Dodaj do ulubionych

Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień

26.07.09, 17:56
Co sądzicie o polskim prawie odnośnie agresywnych psów? Rasowych i
mieszańców. Bo według mnie, w tym temacie prawo na dzień dzisiejszy
jest ułomne i nie chroni ludzi .


brykolandia.bloog.pl/id,4803019,title,Czy-politycy-racza-zainteresowac-sie-wreszcie-niebezpiecznymi-psami,index.html
Obserwuj wątek
    • urania77 Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 31.10.09, 13:50
      raczej powinno być zabronione posiadanie "agresywnej" rasy przez ludzi chorych
      psychicznie, nerwowych, sfrustrowanych, mających blade pojęcie o szkoleniu
      takiego psa
      psy "agresywnych ras" w dobrych rękach są normalnym psami
      w rękach psycholi stają się psycholami,

      najpierw edukacja ludzi
    • dwapsyikot Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 20.01.10, 13:22
      moim zdaniem prawo jest nienajgorsze, ale konia z rzędem temu kto
      pokaże sprawę zakończoną wyrokiem jaki się należy. najcześciej
      cierpią psy, bo najłatwiej uśpić agresywnego psa a pan najwyzej coś
      tam w zawiasach.... stosujmy to prawo , które jest a nie żądajmy
      zaostrzenia, bo to nic nie da.
    • samotna.fregata Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 11.03.10, 09:26

      Według mnie posiadacz psa rasy uznanej za agresywną, bądź posiadającego psa agresywnego zobowiązany byłby do ukończenia z psem kursu "psa towarzyszącego", czyli PT I. Od przewodnika psa zależy jak będzie zachowywał się jego podopieczny. Zdarza się i to dość często,że przewodnik zezwala psu na gonitwę za kotem czy ptactwem, wówczas pies ma mylne skojarzenia, że to co ucieka może być gonione, a w efekcie i zaatakowane . Tu mam na myśli dzieci. Ponadto powinno być obowiązkowe ubezpieczenie od posiadania psa i od odpowiedzialności cywilnej. Nie ważne czy pies agresywny czy nie. Licho nie śpi. Ubezpieczenie na rok to około 60-70 zł. Ja płacę 15 zł od posiadania psa i 60 zł od odpowiedzialności cywilnej.
      • rafal9238 Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 30.03.10, 13:11
        mój przedmówca ma absolutną racje.i zgadzam sie z nim we wszystkim.
    • deodyma Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 18.04.10, 17:34
      nie ma czegos takiego jak rasa agresywnych psow.
      to ludzie sa niezrownowazeni i agresywni.
    • idyla Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 19.04.10, 10:37
      Prawo moze jakies istnieje ale nie jest stosowane.Mieszkam na osiedlu ,bloki
      dwupietrowe.W jednym mieszka malzenstwo ktore posiada psa mieszaniec pidbula
      ,mieszkam na przeciwko i sama bylam swiadkiem napadow tego psa na inne psy a
      nawet ludzi.Po zgloszeniu przyjechala straz miejska i pracownik
      schroniska.Strazacy nawet nie wyszli z samochodu pan z psem czmychnol,ludzie
      tylko sie przygladali(sasiedzi)Kobieta ktora pies przewrocil poszla gdzies.Nie
      rozumie ,tylko czekac az stanie sie krzywda,wlasciciel wyprowadza psa pod
      wplywem alkoholu.Wlasciciel nieodpowiedzialny i agresywny pies, ale ludzie nie
      chca sie wtracac.
    • shecat Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 19.04.10, 13:27
      dla mnie największy mankament to taki, że psa "w typie rasy" może mieć każdy. a
      przecież zdaje mi się, że jak ktoś wydaje dużo pieniędzy na psa z rodowodem, to
      już bardziej świadomie podchodzi i do rasy i do wychowania psa.
      a taki, co bierze za 200 zł "podobnego do amstaffa" nie ma takiej świadomości.
      poza tym te psy "w typie" są groźniejsze od rasowców, bo nikt nie kontroluje
      skojarzeń i miotów.
      dlatego moim zdaniem prawo jest mocno kulawe.

      zreszta teraz spotykam tylu nieodpowiedzialnych wlascicieli, rasowych psow, w
      typie rasy, jak i kundelkow, ze boje sie chodzic na spacery z psem. ostatnio
      pani miala na nieogrodzonej dzialce psa pitbullowatego ktory nie pozwalal
      przejsc po publicznej sciezce nieopodal domu. na moje zawolanie, zeby psa wziela
      babka odpowiedziala, zebym se chodzila po swoich ulicach a tego psa nikt nie
      utrzyma. a ze pies zaczal sie w naszym kierunku zblizac z grozna mina musialam
      sie stamtad zmywac. wyobrazacie sobie?

      ostatnio coraz czesciej zastanawiam sie, czy wogole posiadanie psa nie powinno
      byc jakos ograniczone, poprzedzone jakimis obowiazkowymi kursami czy testami bo
      swiadomosc ludzi na temat psychiki i zachowan psa jest jakas masakryczna. nie
      mowiac juz o psach na lancuchach niewiadomopoco.

      jest tyle do naprawy ze nie wiadomo od czego by sie tu zabrac.
    • dwapsyikot Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 01.05.10, 19:04
      w dalszym ciągu uwazam, że perspektywa 2 lat za kratkami za
      niedopilnowanie( ale bez opcji zawiasowej ) byłaby skuteczna, a tak
      to nawet jak karę śmierci wprowadzą, a nie będą stosowac to i tak
      nic nie da
    • dwapsyikot Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 01.05.10, 19:08
      a z opinią, że nie ma ras agresywnych trudno się zgodzić, skoro są
      psy myśliwkie, gończe, to zapewne również waleczne.a poza tym
      niebezpieczenstwo w przypadku takich ras polega również na ich
      wielkości, w przypadku bulterierów na specyficznej budowie szczęki,
    • bestiatko Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 24.05.10, 20:59
      sama mam psa i wiem ze nie ma psow agresywnych tylko jest niewlasciwe
      podejscie czlowieka do psa. Dodam ze tez mam kotke i pies mieszaniec
      owczarek kaukaski z labratorem jest taki spokojny ze wszyscy mowia
      dookola ze powinien byc grozny a wcale tak nie jest. Oczywiscie ma swoje
      humorki jak kazdy kundel ale trzeba wiedziec jak go wyychowac i na ile
      pies moze sobie w ostatecznosci pozwolic.
      • ola.55 Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 27.05.10, 20:51
        Miałam rottweilera odszedł za tęczowy most Kupiłam drugiego kochane zwierzaki
        .Myślę że gdyby weszła jakaś ustawa by rasy niebezpieczne dawać osobą które są
        normalne może tej psiej tragedii by było mniej Rottki to bardzo wielkie pluszaki
        w odpowiednich rękach bez bicia bez szczucia, bez brutalności która jest tak
        powszechna
        • mmimka Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 29.12.10, 13:03
          To po co są w takim razie te listy grożnych ras?czemu tak dużo jest pogryzień właśnie przez amstaffy i pitbule?czemu chowały się z dziećmi od małego a nagle wstępuje w nie diabeł i zagryzają chyba widać w tym coś czy naprawdę tak cieżko to zauważyć?to są psy nieobliczalne jeden dzień słodki a za chwilę diabeł.Było ok póki nie weszła moda na te bestie pozatym te psy chodowano kiedyś w klatkach na polowania i miały jednego własciciela.W internecie roi się od ogłoszeń za darmo oddam czemu innych ras tyle nie ma do oddania?Czytałam nie jeden artykuł ludzi którzy chodowali te psy byli ich tacy pewni do czasu ataku teraz tego żałują że wzięli.Sama byłam ugryziona przez takiego psa ale właściciel święcie przekonany że pies jest niegrożny do czasu jak rzucił się na niego ale niestety nadal go trzyma.Dla mnie to ludzka głupota brać bombe zegarową pod dach bo tak pozwolę sobie nazawać te psy.Mam małe dziecko i w życiu nie dopuściłabym kundelka do małego a co dopiero amstaffa czy pitbula.Myślę że ludzie powinni się najpierw zastanowić co robią zanim podejmą się opieki nad takim psem.O tragedię nie łatwo gorzej jej uniknać a zdrowie i życie mamy tylko jedno.Pozdrawiam.
          • ola.55 Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 29.12.10, 20:45
            Rottweiler ma swą historie są to psy które wędrowały z armiami rzymskimi pędząc i pilnując stad bydła, broniąc przed złodziejami .Rottweiler, którego nazwa pochodzi od miasta Rottweil, utrzymywany był jako pies rzeźnicki i zaganiający pomagający w pilnowaniu i gnaniu bydła na targ. Jednocześnie służy jako obrona Rottweiler jest psem o silnym charakterze, zdecydowanym i niezwykle odważnym. Związku z dominującym charakterem nie jest to pies dla każdego. Wychować takiego psa tylko odpowiednim postępowaniem bez bicia itp możliwe a izolowanie dziecka od zwierząt nie jest dobre.Pozdrawiam
          • majenkir Re: 30.12.10, 14:08
            mmimka napisała:
            > > Mam małe dziecko i w życiu nie dopuściłabym kundelka do małego


            No coz, kazdy ma swoje pomysly na wychowanie dzieci.
            A co bylo sluszna metoda, to juz czas pokaze ;).
            -
            [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg[/img]
            fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/DFGVvAKpc7hbaVBiqB.jpg
          • antek.eu Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 07.01.11, 09:40
            To, że amstafy i pitbule mają najwięcej na sumieniu to zwykła plotka. Poczytaj nie tylko fora ale i podawane często wyniki badań i statystyki. Z nich wynika, że te dwie rasy są na dość odległych pozycjach. Piszący na tym forum mają rację. Zagrożeniem jest niezrównoważony właściciel.
            • janulo01 Re: Agresywne psy, prawo, a problem pogryzień 07.01.11, 18:40
              Ja wychowałem się od niemowlęcia z psem (owczarek alzacki), moje dzieci też wychowywały się z psem ("erdel"). W domu zawsze były psy (raczej raz dużych), a u nas i sąsiadów dzieci, którym nie broniono do nich dostępu - nie było nigdy żadnych zastrzeżeń czy incydentów. Po tylu latach praktyki kynologicznej uważam, że nie ma psów niebezpiecznych, są natomiast nieodpowiedzialni i niebezpieczni ich właściciele! O charakterze psa decydują: jego rodzice (ich charakter) oraz osoby wychowujące (szkolące) od szczeniaka psa. I tu podstawowa racja: przypadkowo kojarzeni rodzice szczeniaka (szczególnie mieszanie ras) plus głupi, niezrównoważeni psychicznie hodowcy, właściciele to bomba z opóźnionym zapłonem, która może doprowadzić do tragedii. Agresja psiego osobnika nie jest jego winą, a winą w/w ludzi; to oni powinni ponosić za to odpowiedzialność!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka