Dodaj do ulubionych

Teściowie...

04.01.07, 20:52
Temat teściów a najbardziej teściowych był tutaj wałkowany wiele razy.
Najczęściej były to pretensje, żale, pytania w stylu "jak zaradzić"...Czytam
to forum od jakiegoś czasu, sama jestem młodą mężatką (ślub był w sierpniu
2006, bardzo często wręcz współczułam opisywanych tutaj sytuacji, oczywiście
zdając sobie sprawę, że część opowieści może być przesadzona, wynikiem
przewrażliwienia itd.Teść a właściwie wtedy jeszcze Tato mojego wtedy
chłopaka zmarł ponad rok temu na raka. Moją Teściową szanowałam, czasem
uśmiechałam się na to, co mówi i jak mówi, zwłaszcza ze względu na mojego
Męża nigdy nie chciałam by stała się moją rywalką. Nie powiem, żeby nie raz
denerwowała mnie swoją nadopiekuńczością ... teraz wiem, że robiła to z
miłości. 02. stycznia wracała z moim Szwagrem od swoich sióstr ze Świąt, z
miejscowości oddalnej około 400 km od domu... mieli straszny wypadek... Ona
niestety odeszła.... Szwagier z lekkimi obrażeniami trafił na obserwację do
szpitala.... Ogromna tragedia przede wszystkim dla Niego...Piszę to bo może
chcę się w jakimś stopniu uzewnętrznić z uczuciami ale też i po to, żebyście
spróbowały traktować swoje Teściowe jak najlepiej, one są Matkami Waszych
najukochańszych, dały im życie. Po prostu...
Obserwuj wątek
    • malenkajalenka Re: Teściowie... 04.01.07, 21:39
      polecam Ci forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44929

      dziewczyny pewnie chetnie poczytaja
      • malenkajalenka Re: Teściowie... 04.01.07, 21:44
        przepraszam, glupio zabrzmialo to co napisalam, mialam na mysli tylko to, ze to
        strasznie przykre, co was spotkalo, a to co napisalas dalo mi do myslenia.

        Trzymajcie sie,
        Lenka
        • qwe77 Re: Teściowie... 04.01.07, 21:52
          to strasznie przykre co cię spotkało, dobrze że masz miłe wspomnienia o
          teściowej ja niestety też woem co to rak i tragedie miałam z tym dużo do
          czynienia i wiem że trzeba się spieszyć kochać ludzi bo szybko odchodzą,
          dlatego właśnie traktuję dobrze moją teściową choć ona mnie nie nawidzi, i to
          zawsze ja odpuszczam i wyciągam rękę, chociaż zaczynam mieć już tego dosyć,
          zawsze zastanawia mmioe to dlaczego to ONA nie zastanowi się nad ludzką
          egzystencją i nie pomyśli że jutro to możemy się już nie zobaczyć...
          • monikakum Re: Teściowie... 04.01.07, 22:17
            Ja kiedyś myślałam, że chciała mi robić na złość, że wkracza na mój teren...
            ale z perspektywy czasu wiem, że wcale nie o to chodziło. Dzisiaj wiem, że się
            myliłam, tylko ta refleksja przyszła dopiero po czymś takim...
    • aserath Re: Teściowie... 05.01.07, 10:29
      straszna trageedia dla niego, stracić dwoje rodziców w tak ktrótkim czasie....
      :( zyczę ci dużo siły, zebyś mogła być dla niego podporą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka