Dodaj do ulubionych

a jakby tak poznac młodą mężatkę

25.08.05, 21:37
z Warszawy lub okolic ??????? Ja facet 32 lata.
Obserwuj wątek
    • niunia1981 A znasz kawał o pałacyku i latarence? 25.08.05, 21:40
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 25.08.05, 21:43
      nie znam....
      • niunia1981 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 25.08.05, 21:44
        Pała cyk i lata ręka. Na głupią propozycję – równie głupia odpowiedź.
        • mrs.eljot hahahahah 25.08.05, 23:26
          niunia masz u mnie +
          zajebisty text!!!!
          ;-DDDD
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 25.08.05, 21:47
      niunia - Twój dowcip powalił mie. Ile Ty o tej porze masz promili kobieto ???
      Zniechęciłas mnie. Idę spac, jutro dalej będę kontynuował wątek. Jak masz pisac
      coś głupszego niż ja, to bądz tylko czytelniczką.... beznadzieja....
    • olenka7958 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 25.08.05, 22:35
      Tak z ciekawosci pytam:) Zona ci juz nie wystarcza czy malo jest panienek, ze
      szukasz mezatki? No i najwazniejsze, po co jej szukasz, skoro tu co druga jest
      mezatka?
    • mikams75 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 25.08.05, 23:42
      ale czemu mezatke chcialbys poznac? w czym mezatka jest atrakcyjniejsza od
      niemezatki?
      • mala_magda Inaczej mu nie staje 16.09.05, 11:23
        To taki fetysz. Musi to robić z męzatką, ale tylko młodą. dlatego tez i przy
        żonie mu juz nie staje.
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 26.08.05, 06:02
      meżatki mają "to coś" w sobie, czego nie mają ani panny, wdowy czy tez
      rozwódki. Mężatka kochanka jest też bardziej dyskretna, ma dużo do stracenia,
      podobnie jak ja, tak więc nie wchodzi w grę np, zakochanie. A że człoweik jest
      tylko człowiekiem, to czasami chce zaszalec może w sposób może i mało logiczny
      dla pozostałych ludzi..
      • martalek Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 26.08.05, 13:12
        o matko co sie robi na tym swiecie... rozpusta, jak chcesz zaszelec to sie
        rozwiedz a potem chulaj duszo do woli, nic sie nie liczy dla ciebie obietnica
        malznska??
        • martalek Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 26.08.05, 13:14
          kurcze napisalam wypowiedz jak panienka z dobrego domu;)
      • aga216 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 29.08.05, 21:26
        a jak było przed ślubem? czy tak samo? jak tak to czemu jeśli coś ci nie
        pasowało związałeś sie z taka osobą?porozmawiajcie ze sobą ona też nie powinna
        leżeć w łóżku jak trup chyba że jej nie zależy sama już niewiem ona jest chyba
        inna jeśli tego nie rozumie przecież jak sie kogos koch to zrobi sie dla niego
        wszystko!pozdrawiam cie!
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 26.08.05, 17:01
      bez sensu....., jakby to co ja napisała jakies panienka, to od razu ustawiłaby
      się długa koleja adoratorów. Pewnie by otrzymywała również i takie propozycje,
      żeby sprobowała z wibratorem... A jak facet napisał, to od razu komentarze, że
      dziwkarz, rozpusta itp. Po prostu obłuda.
      • marysiaksk Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 26.08.05, 17:30
        jakby napisala mloda panienka to moze bylaby kolejka adoratoriw, ale ona
        wyszlaby skolei na dziwke. Poza tym kobietom chyba znacznie rzadziej takie
        prymitywy przychodzą do głowy. A Ty, drogi Fafolocie nie masz chyba za grosz
        poczucia odpowiedzialnosci i lojalnosci wobec swojej zony.


        o rany...ale napisalam...
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 26.08.05, 18:16
      opierdziel, za opierdzielem.... czyżby napewno wracac juz pora do domu do
      kachanej żonki ????
      • siulaczek zapytanie 26.08.05, 19:17
        A jesteś z nią szczęśliwy? Bo to chyba podstawowa kwestia. Czy ona Ci czegoś nie daje? Szukasz tylko urozmaicenia?
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 26.08.05, 20:01
      Ooooo, super podejście. Tak jestem z nią szczęśliwy... ale, no wlasnie nie lubi
      tego co ja. Ona może miec raz w miesiącu, ja odwrotnie, przynajmniej 2 razy w
      tygodniu. Tak to wyglada. Wreszcie ktoś porządnie podszedł do sprawy.
      • estera99 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 26.08.05, 20:41
        ja mezatka co prawda nie z warszawy ale urodzona kolo, moze z malym bo 4 letnim
        stazem doskonale cie rozumiem i popieram to czlowiek stworzyl to cudo techniki
        i dlaczegoby nie skorzystac z jego pomocy i troche poszalec w zyciu przeciez
        nikt tu nie mowi o grzeszeniu pozdrawiam
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 27.08.05, 04:22
      dzięki estea99... ale stwierdziłem, że jednak jestem zdecydowany poznac
      mężatkę... ot, naewt chocby pójśc na piwko...
      • siulaczek fafolot pomyśl 27.08.05, 16:48
        Wiesz, ja mam bardzo konserwatywne poglądy na małżeństwo. W życiu nie zdradziłabym swojego M. Ale zadałam to pytanie, bo blisko mnie żyje małżeństwo, które łączy tylko wspólne mieszkanie i dziecko. On jest u siebie, a ona nie ma dokąd pójść. Między nimi nic kompletnie nie ma, ani uczucia, ani czułości, ani nawet zrozumienia. On znalazł sobie kochankę, bo ponoć ze sobą nie sypiają (to chyba prawda) i jak twierdzi :"częściej człowiek lądował na księżycu niż oni się kochali". Dzieciaki rosną rozpuszczone, bo oni między sobą nie mogą dojść do ładu a co im pozwolić na co nie. Wiesz mi, że nic dobrego z tego nie ma.
        Pomyśl sobie, jakbyś się czuł, gdyby Twoja żona znalazła sobie faceta do towarzystwa i do łóżka. I powiedziałaby Ci, że w sumie to jest z Tobą szczęśliwa, tylko, że np. brakuje jej z Tobą rozmowy albo czułości. Pomyśl o tym.

        Pozdrawiam
      • wojtow Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 27.08.05, 20:57
        Przyłączę się - obłuda.
        Nie rozumiem takiego podejścia do związku, będę z nią ponieważ gotuje, sprząta,
        opiekuje się dziećmi. Podejście jak do gospodyni domowej.
        Sama przyglądam się np. w pracy panom jak ciupciają panienki a potem pokornie
        wracają na sobotę i niedzielę do domu.
        Też mają takie podejście. Obrzydliwe.
        Rozumiem, że masz swoje potrzeby i nie masz możliwości zaspokojenia ich, ale
        skoro jesteś takim maczo może podejmiesz w swym życiu jakąś poważną decyzję ?
        I przestaniesz unieszczęśliwiać swoją żonę ? Nie chce mi się woierzyć, że
        wasze "niezrozumienie" z czegoś nie wynika....
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 27.08.05, 20:08
      Siuleczek... sprawa wygląda trochę inaczej. Dzieciaki mije nie są rozpuszczone,
      zawsze czekają kiedy przyjdę z pracy. Czułosc z żoną..., tak, tu jest mały
      kłopot. Nie wiem czy dobrze łączę, ale dla mnie czułośc łączy się z sexem. (
      dwa razy użyłem słowa łączy ). Jak wspomniałem, mam większe potrzeby. Raz
      ustąpiłem... w gumce się nie kochamy. Tylko kalendarzyk. Drugi raz prawie
      ustąpiłem .... zero "francuza". Może inaczej.. sex owszem, ale tylko po
      Bożemu. Wiesz, ja mam większy temperament, lubię w łóżku płonąc a nie się tlic.
      Kilka ruchów, za przeproszeniem spuścic się i iśc spac, to nie dla mnie.
      Dlatego moj wątek..., że poznam mężatę zaniedbywaną z kolei przez męża.
      • moboj Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 27.08.05, 20:34
        > Raz
        > ustąpiłem... w gumce się nie kochamy. Tylko kalendarzyk. Drugi raz prawie
        > ustąpiłem .... zero "francuza". Może inaczej.. sex owszem, ale tylko po
        > Bożemu.

        o rany, współczuję takiej kobity.
      • sand_witch Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 29.08.05, 17:34
        U mnie nie było aż tak źle. Ale od kiedy mąż mnie uświadomił, że raz na dwa
        tygodnie jest poniżej jego męskiej godności ( ;)) - inaczej mówiąc, nie po to
        się żenił, żeby mieć za mało seksu, nie pozostało mi nic innego, jak zamieniać
        się w Demona Seksu kilka razy w tygodniu. Po 4 latach małżeństwa a razem 10
        sypiania ze sobą.
        Może spróbuj uświadomić małżonkę? powiedz jej, w miarę naokoło, że jej embargo
        może doprowadzić Cię do ostateczności, czyli albo znajdziesz sobie kochankę,
        albo zaczniesz chodzić na dziwki (i jeszcze budżet domowy ucierpi, bo wiadomo,
        to kosztuje).
        Pozdro.
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 27.08.05, 20:50
      Ale chociaż ....... fajnie gotuje, podaje mi fantastyczne wymślne potrawy,
      prasuje mi koszule, świetnie opiekuje się dzieciakami, itp, itd,.... to w
      zasadzie zero sexu, ..... a ja mam w nosie kalendarzyk i byciem powściągliwym
      do dni niepłodnych. Ot, postanowiłem sobie, że jej nie tknę kiedy będzie można
      bez gumki ..a co mi tam... wierzę, że kogoś poznam na tym forum i będzie OK.
      • samsung15 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 02.09.05, 12:38
        Ja goscia rozumiem,
        nie zrobiłbym tego ale rozumiem.

        Uwazam ze wszystko byłoby w porządku gdyby przed slubem
        oświadczyć: seks nie jest dla mnie ważny albo "te spary mnie nie ineteresują"
        jak powiedziała raz do mnie jedna uczczciwa panna(do dziś).

        Najgorzej jak zostanie sie złapanym w sidła małżeństwa

        Rozumiem fafolota
        Choć uważam ze powinien poszukiwania poprzedzić postawieniem ultimatum
        S.
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 27.08.05, 21:00
      wojtow, z czego może wynikac to nieporozumienie ?????
      • siulaczek Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 28.08.05, 15:24
        Wiesz, myślę, że pewnie jakaś kobieta do Ciebie napisze na maila. Ja Cię absolutnie nie chcę atakować ani krytykować, bo widzę co dzieje się u tej pary, którą opisywałam. Sama nie zawsze potrafię powiedzieć swojemu M o co mi chodzi. Ale może najpierw jednak pogadaj z żoną. MOże jej brakuje czułości. Dla Ciebie czułość wiąże się z seksem,a może ona chciałaby, żebyś ją przytulił właśnie jak gotuje albo zmywa. Nie wiem. Pogadaj. Zawsze zdążysz sobie kogoś znaleźć, a moralniaka możesz mieć długo.
        Pozdrawiam,
      • wojtow Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 28.08.05, 21:32
        fafolot napisał:

        > wojtow, z czego może wynikac to nieporozumienie ?????

        Ty mi odpowiedz na to pytanie
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 28.08.05, 18:14
      siulaczek.. odcywiściwe w pewnym sensie masz rację, ale nic nie stoi na
      przeszkodzie abyś i Ty do mnie napisała...
      • siulaczek odnośnie propozycji 28.08.05, 22:10
        Cóż ... Niestety nie spełniam Twoich warunków, ani nie jestem z okolic stolicy, ani też mąż mnie nie zaniedbuje, zatem nie odczuwam potrzeby posiadania "dyskretnego kochanka".
        Pozdrawiam.
    • aga216 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 29.08.05, 16:50
      czy ty tylko nie żądasz a za mało nie dajesz , może twoj żona nie spóbowała
      jeszcze wielu rzeczy, jeśli facet leży na łożku i czeka czy żona bedzie robiła
      mu "przyjemność po francusku" to odrazu jest spalony , kobietę trzeba rozpalić
      zaprośic do seksu wtedy i ona bedzie chciała dać ci wiecej, naucz ja tego a
      bedziesz miał wspaniałą kochanke, wiem bo wielu rzeczy sie nauczyłam i seks to
      inicjatywa z dwoch stron.
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 29.08.05, 19:40
      przeczytaj aga kilka postów wcześniej. jak mam zapraszac do sexu, kiedy jest
      gafik, sex bez gumki w dni niepłodne ...
      • karolcia56 ja mysle tak 30.08.05, 11:28
        musisz z nia pogadac!!napewno nie bedzie to latwa rozmowa,moze nawet nie udac
        sie za pierwszym razem.Ale prubuj bo warto jesli jak kochasz nie niszcz
        malzenstwa.Bo jak znajdziesz sobie kochanke to juz nie bedzie ci sie chcialo
        starac bo po co??jesli kochanka zrobi to co zona nie chce.
        Ja np.nie potrafilam obdazyc mojego faceta teraz meza seksem francuzkim,ale on
        nie nalegal rozmawial ze mna i mowil ze tego pragnie ale dal mi czas(moze ty
        zabardzo naciskasz?).Teraz calowanie go sprawia przyjemnosc i mnie.
        Pozatym byl taki moment ze on bardzo duzo pracowal i nie mial sily na seks a ja
        bardzo(siedze w domu z dzieckiem)ale nie szukalam kochanka(chociaz gadalam z
        jednym gosciem przez gg,ale nigdy sie nie spotkalismy)i teraz jest ok.Okazalo
        sie ze on chce ale nie ma sily byc na gorze wiec teraz ja dominuje i jest
        super!!Rozumiesz co chce ci powiedziec??Podstawa to ROZMOWA.Ale sie rozpisalam!
    • aga216 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 30.08.05, 11:35
      ja zgadzam sie z poprzedniczką ja miałam podobnie ale teraz jest ok. mój mąż
      mówi że zmieniłam sie nie do poznania i jestem kochanką taką jaką sam sobie
      wymarzył a i mnie sex sprawia teraz o wiele wiecej przyjemności!!!!!
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 30.08.05, 20:40
      najczęsciej rozmowy kończą lub kończyły się klótnia..., bo ja tego nie zrobię,
      nie jestem dziwką, to poniża moją godnośc ... takie tłumaczenie....., ach, mam
      księżniczke na ziarnku grochu, ale... viceksiężniczki.... PRZYBYWAJCIE !!!!!!!!!
      • karolcia56 wiec to koniec?? 01.09.05, 11:16
        ty juz chyba podjoles decyzje i zadne tlumaczenia chyba nie romia na tobie
        wrazenia.Pamietaj,ze zona sie kiedys i tak dowie chociaz bys byl nie wiem jak
        dyskretny i nie bedzie tego znosic wiecznie
    • paulinka11 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 01.09.05, 12:55
      Ja jestem z Wawy, ale to akurat nie ma nic do rzeczy, bo niestety nie jestem
      chętna na tego typu propozycje. Współczuję Ci mało ognistej żony, ale pamiętaj
      że to Ty możesz w niej ten ogień rozpalić. Może zbyt mało jej tłumaczysz
      spkojnie, może ona nie zdaje sobie z tego sprawy ,ze to dla Ciebie jest tak
      istotne. Może sama nie ma satysfakcji z sexu z Tobą skoro w ogole jej nie
      zależy. Zanim zaczniesz się już umawiać przemyśl to dogłębnie czy warto.Nie
      szukaj wrażeń, bo później będziesz tego żałował. Nie po to sobie ślubowaliście,
      żeby teraz z tego rezygnować przed podjęciem tego tematu.
      Szczerze mówiąc to trochę sobie nie wyobrażam mieć tak zimnego partnera, który
      nie chce dbać o to ,żeby mi także było dobrze. Dla mnie sex i odrobina
      szaleństwa to jest własnie to co nadaje tego smaczku, rozchmurza naszą
      codzienność i podsyca niewyczerpaną namiętność. Powiedz ,a czy Ty kiedyś
      zaskoczyłeś swoją żonkę? Przykładowo byliście sami, ona robiła obiad...a TY w
      tym czasie zacząłeś ją rozbierać... czy tylko czekasz żeby ona się zmieniła..a
      może jest już znudzona...
      sorry za trochę chaotyczną wypowiedź:)
      • karolcia56 do paulinka11 01.09.05, 13:23
        nie warto.On i tak nic nie rozumie juz zdecydowal.Wiesz facet mysli ze jego
        zona tak poprpstu stanie sie boginia seksu a trzeba sie troche postarac.A on
        zaklada ze i tak z tego nic nie bedzie wiec z takim podejsciem...
        A szkoda gadac.
        Pewnie juz bzyka jakas panienke bo zawsze sie znajdzie jakas chetna
      • moboj Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 01.09.05, 20:55
        Powiedz ,a czy Ty kiedyś
        > zaskoczyłeś swoją żonkę? Przykładowo byliście sami, ona robiła obiad...a TY w
        > tym czasie zacząłeś ją rozbierać...


        podejrzewam, że od takiej świętojebliwej dostałby w pysk i na tym by się
        skończyły ogniste zaloty.
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 01.09.05, 20:33
      Karolciu jesteś bardzo zarozumiała. Byc może i postanowiłem, ale bardzo ładnie
      napisała paulinka. To może zmiękczyc moje serduszko. Ale karolciu masz rację,
      zawsze ssię jakas znajdzie do bzykania "na boku".
    • siulaczek Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 02.09.05, 09:38
      Dajmy spkój. Ten pan już podjął decyzję. Zastanawiam się tylko, jakie ma na codzień relacje z żoną. Może ona mu się po prostu fizycznie nie podoba. Przedstawia ją jako dobrą pomoć domową: "fajnie gotuje, podaje mi fantastyczne wymślne potrawy,prasuje mi koszule, świetnie opiekuje się dzieciakami", ale na seks taki jak on ma ochotę - ona nie ma.
      Przeraża mnie takie kombinowanie za plecami kobiety. Do garów jest dobra, ale do łóżka nie. Może jej po prostu nie jest z nim dobrze. To chyba logiczne, że jak ma się z czegoś przyjemność chce się to często robić! Jeżeli facet nie potrafi przekonać swojej kobiety do czegoś w łóżku, to albo ona się boi, albo mu nie ufa, albo to jest niezgodne z jej zasadami moralnymi. Ale o tym jakie kto wyznaje wartości, chyba można porozmawiać.
      Facet po prostu szuka pretekstu jak to ładnie ujął, "na bzykanie na boku".
      Jakoś wyjątkowo mnie taka postawa wkurza.
      Koniec wywodu.
      Pozdrawiam.
      • ewcialinka Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 02.09.05, 10:08

        ZAWSZE ROZWALA MNIE JEDNO TO ŻE JAK KOBIETA NIE CHCE SIE KOCHAC Z MĘŻEM TO
        ZARAZ Z NIEJ ROBIĄ OZIEBŁĄ I ŻE W OGÓLE W ŁÓŻKU DO DUPY.......... MOŻE SIE
        KOLEGO ŹLE ZA TO BIERZESZ !!! MOŻE MYSLISZ ŻE POTRAFISZ ROZPALIC KOBIETE A TU
        DUPA BLADA !!!! I JESTEM PEWNA ŻE TAK JEST .ZAŁOŻE SIE ŻE JAK BY MĘŻCZYZNA
        PODSZEDŁ DO TEGO ODPOWIEDNIO TO BY BYŁO ZUPEŁNIE INACZEJ ... ale wy uważacie
        się za doskonałych hiiiii buuuuhaaaa
        • samsung15 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 02.09.05, 13:03
          ewcialinka!
          Wyjasnij mi taką rzecz:
          z chętną dziewczynę jest super a z imną kłodą jest klapa?
          z chętną można na tysiąc sposobów a z inną jest zawsze źle , nie tak, za wolno,
          za szybko, za słobo, za mocno i w złym czasie
          Boże wiesz jakie fajne jest jak sie facet stara i jest efetkt - ten wzrok
          kobiety "po". (@@)
          Natomiast zblazowana mina kobiety kóra leży a tylko otwarte oczy świadczą o tym
          że żyje jest straszny. Jęsli jeszcze ją kochasz jest twoją żona i maz nią
          dzieci można się załamać. Nie dziwie sie tym zdradzjącym, im bardziej kochali
          tym berdzije czują sie oszukani i usprawidliwieni.
          S.
        • welcometopoland Jaaasne Ewcia ! 07.09.05, 01:46
          A PRZED ślubem im wychodziło ?!?!
          Mało kto tego nie "testuje" !
    • baszkas Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 02.09.05, 15:21
      A po co sie z nia wogole ozeniles???
      Wg starego przyslowia 'widzialy galy co braly':-D
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 02.09.05, 20:52
      Ewcialinka daj mi receptę, napisz mi jak mam się zachowyywac, co robi, jak i co
      mówic... taki rozkład na dwa dni.... jeśli mi coś napiszesz i się to sprawdzi
      pocztą kwiatową ( lub osobiście ) obdaruję Cie kwiatami. Jeśli nie...to znacz,
      że Wy kobiety pieknie tu piszecie, ale tylko piszecie. Nie przedkłada się to na
      rzeczywistośc.

      A owszem widziały gały co brały. Może nie uwieżycie.. przed ślubem zero
      sexu ... ( nie wiem jak to wytrzymałem )... Słyszałem tylko, że jaksię ożenimy,
      to po ślubie będzie nam non stop łóżko trzeszczało... No, nie powiem na
      początku tak było..., ale tylko po "bożemu". ja lubię w łóżku płonąc anie tylko
      tlic się.....

      Pozdrawiam zdegustowane mężatki/forumowiczki... dobrej i miłej nocy.
      • karolcia56 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 03.09.05, 08:25
        chcialam cos napisac ale chyba nie warto...
        zanim zaczniesz oceniac nas popatrz na siebie i wtedy zyglaszaj swojeopinie
      • lena.k1 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 16.09.05, 16:42
        Może nie uwieżycie.. przed ślubem zero
        > sexu ... ( nie wiem jak to wytrzymałem )... Słyszałem tylko, że jaksię
        ożenimy,
        >
        > to po ślubie będzie nam non stop łóżko trzeszczało...

        No i właśnie... Czasem sobie tak myślę, że z tym czekaniem do ślubu, to takie
        dwie strony medalu. Bo niby to takie szlachetne, bo facet udowadnia że kocha,
        bo to tak własnie po bożemu i w ogóle...
        A potem, jak przyjdzie co do czego - zonk. Łóżko trzeszczy przez okres miesiąca
        miodowego, a potem wieje od niego chłodem.
        Nie jestem zdania, że sex jest w związku sprawą najważniejszą, ale nie da się
        ukryć, że jest jednak sprawą bardzo ważną.
        Fafolot ma problem, bo taka rozbieżność temperamentów na pewno niczego nie
        ułatwia... Ale z drugiej strony... Przysięga jest przysięgą - przynajmniej
        marzy mi się, żeby tak było... Nie wiążemy się ze sobą na same słodkie chwile,
        ale też na te złe... Sztuką jest poradzić sobie z problemem i go rozwiązać, a
        nie od niego uciekać.
        Trzymam kciuki za ciebie, Fafolot, bo chyba fajny z Ciebie facet ;)
    • fafolot Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 03.09.05, 13:24
      No własnie, jak to jest... mnie zrównano razem z ziemia.. a jak ja coś
      zaaopinoowałem to od razu krzyk. Bez sensu.
      • chiara76 Re: a jakby tak poznac młodą mężatkę 03.09.05, 13:41
        ja myślę, że wy się wzajemnie nie kochacie. Stąd brak emocji i Twój wpis.
        Macie dzieci? Sorry, ale nie chce mi się czytać wszystkich wpisów. Jeśli nie
        macie, to coś was jeszcze trzyma ze sobą? jakiś interes wspólny, czy co?
        • mariolka99 Fafolot 03.09.05, 14:29
          Małe to pocieszenia ale ja Cię rozumiem. Trafiłes na złe forum. Nikt tu nie
          zrozumie ze na to że żona stara się zostać świętą nie masz specjalnego wpływu,
          bo jesli kobieta uważa że sex ja poniża to już pozamiatane...
          Powinien być zakaz zawierania małżeństw bez wstępnego przetestowania się w
          łóżku;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka