zapamietajhaslo
08.09.04, 17:31
przypadkowo odpowiedzialam na watek na forum "Psychologia", ale to forum
wydaje mi sie sympatyczniejsze i bardziej pomocne....
od prawie 2 lat jestem w szczesliwym zwiazku, niestety z Niemcem. a niestety
dlatego, ze ja jako Polka nie moge w jego kraju normalnie funkcjonowac. jako
studentka mam 90 dni pozwolenia na prace, a zadna firma nie chce nikogo
zatrudnic na 3 mies. w roku.
mam 28 lat, skonczone studia w Polsce, 2 lata doswiadczenia zawodowego, ale
zachcialo mi sie wyjechac do Niemiec nauczyc jezyka, poznalam "jego" i tak
juz tu 2 lata jestem. mam jakies dorywcze prace, robie drugiego magistra
(zeby cos tu robic), ale mojemu mezczyznie brakuje jeszcze 2 lat do
skonczenia studiow (tutaj wszyscy tak wolno studiuja). no i jest mlodszy ode
mnie, wiec sie wszystko wydluza.
jestem szczesliwa i zakochana, ale mam wrazenie, ze marnuje czas w Niemczech.
chcialabym miec mozliwosc pracy,robienia czegos w moim zawodzie, decydowania
o wlasnym zyciu, rozwijania sie, a nie tylko tak przeczekuje.
a jesli cos nam nie wyjdzie, to za 2 lata, z 30 na karku, zostane na lodzie.
a wtedy moze byc juz za pozno na jakas sensowna prace w Polsce.
moze wrocic, ale nie wyobrazam sobie zwiazku na odleglosc, nie wiem, czy
wytrzymam. zreszta co to za zycie: praca, chlopak daleko, spotkania raz na
kilka mies.
juz sama nie wiem, co mam zrobic, psychicznie nastawiam sie na powrot, ale
nie wyobrazam sobie siebie bez niego....
ratunku........