12.10.06, 22:31
hej dziewczyny, jestem 3 lata po slubie i przytrafil mi sie romans, trwa juz
ok. 5 miesiecy. sytuacja jest standardowa, moj "romans" zaczyna sie dziwnie
zachowywac, bardzo sie zakochal i nie moze zniesc tego, ze nie moze mnie miec
dla siebie. ma humory w ostatnim czasie i nie wiem jak z nim postepowac. musze
jeszcze powiedziec, ze mi na nim zalezy, a z moim mezem sie nie rozstane.
wiem, ze nie moge miec dwoch facetow jednoczesnie, ale nie moge sie uwolnic z
tego mlyna. pomozcie!!!
Obserwuj wątek
    • nishka Re: romans 13.10.06, 08:40
      A jaka jest Twoja wymarzona sytuacja w tej sytuacji? Jak chciałabys żeby to się
      potoczyło?
      • nishka Re: romans 13.10.06, 08:42
        jakies masło maslane mi wyszło "sytuacja w tej sytuacji" ;) jak chciałabyś żeby
        ten układ wyglądał? Nadal Was Troje ? czy gdybyś mogła cofnąc czas nie wdałabys
        sie w ten romans?
        • ambx Rozwiązań jest wiele... 13.10.06, 11:58
          Na przykład:
          - Przypomnij sobie, co ślubowałaś mężowi.
          - Zastanów się który jest "Orzełek" a który "Reszka", rzuć monetą i zdaj się na
          los.
          - W dni parzyste - z mężem, w nieparzyste - z kochankiem.
          - Przedstaw panów sobie, powiedz że nie możesz bez nich żyć i zaproponuj
          wspólne gospodarstwo - "Melange de troux" czyli tercet baaaardzo egzotyczny.
          - Spójrz w lusterko i zapytaj tą panią "Co ty k...a najlepszego robisz?"
          • atra1 Re: Rozwiązań jest wiele... 14.10.06, 10:58
            menage a trois?
    • hubby2 taki z ciebie aniolek ze ja piernicze... 13.10.06, 12:14
      zastanawiam sie co diabel potrafi:):):)
    • magdusinska Re: romans 13.10.06, 15:28
      Kupić chałupę na wsi, hektar pola, znaleźć jeszcze z 5 panów i komunę założyć.
    • aserath Re: romans 13.10.06, 15:31
      no niestety dziewczyno, na dłuższą metę taki układ jest wykańczający!
    • trusia29 Re: romans 13.10.06, 16:20
      proponuje postawic się w sytuacji twojego męza i myslę, ze odpowiedz sama
      przyjdzie... pomyśl co byś czula na jego miejscu....
      • luana4 Re: romans 14.10.06, 11:06
        dwie sroki za ogon lapiesz....
    • kamyk-zielony Re: romans 14.10.06, 15:43
      Błądzić rzecz ludzka, najważniejsze to wyciągać wnioski. Ty wpadasz tu
      rozchachana (przynajmniej ja Cię tak odbieram) i najzwyczajniej w świecie się
      chwalisz, że taka bystrzacha z Ciebie i obrabiasz dwóch facetów
      jednocześnie...żadnych przemyśleń, jakiegoś poczucia winy. Cóż, jeżeli o mnie
      chodzi to takich jak Ty nie podziwiam:)
    • sagittarius954 Re: romans 15.10.06, 17:04
      No i dostałaś to co chciałas . Na nic więcej liczyć nie możesz od internautów .
      Wiadomo musisz to przerwać , ale jak to zrobisz to już wyższa sztuka jazdy . Tym
      bardziej, że ten niby drugi cię kocha .Tylko na ile starczy ci ten jeden . Może
      warto rozejść się i żyć na swój własny użytek nie raniąc nikogo . Myśl póki co i
      to intensywnie . A nie leź tam gdzie cię ciągnie .:)
    • horpyna4 Re: romans 15.10.06, 17:37
      No, wpakowałaś się nieźle, i to na własne życzenie.
      Jeżeli kochaś ma bzika na Twoim punkcie (a to się zdarza), to jak usłyszy, że go
      chcesz spławić, pójdzie do Twojego męża i zażąda, żeby mąż nie stawał waszej
      wielkiej miłości na drodze. Obawiam się, że masz przechlapane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka