ksia78
22.04.03, 14:56
... Buuuuuuu, po co sa te swieta? Zarelka fura, zyczliwa tesciowa jeszcze
upycha bo w gardle zostalo troche wolnego miejsca... Ehhhh. Przydaloby mi
sie zrzucic tak 6-8 kilo, ale bezpiecznie, bo przeciez karmie oseska i nie
moge sie zywic listkami salaty i woda mineralna. NB Salaty nie znosze,
Francuzi mi ja obrzydzili. Do kazdego posilku salata; szkoda, ze nie
przegryzaja jej tez do kawy... Ale dosyc tych zlosliwosci.
Mam ochote na diete nielaczenia, nawet powiesilam sobie na lodowce, czego
nie laczyc z czym, ha ha ha i co, swieta przyszly i caly misterny plan tez w
p*zdu, jak powiedzial Rewinski w Kilerze. Na dodatek poklocilam sie z
chlopem i prosze - czekoladka, ciasteczka. Dobrze chociaz, ze karmie, to sie
z ta czekolada pohamowalam, bo jeszcze w ciazy cala tabliczka potrafila w
kwadrans zniknac...
Poradzcie cos, jesli macie sprawdzona diete, a moze sie ktos dolaczy?
Czekam i pozdrawiam
ksia