kadya
21.04.05, 12:50
Witajcie dziewczyny- i nie tylko:)
Nie jestem jeszcze żoną, ani narzeczoną (ale wydaje mi się że moje kochanie
chce to zmienić :)) ale już mam do Was pytanie dotyczące Teściowej. Po prostu
boję się Matki mojego słoneczka- może nie panicznie, bo nawet trochę czasem
porozmawiamy, ale... no cóz. Jest to kobieta na wysokim stanowisku, mająca
swoje (zawsze nieomylnie) poglądy, . Kobieta która ocenia ludzi często przez
pryzmat pieniędzy i wykształcenia. No i problem zaczyna się taki: Ona uważa
że nie powinniśmy tyle ze sobą przebywać, bo przecież nie jesteśmy jeszcze
nawet narzeczeństwem, że się zachowujemy jakbyśmy takowym byli, a jak
przyszliśmy z wesela mojej przyjaciółki i opowiedzieliśmy, że na oczepinach
ja złapałam welon a On krawat, to stwierdziła z oburzeniem "Co Wy
robicie!!" . Wryło mnie to i szczerze powiem, że niemalże uciekłam do pokoju
miśka, tak mi się głupio zrobiło... Wiecie- boję się- tej kobiecie tyle
rzeczy nie odpowiada, że boję się iż nie zaakceptuje mnie jako narzeczonej a
później tym bardziej jako żony. Na szczęście moje słoneczko ma duuży dystans
do Niej i do tego co Ona mówi, więc odpada problem słuchającego mamusi
mężulka. Ale ja i tak się boje...:(:( podnieście mnie troszkę na duchu,
proszę...