Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 273 - pelne wrazen!

25.08.08, 10:51
No tak, widomosci od powroconych z wkacji, tych co przyjechali do
kraju, spotkan i rewelacyjnych sukcesow ! (Napewno beda ! )
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek po skonfundowanym weekendzie - cd 25.08.08, 12:19
      Re: Poniedzialek po skonfundowanym weekendzie
      lablenka_x napisała:

      Luizo, to moze odpuśc sobie w tym roku Hawaje,co???
      Wygląda na to,że podświadomośc coś chce Tobie powiedzieć.
      • dan8 Re: Poniedzialek po skonfundowanym weekendzie - c 25.08.08, 17:01
        Luizo , czasami trzeba posluchac sie intuicji.
        • mammaja Re: Poniedzialek po skonfundowanym weekendzie - c 25.08.08, 18:22
          Przed poludniem ledwo zdazylam otworzc Dzisiejki ( oczywiscie z
          literoeka w naglowku), a juz musialam jechac do odleglej dzielnicy,
          gdzie zaproszono nas jako przedstawicielki UTW na impreze dla
          seniorow. Zal bylo czasu ! Ale bylo pouczajace jak to
          mlodzi "dzialacze kultury" chalturza, majac glebokie przekonanie, ze
          lufdzie starsi to debile i ignoranci, ktorym sie i tak wszystko myli.
          (Mialo to byc z piosenka i tancem przez XX wiek). Przedewszystkim
          potencjalni klienici powinni miec conajmniej sto lat, (pamietacie
          panstwo te piosenki z lat 30 tych ? )a poza tym jak sie ubieralo do
          rock end rolla i kto to byli hippisi, to raczej ci zgromadzeni
          mogliby lepiej powiedzic. I straszno i smieszno. W kazdym razie nasz
          UTW napewno nie skorzysta z ich programu. Never!!!!!
          • monia.i Re: Poniedzialek po skonfundowanym weekendzie - c 26.08.08, 00:56
            Jeeej...nie mogę się zaaklimatyzować sad Cały dzień opatulałam się
            sweterkiem, coby nie zmarznąć sad
            Nie wiem, czy uda mi się zapodać ładną, zgrabną relację z
            okołochorwadzkiego wyjazdu. Ogólnie - jestem zachwycona. Krajem,
            klimatem, przyrodą..Zakochałam się w oliwkach - drzewa rosną
            wszędzie, niczym nasze lipy czy klony, oliwki wiszą nad głowami..Tak
            samo jest z figowcami - są rozsiane,małe, duże, w
            ogródkach..wszędzie! Szaleństwo..Limonki rosną przed każdym domem, a
            na widok pnącego się kiwi zamarłam.. Granaty mnie dobiły...Nie
            wyjeżdżałam nigdzie wcześniej - pewnie stąd ten szok ..smile0)
            • luiza-w-ogrodzie Moniu, szok podrozniczy trzeba dozowac 26.08.08, 01:14
              Moniu, oswajaj sie z egzotyka powoli. Pomysl, gdybys z marszu
              wybrala sie do Azji czy Australii, moglabys przyplacic to
              zawalem :o)
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 01:17
      Jak na te pore roku jest ladnie i cieplo. Siedze w biurze i pociagam
      nosem modlac sie w duchu zeby to nie byla grypa rozsiana przez
      Buszmena (ktory lezy w domu jak kloda, posilkujac sie woda i
      aspiryna). Poza tym posmarkiwaniem nic sie nie dzieje, po
      zaraportowaniu na forum oddalam sie wiec w regiony zarobkowe.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • foxie777 Re: Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 02:52
        Luizo, super ze mozesz pracowac w ten sposob,czasami wyjazdy sa
        nieuniknione.Co do Hawaji nigdy nie mialam ochoty tam pojechac i tez
        nie wiem dlaczego.Uwazam ze musisz posluchac swojej intuicji , to
        nigdy nie zawodzi.
        Mammajo jak tylko znajde troche czasu to sie wezme za ten fotosik.
        Jak juz mowa o kurkach to Boze nic mi sie tak nie marzy jak'kurki w
        sosie smietanowych.Moze kiedys.
        Ciesze sie ze Panie Wczasowiczki maja good time w Polsce.Tez troszke
        zazdroszcze.Co do Chorwacji to moze jak bedziesz miala Moniu
        troszke czasu to napiszesz wiecej,tez jestem ciekawa.
        W mnie dalej upaly i problemy zdrowotne Mamy mojego Meza.
        Jestem przygnebiona, ale sie nie daje.
        Pozdrawiam

        • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 03:11
          Ale ja mam ochote pojechac na Hawaje! tylko jak zaczelam organizowac
          wyjazd pojawily sie jakies irracjonalne leki. Wyobrazam sobie
          nurkowanie, ciepla pogode (u nas ciagle zimno) i jak tylko chce
          serio wziac sie za rezerwacje, az mna telepie z nerwow. Chyba
          zamiast tego wywioze sie z corka na poludnie Australii, na ogladanie
          wrzesniowych wedrowek wielorybow.

          Trzymaj sie Foxie, mam nadzieje ze Twojej tesciowej sie poprawi.

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • foxie777 Re: Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 03:52
            Dzieki Luizo, ja tez mam nadzieje. Jesli lubisz podrozowac to
            niecheci do wyjazdu
            na Hawaje nie mozna wytlumaczyc racjonalnie, no bo skad te nerwy.
            Mnie Hawaje nie kreca bo u mnie cieplo i moge nurkowac jesli
            chce.Zreszta jak kiedys pisalam nie jestem podrozniczka, ale kilka
            miejsc na Swiecie chcialabym zaliczyc.
            Co do nurkowania, to ja sie ograniczam do snorkling.
            Nurkowanie dla mnie za glebokie i nie lubie aby moje zycie zalezalo
            od butli tlenowej,Wiem, wiem ze samochod tez moze nawalic, ale
            to troche inna sprawa.Moze to o to chodzi u Ciebie.Czy kiedys juz
            nurkowalas?.
            Sto razy bym wolala ogladac wieloryby.

            pozdr
            • luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 04:36
              Foxie, u mnie tez mozna nurkowac, nawet w okolicy Sydney, a co
              dopiero na Great Barrier Reef albo Ningaloo (nurkowalam we
              wszystkich tych miejscach), ale nie ma tu podwodnych wulkanow no i
              ryby na Hawajach tez sa wieksze. Poza tym chcialysmy z corka
              zobaczyc aktywny wulkan na Big Island. Wyglada jednak na to ze
              zmienie plany. Sezon na ogladanie wielorybow z Great Ocean Road
              konczy sie we wrzesniu, jesli tam pojedziemy, moze uda sie nam
              zalapac...

              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • foxie777 Re: Wtorek sloneczny i cieply 26.08.08, 04:54
                Alez Luizo ja doskonale wiem, ze u Ciebie sa super miejsca
                do nurkowania, po prostu probowalam zrozumiec dlaczego masz jakies
                opory.Widac ze nie chodzi tu o nurkowanie.
                Napisalas wyraznie, ze cos Cie powstrzymuje, wiec beda wieloryby.
                W kazdym razie zycze super wakacji, ale co do ryb to przeciez wlasnie
                w Australii jest najwiecej wypadkow atakowania przez rekiny.
                Brrr, u nas tez sa ale nie Great White i poniewaz nie ma duzych
                fal i jest maly surfing wypadki naleza do rzadkosci.
                pozdr

                • luiza-w-ogrodzie Rekin nie taki straszny jak go maluja 26.08.08, 05:03
                  Warto zajrzec na strone Florida Museum of Natural History:
                  www.flmnh.ufl.edu/fish/
                  Najwiecej wypadkow atakowania nurkow przez rekiny jest w Stanach:
                  www.flmnh.ufl.edu/fish/sharks/scuba/All2.htm
                  Jezeli chodzi ogolnie o ataki rekinow, "following recent trends, Florida (23) had most of the unprovoked attacks in the United States."

                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • mammaja Re: Rekin nie taki straszny jak go maluja 26.08.08, 10:37
                    Wystarczy poczytac "dzisiejki" i czlowiek od razu czuje sie
                    egzotycznie smile)) mnie nie kreci nurkowanie, ale podziwiam jak ktos
                    nurkuje. lekka klaustrofobia powoduje przerazenie na musl o
                    zamknieciu nawet tafli wody nad glowa. No i nie ma o czym mowic, u
                    mnie nad Wisla mozna najwyzej popatrzec na wode, chociaz mnostwo
                    ludzie kapie sie nad lacha, czyli starym korytem Wisly, powyzej
                    miasta. Nie wiem jak ze wszystkim zdazyc dzisiaj, wiec pozdrawim li
                    tylko.
                    Moniu, rozumiem cie doskonale, moja pierwsza podroz na poludnie to
                    byla niegdysiejsza Jugoslawia i tez zachwyt nad przyroda lacznie z
                    cykadami pozostal w pamieci. Mam nadzieje ze pokazesz jakies fotki smile
                    • mammaja Gdzie jestescie? 26.08.08, 20:09
                      Czy wszyscy sobie poszli ??????
                      • verbena1 Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 20:38
                        Jestem Mammajko, niedawno wrocilysmy z siostra z dzialki, gdzie byczylysmy sie
                        caly dzien. Bylo ognisko z patykow i pieczone kaszanki do ogrodowych slodkich
                        pomidorow.
                        Teraz kieliszek winka i wczesnie do lozka bo jutro wyjazd do milej Poznaniankismile
                        • monia.i Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 22:55
                          verbena1 napisała:

                          > Jestem Mammajko, niedawno wrocilysmy z siostra z dzialki, gdzie
                          byczylysmy sie
                          > caly dzien. Bylo ognisko z patykow i pieczone kaszanki do
                          ogrodowych slodkich
                          > pomidorow.
                          > Teraz kieliszek winka i wczesnie do lozka bo jutro wyjazd do
                          milej Poznanianki
                          > smile

                          Verbenko - to Ty już w Polsce jesteś? Myślę, że jest Ci fajnie - jak
                          to na rodziny łonie smile)) Mam nadzieję, że będę miała okazję Cię
                          uściskać smile
                      • jutka1 Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 20:44
                        Pracowalam. uncertain
                        Ciezki dzien mialam. Teraz odpoczywam. smile
                      • dado11 Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 20:59
                        Ja trochę jestem, ale trochę mnie już nie ma... nadal nie mamy kasy,
                        a wyjeżdżamy za dwa dnisad(( wprawdzie możemy przetrzymać na
                        debecie, ale takie wakacje są raczej do kitusad(((((
                        Poza tym cała, niestety dosyć kulawa, logistyka przedurlopowa, czyli
                        szykowanie aprowizacji dla inwentarza, przygotowanie ogrodu na naszą
                        nieobecność i raczej kiepską współpracę dziecięcia, obsprawianie
                        mamy i teściowej, bo obie kwękające deczko, no i takie tam "urwanie
                        głowy"... dziś wyszukałam hotelik w pół drogi do celu i znów
                        zachwyciłam się tym cudownym wynalazkiem-internetem...
                        poza tym lato się kończy nadzwyczaj urodziwie, wciąż jest ciepło i
                        słonecznie, floksy i bielunie wciąż kwitną oszałamiająco, obawiam
                        się jednak, że śliwki nie zdążą. Oby tylko dotrwały do naszego
                        powrotu...
                        img399.imageshack.us/my.php?image=bielun1hc2.jpg
                        img204.imageshack.us/my.php?image=bielun2tq9.jpg
                        img375.imageshack.us/my.php?image=floksybh4.jpg
                        no i tyle, generalnie nie jest źle, ale oby było tylko lepiejsmile
                        Luizo, coś mi się wydaje, że podjęłaś słuszną decyzję, mam nadzieję.
                        Oglądanie wielorybów ma chyba w sobie coś z mistycyzmu, musi to być
                        niezwykłe wrażeniesmile
                        Moniu, pamiętam swoje pierwsze zachłyśnięcia innością i ogromną
                        barwnością innych "światów" niż nasz! To było wspaniałe uczucie i
                        wciąż szukam coraz to nowych emocji estetycznych, zapachowych,
                        radości poznawania nowych ludzi, kultur i krajobrazów...smile
                        pozdrawiam ciepło-wieczorowo-letniosmile

                        -
                        • monia.i Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 22:52
                          Jejkuuu - już jutro do pracy sad
                          Zastanawiałam się, jak to możliwe - byliśmy we dwójkę - a prania
                          jakaś góra niepojęta, i rzeczy nie rozpakowanych też trochę. Problem
                          polega na tym, że nie potrafię się racjonalnie pakować - zawsze
                          zabieram za dużo rzeczy "bo może się przyda, będzie zimno, mokro,
                          gorąco, głodno...".
                          Fotki z wyjazdu na pewno jakieś zapodam - aczkolwiek stwierdziłam,
                          że muszę trochę nad warsztatem popracować - nie mam ciekawych zdjęć -
                          cykałam tak "bez głowy", rozbestwiona pojemnością karty, w związku
                          z czym większość to uliczki, zaułki i roślinki..I większość w trybie
                          Auto sad Nic to - następnym razem będą lepsze - pewnie mnie pierwszy
                          kontakt z egzotyką oszołomił smile))
                        • monia.i Re: Gdzie jestescie? 26.08.08, 23:02
                          Dado - mam nadzieję, że pomimo wszystkich trudności będziesz miała
                          boskie wakacje smile Włochy też mi się marzą..
                          Faktycznie - czuję się zachłyśnięta ową innością i barwnością.
                          Czasem owo zachłyśnięcie jest bolesne - gdy sobie porównuję drogi za
                          granicą i w Polsce, to coś mną trzęsie sad Chorwaci mają taką piękną
                          autostradę...
    • jutka1 Srod-ek tygodnia :-) 27.08.08, 08:15
      Za oknem szaro i lekka mgla. Podobno w poludnie ma sie rozpogodzic, zobaczymy.
      Znow zawalony dzien, aj.
      Damy rade, damy rade, ryjem do przodu.

      Moniek - przetrwania pierwszego dnia w pracy! smile

      Milego dnia smile
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 11:47
      Moniu, cieszę się z Twojej euforii,bo to oznacza,że - w temacie Chorwacja - nie
      jestem jakąś mitomanką...
      A propos chorwackiej autostrady: czy wiesz,że wybudowano ją w przeciągu chyba 2
      lat i nadal ja ciągną? Ja czekam aż dojdzie do Dubrownika i wtedy tam śmignę...
      Pozdrawiam i ...może jakiś mail-ik?
      • mammaja Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 14:01
        Dzisiaj postanowilam poszukać książki, ktora obiecalam pozyczyć
        znajomej. Książka typu "wiadomo,że jest ale gdzie?". Nie czytana od
        lat. Przynioslam drabinke i zacżęlam przeglądac książki tego typu
        odlożone na pawlacz mojej ściennej szafy. Okazało sie, źe jezeli
        poukladam ksiązki z dwu polek na jedna znajdzie sie miejsce na
        pudelka z elementami sprzetu komputerowego, telefonicznego, ktore
        jeszcze "mogą sie przydać", a zajmują miejsce w dole szafy. jednakze
        przy przekladaniu książek okazalo sie, ze jest tam dużo ciekawych i
        zapomnianych papierów, katalogów z wystaw, zeszytów z rysunkami. Tak
        więc przelożenie zajęło mi około dwu godzin, jednak cos tam
        wyselekcjonowałam do wyrzucenia. Kiedy poustawiałam na pawlaczu
        pudełka uakazały sie rozmaite słoiki z farbami i narzędzia dawno nie
        używane. Węc zaczęlam je przeglądac i ukladac, wyrzucając co
        nieco.Kidy doszłam do dna pólki
        okazało się, ze "cos" przecieklo i pólka sie lepi i muszę wyjąć
        wszystko i umyć pólki... jest gozina 14 ta, nie poszlam na zakupy,
        nie zrobiłam nic co miałam zaplanowane, nie znalazlam ksiązki dla
        znajomej. Wchodzenie i schodzenia z drabinki dziesiątki razy
        wyczerpało mnie totalnie. I nie wiem - do tyłu mam czy do
        przodu ? smile)))
        • verbena1 Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 20:13
          Jestem juz w Poznaniu serecznie przywitana przez rodzine Lablenkowsmile
          Jutro porywaja mnie na calodzienna wyprawe do Goluchowa, gdzie
          znajduje sie zamek, galeria ,zubry i piekny park. Bedzie co
          fotografowac. Aby tylko pogoda dopisala , ale z parasolami tez
          bedzie przyjemnie.
          Dado, zycze udanych wojazy, co tam finanse, zabierz swoje
          konfitury , powidla i nalewki ,nie umrzecie z glodu i pragnieniasmile

          Moniu,z Toba chcialabym tez sie spotkac, skontaktuj sie z Mammajka.
          Mammaju,uwazaj z ta drabinasmile
          • foxie777 Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 20:30
            Ja tu sie z mila Luiza przekomarzam, ale bardzo dawno nie slyszalam
            o tym u nas .Oczywiscie, ze sie zdarzaja, ale ogladalam programy
            dokumentalne o Australii nieraz i zawsze to bylo podkreslane.
            Nie mam glowy do wyszukiwania linkow .Zreszta po co?.
            Luiza bedzie miala super wakacje tak czy siak.
            Mamamjko uwazaj na latanie po drabinie, slowo daje ze czlowiek
            zawsze ma jakis "syf"i roboty jest od groma.
            Piszesz Moniu o stanie drog w Polsce, a mnie sie wydaje ze za kazdym
            razem jak jestem w Polsce to sa coraz lepsze.Czy sie myle?.
            Chrowacja brzmi zachecajaco.
            U mnie upal niemilosierny i Gustaw {huragan} kotluje sie znowu,ale
            chyba nas ominie.Zal mi wszystkich, ktorzy sa na jego drodze,
            szczegolnie w krajach 3 Swiata, bo tam o szybkiej pomocy
            nawet nie ma co marzyc.
            Dado zycze szybkiej poprawy sytuacji finansowej.
            Pozdrawiam tropikalnie
            • mammaja Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 22:56
              Zobaczylam dzisiaj w TV co Gustaw dzisiaj nawyrabial na Hawajach,
              moze Luiza przeczula ten huragan i zrezygnowala z wakacji tamze smile
              Ciesze sie Verbeno ze jestes juz w Poznaniu, zycze udanej
              wycieczki! Czekam na wiadomosci kiedy przyjedziesz, cos tu
              zorganizujemy smile
              • jutka1 Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 27.08.08, 23:01
                Nie to, ze sie wymandrzam (zam. wink), ale Gustaw to na Haiti smile))))))))))))
                • mammaja Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 28.08.08, 00:10
                  No masz racje, ale to tez na "H" smile)))
                  • jutka1 Re: Dzisiejki 273 - pelne wrazen! 28.08.08, 07:51
                    A, jak tez na H., to w porzadku smile))))))))
    • luiza-w-ogrodzie To juz czwartek? O rany... 28.08.08, 04:16
      Mam duzo pracy i duzo zajec w domu (Buszmen jest wciaz chory, lezy
      juz piaty dzien i gapi sie w sufit) moze dlatego czas tak leci.
      Corka wyjezdza jutro na weekend na narty, wroci w niedziele
      wieczorem wiec przede mna trzy bezdzietne dni. Jutro zaczyna sie
      najwieksza coroczna wystawa ogrodnicza Sydney Gardening Australia Expo, nie daje nagrod za zgadniecie gdzie spedze sobote od rana
      do zachodu slonca :o) W niedziele impreza w ogrodzie. Zapowiada sie
      przyjemny weekend pod znakiem ogrodow (niespodzianka, prawda?).

      Pozdrawiam i wracam do pracy
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • foxie777 Re: To juz czwartek? O rany... 28.08.08, 06:16
        Ja tez lubie chodzic na takie ogrodnicze wystawy, mamy tego sporo,ale
        zawsze mam uczucie ze marna ze mnie ogrodniczka.
        Moje ziolka zmarnialy w tym upale i musze poczekac do pazdziernika.
        i zaczac od nowa.Nic mi nie sprawia wiekszej frajdy jak w czasie
        gotowania "wyskakuje" do ogrodka i cap ucinam bazylike czy rozmary
        czy cilantro.W ten weekend pojade na plaze i sobie poplywam bo
        woda teraz boska jak w wannie.
        pozdr
        • jutka1 Czwartek 28.08.08, 08:02
          Szaro. Ma byc caly dzien pochmurno, 22-24 C.
          W pracy troche mniej intensywnie niz w ciagu ostatnich kilku dni, wieczorem
          wyjscie w milym towarzystwie. smile

          Fajnie. No i week-end niedlugo. smile))

          Milego dnia smile
          • mammaja Re: Czwartek 28.08.08, 12:17
            No i znowu upalnie w sloncu, w cieniu duszno, Nie mam takich milych
            planow jak Jutka, ledwo zdazam, taka jestem rozmamlana. Pozdrawiam!
            • mammaja Re: Czwartek 28.08.08, 20:27
              czy ja mam popsuty komputer, czy naprawde nikogo tu nie bylo ?????
              • dado11 Re: Czwartek 28.08.08, 20:43
                Ja, na przykład, mam totalną reisefiber, w związku z tym, zamiast
                się pakować, sączę czerwone winko, przeganiając z kieliszka namolne
                muszki-owocówki, mam kompletny mętlik we łbie, ale przynajmniej
                jedno zrobiłam: Listę spraw niecierpiącychzwłok. Do wykonania na
                jutro rano, przed wyjazdemwink)) dziś ok. 16-tej na konto wpłynęły
                dawno oczekiwane środki, więc zanim gdziekolwiek ruszymy, muszę
                odwalić całą niezbędną pracową administrację...
                Psy przeczuwają, że coś jest grane, więc nie odstępują mnie na krok,
                wciąż się o nie potykam. Nasze śliwy uginają się pod ciężarem
                owoców, niestety jeszcze nie do końca dojrzałych, już zobowiązałam
                sąsiadki do wpadania i sukcesywnego zbierania... no i tylesmile aparat
                naładowany, notatnik zabrany, będzie supersmile
                pozdrawiam was serdecznie i oddalam się do obowiązków... nie
                cierrrpię pakowaniasad D.
                • dado11 Re: Czwartek 28.08.08, 20:45
                  a tak z innej beczki, widzieliście to?
                  pl.youtube.com/watch?v=aNCUXM9ek9Y
                  smile)))
                  • mammaja Re: Czwartek 28.08.08, 21:38
                    Obejrzalam, haha smile A moze przed wyjazdem otworz nowe obiadki, bo
                    sie przeleją. zaraz napisze setny post smile
                    • dado11 Re: Czwartek 28.08.08, 23:03
                      Już jestem "prawie" spakowana... a "prawie" ponoć robi wielką
                      różnicę... no i pewnie robi, moje spakowanie leży w stosach na łóżku
                      i zastanawia się, w którą walizę się zmieści...sad a że tych waliz
                      nie ma zbyt wiele do wyboru, to pewnikiem spakujemy się w pomniejsze
                      torby, żeby się ich więcej wcisnęło w bagażniksmile))
                      a propos "obiadków", to jeden z nielicznych przypadków na
                      przestrzeni moich tu 4 lat, że oweż osiągnęły setkęsmile
                      więc pędem otworzę, a nuż was najdzie na kulinarną kreatywność!
                      • gaudia Re: Czwartek 29.08.08, 01:10
                        mamaja napisała:
                        Moi znajomi poszukuja opiekunki do dzidziusia - jezeli osoba zgodzi
                        sie dodatkowo posprzatac wyjdzie jej 1000 zl za prace dwa dni w
                        tygodniu. No ale ten prestiz smile

                        cóz Mm, nie umiałam w porę zadbać o 2 pensje do gara wpadające, od 20 lat
                        sama..A prestiż pierdolę. Ciekawe, skąd przekonanie, że jest inaczej?
                        • foxie777 Re: Czwartek 29.08.08, 02:26
                          Zadna praca nie hanbi, ale opiekowac sie dzieckiem to bym nie
                          chciala.Sprzatac tez nie.
                          Prestiz to taka nadmuchana sprawa.Gaudio ty przeciez artystka jestes
                          czyz nie tak? wiec mozesz robic ci Ci sie zywnie podoba.
                          Co do pakowania to tez nie znosze i nigdy nie wiem co mam zabrac.
                          Do Polski zawsze przywoze za duzo ciuchow, a potem latam w
                          dzinsach.
                          Teraz pije dobre winko, Malzonek oglada footbal i nareszcie
                          moge sie zrelaksowac po dosc stresujacym dniu.
                          pozdr
                • joujou Re: Czwartek 29.08.08, 14:54
                  Dzisiejszy nocno-poranny deszcz nie bardzo mi pasował.Patrząc na
                  te wielkie krople za oknem i rozmiękłą ziemię pomyślałam,że nici z
                  naszych planów.Byliśmy umówieni z firmą kamieniarską na cmentarzu.
                  Chodziło o poprawienie pomnika moich rodziców.Jakiś czas temu
                  prawdopodobnie zarwała się trumna (czas niestety robi swoje) i
                  pod pomnikiem utworzyła się znaczna wyrwa.Najpierw sami próbowaliśmy
                  temu zaradzić podsypując ziemią,ale to tylko takie 'maskowanie',bo
                  z czasem i tak wszystko siadało.Dzwonię do pani,by odwołać
                  prace,a ta sympatyczna kobieta mówi mi,że spodziewając się
                  pogorszenia pogody byli wczoraj na cmentarzu,wszystko zdemontowali,
                  usypali,ubili,postawili pomnik na nowo i na koniec zapaliła dwa
                  znicze smile Mogę ufać jej solidności,bo znam ją od dawna więc
                  pozostało mi tylko podjechać do niej i zapłacić-też po znajomości smile
                  Tak,to ja lubię.
                  Poza tym dostałam cynk,że w lesie są grzyby i już nie mogę się
                  doczekać-jutro (jeśli tylko nie będzie lało) ruszam do lasu.


                  W życiu piękne są tylko chwile...
    • luiza-w-ogrodzie Nareszcie piatek 29.08.08, 04:24
      W domu wciaz trwa stan chorobowy. Buszmen zaczal marudzic, czyli
      zdecydowanie mu sie polepszylo, ale jest bardzo slaby po tej grypie.
      Za to corka jest przeziebiona i w koncu w gory nie pojedzie. Nic to,
      przynajmniej jutro urwe sie z domu sama na caly dzien na wystawe
      ogrodnicza, hej!

      W pracy zasuwam bo po wdrozeniu nowego formatu reportow i analiz
      prowadze edukacje dla uzytkownikow.

      Mnostwo roboty, ale pracuje w domu, slonce pieknie swieci, kroliki
      tupia w ogrodzie, wlasnie wychodze na basen i za pare godzin zaczyna
      sie weekend, czego i Wam zycze.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Nareszcie piatek 29.08.08, 11:34
        Gaudio! O prestizu nie bylo absolutnie do ciebie! Poprostu
        poszukuje tej opiekunki do dziecka posrod osob (emerytek) ledwo
        wiazacych koniec z koncem i dziwie sie, ze sie nie decyduja na taka
        sympatyczna prace u znajomych i swietnych ludzi. Bo wlasnie jak
        uslyszalam "prestiz" nie pozwala!!!! Niech to szlag, jakbym nie
        miala na rachunki to bym sie nie obcyndolala zadnym prestizem, jak
        jedna z tych pan!
        A wogole pada i leje od rana, mzonek zrobil mi bardzo wczesna
        pobudke, bo o osmej mial przyjsc pan Arek malowac oblazaca z farby
        drewniana dobubowke. Oczywiscie nie przyszedl, ale mogl chociaz
        zatelefonowac, bo mzonek jako czlowiek niedzisiejszy wscieka sie od
        rana na taka nieslownosc. mowienie "daj se luz" nie odnosi
        pozadanych rezultatow.
        Luizo, milego dnia na wystawie, napewno przywieziesz jakies okazy
        do ogrodu!
        Dado - szczesliwej drogi - do samochodu najlepiej pakowac w
        mniejsze torby, jezeli sie jedzie w jedno miejsce i nie trzeba
        ciagle pakowac smile
        Verbeno i lx - odezwijcie sie do mnie!!!!
        Milego deszczowego weekendu!


        • joujou Re: Nareszcie piatek 29.08.08, 15:06
          I gdzie ja z tym czwartkiem? wink

          Moniu,cieszę się,że wyjazd był bardzo udany i czekam na Twoje
          fotki-oczywiście,jak już się 'pozbierasz' smile

          Dado,chyba jest już w drodze-jestem przekonana,że też wszystko
          uda się wspaniale.

          Fed,wyłaż w końcu z tej dziury,bo smutno bez Ciebie!

          Pozdrówka dla wszystkich smile
          • monia.i Re: Nareszcie piatek 29.08.08, 21:53
            Rano ciężko było wstać z łóżka - tak cudnie zacinało deszczem z
            zachmurzonego nieba, że oczy same się zamykały..Świadomość, że to
            już piątek, pomogła się pozbierać. W pracy po urlopie zajęcia
            mnóstwo, stosiki poodładanych papierków czekały na wprowadzenie w
            odpowiednie rubryczki i nie było czasu na łagodne przejście z trybu
            wakacyjnego na pracujący (co zalecała miła pani w audycji radiowej)..
            Smok odrobinkę zaniemógł - no ale jeszcze ma trochę czasu, żeby
            dojść do siebie przed wyjazdem.
            Po południu szybkie zakupy a teraz błogie lenistwo...
            Jou - też dostałam cynk o grzybach. Tyle, że w najbliższym czasie
            nie mam szans na wyrwanie się do lasu..No trudno, może wyrosną
            następne smile
            Fedo - problemy? Uściski przesyłam pokrzepiające
            No i wszystkim pozostałym też smile
            • mammaja Sobota z nadchodzacym deszczem 30.08.08, 12:17
              Niestety rozpogodzenie bylo krotkotrwale, juz nadciaga ochydna
              czarna chmura, dla grzybiarzy moze dobrze, dle mnie calkiem nie!
              Pozdrawiam !
              • fedorczyk4 Re: Sobota z nadchodzacym deszczem 30.08.08, 15:16
                Ale poranek byl przecudnej urody! Przepraszam za uporczywe
                milczenie, ale od powrotu rodziny na mymlon, nie mialam ani dostepu
                do kompa, ani czasu i leba do pisania. Dzisiaj w poludnie Syn
                Srodkowy opuscil nas przy pomocy autokaru i mocno zniesmaczony
                napisal mi SMSa "Matka jaki obrzydliwy narod jest w tym autobusie.
                Czy ja tez taki jestem?" Z pelna pedagogiczna satysfakcja, odpisalam
                mu ze moze wizualnie nie, ale pod wieloma wzgledami tak.
                Inna sprawa ze przez te niecale dwa tygodnie pobytu, latal do Macmy
                na malowanie olejem. I szlo mu calkiem, calkiem. Skubany jak patrzy,
                to widzi. Mam nadzieje ze zalapie sie na kursy grafiki komputerowej
                i ze zazre w temacie. Kochany jest, slodki jest, ale leniwszy niz
                konstytucja przewiduje.
                Wczoraj wydalam rodzinna kolacje z okazji osiemnastki Dziecinki.
                Zczelo sie o 18, skonczylo o 21.30. Bylo milo, rodzinnie i wkleje
                kilka fotek. Ale sasiad uznal ze roznieslismy dom i od wczoraj
                katuje Radiem Maryja jak dziki.
                Dziecinka pomimo wczorajszej mnini fiesty pognala dzisiaj do roboty.
                W zasadzie urodziny ma jutro, ale i tak pracuje. Strasznie pazerna
                na ekwiwalnt wymienny. Macmie powiedziala, wytrzeszczajac ocz
                lazury: przeciez musze sobie uzbierac na zimowe buty.
                Peklysmy z Mama ze smiechu.
                • foxie777 Re: Sobota z nadchodzacym deszczem 30.08.08, 16:58
                  U mnie deszczowo, ale mysle z wielkim zalem o nasilajacym sie
                  Gustavie i o tych nieszczesnikach w Luizjanie.Dziekuje
                  Bogu ze to ze nas ominelo.Opisywalam moje przezycia w innym watku.
                  Tez bym chciala na grzyby,jagody i temu podobne pysznosci.
                  Zaraz bede dzwonic do Rodzinki i mam zamiar spedzic sobote
                  i niedziele relaksowo,Moze wybierzemy sie na nowy film Woodego.
                  Oboje go uwielbiamy.
                  Pozdrawiam wszystkich deszczowo ale oczywiscie upalnie.
                  • fedorczyk4 Re: Sobota z nadchodzacym deszczem 30.08.08, 19:10
                    Trzymaj sie Foxie!!!
                    • fedorczyk4 PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 21:31
                      Oczywiscie gwiazda jak zwykle bylo Wnucze ktore sypalo gratkami
                      jezykowymi typu: Ciapciu wspanialy szpinak, ale dlaczego ja musze
                      siedziec na mojej mamie? A poniewaz jest esteta wiec bardzo lubi
                      cicie Dzicinke i durs czegos od niej chce, a to buzi, a to mieska, a
                      to pyta ponurym basem: ciociu a gdzie jest twoj zwierzaczek?
                      Oczywiscie chodzilo o chomika. Biedny chomis cigle jeszcze dochodzi
                      do siebie po zabawach z wnuczeciemsmile))
                      • gaudia Re: PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 21:39
                        Fedo
                        ja bym prosila cobyś OPISAŁA chomika
                        bo pisanie o nim per "zwierzątko" to eufemizm
                        • fedorczyk4 Re: PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 22:17
                          Chomik Czungarski imieniem James, dwojga nazwisk Dean plus moje
                          wlasne po mezu, jest szary w czarne prazki. Ma tyci, rozowy ogonek,
                          nosi i czarne slepki. No i odznacza sie tym ze jest bardziej w szerz
                          niz w zwyz. na wysoosc ma tak z poltora centymetra a na szerokosc
                          ponad dlon. Uwielbia robic z siebie plaska broszke na moim gorsie:-
                          ))) Jak nie zaiwania w kole celem oswietlenia miasta, o ktorym mysli
                          zespoczywa na jego odpowiedzialnosci. Nie gryzie, nie fuczy. Jest
                          prezeslodki i niezwykle kontaktowy.
                          • mammaja Re: PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 22:28
                            No i wreszcie Fed wrocila na forumowe lono ! dzisiaj biegusiem od
                            samego rana, chalupe wszak trza oporzadzic na przyjazd Verbeny!
                            Przynajmniej z pozorow smile Pan Arek pomalowal sień z zewnatrz na
                            piekna ciemna czerwien, zawsze bylo na brazowo - a tak nawet
                            weselej smile Popludniu mloda wyciagnala mnie do Promenady, jak to
                            kobieta pracujaca (na siebie i psy) po pierwszym stwierdza, ze
                            absolutnie nie ma sie w co ubrac. Ale rzeczywiscie warto bylo,
                            przeceny w firmowych sklepach calkiem, calkiem. No i padam teraz na
                            nos ! Pozdrawiam Chomika dwojga imion!
                          • gaudia Re: PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 22:30

                            • gaudia Re: PS. do 18 Dziecinkowej 30.08.08, 22:42
                              tak przy okazji, składam spóźniona samokrytykę

                              chciałam nadmienić, że jakiś czas temu poznałam osobiscie niejaka Fedo
                              oraz jej zaczarowane lokum
                              miałam też okazję poznać Jejmać, pod domem w parku, ale to było gdy
                              wykończyłyśmy z Fedo flaszkę i szłysmy po drugą, więc mi się elokwencja włączyła
                              i dostrzegłam błysk paniki w gałkach Macifedo. A potem zaśpiewałysmy jakieś 400
                              piosenek, kłócąc się, i uruchamiając jutubę. A potem Fedo orzekła, że "Obława"
                              jest "za szybka", więc oczywiście ją odśpiewałam.....I'm sorry...
                              Fedo była sterroryzowana, bo wciąż miałam ją w szachu grożąc, że zaspiewam
                              "cziornyj woron".
                              Nawet jej krytyka "nie śpiewasz półnut" mnie nie powstrzymała przed wykonaniem
                              "Grande Valse Brillante"


                              Fedo jest dzielna...
                              • ewelina10 Re: PS. do 18 Dziecinkowej 31.08.08, 08:41
                                No i cieszę się, że Fed powróciła na forumową macierz. Od razu
                                jakby zrobiło się weselisko smile

                                W mijanym tygodniu troszkę miałam orki, nadrabiałam zaległości i
                                takie tam jeszcze inne były sprawy z tzw. samego życia.

                                Wreszcie słoneczko. Dzisiaj stadnie będziemy się łódkować. Zimny
                                prowiant zapakowany, surowe jadło przygotowane na ruszt. Zaraz całą
                                czeredą stawiamy się w porcie. Aha, i jeszcze donoszę w
                                telegraficznym skrócie, że we wrześniu będę się szkoliła łódkowo i
                                mam nadzieję zdobyć uprawnienia do pływań na morze. Nie chcem a
                                muszem. Tak na to wyszło i stracha mnie ogarnia
                                • fedorczyk4 Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 10:09
                                  Zaspalam, to wszystko przez postanowienie ululania sie w czarnoziem,
                                  ktore podjelam wczoraj. Starannie wlewalam w siebie wino od
                                  popoludnia, do wieczoru. I nic. A tak bardzo chcialam.
                                  Dziekuje za mile slowa. Gaudia przesadza oczywiscie.
                                  Ewelino, ucz sie ucz, bo nauka to do morza kluczsmile
                                  Ide wywiac wiatrem nad Wisla, resztki koszmarnych snow. Ki djabel ze
                                  mi sie ostatnio sni w postaci grozy, miasto moje ulubione Paryz?
                                  • jutka1 Re: Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 10:23
                                    Nie przejmuj sie Fed, ja sie tez wczoraj w czernoziem, z powodow nie do konca
                                    swiadomie znanych, tez mialam przedziwne sny, tez sie dzialo w miescie mym
                                    ulubionym. Moze my mamy jakies telecostam, czycus? smile

                                    Ewelino, nic sie nie boj, nauczysz sie, zdasz egzamin, i bedziesz smigac po
                                    morzach jak ta lala. big_grin

                                    Tutaj powolny poranek. Fedo poszla wywiac resztki czernoziemu, ja je wypocilam w
                                    goracej wannie z olejkiem geranium-pomarancze. Organicznym i ekologicznym, zeby
                                    wyrzuty sumienia z powodu pelnej wanny H2O uspokoic. smile

                                    Mam dzis troche do zrobienia, ale nieduzo, i dzien sie szykuje spokojny. Luz i
                                    odpoczynek.

                                    Czego i Wam zycze smile
                                    • mammaja Re: Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 11:04
                                      Za oknem swiat zalany sloncem "to lubie, rzeklem, to lubie!"
                                      Wprawdzie domowa pogodynka czyli mzonek z grobowa mina oswiadczyl,
                                      ze w nocy byla tylko +5, a ja mowie, co to kogo obchodzi, w nocy
                                      jest mi cieplutko! teraz koloeypowrocily po wczorajszym szarym dniu,
                                      ciesze sie niezmiernie smile Troszke rzeczy do zrobienia i pojade na
                                      Centralny. Milego dnia !
                                      • foxie777 Re: Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 17:55
                                        U mnie to by chomiczek nie przezyl i minuty,ale na pewno
                                        z nim duza frajda.Co do Gustawa to my odczuwamy go w postaci deszczu
                                        i wiatru ale glowny szlak idzie na Luizjane i Texas.Strach pomyslec,
                                        tym bardziej ze w wielu przypadkach trzeba sie ewakuowac.
                                        Dla mnie to bylby horror, chora Tesciowa i 5 kotow. makabra.
                                        Nawet nie bylam na plazy bo ciagle sa ulewy.Natomiast wczoraj
                                        wypilam przepyszne, musujace truskawkowe wino z Patagoni{Chile}
                                        bardzo orzezwiajace na te upaly i dzisiaj chyba tez otworze
                                        nastepna butelke,co tam.
                                        POzdrowienia

                                        • mammaja Re: Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 18:52
                                          Verbena dojechala do stolycy - podziwiamy slonce na drzewach.
                                          Pozdrawiam. Mm.
                                          Stolica pelna samochodow,wielkich domow i tlumow ludzi. Dla mnie
                                          troche za duzo jak na poczatek. Musze sie pomalu oswajac.
                                          Na szczescie Mammajka mieszka w oazie ciszy i zieleni.
                                          Pozdrawiam forumowiczow
                                          Verbena - nieco skolowanasmile
                                          • joujou Re: Niedziela, jak narazie sloneczna 31.08.08, 22:35
                                            Dziewczyny już razem-miłego Verbeno!

                                            Uśmiałam się,gdy tylko Fed się pojawiła-jak się 'robi' takie
                                            dowcipne dzieci? winkUściskaj Dziecinkę urodzinowo!
                                            Dzisiaj i nam wręczono zaproszenie na 18-tkę w rodzinie.

                                            Wieści o Gustawie też na mnie działają jakoś porażająco,chociaż
                                            to daleko od nas.

                                            Ostatni dzień wakacji u nas słoneczny i dość ciepły.
                                            Rano byliśmy na grzybach(wczoraj nie wypaliło),gdy się tylko
                                            zdążyłam z nimi obrobić,wpadło kuzynostwo z tym zaproszeniem
                                            i niedziela zleciała nie wiadomo kiedy.

                                            Ewelino,dasz radę! smile
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek wiosenny 01.09.08, 04:47
      Ostatni weekend sierpnia co roku oznacza dla mnie imprezowanie,
      wystawe ogrodnicza i ostatnie podrygi kalendarzowej zimy. No i znowu
      tak bylo. Cala sobote przesiedzialam na wystawie - od otwarcie do
      zamkniecia. W przyszlym roku ide na dwa dni! Wysluchalam kilku
      interesujacych prezentacji i mialam okazje zadawac pytania,
      dowiedzialam sie wiec wielu rzeczy. Jestem bardzo z siebie dumna, bo
      okazalo sie ze dobrze przygotowalam ziemie i znakomicie wybralam
      rosliny do obsadzenia czesci ogrodu w ktorej posadzilam
      rosliny "lasu deszczowego". Na wystawie oprocz sluchania wykladow
      obejrzalam rozne rosliny, narzedzia, zbiorniki na deszczowke etc
      Kupilam kilka roslin, ktorych mi brakowalo, odnowilam kontakty ze
      szkolka "Tharwa Nursery" i nabylam dwie pary rekawic Showa - powinny
      wystarczyc mi na rok.

      Dzis pierwszy dzien wiosny wg stolecznego kalendarza, bo do
      wiosennej rownonocy jeszcze 3 tygodnie. Czuje sie juz sile slonca,
      zaczynam nosic kapelusze i smarowac sie kremem przeciwslonecznym. Po
      zimowym plywaniu mam ciemna opalenizne, czas zaczac sie przykrywac.
      Chyba w zeszlym tygodni ostatni raz w tym roku palilismy w piecyku.
      Wszystkie prognozy pokazuja w nocy co najmniej 5 stopni a slonce w
      dzien jest na tyle mocne, ze nagrzewa mury domu.

      Pozdrawiam wiec wiosennie
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • bystra2000 Re: Poniedzialek wiosenny 01.09.08, 10:34
        Witam koleżanki smile

        przeszłam piekiełko ,upokorzenie ,upodlenie wręcz sad((
        Wyobażcie sobie ,ze szpital reh. w Konstancinie a konkretnie
        ordynator jednego z oddz. odmówił przyjęcia Kasi
        ze względu na jej stan psychiczny !!!
        Dał mi jasno do zrozumienia ,że taka osoba w jego szpitalu
        nie ma co szukać ,on nie będzie brał odpowiedzialności !!!
        Tylko dzięki mojej determinacji i pomocy forumowych koleżanek
        udało się znależć centrum reh. na Kaszubach i tam bez problemu
        przyjmą córkę .
        Pani ordynator wręcz była zbulwersowana postawą swojego
        kolegi z Konstancina .
        ufff -czekam na telefon z informacją kiedy dowieżć Kasię smile

        życzę miłego dnia smile
        • fedorczyk4 Re: Poniedzialek wiosenny 01.09.08, 10:50
          O matko, strasznie Ci wspolczuje.
          • lablenka_x Poniedzialek meteorolgicznie jesienny 01.09.08, 13:28
            Przed nami są aż cztery rodzaje jesieni

            (01.09/03:29) - Dzisiaj rozpoczęła się meteorologiczna jesień, która
            corocznie obejmuje miesiące: wrzesień, październik i listopad.
            Średnia temperatura oscyluje w tym okresie na poziomie od 5 do 15
            stopni. W naszym kraju meteorologiczna jesień objawia się coraz
            większymi wahaniami dobowymi temperatury, systematycznie
            postępującym obniżaniem się temperatury, większą ilością dni
            pochmurnych i deszczowych. Oprócz jesieni meteorologicznej znamy
            także jesień astronomiczną, która w tym roku rozpoczyna się 22
            września o godzinie 17:44 po południu, wejściem Słońca w znak Wagi i
            w momencie zrównania się dnia z nocą. Odmian jesieni jest jednak
            jeszcze więcej. Jesień termiczna rozpoczyna się w Polsce wówczas,
            gdy średnia temperatura oscyluje pomiędzy 5 a 10 stopni.
            Najwcześniej rozpoczyna się ona na północnym wschodzie Polski, już
            około 30 września. Najpóźniej natomiast na zachodzie, dopiero około
            10 listopada. Oprócz termicznej jesieni mamy także jesień
            przyrodniczą, która cechuje się zmianą koloru liści na drzewach oraz
            coraz częstszym ich opadaniem na ziemię. Pierwsze wyraźne oznaki
            jesieni przyrodniczej zauważyć możemy na przełomie września i
            października. Złota polska jesień, czyli okres, który najbardziej
            cieszy nasze oczy kolorami przychodzi w pierwszej połowie
            października oraz w połowie tego miesiąca. Natomiast zaawansowana
            jesień, znana nam dobrze z bardzo deszczowych, szarych i chłodnych
            dni, z coraz dłuższymi nocami oraz tonami różnorodnych liści na
            ziemi, następuje tradycyjnie dopiero w drugiej połowie października.
            www.twojapogoda.pl

            Czuje się ten chłód już na dworze, mimo świecącego słońca , ktore
            nawet przygrzało dość mocno moje stare kosci, gdy w kątku na
            balkonie siadłam z książką.

            Verbena pojechała - zrobio się pusto i cicho.Cieszę się,że jest juz
            pod opiekuńczymi skrzydłami Mammajki.

            Bystra gratuluje uporu i jego efektu .Myślami z Tobą i Kasią jestem.

            Reszte pozdrawiam serdecznie bo poczytałam Wasze wpisy i żeby nie
            pokręcic komu co odpowiedziec czy napisac musiałabym z kartką i
            ołówkiem w ręku przeczytac wszystko jeszcze raz i "się ustosunkowac".
            • mammaja Re: Poniedzialek meteorolgicznie jesienny 01.09.08, 17:55
              Pozdrawiamy cie Lx! Dzisiaj nalazilysmy sie po miescie, udalo sie
              zaliczyc Krakowskie, Zamek z ciekawa wystawa skarbow katedry
              wilenskiej, ktore przez wiele lat byly zamurowane (od 1939r) i
              dopiero po 91 r ujrzaly swiatlo dzienne, nastepnie Starowke i
              Lazienki, gdzie nawet poplywalysmy gondola po kroleskim stawie. Byla
              to dostateczna lekcja historii jak na jeden dzien. Na szczescie
              piekna pogoda przydawala barw, juz troszeczke jesiennym pejzazom.
              Pozdrawiam wszystkich smile
              • foxie777 Re: Poniedzialek meteorolgicznie jesienny 01.09.08, 23:14
                Jak milo spedzacie czas, Lazienki, Starowka zawsze uwielbiam.
                Zycze sukcesu Bystrej z dzieckiem , to powazna sprawa.
                Nie mam pojecia co z tym Konstancinem.Nie znam stosunkow.
                U mnie jak wiecie okres huraganowy w pelni i szykuje sie nastepny
                Hanna.Juz mam tak dosyc i marze o zimie.Bo jak nawet do mnie nie
                trafia to sa nerwy, bo moze.
                Podziwiam Luizo Twoje zdolnosci ogrodnicze,ja sie troche lenie i
                sadze to co u mnie dobrze rosnie.Np nie mam "reki" do orchidei
                i ile razy dostane w prezencie to sie u mnie wykanczaja.
                Probowalam i w domu i w ogrodzie i nic, wiec juz dalam spokoj.
                Natomiast hibiscusy kwitna pieknie ,moze kiedys pokaze to na zdjeciu.
                Tymczasem pozdrawiam, az mi sie nie chce wierzyc ze juz wrzesien.

                • fedorczyk4 Wtorek, jesienny i turystyczny 02.09.08, 21:27
                  Muzeum w Wilanowie, troche parku i herbatki, duzo paplania. Super
                  dzien ze zwienczeniem w postaci sztuki mies z grzybami i "crumbla" z
                  malin i jagod. Miody na dusze i palce lizac.
                  To lubie rzeklem, to lubie!
                  • mammaja Re: Wtorek, jesienny i turystyczny 02.09.08, 22:42
                    Wprawdzie w Wilanowie nie bylam, ale pod reszta milego dnia w
                    wybornym towarzystwie juz sie podpisuje smile
                    • jakotakot Re: Wtorek, jesienny i turystyczny 03.09.08, 02:15
                      Jasem juz powratil z ojczyzny, gdzie dostep do compa byl zatarasowany
                      wampirem przyklejonym do ekranu permanentnie, z krotkimi przerwami na
                      posilki i siusianie. Jestem zjetlagowana na amen i roboty huk mnie
                      zastal sad. Ogrod jest po prostu do wyrzniecia jak leci, pajeczyny w
                      domu jak girlandy - a to przeciez tylko miesiac byl. Fizycznie juz tu,
                      ale psychicznie jeszcze w jakiejs przejsciowej przestrzeni - znacie to
                      uczucie, kiedy dusza nie calkiem nadaza za cialem w podrozach ? smile
                      • jutka1 Sroda 03.09.08, 08:34
                        Chlodno, kropi deszcz.
                        Mam dosc wypelniony tydzien - i zawodowo, i poza.

                        Czuc juz jesien: liscie zaczynaja opadac, dni sa wyraznie krotsze, slonce poszlo
                        sobie.
                        Za kilka dni mina 3 miesiace od mojego powrotu. Matko, jak ten czas leci. uncertain//

                        Pozdrawaim, i milego dnia smile
                        • foxie777 Re: Sroda 03.09.08, 16:02
                          Nic nie piszesz Jutko jak sie Twoj kocio Daisy aklimatyzuje.
                          Czy juz jest pania na "wlosciach?.
                          Ja tez mam tydzien zalatany i czasami nie wiem skad mam czas na to
                          wszystko
                          • jutka1 Re: Sroda 03.09.08, 16:58
                            Daisy juz sie zaaklimatyzowala. Jeszcze troche, i bede ja brac na spacery,
                            hehehe. Na razie po patio. smile))
                            • mammaja Re: Sroda 03.09.08, 22:44
                              Nie bylo czasu na pisanie, poniewaz real byl bardzo absorbujacy. I
                              tak obracal sie wokol forumowego towarzystwa, a zapewniam, ze w
                              realu jest ono wyborne smile Jutro wrocimy do pisania, zapewne.
                              pozdrowionka smile
                            • fedorczyk4 Re: Sroda 03.09.08, 23:00
                              Mialam boskie "popoludnie fauna", no moze "faunicy". Najpiew le Maz
                              z Synem podstawowym zainstalowali mi w kompie podglad przedszkola
                              Wnuczecia z Wnuczeciem w srodku, przez Webcam. Nie powiem zeby taki
                              system nie budzil moich powaznych watpliwosci, ale nie ja decyduje,
                              za to moge sobie korzystac bez stanow ducha. Potem spotkanie na
                              Rozdrozu, za krotkie i za trzezwe jak na moj gust, ale to sie da
                              odrobic, natomiast zdecydowanie przemile smile
                              I na deser koncert Music in Exil w sali nagraniowo koncertowe
                              Polskiego Radia. ARC Ensemble z Kanady, a nawet dokladniej
                              z "Toroncia", wykonywal utwory Szmona Laksa i Mieczyslawa
                              Weinberga.Kompozytorow polskich w Polsce bardzo malo znanych. Kawal
                              naprawde dobrej muzyki, w wykonaniu bardzo dobrych wykonawcow. I z
                              niespodzianka. Pierwszej skrzypaczce ktora brzemienna jest, nie
                              posluzyly podroze i po koncercie w Poznaniu zostala w szpitalu
                              tamze. Zastapil ja Bartosz Woroch. Nie wiem jaka ona jest, ale on
                              byl swietny. Chuba zaczne uprawiac te sale koncertowa. Jak na moje
                              ucho, dobry dzwiek, do tego wygodne fotele i klima. Czego chciec
                              wiecej? No moze przyjze sie jednak blizej programowi na ten rok.
                              A na razie realizuje zapowiedziany eksperyment z Whisky.
                              Notopa
                              • foxie777 Re: Sroda 04.09.08, 00:26
                                Daisy to madra "dziewczynka" i na pewno polubi spacery .
                                Co do urzadzen do podgladania szczegolnie w przedszkolach,uwazam
                                to za swietny pomysl.Ostatecznie coz w tym zlego ze mozna obejrzec
                                malucha w kazdej chwili.Dzieki temu ,ze mamy takie systemy np w
                                bankach, sklepach itd, o wiele latwiej jest policji zlapac
                                przestepcow.Sama sie przymierzam do zainstalowania malej
                                kamery na obrozce mojej Foxie, ktora czasami znika na cala noc,a
                                ja jestem ciekawa co ona ciekawego wyprawia.
                                Rozumiem takze Twoje Fedorczk watpliwosci, bo z tym tez mozna
                                przegiac tzw pale.

                                • fedorczyk4 Re: Sroda 04.09.08, 00:53
                                  Foxie, ja mam odpale na punkcie prywatnosi. Od lat czuje sie na
                                  cenzurowanym, obserwowanym, sledzonym i tym podobnym. Oczywiscie nie
                                  mam orwellowskiej szajby, tylko dziei wspolczesnym technikom
                                  komunikacyjnym, moje poletko prywatno intymne w zasadzie skurczylo
                                  sie do fazy snu glebokiego. O kazdej porze dnia i nocy mozna
                                  skontaktowac sie ze mna przy pomocy....poogladac mnie przy pomocy...
                                  przesledzic moje ruchy w przestrzeni przy pomocy....Budzi to we mnie
                                  gleboki sprzeciw. Oczywiscie rodzice dzieci chca za swoje ciezkie
                                  pieniadze sprawdzic czy dziecko zamiast ryczec baranim glosem
                                  pioseneczk po angielsku, lub francusku, nie wuzera tynku i nie
                                  dlubie w nosie, alo nie ulega przeroznym naduzyciom. Ale czy taki
                                  berbec nie ma prawa w spokoju zaszyc sie w kacie, wydlybac koze z
                                  nosa i ja zjesc, bze ryzyka ze mamusia na jego widok pozyga sie przy
                                  stole? Czy to nie jest tak ze niezaleznie od wieku, stausu, zawodu i
                                  nie wiem czego innego mamy niezbywalne prawo do prywatnosci i
                                  ntymnosci?
                                  Big Br..costam jako program telewizyjny i orginal literacki zawsze
                                  wzodzaly we mnie niesmak i calkowity odrzut.
                                  • fedorczyk4 Do Rozdrozanek, 04.09.08, 01:08
                                    Chyba pojde do lekarza. Jak mowilam tak zrobilam. Najtansza, ale
                                    duza poszla i guzik!
                                    Ja tak nie chce, to jest dzika niesprawiedliwosc losu!!!!!
                                    • foxie777 Re: Do Rozdrozanek, 04.09.08, 03:29
                                      Fedorczyk, ja Ciebie rozumiem doskonale i tez chce miec
                                      swoja "prywatnosc",ale nie zapominajmy ze ogromny postep
                                      technologi nam to w zasadzie uniemozliwil.Sa tego pozytywne i
                                      negatywne skutki.Ja korzystam z pozytywnych np videa w sklepach
                                      czy w banku, a jestem ostrozna z uzywaniem kart kredytowych przez
                                      internet.Co do obserwacji maluchow to niech sobie dlubia w nosie,
                                      ale eliminujemy niepozadane zachowania personelu.Tak prawde
                                      powiedziawszy poniewaz nic nie mam do ukrycia te sprawy
                                      jakos mi nie przeszkadzaja,ale balance musi byc.

                                      pozdr
                                      • mammaja Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 04.09.08, 10:10
                                        Wczesno-ranna pora odwiozlam Verbenke na Wschodni, nie ryzykujac
                                        utkniecia w korkach i rozpaczliwego szukania parkingu na Centralnym.
                                        Osobliwe to miejsce, W-wa Wschodnia, ale wygodne do wsiadania smile
                                        Odjechala w sina dal, pozostawiajac niedosyt nieobgadanych spraw,
                                        nie zwiedzonych miejsc - ale i tak jak na ten krotki pobyt
                                        zaliczylysmy ile sie dalo, a poczucie niedosytu lepsze niz przesyt i
                                        daje nadzieje na nastepne spotkania. Teraz trzeba wrocic do
                                        rutynowych zajec czwartkowych.
                                        Fed, moze masz jakiegos antygena ? Trzeba konsekwentnie probowac
                                        dalej, ale zrob jakas przerwe - bo nim wyczerpiesz asortyment
                                        wpadniesz w nalog smile Moniu, odezwij sie czy nie zginelas gdzies na
                                        trasie smile Wszystkim bardzo milego dnia!
                                        • monia.i Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 04.09.08, 10:40
                                          Nie zaginęłam a wręcz przeciwnie - całkiem zgrabnie i sprawnie mi się wracało smile
                                          Spotkanie stanowczo za krótkie, ale absolutnie fantastycznie, jesteście super i
                                          cieszę się, że mogłam Was poznać smile
                                          Fedo, nie wiem, czy powinnam Ci zazdrościć, czy raczej współczuć..W każdym razie
                                          gdyby nam się kiedyś okoliczność spożywania wspólnego trafiła (co, mam nadzieję,
                                          nastąpi) to muszę se w łepetynie jakąś sygnalizację ostrzegawczą zainstalować,
                                          ewentualnie do tej, którą mam, dołożyć kolejną czerwoną lampeczkę smile))
                                          Ewentualnie poćwiczyć godne i stonowane zachowanie poalkoholiczne. Żadnej
                                          wylewności i przydługich opowieści o żałosnej treści..
                                          Verbenko - wyjechałaś i od razu mniej słoneczka za oknem sad
                                          Miłego dnia wszystkim!
                                          • fedorczyk4 Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 04.09.08, 20:24
                                            I tak jak generalnie nie koniecznie lubie przyznawac racje
                                            przedmowcom, przedpiscom i w ogole komukolwiek, bo jak twierdzi le
                                            Maz, pozostaje w nieustannej niezgodzie z ogolnie panujaca opinia,
                                            to tak tym razem moge tylko i jedynie podpisac sie pod Monia. Bylo
                                            super, a Verbena jest zupelnie wyjatkowa osoba. Takiego ciepla,
                                            swiatla i piekna jasniejacego z kogos, dawno juz nie widazialam!

                                            Co do mojej nowej przypadlosci, no to juz trudno, pogodze sie z nia.
                                            pewnie moja starosc tak, a nie inaczej postanowila sie objawic.

                                            Dzisiaj od rana do 14, przeprowadzalam Mala Czarna, robilam z nia
                                            zakupy, krotko mowiac poswiecialam sie dla mojej siostry z wyboru. I
                                            to radosnie. Potem okazalo sie ze Krowisia niedomaga i pojechgalam z
                                            nia do weta. Bida jedna ma ostre bole brzuszydla. Nie wiadomo
                                            dlaczego. Dostala zastrzyk, ma miec glodowke i jutro wracamy do weta.
                                            Przy okazji zwazylam ja. 59 kilo, ktore pani doktor uznala za
                                            niedowage, slusznie utrzymywana ze wzgledu na dysplazje.
                                            Dziecinka przezyla szok. Pies wazy wiecej od niej.
                                            Basmile))
                                            • mammaja Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 05.09.08, 18:52
                                              Fed, wspolczuje Krowisi, dziecinka nie ma sie czym martwic!
                                              bardzo pracowity dzionek zaliczylam, na koniec wzielam pieski na
                                              spacer, chociaz troche sie boje chodzic z dwoma na raz. Wprawdzie
                                              troche moze lzejsze od Krowisi, ale pociagna to szans na ustanie
                                              raczej nie mam. Ale byly wzorowo grzeczne smile
                                              • verbena1 Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 05.09.08, 21:52
                                                Wy mnie tu dziewczyny tak nie komplementujcie bo jeszcze uwierze i zaczne byc
                                                pysznasmile
                                                Ten urlop jest dla mnie niezwykly poprzez mnogosc wrazen,spotkan i
                                                miejsc.Wczesniejsze obawy przed spotkaniem z Wami rozwialy sie bardzo szybko.
                                                Jestescie takie serdeczne, czulam sie zaopiekowana i rozpieszczana, coz za
                                                komfortowy wypoczynek. Serdeczne dzieki.
                                                Aby nie bylo tak zupelnie slodko musze sie nieco poskarzyc.
                                                Pogonilyscie mnie po tych wszystkich zamczyskach, kosciolkach,galeriach i
                                                spacerach w tempie iscie sprinterskim. Do tej pory czuje to w kosciach, nie
                                                macie litosci. A Fed pomylila mnie mnie z Krowisia i zafundowala "malenki"
                                                spacerek po ktorym ledwo zipalam.
                                                No to juz teraz wieciesmile

                                                Oj, dziewczyny, fajnie mi z Wami bylo, szkoda ,ze tak krotko.
                                                • mammaja Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 05.09.08, 23:34
                                                  Ech Verbenko, ledwo troszke pozwiedzalysmy, co mozna w ciagu trzech
                                                  dni - ale najwazniejsze ze kolejne spotkanie forumowe okazalo
                                                  sie "strzalem w dziesiatke" smile Zostalo troche fotek, mam nadzieje,
                                                  ze moge cos wkleic do albumu smile
                                                  • mammaja Sloneczna sobota 06.09.08, 12:53
                                                    Dzisiaj znowu upalny i sloneczny dzionek! Dorodne szyszki srebrnego
                                                    swierka kiwaja sie za oknem, gotowe wysypac swoje nasionka. W sloncu
                                                    chyba ze 32 C, bo od polnocy w cieniu 27 C. Spokojne przedpoludnie -
                                                    jakiego i wam zycze smile
                                                  • jutka1 Re: Sloneczna sobota 06.09.08, 15:44
                                                    U nas chlodniej, ale tez troche slonca od czasu do czasu.

                                                    Sobota jak zwykle: zakupy, lunch, teraz bedzie sjesta, potem zrobie soczewice
                                                    curry dla kumpelki, ktora przyjdzie na kolacje, zwykly fajny dzien.

                                                    W poniedzialek przywoza mi ostatni brakujacy mebel czyli sofe, i "wprowadzke"
                                                    bede mogla uznac za zakonczona. Najwyzszy czas...

                                                    Milej reszty soboty zycze smile
                                                  • lablenka_x Sobota upalna 06.09.08, 20:34
                                                    Od rana gorąco +30w cieniu i coś"wisiało" w powietrzu bo kierowcy
                                                    jeździli w sposób najprzeróżniejszy i nie zawsze zgodny z
                                                    zasadami.Teraz bardzo ciepły wieczór ,który spedzam z lubością na
                                                    balkonie.Poprzedzony był teatralnym wręcz zachodem słońca.Spod
                                                    ciemnej chmury(pozostałe niebo z delikatnymi pierzastymi chmurkami)
                                                    podkreslonej ostrą, złocista ,grubą krechą wypływały ku ziemi równie
                                                    złociste promienie.
                                                    Żałowałam,że nie mam przy sobie aparatu.
                                                    Jutro od rana placek ze sliwkami robimy bo własnie przywiozłam 10 kg
                                                    śliwek węgierek.

                                                    Jutku, na jak długo tym razem gnieździsz sie a Paris?
                                                  • monia.i Re: Sobota upalna 06.09.08, 20:47
                                                    Rozkoszuję się wreszcie weekendowym lenistwem. W piątek po pracy
                                                    wyskoczyliśmy z bratem na działkę celem odwiedzenia Mamuni,
                                                    wywczasującej się w leśnej głuszy. Mama zadowolona, co rano
                                                    wyskakuje "w swoje miejsca" i zbiera to, co wyrosło (o grzybach
                                                    mowa, oczywiście). Rośnie coraz mniej, bo w lesie sucho i
                                                    duszno..Bladym świtem (o jakiejś barbarzyńskiej godzinie) też
                                                    wyskoczyliśmy - ale efekt nie był imponujący...Mnóstwo grzybów
                                                    robaczywych, od pewnego momentu już nie chciało mi się ich
                                                    zbierać...Coś w tym jest, że najzdrowsze grzyby rosną jesienią..Na
                                                    razie mamy lato totalne.
                                                    Pozdrowionka dla wszystkich smile
                                                  • jutka1 Re: Sobota upalna 06.09.08, 22:41
                                                    Lx, nie wiem. Moze na dwa lata, moze dziesiec, a moze kilka miesiecy jeszcze?
                                                    Nie wiem, zalezy ode mnie i nastawienia do parcy i miejsca, od finansowania
                                                    projektu, od kilku jeszcze rzeczy.
                                                    Na razie zostaje tutaj smile))
                                                  • lablenka_x Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 20:39
                                                    mammaja napisała:

                                                    > Ech Verbenko, ledwo troszke pozwiedzalysmy, co mozna w ciagu
                                                    trzech
                                                    > dni - ale najwazniejsze ze kolejne spotkanie forumowe okazalo
                                                    > sie "strzalem w dziesiatke" smile Zostalo troche fotek, mam nadzieje,
                                                    > ze moge cos wkleic do albumu smile


                                                    Sadze ,ze nie tylko możesz,Mammaju, ale powinnaś.Ja tez powinnam ,
                                                    ale jakos tak mi się nie chce zabrac do tej zmudnej pracy.
                                                • lablenka_x Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 20:37
                                                  verbena1 napisała:

                                                  > Wy mnie tu dziewczyny tak nie komplementujcie bo jeszcze uwierze i
                                                  zaczne byc
                                                  > pysznasmile
                                                  > Ten urlop jest dla mnie niezwykly poprzez mnogosc wrazen,spotkan i
                                                  > miejsc.Wczesniejsze obawy przed spotkaniem z Wami rozwialy sie
                                                  bardzo szybko.
                                                  > Jestescie takie serdeczne, czulam sie zaopiekowana i
                                                  rozpieszczana, coz za
                                                  > komfortowy wypoczynek. Serdeczne dzieki.
                                                  > Aby nie bylo tak zupelnie slodko musze sie nieco poskarzyc.
                                                  > Pogonilyscie mnie po tych wszystkich zamczyskach,
                                                  kosciolkach,galeriach i
                                                  > spacerach w tempie iscie sprinterskim. Do tej pory czuje to w
                                                  kosciach, nie
                                                  > macie litosci. A Fed pomylila mnie mnie z Krowisia i
                                                  zafundowala "malenki"
                                                  > spacerek po ktorym ledwo zipalam.
                                                  > No to juz teraz wieciesmile
                                                  >
                                                  > Oj, dziewczyny, fajnie mi z Wami bylo, szkoda ,ze tak krotko.

                                                  Wy tu mi, kolezanko Verbeno nie marudźcie.Sama sobie taki los
                                                  zgotowałaś,dając nam tak mało czasuwink).
                                                  • foxie777 Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 21:32
                                                    No prosze , czyli mozna miec super znajomosci internetowe, a nie
                                                    jak twierdza niektorzy {czytaj moja Mama} uwazac, bo nigdy nic nie
                                                    wiadomo.W ten sposob skwitowala moje opowiesci jakie to mile osoby
                                                    poznalam na necie no i ze mam zamiar poznac je osobiscie jak
                                                    przyjade w kwietniu.Na pewno bede miala te same odczucia co Verbena.
                                                    U mnie nareszcie odprezenie, po nastepnym potencjalnie bardzo
                                                    groznym huraganie Ike, ktory zmienil kierunek.Juz mam tego dosc.
                                                    Spedzilismy sporo czasu na przygotowania "w razie czego".
                                                    Na pewno bedzie spory wiatr i deszcz, ale to normalka.
                                                    Marzy mi sie zima.
                                                    pozdr
                                                  • monia.i Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 22:06
                                                    Foxie - Mama ma rację i Ty masz rację. Na pewno trzeba uważać (bo
                                                    nigdy nic nie wiadomo..oczywiście smile)) - ale uważanie nie wyklucza
                                                    posiadania super znajomości internetowych. Myślę, że po prostu
                                                    trzeba mieć włączony zdrowy rozsądek, i tyle smile
                                                    A zima i mnie się czasem marzy, tylko taka prawdziwa, ze śniegiem,
                                                    mrozem i i bielą dookoła. A takiej zimy ostatnio u nas jak na
                                                    lekarstwo...
                                                  • jutka1 Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 22:43
                                                    Monieczku, nie moge sie powstrzymac: No wreszcie! Mowilam Ci, ze nie gryza smile))
                                                  • monia.i Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 22:48
                                                    Czyli, innymi słowy :"A nie mówiłam?"smile))
                                                    Się przyznaję - mówiłaś - i miałaś rację smile
                                                  • jutka1 Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 23:01
                                                    Nie chcialam uzywac tego zwrotu, Monieczku smile)))))))))
                                                  • monia.i Re: Do Rozdrozanek i nie tylko :) 06.09.08, 23:09
                                                    He he smile)) Doceniam smile)) No, gooopia jestem i tyle smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka