Dodaj do ulubionych

obrażalski mąż

31.08.04, 12:34
Mój mąż wicznie się na mnie obraża. Ostatnio obraził się, ponieważ poprosiłam
go o złożenie czystych naczyń do szafki. On uważa, że jeśli tylko on pracuje,
bo ja szukam pracy, to muszę wszystko w domu robić, a on jak przyjdzie z
pracy (pracuje długo 10h) to mam mu wszystko podawać. Prawdę mówiąc czuję się
jak służąca. Mój mąż uważa, że jak bębę pracować to wszystko się zmieni, ale
ja jakos w to nie wierzę. A ostatnio wypomniał mi, że nie pracuję i nie
zanosi sie na to w ciągu 5 lat! Tak wierzy w moje siły. Uważa ponadto, że ja
szukając pracodawców przez internet uspokajam tylko swoje sumienie.
Obserwuj wątek
    • jagodka2 Re: obrażalski mąż 31.08.04, 12:50
      Nie chce Cie zalamac, ale mysle, ze nawet jak bedziesz pracowac na dwa etaty to
      sytuacja sie nie zmieni. Poza tym wspomnialas, ze ciagle sie obraza-wiec nie
      jest to pojedynczy przypadek. Powiedz mu co Ci lezy na sercu (ja tak zawsze
      postepuje) -ze PRACUJESZ w domu i tez jestes czasem zmeczona.
      I sie usmiechnij:)
      ps. ja znalazlam prace wlasnie dzieki ogloszeniom w internecie.
      • karo_lina79 Re: obrażalski mąż 31.08.04, 19:07
        Jagodka, a z jakiej strony www korzystałaś?
        I czy tylko przegladałaś oferty, czy też wysyłaś swoje cv?
        • jagodka2 Re: obrażalski mąż 01.09.04, 15:11
          Wysylalam CV:) Az w koncu sie udalo:) Nie zarabiam kokosow, ale robie to co
          lubie:D
          • karo_lina79 Re: obrażalski mąż 01.09.04, 16:14
            O, a słyszałam, że ta metoda nie skutkuje i lepiej poleconym, pocztą. Ale
            dzięki, będę więc próbować i w ten sposób:)
          • jezdodomu Re: obrażalski mąż 02.09.04, 10:12
            Wielkie dzieki jagodko! Ja też robie dużo moim zdaniem, ale mój zawód jest
            niepopularny. Dzieki za cv. :).
            • jagodka2 Re: obrażalski mąż 02.09.04, 11:36
              Alez prosze:) Przesylam usmiech i zycze wytrwalosci, bo bez tego ani rusz.
    • czaroffnica24 Re: obrażalski mąż 31.08.04, 20:33
      Mam tak samo. Mi potrafi powiedzieć: przeciez cały dzień w domu z dupa
      siedziałaś... - nie cierpię tego !!! Z drugiej strony jak pracowałam, była
      gatka w stylu: Ja mam bardziej wymagającą pracę... chciałbym tak jak ty,
      pracować w sklepie, ciekawe co to za problem...
      A już odpływam jak słyszę tekst: a moja mama to zdążyła jeszcze tacie kanapki
      do pracy zawieźć i upiec ciasto.
      Taki już urok naszych facetów. Jak do mojego rozmowy nie przemawiały, to
      zadziałałam. Prawie tydzień nie prałam jego ciuchów, trzy dni z rzędu nie było
      obiadu i nawet przestałam układać jego rzeczy i płyty (wiele mnie to
      kosztowało, straszna pedantka ze mnie). A na pytanie : co to ma znaczyć?
      Odpowiedziałam: kochanie cały dzień siedziałam z dupą w domu i oglądałam tv.
      Zadziałało. Teraz na każde jego marudzenie i obrażanie odpowiadam: bo będziesz
      sam prał i sprzątał swoje rzeczy - zaraz pokornieje.

      Pozdrawiam, Monika
      • jezdodomu Re: obrażalski mąż 01.09.04, 10:06
        Droga caroffnica24! U mnie numer z wychowywaniem nie przejdzie.Jua tego
        próbowałam to jeszcze bardziej sie obraźił i prał 1 białą koszulę przez 2
        wiechory :), no poza tym, żeby wyprać cos w pralce to musimy jechać do jego lub
        mojej mamy. Gdy ostatnio zrobiłam pranie ręczne w domu to był wielce
        nieszcześliwy, że śmierdzi! A mieszkanie ma 19 m2, i bez balkonu no to musiałam
        rozłożyć suszarkę.
    • abere8 Re: obrażalski mąż 01.09.04, 04:48
      Ja mam taka sama sytuacje, no i tez troche nieciekawie sie czuje, robiac
      wszystko w domu. Ale moim zdaniem to bylaby bezczelnosc z mojej strony, gdybym
      wymagala od niego, zeby na zmiane ze mna np. sprzatal lazienke czy cos, jesli
      on wychodzi rano i wraca wieczorem, a ja oprocz paru godzin angielskiego
      charytatywnie nie robie nic wiecej w ciagu dnia. Gotuje codziennie obiady,
      robie pranie, sprzatam, na szczescie mamy zmywarke, ale jak trzeba garnki czy
      jakies wieksze miski umyc, to on to czesto i tak robi, nie musze go o to
      prosic.
      • jezdodomu Re: obrażalski mąż 01.09.04, 10:14
        Ja też uważam, że byłoby nie w porządku, gdybym dzieliła obowiązki z mężem, ale
        czy w przyszłości będzie w stanie zrozumieć, że ja pracuję i obowiązków mi
        przybędzie. Ja będę po nocach sprzątać (zakładając że będziemy mieli małe
        dziecko - bo nie mogę liczyć na pomoc rodziny), a on w tym czasie będzie sobie
        spokojnie oglądał d... w necie. Piszesz, że on cos ronbi z własnej woli mojemu
        to sie nie zdarza, jedynie na zakupy można go wysłać, ale spróbuj wysłać faceta
        po jarzyny i po owoce ok 18.00 to przyniesie tylko błoto. Poza tym skończyłam
        niedawno studia (dzienne), a on nie ma wykształcenia wyższego, ale to nie jest
        dla mnie istotne, a dla niego ... trudno powiedzieć. !!!Najlepiej zamknąć
        inteligencję w domu!!! Pozdrawiam
    • dziewojka Re: obrażalski mąż 01.09.04, 10:17
      Co za mąż!
      Nie wierzyłabym w to, że coś się zmieni. Przywzyczai się, że Ty robisz za niego
      wszystko, a od tego odzwyczajanie i niewygodne i faceci ku temu mało chętni.
      Niech chowa naczynia, niech Ci pomaga. Wszak to, że Ty zaczniesz pracować nie
      znaczy, że on po swojej pracy nagle odzyska chęci i siły do prac domowych.
      Mój chłopak bardzo kiedyś chciał tradycyjnego domu, niepracującej kobiety,
      która gotuje, pilnuje dziecka, zajmuje sie domem i swoim hobby. Ale zakochał
      się w kobiecie, która i studiuje i pracuje i uwielbia pracować i studiować, a
      na dodatek z którą musi dzielić się musi obowiązkami domowymi (jeszcze przed
      ślubem zajęłam się przygotowywaniem go do tego). Śmiem twierdzić, że wspólne
      wypełnianie różnych domowych obowiązków bardzo nas zbliża i cieszy, a mnie
      najbardziej cieszy to, że nie muszę prasować :)))
      Nie bądź służącą. Szukanie pracy to też trudne zajęcie- wiem, bo skończyłam je
      dopiero przed paroma dniami. Może mąż nie tyle nie wierzy w Twoje siły, co
      życzyłby sobie, byś jak najpóźniej zaczęła pracę- służąca za darmochę- jak
      znalazł. A w człowieku aż się serce ciśnie, że w miłości może tak być!
      Bo w miłości to tak być nie może...

      Powodzenia życzę, dużo dobrego, dobrej pracy i pomocnego faceta :)
      • jezdodomu Re: obrażalski mąż 02.09.04, 10:27
        Dzieki za pocieszenie. Tyle, że mój mąż nie lubi robić niczego w domu i obraża
        sie na poproszenie o którakolwiek z nich. JKeśli chodzi o to bym dłużej została
        w domu, to on uważa, że mam jak najszybciej znaleźć pracę. Ale znależć prace w
        tych czasach to nie takie proste, rok temu skończyłam studia, pracowałam przez
        miesiąc w swoim zawodzie, ale zakład upadł i dostałam wypowiedzenie po 1
        mniesiacu okresu próbnego. Więc nie mam doswiadczenia, a wszyscy pracodawcy
        tego wymagają. Coraz częściej myślę o pracy za granicą, ale nie jako pomoc
        domowa, ale w swoim zawodzie ... jako naukowiec lub laborant
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka