ola31121982
16.07.05, 17:39
jestesmy małżeństwem od roku.mąż prowadzi z rodzicami firme.jest nia tak
zajęty ze nie ma go calymi dniami.pracowalam z nimi pare miesiecy dopoki nie
zaszlam w ciążę i nie urodzilam.wtedy jeszcze widywalismy sie czesciej.teraz
widujemy sie malo.pracuje od 8 do 18 potem wpada na pare minut do domu i
znow leci,a bo to a bo tamto trzeba zrobic.wiem ze mnie nie zdradza,nie pije
tylko ciagle pracuje nawet w niedziele.myslalam ze cos sie zmieni jak urodze
ale i to nie pomoglo.mowi zebym przychodzila do pracy z dzieckiem posiedziec
ale on jest i tak zapracowany ze nawet nie chce mu przeszkadzac.mowi ze
poswieca teraz 5 lat zebysmy mieli zapewniona przyszlosc,zeby nam niczego nie
brakowalo.wszystko fajnie ale po co ?juz teraz nic nam nie brakuje a nie mamy
czasu tzn.on zeby gdzies pojechac na urlop,na zakupy i wydac te zarobione
pieniadze.wiem ze sa wazne ale wazna jest tez rodzina,ktora on niestety ma na
drugim miejscu.