PRACA A ZYCIE PRYWATNE

27.02.05, 21:48
Od jakiegos czasu mysle o powiekszeniu rodziny ale przeciez sie nie da.
Niedawno zmienilam prace na nowa, myslalam, ze bedzie lepiej ale jest o wiele
gorzej. Rano przychodze do pracy godzine wczesniej, zostaje codziennie
minimum 1,5 godziny dluzej, zeby sie wyrobic z praca, od rana do wieczora
stres. Prawie codziennie nie biore przerwy na lunch bo nie mam czasu, od
biurka odchodze tylko wtedy, zeby pojsc do toalety. Przychodze do domu i
jestem padnieta, siadam na kanapie i odrazu zasypiam. Jak ja w ogole mam
myslec jeszcze o dziecku? Jak ja mam znalezc na nie czas? Czy ciagly stres i
zmeczenie jest dobre dla dziecka i czy w ogole w takiej sytuacji mozna zajsc
w ciaze? Czy wy tez macie taki nawal pracy i "deadlines" z ktorymi musicie
sie wyrabiac??????? Jestem zalamana i wyczerpana!!!

    • anula36 Re: PRACA A ZYCIE PRYWATNE 27.02.05, 22:04
      moge ci tylko powiedziec to co stwierdzila ostatnio moja kolezanka z pracy ( we
      wczesniej ciazy) pracoholiczka 100%-towa- "nawet nei przypuszczalam ze ciaza
      tak zmienia priorytety".
      Wychodzi o czasie,przychodzi o czasie,deleguje czesc rzeczy do zalatwienia na
      inne osoby - nei poznajemy jej:)
      Mysle,ze po prostu trzeba sobei ustalic priorytet-"dziecko" i sie go trzymac;)
    • domownik2 Re: PRACA A ZYCIE PRYWATNE 27.02.05, 22:41
      Ja w tej samej branzy arbajtam. I wyglada to tez tak jak u ciebie.
      Doszlam do wniosku ze jak bede chciala bobasa to pierw zmienie prace
      jak nie pomoze, to pojde na chorobowe w czasie ciazy
      pierdziele
      chce miec zdrowe dziecko
      i to jest najwazniejsze
    • domownik2 Re: PRACA A ZYCIE PRYWATNE 27.02.05, 22:45
      a tak poza tym to jak czytam twoj opis, to widze siebie:)
      az sie zaczelam zastanawic, czy nie jestes moja kolezanka z pracy :P
      • mayya2 Re: PRACA A ZYCIE PRYWATNE 03.03.05, 02:03
        domownik2 napisała:

        > a tak poza tym to jak czytam twoj opis, to widze siebie:)
        > az sie zaczelam zastanawic, czy nie jestes moja kolezanka z pracy :P


        chyba raczej nie.....a w jakiej firmie pracujesz, jesli mozna wiedziec...
    • oxygen100 Re: PRACA A ZYCIE PRYWATNE 28.02.05, 09:40
      A to wspolczuje. Owszem miewam deadliny wtedy trzeba sie sprezyc i popracowac.
      Ale tak w ogole to mam niby nienormowany czas wiec moge byc dowolnie wczesniej
      przed 9.00 i wychodzic dowolnie pozno po 16.00:))A tak powaznie to na szczescie
      nikt nas nie rozlicza z czasu pracy, czesto pracuje w domu gdy mam jakas
      pisanine lub przygotowanie wystapienia czy posteru bo w pracy mamy zbyt
      rozrywkowa atmosfere.Na szczescie moj szef jest fajny i ostatnio stwierdzil ze
      po co mam przychodzic do pracy przeciez jest mroz:)))
      Ale kij ma dwa konce. Niby bnie pracuje pod wielka presja za to ze swinstwami.
      Izotopy, gazy do narkozy, rozne chemikalia organiczne, leki o nieznanym
      dzialaniu (nowo syntetyzowane). Gdy robisz doswiadczenie lepeij miec 100%
      pewnosc czy nie jest sie w ciazy bo moze byc roznie. A poniewaz pracuje w
      syfach to musze sie badac u neurologa czy owe syfy nie padly mi calkiem na
      mozg:)) wiec sama ocen co lepsze:)
    • maira Re: PRACA A ZYCIE PRYWATNE 03.03.05, 20:30
      Jestem pierwszy raz na tym forum,ale już widzę,że będę częściej zaglądać.Jestem
      mężatka dopiero od 2lat więc dzieci na razie nie planujemy,ale zainteresowal
      mnie temat:praca a życie prywatne.Pracuję jako asystentka w kancelarii
      adwokackiej i jest to b.stresująca praca,cały czas w biegu,często zamiast o 17
      wychodzę o 21-22.Wracam do domu i padam!Mąż pracuje podobnie,wcześnie
      wychodzi,późno wraca,też zmęczony.Niby weekendy są dla nas,ale tak nie do
      końca.A to wizyta rodziców,znajomych,zakupy,sprzątanie itp.Jak patrzę na swoje
      życie to czuję,że ucieka mi między palcami.Cieszę się,że mam świetną
      pracę,tylko jakim kosztem się to odbywa??
Pełna wersja