Dodaj do ulubionych

och te prezenty...

16.12.05, 15:40
jak dac do zrozumienia, czy tez nawet powiedziec, ze jest sie niezadowolonym
z prezentu np. kolezance...bywaja takie, ktore wciskaja cos, czego same w
domu nie potrzebuja...
ostatnio taka jedna sprezentowala mi bielizne - jestem pewna, ze nie kupila
jej specjalnie..oczywiscie biustosnosz byl za maly ( poza tym ja takich nie
nosze) albo dostala sama - bo wiem, ze ona sama takich nie nosi, po prostu
pozbyla sie...
jak wyjsc z tej sytuacji...

moze to nie powinno byc poruszane na tym forum, ale z mezem mam podobny
problem...
kupuje mi tylko "uzyteczne i praktyczne " rzeczy, ktore tak naprawde mozna
kupic bez okazji...
jak zwrocic mu uwage, a przy tym nie zranic?
wiem, ze nie znosi lazenia po sklepach...sam jest chory jak ma sobie cos
kupic...
Obserwuj wątek
    • mati29 Re: och te prezenty... 16.12.05, 15:46
      nie rozumiem
    • bartoszowa Re: och te prezenty... 16.12.05, 16:00
      a ja rozumie cie bardzo dobrz.
      Sama mam prezentowy problem, ale z tesciowa.
      Dostawalam od nie jakies buble i jak sie poskarzylam mezowi, ze mi sie takie
      prezenty od jego mamy nie podobaja, to nie zareagowal. JA popelnilam blad i pod
      wplywem emocji powiedzialam sama kilka dosadnych slow tesciowej. Teraz jestesmy
      na "wojennej sciezce" wiec takiej metody nie polecam.

      Gdzies slyszalam, ze trzeba takie osoby tez bublami obdarowywac, tzn. kup jej
      tez zamaly komplet bielizny lub cos podobnego co kiedys od niej dostalas. Moze
      sama sie skapnie.
      Przed klotnia z tesciowa sama chcialam zastosowac ten trik, ale maz mi nie
      pozwolil kupic bubla dla swojej "swietej" mamy, a szkoda moze odbyloby sie bez
      lez i nerwow.

      Pozdrowienia
      bartoszowa
      • gaja102 Re: och te prezenty... 19.12.05, 15:04
        No bartoszowa to w końcu chcesz,zeby ci tesciowa kupowala sama prezent czy
        nie.Jak ci dała pieniadze to też niezadowolona jestes.A jak się dostaje prezent
        to jaki by nie był to trzeba zadowolenie okazać,a nie jeszcze z pretensjami
        wyskakiwac.Zawsze możesz wyrzucić.Ogólnie sama nie wiesz czego chcesz.
    • pandora_ Re: och te prezenty... 16.12.05, 20:16
      Wybierz sobie sama prezent, a potem go zabierz na zakupy, powiedz co Ci sie
      podoba i juz. Ja od czasu prezentów typu papcie tak robię i wilk syty i owca
      cała. Tylko biżuteria ląduje u mnie "na ślepo" :)
    • dotka.sz Re: och te prezenty... 19.12.05, 16:22
      To ja wam opiszę zeszłoroczną gwiazdkę u teściowej.

      Byliśmy z mężem 3 miesiące po ślubie, a że znałam jego rodzinę już od 2 lat nie
      miałam problemów z zakupem prezentów. Wiedziałam co kto lubi i już na dwa
      miesiące przed świętami próbowałam się dyskretnie dowiedzieć, co kto chce.
      Kupiłam śliczne prezenty (na które nie było mnie stać, ale sprawiło mi frajdę
      kupowanie im prezentów, zresztą raz w roku człowiek może poszaleć).

      Co my dostaliśmy? Skarpetki od teściów i kapcie (!???) od siostry.

      Wiecie co, w życiu nie czułam się tak upokorzona.

      Oni byli pewni, że my im nic nie kupimy, bo nie mamy kasy i dlatego kupili
      takie prezenty.Tymczasem teściowie teściowie mają niezłe emeryturki, szwagier
      męża cały czas się chwali, że zarabia 6 tyś.

      I już nie chodziło o jakieś niewiadomo jakie prezenty, ale o pamięć, o to, żeby
      chcieć sprawić komuś frajdę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka