sedona
09.05.10, 21:58
Sluchajcie, kto to byl taki chlopak cos ala Colin Farell. W garniturku
w prazki, kucyk. Spiewal o towarzyszu, ktory wyruszyl z wioski.
I, co to bylo, takie cos w czerwonym, niby rosyjska Dolly Parton, ale
o kilka polek nizej. Wlosy w nieladzie, biustonosz spod dekoltu,
makijaz kosmiczny. Poza tym myslalam, ze takiej piosenki jak Katiusza,
to nie mozna spieprzyc, a jednak!
Aha, i piosenka Okudzawy tez wg mnie do niczego. Bez tej sily, co
oryginal. Tylko dziewczyna sliczna.