ante164
02.02.05, 18:01
Mój mąż wyjechał w delegację...Pierwszy raz odkąd się znamy i w dodatku nie
bardzo mamy kontakt telefoniczny (wiem, że to głupio brzmi gdy prawie wszyscy
mają komórki, ale to fakt). Strasznie dziwnie się z tym czuję mimo, że pracą
staram wypełnić sobie każdą chwilkę, całą miłość przelać na kocura, to i tak
strasznie puste wydaje mi się mieszkanie. Już zaczynam myśleć, że jakaś dziwna
jestem...ja na prawdę czuję się bez niego jak bez ręki. Może ja uzależniona
jestem...
Jak sobie radzicie z długimi wyjazdami ( bo dla mnie tydzień to ddługo!)