Dodaj do ulubionych

A mój cocker boi się ludzi...

21.01.09, 14:27
Nie wiem czy powinnam się niepokoić czy uznać to za zaletę swojego
psa, ale mój Hammer jest bardzo nieufny w stosunku do ludzi. Tych,
których już pozna uwielbia, kocha, szaleje za nimi! Ale gdy na
spacerze obcy człowiek chce go pogłaskać, robi uniki. Nie ucieka z
podkulonym ogonem, ale nie lubi, gdy obcy go dotykają. Czasami ma
nawet opory przed wejściem do windy, w której są obcy ludzie czy
przy wejściu na klatkę schodową. Nie jest agresywny po prostu jakby
ich się bał i im nie ufał. Wydawało mi się, że szczeniaki lgną do
wszystkich, ale nie mój 6-miesięczny Hammer.
Zastanawiam się czy powinnam próbować przełamać jego lęk jakimiś
ćwiczeniami z obcymi czy zaakceptować jego "nietykalność"??? ;)
Pozdrawiam - Ania
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: A mój cocker boi się ludzi... 21.01.09, 16:39
      DLa mnie to zaleta.
      Pod warunkiem, że nie przerodzi się w agresję.
      Psy, u których pielęgnujemy taką nietykalność czasami potrafią wywnioskować, że jednak nie wolno spoufalać się z obcymi i potrafią ugryźć wyciągniętą rękę.
    • rianka Re: A mój cocker boi się ludzi... 21.01.09, 17:15
      To Ci trochę zazdroszczę, bo mój szczeniak podchodzi do każdej
      napotkanej osoby. Już nie jednej damie ubrudził błotkiem spodnie ;p
    • j_adore Re: A mój cocker boi się ludzi... 21.01.09, 23:54
      Twój cocker nie boi się ludzi. On, jak większość piesków, nie lubi
      dotyku obcego człowieka.
      Dotyk, głaskanie przez obcego nie są przyjemne dla pieska, ale
      pieski potrafią to tolerować.
      I jeszcze jedno: jedne pieski szybciej inne wolniej uczą się
      tolerować dotyku obcych.
      Moja poprzednia suńka była zdziwiona, gdy ktoś przeszedł obok, nie
      pochwalił jej i nie pogłaskał. Czasami przystawała i patrzyła za
      obojętnym przechodniem.
      Obecna suńka jest nieco inna. Nie każdemu daje się pogłaskać. Do
      niektórych długo się przekonuje. Czasem wydaje się, że ona się boi,
      a ona po prostu ...nie lubi.

    • solejrolia Re: A mój cocker boi się ludzi... 26.01.09, 21:51
      mój szczeniak (4m-ce) obcych wyraźnie boi się, szczeknąć nawet potrafi ze
      strachu. i jakoś nie zamierzam tej cechy korygować, bo chyba jednak lepiej, że
      nie ufa, niż ma łasić się do każdego przechodnia.
      • huba-art Re: A mój cocker boi się ludzi... 26.01.09, 23:35
        Doradzam nie zaniedbywać w tak młodym wieku socjalizacji szczeniaka
        z ludżmi i wyrabiania pewności siebie w kontaktach z ''nowym''czyli
        oswajania z otoczeniem.szcenięta najłatwiej socjalizją się do 8 m-ca
        życia ,później nie jest już tak łatwo '' odwinąć''cechy nabyte za
        młodu. pamiętamy, że pierwszy rok życia pieska to odpowiednik 18
        roku życia ludzi (dla ras średnich).
        • tenshii Re: A mój cocker boi się ludzi... 27.01.09, 11:38
          Też uważam, że nie należy zaniedbywać kontaktów psa z obcymi ludźmi.
          Za rok trafisz tu z postem "ratunku, mój pies rzuca się na przechodniów gdy za blisko przecjodzą".
          Jeśli chcesz aby pies nie łasił się do każdego naucz go skupiania uwagi na sobie, ale zdecydowanie powinnaś go uczyć przyjaznych stosunków z ludźmi.
          • solejrolia Re: A mój cocker boi się ludzi... 28.01.09, 18:37
            Ok, może nie do końca wyraziłam się jasno-
            chyba nie jest zbyt dobrze, gdy psiak jest zbyt ufny i łasi się do wszystkich,
            zjada z ręki od obcych itp rzeczy, pies podbiega do każdego na spacerze, kto go
            zawoła.

            natomiast nie zabraniam spotykania się z obcymi - np. w wekend byliśmy w podróży
            (ok 600km) i psiak z nami podróżował. odwiedziliśmy znajomych (naszych
            znajomych, bo dla psa to byli obcy) załatwialiśmy różne sprawy, spaliśmy w nowym
            miejscu. i bardzo mi się spodobało, że jak psiak układał się do snu, to pod
            naszymi nogami, a nie na kanapie obok cioci (a dla psa jednak obcej baby ;-))

            > Jeśli chcesz aby pies nie łasił się do każdego naucz go skupiania uwagi na sobi
            > e, ale zdecydowanie powinnaś go uczyć przyjaznych stosunków z ludźmi.
            Mam od razu takie pytanko: co to właściwie znaczy "skupianie uwagi na sobie" ?
            Pozdrawiam.
            • tenshii Re: A mój cocker boi się ludzi... 28.01.09, 19:10
              Nie nie - to Ty mnie nie zrozumiałaś.
              Swoi znajomi swoimi znajomymi - pies widzi, że jesteśćie gdzieś gdzie np siedzicie, rozmawiacie, witacie się, więc i on ich akceptuje i się wita.
              Mnie chodzi o sytuacje w których idziesz ulicą, ktoś podchodzi, schyla się i chce go pogłaskać (tacy ludzie się niestety zdarzają).
              Nie powinnaś się cieszyć że pies jest nieufny i np nie podchodzi, bo w przyszłości wzmacnianie tej nieufności może zaowocować tym, że pies taką osobę ugryzie. Może być nawet tak, że będziecie stać obok kogoś obcego, ktoś zrobi zbyt gwałtowny ruch ręką, pies źle go zinterpretuje i też ugryzie. Tego chyba nie chcesz.
              Dlatego powinnaś uczyć psa przyjaźni z obcymi ludźmi, ale....

              ...jeśli Twój pies zostanie przy tym nauczony skupiania uwagi na Tobie to będzie się witał z obcymi tylko na pozwolenie, ale NIE BĘDZIE przy tym wystraszony/agresywny.

              No i teraz co to jest skupianie uwagi na sobie, inaczej kupianie uwagi na przewodniku. Jest to otóż uczenie psa, że tylko my się liczymy - przewodnik jest najważniejszy. To bardzo pomocna rzecz - pies skupiający uwagę na przewodniku sam nie zaczepia ludzi, nie zaczepia innych psów, nie wyrywa nam ręki ze stawu widząc w oddali kolegę.

              Reasumując: pies może być przyjazny, ale niekoniecznie bez kontroli nad tym :)

              Nauka skupiania uwagi wymaga czasu ale warto w nią inwestować tenże czas.
              Najlepiej uczyć tego za pomocą klikera.
              O szkoleniu klikerowym poczytasz tutaj:
              members.westnet.com.au/b-m/

              A o konkretnie skupianiu uwagi tu:
              members.westnet.com.au/b-m/rozdzial_04/rozdz04d01.htm
              tnij.org/cr9g
              www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/uwaga.html
              Tu jeszcze mały film, ale już w zaawansowawnej wersji:
              pl.youtube.com/watch?v=oVDXTaIsPB4
              • solejrolia Re: A mój cocker boi się ludzi... 28.01.09, 20:02
                SUPER- Dziękuję bardzo za wyjaśnienie!!!
                Pozdrawiam.
                • tenshii Re: A mój cocker boi się ludzi... 28.01.09, 20:07
                  Proszę :)
                  Mam nadzieję, że wdrożycie !!
                  Ucałuj psinę !!
    • weg_anka Re: A mój cocker boi się ludzi... 29.01.09, 21:48
      A jak nauczyć psa, żeby obcych ignorował? Tak by było chyba
      najlepiej.
      • tenshii Re: A mój cocker boi się ludzi... 29.01.09, 21:54
        Dobrze wyczone skupianie uwagi na przewodniku to jest właśnie ignorowanie innych.
        Psy asystenci np są tego uczeni - skupianie uwagi na osobie chorej, i na niczym innym
      • huba-art Re: A mój cocker boi się ludzi... 30.01.09, 08:52
        jak nauczyć pieska skupienia na przewodniku hm

        wymawiasz imie psa i przykładasz smakołyk do ust jednocześnie
        cmokając , piesek patrzy w stronę smakołyku w momencie kiedy wasz
        wzrok się skrzyżuje nagradzasz pieska i tak dalej aż będzie umiał
        wytrzymać kilkanaście sekund patrząc ci w oczy. dalej to trenujesz
        już z ręką coraz niżej a potem z rękoma za plecami. a jeszcze
        później w trakcie spaceru na smyczy.
        czyli imie i piesek patrzy mi w oczy.i nagroda ( na początku to
        smakołyki następnie pochwała ręką a póżniej pochwałą słowna np.
        spróbuj zapiszczeć ,, dobry piesek albo supeeeerrrr)psy lubią
        wysokie tony.:)
        to jest szkolenie skupienia uwagi na pzrewodniku

        • tenshii Re: A mój cocker boi się ludzi... 30.01.09, 11:31
          No wszystko pięknie ładnie, ale to cmokanie na psa jest tutaj niepotrzebne.
          Skupianie uwagi na przewodinku powinno polegać na tym, żeby pies uczył się ją skupiać nieproszony o to. Pies ma sam z siebie spojrzeć nam w oczy. Wówczas klikamy i nagradzamy.
          Po to właśnie jest kliker - ma służyć jako "magiczny" fotograf odpowiednich momentów.
          Pies tak naprawdę nie wie, że to my klikamy.
          Dlatego po dobrym uwarnkowaniu klikera to pies sam będzie się upominał o kliknięcie i smakołyk poczas patrzenia w oczy i sam będzie o to patrzenie w oczy zabiegał - bez zachęcania przewodnika i o to właśnie chodzi.
          Żeby pies zabiegał o naszą uwagę nawet jeśli przewodnik będzie z kimś rozmawiał, będzie czymś zajęty - nie zawsze można cmokać na psa ;)
          • huba-art Re: A mój cocker boi się ludzi... 30.01.09, 18:16
            metod jest kilka ta w moim przypadku w efekcie daje mi kontakt z
            pieskiem po każdorazowym wymówieniu jego imienia.
            jasne że można nie cmokać ale jak klikery leżą w tornistrach
            dzieciaków.
            • tenshii Re: A mój cocker boi się ludzi... 30.01.09, 18:36
              No niby tak - dla mnie skupianie uwagi na przewodniku ma działać nawet jeśli uwaga przewodnika nie jest skupiona na psie.
              Moim zdaniem to jest skuteczne wówczas, gdy to pies podejmuje inicjatywę kontaktu ponieważ oczekuje nagrody za kontakt wzrokowy z przewodnikiem, a nie za to że zareagował na przewodnika sygnał - dla mnie to dwie różne sprawy.
              No i to nie musi być kliker - to musi być coś, co nie jest przez psa kojarzone z panciem - dźwięk, który pojawia się znikąd :)
              • tenshii Re: A mój cocker boi się ludzi... 30.01.09, 19:34
                PS. no i dźwięk ten musi być na tyle charakterystyczny, żeby pies nie spotykał się z nim na co dzień.
                Dlatego właśnie kliker jest tak pomocny - bo brzmi jak niewiele innych spotykanych na co dzień rzeczy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka