malou1
07.10.06, 11:04
Witajcie,
Zaczne od tego,że jestem 2 miesiące po ślubie. Mój mąż jest za granicą i
pewnego dnia poprosił mnie,żebym razem z teściową wysłała mu paczkę,po czym
nagadała mężowi,że mi się nie chciało. Ona ma pełnomocnictwo do konta męża
(gdyż jak braliśmy ślub on był bardzo krótko w kraju i nie zdążyliśmy tego
załatwić)i daje mi pieniądze przekazane od niego. Raz poskarżyła,że kupiłam
sobie bluzkę (na przecenie za 30zl!!)
Obecnie studiuję na dziennych studiach i nie pracuję.Zaczęłam dostrzegać,że
mojego mężą bardzo to denerwuje,że on zasuwa,a ja się 'obijam'. Umawialiśmy
się,że polecę do niego do pracy,ale wyniknęły problemy z moim zdrowiem( muszę
się jak najszybciej starać o dzidzię,a i tak będą z tym problemy,więc lekarz
zaproponował mi zabieg:().
Mój mąż tego chyba nie rozumie,bo mówi mi,że do niczego nie dążę... Ostatnio
wyniknęła taka afera(moja siostra napisała mu smsa,że moi rodzice czują się
zawiedzeni jego zachowaniem,że powinien mnie wspierać w trudnych chwilach).
Zagroził rozwodem. Dzisiaj mam mu dać odp. Nie wiem co robić.Mój tata z nim
rozmawiał i zdaniem męża 'zeszmacił go'--aż mnie szlag chce trafić,bo tata
nic mu nie mówił takiego,a chciał pomóc. Lekarz kazał nam się starać o
dziecko w grudniu,ale mąż mówi,że nie chce,bo nie wiadomo czy do siebie
pasujemy.To po co brał ślub,żeby przy najbliższej kłótni szantażować mnie
rozwodem?!
Powiedział też ,że już więcej nie chce mieć nic wspólnego z moimi rodzicami
(zawsze mieli dobry kontakt ze sobą).
Nie wiem co robić.Aż mnie serce ściska,bo moi rodzice jeździli ze mną po
lekarzach,pomagają mi,są naprawdę dobrzy..I nie wiem czy to ma dalej sens
żebyśmy byli razem z mężem...Co myślicie?Bo ja już nie wiem. Chcę mieć
normalną rodzinę i żeby mój obrażalski mąż zrozumiał pewne rzeczy,że
jest 'gówniarzem' w porównaniu do moich rodziców i to on i mogliby się na
niego obrazić ,a nie on!!!