Dodaj do ulubionych

przyjaciele CD

11.10.05, 20:39
przepraszam wyslalo sie samo
no wiec zastanawialismy gdzie pojsc na sylwestra... i co sie okazalo? ze nie ma zkim. jedni wyjezdzaja za granice, drudzy ida do kolezanek znajomej, trzeci maja inne plany...
no i drugi rok zostaniemy sami... atak sie chcialam bawic... chcialam urzadzic sylwestra w domu, kiedys takie robilam i sie ludziom podobalo (ponoc) a teraz nikt nie chce...
Obserwuj wątek
    • froom Re: przyjaciele CD 12.10.05, 16:44
      Z tego co mi sie zdaje, to mamy teraz październik a nie grudzień, więc po kiego
      przeżywać na zapas?
      • adelheid Re: przyjaciele CD 12.10.05, 19:38
        chocby dlatego ze jesli gdzies isc to trzeba juz myslec gdzie bo potem nie bedzie albo biletow albo pieniedzy. a jesli mam robic to musze sie do tego psychicznie nastawic, po prostu musze miec zaplanowane wczesniej. jestem chora jak nie wiem co bede robic za tydzien...taki charakter...
        a jesli wszyscy juz teraz mowia ze nie, na pewno nie, to raczej nie zmienia zdania do grudnia... sadze wg siebie
        • chiara76 Re: przyjaciele CD 12.10.05, 19:43
          taka zła jest perspektywa ewentualnego spędzenia Sylwestra we dwoje? Z
          ciekawości pytam...
          • adelheid Re: przyjaciele CD 12.10.05, 20:54
            nie taka zla... ale juz w zeszlym roku tak bylo tylko wtedy z wyboru... ja sie po prostu boje ze skonczymy jak moi i jego rodzice: kompletnie bez znajomych. ich znajomosci urwalysie zaraz po szkolach...
            a ja tak nie chce...
            mam nadzieje ze to tylko jesienna chandra, ale faktem jest ze powoli nie ma nawet isc z kim do knajpki...
            nie mozna wiecznie w dwojke...
            • chiara76 Re: przyjaciele CD 12.10.05, 21:17
              Wiesz, moim zdaniem to jest trochę tak, że im bardziej na na czymś zależy, tym
              bardziej nie wychodzi.
              Osobiście nie wierzę w możliwość nagłego poznania fantastycznych nowych
              znajmych, jednak jakiekolwiek znajomości ileś tam muszą trwać. Rozumiem, że
              Boisz się Sylwestra, bo to takie obligatoryjne święto, kiedy wydaje się, że
              wszyscy muszą się bawić w licznym gronie. Zdziwiłabyś się, ile osób spędza to
              we dwoje, ale , na różnego rodzaju imprezach. Jest wiele możliwości, wypad do
              kina, wyjazd, albo i nawet posiedzenie w domu a o północy wzniesienie toastu za
              to, aby w Nowym Roku poznać nowych ludzie, z którymi, kto wie, może za rok się
              będzie można bawić.
              Ja wyznaję zasadę nic na siłę...
              A co do znajomych, no coż, w pewnym momencie rzeczywiście ludziom zaczyna
              brakować czasu, ale może to taki moment, kiedy przekonujemy się, kto naprawdę
              jest nam życzliwy i zasługuje na miano prawdziwych przyjaciół...
              Nie wiem, w sumie, co Ci powiedzieć, bo ja różnie spędzałam już Sylwestra ,
              którego nie cierpię nawiasem mówiąc, i wcale mi nie przeszkadza wersja , kiedy
              spędzam ją tylko we dwoje.
              Nie myśl o tym, jak o męce, a wtedy może więcej spraw zacznie się układać.
              Pozdrawiam!
              • ala.b30 Re: przyjaciele CD 13.10.05, 11:51
                Faktycznie, po szkołach część znajomości się urywa, ale częśc zostaje. Tę
                brakującą część uzupełniliśmy nowymi fantastycznymi znajomościami...z netu:)
                Przeniesionymi na real oczywiście.
    • judith79 Re: przyjaciele CD 13.10.05, 10:46
      zawsze zostaje wycieczka do jakiegos klubu:) to oczywiscie w kwestii sylwestra,
      w kwestii znajomych/przyjaciol- moze warto o nich pamietac przez caly rok a nie
      tylko przy okazji "obowiazkowej imprezy sylwestrowej"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka