08.12.03, 23:26

Czy z wiekiem rośnie w Was zamiłowanie do porządku, czy przeciwnie
- jesteście bardziej tolerancyjni wobec swojego/cudzego balaganu?

U mnie coraz bardziej "tfurczy nieład" - jak tak dalej pójdzie to
będę musiała emigrować z Poznania wink

Dobranoc tym, którzy idą spać
Nocnym Markom papa


Obserwuj wątek
    • em_em Re: Porządki 08.12.03, 23:31
      bepeef napisała:

      >
      > Czy z wiekiem rośnie w Was zamiłowanie do porządku, czy przeciwnie
      > - jesteście bardziej tolerancyjni wobec swojego/cudzego balaganu?

      wobec swojego (bałaganu) - zdecydowanie tolerancja mi rośnie wink)
      • marialudwika Re: Porządki 08.12.03, 23:33
        Nie znosze balaganu,ale jeszcze bardziej nie znosze porzadkowania go!!!!!
        Wiec skazana jestem na zycie w "artystycznym nieladzie"...
        Pozdro
        ml
    • piotr-61 Re: Porządki 08.12.03, 23:35
      bepeef napisała:

      >
      > Czy z wiekiem rośnie w Was zamiłowanie do porządku, czy przeciwnie
      > - jesteście bardziej tolerancyjni wobec swojego/cudzego balaganu?

      Wszystko zalezy od tego, kto jest "producentem" balaganu.
      Moj wlasny, znosze jakos juz od zawsze, bardzo dobrze smile
    • ada296 Re: Porządki 09.12.03, 01:42
      a mnie lekki bałaganik w zasadzie nie drażni
      do czasu
      potem wpadam w szał, zaganiam moich młodych facetów do porządkowania i przez
      moment jest porządek
      potem robi się bałaganik...
      i tak w kółko
      pozdrawiam smile)
      • wywrot53 Re: Porządki 09.12.03, 02:04
        "Artystyczny nieład" wink))) mnie nie przeszkadza smile))Nidy nie byłam
        zwolennikiem muzeum smile))
        Każdy domownik ma limit bałaganiarstwa wink)) Jak przekroczy, burczy sam do
        siebie i na siebie, ale sprząta smile))
        Ja po takim sprzątaniu nic nie potrafię znaleźć sad((
        • jej_maz Re: Porządki 09.12.03, 02:14
          Racja z tym szukaniem po posprzataniu - tez mam problem zlokalizowac podstawowe
          rzeczy, ale jak to wytlumaczyc mzonce? Ta strasznie nas goni za balagan,
          chociaz w odpowiedzi na podstawowe pytanie, to chyba widze u niej niesmiale
          oznaki tolerancji wink
          • wywrot53 Re: Porządki 09.12.03, 02:21
            Nie zazdroszczę takiej żonysmile))
            MOja połowinka z początku, też mnie starała się naprowadzić na drogę cnoty i
            poukładanego życia wink) Po kilku latach walki doszedł do wniosku, że z 2 babami
            nie wygrasmile Stał się tolerancyjny do tego stopnia, że w tej chwili to on
            najczęściej burczy smile))
            • jej_maz Re: Porządki 09.12.03, 02:34
              Nas tez jest dwoch, a i corcia tez ma spokojne podejscie do tematu. Zona musi
              byc taka... dla zrownowazenia naszej trojki, plus pies i chomik wink
              • wywrot53 Re: Porządki 09.12.03, 02:40
                U mnie jak był pies a później królik, wogóle nie można było nawet pomarzyć o
                poukładanym życiu smile Szybko zwierzaki przejęły nasz styl tylko w zwiększonym
                rozmiarze smile
    • rudakitka Re: Porządki 09.12.03, 07:57
      No to widzę,ze jestem w DOBRYM towarzystwie.Kiedyś byłam nieszczęsliwa gdy podłoga nie swieciła sie jak nalezy.Teraz jestem szczęśliwa kiedy pod drzwiami jest na tyle mało butów,że mozliwe jest bezkolizyjne wejscie do mieszkaniasmile.
      Myśle,ze do wszystkiego trzeba dorosnąć a do pogodzenia sie z tym,ze przedmioty leżą tam gdzie niepowinny w szczególności.
      • monia.i Re: Porządki 09.12.03, 11:37
        Pośród lekkiego nieładu czuję się świetnie - na szczęście mój małżonek również.
        Czasem tylko próbuję ten nieład nieco uporządkować smile)) ale po kilku dniach
        wszystko wraca do normy..Mam bardzo nieposłuszne książki - co parę dni ustawiam
        je (a raczej upycham) na półkach - a one mi się wciąż po mieszkaniu rozłażą...
    • dan8 Re: Porządki 09.12.03, 13:04
      Ja mysle,ze taki kontrolowany balaganik jest sympatyczny i swiadczy,ze w tym
      domu mieszka sie.
      Dom wysprzatany,gdzie rzeczy leza na swoim miejscu,stwarza wrazenie,ze jest na
      pokaz,ze nadaje sie na wystawe dla zwiedzajacych.
      • foxal Re: Porządki 09.12.03, 13:43
        > Dom wysprzatany,gdzie rzeczy leza na swoim miejscu,stwarza wrazenie,ze jest
        na pokaz,ze nadaje sie na wystawe dla zwiedzajacych.<dan8

        Ciesze sie, ze jeszcze ktos inny ma podobny poglad na sprawe i ja to
        nazywam "muzeum" a moja zona bardzo tej nazwy nie lubi. Ona co prawda jest
        osoba lubiaca miec maximalny porzadek i dlatego ja nazywam ja Kustoszem naszego
        prywatnego muzeum, w ktorym ja probuje oczasu do czasu pozyc troche.

        Ja np na swoim biurku mam tzw balagan, ale wiem gdzie co lezy i jeszcze mi
        nigdy nic nie zginelo. Natomiast jesli zona posprzata to ja tego znalesc nie
        moge i musze ja prosic o pomoc, bo ona pamieta gdzie co polozyla.

        Jesli chodzi o moje narzedzia w piwnicy i garazu to lubie aby zawsze lezaly tam
        gdzie jest ich miejsce, czego moj mlodszy syn nie moze sie nauczyc - on
        zostawia tam gdzie cos robil - czasmi nawet przed garazem i to doprowadza mnie
        do szefskiej pasji, bo pozniej przychodzi i pyta: tato a gdzie sa metryczne
        klucze, albo gdzie jest ten hydrauliczny lewarek? Nawet teraz jak juz nie
        mieszka w domu to tez przychodzi i "pozycza" ale nie przynosi spowrotem a
        nastepnego dnia pyta: tato a gdzie jest ten set hexagoanlnych kluczy?
        Ah te dzieci, dopoki nie maja swoich dzieci co im narzedzia roznosza to nic ich
        nauczyc nie mozna. Ten starszy syn to niedawno mi wlasnie to powiedzial, ze
        teraz to mnie rozumie, bo jego syn tez nic na miejsce nie kladzie.
        • olga55 Re: Porządki 09.12.03, 15:00
          Kochani!Piszecie to SZCZERZE?Bo do tej pory myslałam, ze to tylko ja i moje
          dzieci...A mój biedny mąż po latach już przywykł.Ale swoje osobiste rzeczy ma
          poukładane.Potem ja muszę mu szukać...
          No a teraz idą Święta i niestety nie mogę tak całkiem zignorować tego rytuału
          sprzątania...Chociaż.... trochę sie przyda...
          • em_em Re: Porządki 09.12.03, 15:08
            całkowicie szczerze ! smile- mam niestety bałaganiarstwo w naturze - i choć
            prowadzę z nim wieloletnią wojnę - przegrywam smile))
            • marialudwika Re: Porządki 09.12.03, 16:12
              Szczerze do bolu!!!!!!Wlasnie dzis mialam "zbozne" plany uporzadkowania biurka
              by moc w jakims ladzie zaczac pisac te nieszczesne karty swiateczne.Niestety
              zamiary spelzly na niczym,balagan jest a karty nie napisane...
              Myslalam,ze tylko ja taka balaganiara....Podnosze sie na duchu.W grupie razniej.
              Pozdro
              ml
              • omeri Re: Porządki 09.12.03, 20:19
                Jestem bałaganiara, czyli w domu mam artystyczny porzadek. Zawsze wszystko
                znajdę, o ile nie zrobię tzw. porzadków i wtedy klops. W papierach tonę, ale
                nic nie gubię. Gazeta wyborcza jest wszedzie tam, gdzie lubię czytać...
                Jako nastolatka juz twierdzil;am, że ten ,kto utrzymuje porzadek,jest zbyt
                leniwy by szukać!
    • wedrowiec2 Kocham porządek 09.12.03, 18:07
      ale bez wzajemnoścismile Co pewien czas robię w domu generalne porządki (nie
      mylic ze sprzątaniem, bo to robię na bieżąco). Układam zawartość szaf i
      szafeczek w równe kupki. Wyrównuję grzbiety książek, durnostojki ustawiam w
      przyjemną dla oka kompozycję. Jeżeli mam szczęcie, to ład utrzymuje się nawet
      tydzień. Przed rozpoczęciem nowej pracy (raczej nowego zdania) robię generalne
      porządki na biurku. Część rzeczy wyrzucam, część pakuję do segregatorów a z
      reszty robię estetyczne zwały papierzysk. Taki stan trwa z reguły nie dłużej
      niż dobę. Największe problemy mam z gazetami. Rozprzestrzeniają się one po
      całym domu. Leżą na podłodze przy ulubionym fotelu, na stoliku, na półkach przy
      łózku w drugim pokoju. Znajduję je między papierami przynoszonymi z pracy (tam
      najczęściej są fragmenty Wyborczej do których zaglądam w pracy). Czasami mam
      wrażenie, że one żyją własnym życiemsad
      • warum Re: Kocham porządek 09.12.03, 19:07
        Ja tez lubie miec porzadek. I ....okropnie mi przeszkadza jak go nie ma /
        wczesniej dostawalam szalu,a teraz... sie zestarzalam i udaje przed soba,ze nie
        widze/. Natomiast gazety, to moje drugie ja./kiedys za chyba 40 kg makulatury
        w 82 r. mozna bylo dostac wydanie Mickiewicza - niestety tez wygladajace jak z
        makulaturysadale uzbieralam /I zdecydowanie papierowe wydanie gazet ma wiecej
        zalet niz wad w porownaniu z internetem/ chociazby... mozliwosc przeczytania
        ich w laziencesmile))Wiec moje gazety lezakuja w wielu miejscach,zawsze pod reka,
        i kiedy mobilizuje sie zrobic porzadki,zeby je wyrzucic, siadam na podlodze
        i... studiuje od poczatku... i sterta do wyrzucenia... maleje po pierwszych 2-3
        egzemplarzach coraz wolniej, bo czytania coraz wiecej, im wczesniejsze cos tym
        bardziej pasjonujace, w ruch ida nozyczki/ wycinam ulubione artykuly, rzeczy
        wazne i niewazne, to co mnie zintrygowalo, np reportaze, dane o firmach
        itp.ciekawostki, bez ktorych wydaje mi sie,ze nie moglabym zyc. wkladam to do
        reklamowek, ktore upycham po katach, do nastepnego sprzatania,,, przy ktorym
        ceremonial wyrzucania jest identyczny, tylko z wybranego... odrzucam
        zdeaktualizowane informacje, a czytam te najfajniejsze znowusmile I tak... do
        momentu, az... juz nie mam miejsca w tych moich katach i wtedy z bolem serca
        wyrzucam calosc na makulature... z olbrzymim zalem, bo to czastka mego zycia.
        • glodn-y Re: Kocham porządek .Ja też?:-) 09.12.03, 20:21
          Kiedyś z synem ,zostaliśmy na 3 dni sami,hi,hi,hi
          na czwarty polecieliśmy kupić zmywarke,super maszyna(czy? konstruktor dostał
          nobla?)
          A gzie są te cholerne SKARPETY ,zawsze tylko jedna,nic tylko w łep se strzelić
        • oqo Re: Kocham porządek 09.12.03, 20:27
          może to śmieszne ale 5 lat temu to kotka nauczyła nasze dzieci
          nieustającego porządku dotyczącego porozrzucanych ubrań i butów.....poprostu
          sikała na wszystko - niszcząc nieodwracalnie .
          • marialudwika Re: Kocham porządek 09.12.03, 21:06
            Bardzo ladne slowo te DURNOSTOJKI!!!!Dodalam do ZYWIOLKOW!!!!
            Moj piesek "wszystkogryzacy "tez nauczyl mnie nieci porzadkow...po pogryzieniu
            pilota i telefonu.Teraz klade je "na miejscu"
            ml
            • lablafox Re: Kocham porządek 09.12.03, 21:33
              Uff to jestem w domu. Wszystko o czym przeczytałam jest częścią mojego życia,
              z małymi wyjątkami.
              1.Bałagan na biurku robię ja , nie potrafię utrzymać papierów w karności ,
              zawsze się rozłążą, ale wiem gdzie co jest i o ciemku wkładając rękę w
              odpowiednie miejsce ,znajduję właściwy papierek.
              2. Mąż robi porządki, ale on chowa i nie pamięta gdzie. I to staje się wówczas
              problemem. Szukanie to czas , na który poświęcamy cześć naszego życia.
              Dla porządku - mąż jest normalnym facetem , ale od lat 10 ja pracowałam poza
              domem , mąż w domu , musiał więc przejąć pewne domowe obowiązki.
              Zmywarka to moja pomocnica od lat dziestu .Pierwszą kupiliśmy za Gierka ,
              obszczekano mnie wówczas tu i ówdzie ,żem leniwa i mam luksusy, a ja wolałam
              poświęcić czas zmywania na zabawy z małymi wówczas dziećmi. Nobel się należy ,
              fakt.
              Lx
              • em_em Re: Kocham porządek 09.12.03, 22:03
                lablafox napisała:

                > Nobel się należy, fakt.

                a ja tam zmywać nawet lubię (to nie żart) - natomiast Nobel dla tego co wymyśli
                domową prasowaczkę - prasowania nienawidzę i uważam za najgorszą karę
                • mammaja Re: Kocham porządek 10.12.03, 00:28
                  Ja tez kocham porzadek i jak zaczynam prace ,to musze go miec w okol siebie,a
                  potem robie balagan i jest to moj balagan w ktorym sie doskonale poruszam.
                  Kocham was za te gazety , u mnie tez rozpelzaja sie po domu i w sieni stoi juz
                  kosz na makulature i gazety,systematycznie przez meza wywozone do pojemnika,a i
                  tak nie mozna ich opanowac,bo ciagle mi sie wydaje ,ze jeszcze cos przeczytam ,a
                  juz sa nowe itd. Mamy juz za duzo rzeczy nagromadzonych w ciagu zycia i trzeba
                  to wszystko rozdac,popalic i wtedy bedzie porzadek,ktory kocham bez wzajemnosci.
                  • dan8 Re: Kocham porządek 11.12.03, 14:51
                    U mnie tez magazyny i ksiazki zyja jakby wlasnym zyciem,ciagle jest ich pelno
                    na stoliku przy kanapie,raz na tydzien przy sprzatniu poukladam je na regale,a
                    one potem znowu wedruja na stolik,zupelnie jakby same nauczyly sie chodzic.
                    Maz smieje sie,ze raz na tydzien ma mozliwosc zobaczenia jak wyglada nasz stol
                    do kawy.Musze dodac,ze on tez ma swoj udzial w tych magazynowo-ksiazkowych
                    wedrowkach.
                    • marialudwika Re: Kocham porządek 11.12.03, 16:47
                      To samo jest i u nas..byl duzy stol "do kawy"-byl caly przykryty prasa i
                      ksiazkami,teraz sa trzy mniejsze -to samo..Tylko na polkach "ksiazkowych" mam,
                      moze nie porzadek a lad bo lubie znajdywac je niemal z zamknietymi
                      oczami/wzrokowiec/.Ksiazki leza jednak i w bibliotece i kolo lozka i....ale
                      znajduje ,co chce zawsze.Kocham porzadek,ale on niezbyt kocha mnie.
                      Gdy przystepuje do pracy musze najpierw uprzatnac biurko-inaczej nie moge sie
                      skupic.Oj,dolo....
                      ml
    • wedrowiec2 Re: Porządki 12.12.03, 18:20
      Przeczytajcie felieton Talków w Wyborczej telewizyjnej
      www.gazeta.pl/tv/1,47866,1815348.html
      Mam dziwne wrażenie, że juz to było omawiane na naszym Forumsmile
      • em_em Re: Porządki 12.12.03, 18:31
        wypisz wymaluj - no może bez używania przyjaciół smile))
        • marialudwika Re: Porządki 12.12.03, 20:13
          Jakbym siebie widziala zanim Tania sie pojawi!!!!!I tak,co sobota..
          ml
          • bepeef Re: Porządki 12.12.03, 21:39
            marialudwika napisała:

            > Jakbym siebie widziala zanim Tania sie pojawi!!!!!I tak,co sobota..

            Kilka lat temu wynajęliśmy firmę przewozową do przeprowadzki na nowe mieszkanie.
            Był szef i dwóch tragarzy. Muszę się przyznać, że przed dniem przeprowadzki
            posprzątałam "żeby sobie nie pomyśleli" wink Szef to docenił - uraczył mnie
            opowieścią jak to przewozili graty pewnej znanej w Poznaniu osoby (wymienił z
            nazwiska!): <<i ona, proszę pani, miała taki brud, że człowiek by nigdy nie
            posądzał kogoś na takim poziomie o bycie taką fleją!>>
            Jak ja się cieszyłam, że nie jestem znaną osobą ...wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka