Dodaj do ulubionych

Wyzwiska i poniżanie

28.12.04, 15:14
Czy któras z Was była wyzywana przez chłopaka, lub meza i nei wytrzymała tego
psychicznie. Przezywał Was, drwił z Was, miał non stop do Was pretensje?
Pomóżcie mi i powiedzcie co robiłyście? Czy nadal jesteście z tymi partnerami?
Obserwuj wątek
    • ewitek01 Re: Wyzwiska i poniżanie 28.12.04, 15:51
      tak, mojemu mężowi zdażyło się powiedzieć mi kilka bardzo przykrych słów; ale
      to nie było przezywanie, kopanie leżącego- w chwilach wybuchu wielkiej złości
      powiedział coś, czego nie powienien był mówić; i chyba tego żałował;
      przeżywaliśmy kryzys, padły bolesne słowa;
      nadal jesteśmy razem, bo się kochamy; gdyby tak nie było odeszłabym; i nigdy
      nie pozwoliłabym mężowi znęcać się nade mną psychicznie, a chyba Twój partner
      właśnie to robi :(((
      • gusia18 Re: Wyzwiska i poniżanie 28.12.04, 16:34
        Wiesz, taki stan trwa od niedawna i właściwie nie ma miejsca podczas naszych
        rozmów w cztery oczy. Zastanawiam sie nad przyczyną i czy to już zawsze będzie?
        Czy warto brać ślub z kimś takim?
        • magdziulek Re: Wyzwiska i poniżanie 28.12.04, 17:03
          Jeśli nie wyzywa cię w cztery oczy,to w jaki sposób?Obmawia przed
          znajomymi,rodziną?Jesteś pewna że to prawda,a nie tylko złośliwe plotki?
          Bo jeśli tak i to w dodatku bolesne wyzwiska,to lepiej zastanów się nad tym
          ślubem.Prawda jest taka,że w małżeństwie wady i słabości zazwyczaj narastają,a
          nie znikają i jest wszystko w porządku.Zaczynasz przebywać z człowiekiem
          codziennie i wychodzi na wierzch wiele przyzwyczajeń i cech,o których nigdy byś
          nie pomyślała.Ale czasami są one również dobre i mile potrafią zaskoczyć.
          • gusia18 Re: Wyzwiska i poniżanie 29.12.04, 11:04
            Nie, on epitetów używa podczas naszych rozmów na gg, wtedy kiedy mnie nie widzi
            i wie że mu nie przyłoże po twarzy.
            I właściwie zauważyłam, że to nasiliło sie teraz. Chwiliowo i on i ja mamy
            problemy ze zorganizowaniem sobie życia. Kiedyś tak nie było.
            • bart27 Re: Wyzwiska i poniżanie 16.01.05, 16:52
              A może on mysli , że rozmawia z kim innym przez GG , a nie z Tobą :) Dlatego
              te epitety.
        • sol_bianca Re: Wyzwiska i poniżanie 29.12.04, 10:29
          > Czy warto brać ślub z kimś takim?

          Nie warto. Zazwyczaj po ślubie jest gorzej. Mojemu "byłemu" odwaliło już po
          zaręczynach, wcześniej był (w miarę) miły, a kiedy poczuł się pewniej, zaczęły
          się wieczne pretensje, łacznie z tekstami w stylu "zniszczyłaś mi życie".
          Zerwałam zaręczyny. Na dwa miesiące przed ślubem.
        • ezagraj Re: Wyzwiska i poniżanie 19.01.05, 16:38
          Wiesz jak teraz tak wygląda wasz związek to co będzie po ślubie? Na dobrą
          sprawę to on teraz nie ma do Ciebie żadnego prawa i tak Cię traktuję to później
          nie chce mi się myśleć. Nigdy bym sie nie zsecydowała na ślub z człowiekiem
          który nie ma dla mnie szacunku, to sie będzie tylko pogłębiało. U mojej
          koleżanki też sie od tego zaczeło a skończylo na szarpaninach i biciu.
          Pozdrawiam i życzę udanych przemysleń oraz trafnych decyzji
        • moonicaa Re: Wyzwiska i poniżanie 24.01.05, 12:51
          Niestety, nad slubem to ja bym sie gruuuubo zastanowiła!! Z mężem jestem juz
          dwa lata po slubie (no i wczesniej troche pochodzilismy ze soba) i do dzis
          dzien nie padly pod moim adresem zadne obraźliwe słowa...no moze raz spytal czy
          ja na pewno jestem normalna?!, bo chcialam wyskoczyc z auta, gdy on sobie
          jechal 20 km/godz. No cóż, wydaje mi sie, ze skoro koleś pozwala sobie na różne
          obelgi, to wątpię, aby mu przeszlo, wręcz przeciwnie. Tak ze trzymam kciuki,
          aby wszystko potoczylo sie dobrze:-)
    • iga22 Re: Wyzwiska i poniżanie 28.12.04, 18:44
      Powiem ci szczerze, że bylam, z kims takim. jednak po dwoch latach zerwalam
      znajomosc. Dzis wiem ze byla to sluszna decyzja bo moj ma w porownaniu do
      poprzednika jest cudowny. Musisz sama podjac decyzje, ale tacy ludzie sie nie
      zmieniaja moze chwilowo.
    • miriam_b Re: Wyzwiska i poniżanie 28.12.04, 23:34
      ja dałam szansę....i dziś jestem rozwódką...niestety...ale z całegfo serduszka
      zerwij tę znajomość!!!!!to nie ma sensu....mężczyzna nie musi ci usługiwać i
      być wiecznie dobry ale szanować kobietę musi i tylko takim mężczyznom można
      ufać....
    • caroll5 Re: Wyzwiska i poniżanie 29.12.04, 11:53
      Wychodzę za mąż w sierpniu. Mam wspaniałego narzeczenego, który nigdy (znamy
      się 5 lat) złego, obrażliwego słowa nie powiedział na mnie. Ale moja bliska
      znajoma była z chłopakiem 13 lat ( od 16 roku życia), od co najmniej 4 lat jej
      regularnie ubliżał, wyżucał z domu, nieraz nawet się bili. Ona czekała jak się
      zmieni bo "kiedyś był inny" i chyba z wygody bo nie pracowała.Teraz została
      dosłownie wyrzucona na ulicę ok.10 dni temu. bo sie znudziała.To nie jest
      odosobniony przypadek. Znam jesczę jedną parę która tak skończyła osobiście.
      DZIEWCZYNO RARUJ SIĘ!!!!!!!!!!!!!UCIEKAJ OD NIEGO!!!!!
      • gusia18 Re: Wyzwiska i poniżanie 29.12.04, 12:33
        Na szczęście to on mieszka u mnie.
        • magdziulek Re: Wyzwiska i poniżanie 29.12.04, 12:42
          Jest zależny od Ciebie i jeszcze pozwala sobie na wyzwiska? Dziewczyno zacznij
          działać i nie licz,że coś się zmieni.
          • eliza34 Re: Wyzwiska i poniżanie 29.12.04, 14:39
            Z własnego doświadczenia powiem Ci,że nie warto. Mężczyźni jak pisało tu wiele
            osób z reguły nie zmieniają się na lepsze po ślubie, ale na gorsze. Przede
            wszystkim dlatego,że im się wydaje,że wszystko już jest "zaklepane" i jesteś
            jego "własnością" i dlatego nie musi się starać. Dobrze,że jesteś przed ślubem
            i możesz zmienić zdanie i nie wychodzić za niego. Pomysl jakim szokiem jest
            fakt,że człowiek z którym mieszkasz razem przed ślubem ponad 2 lata nagle
            okazuje się zupełnie kimś innym niż był przed ślubem. Przed ślubem akceptował
            fakt,ze kobieta ma odpowiedzialną pracę i nadgodziny, poślubie czepia się,że
            dom nie jest dla niej ważny tylko praca,że jest w związku z tym materialistką i
            zależy jej tylko na forsie (a mieszka u niej),bez przerwy czepia sie o porządek
            w domu (mimo,że jej podejście nic się nie zmieniło), nie weźmie sobie sam nic
            do jedzenia (a przed ślubem potrafił dla wszystkich ugotować jedzenie bardzo
            smaczne), na rózne pytania odpowiada pogardliwym tonem i potrafi użyć:"głupia
            jesteś", ironizuje, albo żartuje w przykry sposób raniąc (i jeszcze podkreśla:
            bo Ty nie masz poczucia humoru), a w czasie kłótni prawie 2-krotnie rzuca się
            do szarpaniny ręcznej. Pytanie CO WTEDY ROBIĆ, jeśli przed ślubem był OK i nie
            było żadnych takich symptomów??
            Jedno jest pewne - taka atmosfera wyniszcza okropnie psychicznie.
            Zaczęłam czytac książki na ten temat i :
            1) kobieta musi nabrać pewności siebie i swoją postawą pokazać,że nie da się
            poniżać i wyzywać
            2)trzeba odpowiednio reagować - nie odpowiada mi takie Twoje podejście
            3)w ostateczności rozstać się z tą osobą
            Powodzenia
            • gusia18 Re: Wyzwiska i poniżanie 29.12.04, 15:33
              Przeraziłaś mnie.
              Z Waszych wypowiedzi narazie wnioskuje, że po 6 latach mam dać sobie spokój z
              tą znajomością.
              I wiecie, przemyślę to. A generalnie, póki mam jeszcze czas to poczekam, mniej
              więcej wiem dlaczego tak zaczęło się robić i kiedy się skończy. Jak się pomylę
              to zrobię tak jak mi radzicie.
              Muszę tak zrobić, bo kawał życia spędziłam z tym człowiekiem i bardzo go mimo
              wszytsko kocham.
    • 33groszek Re: Wyzwiska i poniżanie 15.01.05, 18:08
      czesc gusia jest mi ciezko pisac bo wszystko jeszcze za swieze ale jezeli
      mozesz daj sobie spokoj z tym facetem, pokochalam czlowieka ktory wydawal sie
      byc wcieleniem dobroci ,czulam sie przy nim bezpiecznie i dobrze czasami tylko
      przeszkadzala mi jego zarozumialosc slowa jaki to on jest piekny wspanialy
      wyksztalcony niby nic obrazliwego prawda? wzielismy slub i moj wybrany dopiero
      pokazal na co go stac zaczely sie docinki a to ze mam krzywe zeby , ze wlosy
      nie takie ze seplenie ze piersi za male ze za chuda i wiele wiele innych slow
      ktore bolaly i bola mowil ze kocha a niszczyl na kazdym kroku dzis jestem
      znerwicowana trzydziestotrzylatka bez wiary w siebie z malenkim dzieckiem i
      uczuciem ze nie jestem nic warta najgorsze jest to ze to ja mam wyrzuty
      sumienia ze zniszczylam rodzine nie pozwol zeby ciebie spotkalo cos podobnego
      pozdrawiam
    • ewma Re: Wyzwiska i poniżanie 15.01.05, 20:38
      Takiego faceta,który wyzywa i ma ciągłe pretensje nale zy natychmiast porzucić.
      Bo jeśli teraz pozwala sobie na takie chamstwo to co będzie póżniej np.po
      ślubie? Będziesz wysłuchiwała ty .... ty... do końca życia?
    • miszelka1 Re: Wyzwiska i poniżanie 16.01.05, 13:58
      Gusia18!

      Jeżeli tylko mozesz, to daj sobie spokój i to jak najszybciej! Zmarnujesz sobie
      życie!
      Dziewczyny, nie dajcie się poniżać! Oglądajcie sie za facetami, którzy Was będą
      na rękach nosić!!! A jak sie taki jeszcze nie znalazł, to czekajcie cierpliwie.
      Bez pospiechu!
      Tak mnie to zastanawia, dlaczego kobiety w ogóle sie nad czymś takim
      zastanawiają.. Być moze jesteś do niego przywiązana, przyzwyczajenie. I
      zastanawia Cie, co zrobisz, jak go nie będzie. I to Cię martwi być moze...
      A ja Ci mówię, że zycie jest piękne i nie raz może jeszcze zaskoczyć!

      Zostaw go!!!
    • rachela180 Re: Wyzwiska i poniżanie 16.01.05, 18:31
      Nie ma się co zastanawiać tylko w pysk takiego drania i kopa na pożegnanie
    • annal678 Re: Wyzwiska i poniżanie 19.01.05, 18:36
      jeśli partner cie nieszanuje to po co z nim być. potem będzie tylko gorzej
    • rriittaa Re: Wyzwiska i poniżanie 20.01.05, 20:27
      a co jak już się przestaje zwracać na te wyzwiska? w zamian zaczynasz obrzucać
      jego podobnymi epitetami, on nie wytrzymuje i zaczynają się przepychanki... a
      na to wszystko będzie patrzeć twoje dziecko...
      jeśli to będzie chłopiec - kiedys w przyszłosci będzie ublizał i bił swoją zonę
      (mam przykład na moim koledze)
      jeśli to będzie dziewczynka - kiedys pozwoli się tak samo poniżać i popychac
      swojemu mężowi (bo dla niej to będzie normalne)
      Jeśli możesz jeszcze coś zrobić to zrób !!!!!! ja mam już formalzaję związku
      za sobą, wszystkie oszczędności wrzucone w zakup wspólnego mieszkania, i córkę
      która na to wszystko patrzy.... Wróciłam do pracy żeby uciec z domu, a teraz
      moim cichym marzeniem jest odłożyć trochę pieniędzy, żebym mogła przy kolejnej
      przepychance powiedzieć DOŚĆ i wyprowadzić się....
    • nomka Re: Wyzwiska i poniżanie 24.01.05, 18:02
      tak, mój były tak robił.Bez przerwy mnie poniżał i upokarzał nawet(a może szczególnie)przy ludziach.Cały czas dawał mi do zrozumienia, że jestem nikim a moi znajomi i rodzina to ludzie, których powinnam sie wstydzić.Powiem wprost: byłam zastraszana przez dwa lata. Okazało się, że mój były to przestępca i człowiek niezrównoważony psychicznie.teraz jestem szczęśliwą mężatką a wkrótce będę mamą, ale jeszcze niedawno cała sztrywniałam na odgłos kroków na korytarzu...Wyrwij sie z tego związku jak najszybciej!! Nie marnuj życia!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka