mammaja 25.08.08, 10:51 No tak, widomosci od powroconych z wkacji, tych co przyjechali do kraju, spotkan i rewelacyjnych sukcesow ! (Napewno beda ! ) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek po skonfundowanym weekendzie - cd 25.08.08, 12:19 Re: Poniedzialek po skonfundowanym weekendzie lablenka_x napisała: Luizo, to moze odpuśc sobie w tym roku Hawaje,co??? Wygląda na to,że podświadomośc coś chce Tobie powiedzieć. Odpowiedz Link
dan8 Re: Poniedzialek po skonfundowanym weekendzie - c 25.08.08, 17:01 Luizo , czasami trzeba posluchac sie intuicji. Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek po skonfundowanym weekendzie - c 25.08.08, 18:22 Przed poludniem ledwo zdazylam otworzc Dzisiejki ( oczywiscie z literoeka w naglowku), a juz musialam jechac do odleglej dzielnicy, gdzie zaproszono nas jako przedstawicielki UTW na impreze dla seniorow. Zal bylo czasu ! Ale bylo pouczajace jak to mlodzi "dzialacze kultury" chalturza, majac glebokie przekonanie, ze lufdzie starsi to debile i ignoranci, ktorym sie i tak wszystko myli. (Mialo to byc z piosenka i tancem przez XX wiek). Przedewszystkim potencjalni klienici powinni miec conajmniej sto lat, (pamietacie panstwo te piosenki z lat 30 tych ? )a poza tym jak sie ubieralo do rock end rolla i kto to byli hippisi, to raczej ci zgromadzeni mogliby lepiej powiedzic. I straszno i smieszno. W kazdym razie nasz UTW napewno nie skorzysta z ich programu. Never!!!!! Odpowiedz Link
monia.i Re: Poniedzialek po skonfundowanym weekendzie - c 26.08.08, 00:56 Jeeej...nie mogę się zaaklimatyzować Cały dzień opatulałam się sweterkiem, coby nie zmarznąć Nie wiem, czy uda mi się zapodać ładną, zgrabną relację z okołochorwadzkiego wyjazdu. Ogólnie - jestem zachwycona. Krajem, klimatem, przyrodą..Zakochałam się w oliwkach - drzewa rosną wszędzie, niczym nasze lipy czy klony, oliwki wiszą nad głowami..Tak samo jest z figowcami - są rozsiane,małe, duże, w ogródkach..wszędzie! Szaleństwo..Limonki rosną przed każdym domem, a na widok pnącego się kiwi zamarłam.. Granaty mnie dobiły...Nie wyjeżdżałam nigdzie wcześniej - pewnie stąd ten szok ..0) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Moniu, szok podrozniczy trzeba dozowac 26.08.08, 01:14 Moniu, oswajaj sie z egzotyka powoli. Pomysl, gdybys z marszu wybrala sie do Azji czy Australii, moglabys przyplacic to zawalem :o) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 01:17 Jak na te pore roku jest ladnie i cieplo. Siedze w biurze i pociagam nosem modlac sie w duchu zeby to nie byla grypa rozsiana przez Buszmena (ktory lezy w domu jak kloda, posilkujac sie woda i aspiryna). Poza tym posmarkiwaniem nic sie nie dzieje, po zaraportowaniu na forum oddalam sie wiec w regiony zarobkowe. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
foxie777 Re: Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 02:52 Luizo, super ze mozesz pracowac w ten sposob,czasami wyjazdy sa nieuniknione.Co do Hawaji nigdy nie mialam ochoty tam pojechac i tez nie wiem dlaczego.Uwazam ze musisz posluchac swojej intuicji , to nigdy nie zawodzi. Mammajo jak tylko znajde troche czasu to sie wezme za ten fotosik. Jak juz mowa o kurkach to Boze nic mi sie tak nie marzy jak'kurki w sosie smietanowych.Moze kiedys. Ciesze sie ze Panie Wczasowiczki maja good time w Polsce.Tez troszke zazdroszcze.Co do Chorwacji to moze jak bedziesz miala Moniu troszke czasu to napiszesz wiecej,tez jestem ciekawa. W mnie dalej upaly i problemy zdrowotne Mamy mojego Meza. Jestem przygnebiona, ale sie nie daje. Pozdrawiam Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 03:11 Ale ja mam ochote pojechac na Hawaje! tylko jak zaczelam organizowac wyjazd pojawily sie jakies irracjonalne leki. Wyobrazam sobie nurkowanie, ciepla pogode (u nas ciagle zimno) i jak tylko chce serio wziac sie za rezerwacje, az mna telepie z nerwow. Chyba zamiast tego wywioze sie z corka na poludnie Australii, na ogladanie wrzesniowych wedrowek wielorybow. Trzymaj sie Foxie, mam nadzieje ze Twojej tesciowej sie poprawi. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
foxie777 Re: Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 03:52 Dzieki Luizo, ja tez mam nadzieje. Jesli lubisz podrozowac to niecheci do wyjazdu na Hawaje nie mozna wytlumaczyc racjonalnie, no bo skad te nerwy. Mnie Hawaje nie kreca bo u mnie cieplo i moge nurkowac jesli chce.Zreszta jak kiedys pisalam nie jestem podrozniczka, ale kilka miejsc na Swiecie chcialabym zaliczyc. Co do nurkowania, to ja sie ograniczam do snorkling. Nurkowanie dla mnie za glebokie i nie lubie aby moje zycie zalezalo od butli tlenowej,Wiem, wiem ze samochod tez moze nawalic, ale to troche inna sprawa.Moze to o to chodzi u Ciebie.Czy kiedys juz nurkowalas?. Sto razy bym wolala ogladac wieloryby. pozdr Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 04:36 Foxie, u mnie tez mozna nurkowac, nawet w okolicy Sydney, a co dopiero na Great Barrier Reef albo Ningaloo (nurkowalam we wszystkich tych miejscach), ale nie ma tu podwodnych wulkanow no i ryby na Hawajach tez sa wieksze. Poza tym chcialysmy z corka zobaczyc aktywny wulkan na Big Island. Wyglada jednak na to ze zmienie plany. Sezon na ogladanie wielorybow z Great Ocean Road konczy sie we wrzesniu, jesli tam pojedziemy, moze uda sie nam zalapac... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
foxie777 Re: Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 04:54 Alez Luizo ja doskonale wiem, ze u Ciebie sa super miejsca do nurkowania, po prostu probowalam zrozumiec dlaczego masz jakies opory.Widac ze nie chodzi tu o nurkowanie. Napisalas wyraznie, ze cos Cie powstrzymuje, wiec beda wieloryby. W kazdym razie zycze super wakacji, ale co do ryb to przeciez wlasnie w Australii jest najwiecej wypadkow atakowania przez rekiny. Brrr, u nas tez sa ale nie Great White i poniewaz nie ma duzych fal i jest maly surfing wypadki naleza do rzadkosci. pozdr Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Rekin nie taki straszny jak go maluja 26.08.08, 05:03 Warto zajrzec na strone Florida Museum of Natural History: www.flmnh.ufl.edu/fish/ Najwiecej wypadkow atakowania nurkow przez rekiny jest w Stanach: www.flmnh.ufl.edu/fish/sharks/scuba/All2.htm Jezeli chodzi ogolnie o ataki rekinow, "following recent trends, Florida (23) had most of the unprovoked attacks in the United States." Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Rekin nie taki straszny jak go maluja 26.08.08, 10:37 Wystarczy poczytac "dzisiejki" i czlowiek od razu czuje sie egzotycznie )) mnie nie kreci nurkowanie, ale podziwiam jak ktos nurkuje. lekka klaustrofobia powoduje przerazenie na musl o zamknieciu nawet tafli wody nad glowa. No i nie ma o czym mowic, u mnie nad Wisla mozna najwyzej popatrzec na wode, chociaz mnostwo ludzie kapie sie nad lacha, czyli starym korytem Wisly, powyzej miasta. Nie wiem jak ze wszystkim zdazyc dzisiaj, wiec pozdrawim li tylko. Moniu, rozumiem cie doskonale, moja pierwsza podroz na poludnie to byla niegdysiejsza Jugoslawia i tez zachwyt nad przyroda lacznie z cykadami pozostal w pamieci. Mam nadzieje ze pokazesz jakies fotki Odpowiedz Link
verbena1 Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 20:38 Jestem Mammajko, niedawno wrocilysmy z siostra z dzialki, gdzie byczylysmy sie caly dzien. Bylo ognisko z patykow i pieczone kaszanki do ogrodowych slodkich pomidorow. Teraz kieliszek winka i wczesnie do lozka bo jutro wyjazd do milej Poznanianki Odpowiedz Link
monia.i Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 22:55 verbena1 napisała: > Jestem Mammajko, niedawno wrocilysmy z siostra z dzialki, gdzie byczylysmy sie > caly dzien. Bylo ognisko z patykow i pieczone kaszanki do ogrodowych slodkich > pomidorow. > Teraz kieliszek winka i wczesnie do lozka bo jutro wyjazd do milej Poznanianki > Verbenko - to Ty już w Polsce jesteś? Myślę, że jest Ci fajnie - jak to na rodziny łonie )) Mam nadzieję, że będę miała okazję Cię uściskać Odpowiedz Link
jutka1 Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 20:44 Pracowalam. Ciezki dzien mialam. Teraz odpoczywam. Odpowiedz Link
dado11 Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 20:59 Ja trochę jestem, ale trochę mnie już nie ma... nadal nie mamy kasy, a wyjeżdżamy za dwa dni(( wprawdzie możemy przetrzymać na debecie, ale takie wakacje są raczej do kitu((((( Poza tym cała, niestety dosyć kulawa, logistyka przedurlopowa, czyli szykowanie aprowizacji dla inwentarza, przygotowanie ogrodu na naszą nieobecność i raczej kiepską współpracę dziecięcia, obsprawianie mamy i teściowej, bo obie kwękające deczko, no i takie tam "urwanie głowy"... dziś wyszukałam hotelik w pół drogi do celu i znów zachwyciłam się tym cudownym wynalazkiem-internetem... poza tym lato się kończy nadzwyczaj urodziwie, wciąż jest ciepło i słonecznie, floksy i bielunie wciąż kwitną oszałamiająco, obawiam się jednak, że śliwki nie zdążą. Oby tylko dotrwały do naszego powrotu... img399.imageshack.us/my.php?image=bielun1hc2.jpg img204.imageshack.us/my.php?image=bielun2tq9.jpg img375.imageshack.us/my.php?image=floksybh4.jpg no i tyle, generalnie nie jest źle, ale oby było tylko lepiej Luizo, coś mi się wydaje, że podjęłaś słuszną decyzję, mam nadzieję. Oglądanie wielorybów ma chyba w sobie coś z mistycyzmu, musi to być niezwykłe wrażenie Moniu, pamiętam swoje pierwsze zachłyśnięcia innością i ogromną barwnością innych "światów" niż nasz! To było wspaniałe uczucie i wciąż szukam coraz to nowych emocji estetycznych, zapachowych, radości poznawania nowych ludzi, kultur i krajobrazów... pozdrawiam ciepło-wieczorowo-letnio - Odpowiedz Link
monia.i Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 22:52 Jejkuuu - już jutro do pracy Zastanawiałam się, jak to możliwe - byliśmy we dwójkę - a prania jakaś góra niepojęta, i rzeczy nie rozpakowanych też trochę. Problem polega na tym, że nie potrafię się racjonalnie pakować - zawsze zabieram za dużo rzeczy "bo może się przyda, będzie zimno, mokro, gorąco, głodno...". Fotki z wyjazdu na pewno jakieś zapodam - aczkolwiek stwierdziłam, że muszę trochę nad warsztatem popracować - nie mam ciekawych zdjęć - cykałam tak "bez głowy", rozbestwiona pojemnością karty, w związku z czym większość to uliczki, zaułki i roślinki..I większość w trybie Auto Nic to - następnym razem będą lepsze - pewnie mnie pierwszy kontakt z egzotyką oszołomił )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 23:02 Dado - mam nadzieję, że pomimo wszystkich trudności będziesz miała boskie wakacje Włochy też mi się marzą.. Faktycznie - czuję się zachłyśnięta ową innością i barwnością. Czasem owo zachłyśnięcie jest bolesne - gdy sobie porównuję drogi za granicą i w Polsce, to coś mną trzęsie Chorwaci mają taką piękną autostradę... Odpowiedz Link
jutka1 Srod-ek tygodnia :-) 27.08.08, 08:15 Za oknem szaro i lekka mgla. Podobno w poludnie ma sie rozpogodzic, zobaczymy. Znow zawalony dzien, aj. Damy rade, damy rade, ryjem do przodu. Moniek - przetrwania pierwszego dnia w pracy! Milego dnia Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 11:47 Moniu, cieszę się z Twojej euforii,bo to oznacza,że - w temacie Chorwacja - nie jestem jakąś mitomanką... A propos chorwackiej autostrady: czy wiesz,że wybudowano ją w przeciągu chyba 2 lat i nadal ja ciągną? Ja czekam aż dojdzie do Dubrownika i wtedy tam śmignę... Pozdrawiam i ...może jakiś mail-ik? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 14:01 Dzisiaj postanowilam poszukać książki, ktora obiecalam pozyczyć znajomej. Książka typu "wiadomo,że jest ale gdzie?". Nie czytana od lat. Przynioslam drabinke i zacżęlam przeglądac książki tego typu odlożone na pawlacz mojej ściennej szafy. Okazało sie, źe jezeli poukladam ksiązki z dwu polek na jedna znajdzie sie miejsce na pudelka z elementami sprzetu komputerowego, telefonicznego, ktore jeszcze "mogą sie przydać", a zajmują miejsce w dole szafy. jednakze przy przekladaniu książek okazalo sie, ze jest tam dużo ciekawych i zapomnianych papierów, katalogów z wystaw, zeszytów z rysunkami. Tak więc przelożenie zajęło mi około dwu godzin, jednak cos tam wyselekcjonowałam do wyrzucenia. Kiedy poustawiałam na pawlaczu pudełka uakazały sie rozmaite słoiki z farbami i narzędzia dawno nie używane. Węc zaczęlam je przeglądac i ukladac, wyrzucając co nieco.Kidy doszłam do dna pólki okazało się, ze "cos" przecieklo i pólka sie lepi i muszę wyjąć wszystko i umyć pólki... jest gozina 14 ta, nie poszlam na zakupy, nie zrobiłam nic co miałam zaplanowane, nie znalazlam ksiązki dla znajomej. Wchodzenie i schodzenia z drabinki dziesiątki razy wyczerpało mnie totalnie. I nie wiem - do tyłu mam czy do przodu ? ))) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 20:13 Jestem juz w Poznaniu serecznie przywitana przez rodzine Lablenkow Jutro porywaja mnie na calodzienna wyprawe do Goluchowa, gdzie znajduje sie zamek, galeria ,zubry i piekny park. Bedzie co fotografowac. Aby tylko pogoda dopisala , ale z parasolami tez bedzie przyjemnie. Dado, zycze udanych wojazy, co tam finanse, zabierz swoje konfitury , powidla i nalewki ,nie umrzecie z glodu i pragnienia Moniu,z Toba chcialabym tez sie spotkac, skontaktuj sie z Mammajka. Mammaju,uwazaj z ta drabina Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 20:30 Ja tu sie z mila Luiza przekomarzam, ale bardzo dawno nie slyszalam o tym u nas .Oczywiscie, ze sie zdarzaja, ale ogladalam programy dokumentalne o Australii nieraz i zawsze to bylo podkreslane. Nie mam glowy do wyszukiwania linkow .Zreszta po co?. Luiza bedzie miala super wakacje tak czy siak. Mamamjko uwazaj na latanie po drabinie, slowo daje ze czlowiek zawsze ma jakis "syf"i roboty jest od groma. Piszesz Moniu o stanie drog w Polsce, a mnie sie wydaje ze za kazdym razem jak jestem w Polsce to sa coraz lepsze.Czy sie myle?. Chrowacja brzmi zachecajaco. U mnie upal niemilosierny i Gustaw {huragan} kotluje sie znowu,ale chyba nas ominie.Zal mi wszystkich, ktorzy sa na jego drodze, szczegolnie w krajach 3 Swiata, bo tam o szybkiej pomocy nawet nie ma co marzyc. Dado zycze szybkiej poprawy sytuacji finansowej. Pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 22:56 Zobaczylam dzisiaj w TV co Gustaw dzisiaj nawyrabial na Hawajach, moze Luiza przeczula ten huragan i zrezygnowala z wakacji tamze Ciesze sie Verbeno ze jestes juz w Poznaniu, zycze udanej wycieczki! Czekam na wiadomosci kiedy przyjedziesz, cos tu zorganizujemy Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 23:01 Nie to, ze sie wymandrzam (zam. ), ale Gustaw to na Haiti )))))))))))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 28.08.08, 00:10 No masz racje, ale to tez na "H" ))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 28.08.08, 07:51 A, jak tez na H., to w porzadku )))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie To juz czwartek? O rany... 28.08.08, 04:16 Mam duzo pracy i duzo zajec w domu (Buszmen jest wciaz chory, lezy juz piaty dzien i gapi sie w sufit) moze dlatego czas tak leci. Corka wyjezdza jutro na weekend na narty, wroci w niedziele wieczorem wiec przede mna trzy bezdzietne dni. Jutro zaczyna sie najwieksza coroczna wystawa ogrodnicza Sydney Gardening Australia Expo, nie daje nagrod za zgadniecie gdzie spedze sobote od rana do zachodu slonca :o) W niedziele impreza w ogrodzie. Zapowiada sie przyjemny weekend pod znakiem ogrodow (niespodzianka, prawda?). Pozdrawiam i wracam do pracy Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
foxie777 Re: To juz czwartek? O rany... 28.08.08, 06:16 Ja tez lubie chodzic na takie ogrodnicze wystawy, mamy tego sporo,ale zawsze mam uczucie ze marna ze mnie ogrodniczka. Moje ziolka zmarnialy w tym upale i musze poczekac do pazdziernika. i zaczac od nowa.Nic mi nie sprawia wiekszej frajdy jak w czasie gotowania "wyskakuje" do ogrodka i cap ucinam bazylike czy rozmary czy cilantro.W ten weekend pojade na plaze i sobie poplywam bo woda teraz boska jak w wannie. pozdr Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek 28.08.08, 08:02 Szaro. Ma byc caly dzien pochmurno, 22-24 C. W pracy troche mniej intensywnie niz w ciagu ostatnich kilku dni, wieczorem wyjscie w milym towarzystwie. Fajnie. No i week-end niedlugo. )) Milego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek 28.08.08, 12:17 No i znowu upalnie w sloncu, w cieniu duszno, Nie mam takich milych planow jak Jutka, ledwo zdazam, taka jestem rozmamlana. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek 28.08.08, 20:27 czy ja mam popsuty komputer, czy naprawde nikogo tu nie bylo ????? Odpowiedz Link
dado11 Re: Czwartek 28.08.08, 20:43 Ja, na przykład, mam totalną reisefiber, w związku z tym, zamiast się pakować, sączę czerwone winko, przeganiając z kieliszka namolne muszki-owocówki, mam kompletny mętlik we łbie, ale przynajmniej jedno zrobiłam: Listę spraw niecierpiącychzwłok. Do wykonania na jutro rano, przed wyjazdem)) dziś ok. 16-tej na konto wpłynęły dawno oczekiwane środki, więc zanim gdziekolwiek ruszymy, muszę odwalić całą niezbędną pracową administrację... Psy przeczuwają, że coś jest grane, więc nie odstępują mnie na krok, wciąż się o nie potykam. Nasze śliwy uginają się pod ciężarem owoców, niestety jeszcze nie do końca dojrzałych, już zobowiązałam sąsiadki do wpadania i sukcesywnego zbierania... no i tyle aparat naładowany, notatnik zabrany, będzie super pozdrawiam was serdecznie i oddalam się do obowiązków... nie cierrrpię pakowania D. Odpowiedz Link
dado11 Re: Czwartek 28.08.08, 20:45 a tak z innej beczki, widzieliście to? pl.youtube.com/watch?v=aNCUXM9ek9Y ))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek 28.08.08, 21:38 Obejrzalam, haha A moze przed wyjazdem otworz nowe obiadki, bo sie przeleją. zaraz napisze setny post Odpowiedz Link
dado11 Re: Czwartek 28.08.08, 23:03 Już jestem "prawie" spakowana... a "prawie" ponoć robi wielką różnicę... no i pewnie robi, moje spakowanie leży w stosach na łóżku i zastanawia się, w którą walizę się zmieści... a że tych waliz nie ma zbyt wiele do wyboru, to pewnikiem spakujemy się w pomniejsze torby, żeby się ich więcej wcisnęło w bagażnik)) a propos "obiadków", to jeden z nielicznych przypadków na przestrzeni moich tu 4 lat, że oweż osiągnęły setkę więc pędem otworzę, a nuż was najdzie na kulinarną kreatywność! Odpowiedz Link
gaudia Re: Czwartek 29.08.08, 01:10 mamaja napisała: Moi znajomi poszukuja opiekunki do dzidziusia - jezeli osoba zgodzi sie dodatkowo posprzatac wyjdzie jej 1000 zl za prace dwa dni w tygodniu. No ale ten prestiz cóz Mm, nie umiałam w porę zadbać o 2 pensje do gara wpadające, od 20 lat sama..A prestiż pierdolę. Ciekawe, skąd przekonanie, że jest inaczej? Odpowiedz Link
foxie777 Re: Czwartek 29.08.08, 02:26 Zadna praca nie hanbi, ale opiekowac sie dzieckiem to bym nie chciala.Sprzatac tez nie. Prestiz to taka nadmuchana sprawa.Gaudio ty przeciez artystka jestes czyz nie tak? wiec mozesz robic ci Ci sie zywnie podoba. Co do pakowania to tez nie znosze i nigdy nie wiem co mam zabrac. Do Polski zawsze przywoze za duzo ciuchow, a potem latam w dzinsach. Teraz pije dobre winko, Malzonek oglada footbal i nareszcie moge sie zrelaksowac po dosc stresujacym dniu. pozdr Odpowiedz Link
joujou Re: Czwartek 29.08.08, 14:54 Dzisiejszy nocno-poranny deszcz nie bardzo mi pasował.Patrząc na te wielkie krople za oknem i rozmiękłą ziemię pomyślałam,że nici z naszych planów.Byliśmy umówieni z firmą kamieniarską na cmentarzu. Chodziło o poprawienie pomnika moich rodziców.Jakiś czas temu prawdopodobnie zarwała się trumna (czas niestety robi swoje) i pod pomnikiem utworzyła się znaczna wyrwa.Najpierw sami próbowaliśmy temu zaradzić podsypując ziemią,ale to tylko takie 'maskowanie',bo z czasem i tak wszystko siadało.Dzwonię do pani,by odwołać prace,a ta sympatyczna kobieta mówi mi,że spodziewając się pogorszenia pogody byli wczoraj na cmentarzu,wszystko zdemontowali, usypali,ubili,postawili pomnik na nowo i na koniec zapaliła dwa znicze Mogę ufać jej solidności,bo znam ją od dawna więc pozostało mi tylko podjechać do niej i zapłacić-też po znajomości Tak,to ja lubię. Poza tym dostałam cynk,że w lesie są grzyby i już nie mogę się doczekać-jutro (jeśli tylko nie będzie lało) ruszam do lasu. W życiu piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Nareszcie piatek 29.08.08, 04:24 W domu wciaz trwa stan chorobowy. Buszmen zaczal marudzic, czyli zdecydowanie mu sie polepszylo, ale jest bardzo slaby po tej grypie. Za to corka jest przeziebiona i w koncu w gory nie pojedzie. Nic to, przynajmniej jutro urwe sie z domu sama na caly dzien na wystawe ogrodnicza, hej! W pracy zasuwam bo po wdrozeniu nowego formatu reportow i analiz prowadze edukacje dla uzytkownikow. Mnostwo roboty, ale pracuje w domu, slonce pieknie swieci, kroliki tupia w ogrodzie, wlasnie wychodze na basen i za pare godzin zaczyna sie weekend, czego i Wam zycze. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Nareszcie piatek 29.08.08, 11:34 Gaudio! O prestizu nie bylo absolutnie do ciebie! Poprostu poszukuje tej opiekunki do dziecka posrod osob (emerytek) ledwo wiazacych koniec z koncem i dziwie sie, ze sie nie decyduja na taka sympatyczna prace u znajomych i swietnych ludzi. Bo wlasnie jak uslyszalam "prestiz" nie pozwala!!!! Niech to szlag, jakbym nie miala na rachunki to bym sie nie obcyndolala zadnym prestizem, jak jedna z tych pan! A wogole pada i leje od rana, mzonek zrobil mi bardzo wczesna pobudke, bo o osmej mial przyjsc pan Arek malowac oblazaca z farby drewniana dobubowke. Oczywiscie nie przyszedl, ale mogl chociaz zatelefonowac, bo mzonek jako czlowiek niedzisiejszy wscieka sie od rana na taka nieslownosc. mowienie "daj se luz" nie odnosi pozadanych rezultatow. Luizo, milego dnia na wystawie, napewno przywieziesz jakies okazy do ogrodu! Dado - szczesliwej drogi - do samochodu najlepiej pakowac w mniejsze torby, jezeli sie jedzie w jedno miejsce i nie trzeba ciagle pakowac Verbeno i lx - odezwijcie sie do mnie!!!! Milego deszczowego weekendu! Odpowiedz Link
joujou Re: Nareszcie piatek 29.08.08, 15:06 I gdzie ja z tym czwartkiem? Moniu,cieszę się,że wyjazd był bardzo udany i czekam na Twoje fotki-oczywiście,jak już się 'pozbierasz' Dado,chyba jest już w drodze-jestem przekonana,że też wszystko uda się wspaniale. Fed,wyłaż w końcu z tej dziury,bo smutno bez Ciebie! Pozdrówka dla wszystkich Odpowiedz Link
monia.i Re: Nareszcie piatek 29.08.08, 21:53 Rano ciężko było wstać z łóżka - tak cudnie zacinało deszczem z zachmurzonego nieba, że oczy same się zamykały..Świadomość, że to już piątek, pomogła się pozbierać. W pracy po urlopie zajęcia mnóstwo, stosiki poodładanych papierków czekały na wprowadzenie w odpowiednie rubryczki i nie było czasu na łagodne przejście z trybu wakacyjnego na pracujący (co zalecała miła pani w audycji radiowej).. Smok odrobinkę zaniemógł - no ale jeszcze ma trochę czasu, żeby dojść do siebie przed wyjazdem. Po południu szybkie zakupy a teraz błogie lenistwo... Jou - też dostałam cynk o grzybach. Tyle, że w najbliższym czasie nie mam szans na wyrwanie się do lasu..No trudno, może wyrosną następne Fedo - problemy? Uściski przesyłam pokrzepiające No i wszystkim pozostałym też Odpowiedz Link
mammaja Sobota z nadchodzacym deszczem 30.08.08, 12:17 Niestety rozpogodzenie bylo krotkotrwale, juz nadciaga ochydna czarna chmura, dla grzybiarzy moze dobrze, dle mnie calkiem nie! Pozdrawiam ! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sobota z nadchodzacym deszczem 30.08.08, 15:16 Ale poranek byl przecudnej urody! Przepraszam za uporczywe milczenie, ale od powrotu rodziny na mymlon, nie mialam ani dostepu do kompa, ani czasu i leba do pisania. Dzisiaj w poludnie Syn Srodkowy opuscil nas przy pomocy autokaru i mocno zniesmaczony napisal mi SMSa "Matka jaki obrzydliwy narod jest w tym autobusie. Czy ja tez taki jestem?" Z pelna pedagogiczna satysfakcja, odpisalam mu ze moze wizualnie nie, ale pod wieloma wzgledami tak. Inna sprawa ze przez te niecale dwa tygodnie pobytu, latal do Macmy na malowanie olejem. I szlo mu calkiem, calkiem. Skubany jak patrzy, to widzi. Mam nadzieje ze zalapie sie na kursy grafiki komputerowej i ze zazre w temacie. Kochany jest, slodki jest, ale leniwszy niz konstytucja przewiduje. Wczoraj wydalam rodzinna kolacje z okazji osiemnastki Dziecinki. Zczelo sie o 18, skonczylo o 21.30. Bylo milo, rodzinnie i wkleje kilka fotek. Ale sasiad uznal ze roznieslismy dom i od wczoraj katuje Radiem Maryja jak dziki. Dziecinka pomimo wczorajszej mnini fiesty pognala dzisiaj do roboty. W zasadzie urodziny ma jutro, ale i tak pracuje. Strasznie pazerna na ekwiwalnt wymienny. Macmie powiedziala, wytrzeszczajac ocz lazury: przeciez musze sobie uzbierac na zimowe buty. Peklysmy z Mama ze smiechu. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Sobota z nadchodzacym deszczem 30.08.08, 16:58 U mnie deszczowo, ale mysle z wielkim zalem o nasilajacym sie Gustavie i o tych nieszczesnikach w Luizjanie.Dziekuje Bogu ze to ze nas ominelo.Opisywalam moje przezycia w innym watku. Tez bym chciala na grzyby,jagody i temu podobne pysznosci. Zaraz bede dzwonic do Rodzinki i mam zamiar spedzic sobote i niedziele relaksowo,Moze wybierzemy sie na nowy film Woodego. Oboje go uwielbiamy. Pozdrawiam wszystkich deszczowo ale oczywiscie upalnie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 21:31 Oczywiscie gwiazda jak zwykle bylo Wnucze ktore sypalo gratkami jezykowymi typu: Ciapciu wspanialy szpinak, ale dlaczego ja musze siedziec na mojej mamie? A poniewaz jest esteta wiec bardzo lubi cicie Dzicinke i durs czegos od niej chce, a to buzi, a to mieska, a to pyta ponurym basem: ciociu a gdzie jest twoj zwierzaczek? Oczywiscie chodzilo o chomika. Biedny chomis cigle jeszcze dochodzi do siebie po zabawach z wnuczeciem)) Odpowiedz Link
gaudia Re: PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 21:39 Fedo ja bym prosila cobyś OPISAŁA chomika bo pisanie o nim per "zwierzątko" to eufemizm Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 22:17 Chomik Czungarski imieniem James, dwojga nazwisk Dean plus moje wlasne po mezu, jest szary w czarne prazki. Ma tyci, rozowy ogonek, nosi i czarne slepki. No i odznacza sie tym ze jest bardziej w szerz niz w zwyz. na wysoosc ma tak z poltora centymetra a na szerokosc ponad dlon. Uwielbia robic z siebie plaska broszke na moim gorsie:- ))) Jak nie zaiwania w kole celem oswietlenia miasta, o ktorym mysli zespoczywa na jego odpowiedzialnosci. Nie gryzie, nie fuczy. Jest prezeslodki i niezwykle kontaktowy. Odpowiedz Link
mammaja Re: PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 22:28 No i wreszcie Fed wrocila na forumowe lono ! dzisiaj biegusiem od samego rana, chalupe wszak trza oporzadzic na przyjazd Verbeny! Przynajmniej z pozorow Pan Arek pomalowal sień z zewnatrz na piekna ciemna czerwien, zawsze bylo na brazowo - a tak nawet weselej Popludniu mloda wyciagnala mnie do Promenady, jak to kobieta pracujaca (na siebie i psy) po pierwszym stwierdza, ze absolutnie nie ma sie w co ubrac. Ale rzeczywiscie warto bylo, przeceny w firmowych sklepach calkiem, calkiem. No i padam teraz na nos ! Pozdrawiam Chomika dwojga imion! Odpowiedz Link
gaudia Re: PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 22:42 tak przy okazji, składam spóźniona samokrytykę chciałam nadmienić, że jakiś czas temu poznałam osobiscie niejaka Fedo oraz jej zaczarowane lokum miałam też okazję poznać Jejmać, pod domem w parku, ale to było gdy wykończyłyśmy z Fedo flaszkę i szłysmy po drugą, więc mi się elokwencja włączyła i dostrzegłam błysk paniki w gałkach Macifedo. A potem zaśpiewałysmy jakieś 400 piosenek, kłócąc się, i uruchamiając jutubę. A potem Fedo orzekła, że "Obława" jest "za szybka", więc oczywiście ją odśpiewałam.....I'm sorry... Fedo była sterroryzowana, bo wciąż miałam ją w szachu grożąc, że zaspiewam "cziornyj woron". Nawet jej krytyka "nie śpiewasz półnut" mnie nie powstrzymała przed wykonaniem "Grande Valse Brillante" Fedo jest dzielna... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: PS. do 18 Dziecinkowej 31.08.08, 08:41 No i cieszę się, że Fed powróciła na forumową macierz. Od razu jakby zrobiło się weselisko W mijanym tygodniu troszkę miałam orki, nadrabiałam zaległości i takie tam jeszcze inne były sprawy z tzw. samego życia. Wreszcie słoneczko. Dzisiaj stadnie będziemy się łódkować. Zimny prowiant zapakowany, surowe jadło przygotowane na ruszt. Zaraz całą czeredą stawiamy się w porcie. Aha, i jeszcze donoszę w telegraficznym skrócie, że we wrześniu będę się szkoliła łódkowo i mam nadzieję zdobyć uprawnienia do pływań na morze. Nie chcem a muszem. Tak na to wyszło i stracha mnie ogarnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 10:09 Zaspalam, to wszystko przez postanowienie ululania sie w czarnoziem, ktore podjelam wczoraj. Starannie wlewalam w siebie wino od popoludnia, do wieczoru. I nic. A tak bardzo chcialam. Dziekuje za mile slowa. Gaudia przesadza oczywiscie. Ewelino, ucz sie ucz, bo nauka to do morza klucz Ide wywiac wiatrem nad Wisla, resztki koszmarnych snow. Ki djabel ze mi sie ostatnio sni w postaci grozy, miasto moje ulubione Paryz? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 10:23 Nie przejmuj sie Fed, ja sie tez wczoraj w czernoziem, z powodow nie do konca swiadomie znanych, tez mialam przedziwne sny, tez sie dzialo w miescie mym ulubionym. Moze my mamy jakies telecostam, czycus? Ewelino, nic sie nie boj, nauczysz sie, zdasz egzamin, i bedziesz smigac po morzach jak ta lala. Tutaj powolny poranek. Fedo poszla wywiac resztki czernoziemu, ja je wypocilam w goracej wannie z olejkiem geranium-pomarancze. Organicznym i ekologicznym, zeby wyrzuty sumienia z powodu pelnej wanny H2O uspokoic. Mam dzis troche do zrobienia, ale nieduzo, i dzien sie szykuje spokojny. Luz i odpoczynek. Czego i Wam zycze Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 11:04 Za oknem swiat zalany sloncem "to lubie, rzeklem, to lubie!" Wprawdzie domowa pogodynka czyli mzonek z grobowa mina oswiadczyl, ze w nocy byla tylko +5, a ja mowie, co to kogo obchodzi, w nocy jest mi cieplutko! teraz koloeypowrocily po wczorajszym szarym dniu, ciesze sie niezmiernie Troszke rzeczy do zrobienia i pojade na Centralny. Milego dnia ! Odpowiedz Link
foxie777 Re: Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 17:55 U mnie to by chomiczek nie przezyl i minuty,ale na pewno z nim duza frajda.Co do Gustawa to my odczuwamy go w postaci deszczu i wiatru ale glowny szlak idzie na Luizjane i Texas.Strach pomyslec, tym bardziej ze w wielu przypadkach trzeba sie ewakuowac. Dla mnie to bylby horror, chora Tesciowa i 5 kotow. makabra. Nawet nie bylam na plazy bo ciagle sa ulewy.Natomiast wczoraj wypilam przepyszne, musujace truskawkowe wino z Patagoni{Chile} bardzo orzezwiajace na te upaly i dzisiaj chyba tez otworze nastepna butelke,co tam. POzdrowienia Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 18:52 Verbena dojechala do stolycy - podziwiamy slonce na drzewach. Pozdrawiam. Mm. Stolica pelna samochodow,wielkich domow i tlumow ludzi. Dla mnie troche za duzo jak na poczatek. Musze sie pomalu oswajac. Na szczescie Mammajka mieszka w oazie ciszy i zieleni. Pozdrawiam forumowiczow Verbena - nieco skolowana Odpowiedz Link
joujou Re: Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 22:35 Dziewczyny już razem-miłego Verbeno! Uśmiałam się,gdy tylko Fed się pojawiła-jak się 'robi' takie dowcipne dzieci? Uściskaj Dziecinkę urodzinowo! Dzisiaj i nam wręczono zaproszenie na 18-tkę w rodzinie. Wieści o Gustawie też na mnie działają jakoś porażająco,chociaż to daleko od nas. Ostatni dzień wakacji u nas słoneczny i dość ciepły. Rano byliśmy na grzybach(wczoraj nie wypaliło),gdy się tylko zdążyłam z nimi obrobić,wpadło kuzynostwo z tym zaproszeniem i niedziela zleciała nie wiadomo kiedy. Ewelino,dasz radę! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek wiosenny 01.09.08, 04:47 Ostatni weekend sierpnia co roku oznacza dla mnie imprezowanie, wystawe ogrodnicza i ostatnie podrygi kalendarzowej zimy. No i znowu tak bylo. Cala sobote przesiedzialam na wystawie - od otwarcie do zamkniecia. W przyszlym roku ide na dwa dni! Wysluchalam kilku interesujacych prezentacji i mialam okazje zadawac pytania, dowiedzialam sie wiec wielu rzeczy. Jestem bardzo z siebie dumna, bo okazalo sie ze dobrze przygotowalam ziemie i znakomicie wybralam rosliny do obsadzenia czesci ogrodu w ktorej posadzilam rosliny "lasu deszczowego". Na wystawie oprocz sluchania wykladow obejrzalam rozne rosliny, narzedzia, zbiorniki na deszczowke etc Kupilam kilka roslin, ktorych mi brakowalo, odnowilam kontakty ze szkolka "Tharwa Nursery" i nabylam dwie pary rekawic Showa - powinny wystarczyc mi na rok. Dzis pierwszy dzien wiosny wg stolecznego kalendarza, bo do wiosennej rownonocy jeszcze 3 tygodnie. Czuje sie juz sile slonca, zaczynam nosic kapelusze i smarowac sie kremem przeciwslonecznym. Po zimowym plywaniu mam ciemna opalenizne, czas zaczac sie przykrywac. Chyba w zeszlym tygodni ostatni raz w tym roku palilismy w piecyku. Wszystkie prognozy pokazuja w nocy co najmniej 5 stopni a slonce w dzien jest na tyle mocne, ze nagrzewa mury domu. Pozdrawiam wiec wiosennie Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Poniedzialek wiosenny 01.09.08, 10:34 Witam koleżanki przeszłam piekiełko ,upokorzenie ,upodlenie wręcz (( Wyobażcie sobie ,ze szpital reh. w Konstancinie a konkretnie ordynator jednego z oddz. odmówił przyjęcia Kasi ze względu na jej stan psychiczny !!! Dał mi jasno do zrozumienia ,że taka osoba w jego szpitalu nie ma co szukać ,on nie będzie brał odpowiedzialności !!! Tylko dzięki mojej determinacji i pomocy forumowych koleżanek udało się znależć centrum reh. na Kaszubach i tam bez problemu przyjmą córkę . Pani ordynator wręcz była zbulwersowana postawą swojego kolegi z Konstancina . ufff -czekam na telefon z informacją kiedy dowieżć Kasię życzę miłego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek wiosenny 01.09.08, 10:50 O matko, strasznie Ci wspolczuje. Odpowiedz Link
lablenka_x Poniedzialek meteorolgicznie jesienny 01.09.08, 13:28 Przed nami są aż cztery rodzaje jesieni (01.09/03:29) - Dzisiaj rozpoczęła się meteorologiczna jesień, która corocznie obejmuje miesiące: wrzesień, październik i listopad. Średnia temperatura oscyluje w tym okresie na poziomie od 5 do 15 stopni. W naszym kraju meteorologiczna jesień objawia się coraz większymi wahaniami dobowymi temperatury, systematycznie postępującym obniżaniem się temperatury, większą ilością dni pochmurnych i deszczowych. Oprócz jesieni meteorologicznej znamy także jesień astronomiczną, która w tym roku rozpoczyna się 22 września o godzinie 17:44 po południu, wejściem Słońca w znak Wagi i w momencie zrównania się dnia z nocą. Odmian jesieni jest jednak jeszcze więcej. Jesień termiczna rozpoczyna się w Polsce wówczas, gdy średnia temperatura oscyluje pomiędzy 5 a 10 stopni. Najwcześniej rozpoczyna się ona na północnym wschodzie Polski, już około 30 września. Najpóźniej natomiast na zachodzie, dopiero około 10 listopada. Oprócz termicznej jesieni mamy także jesień przyrodniczą, która cechuje się zmianą koloru liści na drzewach oraz coraz częstszym ich opadaniem na ziemię. Pierwsze wyraźne oznaki jesieni przyrodniczej zauważyć możemy na przełomie września i października. Złota polska jesień, czyli okres, który najbardziej cieszy nasze oczy kolorami przychodzi w pierwszej połowie października oraz w połowie tego miesiąca. Natomiast zaawansowana jesień, znana nam dobrze z bardzo deszczowych, szarych i chłodnych dni, z coraz dłuższymi nocami oraz tonami różnorodnych liści na ziemi, następuje tradycyjnie dopiero w drugiej połowie października. www.twojapogoda.pl Czuje się ten chłód już na dworze, mimo świecącego słońca , ktore nawet przygrzało dość mocno moje stare kosci, gdy w kątku na balkonie siadłam z książką. Verbena pojechała - zrobio się pusto i cicho.Cieszę się,że jest juz pod opiekuńczymi skrzydłami Mammajki. Bystra gratuluje uporu i jego efektu .Myślami z Tobą i Kasią jestem. Reszte pozdrawiam serdecznie bo poczytałam Wasze wpisy i żeby nie pokręcic komu co odpowiedziec czy napisac musiałabym z kartką i ołówkiem w ręku przeczytac wszystko jeszcze raz i "się ustosunkowac". Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek meteorolgicznie jesienny 01.09.08, 17:55 Pozdrawiamy cie Lx! Dzisiaj nalazilysmy sie po miescie, udalo sie zaliczyc Krakowskie, Zamek z ciekawa wystawa skarbow katedry wilenskiej, ktore przez wiele lat byly zamurowane (od 1939r) i dopiero po 91 r ujrzaly swiatlo dzienne, nastepnie Starowke i Lazienki, gdzie nawet poplywalysmy gondola po kroleskim stawie. Byla to dostateczna lekcja historii jak na jeden dzien. Na szczescie piekna pogoda przydawala barw, juz troszeczke jesiennym pejzazom. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
foxie777 Re: Poniedzialek meteorolgicznie jesienny 01.09.08, 23:14 Jak milo spedzacie czas, Lazienki, Starowka zawsze uwielbiam. Zycze sukcesu Bystrej z dzieckiem , to powazna sprawa. Nie mam pojecia co z tym Konstancinem.Nie znam stosunkow. U mnie jak wiecie okres huraganowy w pelni i szykuje sie nastepny Hanna.Juz mam tak dosyc i marze o zimie.Bo jak nawet do mnie nie trafia to sa nerwy, bo moze. Podziwiam Luizo Twoje zdolnosci ogrodnicze,ja sie troche lenie i sadze to co u mnie dobrze rosnie.Np nie mam "reki" do orchidei i ile razy dostane w prezencie to sie u mnie wykanczaja. Probowalam i w domu i w ogrodzie i nic, wiec juz dalam spokoj. Natomiast hibiscusy kwitna pieknie ,moze kiedys pokaze to na zdjeciu. Tymczasem pozdrawiam, az mi sie nie chce wierzyc ze juz wrzesien. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Wtorek, jesienny i turystyczny 02.09.08, 21:27 Muzeum w Wilanowie, troche parku i herbatki, duzo paplania. Super dzien ze zwienczeniem w postaci sztuki mies z grzybami i "crumbla" z malin i jagod. Miody na dusze i palce lizac. To lubie rzeklem, to lubie! Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek, jesienny i turystyczny 02.09.08, 22:42 Wprawdzie w Wilanowie nie bylam, ale pod reszta milego dnia w wybornym towarzystwie juz sie podpisuje Odpowiedz Link
jakotakot Re: Wtorek, jesienny i turystyczny 03.09.08, 02:15 Jasem juz powratil z ojczyzny, gdzie dostep do compa byl zatarasowany wampirem przyklejonym do ekranu permanentnie, z krotkimi przerwami na posilki i siusianie. Jestem zjetlagowana na amen i roboty huk mnie zastal . Ogrod jest po prostu do wyrzniecia jak leci, pajeczyny w domu jak girlandy - a to przeciez tylko miesiac byl. Fizycznie juz tu, ale psychicznie jeszcze w jakiejs przejsciowej przestrzeni - znacie to uczucie, kiedy dusza nie calkiem nadaza za cialem w podrozach ? Odpowiedz Link
jutka1 Sroda 03.09.08, 08:34 Chlodno, kropi deszcz. Mam dosc wypelniony tydzien - i zawodowo, i poza. Czuc juz jesien: liscie zaczynaja opadac, dni sa wyraznie krotsze, slonce poszlo sobie. Za kilka dni mina 3 miesiace od mojego powrotu. Matko, jak ten czas leci. // Pozdrawaim, i milego dnia Odpowiedz Link
foxie777 Re: Sroda 03.09.08, 16:02 Nic nie piszesz Jutko jak sie Twoj kocio Daisy aklimatyzuje. Czy juz jest pania na "wlosciach?. Ja tez mam tydzien zalatany i czasami nie wiem skad mam czas na to wszystko Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 03.09.08, 16:58 Daisy juz sie zaaklimatyzowala. Jeszcze troche, i bede ja brac na spacery, hehehe. Na razie po patio. )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda 03.09.08, 22:44 Nie bylo czasu na pisanie, poniewaz real byl bardzo absorbujacy. I tak obracal sie wokol forumowego towarzystwa, a zapewniam, ze w realu jest ono wyborne Jutro wrocimy do pisania, zapewne. pozdrowionka Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda 03.09.08, 23:00 Mialam boskie "popoludnie fauna", no moze "faunicy". Najpiew le Maz z Synem podstawowym zainstalowali mi w kompie podglad przedszkola Wnuczecia z Wnuczeciem w srodku, przez Webcam. Nie powiem zeby taki system nie budzil moich powaznych watpliwosci, ale nie ja decyduje, za to moge sobie korzystac bez stanow ducha. Potem spotkanie na Rozdrozu, za krotkie i za trzezwe jak na moj gust, ale to sie da odrobic, natomiast zdecydowanie przemile I na deser koncert Music in Exil w sali nagraniowo koncertowe Polskiego Radia. ARC Ensemble z Kanady, a nawet dokladniej z "Toroncia", wykonywal utwory Szmona Laksa i Mieczyslawa Weinberga.Kompozytorow polskich w Polsce bardzo malo znanych. Kawal naprawde dobrej muzyki, w wykonaniu bardzo dobrych wykonawcow. I z niespodzianka. Pierwszej skrzypaczce ktora brzemienna jest, nie posluzyly podroze i po koncercie w Poznaniu zostala w szpitalu tamze. Zastapil ja Bartosz Woroch. Nie wiem jaka ona jest, ale on byl swietny. Chuba zaczne uprawiac te sale koncertowa. Jak na moje ucho, dobry dzwiek, do tego wygodne fotele i klima. Czego chciec wiecej? No moze przyjze sie jednak blizej programowi na ten rok. A na razie realizuje zapowiedziany eksperyment z Whisky. Notopa Odpowiedz Link
foxie777 Re: Sroda 04.09.08, 00:26 Daisy to madra "dziewczynka" i na pewno polubi spacery . Co do urzadzen do podgladania szczegolnie w przedszkolach,uwazam to za swietny pomysl.Ostatecznie coz w tym zlego ze mozna obejrzec malucha w kazdej chwili.Dzieki temu ,ze mamy takie systemy np w bankach, sklepach itd, o wiele latwiej jest policji zlapac przestepcow.Sama sie przymierzam do zainstalowania malej kamery na obrozce mojej Foxie, ktora czasami znika na cala noc,a ja jestem ciekawa co ona ciekawego wyprawia. Rozumiem takze Twoje Fedorczk watpliwosci, bo z tym tez mozna przegiac tzw pale. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda 04.09.08, 00:53 Foxie, ja mam odpale na punkcie prywatnosi. Od lat czuje sie na cenzurowanym, obserwowanym, sledzonym i tym podobnym. Oczywiscie nie mam orwellowskiej szajby, tylko dziei wspolczesnym technikom komunikacyjnym, moje poletko prywatno intymne w zasadzie skurczylo sie do fazy snu glebokiego. O kazdej porze dnia i nocy mozna skontaktowac sie ze mna przy pomocy....poogladac mnie przy pomocy... przesledzic moje ruchy w przestrzeni przy pomocy....Budzi to we mnie gleboki sprzeciw. Oczywiscie rodzice dzieci chca za swoje ciezkie pieniadze sprawdzic czy dziecko zamiast ryczec baranim glosem pioseneczk po angielsku, lub francusku, nie wuzera tynku i nie dlubie w nosie, alo nie ulega przeroznym naduzyciom. Ale czy taki berbec nie ma prawa w spokoju zaszyc sie w kacie, wydlybac koze z nosa i ja zjesc, bze ryzyka ze mamusia na jego widok pozyga sie przy stole? Czy to nie jest tak ze niezaleznie od wieku, stausu, zawodu i nie wiem czego innego mamy niezbywalne prawo do prywatnosci i ntymnosci? Big Br..costam jako program telewizyjny i orginal literacki zawsze wzodzaly we mnie niesmak i calkowity odrzut. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Do Rozdrozanek, 04.09.08, 01:08 Chyba pojde do lekarza. Jak mowilam tak zrobilam. Najtansza, ale duza poszla i guzik! Ja tak nie chce, to jest dzika niesprawiedliwosc losu!!!!! Odpowiedz Link
foxie777 Re: Do Rozdrozanek, 04.09.08, 03:29 Fedorczyk, ja Ciebie rozumiem doskonale i tez chce miec swoja "prywatnosc",ale nie zapominajmy ze ogromny postep technologi nam to w zasadzie uniemozliwil.Sa tego pozytywne i negatywne skutki.Ja korzystam z pozytywnych np videa w sklepach czy w banku, a jestem ostrozna z uzywaniem kart kredytowych przez internet.Co do obserwacji maluchow to niech sobie dlubia w nosie, ale eliminujemy niepozadane zachowania personelu.Tak prawde powiedziawszy poniewaz nic nie mam do ukrycia te sprawy jakos mi nie przeszkadzaja,ale balance musi byc. pozdr Odpowiedz Link
mammaja Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 04.09.08, 10:10 Wczesno-ranna pora odwiozlam Verbenke na Wschodni, nie ryzykujac utkniecia w korkach i rozpaczliwego szukania parkingu na Centralnym. Osobliwe to miejsce, W-wa Wschodnia, ale wygodne do wsiadania Odjechala w sina dal, pozostawiajac niedosyt nieobgadanych spraw, nie zwiedzonych miejsc - ale i tak jak na ten krotki pobyt zaliczylysmy ile sie dalo, a poczucie niedosytu lepsze niz przesyt i daje nadzieje na nastepne spotkania. Teraz trzeba wrocic do rutynowych zajec czwartkowych. Fed, moze masz jakiegos antygena ? Trzeba konsekwentnie probowac dalej, ale zrob jakas przerwe - bo nim wyczerpiesz asortyment wpadniesz w nalog Moniu, odezwij sie czy nie zginelas gdzies na trasie Wszystkim bardzo milego dnia! Odpowiedz Link
monia.i Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 04.09.08, 10:40 Nie zaginęłam a wręcz przeciwnie - całkiem zgrabnie i sprawnie mi się wracało Spotkanie stanowczo za krótkie, ale absolutnie fantastycznie, jesteście super i cieszę się, że mogłam Was poznać Fedo, nie wiem, czy powinnam Ci zazdrościć, czy raczej współczuć..W każdym razie gdyby nam się kiedyś okoliczność spożywania wspólnego trafiła (co, mam nadzieję, nastąpi) to muszę se w łepetynie jakąś sygnalizację ostrzegawczą zainstalować, ewentualnie do tej, którą mam, dołożyć kolejną czerwoną lampeczkę )) Ewentualnie poćwiczyć godne i stonowane zachowanie poalkoholiczne. Żadnej wylewności i przydługich opowieści o żałosnej treści.. Verbenko - wyjechałaś i od razu mniej słoneczka za oknem Miłego dnia wszystkim! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 04.09.08, 20:24 I tak jak generalnie nie koniecznie lubie przyznawac racje przedmowcom, przedpiscom i w ogole komukolwiek, bo jak twierdzi le Maz, pozostaje w nieustannej niezgodzie z ogolnie panujaca opinia, to tak tym razem moge tylko i jedynie podpisac sie pod Monia. Bylo super, a Verbena jest zupelnie wyjatkowa osoba. Takiego ciepla, swiatla i piekna jasniejacego z kogos, dawno juz nie widazialam! Co do mojej nowej przypadlosci, no to juz trudno, pogodze sie z nia. pewnie moja starosc tak, a nie inaczej postanowila sie objawic. Dzisiaj od rana do 14, przeprowadzalam Mala Czarna, robilam z nia zakupy, krotko mowiac poswiecialam sie dla mojej siostry z wyboru. I to radosnie. Potem okazalo sie ze Krowisia niedomaga i pojechgalam z nia do weta. Bida jedna ma ostre bole brzuszydla. Nie wiadomo dlaczego. Dostala zastrzyk, ma miec glodowke i jutro wracamy do weta. Przy okazji zwazylam ja. 59 kilo, ktore pani doktor uznala za niedowage, slusznie utrzymywana ze wzgledu na dysplazje. Dziecinka przezyla szok. Pies wazy wiecej od niej. Ba)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 05.09.08, 18:52 Fed, wspolczuje Krowisi, dziecinka nie ma sie czym martwic! bardzo pracowity dzionek zaliczylam, na koniec wzielam pieski na spacer, chociaz troche sie boje chodzic z dwoma na raz. Wprawdzie troche moze lzejsze od Krowisi, ale pociagna to szans na ustanie raczej nie mam. Ale byly wzorowo grzeczne Odpowiedz Link
verbena1 Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 05.09.08, 21:52 Wy mnie tu dziewczyny tak nie komplementujcie bo jeszcze uwierze i zaczne byc pyszna Ten urlop jest dla mnie niezwykly poprzez mnogosc wrazen,spotkan i miejsc.Wczesniejsze obawy przed spotkaniem z Wami rozwialy sie bardzo szybko. Jestescie takie serdeczne, czulam sie zaopiekowana i rozpieszczana, coz za komfortowy wypoczynek. Serdeczne dzieki. Aby nie bylo tak zupelnie slodko musze sie nieco poskarzyc. Pogonilyscie mnie po tych wszystkich zamczyskach, kosciolkach,galeriach i spacerach w tempie iscie sprinterskim. Do tej pory czuje to w kosciach, nie macie litosci. A Fed pomylila mnie mnie z Krowisia i zafundowala "malenki" spacerek po ktorym ledwo zipalam. No to juz teraz wiecie Oj, dziewczyny, fajnie mi z Wami bylo, szkoda ,ze tak krotko. Odpowiedz Link
mammaja Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 05.09.08, 23:34 Ech Verbenko, ledwo troszke pozwiedzalysmy, co mozna w ciagu trzech dni - ale najwazniejsze ze kolejne spotkanie forumowe okazalo sie "strzalem w dziesiatke" Zostalo troche fotek, mam nadzieje, ze moge cos wkleic do albumu Odpowiedz Link
mammaja Sloneczna sobota 06.09.08, 12:53 Dzisiaj znowu upalny i sloneczny dzionek! Dorodne szyszki srebrnego swierka kiwaja sie za oknem, gotowe wysypac swoje nasionka. W sloncu chyba ze 32 C, bo od polnocy w cieniu 27 C. Spokojne przedpoludnie - jakiego i wam zycze Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczna sobota 06.09.08, 15:44 U nas chlodniej, ale tez troche slonca od czasu do czasu. Sobota jak zwykle: zakupy, lunch, teraz bedzie sjesta, potem zrobie soczewice curry dla kumpelki, ktora przyjdzie na kolacje, zwykly fajny dzien. W poniedzialek przywoza mi ostatni brakujacy mebel czyli sofe, i "wprowadzke" bede mogla uznac za zakonczona. Najwyzszy czas... Milej reszty soboty zycze Odpowiedz Link
lablenka_x Sobota upalna 06.09.08, 20:34 Od rana gorąco +30w cieniu i coś"wisiało" w powietrzu bo kierowcy jeździli w sposób najprzeróżniejszy i nie zawsze zgodny z zasadami.Teraz bardzo ciepły wieczór ,który spedzam z lubością na balkonie.Poprzedzony był teatralnym wręcz zachodem słońca.Spod ciemnej chmury(pozostałe niebo z delikatnymi pierzastymi chmurkami) podkreslonej ostrą, złocista ,grubą krechą wypływały ku ziemi równie złociste promienie. Żałowałam,że nie mam przy sobie aparatu. Jutro od rana placek ze sliwkami robimy bo własnie przywiozłam 10 kg śliwek węgierek. Jutku, na jak długo tym razem gnieździsz sie a Paris? Odpowiedz Link
monia.i Re: Sobota upalna 06.09.08, 20:47 Rozkoszuję się wreszcie weekendowym lenistwem. W piątek po pracy wyskoczyliśmy z bratem na działkę celem odwiedzenia Mamuni, wywczasującej się w leśnej głuszy. Mama zadowolona, co rano wyskakuje "w swoje miejsca" i zbiera to, co wyrosło (o grzybach mowa, oczywiście). Rośnie coraz mniej, bo w lesie sucho i duszno..Bladym świtem (o jakiejś barbarzyńskiej godzinie) też wyskoczyliśmy - ale efekt nie był imponujący...Mnóstwo grzybów robaczywych, od pewnego momentu już nie chciało mi się ich zbierać...Coś w tym jest, że najzdrowsze grzyby rosną jesienią..Na razie mamy lato totalne. Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota upalna 06.09.08, 22:41 Lx, nie wiem. Moze na dwa lata, moze dziesiec, a moze kilka miesiecy jeszcze? Nie wiem, zalezy ode mnie i nastawienia do parcy i miejsca, od finansowania projektu, od kilku jeszcze rzeczy. Na razie zostaje tutaj )) Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 20:39 mammaja napisała: > Ech Verbenko, ledwo troszke pozwiedzalysmy, co mozna w ciagu trzech > dni - ale najwazniejsze ze kolejne spotkanie forumowe okazalo > sie "strzalem w dziesiatke" Zostalo troche fotek, mam nadzieje, > ze moge cos wkleic do albumu Sadze ,ze nie tylko możesz,Mammaju, ale powinnaś.Ja tez powinnam , ale jakos tak mi się nie chce zabrac do tej zmudnej pracy. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 20:37 verbena1 napisała: > Wy mnie tu dziewczyny tak nie komplementujcie bo jeszcze uwierze i zaczne byc > pyszna > Ten urlop jest dla mnie niezwykly poprzez mnogosc wrazen,spotkan i > miejsc.Wczesniejsze obawy przed spotkaniem z Wami rozwialy sie bardzo szybko. > Jestescie takie serdeczne, czulam sie zaopiekowana i rozpieszczana, coz za > komfortowy wypoczynek. Serdeczne dzieki. > Aby nie bylo tak zupelnie slodko musze sie nieco poskarzyc. > Pogonilyscie mnie po tych wszystkich zamczyskach, kosciolkach,galeriach i > spacerach w tempie iscie sprinterskim. Do tej pory czuje to w kosciach, nie > macie litosci. A Fed pomylila mnie mnie z Krowisia i zafundowala "malenki" > spacerek po ktorym ledwo zipalam. > No to juz teraz wiecie > > Oj, dziewczyny, fajnie mi z Wami bylo, szkoda ,ze tak krotko. Wy tu mi, kolezanko Verbeno nie marudźcie.Sama sobie taki los zgotowałaś,dając nam tak mało czasu). Odpowiedz Link
foxie777 Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 21:32 No prosze , czyli mozna miec super znajomosci internetowe, a nie jak twierdza niektorzy {czytaj moja Mama} uwazac, bo nigdy nic nie wiadomo.W ten sposob skwitowala moje opowiesci jakie to mile osoby poznalam na necie no i ze mam zamiar poznac je osobiscie jak przyjade w kwietniu.Na pewno bede miala te same odczucia co Verbena. U mnie nareszcie odprezenie, po nastepnym potencjalnie bardzo groznym huraganie Ike, ktory zmienil kierunek.Juz mam tego dosc. Spedzilismy sporo czasu na przygotowania "w razie czego". Na pewno bedzie spory wiatr i deszcz, ale to normalka. Marzy mi sie zima. pozdr Odpowiedz Link
monia.i Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 22:06 Foxie - Mama ma rację i Ty masz rację. Na pewno trzeba uważać (bo nigdy nic nie wiadomo..oczywiście )) - ale uważanie nie wyklucza posiadania super znajomości internetowych. Myślę, że po prostu trzeba mieć włączony zdrowy rozsądek, i tyle A zima i mnie się czasem marzy, tylko taka prawdziwa, ze śniegiem, mrozem i i bielą dookoła. A takiej zimy ostatnio u nas jak na lekarstwo... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 22:43 Monieczku, nie moge sie powstrzymac: No wreszcie! Mowilam Ci, ze nie gryza )) Odpowiedz Link
monia.i Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 22:48 Czyli, innymi słowy :"A nie mówiłam?")) Się przyznaję - mówiłaś - i miałaś rację Odpowiedz Link
jutka1 Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 23:01 Nie chcialam uzywac tego zwrotu, Monieczku ))))))))) Odpowiedz Link
monia.i Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 23:09 He he )) Doceniam )) No, gooopia jestem i tyle Odpowiedz Link