Dodaj do ulubionych

brak asertywności

12.09.06, 12:09
Słuchajcie, drogie, macie jakieś pomysły, jak walczyć z brakiem asertywności
oraz tenddencją do ulegania wpływowi innych ludzi? Bo ja ju z sama ze sobą
wymiękam...
Obserwuj wątek
    • woi.mi Re: brak asertywności 12.09.06, 12:29
      Pewnie się boisz,że jak komuś odmówisz to coś złego sobie o tobie pomyśli.Ale
      jeśli mysli o tobie,że się łatwo dajesz wykorzystywać i można tobą manipulować
      to też nic pozytywnego dla ciebie.
    • caysee Re: brak asertywności 12.09.06, 13:18
      Kiedys tez bylam zdecydowanie za malo asertywna i zaczelo mi to przeszkadzac.
      Zaczelam sie po prostu zmuszac do tego, zeby nie dawac za siebie decydowac,
      kiedy ktos mowil mi ze costam zrobimy tak i tak albo mi cos zlecal po prostu
      sprzeciwialam sie. Ciezko to przychodzilo na poczatku, ale jak sie rozwinelam;),
      to nieraz zdarzalo mi sie oponowac tylko dlatego, zeby nie dac sobie czegos
      narzucic, nawet jesli to bylo dobre dla mnie :) Po prostu przegielam w druga
      strone i do wielu spraw bylam na "nie". Kluczem do sukcesu jest po prostu zaczac
      sie sprzeciwiac od razu w momencie gdy ci cos nie pasuje a nie dopiero po czasie
      jak sobie to przemyslisz, jakkolwiek ciezko by ci to nie przychodzilo. Pare razy
      bedzie ciezko, ale w koncu odkryjesz, ze to nie az takie trudne :)
      • gosia05 Re: brak asertywności 12.09.06, 14:16
        Dzięki, caysee - też o tym myślałam...
        Jak sobie intensywniej przypomnę np. mój wczorajszy dzień, to przynajmniej
        kilka razy komuś uległam - zgadzając się na cos, potakując, dostosowując do
        kogoś albo po prostu milcząc.
        Może rzeczywiście wynika to z obawy przed odrzuceniem, ale sam fakt, że to
        sobie uswiadomiłam niczego nie zmienia. Chcę zacząć nad sobą pracować bo
        momentami mam wrażenie, ze żyję życiem innych, a nie swoim :(
        • sigmasigma Re: brak asertywności 12.09.06, 16:23
          Prosze nie rob tak! Opowiem na swoim przykladzie ( jestem asertywnosc, ale w
          kontaktach z rodzicami kiepsko mi idzie). Jechalysmy z mama w dluga podroz
          zima. Mama rozkrecila na caly regulator ogrzewanie, zeby mi bylo cieplo. Sama b
          sie grzala i nawet potem sie przyznala, ze prawie zaslabla. Ja natomiast
          myslac, ze to mamie jest zimno, nie przyznalam sie do tego, ze gotowalam sie z
          goraca. Cala podroz mialam mdlosci, plecy mokre itd. Popatrz co za glupota!
          Trzeba bylo sie od razu dogadac i bysmy sie obie nie musialy meczyc. Podaje
          sprawe malo wazna. Pomysl sobie co bedzie jesli nie sprzeciwisz sie w sprawach
          bardzo waznych zyciowo. Nie dajesz nawet ludziom szansy, zeby poznali jaka
          jestes naprawde. Moze sie zdarzyc, ze ktos bedzie myslal, ze robi dobrze, bo Ty
          sie nie sprzeciwilas, a wyjdzie na to, ze zrobi Ci krzywde. Tym sposobem beda
          dwie ofiary jednej syt. Ty i ta druga osoba, ktora chciala dla Ciebie dobrze.
          Proponuje zaczac cwiczyc w malych sytuacjach i sprzeciwiac sie jak
          leci. "Chcesz herbaty?" odpowiadasz "nie, kawy". "ogladamy film?" "nie,
          poczytam troche". Sprobuj zrobic sobie jeden dzien sprzeciwiania sie
          wszystkiemu. Moze Ci sie spodoba. Poczytaj tez o braku asertywnosci. Moze jesli
          zrozumiesz podstawy bedzie Ci latwiej z tym walczyc. I powiem jeszcze jedno.
          Moze Ci sie wydaje, ze tak jest latwiej, ale to rozwiazanie na krotka mete.
          Mozesz sobie narobic klopotow z ktorych nie bedzie latwo wyjsc. Warto walczyc o
          swoje NIE Powodzenia!
          • gosia05 Re: brak asertywności 12.09.06, 17:15
            dzięki :)

            chcę bardzo zmienić swoje zachowanie, więc trzymajcie kciuki...
            kurczę, ludzie mnie nie poznają ;)
            • jlopez Re: brak asertywności 14.09.06, 00:12
              Hej Gosiu.
              Może nie jest tak, że tracisz siebie zgadzając się na ustępstwa. Może po nie
              przejmujesz się pierdołami. Twardo stawiasz na swoim jeżeli chodzi o Twoje
              zdanie. a jeżeli chodzi o coś co Ci koło d... lata, to się nie angażujesz. Nie
              możesz mieć sobie za złe, że nie reagujesz na wszystko. Bo wszystkiego jest za
              dużo. Reaguj na najważniejsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka