zimą bardzo.....bardzo często jeździłam na sankach...tak na sankach nie
nartach czy łyżwach
to było tak już dawno...że aż boli..że te chwile nie powtarzają się
i poza słońcem....ciepłem kominka.....obecnością...bliskością...i tuleniem tęsknię
...tęsknię do tej niczym nieposkromionej radości
radości z samej radości
i może ktoś...tak jak kiedyś znowu da się nabrać ...że można "polizać"
metalową uliczną lampę


..tylko raz
ech
pozdrawiam