Dodaj do ulubionych

Nazwisko dziecka

13.03.07, 14:28
Naszlo mnie pytanie w zwiazku z wyborem nazwiska po slubie.
Jesli nazwisko meza i zony sa rozne to jakie nazwisko dajecie dziecku?
Czy sa o to klotnie?? Czy moze ustaliliscie ta sprawe bez problemu?
Obserwuj wątek
    • mlody_zonkos Re: Nazwisko dziecka 13.03.07, 15:07
      > Jesli nazwisko meza i zony sa rozne to jakie nazwisko dajecie dziecku?

      a moze po ojcu dac?
      • zosiaczek25 Re: Nazwisko dziecka 13.03.07, 15:39
        Znam pewien przypadek. Dwojka malzonkow zachowala swoje nazwiska po slubie. Ich
        pozniejsze dziecko otrzymalo nazwisko po ojcu. Raz ona wyjezdzala na urlop tylko
        z malym i na granicy nie chcieli jej przepuscic, bo ona i dziecko mieli dwa
        rozne nazwiska. Tylko problem i przykrosci. Masz takie piekne nazwisko, ze nie
        chcesz go zmieniac? A moze jestes jakas slawna osobistoscia? Ja Wychodzac za
        maz, jak najbardziej zmieniam nazwisko. W koncu to jedyne, co jak narazie
        zmienia sie w moim zyciu po slubie. A pozatym planuje rodzine i nie wyobrazam
        sobie, abym ja nazywala sie inaczej niz moj maz i dzieci. To tak, jakbys byla
        kims obcym. No i gwiazda tez nie jestem.
        • quicherchetrouve Re: Nazwisko dziecka 13.03.07, 15:51
          jakaś trefna ta granica, moja siostra ma inne nazwisko niż jej dziecko i na
          granicy jakoś problemu nie robią :/ wystarczy wziąść ze sobą akt urodzenia
          dziecka tam są dane ojca i matki
          • zosiaczek25 Re: Nazwisko dziecka 13.03.07, 16:18
            No wlasnie. Akt urodzenia po to, zeby udowodnic, ze twoje dziecko jest twoim
            dzieckiem. Paranoja.
            • dr_kaczusia Re: Nazwisko dziecka 13.03.07, 22:09
              No dobrze, czyli zalozmy... ze jedna pani Nowak porywa dziecko innej pani Nowak
              i na granicy juz nikt jej nie bedzie robil problemow bo przeciez sie tak samo
              nazywa ?! to jest dopiero glupota!
            • kajak75 Re: Nazwisko dziecka 14.03.07, 11:33
              Po wycofaniu dowodow ksiazeczkowych, jezeli chcesz by dziecko jechalo za darmo
              koleja czy mzk musisz przedstawic kanarowi dokument stwierdzjacy wiek dziecka.
              Uczniowie maja legitymacje, wczesniej tylko paszport albo odpis aktu urodzenia.
              ja nosze w portfelu ksero aktu i kilka razy sie przydalo, nie tylko po to , by
              wytlumaczyc jakims upierdliwcom ze to moje dziecko, mimo, ze inaczej sie nazywa.
        • kajak75 Re: Nazwisko dziecka 14.03.07, 11:34
          a moze maz zmieni na twoje? tez bedziecie mieli takie same.
    • golinda Re: Nazwisko dziecka 13.03.07, 15:56
      moja mama jakiś czas temu rozwiodła się z ojcem, ale do dawnego nazwiska nie
      powróciła, bo chciała nazywać się tak jak jej dzieci
      teraz tego nie rozumiecie, bo tych dzieci nie macie, ale jak już się pojawią,
      możecie żałować, że nazywacie się inaczej, niż najbliższe wam na świecie
      istoty...
      • malgoszac na pewno zalowac nie bede 13.03.07, 21:14
        podobna dyskusja pojawia sie juz po raz kolejny. Na pewno zaraz ktosc wyskoczy
        ze starym 'szpitalnym' przykladem :)
        Nazwisko to tylko nazwisko - a rodzina to cos wiecej, niz tylko slowo. Nie
        musze nazwywac sie jak maz, zeby czuc sie jego zona. Nie musz nazywac sie jak
        dzieci, zeby byc ich matka. Glupie formalnosci i spoleczne naciski na mnie nie
        dzialaja (no na pewno nie w tej kwestii:)

        A odpowiadajac autorce na pytanie - nazwiska dzieci uzgodnilismy z mezem bez
        problemu. Mnie nie zalezalo - jemu tak, wiec beda nosic jego nazwisko. No cuz
        polscy mezczyzni nie przeszli jeszcze emancypacji, wiec staram sie to zrozumiec
        i nie wymagam takiej postawy od meza.
        • zosiaczek25 a chcialam juz... 13.03.07, 21:29
          napisac jakis zloscliwy komentarz o ortografii i skomplikowanych nazwiskach. Ale
          sie opamietam na noc.
          • malgoszac Re: a chcialam juz... 13.03.07, 21:51
            od razu mojego 'cuz' sie czepiac :P
            ale musze przyznac, ze w pewnym sensie lubie internetowe niechlujstwo jezykowe.
            Nie to, ze sie tlumacze :), ale ortografie sprawdza mi spellcheck a tu go nie
            ma:(
            • zosiaczek25 Re: a chcialam juz... 13.03.07, 22:01
              Ale tu masz mnie... :=)
              • kachaa17 Re: a chcialam juz... 14.03.07, 10:31
                ja uważam, że najlepiej by było gdyby dziewczynki dostawały nazwisko po matce a
                chłopcy po ojcu, choć wiem, że dla większości osób jest to niewyobrażalnei
                zaraz rozlegna sie krzyki o komplikacjach,i że jak to ci sami rodzice a dzieci
                maja inne nazwiska. Ale to są moje najświeższe przemyslenia. Ja po ślubie
                dodałam sobie nazwisko męża i wbrew przestrogom innych ludzi wcale nie mam z
                tym problemów. Dziś zostałabym przy swoim i dzieciom dawała mawiska tak jak
                wyzej pisałam. Po to, żeby kobieta miałą własne nazwisko po kobiecie - matce.
                Ale wiem, że mój pogląd jest dosć kontrowersyjny
                • ashton Re: a chcialam juz... 14.03.07, 10:38
                  Kacha, całkiem ciekawy pomysł :-)
                • dr_kaczusia Re: a chcialam juz... 14.03.07, 13:57
                  Haha, to mi przypomina rownie kontrowersyjna teorie mojej prababci, ktora byla
                  zdania, ze "prawdziwe" wnuki sa tylko po corce, ze niby krew z krwi itd ;)

                  Natomiast ja osobiscie nie mam nic przeciwko temu, zeby dzieci nosily nazwisko
                  ojca (no chyba, ze by mial jakies obrazliwe czy glupie to mozna dyskutowac ;)),
                  ale idac tym tropem ja tez mam przeciez nazwisko po swoim tatcie i dlatego nie
                  chcialam sie go pozbyc :) Lubie je, jest moje :) i ladniejsze przy okazji :) A
                  ze maz uparciuch to w drodze wyjatku mam dwa, a przedstawiam sie i tak swoim
                  panienskim :) I wilk syty i owca cala :) Maz sie przyzwyczail i czasem dla zartu
                  mowi do mnie "Pani *-owna - *-owa" :)
                  • dr_kaczusia Re: a chcialam juz... 14.03.07, 14:02
                    - tacie - mialo byc

                    To jeszcze Wam powiem cos ciekawego co sie dowiedzialam ostatnio. Poznalam
                    goscia z Portugalii i okazalo sie, ze poza swoim imieniem ma jeszcze 4 inne! Co
                    wiecej, sa to imiona zenskie i meskie gdyz nadane sa na czesc/pamiatke jego
                    dziadkow i babc. Podobno ten zwyczaj jest tam norma i sa z niego dumni (tzn ze
                    swoich korzenii), niektorzy siegajac dalej w rodowod maja nawet kilkanascie imion!

                    Czym wiec w obec tego sa te nasze dwa nazwiska? ;)
                  • tullipanna Re: a chcialam juz... 18.03.07, 15:21
                    teaoria twojej babci nie jest taka znow kontrowersyjna, teorie socjobiologiczne
                    mowia to samo
                    pewnosc dziedziczenia genow dotyczy tylko kobiet (z ojcostwem domniemanym a
                    realnym moze byc roznie) wiec np mezczyzna powinnien (z punktu widzenia
                    zapewnienia przetrwania swoim genom) przede wszytskim lozyc na i opiekowac sie
                    dziecmi swojej rodzonej siostry a nie dziecmi swoimi
        • braat1 Re: na pewno zalowac nie bede 14.03.07, 13:19
          > A odpowiadajac autorce na pytanie - nazwiska dzieci uzgodnilismy z mezem bez
          > problemu. Mnie nie zalezalo - jemu tak, wiec beda nosic jego nazwisko. No cuz
          > polscy mezczyzni nie przeszli jeszcze emancypacji, wiec staram sie to
          zrozumiec

          Wlasnie wydawalo mi sie, ze czesc kobiet idzie na reke mezczyznom bo oni chca,
          zeby dziecko mialo ich nazwisko.
          Pojawia sie problem, gdy obojgu rodzicow zalezy, zeby dziecko mialo ich
          nazwisko. Co wtedy?? Rzut moneta.

          PS. Nie jestem "autorką", tylko "autorem". :)
      • anetina Re: Nazwisko dziecka 08.04.07, 18:39
        dlatego ja jeszcze się nie zdecydowałam
        dziecko nosi moje nazwisko
    • kasia2705 Re: Nazwisko dziecka 14.03.07, 12:42
      Nasz synek ma dwa nazwiska - moje i ojca, wkrotce bierzemy slub i
      postanowilismy, ze wybieramy taka "opcje" dla calej rodziny wiec wszyscy
      bedziemy sie nazywac tak samo. Mieszkam za granica wiec nazwiska sa
      roznonarodowosciowe :)
      • braat1 Re: Nazwisko dziecka 14.03.07, 13:20
        > Nasz synek ma dwa nazwiska - moje i ojca

        To chyba jedyne rozsadne wyjscie z sytuacji (gdy, zadna ze stron nie hcce
        ustapic).
      • bajsarka Re: Nazwisko dziecka 14.03.07, 16:12
        W Polsce, jak widać chociaz tutaj, jak żona nie zmienia nazwiska na męża, to
        budzi to oburzenie. Nie mówiąc o dwóch nazwiskach dla dziecka.
        A poza tym żona nie musi zmieniać nazwiska-może mąż.
        • zosiaczek25 tylko sie usmiechne 14.03.07, 16:46
          Nie mieszkam w Polsce. A chce zmienic nazwisko na nazwisko meza. Moja mam wyszla
          za pijaka i damskiego boxera i nazwisko zmienila. Ja wychodze za(tfu tfu)- no
          przynajmniej tak ogolnie, nie liczac kilku wad, dobrego czlowieka z normalnym
          nazwiskiem i chce mi sie zmienic nazwisko. A zmiana mojego nazwiska to i tak
          bedzie jak narazie jedyne, co sie u nas zmieni.
          • zosiaczek25 Re: tylko sie usmiechne 14.03.07, 16:47
            kurcze, dopiero tak patrze, co drugie slowo "nazwisko" i "zmiana". Za duzo dzis
            pisze...
            • bajsarka Re: tylko sie usmiechne 14.03.07, 19:22
              Faktycznie za dużo :)
              Zosiaczku, zmieniaj jak chcesz i na co chcesz. Nie atakuję Ciebie, tylko ja
              jestem w tej sytuacji, że wszsytcy mi mówią, że robię źle nie zmieniając
              nazwiska, muszę się tłumaczyć jakby była jakaś wredna czy coś. Trochę mi
              przykro, że ludzie nawet najblizsi mnie atakują. Dlatego mówienie, ze jak mam
              będzie miała inne nazwisko niż ddziecko, to jakby była obca, to mnie wkurza.
              • zosiaczek25 Re: tylko sie usmiechne 15.03.07, 08:09
                Alez, ja podalam tylko przyklad. Moze bardzo rzadki, ale w przypadku tej
                kobietki tak bylo. A czemu ktos by Cie mial krytykowac, ze nie chcesz zmienic
                nazwiska? I to jeszcze najblizsi? Nie spotkalam sie z takim podejciem rodziny do
                moich wyborow. Kazda kobieta przed slubem zastanawia sie nad tym. Jest kilka
                mozliwosci do wyboru, wiec warto je rozwazyc. Ja tez myslalam nad tym. I tak
                prawde mowiac, to moi bliscy byli za tym, abym nie zmieniala nazwiska ("bo masz
                takie ladne"). Do konca nie bylam pewna. Ale gdy weszlismy do USC zameldowac sie
                do slubu i pani wreszcie spytala o nazwiska po slubie, trzeba bylo udzielic
                odpowiedzi- spojrzalam na mojego miska i odparlam "nazwisko meza" i on sie do
                mnie tak slodko usmiechnal, ze juz bylam pewna, ze dokonalam wlasciwego wyboru.
                Jedyne, co krytykuje, to trend, ktory zauwazylam u mlodych dziewczyn na
                niezmienianie nazwiska, bo to tak "gwiazdorsko". Co wcale nie musi znaczyc, ze
                kazdy robi to z tego powodu. Tak samo jak nie kazdy przyjmuje nazwisko meza, bo
                tak "musi" byc. :)
                • bajsarka Re: tylko sie usmiechne 15.03.07, 14:26
                  Właśnie. Także niektórzy myślą, że nie chcę zmieniać nazwiska, bo to "modne".
                  Jednak mój narzeczony ma takie nazwisko, że zawsze pytają "jak" i w końcu i tak
                  źle zapisują (rezerwacje czy coś). Więc sobie tego oszczędzę.
                  A dla dziecka, to bez znaczenia jak się będzie nazywać. Więc po ojcu będzie i
                  już :)
                  • ashton Re: tylko sie usmiechne 15.03.07, 14:33
                    Ech, te nazwiska... Moi rodzice mają do mnie pretensje że zmieniłam, a dla mnie
                    to była najnaturalniejsza rzecz w świecie. Mimo że moje obecne nazwisko każdy
                    przekręca niemiłosiernie - większośc służbowych maili do mnie nie dociera na
                    przykład - to i tak fajnie jest, no :-)))
                    --
                    a miłośniczka kotów wyglądam tak ;-)
                    "To jest złoty łańcuszek i ogniwka do niego
                    I papier stwierdzający, że jesteś już wolny..."
                    • zosiaczek25 suwaczek 15.03.07, 14:43
                      dokladnie. Dla mnie tez byla to normalka. Chociaz rozstac sie z nazwiskiem zal
                      troche.
                      A tam ciagle ten watek z suwaczkiem... hihi.
      • prunilla Re: Nazwisko dziecka 07.04.07, 20:50

        Nazwisko zwiazane jest z poczuciem wlasnej tozsamosci. Ale rozumiem ze mozna
        czuc sie bardziej zona swego meza niz soba sama...
        W gre wchodza czesto interesy wyzszego rzedu np ciaglosc nazwiska w rodzinie.
        Jako jeydna spadkobierczyni rodowego nazwiska, noszonego po mamie (moj brat
        przekaze dalej nazwisko taty) nie wyobrazam sobie sytuacji, zeby na mnie moglo
        sie skonczyc...Ale rozumiem , ze tym samym moze kierowac sie przyszly tatus:-)
        Z tego wzgledu dopuszczam mozliwosc podwojnego nazwiska dla dzieci po slubie,
        choc doloze wszzelkich staran aby "moj" czlon dziedziczyl sie dalej.

        Natomisat moj TZ ucieszyl sie na propozycje abysmy po slubie OBYDWOJE nosili
        podwojne nazwisko. Taka opcja powinna sie spodobac zwolenniczkom
        "homogenizacji" malzenskiej, i mysle, ze jest warta popularyzacji.
    • mam_to_w_nosie Re: Nazwisko dziecka 15.03.07, 09:40
      Obydwoje z mężem zostaliśmy przy swoich nazwiskach, dzieci będą nosić jego. Mnie
      nie zależy żeby nosiły moje bo jak mówi tradycja żydowska ;)) matka jest pewna
      a z ojcem nigdy nic nie wiadomo, więc niech się chłop cieszy, że jego nazwisko
      mają dzieciaki.
      • malgoszac Re: Nazwisko dziecka 15.03.07, 10:26
        mam_to_w_nosie napisała:

        > jak mówi tradycja żydowska ;)) matka jest pewna
        > a z ojcem nigdy nic nie wiadomo, więc niech się chłop cieszy, że jego nazwisko
        > mają dzieciaki.
        >

        haha nie wiedzialam, ze to jakas 'tradycja' :) - mam takie samo zdanie ;P
        • mam_to_w_nosie Re: Nazwisko dziecka 15.03.07, 11:53
          malgoszac napisała:

          > haha nie wiedzialam, ze to jakas 'tradycja' :) - mam takie samo zdanie ;P

          To takie moje uproszczenie, a bierze się właśnie stąd, że bycie Żydem dziedziczy
          się po matce, zgodnie z zasadą, że tylko amtka jest pewna. :P
          • natalya20 Re: Nazwisko dziecka 16.03.07, 14:39
            u mnie sytuacja jest taka ze nie mamy slubu. dziecko ma nazwisko ojca i to bylo
            dla mnie naturalne. na granicy nigdy nie mialam problemow, ale jak jade gdzies
            po za unie to biore akt urodzenia
            • kruszynka301 Re: Nazwisko dziecka 17.03.07, 16:33
              My mamy 3 różne nazwiska (przyszły mąż własne, ja panieńskie, córeczka ma nazwisko mojego pierwszego męża). Od kilku lat sporo podróżujemy (daleko i blisko), i jeszcze na ŻADNEJ granicy nie spotkałam się z pytaniem o różnice w nazwiskach, o akt urodzenia nikt nigdy nie pytał.
              Poza tym, córeczka czasami wyjeżdża za granicę z dziadkami (oczywiście zupełnie inne nazwiska, na rodziców też absolutnie nie wyglądają), i również obywa się bez pytań na granicach.

              Prawo jest takie, że jeśli dziecko ma własny paszport, to może bez przeszkód przekroczyć każdą granicę z kim chce, bez dodatkowych dokumentów (no, chyba że jest potrzebna wiza) - dlatego czasami rozwiedzieni rodzice robią trudności podczas wydawania paszportów.
              Córeczka (6 lat) uwielbia zresztą samodzielnie się odprawiać po przylocie - więc nasza odprawa wygląda w ten sposób, że córa idzie pierwsza, z własnym paszportem i biletem, a my 15-20 metrów za nią.
      • prunilla Re: Nazwisko dziecka 07.04.07, 20:27
        to bardziej paremia rzymska : mater semper certa est , pater quem demo(n)strat.
        ( nie pamietam czy jest "n" w temacie)." Matka zawsze pewna jest, ojciec- kogo
        wskaze".
        Wedlug Halachy-Tradycji zydowskiej po matce dzeidziczy sie po prostu bycie zydem
        (jesli w znaczeniu religijnym) lub Zydem ( przynaleznosc etniczna).

    • olga85 Re: Nazwisko dziecka 08.04.07, 00:01
      z tego co wiem, to można zostać przy nazwisku panieńskim a dziecku nadać oba
      nazwiska- tak jest sprawiedliwe,niestety jednak w Polsce mozna mieć maksmalnie
      dwa imiona i maksymalnie dwa nazwiska.
      • patssi Re: Nazwisko dziecka 08.04.07, 12:06
        ja mam swoje nazwisko panieńskie a moje dziecko męża i na granicy nie ma
        problemów ani w portach lotniczych ani przy bramkach wyjazdowych...

        patssi
    • anetina Re: Nazwisko dziecka 08.04.07, 18:38
      po slubie dzieci dostaną nazwisko ojca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka