Dodaj do ulubionych

cisza wszędzie...

19.11.03, 15:44
Czyżby większość forumowiczów zapadła w zimowy sen? Piszcie cóś!
Pozdrawiam ciepło!
Obserwuj wątek
    • ladyblue Re: cisza wszędzie... 19.11.03, 18:44
      no ja na ten przykład piszę ;P tylko nikt mi nie chce odpisywać crying
      • stary.prochazka Re: cisza wszędzie... 19.11.03, 19:37
        a mnie paraliżuje własna niewiedzasmile
        • fanta-girl Re: cisza wszędzie... 19.11.03, 19:59
          Nie przejmuj sie moj drogi, wszyscy jestesmy siebie warci.
          Zacytuje tu slowa Demki: "Czlowiek na bledach sie uczy, a glupoty nie ubywa"
          Cwiczenia czynia mistrza.
          • joolz Re: cisza wszędzie... 19.11.03, 20:03
            Cóż, chyba wszyscy popadli w jesienną deprechę...
            • stary.prochazka Re: cisza wszędzie... 19.11.03, 20:16
              w takim razie polecam wszystkim "Nieznane przygody Dobrego Wojaka Szwejka i
              inne opowiadania" Haszka Jarosława, które właśnie przeczytałem a w których
              tenże klasyk pisze o swoich rewolucyjno-radziecko-syberyjskich przygodach
              opartych na wspomnieniach z lat 1918-1921, kiedy to Haszek naprawdę znajdował
              się w Rosji radzieckiej i był ważnym działaczem WKP(b)smile)))))
              • natalia_sankowska1 Re: cisza wszędzie... 20.11.03, 11:33
                Oj, aż tak ważnym działaczem nie był. A "Szwejka" pisał w czasie swojego pobytu
                w Kijowie i tamże go drukował na bieżąco w takiej międzynarodowo-bolszewickiej
                gazecie (egzemplarze nawet trzymałam w ręku). Wic nie wspomnienia, tylko
                aktualne przeżycia. No i mamy takiego czeskiego Szwejka, urodzonego na Ukrainie.
                Pozdrawiam.
                N.
      • mala-muu Re: cisza wszędzie... 19.11.03, 23:46
        Ja bym chętnie odpisała, ale coś mnie leń ostatnio ogarnął, dziki jak wieprz,
        więcc mi się nic nie chce...
    • demka Re: cisza wszędzie... 19.11.03, 20:39
      A może byśmy coś wypili?
      • hajota Re: cisza wszędzie... 19.11.03, 21:28
        demka napisała:

        > A może byśmy coś wypili?

        Ja aktualnie piję. Wino czerwone do kolacji. I oglądam "Kamienską". Wasze
        zdrowie!
        • white.falcon Re: cisza wszędzie... 19.11.03, 23:42
          Chyba już wychyliłaś za nas kielicha? Dzięki - zdrowa będę na te słoty i błocka
          pod nogami. Ja wróciłam z pracy - jestem trochę "zalatana", jak to Falconetta.
          Nie zapominam o Was i serdecznie pozdrawiam z całej siły machając
          skrzydełkiem.smile

          Pozdrv.smile
    • wuszu100 Re: cisza wszędzie... 20.11.03, 11:59
      a ja pije sobie piwko Obolon' i Slavutych i jeszcze nalewke "Vigor" z kiosku
      aptecznego. Niestety wbrew informacji widniejacej na etykiecie tej ostatniej,
      nie odczuwam poprawy nastroju...
      • jr1000 Re: cisza wszędzie... 20.11.03, 18:30
        A myśmy, czcząc całkiem nierosyjską tradycję, w parę osób rozpili butelczynę
        beaujolais nouveau. Sikacz sikaczem, ale pretekst zawsze dobry...
        • fanta-girl Re: cisza wszędzie... 20.11.03, 21:16
          jr1000 napisała:

          > butelczynę
          > beaujolais nouveau. Sikacz sikaczem, ale pretekst zawsze dobry...

          O fakt sikacz to straszny smile
        • natalia_sankowska1 Re: cisza wszędzie... 21.11.03, 09:53
          Ciekawam, co pod to winko jedliście. Jednak nie jest to sikacz, lecz
          młode "bujne" wino, które koniecznie wymaga zagrychy jednocześnie kalorycznej i
          lekkiej (ser pleśniowy+winogrono/gruszka+bagietka, ew. moze byc kawałek
          bagietki z pasztetem - dla amatorów mięsiw). Bez tego rzeczywiście nie brzmi
          ten napój ciekawie. W tym roku z powodu europejskich upałów wina
          wytrawne/półwytrawne są cięzkawe, nie jest to dobre. Amatorom polecam natomiast
          poczekać, aż dojrzeją tegoroczne wina półsłodkie i słodkie, no i porto z
          maderą. I te wspaniałości z Krymu. A wczoraj trochę się rozczerowałam. Byłam w
          GEANT a Wa-wie (Jubilerska), tam w pasażu otworzyli sklep
          patronacki "Mołdawskie wina", no i oferte była cienka (niby dużo, lecz nie to,
          co jest najbardaiej charakterystyczne, i nie z tych winnic; no i ani śladu
          Traminera z Cricovej, tego naprawdę najlepszego do ryb i drobiu sad). A jednak
          warto tam sie wybrać, bo nie każdy kiedykolwiek dojedzie do Słonecznej Mołdowy.
          Życzę owocnej degustacji.
          Pozadawiam.
          Natalia.
          • fanta-girl Re: cisza wszędzie... 21.11.03, 18:47
            Moze otworzymy jakas winiarnie wiec? Widze ze specow nie brak.
            Kiedys gadalam z jednym winiarzem i on powiedzial, ze na odkrycie czekaja wina
            balkanskie i gruzinskie.Ktore sa niezle i moga byc hitem.(!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka