Dodaj do ulubionych

Dbanie o siebie

05.04.05, 17:45
Czy usidlając na dobre faceta nadal jest w Was sporo checi do dbania o siebie
czy to sie zmieniło?CZy pozwalacie sobie czasem na chwile lenistwa czy zawsze
staracie sie byc super atrakcyjne zadbane zrobione dla męza?Ja staram sie jak
moge aby moj maz postrzegał mnie jako zadbana kobiete,kupuje czesto ubrania ,
robie delikatny makijaz nawet po domu dbam o ciało,choc przyznaje sie bez
bicia ze czasami odpuszczam i np zdarza mi sie golic nogi i bikini co drugi
dzien,czy np nie regulowac dłuzszy czas brwi i łazic wtedy z takimi
nieestetycznymi odrastającymi włoskami no i 0 dbania o paznokcie 0 manikiure
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: Dbanie o siebie 05.04.05, 20:44
      Nie pozwalam sobie na zaden luz. Dyskretny makijaz nie szpeci nikogo zwlaszzca
      kobiet w moim wieku:)) Zreszta bardzo lubie swoje poranne rytualy i nigdy nawet
      jak jestem w domu sama nie chodze bez makijazu ani z rozmemlanymi wlosami.
      Jedyne nad czym ubolewam to to ze nie moge robic manikiuru (alergia na lakier
      czy jakas inna franca)O cialo tez dbam bo wydaje mi sie ze widze juz pewien
      syndrom zwiotczenia:))
    • bdb1 Re: Dbanie o siebie 06.04.05, 08:39
      Owszem, dbam o siebie, ale nie robię tego dla męża. Nigdy nie chodzę po domu w
      wyciągniętym dresie, w przyczłapanych laczkach z wałkami na głowie i z petem w
      buzi. Nie mam też fioła na swoim punkcie, ponieważ nie lakieruję sobie paznokci
      (mam b. krótkie), nie reguluję brwi, nie farbuję włosów... Zawsze maluję rzęsy
      i nakładam cień na powieki, codziennie też golę nogi, bikini i oczywiście pod
      pachami. Jeśli chodzi o koncycję fizyczną, to do pracy chodzę pieszo, pół
      godziny w jedną stronę i pół w drugą bardzo szybkim krokiem. Jak jest pogoda to
      jeżdżę na rolkach a jak nie, to ćwiczę w domu. Co do ciuchów - nie mam mani
      kupowania, zresztą wolę mieć uszyte, bo nie bardzo lubię być ubrana, jak
      większość ludzi, a tym bardziej super modnie (z butiku).
    • an_ni Re: Dbanie o siebie 06.04.05, 10:17
      a co to znaczy usidlic na dobre faceta?
      • annb Re: Dbanie o siebie 06.04.05, 10:21
        an_ni no wiesz..Gdybym mogła schowałabym
        Twoje oczy w mojej kieszeni
        Żebyś nie mógł oglądać tych
        Które są dla nas zagrożeniem
        Do pracy
        Nie mogę puścić Cię nie nie
        Tam tyle kobiet
        Każda w myślach gwałci Cię
        Złotą klatkę sprawię Ci
        Będę karmić owocami
        A do nogi przymocuję
        Złotą kulę z diamentami
    • ktos3 Re: Dbanie o siebie 06.04.05, 11:56
      a mój mąż kocha mnie i taką wypacykowaną i taką w piżamie z potarganymi włosami :o)...teraz kiedy jestem w 9 miesiącu ciąży i czuję się jak pół słonia on ciągle powtarza, że małe jest piękne ale dużego jest więcej :o) pozdrawiam
      • coolaga1 Re: Dbanie o siebie 06.04.05, 12:17
        A ja mam swira na punkcie zadbanych paznokci, starannie dobranej garderoby i
        nienagannej fryzury.
        • diana-zaw Re: Dbanie o siebie 06.04.05, 20:13
          eh.....moj ukochany tez tak mowi ze kocha mnie niezaleznie od tego jak wygladam i twierdzi ze po porodzie wygladam tez dobrze ale ja tego wcale nie czuje. Poza tym widze jak na mnie patrzy jak chodze w dresie a jak gdy jestem dobrze ubrana,mam makijaz itd.....tylko ze czasami trudno o siebie dbac kiedy masz dziecko dom i meza na glowie.A moze ma ktoras z was szybkie sposoby na szybkie zadbanie o siebie :)????
          • oxygen100 Re: Dbanie o siebie 07.04.05, 13:40
            hehe szybkie jak szybkie ale skuteczne. Wstaje co najmniej 2 godziny przed
            yjsciem z domu. Albo lepiej 3. Wtedy na wszytsko mam czas na kapiel gazete w
            wannie kawe, pogapienie sie na ciuchy i wypindrzenie. W koncu piata akrylowa
            ciezko sie rozprowadza a plamy opadowe zawsze musze starannie przykryc coby nie
            zdradzaly ile mam naprawde lat:DDD
            • zdrowazocha Re: Dbanie o siebie 07.04.05, 14:42
              a to ja będę robić za "tą, co o siebie nie dba" ;)

              mam swój ulubiony dres, pozostałe sztuki garderoby możemy policzyć na palcach
              obu rąk, makijaż robię od wielkiego święta i nigdy nie wstaje wcześniej niż na
              20 minut przed wyjściem z domu... ale mi z tym dobrze :D lubię czuć się "po
              swojemu", swobodnie.

              Zresztą mój mąż kocha mnie taką i często słyszę: "nie maluj się, tak mi się
              bardziej podobasz", "wolę jak masz trochę ciałka" itp. a naprawdę co chwilę "ale
              ty jesteś śliczna" ;))))
              więc z pretensjami do mojego męża ;)
              zresztą mamy takie same dresy i lubimy sobie w nich paradować po domku, nie wiem
              czy za parę lat będziemy wyglądać jak Rózia i Powolniak, ale jeśli nadal
              będziemy tacy szczęśliwi, to szczerze mówiąc - mam to gdzieś ;)
    • axy23 Re: Dbanie o siebie 08.04.05, 00:08
      a mój mi zawsze mówił, żebym się nie malowała, bo tak lepiej wyglądam, a
      maowanie niszczy skórę i się skóra szybciej starzeje
      nie wiem skąd to wiedział (bo chyba nie z własnego doświadczenia :]), ale
      ponieważ nie czułam kilka lat temu potrzeby malowania się, to się z nim
      zgadzałam
      i co dalej - niedługo 26 stuknie, cera już nie ta, a ja umiem używać tylko
      tuszu do rzęs i pomadki nawilżającej, a jak kiedyś próbowałam zrobić kreski
      eyelinerem albo kredką, to nadawałam się bardziej do straszenia niż do oglądania
      chociaż są i plusy - koleżanka powiedziala mi, że zazdrości mi, że mogę sobie
      wyjść z domu tak bez makijarzu i że czuję się z tym dobrze, bo ona nie może na
      siebie patrzeć jak się nie pomaluje

      oxygen - mam pytanko:
      jak masz na powiedzmy ósmą, a dojazd ci zajmuje powiedzmy godzinkę, to w trosce
      o swój wygląd wstajesz powiedzmy o czwartej??? podziwiam - ja po takiej akcji
      cały dzień wyglądałabym koszmarnie z niewyspania i czuła się jeszcze gorzej...
      dobra przyznaję się - wolę dłużej pospać i wyglądać "sportowo", a mój mąż i tak
      nie widzi różnicy
    • courtney Re: Dbanie o siebie 08.04.05, 19:19
      To ciekawe ze większosc facetow wmawia swoim zonom ze powinny stawiac na
      naturalnosc a wiec 0 pindrzenia, makijazu a wiekszosc kobiet przekonana jest ze
      facet i tak nie widzi roznicy wiec po co tracic czas lepiej pospac;-)
      To czemu 10 na 10 facetow ogarnie wzrokiem na ulicy fajną wypindrzoną
      babkę,zwroci uwage na super zadbaną i zrobioną kolezanke z pracy czy zachwyci
      sie fotą jakiejs wystylizowanej cud dupencji w magazynie dla panow.Oczywiscie
      są ojcami waszych dzieci , kochają, szanują i trwają przy was ale kazdy to
      wzrokowiec, nie ma faceta ktory nie lubi podziwiac kobiet.
      • natalya20 Re: Dbanie o siebie 08.04.05, 19:32
        nie dbam o siebie przesanie, po domu chodze w starych rzeczach czasami sie nie
        maluje zdazy mi sie tez zapomniec ogolic nogi, jednak moj zawsze powtarza ze
        nie zniosl by gdybym przytyla(pomijajac ciaze) z wlasnego zaniedbania obzarstwa
        i lenistwa, ale nie bardzo mnie to dotyczy bo lubie wysportowana i zdrowa
        sylwetke
      • axy23 Re: Dbanie o siebie 08.04.05, 22:17
        a jakze - zwracaja uwage na zadbane kobiety i na wypindrzone lale, ale sami
        wolą "naturalne piękno", bo:
        gdyby wiedzieli ile kosztuje bycie zadbana kobieta woleliby nie miec takiej na
        utrzymaniu
        uwazaja, ze tzw. tapeciary za pare lat beda wygladaly 10 lat starzej
        baliby sie, ze taka panna bedzie ich zdradzac
        kobieta ktora duza wage przyklada do wlasnego wygladu mialaby tez pewnie duze
        wymagania co do ich wygladu, czyli musieliby sie bardziej starac, a oni tego
        nie lubia...

        takie mniej wiecej humorystyczne wnioski wysuwam na podstawie znanych mi
        osobników płci męskiej - poprawcie mnie jesli sie myle :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka