Dodaj do ulubionych

TESCIOWA -BABCIA

23.03.05, 17:14
Poradżcie mi co mam zrobic.Chciałabym sie oderwać od domu podjac prace bo mam
dosc siedzenia w domu.Córka ma 10 miesiecy.Teściowie mieszkaja blisko
,tesciowa ma 51 lat i jest na swiadczeniu przedemerytalnym czyli
tzw.dyspozycyjna.Al;e co z tego ze wie, ze chce isc do pracy a ona nie
podejmuje tematu zeby opiekowac sie dzieckiem.Mogłabym zatrudnic nianie ale
zapłace jej 500zł a zarobię 1000zł.Czy jest wtedy sens pracować + dojazdy.Moja
mama tez pewnie gdyby mieszkała blisko nie opiekowałaby sie dzieckiem bo
zawsze mowi ze jest za nerwowa i niema zdrowia całymi dniami siedziec z
dzieckiem a ma tyle samo lat.Stosunki z tesciowa miałam zawsze chłodne choc
ona bardzo kocha wnuczke,kupuje jej wszystko.Bardzo rzadko ja osobiscie ja
widuje czesciej maz odwozi dziecko do babci zeby u nich pobyło a my
odpoczywamy.Napiszcie jak wy sobie radziłyście ze swoim problemem.Ja juz mam
swoje lata ale jakoś nic madrego nie przychodzi mi do głowy.
Obserwuj wątek
    • woman-in-love Re: TESCIOWA -BABCIA 23.03.05, 17:24
      Na Twoim miejscu siedziałabym z dzieckiem jak najdłużej w domu. Wiem, że to
      nieatrakcyjne, ale procentuje zdrowiem dziecka, wzajemną więzią i dobrym
      kontaktem na dalsze lata. Nie strać tego czasu za 500 zł miesięcznie.
      • olbrachta Re: TESCIOWA -BABCIA 23.03.05, 17:40
        albo poedjmij pracę chałupniczą :) Jeśli juz zwykłą, to zapłać opiekunce choćby
        i 700 zł, ale teściowej dziecka pod opieką nie zostawiaj! Wszystko jej kupuje,
        rozpuści Ci dziecko i jeszcze nagada głupot
        • ulka32 Re: TESCIOWA -BABCIA 23.03.05, 18:57
          olbrachta napisała:

          > albo poedjmij pracę chałupniczą :) Jeśli juz zwykłą, to zapłać opiekunce choćby
          >
          > i 700 zł, ale teściowej dziecka pod opieką nie zostawiaj! Wszystko jej kupuje,
          > rozpuści Ci dziecko i jeszcze nagada głupot

          Oj tu nie masz racji tesciowa jest fer jesli chodzi o wychowanie dziec wszystko
          robi z rozsadkiem.Problem w tym ze chce byc tylko babcia a nie niania.
          • kasia1302 Re: TESCIOWA -BABCIA 23.03.05, 19:42
            I ma święte prawo być tylko babcią. Żadna babcia nie ma obowiązku zajmowania
            się wnukami, może ale nie musi. Jak chcesz wrócić do pracy to znajdź nianię.
            Reguły będa z góry ustalone i jasne.
          • olbrachta Re: TESCIOWA -BABCIA 24.03.05, 11:05
            A, to zmienia postać rzeczy. Z Twojego postu wywnioskowałam, że nie nadaje się
            na opiekunkę.
            Cóż. Jeśli ona nie chce, to jej nie zmusisz. Nie miej żalu, po pierwsze jest
            starszą osobą, apo drugie to naprawdę dużo lepiej. Mówię Ci, zapłać choćby i
            700. 300 masz w kieszeni i nie gnuśniejesz. Przynajmniej nie będziesz słuchać,
            ile to ona dla Ciebie nie robi i że Ci dziecko nawetr musi wychowywać.
            Odpuść.
            • ulka32 Re: TESCIOWA -BABCIA 24.03.05, 14:02
              Autor: olbrachta
              Data: 24.03.2005 11:05

              + dodaj do ulubionych wątków

              + odpowiedz cytując + odpowiedz
              A, to zmienia postać rzeczy. Z Twojego postu wywnioskowałam, że nie nadaje się
              na opiekunę

              Moja tesciowa właśnie jest odpowiednia osoba na opiekunke bo przepracowała nawet
              w zawodzie Położnej 30 lat.To odpowiedni materiał na nianie ale cóż z tego jak
              nie chce.Rozmawiałam z mężęm w tej sprawie to powiedział mi ze skoro chce tak
              bardzo pracowac to zebym poszła do jego mamy i z nia rozmawiała bo on ani mysli
              w tej sprawie zrobić cokolwiek.Zaproponował nawet mi zeby moja mama do nas
              zjechała na pewien okres .Ale ona nie chce o czymś takim słyszeć.Powiedziała mi
              ze sama wychowała troje dzieci i wnuków ani myśli.Mam taki mętlik w głowie i
              fajna praca na mnie czeka.A z dwiema nianiami rozmawiałam dzisiaj jedna pali
              papierosy co mnie nie odpowiada a druga ma dziecko pięćioletnie w przedszkolu
              straciła prace i chce zarobić.A co się stanie jak jej dziecko zachoruje i nie
              bedzie mogła przyjśc do mojego.Co wtedy zrobię.
              • niusiak555 Re: TESCIOWA -BABCIA 01.04.05, 11:37
                no to gratuluję męża, uważam, że powinien jednak "kiwnąć palcem" w tym
                kierunku, choć zapewne i tak nie przyniosłoby to oczekiwanego przez Ciebie
                rezultatu. Skoro Teściowa i Mama nie chcą Ci pomóc to ich nie zmusisz,
                zresztą "z niewolnicy nie ma robotnicy".
                Gdybym miała wynająć opiekunkę a sobie zostawić 300- 500 zł, to pomyślałabym o
                pracy na pół etetu - tylko po to, żeby nie wypaść z rynku pracy, nie stracić
                kwalifikacji. A znalezienie porządnej opiekunki to podobno duzy problem, trymam
                kciuki za pomyślne rozwiązanie...
    • kasiorek76 Re: TESCIOWA -BABCIA 23.03.05, 19:44
      Ja oddałam swoja córcię - miała skonczone pół roku, obecnie 2 lata i 8 m-cy, do
      żłobka bo musiałam wrócić do pracy i wcale tego nie żałuję!!! Corka bardzo
      dobrze się zaadoptowała. Panie w żlobku potrafia być konsekwentne, czego nie
      każdy rodzic potrafi, świetnie bawią się dziećmi, prowadza zajęcia, które
      podejrzewam nie każda mama chciałaby razem z dzieckiem wykonywać. I pomimo, że
      jest w żlobku staram sie poświęcac jej jak najwięcej czasu, ale nie o to chodzi
      że będę obecna w domu, ale żeby się z nia pobawic, porozmawiać. Sądzę, że
      siedząc w domu moje dziecko nie miałoby takich atrakcji. A jesli chodzi o
      zdrowie, to dziecko i tak będzie zbierać infekcje (czego nikomu nie życzę). Bo
      jesli nie np. w żlobku, to w przedszkolu lub w szkole.
      Pozdrawiam
      • ulka32 Re: TESCIOWA -BABCIA 23.03.05, 21:31
        Oddałabym dziecko do żłobka ale mąż jest przeciwny temu.Zresztą uważa że nie mam
        potrzeby iść do pracy bo on jest w stanie nam zapewnic dobry poziom
        utrzymania.Mój pomysł pójscia do pracy wyszedł odemnie poniewaz mam bardzo
        absorbujace dziecko,chciałabym troche odpocząć od domu i czuje potrzebe kontaktu
        z ludzmi.Mąż na nianie sie godzi tyle tylko ze którąkolwiek rozmawiałam jakos
        dziwnie ale nie mam zaufania.Sama nie wiem ,najlepsza byłaby babcia ale tutaj
        znowu nie tak jakbym chciała.
    • g0sik Re: TESCIOWA -BABCIA 23.03.05, 21:31
      ulka32 napisała:

      "...Al;e co z tego ze wie, ze chce isc do pracy a ona nie
      podejmuje tematu zeby opiekowac sie dzieckiem..."

      Trudno jej się dziwić, co innego miłość do wnuczki, a co innego siedzenie z nią
      dzień w dzień. Moja Teściowa siedziała z córcią miesiąc i jej podziękowałam.
      Płaciliśmy jej więcej niż opiekunce a zajmowała się Olą tak, że szkoda gadać.
      Skoro unikacie się i nie lubicie na co dzień to pomysł żeby teściowa siedziała
      z córką nie jest najlepszy. Nie będziesz mogła nadal jej unikać, bo sama po
      pewnym czasie stwierdzisz, że nie da się wszystkiego załatwić zasłaniając się
      mężem. Pomyśl o żłobku jeśli Cię nie stać na opiekunkę...
      • ulka32 Re: TESCIOWA -BABCIA 23.03.05, 21:41
        Gosik napisała:>

        Skoro unikacie się i nie lubicie na co dzień to pomysł żeby teściowa siedziała
        > z córką nie jest najlepszy.


        Wiesz Gosik to nie jest tak jak myślisz ja nigdy z tesciowa nic nie miałam
        ,żadnych zgrzytów i wcale nie mowie ze jej nie lubie albo ona mnie.Stosunki sa
        obojętne,chłodne nikt za nikim nie tęskni taki styl zachodni.I nikt nikomu
        niczego nie zarzuca ze cos nie tak.Pewnie to tez wypływa z mojego charakteru.A
        tesciowa przeciez ma swoje lata choc na nie nie wyglada i prowadzi swoj dom a ja
        swoj.Nikt nikomu nie zaglada w gary.Ale teraz chodzi o dobro małej.Pewnie bede
        sie musiała pogodzić z siedzeniem w domu jesli czegos madrego nie wymyślę
    • marekpla Re: TESCIOWA -BABCIA 23.03.05, 21:36
      nie ważne za ile, idź do ludzi. Mówi Ci to ojciec trójki odchowanych dzieci.
      żyj swoim życiem. Tęściowa krzywdy dzieciom nie zrobi
      • carimera Re: TESCIOWA -BABCIA 24.03.05, 13:31
        Droga Ulu

        Czy przyszło ci do głowy porozmawiac z tesciowa w tym temacie.Przeciez jesli ona
        nawet nie chce to jest to tylko twoje zdanie tak wnioskuję bo nie piszesz ze
        rozmawiałyście o tym problemie.Czy ty uważasz ze ona ma zabiegac o takie
        rozmowy.Jesteś młoda i to ty powinnas wykonac ten ruch.W koncu to tobie zalezy
        zeby sie urwac z domu.Jesli nawet sie nie zgodzi to ja osobiscie sie nie dziwie
        bo sama bedac mama wiem co to znaczy siedziec na cały zegar w domu. Tesciowa z
        tego co piszesz swoje juz wypracowała to pewnie teraz chce odpocząć.Ale nic sie
        nie stanie jak ja odwiedzisz z córeczka i zapytasz wprost.Sa Swięta to masz okazję.
        • ulka32 Re: TESCIOWA -BABCIA 26.03.05, 16:17
          No i żeby było jasne to nie porozmawiam z teściowa w sprawie opieki nad
          dzieckiem bo nie zaprosiła nas na Swięta.A taka miałam nadzieje ze moze cos mi
          sie w koncu uda.
    • miss_dronio Re: TESCIOWA -BABCIA 26.03.05, 17:04
      Ulu! To jest Twoje dziecko a nie Teściowej. Tylko Ty i Twój maż macie obowiązek
      zajmowania się swoim dzieckiem. Ona swoje juz odchowała i ma prawo do
      wypoczynku:) Mam nadzieję, ze nie wywierasz na Niej żandnej presji psychicznej?
      Jesli zdecydowała, ze nie ma ochoty wychowywac cudzych dzieci to ma do tego
      pełne prawo. Zgadzam się z tym co napisała ktoś powyżej -nawet dla tych 500 zł
      (1000-500 na opiekunkę) warto wyrwac się z domu i robić coś fajnego (pod
      warunkiem, ze jest to interesująca, rozwijająca praca. Jeśli na tych 500 zł
      Tobie nie zależy a masz na przykład pracowac w sklepie to faktycznie lepiej
      chyba zostać z dzieckiem w domu).
      Pzdr.
      • kaya11 Re: TESCIOWA -BABCIA 26.03.05, 23:07
        Ja tez uwazam ze nie mamy prawa wymagac od babc czy dziadkow zeby zajmowali sie
        naszymi dziecmi. To przede wszystkim wbrew naturze. My jestesmy rodzicami a nie
        oni. Ich rola to wlasnie byc babcia i dziadkiem.
        Ulu, Twoja sytuacja wyglada tak ze jestes po prostu zmeczona swoim dzieckiem.
        Wiele matek to ma, to taki "urok" macierzynstwa. Nie chce prawic moralow ze
        pierwsze 3 lata dziecka wplywaja diametralnie na jego rozwoj i ksztaltuja jego
        psychike, bo to pewnie wiesz. Ja bym zawsze wybrala moja opieke nad wlasnym
        dzieckiem, bo balabym sie jak wplynalby na nie zlobek czy opiekunka (male
        dziecko jest za male zeby np. poskarzyc sie nam ze cos go zlego spotkalo). Ale
        jest to oczywiscie Twoj wybor. Pomysl - jezeli nie uda sie znalezc opiekunki, to
        moze ktos zgodzi sie odciazyc Cie chociaz na 2 godziny dziennie, tak zebys
        poszla sobie do fryzjera, czy do kina? To by na pewno duzo pomoglo w Twoim
        samopoczuciu !
        • ulka32 Re: TESCIOWA -BABCIA 27.03.05, 11:50
          Ja niczego nie wymagam ale uwazam ze pomoc babci jest lepsza niż najlepszej
          opiekunki.Gdyby to była taka prawdziwa babcia zmeczona zyciem ale ona wygladem i
          zdrowiem przeskoczy 40-tke.Jak wychodzi na spacer z moja coreczka to kazdy mysli
          ze to jej jak ja nie zna.Pomyslałam ze mogłaby nam pomoc gdyby tylko miała
          troche dobrej woli.Ja wiem ze nic nie musi ale w koncu to jej wnuczka.Dawanie
          pieniedzy nie załatwia sprawy bo człowiek chciałby sie oderwac od domu.Już sie z
          tym pogodziłam ze musze siedziec trudno nie ja sama wiele kobiet tak ma.
    • bea.bea Re: TESCIOWA -BABCIA 28.03.05, 13:12
      Nie zabardzo rozumiem dlaczego niby twoja teściowa , miałaby podejmować temat
      opieki nad dzieckiem .....
      W jońcu to twoje dziecvko, twoja praca i twój problem ....
      rozumiem , zebys to ty ja pop[rosiła o pomoc, bo w końcu ty tej pomocy chcesz....

      Jest pewne rozwiązanie twojego problemu.....ale to ty powinnas to załatwić i
      porozmawiać z teściową...

      Proponuję tak....( sama tak mam)

      powiedz teściowej , ze chcesz iśc do pracy..i to co napisałaś, o finansach, że
      bardzo przydała by ci się jej pomoć, ale zdajesz sobie sprawę , z uciązliwości ,
      jakie niesie opieka nad dzieckiem , i np...weźmiesz opiekunkę na trzy dni a dwa
      dni u babci....
      zapytaj co o tym myśli... a nawet zapytaj co powinnaś zrobić...

      często czytając posty , nie rozumiem , dlaczego ludzie nie potrafia ze soba
      rozmawiać ...nie gniewaj się ....

      dlaczego łatwo napisać posty na forum , a nie powiedzieć tego samego
      teściowej...zapytać o rade....ona poczuje się doceniona . potrzebna,,,,i
      ...zaplusujesz , nawet gdyby ci nie pomogła
    • vinca Re: TESCIOWA -BABCIA 30.03.05, 19:11
      Slowem - zastanawiasz się jak wcisnąć dziecko dziadkom?
      Do tej pory teściowa była be a teraz to już ma być cacy?
      Co za paranoja
    • aga1004 Re: TESCIOWA -BABCIA 01.04.05, 14:06
      Ja podjełam decyje nie pracuje w mojej sytuacji za 650 zł netto - dojazdy 180
      miesięczny przeczkole 200 i prosić kogoś by odbierał małego z przetrzkola bo ja
      do 18 w pracy to jeszcze sie da wytrzymać w domu a narazie planujemy 2 dziecko
      za 3 lata pujde do pracy a dzieci do szkoły i przetszkola. narazie dom dom i
      jeszcze raz dom.
      • nallega_m Re: TESCIOWA -BABCIA 02.04.05, 10:57
        moze ty lepiej oddaj dziecko do PRZEDSZKOLA, moze przynajmniej nie bedze miec w
        szkole z pisaniem problemow...
        wg mnie to nie jest fair nie widywac sie z tesciowa, podrzucac jej dziecko, jak
        sie chce miec spokoj a potem jeszcze wymagac, zeby jako niania robila. ona
        pewnie wnuczke kocha i moze nawet by sie zgodzila, ale na pewno czulaby sie
        wykorzystywana. nie mozna traktowac ludzi w sposob instrumentalny, jesli nie
        utrzymujesz z nia kontaktu, to badz konsekwentna. takie "przyslugi" sa normalne,
        gdy panuja serdeczne relacje.
        • ulka32 Re: TESCIOWA -BABCIA 02.04.05, 14:22
          Widziałaś przedszkola dla dzieci 10 miesięcznych? bo ja nie.
          • magi104 Re: TESCIOWA -BABCIA 02.04.05, 16:27
            O tym przedszkolu to było zdaje się, nie do ciebie tylko do Aga1004, która dwa
            razy podjęła próbę napisania tego słowa, ale ani razu jej się nie udało zrobić
            tego poprawnie:)
            • tojaa33 Re: TESCIOWA -BABCIA 02.04.05, 16:37
              magi104 napisała:

              > O tym przedszkolu to było zdaje się, nie do ciebie tylko do Aga1004, która dwa
              > razy podjęła próbę napisania tego słowa, ale ani razu jej się nie udało zrobić
              > tego poprawnie:)
              -----
              zdecydowanie ,post był skierowany do osoby,którą wskazałaś,zaskakujące ile można
              zrobić błędów w paradoksalnie tak prostym słowie jak *przedszkole*

              pozdrawiam
              • marta-29 Re: TESCIOWA -BABCIA 17.04.05, 20:35
                jezeli masz mozliwosc to posiedz z dzieckiem.ja bylam w takiej sytuacji ze
                kiedy maz nie mogl znalezc pracy ja ja znalazlam a kiedy i maz poszedl do pracy
                to tesciowa owszem siedziala z wnukiem ale za takie pieniadze jak opiekunka nie
                mowiac o tym ze jej metody wychowawcze diametralnie roznily sie od
                naszych.teraz ja wychowuje mojego syna a oni go tylko rozdrazniaja i staraja
                sie jak moga zeby nam to wychowywanie utrudnic.
                • karolcia44 Re: TESCIOWA -BABCIA 18.04.05, 12:04
                  Właściwie moja teściowa jest całkiem , całkiem do rzeczy. Dziecko jednak
                  wolałam posłać w wieku 3 lat do przedszkola niż zostawić je pod opieka babci,
                  która wychowała już swoich 5 -cioro. Mało się nie pogniewała na nas. Teraz
                  przyjeżdża wyjątkowo kiedy dziecko jest chore ale i tak widzę jak bardzo chce
                  okazać się lepsza we wszystkim ode mnie i utwierdzam się w przekonaniu, że
                  bardzo dobrze, że nie zajmuje się małą zawsze. Ta rywalizacja o uczucia jest
                  straszna, czasami szkoda mi jest mojej osobistej mamy, która woli się odsunąć
                  na bok niż wyrywać dziecko z objęć do objęć(i nic dziwnego, że woli przyjeżdżać
                  gdy teściowej u nas nie ma. W życiu do głowy by mi nie przyszło aby zmuszać,
                  którąś z nich do zajmowania się moim dzieckiem ( nie to nie)! W żłobku jak tak
                  bardzo chcesz pracować przyjmują już niemowlaki. Płacę za przedszkole i z mojej
                  pensji nie zostaje mi nawet 500 zł.Płacę i wymagam i przynajmniej babcia nie
                  wtrąca mi się w wychowywanie córki i dziecko uczy się wierszyków, bawi się z
                  innymi dziećmi i je to na co ja się godzę a nie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka