Dodaj do ulubionych

ARIADNA OLIVER

26.11.06, 15:02
Mam nadzieję, że nie powtarzam wątku; czy Ariadna Oliver (Wigilia Wszystkich
Świętych, Karty na stół, itd) to nie Agatha Christie? Może nie w sensie
dosłownym, ale na przykład karykaturalnym? W końcu obie pisały kryminały
wysokiej próby, Christie stworzyła słynnego i podziwianego detektywa Belga,
Oliver - Fina. Nie wiem tylko jak jest z jabłkami... :)
Obserwuj wątek
    • kindov Re: ARIADNA OLIVER 26.11.06, 16:55
      Owszem, Agatha tez uwielbiała jabłka i namiętnie je zajadała w wannie,
      obmyślając kolejne rozdziały do swoich kryminałów :)
      I nie ukrywała, że Ariadna jest jej alter ego. Obie tak samo nie znosiły tez
      publicznych wystąpień ;)
      • tgosia44 Re: ARIADNA OLIVER 30.11.06, 16:40
        Mnie osobiście to bardzo cieszy, bo uwielbiam osoby pokroju Ariadny...
        • meduza7 Re: ARIADNA OLIVER 30.11.06, 23:38
          Jeśli A.O. jest alter ego A.Ch., to stanowi piękny przykład ironii i dystansu
          wobec samej siebie :)
          • tgosia44 Re: ARIADNA OLIVER 01.12.06, 10:39
            Dokładnie :-) ja nie wiem dlaczego wyobrażałam sobie Christie podobną do panny
            Marple- taką raczej trzymającą na dystans, bardzo pedantyczną i sztywną :-) I
            raczej z brakiem dystansu do siebie. Nie mam pojęcia na podstawie czego... A tu
            rysuje się naprawdę sympatyczna, równa babka, z małymi niedoskonałościami,
            idealnie autoironiczna...
            • kindov Re: ARIADNA OLIVER 01.12.06, 13:02
              Oczywiście, postać Ariadny Oliver jest dość mocno przerysowana, Agatha nie
              chciała stać się bohaterką swoich książek, tylko właśnie z humorem i dystansem
              pokazać, że ideałem nie jest i do takiego miana nie pretenduje.

              Wspaniałą cechą Agathy była jej umiejętność wglądu w samą siebie - do takiej
              analizy jest naprawdę potrzebny dystans, ale także i świadomość.
              Powiedziałbym , że skłonność do analizowania (nie tylko siebie) miała zarówno
              wrodzoną jak i utrwaloną poprzez wychowanie (była w końcu "podwójną" Panną -
              Słońce i ascendent). Uwielbiała "główkować" - w dzieciństwie nad
              książką "Problemy", pełną frapujących zagadek w rodzaju "Paul miał 10 jabłek, z
              czego pożyczył 3 Johnowi, który wcześniej miał tylko 2. Ile jabłek zostało
              Paulowi, a ile miał ich John?", itp. (Odpowiedź Agathy była tu bardzo wnikliwa,
              zawierała zarówno aspekt teoretyczny - umiała wykonać stosowne obliczenia - jak
              i praktyczny, bo dodała, że to właściwie zależy od tego, jak bardzo chłopcy
              lubili jabłka ;-) W zasadzie można tez doszukiwać się tu aspektu
              psychologicznego...). W życiu zawodowym "główkowanie" widać jak na dłoni w
              wątkach jej książek-zagadek, pełnych zreszą niezwykle trafnych obserwacji
              ludzi, miejsc, zachowań, motywów itd. Co ciekawe, w jej książkach nie ma
              żadnych psychologicznych "rozważań" - a jednak w wiekszości jej bohaterowie to
              postacie niezwykle wyraziste i pełne głębi. Agatha opisywała ich poprzez
              zachowania, słowa, myśli i różne, pozornie nieistotne, drobnostki, rzadko
              dodając coś od siebie. Zauważyliście, jak spójne (a przez to wiarygodne) są
              postacie w jej książkach?

              Jeśli ktoś nie przeczytał jeszcze jej autobiografii - gorąco polecam. To jej
              prawdziwy, żywy portret i jedyna okazja do ujrzenia Agathy "jej własnymi
              oczami". (Nie licząc "Opowiedzcie, jak tam żyjecie".) Oczywiście, nie zdradza w
              niej wszystkiego, to byłoby sprzeczne z inną jej cechą, którą już w
              dzieciństwie określiła słowami "nie lubię rozstawać się z informacją", tym
              niemniej, Autobiografię uważam za absolutnie najlepszą książkę, jaką Agatha
              Christie napisała.
          • brunosch Re: ARIADNA OLIVER 08.12.06, 11:39
            Ariadna Olivier zauważyła kiedyś z rozpaczą: (piszę z pamięci, wybaczcie)
            - dlaczego wymyśliłam tego okropnego detektywa - Fina, skoro nic nie wiem o
            Finlandii? Dlaczego kazałam mu być wegetarianinem?"

            Z Autobiografii wynika, że Agatha Christie bardzo "nie lubiła" swojego Herkulesa
            Poirot'a, uważając go za nadętego aroganta i egocentryka :)
    • zoe125 Re: ARIADNA OLIVER 16.12.06, 13:50
      A czy ktos z Was ogląda filmy na DVD z Poirotem i pania Oliver? Co sądzicie o
      Zoe Wanamaker, która gra Ariadnę? Moim zdaniem jest rwewlacyjna, bo właśnie tak
      wyobrażałam sobie pania Oliver.
      • ancza7 Re: ARIADNA OLIVER 16.12.06, 14:10
        Widziałam tylko "Karty na stół" - JEST rewelacyjna, chociaż wyobrażałam ją sobie
        raczej jako panią puszystą.
        • zoe125 Re: ARIADNA OLIVER 18.12.06, 12:49
          Fakt, pani Wanamaker gruba nie jest, chociaż nie jest też kruchutką panią.
          Wiem, że ma krótkie nogi, bo wlaśnie chyba w "Kartach na stół" - książce - pani
          Oliver narzeka, że ciężko jej wysiąść z samochodu, bo projektanci najwyraźniej
          myślą tylko o szczupłych kobietach o nóżkach jak sylfida. Ale fajnie zagrała,
          ksiązkowa Ariadna była strasznie gapowata i roztrzepana i taka też była aktorka.
          • owowo Re: ARIADNA OLIVER 18.12.06, 15:21
            przyznaję, ze Ariadna wydawala mi sie w ksiazce sympatyczniejsza
            • ancza7 Re: ARIADNA OLIVER 18.12.06, 21:08
              Może i serce miała bardziej puszyste :))

              • owowo Re: ARIADNA OLIVER 18.12.06, 21:24
                na pewno masz rację;-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka