fipcio
02.10.05, 19:51
Witam zwracam się do Was z prośba, oceńcie moją sytuację i pomóżcie wybrnąć z
tego. Jestem mężatką od 3 lat, mieszkamy z teściami gdyż tak postanowił mój
mąż wiedział że nie chce i nigdy nie planowałm mieszkać ani u jego rodziców
ani u moich, ustąpiłam choć mąż posiada własne mieszkanie(stoi puste) i teraz
niestety placę ciągłymi awanturami , brakiem prywatności i poczuciem braku
własnej rodziny i domu. Teściowie to ludzie zapatrzeni w swojego syna -
jedynaka bez jakichkolwiek granic,całe ich życie jest podporzadkowane pod
niego ,nie sądziłam że rodzice mogą bać się własnego dziecka i będą działac
pod jego dyktando.problemem jest to że ja nie mam już siły tam mieszkać,
teraz mamy małe dziecko i teściowa nie daje mi żyć, nie bede opisywac naszych
awantur bo nie o to mi chodzi. Zależy mi na tym by mojego męża przekonać do
stworzenia własnej rodziny byśmy byli samodzielni- stac nas na to !dla niego
temat wspólnego mieszkania nie istnieje,ciągle robi ze mnie ułomną, nie
rozmawia ze mna bo ja na niczym sie nie znam... najgorsze jest to że ja
jestem całkowicie zależna finansowo od niego i gdyby nie to że mamy dziecko
dawno uwolniłabym się od tego "chorego" zwiazku. pomocy