zuza-sb
06.11.05, 14:33
Od czerwca jestem mężatką i od tego czasu mojemu Mężowi prawie wszystko we
mnie przeszkadza. Nie wiem co robić, bo łapię się na tym, że chyba popadam w
depresję. Jestem tez w 4 miesiącu ciąży i boję się, że mój stan odbije się
bardzo negatywnie na dziecku :o( Wyjaśnie może dokładniej o co mi chodzi.
Otóż tak jak wspomniałam, po ślubie zamiast okazywać sobie miłość, czułość i
wzajemny szacunek u mnie jest zupełnie inaczej. Moj mąż zauważa u mnie
jedynie to, że źle się ubieram, mam zbyt suchą twarz, niezbyt ładne włosy,
obiady które gotuję zaczynają być niesmaczne lub zbyt mało doprawione. Kiedy
wracam z pracy koło 17 ugotuję obiad, podam go i pozmywam po nim jest prawie
19 i szczerze mówiąc nie bardzo chce mi się (zwłaszcza teraz, w ciąży)
cokolwiek robić wtedy zaczyna się pouczanie jak płytka jestem, jak ubogie
jest moje zycie i rady bym zajęła się czymś bardziej wartościowym a nie
siedziała czy leżała zwłaszcza przed TV. Gdy gdzieś wychodzimy do znajomych
albo na jakąs imrezę zawsze po niej wysłuchuję co zrobiłam lub powiedziałam
nie tak i jak mam się nie zachowywać. Ostatnio miał do nas przyjść Męża
kolega z pracy więc zadzwonił do mnie wcześniej by powiedzieć mi jaki to jest
mądry i inteligentny człowiek, co mam przy nim mówić i w jaki sposób. Już
powoli nie wytrzymuję tego, wszystko co robię jest złe i zaczynam się bać
własnego męża. Może to nienormalne ale ja boje się czasami nawet poruszać
swobodnie po własnym domu :o( Czuję się jak nieudacznik, brzydula i
bezwartościowy człowiek..