spicy1980
04.07.07, 15:13
Boże, przeczytałam przed chwilą wątek "wątpliwości przed ślubem". Strasznie
mnie to nakierunkowało. Chciałam dać nastepną szansę (którąś już z kolei),
chyba znów dałam się złapać na "kocham" itd. Ale z tego, co widzę, co
wszystkie Drogie Panie napisały w tym wątku-chyba moje nerwy nie są tego
warte. Kłotnie średnio raz na dwa tygodnie, często powiązane z alhokolem(z
jego strony), wyzwiska, zerwania, a potem "przepraszam". i to tak juz bedzie
do końca? Znów wybacze i za miesiąc znów będę sie zastanawiać co robic- zostać
czy odejść?!