynac z Toronto do Gdanska jachtem. W tym letnim sezonie taki wlasnie
          rejs sie rozpoczal o obecnie ci zeglarze sa juz na Atlantyku. Wlasciciel jachtu
          mieszka w Toronto, zatem musi wrocic i bedzie organizowal nastepny rejs - masz
          czas, aby sie nauczyc co trzeba i zalapac na nastepny rejs.

          Czy masz prawo, czy ci sie nalezy od zycia - odpowiedz jest dosc prosta - kazdy
          nie tylko ma prawo, ale obowiazek, aby marzyc i realizowac swoje marzenia - to
          prowadzi do postepu i rozwoju cywilizacji. Czy ci sie nalezy od zycia -
          odpowiedz jest jeszcze bardziej prosta - NIE. Nic nikomu sie nie nalezy, ale
          moze sobie na to zapracowac - najpierw marzac a pozniej charowac w pocie czola
          az ci garb wyrosnie. jak ci garb wyrosnie, to moze juz nie bedziesz pasowal
          do "hamaku" w kajucie na jachcie i wowczas zrezygnyjesz, mowiac: a niech to
          diabli........

          Jako alternatywa mozesz np zapracowac sobie na zakupienie takiego jachtu i
          zostac kapitanem - oczywiscie majac licencje w kieszeni, albo wynajac pilota,
          zapewniajac sobie miejsce przy barze lub w kuchni.

          Narazie jednak, nic bym nie mowil zonie, aby jej nie denerwowac, bo ci powie:
          stary tej moj chlop a taki nierozsadny, bo takie wojaze mu po glowie chodza.

          Reszta do ciebie nalezy. Tak na wszelki wypadek wez sie za studiowanie tego
          zeglowania, ale najpierw w domowej wannie z kaczuszkami. Powodzenia.
        • foxal Re: Czy cos chcielibyscie zmienic bedac po 40? 29.09.03, 05:32
          Ja juz przez to przeszedlem i mam za soba. Cchcialem wybudowac sobie dom, przez
          siebie zaprojektowany. Dom stoi, ale zona zrobila z niego muzeum, bo nie wolno
          nic brudzic, wszystko musi byc na swoim miejscu a ja mam tylko darmowy wstep do
          naszego rodzinnego muzeum - czasmi mi pozwoli a raczej zmusi do odkurzania, bo
          smiecie wynosze regularnie.

          Z podobnych marzen do Twoich to chcialbym zwiedzic Great Canion w USA i
          przejechac z moim bratem truckiem od Alaski do poludniowego bieguna i to sie
          pewnie nie zrealizuje, bo moj brat glowny kierowca takiej eskapady juz jest
          SwPamieci od kilku lat.

          Z innych to naklonic mojego gagatka do wykorzystania swoich mozliwosci i
          skonczenia uniwersytetu, co pewnie tez nie nastapi, bo jak juz pisalem on
          przechodzi na druga strone ulicy jak widzi budynek szkoly.
          • warum Re: Czy cos chcielibyscie zmienic bedac po 40? 29.09.03, 06:56
            Foxal, jestes genialnysmileZaczelam od tego czytanko i... juz mam temat na caly
            dzien przemysl. A te kaczuszki w wannie jako substytut na dobry poczatek, a
            to "muzeum" z wlasnego domu...samo zycie. Az mam ochote napisac o sobie..ale...
            nie uczynie tego .Bo sie boje,ze ktos nie zrozumie co napisalam ,a tylko
            wykorzysta moja slabosc. A tego nie zamierzam ulatwiac. Niech szperacze maja
            zajecie, skoro tylko na to ich stac.Pozdrawiam... malo rozrywkowo, a
            prawdziwie. Niestety, ja o sobie mowie " nie do zdarcia" ale juz nie optymistka.
            • lablafox Re: Czy cos chcielibyscie zmienic bedac po 40? 29.09.03, 07:21
              Dla mnie pytanie to już jest nieaktualne , ponieważ , jak pisałam w jakimś tam
              poście , urodziłam się w I połowie ubiegłego stulecia ( bardzo mi się to
              określenie podoba i nie mam z tego powodu kompleksów , żadnych). Chcę jednak
              coś zmienić po 55 . Przez całe moje dorosłe życie żyłam dla kogoś , wiecznie
              komuś pomagałam ,załatwiałam , ułatwiałam, wspierałam , podpierałam itp. itd.
              (właściwie tak żyjemy razem z mężem) .Po 55 chcę być egoistką, taką 98 %.
              Cieszyć się życiem we dwoje ,a przy okazji zrealizować parę marzeń.
              Może nam się uda zrealizować choć to jedno - we dwoje . Tak ,że jeszcze 2 lata
              i do dzieła.
              Pozdrawiam z egoistycznymi zapędami lablafox
    • warum Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 29.09.03, 20:15
      jej_maz napisał:

      > Teraz z innej strony; co macie ochote dokonac? Nie jest to pytanie o jakies
      > konkretne plany czy zamierzenia, ale gdyby nagle czas i mozliwosci by
      > pozwolily.
      Gdyby czas .. sie cofnal... i mozliwosci pozwolily to.... zaliczylabym podroz
      dookola swiata, ale nie taka :rzut z gory, fotka z zabytkiem w tle i kolejne
      miejsce do zdobycia, tylko... chcialabym pozyc-pomieszkac od kilku miesiecy do
      kilku lat na roznych kontynentach. W roznych klimatach, na tyle dlugo tam gdzie
      mi by sie podobalo,zeby dobrze poznac, a jednoczesnie nie przywiazac sie do
      ludzi. Wsrod marzen zaleglych jest Australia, NYC z gory/ wyjatkowo- bo mam lek
      wysokosci, ale wsrod drapaczy tak blisko siebie czulabym sie OKROPNIE,i
      oczywiscie Polinezja solosmile i...na krotko Norwegia / pieknie, ale za zimno/.Ale
      czassie nie cofnie... a ja nie robie nic na sile, wiec...smile Te moje marzenia sa
      tylko fikcja,o ktorej mysle,ze mozliwa bylaby gdybym miala za meza Marka
      Kaminskiego ,a sama byla Beata PawlikowskasmileI o tym jedynie lubie marzyc.
      • mammaja Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 29.09.03, 21:09
        A kto to jest Beata Pawlikowska?Sorry,ale nie wiem.
        • warum Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 29.09.03, 21:14
          Tez podrozniczka, w radiu Zet miala kiedys program " swiat wg blondynki".
          zwiedza Amazonie i wlasciwie cala Ameryke poludniowa, je robaki na surowo i
          zyjesmile))
    • dab12 Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 30.09.03, 22:19
      Nie wiem czy chcę ale muszę
      od kilku dni mówi się, że nastąpi zrównanie wieku emerytalnego kobiet i
      mężczyzn.
      Miałam luzne plany dotyczące mojego życia "zawodowego" - te kilka lat jakoś
      przeleci, potem luz. - teraz szykuje sie kilkanaście a to juz poważna sprawa.
      Po drugie za kilka m-cy idziemy do unii ( albo ona do nas). Za mało wiem jakie
      wykształcenie, uprawnienia, certyfikaty będą potrzebne inżynierom różnej maści?
      czy jest obowiązek przynależności do stowarzyszeń czy związków.
      Stąd pytania - do tych co w unii już są i do tych zza oceanu też
      - w jakim wieku kobiety u was przechodzą na zasłużoną emeryturę?
      - jakieś informacje n/t wymagań stawianym inzynierom
      • foxal Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 01.10.03, 02:48
        dab12 napisał:

        >Za mało wiem jakie wykształcenie, uprawnienia, certyfikaty będą potrzebne
        inżynierom różnej maści?
        >
        > czy jest obowiązek przynależności do stowarzyszeń czy związków.
        > Stąd pytania - do tych co w unii już są i do tych zza oceanu też
        > - w jakim wieku kobiety u was przechodzą na zasłużoną emeryturę?
        > - jakieś informacje n/t wymagań stawianym inzynierom

        U nas w kanadzie granic przejscia na emeryture jest dla mezczyzn 65 a dla
        kobiet 60. Te granice sa przestrzegane jedynie dla pracownikow rzadowych
        wszelkich szczebli i moze dla wielkich korporacji.

        Sa jednak glosy zeby ten obowiazek zniesc, ze wzgledu na tzw "rights and
        freedom to work" - chca tego przewaznie ludzie, dla ktorych praca jest forma
        zycia, tak jak w tym powiedzeniu: "pracujesz zeby zyc czy zyjesz zeby pracowac"

        U nas jest tazw zapomoga rzadowa (CPP)dla osob starszych po 65 roku zycia ale
        zeby ja otrzymac nalezy przepracowac min 10 lat i mozna ja otzrymac niezaleznie
        od wypracowanej osobistej emerytury. Te forme pomocy wprowadzono, bo bardzo
        duzo ludzi za mlodu pracuja i nie martwia o emeryture - trwoniac swoje zarobki,
        ale panstwo chyba od 20 lat wprowadzilo specjalny podatek na CPP i pozniej
        kazdy go otrzymuje.

        Co jest w UE to nie wiem, ale mysle ze Anglia ma tez cos podobnego to pewnie i
        Polska bedzie musiala sie podporzadkowac.

        W Kanadzie prawie wszystkie branze zawodow technicznych maja swoje
        stowarzyszenia regulujace i ch prawa i przywileje. Skaldki sa nie wielkie w
        skali rocznej, ale jak sie nie jest czlonkiem takiego zwiazku to w dziedzinie
        budownictwa, to pewnych rzeczy nie mzona robic i niemozna podpisywac rysunkow,
        ze wzgledu na bezpieczentwo publiczne. Polscy inzynierowie musza nostryfikowac
        swoje dyplomy jak chca pracowac w swoich zawodach - tu nalezy powiedziec, ze
        bez czlonkostwa tez mozna pracowac w zawodzie, ale nie wolno uzywac
        tytulu "inzynier" (P.Eng.) tak jak dla lekarzy MD.

        Slyszalem, ze Kanadyjczycy majac tu krajowe uprawnienia moga rowniez sie
        zarejstrowac w UE, ale czy to jest prawda to nie wiem na 100% - tu jest mowa o
        pracy na podobnych stanowiskach wduzych korporacjach, lub robienie przy
        robotach publicznych (mosty, tunele, wielkie budynki itp).
        • swietlista Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 01.10.03, 05:27
          Bardzo bym chciala przezwyciezyc strach i nauczyc sie jazdy na nartach.Dla
          kogos wyda sie smieszne, ale dla mnie to bardzo powazny problem ,syn moj
          uwielbia snowboarding chce mnie nauczyc zebym mogla razem z nim sie cieszyc
          zima a ja stoja jak ta idiotka na mrozie i patrze na niego jak szaleje.
          Jezdze z nim na rozne gorki i obiecuje sobie ze tym razem napewno ....i znowu
          nic i znowu klapa ....
          • mammaja Re:do Dab 01.10.03, 12:55
            O zmianie granicy wieku emerytalnego kobiet mowi sie od dluzszego czasu.Pani
            minister Jaruga,ta od rownego statusu kobiet i mezczyzn ma rowniez i to w swoim
            programie.Wydawalo sie tzwn.Parlamentarnej Grupie Kobiet jeszcze ubieglej
            kadencji,ze kobiety powitaja entuzjastycznie taki pomysl,majacy im dawac
            mozliwosc wyzszej emerytury.Tymczasem opinia spoleczna przyjela go bardzo
            niechetnie .Wiec raczej mowi sie,ze kobiety beda mogly pracowac do 65 roku
            zycia,tzn.jezeli nie beda chcialy przejsc na emeryture to nie bedzie mozna ich
            zwolnic.Ostatnio nic nie czytalam na ten temat,ale dowiem sie co w trawie
            piszczy.
            • mammaja Re:do Swietlistej 01.10.03, 13:02
              Koniecznie przelam swoje opory,a zyskasz sposob na spedzanie wielu zim do
              poznej jesieni zycia.Tylko zaczniej od jazdy z dobrym instruktorem,to w trzy
              dni osoba w miare sprawna fizycznie "zalapie" o co chodzi.Ja mam sukcesy w
              nauczaniu narciarstwa takich osob "wczesniej urodzonych" i swietnie sobie
              radza.A obecnie te krotkie narty tzn.cardingowe to sam miod i samo jezdzi!
              Mialam bardzo powazny uraz kolana trzy lata temu,kiedy mlody snowbordzista
              podcial mnie brutalnie,myslalam - koniec z nartami,a tymczasem tej wiosny
              sprobowala na cardingowych i doskonale moglam jezdzic.Widocznie mniejsze
              obciazenia i same skrecaja!Zycze ci decyzji i sukcesow!
    • trium Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 01.10.03, 23:08
      Ja mam jedno marzenie narazie i to do zrealizowania jeszcze przed 40tka. Już od
      roku mobilizuję się do pójścia na podyplomówkę. Tyle, że kierunek ma niewiele,
      by nie rzec nic, wspólnego z moją pracą, ale zawsze mnie ciągnęło własnie tamsmile
      Moze w końcu zdobędę się na ten krok i będzie z wami plotkowac studencinawink
      haha Wytrzymacie to???smile
      • lablafox Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 01.10.03, 23:24
        Idź śmiało , ja coś takiego zrobiłam tuż przed pięćdziesiątką . Kierunek też
        niewiele miał wspólnego i z wykształceniem i zawodem , ale chciałam poszerzyć
        moje horyzonty o wiadomości z biomedyki . Zrobiłam to z przyjemnością.
        Byłam jak mamut , najstarsza na roku , ale co mi tam , najważniejsza była
        przyjemność zdobywania wiedzy i nowe , miłe znajomości.
        Pozdrawiam lablafox
        • trium Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 01.10.03, 23:27
          Mam na to kolosalną ochotęsmile Tylko zrobić ten pierwszy kroczek jakoś mi trudno.
          Wierzę, że w końcu się zdobędę, tylko po co marnuję tyle kolejnych semestrów?!
          • ehhh1 Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 02.10.03, 11:09
            Hi hi, ja zaczynam w przyszłym tygodniu (a jestem po 40), pewnie tez bede
            mamut, ale co mi tam, studiowanie to też frajda. A poza tym trochę się człowiek
            odmlodzie we wlasnych odczuciach...
    • iremos Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 01.10.03, 23:34
      Czasami mam ochotE zmienić wszystko
      • warum Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 02.10.03, 06:33
        Ja mam tak samo... Tylko ja nie wiem "co bym chciala" ... a wiem,ze juz nie
        chce tak jak bylo... I tylko trzasnac drzwiami mam ochote i nigdy sie nie
        obejrzec.
        • foxal Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 11.10.03, 15:20
          warum napisała:

          > Ja mam tak samo... Tylko ja nie wiem "co bym chciala" ... a wiem,ze juz nie
          > chce tak jak bylo... I tylko trzasnac drzwiami mam ochote i nigdy sie nie
          > obejrzec.

          Wedlug najnowszych badan zmian zachodzacych w ludziach po 40-ce, to nalezy
          zmienic sposob zywienia aby zachowac, nie tyle "utracona" mlodosc, ile zdrowa
          zywotnosc. Mnie sie wydaje, ze kazdy powinien zwrocic uwage na swoje nawyki
          dietetyczne i skonfrontowac je z najnowszymi osiagnieciami profilaktyki
          zywieniowej i rozpoczac wprowadzac je w zycie. Rynek ksiegarski jest pelen
          literaury na ten temat.

          Sa tacy naukowcy lekarze, ktorzy twierdza, ze czlowiek moze zyc do 150 lat.
          Jesli to jest mozliwe to ci emeryci po 65 lat to dzieciaki a wy 40 latki to
          przedszkolaki - wiec nalezy wam to wszystko wytlumaczyc od poczatku, co nalezy
          zmienic po 40-ce.

          • warum Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 11.10.03, 16:06
            Zdrowe, roznorodne odzywianie jest pracochlone i kosztowne smile No ale zdrowe!.
            Moi dziadkowie zyjacy na wsi jedli kartofle z siadlym mlekeim, co niedziele
            koguta i... raz na kwartal byla zarzynana swinia. A mleko + kromka chleba "z
            niczym" ew. jajecznica to byla norma jako danie na sniadanie lub na kolacje.
            Mnie wydawalo sie to glodem!!! A... zyli dlugo,i nie chorowali do poznej
            starosci .Ale czy to... metoda na zmiane nastawienia po 40? Skoro... czuje taka
            potrzebe... to... gdzies tkwi przyczyna. W zdrowym ciele zdrowy duch. A moze
            odwrotnie?smile
            • marialudwika Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 40? 11.10.03, 16:53
              Co teraz jest naprawde zdrowe?Wszystko jest czyms "zatrute" a i ze
              swiezoscia,hm roznie bywa.Nie wspomne o konserwantach....
              A co do ilosci i prostoty jedzenia jest w tym duzo racji,jedna z moich
              babun,ktora nie "kochala jesc"/Jej okreslenie/ nie miala wogole sklerozy
              itp,druga babunia wlasnie KOCHALA jesc i to tak tlusciutko,pelna
              smietana,grubo maselka a gotowala BOSKO i piekla tez.Niestety w poznym wieku
              bardzo pogorszyla jej sie pamiec,nawet nas nie poznawala biedulka...
              Ale moze to wszystko genetyczne??Kto wie?
              pozdrawiam
              ml
    • popaye Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 50-tce? 11.10.03, 16:22

      Chyba powinienem zmienic Zone....
      Serce mnie sie kraje i juz nie moge patrzec na to nieszczescie zwiazane
      z zamazpojsciem za mnie -jakie Ja spotkalo -sad(.
      • warum Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 50-tce? 11.10.03, 18:15
        Juz teraz nie zmieniaj! Ona widzi jak cierpisz i bozia Ci to zaliczy do zaslug,
        ze miales wyrzuty sumieniasmile
        • mammaja Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 50-tce? 11.10.03, 20:02
          mozna i trzeba.Tylko nie wiem narazie co.Meza i dzieci nie zmienie bo juz
          zapozno.Zmienilam prace na wiecej prozniactwa.Nauczylam sie troche
          komputera.Chyba napisze ksiazkesmile))))))))
          • marialudwika Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 50-tce? 11.10.03, 23:01
            Najwazniejsze,ale nie jedyne co chcialabym zmienic to.......chcialabym miec 15
            lat mniej!
            ml
            • felinecaline Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 50-tce? 11.10.03, 23:17
              1. Kolor wlosow (jak tylko przejdzie mi angina zrobie to po raz chyba siodmy w
              tym roku.
              2. Ustawienie mebli w mieszkaniu, ale przedtem
              3. tapetowanie (uwielbiam to robic)
              4. jeszcze dzis wieczorem posciel, bo wlazla w nia wczoraj goraczka z anginy.
              A Wam wszystkim zycze zdrowia i przyjemnych nocnych pogaduchow.
              • olga55 Re: Czy cos chcecie zmienic bedac po 50-tce? 11.10.03, 23:43
                Niektórzy maja nadzieję, ze do tego czasu przybedzie mi powagi i stateczności...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka