Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczne.

01.07.09, 10:21
Zasiedzialam sie z kawa i Polityka na tarasie, wreszcie czerpiac
prawdziwa radosc z kwitnacych bez opamietania roz, beognii nad
podziw wybujalych i rozpoczynajacych swoje kolorowe lato groszkow.
Zaczynamy piekny miesiac lipiec - grzejmy swoje schlodzone zimna
wiosna ego, a moze i burze beda laskawsze smile
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Jojou 01.07.09, 10:29
      Bardzo ciekawe plany wakacyjne, Joujou! Piekne okolice, jezdzilam
      w te strony na plenery przez kilka lat, zostaly wspomnienia
      malowniczych zakatkow. Zycze synowi powodzenia w "samodzielnym" zyciu
      A twoja praca nocna to trudny kawalek chleba, ale jak potrzeba
      wlasciwych osob do opieki nad "trudna" mlodzieza ! Pozdrawiam i
      podziwiam smile
    • jutka1 Sroda 01.07.09, 10:32
      No to przeklejam ze starych dzisiejek:
      Tutaj upały cały ydzień. Już od rana sauna. Chyba złamię zasady i pójdę do pracy
      w "japonkach", bo się nie da inaczej. Uffff.

      Przed południem mam dziś masę do zrobienia, popołudnie trochę luźniejsze,
      chociaż też ze 4 rzeczy na palecie. Taki tydzień napakowany, jak co roku w końcu
      czerwca/na początku lipca, przed przerwą urlopową.

      Kupiłam wreszcie bilet do Polski. Za 4 tygodnie frufrufru. Już się nie mogę
      doczekać - całe trzy tygodnie laby! smile))

      Miłego dnia smile))
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 10:37
      Żeby wreszcie przestało padać. Psia krew!!! Musiałam zredukować
      wyprowadzanie Krowisi do razy 2. Łażenie po schodach jest dla niej
      wysoce nie wskazane, a o wińdzie u nas ani widu, ani słychu. Panowie
      spece przyjdą jak podeschnie, a kiedy podeschnie tego nikt nie wie.
      I co z nią zrobią i kiedy, też nikt nic nie wiesad
      Dziecinka wczoraj przesznupala stronkę wydziału swoich marzeń i
      stwierdziła że w zeszłym roku oblegan jeszcze nie był. Istnieje od 2
      lat. Dzięki temu osoba która dostała sie z najniższą liczbą punktów
      miała ich 120, a u Dziecinki 240, więc jeśli zainteresowanie nie
      wzrosło, to kto ją wie może nawet sie i dostanie na dzienne studia?
      Ale tfu, tfu, tfu, trzy razy przez lewe ramiewink
      Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty życia. Le Mąż znowu w domu.
      Ciekawe kiedy sie pierwszy raz [pożremy, a juz było tak miło. No ale
      nic nie może wiecznie trwać. Od stycznia do wczoraj miałam spokój, a
      jak mawiją Francuzi: c`est qui est pris n`est plus a prendre, czyli
      co raz zostało wzięte, nie jest już do wzięcia, w znaczeniu że jest
      wzięte raz na zawsze:-0
      Idę sprawdzić stan wody na Wiśle
      • mammaja Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 11:12
        Fotki z wczoraj:
        http://images50.fotosik.pl/154/5382eef01821bca6m.jpg podo.no
        otworzy sie w pelnym rozmiarze po kliknieciu smile
        • mammaja Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 11:23
          Wcale sie nie otwiera w pelnym wymiarze, pro.uje inaczej smile
          http://images50.fotosik.pl/154/5382eef01821bca6med.jpg maly
          gimnastyk http://images43.fotosik.pl/154/f365ff11e10fcf14med.jpg
          usmiechnieci
          http://images38.fotosik.pl/150/ef692e9a25490cffmed.jpg opiekunka
          smilehttp://images48.fotosik.pl/155/da5dc14cfc132383med.jpg
          • joujou Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 12:05
            Ależ słodziasty ten Wasz Franio smile Można by te fotki
            w wątek :poprawiacze nastroju wink
            Dzięki Mammaju,niech się dobrze i przede wszystkim zdrowo
            chowa!
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 12:50
              Boski mensmile))
              • jutka1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 19:49
                Franio cudny! smile))

                Tutaj, donoszę, upały: 32-34C. W biurach nie mamy klimatyzacji, i powoli się
                rozpływamy. BR\
              • verbena1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 20:05
                Franek cudny, co za powazne spojrzenie i te rzesy.... Beda
                dziewczyny za nim szalalysmile

                Nie wiem jak u Was ale u mnie zapanowaly tropiki. W mieszkaniu
                sauna, chodze rozebrana do rosolu i az boje sie ,co bedzie w nocy.
                Lubie upal ale na plazy lub w cienistym ogrodzie a tu trzeba
                pracowac i mieszkac w mini mieszkanku pod goracym dachemsad Jeszcze
                dwa dni i bede miala troche wolnosci.
                • verbena1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 20:12
                  Fed, bylabym zapomniala, gratulacje dla Twojej pieknej, zdolnej i
                  wspanialej coruni. Beda z niej ludziesmile
                  • jutka1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 20:28
                    Wstydzę się, nie doczytałam sad
                    Gratulacje od cioci Jutki smile))
                    • lablenka_x Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 21:44
                      Dziecinko ! Jestes wspaniała i zycze dziennych studiów.

                      Franio, tak rzęsy to on ma i fantazję tez, a opiekunka zapewnia mu
                      pełne bezpieczeństwo.Swietny wnusio , Mammajo.

                      Jutencjo i Verbeno nie straszcie nas upałami.Saunę mamy od 2 dni ale
                      na poziomie 25 stopni i duzej wilgotnosci powietrza.
                      Dziś zalało Gdańsk i Gdynię, Sopot oszczędziło.
                      Na południu ciąg dalszy powodzi, gdzies w znanych Wam okolicach,bo
                      Wałbrzych, Lądek, Kłodzko.
                      Bardzo mi żal tych ludzi.
                      Wczoraj nie mogłam już nic więcej pisac, bo burza szybko wróciła.

                      W domu mam Mamę(brat na wakacjach).Sytuacja powtarza się .Wyjeżdżam
                      na 3 dni z domu i prosze nie rozrabiaj , pamiętaj,że juz nie jesteś
                      młódka.Tam gdzie jade nie ma zasięgu więc sie nie dodzwonicie.
                      Oczywiscie musiała myc głowę nad wanną,żeby byc nadal piękną , no i
                      przewróciła sie, całe szczęście ze to stało sie dzien przewd
                      wyjazdem brata.Wracamy radości z lasu ,a tu gdy tylko pojawił sie
                      zasieg - informacja ,ze po przyjeździe mam do momy bo sama jest od
                      południa.No to pognałam .1 noc w obcym łóżku i udało mi sie ją
                      przekonac ,ze jednak do mnie na wakacje musi, bo ja nie moge między
                      2 domami się rozerwac.
                      Ma juz problemy ze słuchem (87lat)i paranoiczne sytuacje w związku z
                      tym są.
                      Mówię coś nie słyszy, ale przytakuje.Pytam słyszałas co mówiłam ?-
                      Nie.Powtarzam głośniej - Dlaczego na mnie krzyczysz , przecież nie
                      jestem głucha.
                      Narzeka ,ze w domu robiła wszystko , a u mnie sie nudzi,bo jej
                      zabraniam np sprzątac, więc wymyslamy jej robótki lub zajęcia.

                      Joujou - nocna maro - niestety wiek robi swoje i jest róznica między
                      siedzeniem w nocy dla przyjemnosci,a obowiązkiem.
                      • monia.i Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 22:44
                        Dziecince no i Fedo gratulacje przesyłam, niech się Dziecince
                        wszystko po myśli poukłada.
                        Franio przystojniak i już widzę, że zdobywca serc niewieścich. A
                        zdjęcia z opiekunką cudne - na jednym mam wrażenie, że obydwoje się
                        uśmiechają smile
                        Lx - Mama nie potłukła się mocno, mam nadzieję? No i tak to jest z
                        tym wiekiem podeszłym - jest chęć samodzielności takiej jak zawsze -
                        ale człowiek staje się słabszy, mniej zręczny - chwila nieuwagi i
                        wówczas dobrze by było, żeby jednak ktoś młodszy był w pobliżu..A
                        naprawdę nie idzie się rozerwać pomiędzy dwoma a czasem i trzema
                        domami. Trzeba to jakoś pogodzić ale czasem ciężko - no i chciałoby
                        się czasem pomyśleć o sobie, oderwać, pojechać przed siebie...
                        Foxie - łachudrze od nakładki życzymy bolesnych pryszczy na tyłku.
                        A nam wszystkim - miłego czwartku przed jeszcze milszym piątkiem nie
                        mówiąc o weekendzie smile
                        Upały jakoś specjalnie mi nie dokuczają - lepiej się czuję niż z tym
                        całkiem niepojętym w czerwcu zimnem, swetrami i kurtkami. Duchota
                        dokucza - no i troszkę mnie denerwują te nagłe, gwałtowne burze.
                        Jakoś tak burzy troszku sie boję - bardzo lubię przez okno w domu
                        podziwiać nieobliczalność i potęgę natury, ale nie lubię w czasie
                        burzy podróżować po mieście, a już bardzo nie lubię być w czasie
                        burzy pod gołym niebem i nie wiedzieć, czy ta błyskawica, która
                        sieknie lada moment, to mnie widzi czy może nie. Zawsze mam
                        wrażenie, że mnie widzi...
                        • mammaja Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 01.07.09, 23:26
                          Wczoraj to tak walnal piorun, tuz, tuz, ze kot ktory siedzial na moim stole
                          doslownie wpadl pod stol smile Truszka, ta "opiekunka" nienawidzi .urzy -
                          siedziala w koncie na schodach i nie dala sie ruszyc. Ja teraz juz troche .oje
                          sie .urzy. Jak widac nie jetsem na laptopie i znowu rak tej literki smile Poza tym
                          jest ardzo duza wilgotnosc powietrza i to czyni upal przykrym! Kupilam dwie
                          nastepne plytki z "Gotowe na wszystko", zaraz sie walne i popatrze na ten
                          swietny serial smile Dziekuje za wszystkie pochwaly dla Franka - jest slodki jak
                          cukierek i przemily. W ogole nie placze, chy.a ze juz musi dostac jesc smile
    • joujou Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 02.07.09, 02:13
      Ten upał uderza ludziom do głów.Jadąc na działkę chcieliśmy
      zatrzymać się przy jednym ze sklepów.Wjazd na parking(zupełnie
      pusty) przyblokował taksówkarz i trzeba było nieżle manewrować,by
      w ogóle wjechać.Wokół pustki,a on stoi sobie niemal na środku
      drogi i ma wszystko gdzieś.Mżonek mój należy do dość opanowanych
      ludzi,ale z uśmiechem podszedł do niego i pyta,czy mu się auto
      zepsuło,bo tak na środku stoi? Facet mruknął iż czeka na klienta
      więc mżonek grzecznie,że może by się jednak przestawił.
      Na to facet wyskakuje z samochodu i z wyzwiskami stawia się
      do bicia.Mój chłop,to nie ułomek więc spojrzał tylko z góry
      na starszego pana i słyszę,jak cedzi:tylko mnie tknij,po czym
      odwrócił się i poszedł do sklepu obrzucany różnymi obelgami.
      Sama jeszcze nie zdążyłam wejść do środka i widząc,że pieniacz
      biegnie na parking do naszego auta stoję i patrzę,co dalej.
      Zapisał nasze numery rej. i wrzeszczy do mnie przez drogę:"a ty,co
      się gapisz? Sp.. za nim do tego sklepu" Najpierw mnie wmurowało,po
      czym grzecznie pytam o co mu chodzi? Facet zaczyna nam grozić
      w tym stylu:"Jak nie miał ch..a w d...e, to będzie miał,pamiętaj,
      ja go odpilnuję,teraz się doigra".Nie mogłam uwierzyć w to,co
      słyszę,bo przecież nic mu nie zrobiliśmy i facet jest nam
      zupełnie obcy.Drżącymi łapkami chwyciłam komórkę i zapisałam
      też jego numery,ale byłam w takim szoku,że nie zapamiętałam ani
      marki auta,ani korporacji,w której jeżdzi.Klient nie dotarł i
      zanim mżonek wyszedł ze sklepu,taryfiarz odjechał.Chciałam
      od razu jechać na policję,ale mąż to zlekceważył.
      Jednak na działce nie dawało mi spokoju,bo znam różne numery,na
      jakie ich stać,a przecież syn też jeżdzi i obawiam się,by
      go w coś nie wmanewrowali. Wieczorem podjechaliśmy na komisariat.
      Chodziło mi tylko o to,by gdzieś odnotowali,że taki fakt
      miał miejsce,ale oni stwierdzili,że pogróżki zbyt ogólnikowe
      i to raczej zwykła pyskówka,przejaw chamstwa i mogę jedynie
      założyć sprawę cywilną.Dałam spokój choć pewne obawy pozostały.
      Wróciliśmy do domu,stoję w oknie,a tu pisk opon i wielki
      huk od szczytu bloku,po chwili ktoś ucieka rozpędzonym autem.
      Pomyślałam,że może kogoś albo coś potrącił? Złapałam telefon
      i lecę na dół,przede mną gna młody sąsiad z parteru.Na szczęście
      nic nikomu się nie stało,po drodze hamowania było widać,że
      gówniarz nie wyrobił zakrętu i chyba przywalił w słupek,ale
      ja byłam już tak podminowana,że zanim do mżonka coś dotarło
      byłam już w akcji wink
    • joujou Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 02.07.09, 08:07
      Około g.5,30 wyrwałam z łóżka widząc,że z mżonkiem
      coś się dzieje.Nie pozwolił mi wezwać pogotowia i
      nie nalegałam,bo już jestem trochę oswojona z tymi
      jego 'atakami'.Prawie rok był względny spokój więc
      zaczął sobie odpuszczać,no i masz.Siedzę i go doglądam,
      mając nadzieję,że przejdzie,bo już jest troszku lepiej,ale
      sama nie wiem czy bardziej jestem współczująca,czy też
      wściekła za tę jego bezmyślność.
      Poza tym nadal czekam na burzę,bo sauna.
      • verbena1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 02.07.09, 08:18
        Jou ,witaj po dlugim niewidzeniu.
        Mezczyzni sa uparci i wszystko lepiej wiedza a potem i tak sa zdani
        na nas. Moze jak maz sie przestraszy ,zacznie inaczej myslec, zycze
        polepszenia.
        Sauna tez mnie dzis czeka, zaraz jade troche popracowac ,potem
        przygotowanie do imprezy, po drodze fryzjer i zakupy.
        Juz jestem lekko zakreconasmile
        • joujou Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 02.07.09, 08:20
          Fajnej imprezki Ci życzę ,bawcie się dobrze! smile
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 02.07.09, 10:02
            Moniu, Twoje zyczenia dla żłodzieja nakładkowego wprowadziły mnie w
            długotrwała radośćsmile. Lx, czeka Cię pracowite lato, Maćma w zwiazku
            z pogodą też ma "dziwnee" reakcie. Dzisiaj zadzwoniła do mnie o 7
            rano kategorycznie rzadając wydania nr tel facetów którzy 1 kwietnia
            prali mi kanapy. I nie było przebacz i zaczekaj i daj oko otworzyć.
            Teraz natychmiast i już.
            Verbeno pomysł na naturystyczny bankiet świetny. Rzuć gściom
            hasło smile Mm, tak jak Ty, kiedyś wręcz kochałam burze, a teraz budzą
            we mnie niepokój. Jou, myślisz naprawdę że palant złotówa, w mroźnej
            zimie jest do rany przyłóż dziadkiem? Nie zazdroszczę przygody bo
            niemiła bardzo. A i atak później z nią pewnie związany. Trzymaj się.
            Wszystkim bardzo dziękuję za gratulacjie i Dziecince przekażę jak
            tylko do domu wróci, bo wczoraj leczyła u Kijanka mega katza po
            wtorkowym spędzonym ze zdanymi koleżankami i kolegami, wieczorze
            smile
            • mammaja Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 02.07.09, 10:18
              Czyta sie te dzisiejki jak powiesc z dreszczykiem! Ale nie zazdroszcze takich
              przygod jak JOujou, zzeraja zdrowie niepostrzezenie! Fed, ja jeszcze nie
              gratulowalam dziecince, ale wiesz... Z calego srca! czekamnie dzisiaj wizyta
              znajomej z mlodosci z Krakowa, mam am.iwalentne odczucia - czy .edzie o czym
              rozmawiac ? Upal nadchodzi,pozdrawiam, Ver.eno - wspanialej za.awy !
              • lablenka_x Wilgotnośc powietrza 80% i przed nami kolejna burz 02.07.09, 11:24
                Joujou - zapisałas ten numer rejestracyjny czy nie?
                Jesli tak , to nie wymazuj go , a najlepiej zapisz w
                jakims "pamietniku",bo ta swołocz moze kiedyś doprowadzic do
                jakiegos "uszczerbku" Waszego samochodu, wówczas warto sobie i
                policji pezypomniec te pogróżki i numer rejestracyjny.
                Mąz chyba się zdenerwował i stąd te problemy zdrowotne.
                Tak jak piszecie o burzach tez się na 'starośc " burz boje.Hahaha
                nawet odchodze od okna gdy się błyska,bo wydaje mi sie,że piorun
                mnie widzi i walnie mi w okno.

                Dziś wilgotność powietrza 80% - wszystko się lepi, bo upał pod 30
                stopni.Nie mogłabym żyć w tropikach.
                Moniu , moja Mama obiła sobie pupe i kośc ogonowa - ma siniora , ale
                wszystko całe.
                Dziś zaczytała sie w ksiazce "Dzien po dniu w okupowanym Poznaniu",
                czasach jej bliskich bo jako 16 letnia dziewczynka pracowała jako
                służąca u Niemców i "na tramwajach"i znaleźlismy jej tez wzmiankę o
                jej serdecznej przyjaciółce.

                Martwi mnie jedno ,ze pic nie chce, wystarcza jej szklanka herbaty i
                filiżanka kawy w ciagu dnia, i więcej nie chce.Podstawiam jej soki ,
                ale pije pod karcacym moim wzrokiem i twierdzi,ze chcę ją utopićsmile
                Wogóle to jakiś człowiek pustyni jest bo bez jedzenia i picia
                mogłaby tak życ i życ.Bez lodów niewink
                • fedorczyk4 Re: Wilgotnośc powietrza 80% i przed nami kolejna 02.07.09, 22:37
                  Nasycenie żarełkiem 100%. Le Mąż zaprosił nas (Babkę, Córkę i Żonę)
                  na kolacje okolicznościową do knajpy dzielnicowej. Knajpka
                  zankomita. Całkiem bezpretensjonalna, gustowna, karta europejska,
                  wino przednie, menager Hiszpan (czarujacy), zaserwowane jedzonko
                  przepyszne, rachunek do strawienia. Maćma zupelnie sie
                  rozkrochmaliła, Dziecinka chichotała, le Mąż przypominał dumnego
                  pawia, a ja sie objadałam, zaśmiewałam i korzystałm z chwilismile))
                  Ach jaki to był miły wieczór.
                  • fedorczyk4 P.S. 02.07.09, 22:44
                    Przekazałam Dziecince wszelkie słowa uznania i gratulacje od Was.
                    Imiennie. W koncu niektóre zna, a owszystkich slyszała. Autentycznie
                    się wzruszyła i prosiła zebym Wam bardzo podziękowła. Co niniejszym
                    czynię. DZIĘKUJĘsmile))
                    • mammaja Re: P.S. 02.07.09, 23:15
                      Popoludniu dowiedzialam sie od synowej, ze wieczorem przyjada jej rodzice,
                      zaniepokojeni wypadkiem. W przelocie pomiedzy jedna wizyta, czwartkowa komisja
                      gotowaniem oiadu na dzis, nastawilam gar rosolu na wolowinie i indyczynie.
                      Przydal sie jak znalazl. .ardzo mila kolacyjka itp. Tylko ze juz padam na
                      nos!!!! Coz to jest w dzisiejszych czasach przejechac z Krakowa do Warszawy i z
                      powrotem. Mam nadzieje, ze z powrotem tzn. jutro smile pozdrawiam z pod stolu przy
                      ktorym siedze smile
    • dado11 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 02.07.09, 23:14
      oj, ale się u was dzieje, dziewczynysmile Joujou, jak miło znów Cię widzieć!
      Mammaju, Franio jest cudny, opiekunka, uroczasmile
      za mną baaardzo ganiany dzień, ale miły. Udało mi się trafić z prezentem dla
      mamy w dziesiątkę, kupiłam prosty w obsłudze, odtwarzacz CD i kilka płyt z
      klasyką, no i ot szłosmile
      Obleciałam pół miasta w poszukiwaniu nowej myszy do komputra i mam, i nareszcie
      wszystko działasmile
      Zapisałam się na pierwszą jazdę konną z instruktorem na za tydzień, przez te
      kilka dni poćwiczę mięśnie, żeby potem nie cierpiećwink
      w sobotę jedziemy do Kowar, do mojej po prawie 40 latach odnalezionej
      przyjaciółki z podstawówki, już zacieram łapki na wesołe pogaduchy, no ale kawał
      drogi przed nami...
      a poza tym, spokój, dziś prawie nie padało, ale lepki upał był nie do
      wytrzymania... ogród wygląda dżungla amazońska, dom zarósł zielonym po dach,
      trzeba maczety poszukać...
      Jutro moje dziecię kończy ćwierć wieku... rany, jak oni się szybko starzeją...
      pozdrawiam, d.
      • verbena1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 03.07.09, 07:30
        Dado, uscisnij coreczke ode mnie, niech Jej sie szczesci przez cale
        zycie.
        Upal, alkohol, zarelko, nic nie zmoglo moich gosci. Bawilismy sie
        swietnie i prawie na sile musialam wyrzucac.
        Calkiem Nowa Osoba ,ktora rzucilam na pozarcie moim przyjaciolkom
        zostala oceniona bardzo pozytywnie i po godzinie wszyscy byli juz
        starymi kumplamismile
        Jesli powiem ,ze byly to moje najlepsze urodziny to nie przesadze
        zbytnio.
        Jutro druga czesc urodzin, mysle ,ze rownie sympatyczna.
        • mammaja Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 03.07.09, 12:15
          Ver.eno - i tak trzymaj smile Niezle te urodziny, z poprawinami smile Dado, nie
          wiadomo kiedy te dzieci tak sie starzeja! Do.rze, ze mloda ma plany
          matrymonialne - wszystko akurat w odpowiednim czasie ! No a ja jestem w trudnej
          sytuacji - czeka na mnie .rat z .ratowa w wynajetym domu kolo Augustowa, piekne
          miejsce, gdzie jezdzilismy przez wiele lat, nad jeziorem ale na odewsiu. No a
          sytuacja w domu nie do wyjazdu - synowa w kolnierzu i z prawa reka na tem.laku,
          syn walczy o odszkodowanie - jeszcze nie pojawil sie "likwidator szkod", nie
          moge ich tak zostawic - synowa nawet nie powinna podnosic Franka. poczekam
          troszeczke, ale szkoda tej pieknej slonecznej pogody. Zawsze tak jest, ze jak
          nie przemarsz wojsk to sr....
          • foxie777 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 03.07.09, 16:13
            No prosze,tyle sie tu dzieje.Przede wszystkim gratuluje upalow.
            Czyli,ze lato jest pelna para.
            Ja jestem szczesliwa,bo Synek spedzil wczoraj duzo czasu z
            komputerem,i "ponaprawial"rozne rzeczy.
            Potem zrobilam obiad dla Rodzinki i bylo bardzo milo.
            Z plazy nici bo caly czas sa przelotne opady.Upal straszny.
            Mammajo. Franek uroczy i piesio tez.Widze,ze sie juz zaprzyjaznili.
            Fed,gratulacje z Coreczki.
            Dado,czy ty juz jezdzilas konno?.Ja konie bardzo lubie,ale
            jednak troche sie ich boje.
            Moniu,zainstalowalam specjalne "ochraniacze" na oponach,ale
            jak ktos naprawde chce cos ukrasc,to nie ma ratunku.
            Dzisiaj chyba kupie sobie wreszcie nowy aparat fotograficzny.
            Moj sony ma juz 5 lat i wlasciwie jest ok,ale jestem zachwycona
            nowym Cannonem ,ze juz nie wspomne ze ekran jest duzy i dobrze widze
            co fotografuje.Mammajo,zycze powodzenia
            Zycze duzo slonca,
            pozdrawiam tropikalnie
            • lablenka_x Dzisiaj 1 dzień drugiej połowy roku. 03.07.09, 19:59

              Matko jak ten czas pędzi.
              U nas wreszcie słonecznie, gorąco,ale nie upalnie ,żyć się da.
              Miły, spokojny dzień.
              Sprawy urzedowe popchnięte do przodu.
              Teraz kolacja na balkonie,wśród zieleni i kwiatów.
              • mammaja Re: Dzisiaj 1 dzień drugiej połowy roku. 03.07.09, 21:42
                To smutne, ze czas tak pedzi, a ja padam ze zmeczenia, jednak niesprawnosc
                synowej zmusza mnie do aktywnej pomocy - wiec mozg mam juz zlasowany, napisze
                tylko ze jest piekny, prawdziwie letni wieczor, pozdrawiam Lx na .alkonie smile
                • monia.i Re: Dzisiaj 1 dzień drugiej połowy roku. 04.07.09, 00:36
                  Ja troszkę zniechęcona jestem, mam nadzieję, że to chwilowe, więc na
                  razie powstrzymam się od marudzenia Wam i po prostu poczytam sobie,
                  co u Was słychać.
        • joujou Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 04.07.09, 09:11
          Chyba się w końcu wyspałam big_grin Cały piątek byłam nie do życia,
          zero energii więc drzemka,przerwa,drzemka,przerwa i tak calutki
          dzień/wieczór/noc.Jednak dzisiaj wstałam przed g.6 umyłam już
          jedno okno(zanim słońce przejdzie na tamtą stronę),zmywarka
          cicho mruczy,pralka chodzi.Dopiję drugą kawę i czas ruszyć na
          zakupy.Mżonek ledwo snuje się po domu-jest już lepiej,ale jak
          napisał Verbena, musi swoje odcierpieć,żeby dłużej pamiętał.
          Na co dzień zgrywa twardziela,a nie na wszystko może sobie
          pozwalać,ale gadaj zdrów.
          Synuś zapowiedział przyjazd ze swoją panienką więc trzeba im
          coś upichcić.Przerwałam buraczki na działce i przez ostatnie
          dwa dni raczyliśmy się botwinką smile

          Lx-mam spisane te numery,trzymam w komórce i w notesie-tak na
          wszelki wypadek.

          Przyjemnej soboty życzę!
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 04.07.09, 09:23
            Mnie wczoraj dopadła alergia. Dziwna ona jest bo budzi się normalny
            człowiek, pije poranna kawę, podlewa kwiatki, a potem kicha. Raz
            drugi, dwusetny i tak przez kilka godzin. Po zeżarciu
            antyhistaminików, powoli zaczeło mi się poprawiać. Przynajmniej
            przestało mną rzucać po ścinach, bo jak mnie tak łapie to pionu nie
            mogę utrzymać! Dzień do tyłu, bo ludziom na oczy taka zasmarkana
            zapuchnięta i zapłakana nie mogłam się pokazać. Do tego łeb mi pękał
            i słabość jakś dziwna mnie ogarnełą. No to poszłam do wyra czytać
            przez łzy. Monieczko, uszy do góry, może można Ci jakoś pomóc?
          • joujou Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 04.07.09, 09:26
            Dobrawiadomość nie tylko dla Jutki

            Lx też pewnie się ucieszy smile
            • verbena1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 04.07.09, 09:52
              Wstalam wczesnie i pojechalam autkiem po ostatnie zakupy na
              dzisiejsza impreze. Ludzie ,jak bylo cudnie ,sama na drodze ,sama w
              calym miescie. Tylko jakis uparty biegacz przecial mi droge.
              Puscilam na fuul bluesa J.L.Hookera i nie chcialo mi sie wracac do
              domu. Odkad kupilam auto dopada mnie to niesamowite uczucie
              calkowitej swobody i wolnosci. Kto by pomyslal, co czlowieka moze
              uszczesliwicsmile
              Milego ,niezbyt goracego weekendusmile
              • foxie777 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 04.07.09, 16:39
                Co do bluesa,to sie zgadzam calkowicie i samochodu tez.
                Mam swietna klimatyzacje[u nas bez tego nie wytrzymac] i bardzo
                lubie jezdzic.Dzis jedziemy na
                party 4th of July,moim samochodem,bo ja mam nowe opony,bardzo
                pilnuje tych spraw ,a moj Malzonek wszystko zalatwie na ostatnia
                chwile i nowych nie zalozyl.
                Podroz jest ok 1,30 min i czuje sie pewniej u "siebie".
                Co do alergii, to tez mam niestety i posiadanie uroczej piatki


                nie pomaga,ale na to nic nie moge poradzic.
                Moniu,glowa do gory kazdy ma jakis syf.
                Na szczescie macie pogode.
                pozdrawiam tropikalnie
                • mammaja Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 04.07.09, 17:53
                  Właśnie obuzilam sie z popoludniowej drzemki i mam wpasc do
                  przyjaciolki na kawe. Sobota przebiega przyjemnie, wczesno ranne
                  prace w ogrodku, zabawa z F., zakupy z corka, obiad rodzinny (zupe z
                  mlodych ogorkow przygotowywal syn pod dyktando synowej, oczywiscie w
                  termomiksie ), milo patrzec jak jest zmuszony do kucharzenia! No coz
                  dstal zwolnienie na opieke nad chora zona i dzieckiem, to niech sie
                  wykazuje! Byc moze bede mogla prysnac do Augustowa w tej sytuacji!
                  Verbeno, rozumiem twoje zchwyty, dla mnie od lat samochod to
                  poczucie wolnosci i niezaleznosci - zwlaszcza ten pierwszy
                  wyzwalajacy od koniecznosci "bycia wozona" . Teraz przywyklam,
                  ale "bez" zycie jest nieznosne! Zwlaszcza przy moim miejscu
                  zamieszkania - daleko od wszystkiego.
                  Zycze milego wieczoru, Foxie zyczenia z okazji swieta!
                  • joujou Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 04.07.09, 18:11
                    Łomatko wink jaka ja dzisiaj pracowita jestem-chyba mnie
                    ktoś nakręcił od rana-wzięłam się za solidne porządki i
                    dosyć dużo zrobiłam,a w międzyczasie własnoręcznie
                    upiekłam dużą blachę pizzy-synuś był bardzoo zadowolony wink
                    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 04.07.09, 20:39
                      Podobno dostaje się takiego nakręcenia tuz przed porodemwink
                      Ja tam nie mam nakręcenia więć połaziłam z psią, kupiłam jakieś małe
                      conieco, jakieś większe poprasowałam, potem leniłam sie na
                      słonecznym balkonie. Najpierw z III tomem Nocy i Dni, a potem z
                      Trzecim Kluczem Jo Nesbo. Zrobiłam sobie pazury i nie mam zamiaru
                      niczym sie męczyc dzisiaj wieczorem. Poza lekturą.
                      • verbena1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 08:20
                        Jou, szalona kobieto ,przestan sie tak zameczac, odpocznij i nie
                        szalej.
                        Wczoraj goscie komplementowali tort czekoladowy. Na pytanie czy sama
                        upieklam odrzeklam - nie ,wlasnorecznie odmrozilamsmile Przekonalam
                        sie ,ze "kupne" ciasta i salatki sa tak samo chetnie palaszowane jak
                        te zrobione w pocie czola. Sztuka jest tylko podanie i udekorowanie.

                        Druga czesc urodzin juz za mna, dosyc na razie. Stos naczyn czeka do
                        pomycia, nikt jakos nie chcial mnie wyreczyc a ja ,jako elegancka
                        solenizantka nie chcialam sie wczoraj meczyc.
                        Dzis wieczorem przyjezdza brat z bratowa i jutro z rana wyruszamy do
                        Amsterdamu. Bedzie na pewno przyjemnie.
                        Trzeba by po tych wszystkich smakolykach troche sie rozruszac ,moze
                        jakas wycieczka rowerowa? Zobaczymy.
                        • mammaja Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 09:57
                          Ciekawa jestem na jak dlugo jedziesz do Amsterdanu i czy bedziecie
                          zwiedzac jakies muzea. Tak bardzo chcialabym jeszcze raz odwiedzic
                          dom Rembrandta, robi wielkie wrażenie!
                          U nas pochmurno, bardzo mila temperatura, nie wiem jeszcze co bede
                          dzisiaj robic smile Pozdrawiam niedzielnie!
                          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 10:09
                            Gratuluję udanych bankietów Verbeno. Mm, temperatura może i
                            przyjemna, ale nie moglibyśmy "pomieć" troche normalnego lata, czyli
                            takiego z przewaga słońca? zaczynam mieć dosyć tej nieustajacej
                            obserwacji nieboskłonu pod kątem desczu. Idę z psią. Potem będę
                            robić NIC. Po prostu nic, bo jakaś takaś jestem bezwolna. Chyba
                            poproszę le Mężąa o napompowanie mi kół w rowerze i pojadę sobie w
                            swiat.
                          • verbena1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 10:10
                            Mammajko, jade tylko na jeden dzien. W letniej promocji mozna bardzo
                            tanio podrozowac pociagiem, za jedyne 27 euro za dwie osoby po calej
                            Holandii. Wyjezdzamy wczesnie rano i wracamy wieczorem. Nie bedzie
                            chyba czasu na muzea, moze przejazdzka stateczkiem po kanalach,
                            zobaczymy co nam sie spodoba.
                            • foxie777 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 15:34
                              Party sie udalo,jedzenie tez no i dzisiaj odpoczywam.
                              Nic mi sie nie chce,na ogrodek za goraco,gotowac tez nie bede.
                              Jestem lekko skacowana,bo trunki byly wysmienite.
                              Teraz patrze sobie na kocia i jest mi dobrze.To moja najlepsz
                              terapia.
                              pozdrawiam tropikalnie
                              • mammaja Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 15:37
                                Snul sie deszczyk po lesie, kiedy bylam z corka i psami na spacerze,
                                W domuzastalam nieoczekiwanych gosci, wiec zadzwonlismy ppo
                                doskonale pizze. A teraz lunelo jedna scian deszczu, blyska sie
                                grzmi,goscie siedza na dole, ech, tam!
                                • verbena1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 18:00
                                  Wyslijcie troche tego deszczu na zachod, dzis znow okolo 30 stopni i
                                  niebo z nielicznymi ,bialymi barankami. Odbylam krotka (20km)
                                  wycieczke rowerowa z polegiwaniem na trawie i gapieniem sie w niebo,
                                  potem dla podladowania kalorii frytki i piwo.
                                  Teraz czekam na brata z zona, powinni byc za godzine ,jesli nie
                                  zabladzasmile W mieszkaniu pootwierane wszystkie okna, wentylator na
                                  ful i ani zdzbla wiaterku, ratunku !
                                  • foxie777 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 21:34
                                    Chetnie bym wyslala bo u mnie az za duzo
                                    http://images50.fotosik.pl/157/97f71964d4df4654med.jpg
                                    ale ogrodek uwielbia te ulewy.
                                    pozdrawiam tropikalnie
                                    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 21:51
                                      A ja znowu nie mam windysad
                                      Znowu ją Q@#%$#!!!!! zalało.
                                      • mammaja Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 22:29
                                        Ponosila.ym cie na .arana, Fed - ino sily nie mam sad Foxie - ogrodek uroczy!
                                        A moj po deszczu pachnie rozami i groszkami smile
                                        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 05.07.09, 22:38
                                          Nie mnie kochana Mm, nie mnie. Mnie to się nawet i przyda latanie po
                                          schodach. Ino Krowisi szkodzisad
                                          • en.ej Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 06.07.09, 00:14
                                            Na początek składam życzenia wszystkiego NAJ, NAJ, NAJ, wszystkim świętującym
                                            pod moją nieobecność smile

                                            Fed, na czas tych cholernych awarii, przeprowadź się z Krowisią do kogoś na
                                            parterze lub z działająca windą.
                                            Szkoda bidulki sad
                                            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 06.07.09, 09:09
                                              Ano szkoda. Ale zaproszenia jakoś sie tłoczą u drzwi. Gdzie byłaś
                                              jak Cię nie było? Jak zdrowie?
                                              • en.ej Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 06.07.09, 10:16
                                                Fed, gdzie ja mogę być jak nie w "kurniku"?
                                                Przecież najważniejsze są przyjemności pana i władcy a nie starocia
                                                przytroczonego do pasa smile
                                                Gdyby nie odbiór samochodu to jeszcze bym tam tkwiła.
                                                Ale teraz zostaję w domu!!! On jutro wraca na swoje włości a ja z lubością
                                                pobaluję na działce. Odgrilluję zaległe imieniny sąsiadów, tym bardziej, że
                                                zdrowie dopisuje wink
                                                • mammaja Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 06.07.09, 10:26
                                                  Witam w nowym tygodniu, pogoda dopisuje, pozdrawiam en.ej smile A tak na
                                                  marginesie, kto wie co sie dzieje z Gaudia ? Zamilkla calkiem! Gaudio, daj znak
                                                  zycia. Mam nadzieje ze mi sie uda jutro wyskoczyc na pare dni pod Augustow,
                                                  gdzie czeka na mnie dacza, kochany .rat z .ratowa ( ladnie to wyglada smile) i
                                                  odpoczne na chwile od stresow smile Fed, u mnie zawsze mozesz zamieszkac, tylko co
                                                  z Krowisia ?
                                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 06.07.09, 10:55
                                                    Mm, kup nową klawiaturę. To nie jest duża inwestycja, a dzięki niej
                                                    może ujdę z zyciem, bo faktycznie niektóre wpisy, a już rat z ratową
                                                    to już całkiem, mnie obezwładniająsmile)))
                                                    m, no własnie co z Krowisiąsad
                                                    Gaudia zyje, ale tyra niemożebnie. Ciągle jako podwładna
                                                    administracji. Morale trzyma jako tako, nawet ostatnio wyrwała się w
                                                    góry na motorze. Ona na tylnym siodełku, na przednim białowłose metr
                                                    dziewięćdziesiąt osiem wzrostuwink
    • dado11 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 07.07.09, 00:31
      Witamsmile
      za mną wesoły weekend z psiapsiółką z dzieciństwa, gadało nam się gadało,
      fantastyczniesmile nasi mężowie też jakoś sobie dali bez nas radę! niesamowite,
      jak wiele lat potrafi przetrwać uczucie, nawet nie karmione... jak wiele ma
      się sobie do powiedzenia, jak nieprawdopodobnie jest przepuszczalna ta
      niby-bariera między zupełnie odrębnymi istotami, które kiedyś coś razem
      przeżyły... fantastycznesmile
      poza tym w górach cudowne powietrze, rześkie, chłodne, nawet jeśli mokre. Las,
      górskie potoki, cisza, nawet takie dwa dni, pięknie człowieka odstressowująsmile
      Przy okazji, zwiedziliśmy rodzinne miasto Verbeny, co tu dużo mówić, brrrr....
      no i obejrzeliśmy zamek w Książu, niesamowity ogrom, ale też i kolejna wyspa,
      żyjąca własnym życiem...
      zdjątka jutro obrobię to podeślę linksmile
      jutro trzeba do pracy, więc żegnam was tropikalnym machnięciem łapką,
      dobranoc, D.
      • jutka1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 07.07.09, 00:44
        Koło mnie nie przejechaliście? smile
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 07.07.09, 07:52
          Wstał, no już dosyć dawno, wtorkowy poranek. Wykombinowałam sobie ze
          jak mocno sie ścisnę (i Dziecinkę)to stać mnie będzie w sierpniu na
          wakacyjny intensywny kurs angielskiego. Taki co to się cały dzień
          tłucze. Więc od dzisiaj zaczynam powtórkę z ang. A żeby mi
          rosyjskiego nie zastąpił na twardym dysku, to i świeżo skończony
          kurs chcę sobie powtórzyć w całości. Czasu mi spokojnie wystarczy,
          bo zdecydowanie ostatnio (z wyjatkiem wczorajszej nocy) cierpię na
          bezsenność. Całkiem nowe u mnie zjawisko. Może po 14 lipca i
          ogłoszeniu wyniku naboru na studia dzienne, przejdzie mi. Ale na
          razie dla mnie czołowego susła Rzeczpospolitej szok, 4 godziny snu
          na dobę są całkowicie wystarczające.
          Dado, fajnie ze mogłaś się spotkać z przyjaciółką. Tylko prawdziwa
          przyjaźń żyje sobie własnym zyciem, niezależnie od kolei losu.
          Czekam na zdjęcia z Książą.
          A sowją drogą prawdziwa przyjaźń zasługuje na prawdziwy wątek. Co o
          tym sądzicie?
          • monia.i Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 07.07.09, 22:33
            Hej, hejsmile
            Dzięki za pokrzepiające słowa po moim sobotnionocnym, smętnym
            wpisie, Fedo - to był dołek z rodzaju tych, z których samemu trzeba
            się jakoś wydobyć. Ale ciepłe słowa pomagają zawsze smile
            A że mi czasem pomaga dodatkowo głośne zamarudzenie - to sobie
            pozwalam na forum smile
            Widzę, że ruch i że jest co czytać smile Super!
            Uściski dla Wszystkich!
            • fedorczyk4 Znowu deszcz:-( 08.07.09, 08:26
              Chyba mam dość, tej pogody.
              Moniu, dołki to moja specjalnośćsad
              Synusiowi Podstawowemu pada knajpa. Kryzys, remont drogi prowadzącej
              do, oraz pogoda (poza menu atrakcją jest park), postanowiły
              poderżnąć mu gardło. Jest załamany. Sobie nie płaci, Dziecince wisi
              i jeśli nie stanie sie cud to nie dotrwa nawet o końca miesiąca, a
              raty w banku płacić trzeba.
              No ale życie to nie bajka, jak wiadomo.
              A propos niedzieli. Szedłam sobie z psią, naszą stałą trasą, wzdłuż
              ulicy Zaruskiego, podle płota ośrodka harcerskiego. Ulica w tym
              miejscu jest drogą ziemna łączącą Czerniakowską z Wisłą. Po lewej
              tereny harcerzy, po prawej, tak ze 200 metrów dalej klub tenisowy
              Deski. Po środku, w dole, parów z krzaczorami i dużą łąką. Tam
              odbywają się sobotnio-niedzielne tresury psów, zajęcia sportowe
              dzieci i tym podobne, ale nie tym razem. Tym razem na środku
              trawnika, o 11 rano, w pełnym słońcu, goły jak święty turecki facet
              energicznie dmuchał kobitę. Biały tyłek poruszjący się szybko, lśnił
              w słońcu, babskie nogi rozrzucone na boki radośnie podrygiwały, a 20
              metrów wyżej ja z Krowisią, za mną Pan od Rafcia, z Rafciem, z
              naprzeciwka nadchodząca młoda dzoewczyna z biglem. No normalne
              spacerowe zycie. Zdurniałam. Różne rzeczy widywałam, takiej jeszcze
              nie.

              • joujou Re: Znowu deszcz:-( 09.07.09, 00:04
                Calutki dzień lało więc głównie leniuchowałam,drzemałam,a
                w końcu,by tak całkowicie nie zmarnować tego dnia ,wyskoczyłam
                do fryzjera i dobrze,bo jeszcze trochę,a straszyłabym ludzi.
                Zawsze mam opory,bo to jednak ze 3 godz. muszę poświęcić,ale
                w miłej atmosferze czas szybko leci.
                Powoli przygotowuję się do wyjazdu,ale patrząc na to,co
                za oknem nic mnie nie kręci.
                Fed,spacer faktycznie szokujący smile Smutne te wieści z
                synusiowego 'podwórka',może jednak cud się stanie?-tego
                Wam życzę.Też masz ciągłe huśtawki emocjonalne i na
                nudę nie możesz narzekać.
                Pozdrawiam.
                • verbena1 i znow czwartek 09.07.09, 08:06
                  Przewalilo sie wreszcie wszystko, uorodziny ,imprezy ,wizyty
                  rodzinne ,Amsterdam, ufff, teraz troche normalnosci.
                  W Amsterdamie bylo tak jak powinno byc, tlum turystow, kanaly,
                  barki,stateczki i pochyle domki,ktore jednak nie sie przewracaja.
                  Zaglebialismy sie w waskie uliczki , gdzie nie dochodza turysci,
                  zagladalismy ludziom do okien, posiadywalismy na laweczkach wzdluz
                  kanalow....bardzo relaksujacy dzien.

                  W najblizsza sobote i niedziele czekaja mnie dwa kiermasze
                  artystyczne, gdzie bede usilowala zarobic troche groszasmile Jesli nie
                  to tez bedzie przyjemnie ,lubie te atmosfere zyczliwosci, smiechu i
                  beztroski.
                  Pogoda zrobila sie badziej podobna do tej polskiej,popaduje i jest
                  chlodniej. Dzis wyruszam do pracy rowerem bo chce pobuszowac po
                  sklepach i tak jest najwygodniej.
                  Dostalam prezent w postaci talonu do sklepu perfumeryjnego Douglas,
                  spedze tam co najmniej godzinke zanim cos wybiore, dlatego jade
                  sama,zeby mi nikt nie przeszkadzalsmile

                  Zycze wszystkim udanego ,szczesliwego dnia.
    • kamfora GdzieJestBurza.pl 07.07.09, 09:22
      Pewnie znacie - ale może nie wszyscy? smile

      Niedawno trafiłam na fajną stronkę:

      www.gdziejestburza.pl/
      A jakby ktoś chciał wiedzieć, jaki samolot akurat nad nim przelatuje,
      to:

      www.flygradar.nu/flygradar.php
      • fedorczyk4 Re: GdzieJestBurza.pl 07.07.09, 09:31
        Fajne, wrzuciłam sobie do ulubionych. Uprzedzony jest wart dwóch
        • mammaja Re: GdzieJestBurza.pl 07.07.09, 12:29
          Akurat u mnie byla burza - ale nie widzialam tych zmian, moze nie
          umiem dobrze sie przygladac! W kazdym razie link bardzo ciekawy,
          dzieki Kamforo!
          Postanowilam jechac jutro do braterstwa ( Fed, nie kupilam
          klawiatury, mam sluzbowego laptopa w ktorym nielubie pisac, ale
          trudo!) Poranek byl piekny i minal na usuwaniu przekwitlych
          kwiatowstanow, walce ze slimakami itp. Potem przeszla burza, trzeba
          wyczyscc troche samochod i zalatwic zakupy. Moje corka powiedzial,
          ze ma przeczucie , ze powinnam jechc jutro a nie dzisiaj. Ktoi to
          wie, moze miala racje? pozdrawiam leniwie!
          Fed, podziwiam i zazdroszcze przedsiewziec lingwistycznych.
          Niestety coraz trudniej mi zapamietywac nowe jezyki, ale kultywuje
          te wczesniej nauczone. Telewizyjny kanal "Wojna i pokoj" prezentuje
          filmy radziecki i rozyjskie, czesto swietne. Z przyjemnoscia slucham
          dialogow. I patrze na miniony swiat smile Moja pobiezna i praktyczna
          znajomosc np. niemieckiego wrocila nagle w czaie podrozy do Holandii.
          Sama sie zdiwilam gdzie to lezalo odlozone w pamieci. W hotelu czy
          sklepie nagle zaczynalam bez problemow mowic po niemiceku.
          Oczywiscie na poziomie nie wchodzacym w sprawy skomplikowane smile))
          Swoja droga spedzilam w tym kraju sporo czasu lata temu i gdzies to
          zostalo. Juz sie ciesze na sierpniowa wycieczke do Berlina i
          Poczdamu!
          • kamfora Re: GdzieJestBurza.pl 07.07.09, 22:16
            mammaja napisała:

            > Akurat u mnie byla burza - ale nie widzialam tych zmian, moze nie
            > umiem dobrze sie przygladac!

            Niestety sad
            Wygląda na to, że się coś popsuło i się stronka nie odświeża.
            A działała naprawdę bez zarzutu. Może twórca się zorientuje
            i naprawi smile
            Ale radar samolotowy wciąż działa.

            Miłego!
            • marguyu Re: GdzieJestBurza.pl 08.07.09, 10:43
              U nas (na poludniu Czech na slowacko-austriackiej granicy) lalo i
              grzmialo cala noc. Nie wiem czy burza poszla na Polske czy na
              Slowacje, ale byla paskudna.
              Czechy straszliwie ucierpialy podczas ostatnich trzech tygodni.
    • jutka1 U nas też ochłodzenie 09.07.09, 08:10
      Od 2 dni mamy chwilę oddechu, bo wreszcie upały odpuściły. Ufff.

      Ciągle jeszcze nie pojawiło się oczekiwane poluzowanie zawodowe. Niby szef na
      urlopie, niby ludzie też się stopniowo rozjeżdżają, ale ilość rzeczy do
      przerobienia jakoś się nie chce zmniejszyć. uncertain

      A poza tym na działkach nic się nie dzieje. Miłego dnia smile
      • fedorczyk4 Re: U nas też ochłodzenie 09.07.09, 09:35
        Czasem slonce, czasem deszcz. Taka jest aktualna pogoda i takie jest
        moje zycie Joujouwink
        W ramach deszczu le Mezowi wczoraj zepsul sie komputer na ktorym
        pracuje jak szalony, zeby podopinac sprawy przed wyjazdem, ktory
        nastapi jak podopina. W ramach slonca zamowilam sobie nowe okulary.
        Seledynowo zolte i wcale nie podloznesmileA co, niech mam. W ramach
        odgonienia od kompa, bo le Maz zajmuje moj, pojade z Dziecinka do
        Ursusowej Factory. Zarobila sobie mimo problemow brata, na letnia
        garderobe. A w przyszly czwartek jada z Kijankiem do Egiptu. Na dwa
        tygodnie. Po raz pierwszy sie zlamala i po trzy miesiecznej klotni,
        w ramach ktorej Kijanek rozoral sobie reke walac nia w drzwi,
        dyskusjach, persfazjach, prosbach, zgodzila sie zeby jej wycieczke
        zafundowal. Ale chodzi po domu z taka twarza jakby miala atak
        woreczka zolciowego i wyklina kryzys ktory nie dal jej zarobic
        wiecej.
        Zwierzyniec jest zadowolony z takiego lata bo nie cierpi z powodu
        upalow.
    • dado11 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 09.07.09, 21:15
      Za mną dzień prawdy... aktywne siedzenie w siodle po 50-tce bez treningu, jest
      bolesne... ale nie poddam się łatwo, za tydzień kolejna próba i mam nadzieję, że
      będzie jeszcze bardziej ekscytującasmile na razie d..a mnie boli, ścięgna pod
      kolanami do wyrzucenia, ale było wspanialesmile wierzchowiec zasłużył na medal za
      cierpliwość!
      poza tym spokój wakacyjny na działkach, ptaki wciąż zdzierają gardziołka, lato
      jakby łaskawsze, dziś prawie nie padało, przed nami całkiem miły weekend, a od
      niedzieli cudowny tydzień samopas, połówka wyjeżdża na spływsmile))))))))))
      nie wiem czy znajdę czas na nudę, bo wypełniłam ten tydzień planami po brzegi,
      niemniej jest super!
      przy okazji, obiecany króciutki reportażyk ze Śląska
      dado11.fotosik.pl/albumy/659123.html
      pozdrawiam, D.
      • verbena1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 09.07.09, 21:45
        Reportarzyk obejrzalam, zamek Ksiaz nawet w niezlym stanie ,tarasy
        rowniez. Juz sie balam ,ze bede musiala ogladac zdjecia z
        Walbrzychasmile
        Dado, co za energia i pomysly, bardzo dobrze, tak trzymac, ciekawa
        jestem Ciebie schudnietej, wrzuc jakas fotke.

        Fed, czytam o Dziecince wybierajacej sie z chlopakiem na wczasy a
        jeszcze nie tak dawno byla prawdziwa dziecina, ten czas jest
        bezlitosny, gna jak glupismile
        • foxie777 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 09.07.09, 22:00
          Fed,a ja sie szykowalam na Twego syna restauracje.Moze bedzie ok?,
          Wczoraj nareszcie udalo mi sie pojechac na plaze.Nic tak na
          mnie nie dziala uspakajajaco.Owszem upal byl,ale woda jak
          w wannie.Nawet sobie pospalam .Moze pogoda,pozwoli na co tygodniowy
          wyskok .Na dokladke wzielam aparat bo chcialam troszke popstrykac,a
          tu niespodzianka w aparacie nie ma memory card.Czy to juz sa
          poczatki sklerozy?.
          Teraz u mnie upaly straszne.Cale szczescie mamy swietna klimatyzcje.
          Kocia buszuja ,a Foxie wychodzi z domu na 5 minut i od razy wraca.
          Chyba upaly dokuczja wszystkim.
          pozdrawiam tropikalnie
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 10.07.09, 08:51
            Nie przejmuj sie Foxy, nie bedzie tej, to bedzie w innej, on jest
            naprawde dobry w swoim fachu. Zawsze znajdzie sie w Waszawie knajapa
            z moim synem w srodku, do ktorej mozna bedzie pojsc. Fakt ze tej
            strasznie zal. Malownicza i sympatyczna jak rzadko ktora.
            Dado, masz jak w banku ze predzej czy pozniej do Ciebie dolacze.
            strasznie mi sie za konna jazda ckni. Jezdzilam regularnie do
            powrotu do Polski. Reportaz z Kasiaza napelnil mnie znowu nostalgia
            za ruszeniem tylka.
            Verbeno masz racje, czas znowu zrobil "myk". Dziecinka jest dorosla.
            Przedwczoraj uprzedzila mnie zebym nie byla zaskoczona jesli
            niedlugo wroci do domu z pierscionkiem na paluszku. Az mna
            wstrzasnelo. Lubie tego jej Kijanka. Ciesze sie ze jest tak
            nieprzytomnie zakochana, ale niech tak nie pedza do naglej Anielji.
            Ide na dlugi spacer, odczuwam wyrazna potrzebe wymaszerowania mysli
            z glowy.
            • fedorczyk4 A w ogole to: 10.07.09, 09:20

              www.youtube.com/watch?v=xKAJcRzHyps
              • joujou Re: A w ogole to: 10.07.09, 12:27
                chyba nie ma takiego ludka,który nie uśmiechnąłby się
                słuchając tej piosenki w interpretacji S. Celińskiej-to
                po prostu niemożliwe,hihi
                Dzięki Fed!
                Za oknem pogoda nie może się zdecydować,ja też nie mogę się
                zdecydować,co zapakować do walizki.Tymczasem zakupy,zwykłe
                sprawy domowe i gotowanie botwinki na obiad,bo znowu trochę
                przerwałam buraczki,a botwinkę uwielbiam smile
                Miłego piątku!
                • dado11 piątek 10.07.09, 19:09
                  piątek się zbliża do wieczora, my za chwilkę potuptamy do sąsiadów, jutro
                  pakowanie dzielnych kajakarzy, a w niedzielę raniutko w drogęsmile
                  muszę obrócić w tę i z powrotem, i jeszcze dobrze by było zdążyć przed korkami
                  powracających z turnusów... pogoda zaliczyła dziś słońce, burzę, grad i ulewę,
                  ale krótko.
                  Dzięki Fed, za Celińską, uśmiechnęłam się od ucha do uchasmile
                  Joujou gdzieś wyjeżdżasz?
                  pozdrawiam, D.
                  • joujou Re: piątek 10.07.09, 22:22
                    Kiedyś już wspominałam,to krótki 5-dniowy wyjazd.Jedziemy
                    do Karpacza,a stamtąd zaliczymy Czeski Raj,Pragę nocą,no i
                    oczywiście Śnieżkę.Zatrzymamy się również na parę godzin
                    we Wrocławiu,bo jakoś do tej pory nie widziałam Panoramy
                    Racławickiej.Byłam już kilka razy w tych stronach,ale zawsze
                    jest coś nowego do zobaczenia.

                    Na zamku w Książu też jeszcze nie byłam-dzięki za fotki smile
                    • monia.i Re: piątek 10.07.09, 23:51
                      Bardzo fajna wyprawa, Joujou - baw się dobrze smile
                      Gdyby nie finansowo-kryzysowa sytuacja wewnątrzrodzinna to w
                      sierpniu też byśmy do Pragi zajrzeli, bo jakieś smocze zawody tam
                      się będą odbywały. A w ten weekend ścigają się w Budapeszcie, no i
                      też trochę szkoda..Ale nic to - w przyszłym roku Mistrzostwa w
                      Amsterdamie będą - miejmy nadzieję, że do tego czasu sytuację
                      opanujemy smile
                      Zaliczyłam dziś po pracy miłe damskie spotkanko w zaprzyjaźnionym
                      gronie - dużo śmiechu, trochę marudzenia i złapanie wewnętrznej
                      równowagi. A w perspektywie leniwa sobota..i to lubię.
                      A w dalszej perspektywie Smok jedzie sędziować na kilka dni - i
                      planuję błogie lenistwo, czytactwo i oglądactwo. Może nawet spróbuje
                      wyprosić ze dwa dni urlopu od firmy?
                      Pozdrowionka!
                    • en.ej Re: piątek 11.07.09, 00:00
                      W sierpniu wybieram się pod Karpacz smile
                      Usadowię się między Jelenią Górą a Karpaczem
                      i będę do znudzenia odwiedzać stare kąty.
                      W międzyczasie być może zrobię myk tak jak joujou
                      i wyskoczę do Pragi na jeden dzień.
                      Tylko nie bardzo wiem po jakim czasie mi się tam znudzi i jaki termin wybrać.
                      • monia.i Re: piątek 11.07.09, 00:27
                        Najlepszy byłby termin elastyczny - tzn jedziesz i odwiedzasz dotąd,
                        aż Ci się znudzi smile
                        A majowy weekend w Pradze, dwa lata temu, wspominam z łezką w oku.
                        Miasto przecudne, miejsce zamieszkania urocze, towarzystwo
                        świetne..Może to źle zabrzmi, ale tak pięknego cmentarza jak ten,
                        który zwiedzaliśmy ostatniego dnia pobytu, tuż pod bokiem, obok
                        naszego lokum, nigdy wcześniej nie widziałam..To w sumie bardziej
                        park był, niż cmentarz. Niezwykłe miejsce.
                        • en.ej Re: piątek 11.07.09, 00:36
                          Moniu, po 10 sierpnia mam do końca "elastycznie"
                          Ja jak byłam ostatnio w Pradze, był przeraźliwy tłok.
                          Jakieś święto państwowe było.Dlatego chce pojechać w normalny dzień, żeby
                          uniknąć znowu takich wrażeń smile
                          Ale takie moje szczęście, gdzie się nie wybiorę tam coś przeszkadza.
                          W Książu jak byłam to było wesele i też nic nie zobaczyłam oprócz parkusmile
                          • monia.i Re: piątek 11.07.09, 00:48
                            Gdzieś, nie pomnę, gdzie, przeczytałam, że do Pragi najlepiej wybrać
                            się mglistą jesienią. Jest wtedy najbardziej klimatyczna. Jak się
                            tak przez chwilę zastanowię - no to cos w tym jest. Lubię się
                            szwałędać po róznych zakamarkach gdy słońce nie śmiga po oczach.
                            Czasem mgła i półmrok tworzą lepszą scenerię niż radosny, słoneczny
                            blask odbijający sie od wszystkiego.
                            Co nie zmienia faktu, że dwa lata temu blask się odbijał, jak
                            szalony a ja trwałam w zachwycie smile
                            • verbena1 Wycieczki 11.07.09, 07:30
                              Jou, Czeski Raj to sa te malownicze skalki blisko granicy? Jesli tak
                              to polecam bardzo, sa niezwykle. Praga zauroczyla mnie od pierwszego
                              wejrzenia i nigdy nie mam jej dosyc, choc bylam juz trzy razy i
                              chcialabym znow ja zobaczyc. Z Karpacza jezdza prywatne busiki do
                              Pragi, bardzo wygodnie.
                              Zycze duzo slonca i rozleglych widokow ze Sniezkismile

                              Obudzil mnie dzis deszcz stukajacy o moje dachowe okno. Niezbyt to
                              mile zwazywszy ,ze dzis mam kiermasz, obrazy juz w aucie i nie ma
                              wyjscia ,trzeba jechac. Juz sie na szczescie przejasnia i bedzie
                              napewno bezdeszczowo. Musi byc i juzsmile
                              • foxie777 Re: Wycieczki 11.07.09, 19:50
                                Ja jeszcze w Pradze nie bylam,ale chcialabym zaliczyc.
                                Moze kiedys.Tez lubie pochmurne dni na spacery po cmentarzach lub
                                parku.Tutaj mam tyle slonca ze az za duzo.
                                Znowu sie wybieram na plaze,moze nie bedzie padac.
                                Fed,dasz mi znac co z restauracja Syna jak bede w Polsce.
                                Tymczasem upaliszcze i nawet kwiatki maja dosyc.
                                pozdrawiam tropikalnie
                                • joujou Re: Wycieczki 12.07.09, 00:20
                                  Latem w Pradze chyba zawsze jest tłoczno,byłam parę lat temu,a
                                  teraz nastawiam się na kolorowe fontanny smileTak naprawdę,to
                                  chciałabym pobyć tam kilka dni,podobnie,jak Monia-no może
                                  kiedyś się uda.Na Śnieżce też byłam,ale nie miałam ze sobą
                                  aparatu więc mam nadzieję,że teraz uda się utrwalić widoki.
                                  Czeski Raj to dla mnie nowość,ale z tego,co czytałam w necie,to
                                  chyba Verbenko właśnie o to chodzi.Jak udał się kiermasz?
                                  Moniu,nie może być ciągle pod górkę-życzę,by jak najszybciej
                                  ta gorsza karta się odwróciła.

                                  Już dawno Małpa się nie odzywała,ciekawe co u niej?

                                  Pozdrawiam wieczornie smile

                                  Kurcze,nawet nie myślałam,że już tak póżno smile
            • joujou Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 12.07.09, 08:59
              Dzień Dobry z pięknym słońcem za oknem smile
              Miłej niedzieli!
              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 12.07.09, 09:27
                Nie chwal dnia przed zachodem słońca Zabaweczkosmile Ranek
                rzeczywiście piękny. Byłam na spacerze z psami Rodziców, odwiozłam
                ich (nie psy)na dworzec, połaziłam nad Wisłą z Krowisią, teraz idę
                do Maćmy czuwać nad chorym kotem. Potem jeszcze 4 spacery psie,
                karmienie i leczenie zwierzyńca. Ot taka niedziela.
                • foxie777 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 12.07.09, 16:33
                  No wlasnie,czuwanie nad zwierzyncem to tez moja robota.
                  Juz nastraszylam Meza katastrofikalnymi skutkami nie czyszczenia
                  kuwetek kocich CODZIENNIE.Teraz ja to robie,ale jak bede w Polsce
                  to jego zadanie.Chyba sie przestraszyl,ha ,ha.Swoja droga jak to
                  szkoda,ze kocia na spacery nie chodza.Zazdroszcze ci Fed.
                  Teraz goraco i nic mi sie nie chce.Bardzo dobrze.
                  pozdrawiam tropikalnie
                  • jan.kran Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 12.07.09, 16:59
                    Foxie , obydwa koty mojego Brata chodzą na spacery ze swoim
                    panem i psem. Codziennie.
                    Podobno są bardzo dumne z tego.
                    Są piękne i grymaśne smile

                    • foxie777 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 12.07.09, 19:37
                      Niestety moje nie chodza,i musze zasuwac sama,bo malzonek nie lubi
                      szybko chodzic.Moje tez sa piekne i grymasne jak wszystkie koty.
                      pozdr
                      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 13.07.09, 09:55
                        Znowu zadziałam gdzieś komórkę. I stanik. Chyba mam tę chorobę na A,
                        bo normalne to nie jest. Zwłaszcza że jedno i drugie zgubiłam u
                        Rodziców. Pójdę poszukać, ale źle o sobie myślę. A w ogóle to trwam
                        w drżeniu i napięciu bo dzisiaj będą wyniki rekrutacji na studia
                        dzienne.
                        • jutka1 Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 13.07.09, 10:39
                          Chata wolna i imprezkę u rodziców robiłaś? smile)))))))))))
                          • jan.kran Re: Dzisiejki 301 - lipcowe, wakacyjne i sloneczn 13.07.09, 15:29
                            Trzymam kciuki za Dziecinkę !!!
                            • verbena1 i znow poniedzialek 13.07.09, 16:04
                              Kiermasze zaliczone, przy deszczowej i bardzo deszczowej pogodzie. W
                              sobote przelotne burze a w niedziele nieustannie
                              padajacy ,wnerwiajacy deszczyk. Publicznosc ,ktora jednak przyszla
                              zostawila w domu portmonetki i bylo tylko ogladanie ,zachwycanie sie
                              i tyle. Nie spodziewam sie nigdy oszalamiajacego zarobku ale do
                              jasnej cholery, nikt nie kupil nawet glupiej kartki pocztowej, obled
                              zupelny!
                              Ale nic to, bylo jak zwykle wesolo, muzyka na zywo, wystepy
                              artystow, atrakcje dla dzieci i bardzo mili ludzie dokola. To
                              najwazniejszesmile
                              • fedorczyk4 Re: i znow poniedzialek 13.07.09, 18:41
                                Verbeno, przynajmniej spędziłaś miło czassmile
                                Dziecinka niestety na darmowe się nie dostała. Dostała sie na
                                płatne. Na dzienne było 60 miejsc i tyle samo na płatne. Na liście
                                oczekujących na dzienne była numerem 400. Za to na płatne weszła
                                jako 40. Dostała się natomiast na Ukrainistykę, ale bardzo jej
                                zależało na Europeistyce, więc strasznie sie cieszy, pomimo że na
                                płatne ale jednak. No to mamy w rodzinie pierwszą studentkę w tym
                                pokoleniu.
                                • mammaja Re: i znow poniedzialek 13.07.09, 20:39
                                  Witam po kilkudniowym wypadzie w kraine moich niezliczonych niegdysiejszych
                                  wakacji - kolo Augustowa. Niestety pogoda nie pozwolila na kapiele - codziennie
                                  podalo, raczej chlodno - ale i tak fajowo! Napisze wiecej jak sie ogarne smile No i
                                  dzisiejki nie przelaly sie, jak widze!
                                • en.ej Re: i znow poniedzialek 13.07.09, 21:26
                                  Verbeno, ważne, żeby nie tracić radości z życia, nawet jak czasami bywa byle jak smile
                                  Fed gratulacje młodej(CMOK, CMOK, CMOK), Tobie współczuję zaciskania pasa, wiem
                                  na swoim przykładzie, ile było wyrzeczeń.5 tysiaków rocznie (u mnie) to nie w
                                  kij dmuchał przy jednej pensji.
                                  Mammajko, zazdraszczam wypadu, czekam na reportaż smile
                                  A mnie w poniedziałek zepsuli humor.
                                  Dostałam wezwanie do Sądu Pracy.
                                  Nie wiem czy sama mam iść i przegrać, czy szukać jakiegoś radcy czy adwokata sad
                                  Jedyna radość, że nareszcie się to skończy no chyba, że dalej coś zostanie
                                  skopane i się odwołam smile
                                  2 lata to trochę długo, nawet jak na taka cierpliwą istotę jak ja tongue_out
                                  • mammaja Re: i znow poniedzialek 13.07.09, 22:07
                                    Przeczytalam wszystkie "wiadomosci" - te radosne i te smutnawe.En.ej, jednak
                                    lepiej miec kogos do pomocy - jezeli to dla cie wazne! wiem, ze kosztuje - ale
                                    moze rozwaz ! laptop nie chce polaczys sie z internetem, widocznie odzwyczil sie
                                    na wyjezdzie - i jak ja otworze nowe dziesijki .ez tej .rakujacej literki . ?
                                    • mammaja Re: i znow poniedzialek 13.07.09, 22:07
                                      Wiec zakonczam te setke smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka