jessica13 31.05.06, 20:09 Co z obowiązków typu sprzątanie pranie umiałyście robić gdy wyprowadzałyście się od rodziców? Czy umiałyście gotować? Jeśli jak to jakie dania? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
justyna_p_k Re: Pytanie do mężatek 31.05.06, 20:15 ja nie umiałam wiele takie podstawy sprzatanie itp. ale gotowac nie umiałam , nauczyłam sie dopiero po zamieszkaniu z przyszlym mezem :) a pozatym to wydaje mi sie ze kobietki maja chyba to w sobie takze nie martw sie sama do wszystkiego dojdziesz:) Odpowiedz Link
annajustyna Re: Pytanie do mężatek 31.05.06, 20:40 Wyszlam za maz 10 lat po wyprowadzce z domu... Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 00:16 > a pozatym to wydaje mi sie ze kobietki maja chyba to w sobie takze nie martw sie > sama do wszystkiego dojdziesz:) Jasne, bo my wszystkie jesteśmy uniwersalnymi robotami kuchenno-domowym... PS. Szkoda, że nie mają w sobie znajomości ortografii :P Odpowiedz Link
kawka74 Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 08:48 a pozatym to wydaje > mi sie ze kobietki maja chyba to w sobie Kiedy czytam takie rzeczy, mam w sobie wyłącznie agresję. Stepfordzka żona normalnie... Odpowiedz Link
annubis74 Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 09:01 moje umiejetności gotowania były w uśpieniu, ale kiedy zamieszkałam z moim facetem to sie uaktywniły, poza tym robie użytek z przepisów w internecie i z Nigeli Lawson. Sprzatania "nie mam w sobie" - sprzatam, ale zdecydowanie lepiej robi to mój maż, wiec podzieliliśmy sie obowiązkami. Nie wpychajmy sie same w schemat kobiety-matki polki, co to pracuje a póxniej z dzieckiem przy piersi jeszcze cały dom posprząta, ugotuje, a pan mąż przy podanym obiedzie odgrodzi sie od niej gazetą. Odpowiedz Link
rotkaeppchen1 Re: Pytanie do mężatek 31.05.06, 21:06 Kiedys czytalam wywiad z Agata Buzek, ktora powiedziala, ze od kiedy mieszka sama, musi o wszystkim pamietac, i czesto np jak chce zrobic pranie okazuje sie, ze zapomniala kupic proszkek. Szczerze mowiac bylam, delikatnie mowiac, zdziwiona. Mnie od najmlodszyl lat wdrazano w domowe czynnosci, i to nie dlatego, zebym byla "dobra zona" ale po to abym umiala o siebie zadbac i wiedziala, ze tez musze sie wlaczac w obowiazki domowe, wtedy jako dziecko, nastolatka - oczywiscie wszystko odpowiednio do wieku. Mieszkalam sama odkad skonczylam 16 lat (zajmowalam sie babcia, wiec mialam nawet dodatkowe obciazenie) i juz wtedy nie mialam najmniejszych problemow w wypelnianiem domowych obowiazkow. Co do gotowania, nigdy nawet mi przez glowe nie przeszlo, zeby sie specjalnie uczyc. Gotuje najczesciej to, na co mam ochote i wtedy taka nauka sama przychodzi, czesto sama wymyslam rozne potrawy. A odkad jestem mezatka dzele z mezem prace domowe, ktore on wykonuje na szczescie chetnie i sprawnie:-) Odpowiedz Link
jessica13 Re: Pytanie do mężatek 31.05.06, 21:26 Jeśli chodzi o sprzątanie w domu odkurzam,ścieram kurze wynoszę śmieci i zmywam naczynia.Prać jeszcze sobie nie piorę.Pierze mi mama.Zakupy robię żywnościowe,higieniczne typu chusteczki itp.i kupuję sobie sama kosmetyki.Gotowanie;zrobię sobie herbatę,kanapki,tosty,parówkii tyle.Szyć nie umiem poza przyszyciem guzika.Nie zamierzam jeszcze wychodzić za mąż ani wyprowadzać się od rodziców.Mam 18lat i jeszcze chodzę do szkoły.Proszę o ocenę czy to co umiem to jak na mój wiek dużo czy mało?Jakich umiejętności z tych dziedzin mi jeszcze brakuje? Można dodać coś od siebie.czeekam na pomysły dziękuje. Odpowiedz Link
natalya20 Re: Pytanie do mężatek 31.05.06, 21:55 gotuje kiepdko na szczescie moj maz to uwilbia, sama piore prasuje, sprzatam ale zdaza mis ie zapomniec czegos kupic Odpowiedz Link
annb idz na studia 31.05.06, 23:25 jessica13 do innego miasta wyprowadzisz się i wszystkiego, co potrzeba sama się nauczysz :) Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 11:12 Pomieszkaj sama to zobaczysz jakich umiejętności Ci brakuje np. mycia lodówki albo wymiany żarówek. Chłop do nauki zbędny.;) Odpowiedz Link
aiczka Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 11:58 Wiesz, w dzisiejszych czasach pranie polega zasadniczo na wrzucaniu rzeczy do pralki ze zdroworozsądkowym podziałem na kolory i włączaniu najczęściej tego samego programu (typu syntetyki+ bawełna 40stopni). Wszystko jest w instrukcji obsługi pralki. No i mało kto sam sobie szyje ubrania dziś, więc jeśli Cię to dotąd nie ciągnęło, to chyba nie masz się co martwić dziś. Nogawki Ci skrócą w sklepie. brakuje Ci: mycia piekarnika, czyszczenia sanitariatów, pastowania podłogi, montowania gniazdek elektrycznych, skręcania mebli zgodnie z instrukcją, robienia obiadu z wykorzystaniem gotowego sosu (przydałoby się gotowanie ryżu, makaronu, ziemniaków), wieszania firanek, mycia okien, pielenia ogródka, robienia herbaty z cytryną... Odpowiedz Link
spragnienie Re: Pytanie do mężatek 31.05.06, 23:02 Przyznam, ze pytanie zdziebko mnie zaskoczylo... Autorka watku prosi o ocene czy jak na swoj wiek umie duzo czy malo... I ma to zwiazek z byciem w pozniejszym czasie zona... Halo!!!!!!!!! W moim swiecie bycie zaradna osoba jest podstawa. I nie ma znaczenia czy chce sie wyjsc za maz czy nie. Uprac swoje majtki, przygotowac posilek, posrpzatac duzy dom potrafia moi studenci, ktorzy maja 16 lat i syndrom Aspergera, Autyzmu... Mysle, ze jestes w stanie im dorownac. Wierze w Ciebie. Sprawa druga. Bedac w zwiazku malzenskim ma sie zazwyczaj partnera i dobrze by bylo, by byl on partnerem nie tylko z nazwy. Szycie jest niezbedne by byc zona?!!? Pranie, prasowanie, gotowanie????????????????? Znam babeczki, ktore nie zawracaja sobie glowy takimi sprawami. Robia to za nich mezczyzni. By byc zona nie musisz skonczyc szkoly "bycia zona". NA BOga, to pytanie pochodzi sprzed 100 lat!!! MAmy wiek 21!!!!!!!!!!!!!!!1 Odpowiedz Link
aiczka Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 12:04 Oh, nie przesadzaj. Dziecko się chce rozwijać harmonijnie we wszystkich sferach życia. ^_^ Może też chce obliczyć jakiś iloraz czynnościowy - stosunek ilości zadań, jakie jest w stanie wykonać do ilości zadań wykonywanych statystycznie przez osoby w jej wieku ^_^. Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 00:17 Odkąd to od rodziców można się wyprowadzić tylko do męża? Odpowiedz Link
aiczka Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 12:01 Ha, ha. Nie było o tym mowy. Tylko pytanie pytanie jest skierowane do mężatek, czyli osób poważnych i doświadczonych, które zapewne, zdaniem autorki, wyprowadziły się z domu. A my się tu wcinamy bezczelnie ^_^. Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 12:04 No, ja jako rozwódka mogę robić za jakąś cholerną figurę memento mori na tym forum... :PPP ___________________________ Twoja matka była chomikiem. Odpowiedz Link
aiczka Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 12:20 Przypomniał mi się Wołodyjowski z fiklmu, jak wstępował do klasztoru i chodził w kółko w habicie, powtarzając "memento mori..." ^_^ Odpowiedz Link
malgorzata_i_mistrz Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 12:47 Małgorzata Wołodyjowska. To brzmi dumnie! ;PPP ___________________________ Twoja matka była chomikiem. Odpowiedz Link
veevaa Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 10:14 Wyprowadzilam sie zaraz po LO, majac 19 lat. Zamieszkalam ze swoim facetem, rok starszym. Pranie - na poczatku mielismy FRANIE, wiec byl koszmar. Ale po roku dorobilismy sie wlasnej pralki automatycznej. To umialam, bo w domu czesto nastawialam pranie (mniej wiecej od 12-go roku zycia). Sprzatanie - w zasadzie zawsze moim obowiazkiem bylo sprzatanie swojego pokoju, wiec to umialam. Okna umyc, odkurzyc, kurz zetrzec, podloge zmyc - zadna filozofia. Gotowanie - w domu rodzinnym gotowalam najczesciej ziemniaki i podgrzewalam caly obiad, ale zerkalam, jak powstaja kotlety, zupy itp. Gotowac sie specjalnie nie uczylam, umiem zrobic wlasciwie wszystko (poza bigosem i flakami, bo nie mam takiej potrzeby, i poza ciastami, ze wzgelu na brak piecyka do pieczenia), gdy chce cos nowego (np. portkotl wegierski), to biore przepis i robie. Nie ma tu dla mnie nic trudnego. Czesto modyfikuje rozne "znane" dania, zeby nadac im specjalnego smaku - zamiast schabowych rbie zawijance z serkiem plesniowym i ziolami... Roznie to jest, ale prowadzenie domu nie jest dla mnie klopotem. Moj narzeczony tez umie gotowac, czasem mnie wyrecza (kiedy ma czas), sprzatamy czesto razem, a i pranie razem wieszamy. Niech sie facet uczy;) Prasuje ja, bo lubie. Odpowiedz Link
caysee Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 10:38 Bez przesady, srzatac to chyba kazdy po sobie umie, chyba ze w chlewie zyje. Co do prania ja nie umialam go robic, bo zajmowala sie tym mama, ale jest to tak banalna czynnosc, ze nie ma sie czego uczyc, najwyzej trzeba umiec wybrac odpowiedni program w swojej pralce. Gotowac nie umialam, najwyzej pare podstawowych rzeczy. Odpowiedz Link
dorcik_wk Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 11:38 Wszystko umiałam. A jak czegoś nie wiedziałam, to za telefon i do babci dzwoniłam, bo mama nie miała czasu, a babcia jak to babcia - wiedza kulinarna ogromna :-) Odpowiedz Link
kasia Re: Pytanie do mężatek 01.06.06, 12:04 ja nie rozumiem pytania umialam sprzatac mieszkajac z rodzicami bo oni tego za mnie nie robili odkurzanie i sprzatanie w moim pokoju to byl moj obowiazek.. nastawic pralke to w sumie zadna filozofia.. wspolczuje rodzicow ktorzy za "dziecko" wszystko robia.. pozniej faktycznie moze byc problem z zagotowaniem wody na herbate.. co do gotowania to podstawy nauczylam sie w domu.. resztay sama lub z ksiazek.. obecnie uwazam ze gotuje calkiem dobrze i nawet to lubie.. w gotowaniu rowniez pomagalam w domu.. takie rzeczy jak obieranie ziemniakow czy przygotowanie nalesnikow.. z wiekiem coraz bardziej skomplikowane czynnosci.. ale zasadniczo w momencie wyprowadzki z domu bylam na tyle zaradna zeby nie musiec zyc w syfie i jesc zupek w proszku.. Odpowiedz Link
darias75 Re: Pytanie do mężatek 09.06.06, 19:29 jak wyszłam za mąż potrafiłam już gotować,sprzątać. Odpowiedz Link
joanna.maria Re: Pytanie do mężatek 15.06.06, 13:34 nie wyszlam jeszcze za maz ale wszystko potrafie (nie lubie prasowac ) Odpowiedz Link
sol_bianca Re: Pytanie do mężatek 15.06.06, 14:55 jessica13 napisała: > Co z obowiązków typu sprzątanie pranie umiałyście robić gdy wyprowadzałyście > się od rodziców? Czy umiałyście gotować? Jeśli jak to jakie dania? hm? sprzatanie, pranie - czy tego trzeba sie uczyc? jak kiedys ktoras dziewczyna napisala na tym forum: sprzata odkurzacz, a pierze pralka ;) obsluga szmaty do podlogi tez nie jest chyba skomplikowana... a gotowanie... ja umiem zrobic kazde danie, ktore jest opisane w ksiazce kucharskiej ;) podsumowujac: nie rozumiem pytania :/ Odpowiedz Link
natalya20 Re: Pytanie do mężatek 15.06.06, 15:36 mysle ze kazdy potrafi wykonywac wszystkie czynnosci w domu, no moze jedynie do gotowanie tzreba miec smykalke i nabiera sie doswiadczenia z biegiem lat. w calej reszcie prac domowych nie widze nic czego tzreba by soe bylo uczyc:) p.s. jestem antytalentem kulinarnym....ale mam ogromny zapal i robie postepy:) p.s. jak ja powiem ze ugotuje obiad, moj maz zawsze mowi ze nie bo on chce sie najesc:)....ale moja zupe cebulowa uwaza za najlepsza na swiecie:) Odpowiedz Link
agnes_l25 Re: Pytanie do mężatek 16.06.06, 15:37 Nigdy nie miałam problemów ze sprzętaniem, praniem czy prasowaniem. Gorzej z ugotowaniem czegoś sensownego. Nigdy nie przejawiałam wielkich talentów, a kuchnię zawsze omijałam wielkim łukiem. Teraz wygląda to tak, że szukam dobrego przepisu albo dzwonię do mamy bądź babci. Potem oboje z mężem stoimy nad garnkiem i przeprowadzamy dyskusje czy to co się miało ugotować już się ugotowało czy nie i powinniśmy jeszcze poczekać parę minut. Oczywiście sporadycznie zdarzają się wpadki. Coś nie smakuje tak jak powinno, koszulka zafarbowała w praniu itd, ale to nie powód, żeby się załamywać. Na szczęście oboje z mężem podchodzimy do tego z humorem. Odpowiedz Link
malgorzatam6 Re: Pytanie do mężatek 18.06.06, 20:51 Kiedy ja wychodziłam za mąż trochę juz potrafiłam gotowac i ogólnie zajmować się domem bo mieszkalismy razem wczesniej przez okolo 8 miesięcy ale jak się wyprowadzałam z domu rodziców do narzeczonego nie umialam zrobic nic, no dosłownie nic. Mama i babcia zawsze mnie oszczędzały i mówiły ze na każdą kobietę przyjdzie taki czas, że będzie musiała gotować, sprzątac itp a poki co jestem młoda i mam się zajmowac szkołą, imprezami a nie garami. I szczerze? Dzisiaj myślę ze miały rację chociaż narzeczonemu na początku nawet ryzu ugotować nie potrafilam. Ale nauczyć się tego wszystkiego to nie był żaden problem, mama mi na kartce spisała przepisy, co kupowac zeby nie przepłacać itp. Potem podarowała mi swoją książkę do gotowania z której sama uczyla sie jak wyszla za mąz. Dzisiaj potrafię ugotować wszystko. Odpowiedz Link
chicarica Re: Pytanie do mężatek 18.06.06, 21:00 A narzeczony sam se ryżu nie umiał ugotować? Matkobosko, kolejny taki wątek, toż to chyba forum dla kur domowych! Odpowiedz Link
malgorzatam6 Re: Pytanie do mężatek 18.06.06, 21:07 chicarica napisała: > A narzeczony sam se ryżu nie umiał ugotować? > Matkobosko, kolejny taki wątek, toż to chyba forum dla kur domowych! Nie umiał, też dopiero co wyprowadził sie z od rodziców. " toż to chyba forum dla kur domowych!" - przecież nie musisz tego czytac. Odpowiedz Link
chicarica Re: Pytanie do mężatek 18.06.06, 21:15 Chciałam, bo za kilka miesięcy będę jedną z młodych mężatek. Ale widzę, że tu świat wszystkich dziewczyn kręci się wokół pichcenia mężusiowi i przynoszenia mu gazety w zębach. Szok, a ja myślałam że żyjemy w XXI w. Odpowiedz Link
malgorzatam6 Re: Pytanie do mężatek 18.06.06, 21:25 hmm, chyba przesadzasz, w każdym bądz razie jesli chodzi o mnie. Jak już napisałam, kiedy ja się wyprowadzalam z narzeczonym nie potrafilam nic zrobic w domu i nikt na to nie liczyl ze bedę umiała i że mi sie to spodoba. No ale trzeba cos ugotowac zeby z glodu nie pasc a jadanie wiecznie na miescie tez mi sie nie uśmiecha. Mamy z męzem podział obowiazków ale jeżeli chodzi o gotowanie obiadów to robie to ja bo mam więcej czasu, (maz robi zawsze śniadanie) bo po prostu to lubie. Odpowiedz Link
irlaaa Re: Pytanie do mężatek 18.06.06, 20:54 Umiałam zrobić wszystko w domu, prowadzić go, zadbać o siebie i nietylko oraz umiejętnie wydawac pieniądze (żeby starczyło od pensji do pensji) - tego nauczyło mnie 11 lat mieszkania poza domem rodzinnym (studia i mieszkanie z rówieśnikami). Gotowac nauczyłam sie w liceum i do tej pory doskonalę tę czynność z ogromną frajdą. Odpowiedz Link