Dodaj do ulubionych

NERWICA!!!!!!!!!!!!!!!

02.06.05, 10:31
Witajcie drogie kobietki!!
Od dluzszego czasu zagladam na to forum jednak rzadko sie wypowiadam, ale
teraz mam problem i moze mi pomozecie :))
Mianowicie wczorajbylam u lekarza, bo od pewnego czasu sie zle
czulam.......no i okazalo sie, ze mam nerwice z ostrymi napadami leku :(
oczywiscie dostalam proszeczki uspokajajace i skierowanie do psychoterapeutki.
Teraz sie zaczelam zastanawiac co moglo byc tego przyczyna i dochodze do
wniosku, ze to moze byc przez mojego meza!! Od pewnego czasu ciagle sie
klocimy, bo on rzeczywiscie zachowuje sie jak palant. Fakt jestesmy mlodzi bo
on ma 24 lata a ja 23 (mamy 4 miesieczna coreczke) jednak on sie zachowuje
jak 15 latek!! W niczym mi nie pomaga ciagle zostawia syf po sobie, ale to
nie jest najgorsze on sie lubi znecac na de mna psychicznie mowi takie
rzeczy, ze az wstyd mowic....... Ostanio doprowadzil mnie do takiego stanu,
ze powiedzialam iz nie chce mi sie nawet zyc, a on na to: to odbierz sobie
zycie, to bede mial swiety spokoj!! Zawsze bylam osoba bez kompleksow do
czasu kiedy urodzilam dziecko no i faktem jest, ze znacznie przytylam, ale
jestem krotko po porodzie i mam czas na schudniecie, a on juz teraz sprawil,
ze z domu wstydze sie wychodzic. Mowi, ze to tylko zarty no wlasnie wszystko
traktuje jak jeden wielki zart!!!! Najgorsze jest to, ze nie dociera do
niego, ze mnie rani on jest swiecie przekonany, ze ja lubie sposob w jaki sie
do mnie odnosi!! To jest poprostu chore!! Czasmai mi sie wydaje, ze to jemu
by sie przydala psychoterapia. Tyle razy co z nim rozmawialam na rozne
sposoby to poprostu jak bym do sciany mowila. Juz jestem tym naprawde
zmeczona.......nawet nie mam sily plakac :(( Myslalam, zeby sie wyprowadzic
do rodzicow z dzieckiem na jakis czas dopoki sie nie wylecze, ale wiem, ze to
nie zalatwi sprawy, bo nadal go kocham i nie chce od razu przekreslac naszego
maluzenstwa. Jesli jednak on sie nie zmieni nie bede ryzykowac utraty zdrowia
gdyz mam corke ktora musze sie zajac i to przede wszystkim dla niej musze byc
zdrowa.
Kochane kobietki co byscie zrobily na moim miejscu, bo ja naprwde juz nie
mam sily :((
Pozdrawiam serdecznie :))
Obserwuj wątek
    • abi28 Re: NERWICA!!!!!!!!!!!!!!! 02.06.05, 10:37
      Myślę że to dobry pomysł żeby wyjechać z dzieckiem do rodziców na jakiś czas i
      dać sobie czas do przemyślenia i nabrania dystansu do wszystkiego, tylko
      najpierw z nim pogadaj i powiedz co zamierzasz zrobić i po co.
    • zuzaba Re: NERWICA!!!!!!!!!!!!!!! 02.06.05, 11:20
      Wierzbo, ja też mam nerwicę lękową, co prawda z innych powodów.
      Bez psychoterapii sie nie obejdzie, to jest bardzo dobra rzecz, tak, jakbyś
      rozmawiała z przyjacielem.
      Sposób, w jaki mąż Cie traktuje nie wróży nic dobrego, niestety.
      Wpierw musisz się lepiej poczuć. Wyprowadź się do rodziców, pujdź do
      psychoterapeuty, dojdź do siebie. A potem, jeśli koniecznie chcesz ratować
      małżeństwo, to może jakaś terapia małżeńska?
    • chrisb004 Re: NERWICA!!!!!!!!!!!!!!! 02.06.05, 12:03
      Hej !
      Co prawda nie kobietka, ale odpisze. My mamy wiecej stazu za soba i malego 2
      letniego malucha. Ale problemy podobne.
      Tylko ze u mnie to ja wysluchuje epitetow, okreslen Ty nigdy/Ty zawsze,
      nawet jesli zrobie cos raz - slysze ze wiele, jesli zrobilem cos dwa dni temu i
      tak slysze ze ja to nigdy itd itd ...
      Tylko wez teraz wytlumacz zeby cos z tym zrobila !
      Mowię "Wyjedź sama w gory, odpocznij, nabierz dystansu" - NIE.
      "Wyskocz gdzies, umow sie z kumpelą na kawe" - NIE
      "Pojdziesz na terapie" - NIE, bo chcesz zrobic ze mnie wariata i zamknac mnie u
      czubkow przykladow mozna ciagnac wiele ale po co.

      Rodziny w to nie moge wciagnac bo nie ma nikogo komu moglbym zaufać.

      No to ja zareagować ??

      Chris
    • g0sik Re: NERWICA!!!!!!!!!!!!!!! 02.06.05, 12:15
      A dlaczego to Ty masz się wyprowadzić z dzieckiem do rodziców i zostawić mężowi
      wolną chatę? Jeszcze mu się ta wolnosć spodoba. Dla otrzeźwienia męża proponuję
      jemu wystawić walizki za drzwi, no chyba że to jego mieszkanie.
      • wierzba81 Re: NERWICA!!!!!!!!!!!!!!! 02.06.05, 12:41
        No wlasnie w tym problem to jego mieszkanie :(
    • moleksiak1 Re: NERWICA!!!!!!!!!!!!!!! 07.06.05, 21:59
      wiesz sama mam mnówstwo problemów i podobną nerwicę również przeżyłam, wszystko
      to trwało rok czasu, powoli jednak sytuacja się stabilizuje.Widząc zatem twoją
      sytuację proponowałabym ci jednak psychoterapię i jakieś wsparcie najbliższych
      (nawet wyjazd na trzy dni, bez tłumaczenia sie nikomu po co i dlaczego). Może
      ten wyjazd pozwoli zrozumieć wam dlaczego to wszystko tak się dzieje. Wiesz ja
      musiałam przeżyć prawie wszystko i nie miałam się komu wygadać (nie mam
      rodziców)jednak zrozumiałam, że w pewnym sensie za postępowanie swojego męża ja
      ponoszę winę.Ciąża, poród, obowiązki i radzenie sobie z tym wszystkim poprostu
      przygniotły mnie. Myślę że to nagła zmiana sytuacji w której się znalazłam,
      stałe napięcie, nieobecność męża przez dziesięć godzin, brak przyjaciół,
      przyprawiał mnie o stres, który po przyjściu męża wyładowywałam na nim.
      Napewno, nie jest w porządku, że za męża plecami piszesz post przeciwko
      niemu, ale może rzeczywiście nie radzisz sobie z tym wszystkim. Ale mślę, ze
      jemu też nie jest łatwo.Pomyśl o tym, i naprawdę jeśli nie do rodziców to
      naprawdę nawet do jakiejś koleżanki, ale zróbcie sobie odpoczynek od siebie, to
      zawsze sie sprawdza. Trzymajcie sie i koniecznie do tego psychoterapeuty.
      • maya2006 Re: NERWICA!!!!!!!!!!!!!!! 08.06.05, 08:43
        moleksiak1 napisała:
        > "Napewno, nie jest w porządku, że za męża plecami piszesz post przeciwko
        > niemu, ale może rzeczywiście nie radzisz sobie z tym wszystkim. Ale mślę, ze
        > jemu też nie jest łatwo."

        nie wydaje mi sie, ze wierzba napisala "przeciwko" mezowi post. jezeli czlowiek
        siedzi z 4 miesiecznym dzieckiem w domu, czuje sie w pewnym sensie opusczony...
        do tego dochodza idiotyczne zwroty "to odbierz sobie zycie", to chyba normalne
        jest to, ze czlowiek musi to z siebie wyrzucic. a w wiekszosci przypadkow jest
        tak, ze jak taka dziewczyna pojdzie do rodzicow czy kolezanek to uslyszy "pomysl
        o nim, jemu tez nie jest latwo". moze tu wlasnie chodzi o to, by ktos
        zainteresowala sie co z NIA sie dzieje.

        wierzba prawdopodobnie mialas/masz depresje poporodowa, weic naprawde przydalaby
        sie jakas terapia. moze mezowi tez, a moze tylko pare lekcji dobrego wychowania.
        moze sprobuj wyjsc na silownie lub inny rodzaj sportu, a on w tym czasie niech
        przypilnuje dziecka...to nie jest latwe, bo bedac w takiej sytuacji trudno jest
        o motywacje i pozytywne nastawienie... nie zwalam winy na twego meza, ale
        uwazam, ze jemu latwiej byloby zmienic nastawienie, w koncu to nie on przezyl
        tyle zmian hormonalnych.
        moja bardzo dobra kumpela miala cos takiego, pozrywala nawet kontakty do
        wszytskich przyjaciol.. teraz juz jest wszytsko ok:-)
        zycze ci wierzbo wszystkiego naj-,naj, nie martw sie, to naprawde mozna jeszcze
        poukladac.
        • wielorak Re: NERWICA!!!!!!!!!!!!!!! 08.06.05, 09:41
          "Jesteś jak młoda brzózka wyginająca się na wietrze do samej ziemi ale nigdy
          się nie złamiesz"
          Weź się w garść. Popatrz jakie życie jest piękne. Nie zmarnuj go. Uspokuj się.
          Rozmarz się. Pomyśl o przyjemnościach. Zamknij oczy. i na chwilę zapomnij że
          jesteś... (polecam jogę- bardzo fajnie odpręża i ma się wszystkich gdzieś bo
          myśli się cały czas o tym jaki świat jest wspaniały :-)))
          • wierzba81 Re: NERWICA!!!!!!!!!!!!!!! 08.06.05, 14:18
            dzieki moze sie zastosuje
            najgorsze sa te leki, ze cos mi sie stanie. calymi dniami siedze w domu z
            dzidzia i boje sie, ze jak cos mi sie stanie to ona sama zostanie co najmniej
            przez pare ladnych godzin . zaboli mnie glowa, a mnie sie juz slabo robi bo Bog
            wie co zaraz sobie wyobrazam. na szczescie jutro ide na wizyte do
            psychoterapeuty i moze to cos da, bo ja juz naprawde jestem zmeczona. poprostu
            sie boje!!!!!!!!!! :(((((
    • axy23 Re: NERWICA!!!!!!!!!!!!!!! 09.06.05, 13:15
      nie czuję się specjalnie na siłach, żeby udzielać ci jakiś rad - podzielę się
      tylko spostrzeżeniami:
      pracuję usilnie nad moim mężem już od 2 lat - żeby przestał być gówniarzem,
      patrzył na życie bardziej odpowiedzialnie, dbał o siebie, o mnie i nasze
      dziecko, itp, itd.
      i co? - i gówno za przeproszeniem
      dorosła osoba, jeśli jest niedojrzała, dorasta raczej poprzez trudne życiowe
      momenty, kryzysy, itp, więc ja już nie liczę na to, że młody tatuś, który nawet
      po pojawieniu się na świecie dziecka nie zmienił nic w swoim postępowaniu i
      podejściu do życia, dorośnie sam z siebie i tylko dzięki moim staraniom stanie
      się lepszy
      złożyłam do sądu pozew o separację, bo wiem że chociaz go kocham i on mnie
      podobno kocha, to lepiej mi bedzie samej, niż z nim
      to był trudny krok i zrobiłam go dopiero, gdy juz wiedzialam ze psychicznie
      poradzę sobie sama - momentem przełomowym było dla mnie uwolnienie się od
      psychicznej zależności od niego
      jestes kobietą, masz dziecko, które jest sto razy więcej warte niż jakikolwiek
      facet - nie myśl w kategoriach, ktore on ci narzuca, sprobuj znalesc sie w roli
      kobiety i matki bez uwzgledniania faceta w twoim zyciu - to nie jest namowa do
      wybrania samotności, ale do wolności emocjonalnej
      moje dziecko ma 14 miesięcy i kiedy patrzę wstecz - na jakie rzeczy sie
      godzilam w małżeństwie pukam sie sama sobie w glowę - wybieram wolność, choćbym
      nawet miala byc sama i ciesze sie z tego :)
      przeprowadzka do rodzicow raczej nic nie zmieni w jego podejsciu, ale moze
      pomoc tobie, jesli oni cie kochaja, beda sie troszczyc i wspierac - moze w tej
      chwili to najlepsze rozwiazanie - dla ciebie i dziecka, ale niekoniecznie dla
      waszego zwiazku

      trzymaj się :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka