dr_tusia
26.08.04, 08:44
Wiem,ze nie bede oryginalna, tesciowa to watek bardzo stary;) Ale szwagier?
Dziewczyny, jak Wam sie ukaladaja kontakty z rodzinami mezow? Jak sobie radza
te, ktorym sie nie ukladaja?
Ja sie bardzo staralam przez 9 lat- po to,zeby mojemu chlopakowi, a potem
narzeczonemu nie robic przykrosci, zaciskalam zeby, gdy jego brat mnie
lekcewazyl, obrazal...Dluga historia, co wyprawial.
Ale kiedy na naszym slubie zaczal wykrzykiwac przed kosciolem, ze nic go to
nie obchodzi, ze mamy go o nic nie prosic itp. tak,ze obcy ludzie zaczeli go
uspokajac, kiedy ostentacyjnie nie przyszedl na obiad po slubie, tylko
pojechal do domu, kiedy potem, kilka tygodni pozniej raz jeszcze wykrzyczal,
ze nic go nie obchodzi nasz slub i to co sie z nami dzieje- jak mam mu
darowac to wszystko? Probowalam rozmawiac z tesciowa /moj maz tez/, ale brat
meza zawsze byl jej ukochanym syneczkiem, pozwalala mu na wszystko- teraz tez
stwierdzila "dziecko bylo w porzadku i jest w porzadku"!! Dodam,ze "dziecko"
jest kilka miesiecy mlodsze ode mnie, czyli ma 24ty rok.
Od tamtej awantury minelo pare tygodni- dla mnie te kontakty sa skonczone,
ale widze, ze maz po chwili zlosci znow probuje tlumaczyc, ze "Mlodemu juz
przeszlo"... A mnie nie ! To nie jest argument dla mnie- wiele wybaczylam,
ale teraz tak go prosilismy, zeby na slubie byl w porzadku...
Cale szczescie, ze nie uleglismy tesciowej i nie byl swiadkiem:))Ufff:)
Tylko co ja mam teraz zrobic? Nie rozmawiamy ze soba, on tez tego nie chce,
ale jak czegos potrzebuje to bez krepacji dzwoni do meza. Tesciowa probowala
nas namawiac na ocieplenie stosunkow, ale szwagier przy niej tez krzyczal,
jak to go bardzo nie obchodzimy i za nic nas nie przeprosi...
Jak sobie radzicie z podobnymi rzeczami? Przeciez nie da sie znosic
wszystkiego w imie wiezow krwi! Mamy wspanialych przyjaciol, ktorzy traktuja
nas milion razy lepiej niz tzw.rodzina, dlaczego wiec mamy udawac,ze jest
inaczej? Jak mam przekonac meza, ze to nam nie sluzy?
Macie jekies pomysly na moj przydlugi i chaotyczny poscik?;)
Dzieki jesli jeszcze nie zasnelyscie:)
Pozdrowionka