marseille30 03.05.04, 17:18 Pisze do Was "na goraco". Wlasnie dowiedzialam sie, ze ksiadz odmowil udzielenia slubu parze, ktora mieszkala pod wspolnym dachem przed slubem. Moja znajoma jest zrozpaczona. Co o tym myslicie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewelita Re: Slub koscielny 03.05.04, 17:35 Zmienić księdza i kościół! Swoją drogą to straszne, niby należy wybaczać grzesznikom, którzy chcą sie nawrócić - jeżeli chcą brać ślub, tzn nie chcą juz dłużej żyć w grzechu. Odpowiedz Link
lideczka_27 Re: Slub koscielny 03.05.04, 17:48 Na pewno ksiądz im udzieli ślubu, ale fakt, że póki co ma na nich haka (w postaci wspólnego życia w grzechu) jest mu bardzo na rękę, gdyż... CHODZI O PIENIĄDZE! W tej sytuacji ksiądz po prostu chce im pokazać, że ślub, jeśli im da, to z wielkiej łachy i oczywiście nie bez ich większych starań - czyt. większej kasy za ślub. Miałam identyczną sytuację, tyle, że z ochrzczeniem naszego dziecka - mój syn jako owoc grzechu (mamy tylko ślub cywilny bez widoków na kościelny) miał dostąpić łaski kapłana za odpowiednią stawkę. Proponuję udać się do innego kapłana, który będzie uczciwy - da młodym ślub, sam na tym zarobi, a dzięki jego sakramentowi oni wstąpią na łono Kościoła (czyż ich gest nie jest aktem skruchy i postanowieniem poprawy?). Iść gdzie indziej, nie dorabiać klechy! W Wawie ponoć są wspaniali zakonnicy, którzy udzielają ślubów wszelkiej maści "odszczepieńcom" ;) pozdrawiam lida PS. Jeśli sprawy zaszły daleko - czyli jest załatwiona sala, kupiona suknia i słowem: przygotowania idą wielką parą a klecha o tym wie, to bierze młodych na przetrzymanie - zwykła gra nerwów, kto kogo przetrzyma i ile można w tej sytuacji wyciągnąć. To prawie szantaż, fuj... Odpowiedz Link
marseille30 Re: Slub koscielny 03.05.04, 17:52 Oni podobno nawet nie przyznali sie do wspozycia... tylko do mieszkania razem.. Ksiadz zrobil im wyklad o czystosci, rozwiazlosci i cudzolozeniu... Czy wspozycie miedzy narzeczonymi jest cudzolozeniem? Grzechem "smiertelnym"? Odpowiedz Link
lideczka_27 Re: Slub koscielny 03.05.04, 18:01 Tak, jest to grzech ciężki. Z moim pierwszym mężem miałam ślub cywilny a po kilku miesiącach dopiero kościelny. Podczas spowiedzi usłyszałam, że cudzołożyłam sypiając z mężczyzną, z którym byłam, cyt. "na kontrakcie", a nie po ślubie ;) Ksiądz mi powiedział, że to grzech ciężki. A mojego byłego zapytał dosłownie i wprost czy podczas pożycia zabezpieczamy się no i przepadł chłopina w konfesjonale na pół godziny, bo miał wykład o ciężkim grzechu jakim jest antykoncepcja :) pozdrawiam lida Odpowiedz Link
marseille30 Re: Slub koscielny 03.05.04, 18:15 Wlasnie rozmawialam z Anka. Rezygnuja ze slubu koscielnego. Powiedzial, ze nie chce kupowac wlasnego malzentwa, ani tym bardziej budowac przyszosci na oszustwie. Pogratulowalam im dojrzalej decyzji. Odpowiedz Link
lideczka_27 Re: Slub koscielny 03.05.04, 18:18 Zrobiłabym dokładnie to samo. No ale to kwestia zasad i podejścia do tej instytucji ;) Co do budowania przyszłości na oszustwie to w którym miejscu było tu oszustwo? Tego nie rozumiem. pozdrawiam lida Odpowiedz Link
marseille30 Re: Slub koscielny 03.05.04, 18:24 Chciala byc w zgodzie z wlasnym sumieniem.. Nie jestem wierzaca, ale jej decyzja wydaje mi sie bardzo dojrzala. Pozdrawiam, Marsylka Odpowiedz Link
lideczka_27 Re: Slub koscielny 03.05.04, 18:33 Jeśli Twoja koleżanka jest osobą niewierzącą czy niepraktykującą to postąpiła bardzo uczciwie. Ślub dla pozorów (bo rodzina, bo znajomi itd.) nie jest niczym dobrym. Natomiast jeśli ona praktykuje i ma wyrzuty sumienia, bo mieszka z chłopakiem i z nim współżyje i to ją blokuje przed ślubem to chyba od tego jest żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy, nie? Obowiązkiem księdza jest takie "zbłąkane owce" przyłączyć do stada a nie upokarzać i grzmieć z ambony by zarobić na tym większą kaskę. Ja mam wielkie szanse na unieważnienie mojego małżeństwa kościelnego, ale postanowiłam tego nie robić. Po tych nieprzyjemnościach związanych z chrztem naszego malucha straciłam więź z Kościołem - już chyba bezpowrotnie. pozdrawiam lida Odpowiedz Link
annb Re: Slub koscielny 03.05.04, 20:06 nie rozumiem o co chodzi z tym oszustwem a dziewczyny mi szkoda, i szkoda ze tak szybko się poddała Odpowiedz Link
isma Re: Slub koscielny 04.05.04, 11:45 Przepraszam, ale to sa jakies niestworzone historie. Po pierwsze, to nie ksiadz udziela slubu, tylko malzonkowie sobie wzajemnie, a ksiadz jest tylko swiadkiem malzenstwa ze strony Kosciola i je w jego imieniu blogoslawi. Skutkiem czego mozna w Kosiciele Katolickim zawrzec malzenstwo bez ksiedza, w obecnosci np. diakona, a nawet bez obecnosci takiej osoby (byly takie przypadki, np. w Kazachstanie ;-)) A dla tej kolezanki to jest wazniejsze zycie w zgodzie z Bogiem i przystepowanie do sakramentow, czy niewydarzony pojedynczy ksiadz, ze tak latwo jej z sakramentalnego malzenstwa, a co za tym idzie, z sakramentalnego zycia (np. przystepowania do komunii) w ogole, zrezygnowac? Jezeli kolezanka zna istote sakramentu malzenstwa, to powinna wiedziec, ze, jesli rzeczywiscie taka sytuacja miala miejsce, interwencja w Kurii powinna sprawe wyjasnic natychmiast i bezapelacyjnie. W KK sa scisle okreslone warunki odmowy udzielania sakramentow i z cala pewnoscia wspolne mieszkanie przed slubem do nich nie nalezy. Odpowiedz Link
mikanm Re: Slub koscielny 03.05.04, 20:58 Matko łapię sie za głowę! Ksiądz nie moze odmówić udzielenia ślubu! tyle tylko że walka z księżmi to droga przez mękę...W moim przypadku ksiądz nie chciał się zgodzić na ślub poza mszą, tzn. żeby był poza ogólnodostępną mszą, która normalnie odbywa się o konkretnej godzinie dla wszystkich wiernych, ponieważ ustalił sobie (sam) że w drugi dzień świąt (Bożego Narodzenia) śluby odbywają się na mszy i koniec. Zmieniłam kościół - wyszłam za mąż w kościółku prowadzonym przez ojców zakonnych i było super! z niczym nie robili problemów! o której chciałam o tej miałam ślub. Zapłaciłam co łaska a mogłam i nic nie płacić! Najlepsza rada - szukac takiej parafii, takiego ksiądza który nie będzie robił żadnych problemów. I warto trochę poszukac bo można się natknąć na wspaniałe osoby... pozdrawiam i życzę tej parze wytrwałości! mik Odpowiedz Link
zdrowazocha Re: Slub koscielny 04.05.04, 11:06 no extra... mam podobna sytuacje a jeszcze do ksiedza nie poszlam, choc przygotowania w toku... mamy nawet ten sam adres zameldowania na dowodzie:) ale ja jestem mimo wszystko wierzaca i bardzo chce sakramentu, nie wyobrazam sobie zeby ksiadz mogl mi odmowic! Odpowiedz Link
aphoper1 Re: Slub koscielny 04.05.04, 16:45 Witajcie! Dla mnie sakramentalne malzenstwo bylo oczywistoscia i podstawowa potrzeba - jsesmy z Mezem wiezacy. bardzo pragnelam blogoslaienstwa dla tego naszego zwiazku i chcialam wyznac Mezowi milosc i slubowac mu przed Bogiem i Kosciolem. Mielismy szczescie, bo trafilismy do mojej bylej parafii, gdzie potraktowano nas z zainteresowaniem i zyczliwoscia - zupelnie bezinteresowna, bo nic za slub nie placilismy. Mysle, ze gdybysmy natkneli sie na trudnosci w tej parafii, szukalibysmy gdzie indziej - ale do tego trzeba juz cierpliwosci i heroizmu czasem. Warto tez znac swoje prawa - np. to, z nie wolno nikomu kazac placic za sakrament! Ani ze nie powinni kontrolowac, czy byliscie u spowiedzi (my oczywiscie bylismy, ale karteczki wyrzucilam i powiezialam ks. wprost, ze nie ma prawa ich wymagac). Pozdrawiam! gdyby ktos mial problemy - o moge sprobowac pomoc 9zwlaszcza w Kakowie i Gdansku mam kontakty w 'branzy"):) pozdrawiam! A. Odpowiedz Link
m1024 Re: Slub koscielny 05.05.04, 15:57 Przeczytałam, że wśród dokumentów, które są potrzebne do ślubu, są m.in zaświadczenie o odbyciu kursu przedmałżeńskiego, zaświadczenie o wygłoszeniu zapowiedzi i zaświadczenie o odbyciu spowiedzi. Więc jak to jest naprawdę: czego ksiądz ma prawo wymagać, a czego nie? Odpowiedz Link
isma Re: Slub koscielny 05.05.04, 21:56 To zalezy od diecezji. W Krakowie obowiazkowe sa tylko 4 nauki przedmalzenskie (mozna zamiast tego odbyc kurs weekendowy) i dwie wizyty w poradni rodzinnej, a takze zapowiedzi. Kartki do spowiedzi nie obowiazuja. Z tym, ze, o ile mnie pamiec nie myli, sakrament przyjmowany w stanie grzechu ciezkiego jest uwazany za przyjmowany niegodnie, wiec dla spokoju wlasnego sumienia, niezaleznie od kartek, wypadaloby te spowiedz odbyc. Jesli chcesz miec pewnosc, po prostu wykonaj telefon do swojej Kurii, do wydzialu duszpasterstwa rodzin, i po sprawie. Odpowiedz Link
aphoper1 Re: Slub koscielny 06.05.04, 07:08 Hej! Tak, ale z tego co wiem, to w Krakowie tez sie cos zmienilo - wiem, ze jest mozliwosc psychologa badz warsztatow komunikacji zamiast ktorejs wizyty w poradni. Co do wymagan - wg Kodeksu Prawa kanonicznego - trzeba byc ochrzczonym. Ale sa takze przepisy "lokalne". Jedne bardziej, inne mniej konieczne. Co do nich - mozna w roznych sytuacjach pertraktowac. Natomiast ja odmowilam oddania kartek od spowiedzi (w Gdansku obowiazuja , aprzynajmniej ok temu), bo uwazalam to za niegodne ze strony parafii, wymagac ich ode mnie. Niezaleznie od tego, ze i tak u spowiedzi bylismy. Jeszcze zgorszyla mni instrukcja na tych kartkach: pierwsza spowiedz m-c przed slubem, druga - w pzeddzien albo w dniu slubu. Tak jakby zakladano, ze nie mona przezyc jednego dnia bez grzechu!!!!! Odpowiedz Link
isma Re: Slub koscielny 06.05.04, 08:29 Fakt, zdaje sie, jedna wizyte w poradni mozna zastapic kursem NPR czy czyms podobnym. a kartki jeszcze kilka lat temu byly, z identyczna instrukcja, jak opisujesz ;-((( Odpowiedz Link
rabidurbian Re: Slub koscielny 05.05.04, 10:20 Witaj. Ja wraz z moją żoną także mieszkaliśmy razem przed ślubem. Z kościelnym nie mieliśmy żadnego problemu i ty nie powninnaś. Według prawa kościelnego, tylko biskup ma prawo odmówić wam takiego prawa. Żaden ksiądz tego nie może. Napiszcie skargę na takiego księdza i już. Wiem że to dziwne, ale ksiądz który robi coś takiego to zwykły @$%@!! (nie chciałem być wulgarny) Głowa do góry, wszystko się ułoży. :) Pozdrawiam Odpowiedz Link
pyziamyzia Re: Slub koscielny 05.05.04, 14:35 No to powiedz kolezance, ze witam ja w klubie. Nam co prawda udalo sie wziac slub koscielny, ale ile bylo klopotow to juz inna sprawa. Z moim mezem mieszkalismy razem przed slubem (4 lata), po skonczeniu studiow postanowilismy zalegalizowac zwiazek. Poszlismy do mojej parafii a tu mi dziekan wyjezdza, ze mnie nie widzial w kosciele przez 5 lat (studiowalam we Wroclawiu, mialam sobie tracic na bilet co niedziele, bo nie moglam byc w kosciele gdzie indziej???) Ciekawe jakim cudem mial mnie pamietac i widziec przy tylu ludziach w kosciele. Tak sie wku..... ze powiedzialam, ze jak nie chce mi dac slubu to prosze o zaswiadczenie, ze mi slubu nie chce udzielic. No i mina mu zrzedla, powiedzial, ze mam przyjsc za tydzien. A ja go mialam dosc zalatwilam sobie slub 40km dalej, dal mi go siwetny kapelan wojskowy i bylo to dla mnie cos wyjatkowego. Przynajmniej nie widzialam tych zadnych spojrzen na moj portfel. Jestem po slubie juz 6 lat, mam przesliczna 15 miesieczna corcie (co dziwniejsze chrztu ten sam dziekan juz nie odmowil i nawet kasy nie zadal). Takze powiedz kolezance zeby tak bardzo sie nie przejmowala i szukala dalej ksiedza, ktory tego slubu jej nie odmowi (czytalam gdzies na forum ze najlepiej jest u zakonnikow oni nie maja dziwnych obiekcji). Pozdrawiam i zycze szczescia Basia Odpowiedz Link
marseille30 Re: Slub koscielny 05.05.04, 14:42 Dziekuje Wam wszystkim za slowa otuchy dla mojej kolezanki. Ona to strasznie przezywa, tym bardziej, ze jest osoba gleboko wierzaca. Chyba wlasnie dlatego dokonala takiego, a nie innego wyboru, " nie po to,zeby byc w zgodzie z ksiedzem, ale - z wlasnym sumieniem". Pozdrawiam Was wszystkich, Marsylka Odpowiedz Link
annb Re: Slub koscielny 06.05.04, 07:58 jesli jest głęboko wierzaca to tym bardziej powinna zawalczyć o slub kościelny. :) Odpowiedz Link
angieblue26 Re: Slub koscielny 06.05.04, 08:46 (...)Pomimo trudnych problemów, jakie porusza Papież w swoich wystąpieniach, krytykujących amerykański sen o fortunie, mentalność konsumpcyjną, współżycie przedmałżeńskie i nawołując do solidarności z biednymi ("nie możemy bezczynnie stać z boku, gdy setki tysięcy istot ludzkich umierają z głodu"), jego popularność rośnie z dnia na dzień... Odpowiedz Link
mumin_ek Re: Slub koscielny 06.05.04, 15:09 o ile wiem, ksiadz w takiej sytuacji MA OBOWIAZEK dolozyc wszelkich staran i udzielic wszelkiej mozliwej pomocy, by slub koscielny sie odbyl i to jak najszybciej. chyba ze sa inne przeszkody, o ktorych Ci nie powiedzieli. moim znajomym w takiej sytuacji, pomogl ksiadz. ulatwil im wszystkie formalnosci, odpuscil glupoty, slub sie odbyl i byl naprawde piekny. Odpowiedz Link