Dodaj do ulubionych

nagłe olśnienie

04.07.07, 15:13
Boże, przeczytałam przed chwilą wątek "wątpliwości przed ślubem". Strasznie
mnie to nakierunkowało. Chciałam dać nastepną szansę (którąś już z kolei),
chyba znów dałam się złapać na "kocham" itd. Ale z tego, co widzę, co
wszystkie Drogie Panie napisały w tym wątku-chyba moje nerwy nie są tego
warte. Kłotnie średnio raz na dwa tygodnie, często powiązane z alhokolem(z
jego strony), wyzwiska, zerwania, a potem "przepraszam". i to tak juz bedzie
do końca? Znów wybacze i za miesiąc znów będę sie zastanawiać co robic- zostać
czy odejść?!
Obserwuj wątek
    • wielorak Re: nagłe olśnienie 04.07.07, 15:27
      odpowiedz sobie sama na pytanie: czy ja jestem szczęśliwa?
      jeżeli odpowiedź brzmi "tak" to zostań, jeżeli "nie" i nie widzisz szansy
      poprawy odejdź
      • jo_miekka Re: nagłe olśnienie 10.07.07, 11:33
        Tyle że to nie zawsze jest takie proste.
        Ja właśnie nie wiem, czy jestem z nim szczęśliwa.
        Nie wiem, czy kiedykolwiek byłam.
        Ślub za dwa miesiąca, a ja wczoraj poszłam na noc do koleżanki z pracy.
        Nigdy w życiu sie tak nie wstydziłam...
    • kamelia04.08.2007 a ja miałam dosyć: 04.07.07, 23:04
      obrażalstwa, much w nosie, zazdrości, podejżliwości i użerania się.

      Dlatego panu jednemu podziekowałam, by powitać od razu w to miejsce drugiego
      pana, wolnego od ww. cech.

      jesli ty sie nie szanujesz i pozwalasz na takie rzeczy, to cudów od niego nie
      oczekuj.
    • ewi80 Re: nagłe olśnienie 10.07.07, 20:34
      jak sie do tej pory nie zmienil, to sie juz nie zmieni... a Ty zmarnujesz
      zycie. moja ciotka zyje tak od 30lat, tylko jakos trudno to nazwac zyciem....
      a maz kolezanki ze szkoly, 2 dni po slubie przepil cala kase z prezentow... tez
      miala watpliwosci, jak sie kilka lat wczesniej spił na studniowce, ale tak
      przepraszal. a potem przeciez byl juz zamowiony termin w kosciele i sala, wiec
      taki wstyd na cala wies.... dobrze ze rozwod byl szybki i w 2 lata zalatwila
      uniewaznienie koscielnego... pytanie tylko czy warto.... ja uwazam, ze lepsza
      jest nawet ucieczka sprzed oltarza, niz komplikowanie zycia
    • aserath Re: nagłe olśnienie 11.07.07, 14:13
      życie przed ślubem jest stresujące, zyje się w napięciu, zwłąszcza ze i tempo
      zycia mamy inne niż nasze babki. Jeżeli jednak u ciebie taka sytuacja jest od
      dawna, no to..... jeżeli boisz się drastycznych zmian, to przesuń ślub, daj
      sobie czas do namysłu. CZasem to lepsze niz potem rozwodzić się.
      • klaudia_88 Re: nagłe olśnienie 12.07.07, 10:21
        Zgadzam się lepiej to przełożyć, bo możesz być póżniej rozczarowana. Dla niego
        to i tak będzie wyrażny sygnał, że coś nawalił i albo się weżmie za siebie albo
        niech spada.
    • gold-fish Re: nagłe olśnienie 12.07.07, 11:04
      Cześć. myślę, że on nie powinien tak Cię traktować, skoro mówi że kocha. No i
      ten problem z alkoholem i z tym że zrywacie ze sobą. Wiem, ze jak sie kogoś
      kocha, to zapomina sie często o sobie i swoich potrzebach. Moje motto
      życiowe: ,,Dobre wybory, dobr życie"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka